| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Najlepsza płyta lat 80 |
| The Game |
|
26% |
[ 19 ] |
| Hot Space |
|
12% |
[ 9 ] |
| The Works |
|
7% |
[ 5 ] |
| A Kind of Magic |
|
12% |
[ 9 ] |
| Miracle |
|
40% |
[ 29 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 71 |
|
| Autor |
Wiadomość |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 5:46 pm Temat postu: |
|
|
| Majkel napisał: |
Las Palabras, no cóż nawet na bardzo dobrych płytach może się czasami pojawić coś niezbyt intrygującego, ale mnie ta piosenka specjalnie nie irytuje - na pewno nie można nazwać jej zapychaczem!!! Przypomina trochę klimatem Teo Torriate - to bardzo ważne, że zespół pamięta o swoich wiernych fanach z zagranicy, jakkolwiek bombastycznie by to nie brzmiało (ale bombastyczność też może być fajna, moim zdaniem zespół też traktował tę piosenkę trochę z przymrużeniem oka |
No bez jaj
W czym to niby przypomina Teo? Że śpiewana jest nie po angielsku? A gdzie reszta podobieństw? W tym piękny, nieziemski klimat płyt a lat 70'?
Owszem bombastyczność jest fajna, nawet bardzo, ale gdy jest dobrze robiona. Np. osłuchane do bólu WATC. Owszem bombastyczne, ale czy tandetne? NIe powiedziałbym, a piosenki tego pokroju w latach 80? Lepiej nie mówić.
| Majkel napisał: | | podejrzewam, że gdyby była nagrana przez inny zespół, niemający swoich korzeni bezpośrednio w rocku, byłyaby ona znacznie lepiej (tj. sprawiedliwiej) przez wielu oceniana! |
Gdyby nagrana przez kogoś innego (zwłaszcza przez zespół nie rockowy) to wątpię bym kiedykolwiek o niej usłyszał... i nie wiem czy miałbym czego żałować.
A tak w ogóle słuchając dzisiaj początku Back Chat skoojarzyło mi się z... The Day that never comes...  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 5:58 pm Temat postu: |
|
|
Ależ kurfffa popatrzcie też na to z innej strony - w jak wspaniałej formie był zespół w czasie nagrywania tej płyty oraz podczas fenomenalnej trasy koncertowej!!! Jak wspaniale musieli się czuć ze sobą, widać to w czasie kooperacji na scenie, czego już np. o The Works Tour nie można powiedzieć... Oczywiście potem próbowano nieraz zafałszowywać historię, bo płyta się niezbyt sprzedała; najwidoczniej była za mało komercyjna, co was akurat powinno cieszyć
Nieprzypadkiem też rok 1983 to wydanie Thrillera  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 6:11 pm Temat postu: |
|
|
MOże i zespół był w świetnej formie i dawał zajebiste koncerty, ale czy przez to płyta brzmi lepiej?
Thriller - a co ma jedno do drugiego? Bo nie bardzo kapuję. POza tym Majkel wydał swój krążek chyba w 82  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 6:13 pm Temat postu: |
|
|
Odpieprzyć się od Pain/Pleasure, ok?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 6:15 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | A tak w ogóle słuchając dzisiaj początku Back Chat skoojarzyło mi się z... The Day that never comes...  |
He, he- no faktycznie, podobne brzmienie gitary...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 6:26 pm Temat postu: |
|
|
Wspomniałem Thrillera, bo widzę pewne podobieństwo stylistyczne, a np. "Back Chat" stawiam na jednym poziomie z dajmy na to "Beat It" (i tu i tu świetne solo gitarowe, odpowiednio Briana Maya i Eddiego Van Halena). Poza tym to mniej więcej w tym okresie Freddie rozpoczał owocną kooperację z Michealem Jacksonem, a wszystko to jednoznacznie ukazuje, że Freddie - główny inicjator nowego nurtu w twórczości Queen - był w świetnej formie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 6:29 pm Temat postu: |
|
|
| Majkel napisał: | Wspomniałem Thrillera, bo widzę pewne podobieństwo stylistyczne, a np. "Back Chat" stawiam na jednym poziomie z dajmy na to "Beat It" (i tu i tu świetne solo gitarowe, odpowiednio Briana Maya i Eddiego Van Halena). Poza tym to mniej więcej w tym okresie Freddie rozpoczał owocną kooperację z Michealem Jacksonem, a wszystko to jednoznacznie ukazuje, że Freddie - główny inicjator nowego nurtu w twórczości Queen - był w świetnej formie  |
Miedzy BEAT IT a BACK CAHT IMO jest przepasc
A wspolpraca Freda z Jacksonem byla rzeczywiscie owocna  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 6:36 pm Temat postu: |
|
|
Eee myślę, że np. takie Back Chat:
http://pl.youtube.com/watch?v=jyuYysrCiYs
nie ma się czego wstydzić przy Beat It Zresztą jest to mój drugi ulubiony kawałek z płyty, zdaje się zresztą Fenderku, że też go bardzo chwaliłeś  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 6:37 pm Temat postu: |
|
|
W sumie to nie wiem co mógłbym dodać.
Beat it... toż to już klasyk.
W każdym razie Fenderek, czemu stawiasz Hot SPace wyżej niż The Miracle?
Moim zdaniem Cud jest o niebo (kurde ale słowa dobrałem) lepszy.
Owszem miał potworki, ale mniej niż HS, no i miał kilka naprawdę wybitnych kompozycji. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 6:44 pm Temat postu: |
|
|
Beat It. Klasyk. Wielka kompozycja wielkiego (niegdyś) artysty. Zgadzam się. Na pewno bardziej popularne niż Back Chat, czyli w takim rozumieniu to drugie nie stało się "klasykiem". Ale czy z tego oto powodu nie można tych obu utworów do siebie porównywać???? Ja naprawdę widzę mnóstwo podobieństw i pozytywnych inklinacji pomiędzy Thrillerem a Hot Space (to drugie było pierwsze zresztą ) i wiem (chociaż nie rozumiem do końca, dlaczego), że to może wywołać u wielu salwy śmiechu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 7:01 pm Temat postu: |
|
|
| Majkel napisał: | | Beat It. Klasyk. Wielka kompozycja wielkiego (niegdyś) artysty. Zgadzam się. Na pewno bardziej popularne niż Back Chat, czyli w takim rozumieniu to drugie nie stało się "klasykiem". |
Eh źle się wyraziłem.
Chciałem powiedzieć że ten kawałek ma klasę "wewnętrzną" i nie ma to nic współnego z popularnością.
Natomiast Back Chat...
| Majkel napisał: |
Ale czy z tego oto powodu nie można tych obu utworów do siebie porównywać???? |
Oczywiście że można. Można też porównywać Las Palabras do Innuendo, tylko czy to ma sens? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 7:03 pm Temat postu: |
|
|
Ze szczerego serca chciałbym się zatem dowiedzieć, co takiego złego jest w Back Chat. Serio, bo jestem zszokowany. Dotąd wydawało mi się, że jest on jednym z nielicznych (razem z Under Pressure) utworów z Hot Space, które cieszą się powszechnym uznaniem nawet wśród najzagorzalszych wrogów tej płyty  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 10:22 pm Temat postu: |
|
|
Nie martw się... ja ten kawałek uwielbiam  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 12:46 am Temat postu: |
|
|
Ja też o Back Chat złego słowa nie powiem - bardzo lubię wersję zarówno studyjną jak i live. _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 12:50 am Temat postu: |
|
|
Co takiego złego w Back Chat? Jest na Hot Space.
Ja do kawałka również nic nie mam, jest jednym z lepszych na albumie. Jednak spodziewałem się zupełnie czegoś innego po całej płycie za nim sie za nią zabrałem, stąd też moje rozczarowanie i czasem dostanie się po nosie także i Chat Backowi. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 10:38 am Temat postu: |
|
|
skoro płyty z lat 80 są w połowie dobre, to i tak nie można ich nazwać słabymi ,zresztą oglądając koncerty z tras 84 i 86 nie widzę by zespół był skłócony
jedno mnie zastanawia ,skoro te albumy były tak super hiper komercyjne to dlaczego i Works i AKOM sprzedały się dużo gorzej niż NATW, The Game a nawet Night at the Opera (nawet w sensie ,że to nie jest płyta do radia) ,skąd mam dane...wikipedia ,chyba nie kłamie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 11:15 am Temat postu: |
|
|
Wikipedia akurat czesto klamie (w przypadku Queen wiele przeklaman)- choc nie w tym przypadku.
A czemu? Bo ten ruch (komercja) oplacil sie w Europie- tu sprzedaly sie LEPIEJ- ale kompletnie prawie skonczyl kariere zespoolu w Stanach. Teraz ozbacz jaki to wielki kraj USA, ilu tam mieszka ludzi i jak wielki procent ogolnej sprzedazy przypada na Stany wlasnie. Zawal ten rynek- i ogolna sprzedaz BARDZO idzie w dol. Czemu zespol po Stanach przestal jezdzic po roku 82?
| futureal napisał: | | skoro płyty z lat 80 są w połowie dobre, to i tak nie można ich nazwać słabymi |
Nie wiem jak Ty, ale ja od kogos kto nagral QII albo SHEER HEART ATTACK (nie mowiac od ANATO) oczekuje wiecej niz plyta w polowie srednia. One nie sa nawet w polowie dobre- na kazdej sa moze 2 NAPRAWDE DOBRE utwory, to... troche jak dla mnie malo...
Jak NA NICH, jak na talent jaki ci panowie pokazali na niektorych (wiekszosci!) plyt z lat 70-tych- te plyty sa rozpaczliwie slabe... To chyba normalne, ze od kogos o OGROMNYM talencie oczekuje sie plyt nie srednich, nie w polowie-w-miare-ok, ale czegos wiecej... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 4:06 pm Temat postu: |
|
|
| no to jest dziwne, bo przecież zawsze komercja opłacała się w USA ,nie w Europie, nie no naprawdę mnie to dziwi, bo faktycznie dostrzegam komercjalizację Queen, ale że tak powiem wszystko robione z klasą ,a to że płyty z lat 70 lepsze to mnie przekonywać nie trzeba ,ale ja staram się patrzeć na Queen całościowo,tymbardziej że cały czas grali w jednym składzie, o ile Works brzmi czasem plastikowo, to Miracle już na pewno nie i tam masz conajmiej z 4/5 świetnych utworów |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 4:32 pm Temat postu: |
|
|
| futureal napisał: | | no to jest dziwne, bo przecież zawsze komercja opłacała się w USA ,nie w Europie, |
Inaczej wygladala europejska komercja w latach 80-tych (najwieksze tryumfy swiecil plastikowy pop- i w te strone niestety poszlo Queen) a inaczej w Stanach (tak krolowal melodyjny rock a na poludniu- zreszta do tej pory- slucha sie Lynyrd Skynyrd zcy ZZ Top) USA zawsze bylo przyjazne dla rocka- absolutnie nie dziwie sie ze uklon w strone europjskiej mody lat 80-tych skonczyl zespol za Atlantykiem.
MIRACLE... nawet jesli rzeczywiscie byloby dobre- bylo za pozno, zreszta- INNUENDO wcale sie rewelacyjnie w USA nie sprzedalo... za pozno- od 1982 Queen nie isttnialo w swaidomosci fanow rocka za Atlantykiem, zas milosnikow plastikowego popu nie byla wystarczajaca ilosc. Zespol od 82 roku tam nie koncertowal, a to ogromny brak promocji...
Popatrz co sie sprzedawalo i jaka muzyka wychodzila w Stanach kiedy Queen nagrywalo "klasyki" w stylu radio Ga-Ga... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 4:36 pm Temat postu: |
|
|
no właśnie nie wiem jaka, masz na myśli heavy-metal? bo to były złote czasy dla tej muzyki (na całym świecie) co jeszcze no thrash ale to jeszcze nie wtedy, nie mam więcej pomysłów
to czego nienawidzisz akurat pudel w USA rządził, jak najbardziej komercja, ale to też raczej bliżej roku 1990 niż 1980 ,a co do tego południa, to wiadomo ,ale nie od dziś wiadomo że główne ośrodki to NY i LA (niestety)
a jeszcze do Works i AKOM, zrobić z nich jedną płytę ,byłoby ok,bo faktycznie pomysłów tam brakowało |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 5:56 pm Temat postu: |
|
|
To ja może jeszcze raz się w tym temacie wypowiem, jako osoba której zainteresowania muzyczne nie ograniczają się tylko do rocka.
Z tego punktu widzenia nie razi mnie to, że zespół w latach 80-tych poszedł w stronę pop-u. Jedyne zastrzeżenie jakie mam do płyt HS, Works i AKOM to jest poziom tych tzw. "wypełniaczy". I nie chodzi tu o porównywanie ich do utworów z lat 70-tych. One wyraźnie odstają nawet od tych co lepszych kawałków z lat 80-tych. Bo pop też można zrobić albo na dobrym poziomie, albo na żenującym. Zresztą, w latach 70-tych zespół też żonglował różnymi stylami. Ale właśnie - robił to na poziomie. Tu zaczerpnął coś z Zeppelinów, tam z Beatlesów, dodał coś od siebie i stworzył zupełnie nową, doskonałą JAKOŚĆ.
A co mamy w latach 80-tych? Weźmy takie Man On The Prowl. W założeniach to chyba miało być jakieś nawiązanie do Presley'a. A wyszedł z tego - niestety - Shakin Stevens. Albo (mój "ulubieniec") Pain Is So Close To Pleasure. Co to niby do cholery ma być? Takie coś mogłoby się znaleźć na płycie Boy'a Georga, albo Jimmy'ego Sommervilla, ale nie na albumie QUEEN. Ja poznałem płytę AKOM w roku 1988, gdy słuchałem głównie pop-u. Ale już wtedy ten kawałek mi się nie podobał.
To tyle. Dziękuję za uwagę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 11:42 pm Temat postu: |
|
|
Wiedziałem, że wyjdzie na moje, nikt nie odważy się podskoczyć Back Chat  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 11:46 pm Temat postu: |
|
|
| Majkel napisał: | nikt nie odważy się podskoczyć Back Chat  |
Lepiej brzmi w wersji live...  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 11:49 pm Temat postu: |
|
|
Ja nieśmiało wyrażę swoją opinię, która będzie głosić że Black Chat jest:
Dobre jak na standardy Hot Space.
Słabe jak na Queen, nie tylko to z lat 70', ale też to z późniejszych lat.
A Freddie krzyczący "Merci beaucoup"...
Toć to Calling przy tym to klasyk. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Pią Lis 14, 2008 11:51 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | Lepiej brzmi w wersji live... |
Zależy jak kto lubi
Najlepiej brzmi w 5.1 z solówką w centralnym głośniku.
Live również spoko, jednak to surowe chłodne brzmienie z albumu (dvd) przemawia do mnie bardziej. Mogli by podać całe "Hot Space" w DVD Audio w najbliższym czasie... _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 12:09 am Temat postu: |
|
|
My się cieszmy, że Brian wygrał bitwę o solo, bo tak to znowu by było nieprzyjemnie . I jasne, że brzmi lepiej w wersji live (jak i wszystko z Hot Space), nie mniej jak na ten album to wybija się i to znacząco . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 12:21 am Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | nie mniej jak na ten album to wybija się i to znacząco . |
Sam ten fakt powinien dużo mówić o albumie. Przecież, gdyby coś takiego umieścić na Magicu... ludzie jak wy byście tą płytę wtedy wyklinali (A Kind)... chociaż w sumie i tak to wszyscy robią  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 12:24 am Temat postu: |
|
|
| Mandey napisał: | | Mogli by podać całe "Hot Space" w DVD Audio w najbliższym czasie... |
Wypluj i to jak najdalej potrafisz.
Jak wydadzą QII, SHA, ADATR i JAZZ- wtedy możesz szukać gdzie spadło
| NAR napisał: | ludzie jak wy byście tą płytę wtedy wyklinali (A Kind)... chociaż w sumie i tak to wszyscy robią  |
Zdziwisz sie- ale akurat IMO BACK CHAT by MAGICowi pomogło... Jest aż TAK źle  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 12:26 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | mike napisał: | nie mniej jak na ten album to wybija się i to znacząco . |
Sam ten fakt powinien dużo mówić o albumie. Przecież, gdyby coś takiego umieścić na Magicu... ludzie jak wy byście tą płytę wtedy wyklinali (A Kind)... chociaż w sumie i tak to wszyscy robią  |
Oj nie wszyscy wyklinają Tragica, ja nie . Tyle, że Hot Zboki są bardziej wyraziści, bo to zboczeńcy chorzy na musk, a MY (prawda Mumin) mamy sentyment do A Kind Of Magic . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 12:30 am Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | (...) a MY (prawda Mumin) mamy sentyment do A Kind Of Magic . |
Pewnie! W wieku 2 lat znałem już całe AKOM i wiecie, wspomnienia.
Bo ja fanem queen od zygoty byłem.
Ale faktycznie po przesłuchaniu całej dyskografii Królowej to coś mi każe wracać do AKOM, jak słucham jest fajnie i w ogóle. xD
Zakłądam, że to coś co mi rozkazuje to sentyment.... _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|