| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
E.

Dołączył: 10 Mar 2009 Posty: 10
|
Wysłany: Wto Mar 17, 2009 10:49 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | Ja mam ten koncert Queen na DVD z Japonii '85 i odradzam kupowanie go. Jakość obrazu pozostawia wiele do życzenia, a dźwięk jeszcze gorszy. Prawie się tego słuchać nie da. Oglądałam ten koncert chyba tylko 2 razy i musiałam ustawiać głośność w telewizorze chyba prawie na maksimum żeby coś w ogóle było słychać, jednym słowem jakość jak VHS. Myślałam nawet czy by tego koncertu nie opchnąć na Allegro, ale zdecydowała dusza kolekcjonera no i fakt, że ten okres w karierze Queen akurat bardzo lubię . Dlatego lepiej moim zdaniem spożytkujecie te pieniądze jak sobie kebaba kupicie .
A dzisiaj w Media Markt widziałam jakieś nieoficjalne wydanie DVD z jakimiś filmami dokumentalnymi i wywiadami Queen i na okładce był cytat podpisany: "Freddy Mercury" . |
To pewnie jakiś niskobudżetowy ten film...  _________________ 'If I could only reach You. If I could make You smile...' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
pablov1982

Dołączył: 19 Gru 2008 Posty: 132 Skąd: wawa
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 8:50 am Temat postu: |
|
|
Ja mam Japan na Dvix i jakoś średnio po drodze mi kupować to DVD z gazety, kiedyś tam pisałem że ostrzę sobie zęby na "Bowl" DVD i raczej na to będę kitrał kasę  _________________ "Oh oh people of the earth
Listen to the warning
The Seer he said
Beware the storm that gathers here
Listen to the wise man" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 12:38 pm Temat postu: |
|
|
W związku z że tym kupiłem wszystkie części kolekcji które miałem kupić mam kilka pytań
| H\Sheer Heart Attack napisał: | | oraz wielbiony przez fanów Bring Back |
Kto go tak wielbi?
| H\The Miracle napisał: | | Zdaniem Briana The Miracle jest jednym z najlepszych utworów Freddiego |
Pewni jesteście???
| H\The Works napisał: | | Powrót do rockowych korzeni |
To tyle, potem może wiecej dopisze  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 2:38 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: |
| H\Sheer Heart Attack napisał: | | oraz wielbiony przez fanów Bring Back |
Kto go tak wielbi?
|
Ja  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 2:45 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | | H\Sheer Heart Attack napisał: | | oraz wielbiony przez fanów Bring Back |
Kto go tak wielbi?
|
Ja tez...
| AveQueen napisał: |
| H\The Miracle napisał: | | Zdaniem Briana The Miracle jest jednym z najlepszych utworów Freddiego |
Pewni jesteście???
|
Tak, nawet mam gdzies ten wywiad- BA. Zdaje sie jest na DVD Greatest Video Hits II w bonusach. Tak- Brian uwaza THE MIRACLE za jeden z lepszych utworow Freda- m.in. obok FLICK OF THE WRIST. Moze i ciezko uwierzyc, ale tak mysli Brian (pamietaj- ten facet napisal WE BELIEVE wiec...)
| AveQueen napisał: | | H\The Works napisał: | | Powrót do rockowych korzeni |
|
Tego tez absolutnie nie rozumiem... Choc z drugiej strony- w porownaniu z Hot Space- jakis tam powrot do bardziej tradycyjnego brzmienia byl. Ale do rockowych korzeni? Na pewno nie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kociarz
Dołączył: 01 Wrz 2008 Posty: 177
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 4:15 pm Temat postu: |
|
|
| Jakoś bez wiekszego echa przechodzi druga część "at the bowl" Mogli zupełnie zrezygnowac z tekstu , bo tego jest chyba najmniej w tej części- za to dużo fotek .Brak opisu jakiejkolwiek piosenki. Plusem jest to ,że folię z opakowania jest wreszcie za co złapać i rozerwać |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 4:24 pm Temat postu: |
|
|
No ta folia wygodniejsza jest już od ładnych paru tygodni. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 4:48 pm Temat postu: |
|
|
| KInd Of Magic napisał: | | One year Of Love był ostatnim singlem z Kind Of Magic |
| Wikipedia napisał: |
Single z albumu A Kind of Magic
1. "One Vision"
Wydany: 4 listopada 1985
2. "A Kind of Magic"
Wydany: 17 marca 1986
3. "Friends Will Be Friends"
Wydany: 9 czerwca 1986
4. "Who Wants to Live Forever"
Wydany: 15 września 1986
|
Nie to ze się czepiam ale sam ciekaw jestem
| Live Magic napisał: | | pożegnanie wokalisty ze sceną |
Przecież to nie było pożganie ze sceną
To tyle[narazie ] _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 4:54 pm Temat postu: |
|
|
Wymieniasz za wikipedia single angielskie. Ale wyszly inne utwory na singlach, poza Anglia. PAIN IS SO CLOSE TO PLEASURE- nawet jest wersja wydluzona o dodatkowe solo, nawet niezle- PRINCES OF THE UNIVERSE i wlasnie ONE YEAR OF LOVE. Sam mam francuski winyl 7" z Lambertem. I chronologicznie to chyba faktycznie ONE YEAR bylo ostatnie. Ale- mogli to bardziej (lepiej) wyjasnic. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 5:11 pm Temat postu: |
|
|
A nie, tego nie widziałam, na tamtym było zdjęcie na okładce Freddiego z lat 80-tych . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 5:27 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Wymieniasz za wikipedia single angielskie. Ale wyszly inne utwory na singlach, poza Anglia. PAIN IS SO CLOSE TO PLEASURE- nawet jest wersja wydluzona o dodatkowe solo, nawet niezle- PRINCES OF THE UNIVERSE i wlasnie ONE YEAR OF LOVE. Sam mam francuski winyl 7" z Lambertem. I chronologicznie to chyba faktycznie ONE YEAR bylo ostatnie. Ale- mogli to bardziej (lepiej) wyjasnic. |
Rozumiem dzięki  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Sro Mar 18, 2009 11:00 pm Temat postu: |
|
|
Tak Daga, właśnie to widziałam, ale jak nawet imienia wokalisty nie potrafią poprawnie napisać, to ja nie jestem ciekawa co jest w środku . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 12:24 am Temat postu: |
|
|
Kupiłem w kiosku BOWL vol2 (Under Pressure wyszło im świetnie ) i postanowiłem, że kupię jeszcze Wembley i będę miał wszystkie pełne oryg. koncertówki Queen (nie mówię o live magic, bo nie mam jej ze względu na poucinane utwory). Mimo, że mam dvd Japan 85 (jakość mogła być przecież o wiele gorsza, więc nie narzekam) kupię tę z DZ THE TIMES.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 1:04 am Temat postu: |
|
|
Ja dzisiaj po przesłuchaniu 'Live at the Bowl vol.2' czuję się lekko zawiedziony... Utwory praktycznie wszystkie te same co na poprzednich koncertówkach wydanych do tej pory przez GW, a i niemalże identycznie wykonane(no może poza tą solówką Briana w "Get Down, Make Love", która brzmiała tym razem nieco inaczej niż na 'Live Killers'), a część operowa Bohemian Rhapsody to nawet wręcz z playbacku puszczona... :/ Chociaż z drugiej strony rozumiem, że to jednak utwór trudny do wykonania w całości na żywo.
Tak więc to dla mnie właściwie żadna nowość ten album, ale na szczęście na następnych koncertówkach mają podobno być nowe kawałki(nowe w sensie, że nie grane wcześniej na koncertach) i też ma być ich więcej. Już ostrzę sobie na nie zęby.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 1:30 am Temat postu: |
|
|
staying power, back chat, action. nie ma na live at the bowl nowych kawalkow?
hmm uwaga, to bedzie jak uswiadomienie, ze nie ma swietego mikolaja: srodek bo rhap ZAWSZE puszczany byl z tasmy, jesli grali w calosci _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 1:40 am Temat postu: |
|
|
| Bizon - utwory, które wymieniłeś pochodzą z vol1, a koledze Mefju chodziło o vol. 2. Natomiast na vol 2 jest "Fat Botttomed Girls" i"Crazy little thing called love", których nie było na Live Killers i Live Magic. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 1:46 am Temat postu: |
|
|
ale co za roznica , ze byly w jednej albo drugiej czesci? to jest jeden koncert, powinien byc traktowany jako jedna calosc. jaki jest sens oceniania koncertowki tylko po jej drugiej czesci? normalne, ze zespoly czesto grają najwieksze hity na koniec koncertu na kolejnych trasach. zresztą, od montrealu minal ledwie rok, wiec to normalka, ze pewne partie koncertu są podobne. dla zadnego fana nie powinno byc to zaskoczenie, przeciez nie od dzisiaj wiadomo, ze nie byl to zespol zmieniajacy set co wieczor. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 1:59 am Temat postu: |
|
|
| Bizon - Przyznaję Ci rację. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 3:36 am Temat postu: |
|
|
Jakby na to nie patrzeć- to Milton Keynes (oprócz genialności muzycznej- to jeden z najlepszych koncertów Królowej i kropka) jest najciekawszym wydawnictwem Queen jeśli chodzi o setlistę. Najmniej ograna, przynajmniej póki nie ujrzymy Hammy 75 czy innego Houston... Czyli przez najbliższe 23 lata...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 6:31 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | zresztą, od montrealu minal ledwie rok, wiec to normalka, ze pewne partie koncertu są podobne. dla zadnego fana nie powinno byc to zaskoczenie, przeciez nie od dzisiaj wiadomo, ze nie byl to zespol zmieniajacy set co wieczor. |
A gdzie ja wspomniałem coś o koncercie w Montrealu? Ja porównywałem te wersje tylko do poprzednich koncertówek wydanych przez GW(czyli Live Killers i Live Magic jak na razie), a nie do wcześniejszych koncertów wogóle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 10:07 pm Temat postu: |
|
|
wciaz -> jaki jest sens oceniac koncertowke po jej drugiej plycie i dziwic sie, ze koncowka jest taka sama jak na innych koncertach? zwlaszcza, ze jesli jestes fanem queen, to nie powinno byc to dla ciebie zadną niespodzianką, bo oni set zmienialo raczej rzadko.
co do wykonan, to akurat jak dla mnie, tre z live at the bowl biją na glowe wszystko z wembley, a tym bardziej z live magic. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 10:17 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju254 napisał: | | część operowa Bohemian Rhapsody to nawet wręcz z playbacku puszczona... :/ |
A na Live Killers to co było? Też był playback. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 10:31 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | wciaz -> jaki jest sens oceniac koncertowke po jej drugiej plycie i dziwic sie, ze koncowka jest taka sama jak na innych koncertach? zwlaszcza, ze jesli jestes fanem queen, to nie powinno byc to dla ciebie zadną niespodzianką, bo oni set zmienialo raczej rzadko. |
Mnie nie chodziło stricte o samą końcówkę, tylko bardziej o album jako całość - znaczy się mówię tylko o ostatniej płycie, a nie o całym dwupłytowym koncercie. Co do pierwszej części tak nawiasem mówiąc to owszem jest sporo nowych kawałków, których nie ma na 'Live Killers' lub 'Live Magic' i w sumie nie miałbym się tutaj czego przyczepić, tyle, że po prostu wiele z nich niestety nie przypadło mi do gustu, no ale to już inna sprawa.
Ale spoko, generalnie rozumiem do czego zmierzasz.
No ale mimo to pomijając już tą końcówkę, która zawsze na koncertach jest ta sama(co do tego to już czepiać się nie będę) to reszta tej drugiej płyty też ma IMHO w sumie podobny repertuar do pozostałych(wydanych do tej pory przez GW)i podobne wykonanie, a zaledwie dwie nowe które tam są('Fat Bottomed Girls' i 'Crazy Little Thing Called Love')to do mnie niestety nie trafiają.
| cinas91 napisał: | | Mefju254 napisał: | | część operowa Bohemian Rhapsody to nawet wręcz z playbacku puszczona... :/ |
A na Live Killers to co było? Też był playback. |
Na Live Killers to chyba nie puścili tego kawałka w całości(bo nie przypominam sobie tej środkowej części lecącej z taśmy w tle), albo po prostu się nie wschłuchiwałem, no ale nie jestem pewien. Muszę to sprawdzić.
EDIT: Ano faktycznie, rzeczywiście puścili w całości i rzeczywiście playback jest, tyle, że z początku nie poznałem, bo głosy raz leciały przyciszone, raz były zagłuszane przez śpiewy i oklaski publiczności, a i też tak stereofonicznie to wszystko brzmiało i to może dlatego od razu nie poznałem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|