| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 10:46 am Temat postu: Po Wiedniu 2008: Recenzje i zdjęcia |
|
|
tyna ma pałeczkę prosto od Rogera!!! A Karolina wydębiła drugą parę od technicznego! Od drugiego technicznego wydębili kostki! dłuuższa historia, będą na forum, opowiedzą)
ROGER wylazł w masce na '39 !!!!! LOL!!!
BYŁO ZARĄBIŚCIE!
póki co tyyyyyle ode mnie
EDIT:
Posiadam zdjęcia swoje (tylko z Wiednia), od Zbyszka, tyny i Karoliny oraz dagi. Trochę tego jest. Jakby ktoś był zainteresowany to będę pewnie nagrywać płytki DVD i wysyłac pocztą. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 3:29 pm Temat postu: |
|
|
Kurde to bylo niesamowite !
Przez caly koncert stalem z Tynka i jej ladnie pilnowalem ... wystarczylo sie tylko na chwile obrocic by cos zwojowala i z nieba wygarnela peleczke Rogera ! Zasada "gdzie dwie sie bija, tam Tyna korzysta" jest jak najbardziej aktualna i prawdziwa
Poza tym rowniez dzieki Tynie udalo sie po koncercie otrzymac dwie kolejne paleczki Rogera od jego technicznego, kostki od Pet'a i przeprowadzic fajna rozmowe z tymi Panami. Pozniej jak doszla Tynka i reszta ekipy na samej gadce sie nie skonczylo, moglismy sobie zrobic z technicznymi zdjecia i otrzymac kolejne kostki od Pet'a, m.in. six pence'owke.
Ta mila sytuacja sprawila, ze nie plakalismy za brakiem autografow od Bri i Rogera, ktorych mielismy tylko okazje zobaczyc jak wyjezdzali swoimi Mercedesami.
Szersza relacja ... coming soon  _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 4:38 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 5:40 pm Temat postu: |
|
|
Nie no nieżle nieżle tyle pałeczek No czekamy na relacje...gratulacje Roger w masce?! Nie będę pyatć czy tlenowej...  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magda:)

Dołączył: 11 Lis 2003 Posty: 541 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 6:02 pm Temat postu: |
|
|
tak cholernie mi przykro, że nie bawiłam się z Wami  _________________ Keep Yourself Alive |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 6:40 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | ... łącznie o małej tragedii. |
LOL!
Nic nie usuwając, zdjęcia z Pragi - 2,14GB, zdjęcia z Wiednia - 3,65GB
Zaraz trochę wstawię swoich tutaj. Rogera w masce mam tylko filmik. A nie bede sie (i nie lubię tego robić) rozdysponowywac innych zdjęciami na publicznych forach, chyba ze wlasciciel puscil wczesniej je juz w obieg. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 7:02 pm Temat postu: |
|
|
RE WE LA CJA - pomimo tego, że siedziałem na górze
Również później pokuszę się o nieco więcej na ów temat. Wracaliśmy razem ze Zbychem i ledwo wszedłem do domu, zjadłem coś, opowiedziałem matuli, jestem na forum. Dostałem też maila z Wiednia, więc później zarzucę Wam zdjęcia, które zrobiliśmy z Alexandrą.
Rock on! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anna A. B.-C.-May

Dołączył: 14 Cze 2008 Posty: 121 Skąd: Jasło
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 7:14 pm Temat postu: |
|
|
sQbani posiadacze pałeczek.....
maskę widziałam... Na pierwszy rzut oka, z Kaczorem mi się skojarzyło xD _________________ Lost, lost and never found
I must have called him
A thousand times
Sometimes I think
He's just in my imagination |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 7:26 pm Temat postu: zdjecia 10 |
|
|
  
  
  
  
    _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 8:34 pm Temat postu: |
|
|
Napiszę, póki pamiętam
Po koncercie i nieudanej próbie uzyskania autografów (Brian pomachał z samochodu), razem z Crystalem i qMichałem udaliśmy się do budki z napisem WURST po hot dogi. qMichał zamówił zwykłego hot doga za 2€, ja poprosiłem po polsku o "to samo" i poDANKEwałem, po czym Crystal tako rzecze:
"Ein hot dog mit Frankfurt"
Ponieważ nie sprecyzował, czy chodzi mu o ten nad Menem bądź Odrą, dostał tylko frankfurterkę. Zresztą pani obsługująca była Polką i chyba zdała sobie sprawę, że nie ma tak wielkiej buły aby zmieścić którykolwiek Frankfurt. Musztardy też. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 8:52 pm Temat postu: |
|
|
W dwóch ręcach już miałem pałeczkę Rogera no!!!! Tylko, że potem rzucił się na mnie austriacki fanklub, a z tymi obrzydliwymi Niemrami trochę trudno walczyć...przynajmnie, nie przegrałem ,tak jak Corax w Pradze, z bandą Słowaków
Tego koncertu pod względem emocjonalnym nie przeżywałem już tak bardzo, popłakałem się tylko przy Bijou, ale za to wrażenia wiązane z miejscem, gdzie z Asią i Leniem wylądowaliśmy... Góra 3 metry od Briana śpiewającego LOML i nieco więcej od Rogera przy AKOM bądź IILWMC. No ileż razy Brian grał solówki na wyciągnięcie ręki...również PAula można było obserwować z bliska i powiem Wam, niski on jakiś
Setlista oczywiśie ta sama, więc trochę się wkurzyłem pod koniec, ze po tym jakie są światła moża ze 100% pewnością trafić co zaraz będzie grane. Tu niestety chłopaki zawiedli polskie nadzieje
Brian nam pomachał z limuzyny...też to było przeżycie. Wolę nie myśleć, co by było, gdyby się zatrzymał...
Za 30 euro kupiłem najbrzydszy T-shirt w moim życiu, z trasy oczywiście. Absolutnie nie żałuję
Zdjecia, w przeciwieństwie do Pragi, robiłęm, pewnie jutro je gdzieś umieszczę. Jakość pewnei słaba, ale miejsce z jakiego były robione...mniamam, że z najlepszego w całej Stadthalle
Paul pomylił się w I Want It All..."Advanture seeker...a nie, to jeszcze nie teraz? Brian, to ty teraz solo grasz"?
Afterparty wiedeńskie polegało na tym, że weszliśmy do zatłocoznego i dusznego pubu, gdzie prawie nikt nie zwrócil na nas uwagi, odlaliśmy się i wyszliśmy :]
Jedna z podróży mojego życia, cholera. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 11:20 pm Temat postu: |
|
|
Supcio zdjęcia anulka_rafaleq . Bliziutko  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 02, 2008 11:36 pm Temat postu: |
|
|
| justysbk napisał: | Supcio zdjęcia anulka_rafaleq . Bliziutko  |
A dziękuje.
Barierka plus 10x zoom.
Ale aparat nie najnowszy takze na 400 ISO szumi bardziej niz najnowsze malpki. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Lis 03, 2008 10:16 am Temat postu: |
|
|
W Wiedniu wejście i cała organizacja była duuużo lepsza. Jak już pisałem we wcześniejszym poście - miałem ochotę pozabijać te babsztyle z austriackiego fan klubu. Ogólnie miejsce miałem genialne, obok siebie le_mmora i Asię... Szkoda, że wszyscy byliśmy rozproszeni. Rozwalił mnie Roger w tej masce i Brian podczas '39
Brian: "You wanna sing?"
Publika: "YEAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAHHHHHHHH"
Brian: "NOT!"
<śmiech na sali>  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Lis 03, 2008 9:40 pm Temat postu: |
|
|
Tak jak pisałam na początku posiadam zdjęcia od:
anulka_rafaleq ( )
daga
Zbycha K.
tyny i Karoliny
Uporządkuje to dzisiaj i jak ktoś chce wysyłam pocztą (POLSKĄ!) także potrzebne mi są adresy. Ewentualnie w przyszlym tygodniu bede w domu, mam lepszy net tam, moge gdzies w rzucic na net. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2008 1:02 am Temat postu: |
|
|
Za forum QFC post z 3 listopada 2008
| Cytat: | | The paper reported today that there was free-flowing red wine and champagne backstage - so the plane had to wait and Roger checked into the Intercontinental. |
 _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2008 2:55 pm Temat postu: |
|
|
Wyjazd do Wiednia rozpoczal sie sniadaniem "kontynentalnym"...w Pradze. Po sprawnym opuczszczeniu hotelu dolaczlismy do ekipy "slaskiej",ktora juz oczekiwala na nas w autokarze. Po przywitaniu sie z Zbyszkiem,Calina,Qubikiem (chco juz wczesniej widzelismy sie na koncercie badz afterparty) i reszta rozpoczelismy kolejny wojaz. Wiekszosc uczestnikow byla wrecz niezywa (vide:Mack) ale ciezko sie dziwiac biorac pod uwgae fakt,iz niektorzy nie spali wcale.Na ich tle ekipa warszawska (plus Anulka,Corax i usmc) mialo prawo prezentowac sie okazalej Podroz do Wiednia juz oczywscie spokojniejsza niz ta do Pragi a i ja staralem sie oszczedzac mocno juz zniszczony glos po szalenstwie poprzdeniej nocy. Niemniej atrakacja okazalo sie postoj w "zajedzie pod smokiem" a w szczegolnosci kupowanie kanepek i ..lodowki.
Do Wiednia dotarslismy zgodnie z planem. Tym razem "zwiedzanie" miasta polegalo na tym,ze wraz z uroczym towrzystwem najpierw Owcy,Leniu i Crystala szukalem (bezksutecznie) kantoru a pozniej juz wspolnie z kolega usmc bankomatu (skutecznie).Ta czesc miasta,ktora zobaczlismy ma sie nijak do tej jaka dana bylo nam ogldac 3 lata temu. Sila wiec rzeczy Wieden wiec zrobil na mnie gorsze niz Praga wrazenie..Wrazenie natmiast zrobili na mnie Klin,Mack i Owca,ktorzy namierzyli Rudiego Dolezala (siedzial sobie spokojnie w barze na tylnym wyjsciu) a przy okazji utwierdzili mnie w przekoananiu,iz na hale mozna wejsc...od tylu.Razem z usmc dolaczylismy wiec do nich,zobaczalismy Rudiego i juz na poltora godziny przed koncertem mielismy dogodne miejsce.Ja uznalem,ze az tak dlugo czekac nie trzeba i spokojnie poszedlem jeszcze na piwko,hot-doga i kupic kuszelke dla siebie i Macka.Do reszty,po tych zakupach dolaczylem bez wiekszych problemow i znow stalismy wiec przy samej barierce,tym razem jednak z lewej strony (w Pradze bylismy po prawej). Koncert rozpoczal sie niemal punktualnie. Podobnie jak w wypadku Pragi na trybunach i plycie byl niemal komplet.Hala wiedenska jest jednak mniejsza a i publicznosc znacznie bardziej statyczna (stad niemal wszyscy nasi byli pod sama scena bez problemow dostajac sie pod barierki z obu stron i pod wybieg-dzieki temu wszyscy bylismy w jednym promieniu w stalym,wzrokowym kontakcie-w nagrode dla polskiej ekipy...Tyna zlapala paleczke Rogera:)). "Hammer to fall" i "Tie your mother down" ponownie wywolaly w nas energie, o ktora (poprzez ogromne zmeczenie) sie nie podejrzewalismy.Dalej setlista byla identyczna jak w Pradze.Z drobna oczywiscie roznica.Brian przed "Love of my life" (znow wraz z "Bijou" najpiekniejszy moment koncertu) zagral aksutyczna wersja "Nad pięknym,modrym Dunajem".Bylo tez pare innych ciekawostek:maska,ktora mial na sobe Roger wychodzac do "39", akompaniament perkusity przed kazdym kolejnym czlonkiem bandu (Jammie,Spike,Danny) pojawiajacym sie na scenie przed wspominaym wyzej utworem.Byl tez wpadki.Glownie Paula.Drobne jak ta przy "Crazy..." jak i giganty jak ta w "I want it all..".Przy "Radio ga ga" tym razem mocnniej skupilem sie "vidoklipie" z "Metropolis".Bardzo fajne rozwiazanie. Drugi raz z rzedu swietne wrazanie zrobilo na mnie "Bad company" a kompletnie zawiodlo "C-lebrity". Przy "We belive"nawet sie wczulem i (nie bijcie)nawet mi sie podobalo (moze to przez okres jaki w zyciu przechodze...).Pozostale utowry wypadly niemal identycznie jak w Pradze.Niemal bo muzycy widzac tym razem gorsza publicznosc az tak sie nie nakrecali (choc widac bylo,ze swietnie sie bawia) a i ja tym razem do sprawy podeszlem mniej emocjonalnie a bardziej obiektywnie. Niemniej jednak znow koncert udal sie znakomicie a inne mocne momenty to "I want to break free","Cosmos rockin","Surf's up" czy, o dziwo bardzo dobrze wykonany "The show must go on".Roger znow rzucil na kolana swoim solo.Zreszta,podobnie jak w Pradze wszyscy byli w wielkie formie. Moim bohaterm obu koncertów byl jednak Briam.Wyglada on znacznie lepiej niz 3 lata temu!Zreszta,nie tylko on...Tym razem wspolnie z Mackiem,Klinem i usmc zdecydowaimsy sie opuscic hale jeszcze podczas trwanie "We will rock you" by spokojnie dostac sie za kulisy (co udalo mi sie 3 lata temu wspolnie z Sivulcem).Niestety tym razem nie mielismy juz tyle szczescia i jedyne co bylo nam dane (wraz z reszta fanow z Daga na czele) to zobaczyc Briana odjezdzajacego po koncercie limuzyna. Pozniej dlugi powrot do autokaru,Crystal kupujac hot-doga z Frankfurtem i symboliczny udzial na austatckim afterparty, na ktorym do tanca chcialem wciagnac Caline. Powrot do Polski uplynal pod znakiem "wywiadu z Crystalem".Nad ranem bylismy w Krakowie.Tam jeszcze spotkanie z Ola a nastepnie wraz z Daga,Crystalem i Lemurem spokojny powrot do Warszawy.Bardzo zmeczony ale i badzo szczesliwy do domu dotarlem ok. 14.00. Rock on!!! _________________ "You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo, be free be free
Surrender your ego - be free, be free to yourself"
7 miejsc na podium w Wyborach Forumowych 2012 !
www.klasykarozrywki.pl - Wydawnictwo, Usługi Dziennikarskie, Usługi Reklamowe, Internetowa Księgarnia Muzyczna, Turystyka Koncertowa, Imprezy i Projekty Kulturalne
www.sklep.klasykarozrywki.pl - Internetowa Księgarnia Muzyczna
Ostatnio zmieniony przez q_michal dnia Wto Lis 04, 2008 3:19 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Lis 04, 2008 8:00 pm Temat postu: |
|
|
Pierwsze rzędy? Zazdroszczę Wam. Ja byłem gdzieś z boku na trybunach siedzących. Ogromne wrażenie! Zwłaszcza dla człowieka, dla którego Queen stanowi nieodłączną część od małego dziecka i który do pewnego momentu nie wierzył i nie miał szans na zobaczenie tej dwójki, która odcisnęła na jego życiu duże piętno.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sro Lis 05, 2008 12:03 pm Temat postu: |
|
|
Okej. Ponieważ ciężko forum chodzi, napiszę tutaj. Zdjęcia wysłalam pocztą wczoraj wieczorem priorytetowym poleconym. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sro Lis 05, 2008 10:42 pm Temat postu: |
|
|
Na następną trasę, to ja wam, moi drodzy, radzę przypomnieć sobie słowa "Stokrotki", albo jakiegoś innego polskiego "hiciora"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sro Lis 05, 2008 11:06 pm Temat postu: |
|
|
Hehehe... Poraz pierwszy, nie licząc politechniki - bo to nie wycieczka, widziałam żeby kolejka do kibla była dłuższa u facetów.  _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sro Lis 05, 2008 11:11 pm Temat postu: |
|
|
A ja tak ogolnie mowie (pisze), nie odnosząc sie koniecznie akurat bo i ze dlatego poniewaz na do tej konkretnej sytuacji ze zdjęcia.  _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 4:18 pm Temat postu: |
|
|
Nasze zdjecia umiescilismy na mojej stronce InvincibleQueen.prv.pl w dziale 'Galeria/Tour'08'
Bezpośredni link:
http://www.inqueen.republika.pl/galeria08.html
Milego przegladania _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|