| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Nie Sty 25, 2009 10:44 pm Temat postu: |
|
|
1 - All Apologies
2 - Rape Me
3 - Heart Shaped Box
4 - Lithium
5 - Lake Of Fire
6 - Smells Like A Teen Spirit
7 - Come As You Are
8 - In Bloom
9 - Molly's Lips
10 - Polly
Słucham jak mnie źle, jak świat jest zły, jak dostanę jedynkę, jak nikt mnie nie kocha i jak biedronki walczą o równouprawnienie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Sty 26, 2009 1:17 am Temat postu: |
|
|
1. Smells Like Teen Spirit
Ależ oryginalnie. Ale utwór jest naprawdę dobry, świetny riff, energia, żywiołowość, zadziorność. Udał im się
2. You Know You're Right
Doskonała rzecz, pełna wściekłości i gniewu, na dodatek ten kolażowy teledysk z archiwaliów ma prawdziwą moc
3. Come As You Are
A tu z kolei jest dynamicznie i przygnębiająco, mrau
4. Lithium
Przede wszystkim za czadowy refren, I like it, I miss you, I love you, I'll kill you...sympatyczne
5. Rape Me
Tu z kolei dodajemy trochę perwersji _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lentoo

Dołączył: 21 Gru 2008 Posty: 114 Skąd: Bristol.. Brytania..
|
Wysłany: Wto Sty 27, 2009 12:06 am Temat postu: |
|
|
Z płyt studyjnych to znam tylko Nevermind i utwory z Unplugged, a wiec:
1 Come As You Are
2 The Man Who Stole the World
3 Pennyroyal Tea
4 Polly
5 Smells Like Teen Spirits
6 In Bloom
7 Lithium
8 All Apologies
Nigdy nie byłem fanem i reszta utworów mi nie leży .. choc pewnie są jeszcze jakies odjechane numery z wcześniejszych płyt  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 27, 2009 9:36 pm Temat postu: |
|
|
1 Smells Like Teen Spirits - no cóż tutaj można by skopiować wypowiedź Ziutka. Zgadzam się z nim w 100%. Zespołu nie trawię, ale musze przyznać, że ten kawałek jest zajebisty. NIe dość że dałbym go do 100 najlepszych kawałków w rocku to jeszcze dałbym go dosyć wysoko. Aczkolwiek dawanie go na 9 miejsce jak to zrobił Rolling Stone uważam za gruuubą przesadę. No cóż ja bardzo żadko zgadzam się z tym czasopismem.
Aaa i prawie bym zapomniał napisać ze pewien inteligent przetłumaczył ten tytuł kiedyś "zapodaje Teen Spirits"...
2 Come As You Are - genialnie buja ten riff. NIe wiem co Le_mmor widzi w tym przygnębiającego
3 Lithium - a tu faktycznie sympatycznie. Ma fajny fajną melodię ale no nic więcej. Piosenka jak zespół...
4 All Apologies
5 Polly
6 In Bloom
7 Rape Me - Bizon ma 100procentową rację... "no qrwa XD"
8 About a Girl
9 The Man Who Sold the World
10 Dumb
Dychę uzbierać ię udało, ale... wątpię bym poznał ten zespół bardziej w najbliższym czasie. Mam tyle tak dobrych zespołów które praktycznie znam tylko z nazwy, że Nirvanę stawiam prawie na końcu tej listy. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Sty 28, 2009 12:40 pm Temat postu: |
|
|
1. Smells Like Teen Spirit
2. Come As You Are
3. Lithium
4. In Bloom
5. Rape Me
6. Heart-Shaped Box
7. All Apologies
8. About A Girl
9. The Man Who Sold The World
10. Sliver _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Sty 28, 2009 4:58 pm Temat postu: |
|
|
Głupio tak nie zagłosować .
Nie przepadam za Nirvaną,więc ograniczę się do kilku standartowych hiciorów,które wzbudzają "jakąśtam" moją sympatię.
1.Lithium
2.Heart shaped box
3.The man who sold the world
4.In bloom
5.Come as you are
A hicior największy wolę jako świetną parodię Al Yankovicia. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 28, 2009 10:22 pm Temat postu: |
|
|
1. LITHIUM- 107
2. COME AS YOU ARE- 99
3. SMELLS LIKE TEEN SPIRIT- 93
4. IN BLOOM- 76
5. THE MAN WHO SOLD THE WORLD- 56
- HEART-SHAPED BOX- 56
7. ALL APOLOGIES- 53
8. RAPE ME- 52
9. SOMETHING IN THE WAY- 28
10. ABOUT A GIRL- 27
11. You Know You're Right
12. Where Did You Sleep Last Night
13. Pennyroyal Tea
14.Polly
15. Lake Of Fire
16. Territorial Pissings
17. Aneurysm
- Stay Away
19. Drain You
20. Sliver
21. Breed
- I Hate Myself And I Want To Die
23. On A Plain
- Molly's Lips
25. Dumb
25 utworów wymienionych przez 22 osoby. 12 różnych piosenek wymienionych przez Was na 1-szym miejscu, najczęściej ten zaszczyt spotkał LITHIUM i SMELLS LIKE TEEN SPIRIT- po 4 razy. Aż 19 osób wymieniło COME AS YOU ARE w swoich notowaniach- w tym notowaniu to było najwięcej. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 28, 2009 10:25 pm Temat postu: |
|
|
TOP10- SYSTEM! SYSTEM! SYSTEM!
Sorry
TOP10- SYSTEM OF A DOWN
Nowi- ale namieszali ile wlezie. SKRAJNE emocje wzbudzją. Po części- bo to DZIWNA mieszanka. Po części- z lenistwa. Bo jak inaczej odebrać zarzut braku melodyjności i wrzucanie ich do nu-metalu? Co jak co- ale melodyjny to SYSTEM jest... na pewno! Lecimy!
Solowe Daren czy inne Serje mogą być- i tak nie mają szans na własne TOP10 a... a i tak MOJEJ listy to nie zmieni  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Sty 28, 2009 10:29 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sty 28, 2009 10:27 pm Temat postu: |
|
|
Znam tylko wieksze hity, ale ze tak się jakos w tym przypadku sklada, ze te wieksze hity są calkiem calkiem, to jest powazna szansa, ze kiedys w koncu się w cos zaopatrze. Jak do tej pory miałem w lapach tylko ze 2 single ich kupione w londynie, ale na sprzedaz lista wiec na razie niekompletna. Jak mi się cos z linkow, które się pewnie pojawią spodoba, to uzupelnie.
1. Aerials – znakomity numer ze swietnym klimatem. Bardzo gesty muzycznie i to mi się glownie w nim podoba. Taki jakis hmmm podniosly.
2. B.Y.O.B. – miazga heh. Ten numer jest hmmm sick, to chyba dobre okreslenie heheh co chwila inny motyw, tu mocny riff, tu niezla napierdalanka, tu fajne melodyjne granie na poczatku refrenu, a zaraz potem jakies qrwa linkin’ park w drugiej jego czesci, które jednak jakos potrafie zdzierzyc, bo cala reszta jest swietna. Może i nic tu się kupy nie trzyma w tym kawalku, ale calosc jest tak pozytywnie pojebana, ze nie mogę nie lubic heh no i jak zwykle u nich, swietne wieloglosowe wokale. Zupelnie rozne od tego typu wokali wieloglosowych, jakie mamy w queen czy def leppard, ale brzmi swietnie.
3. Chop suey! – pierwszy ich kawalek jaki uslyszalem i pierwszy, ktory mi sie spodobal. Chociaz na poczatku nie moglem go ogarnac zupelnie, no ale to było w czasach, kiedy sluchalem tylko hard rocka i heavy metalu wiec dla mnie to była nowosc, ze można tak pokrecone rzeczy grac (a pozniej poznalem progresje.... hehe)
4. Toxicity – fajnie buja swietne bebny. W ogole ich bebniarz fajnie gra, podoba mi się. Niby nawalanka, ale jednak z glową.
5. Lonely day – no dobra, troche wies, jesli chodzi o tekst heh ale slucha się tej wsi calkiem przyjemnie
6. Spiders – nie wiem tak do konca co mi sie podoba w tym kawalku. Nie ma jakiegos jednego powodu. Chyba ogolny klimat i po prostu calosc. To żonglowanie klimatem.
7. ATWA – zaczyna się zupelnie jak nie oni heh. Tzn oczywiście mogę porownywac tylko z tymi kilkoma kawalkami, które znam. Jakos tak nietypowo. Za to pozniej już mamy typowo heh. Refren wybitnie prostu w slowach i w formie muzycznej, ale dobrze brzmi. I ten wschodni akcent heh
8. Soldier side - dobre, faktycznie. nie znalem wczesniej. w sumie ,jak na nich to niby takie hmm zwyczajne, ale jednak nie do konca.
9. Question - ok, kilka motywow mnie rozjebalo na lopatki hehe
10. I-E-A-I-A-I-0 - ten akcent mnie rozpieprzyl w kolejnym juz kawalku heh. i od razu zaczalem sobie wyobrazac jegomosciow w ielkich czapach kozackich w tancu niczym z ogniem i mieczem XD _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Czw Sty 29, 2009 1:48 am, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Sty 28, 2009 10:32 pm Temat postu: |
|
|
Ekhm.
1.Chop Suey
2.Lonely Day
3.Spiders
:d
Zawsze mówiłem, że to zespół dla mrocznych metali, którzy w gimnazjum chodzą w pieszczochach do szkoły i noszą glany przez cały rok.
Btw. Kater taki nie jest :*[/url] _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Sty 28, 2009 10:47 pm Temat postu: |
|
|
1. Chop Suey!
Miazga, absolutna miazga. A jednocześnie niezwykły klimat i...piękno. Żarliwość, walec emocji gdy nad ścianą dźwięku unosi się głos rozpaczającego Serja: Why have you forsaken me, in your heart, forsaken me
2. Lost In Hollywood
Coś zupełnie antysystemowego. Delikatne, długie, przygaszone. Piękne wokalizy Serja i Daron, który jakoś dziwnie tu ze swoim piskiem pasuje.
3. ATWA
Perwersyjne zmiany klimatu. Od tej delikatnie plumkającej gitarki i słodkiego śpiewu do eksplozji łomotu i ryku w refrenie. Ale jak ma być inaczej, skoro piosenka inspirowana Charlesem Mansonem?
4. Radio/Video
Genialny pastisz. Ormiańskie dysko podlane zgwałconym folkiem, jak Boga kocham
5. Toxicity
Kolejny killer fascynujący zmianami tempa i nastrojów. Serj jest tu fantastyczny, między natchnionymi zwrotkami i skandowaniem w refrenie. Disorder!
6. BYOB
Kolejne rewelacyjne pożenienie czegoś, co zupełnie do siebie nie pasuje. Metal i refren jak u Justina Timberlake. Celowo, bo przecież to absolutna ironia...by na przyjęcie przynieść własną bombę.
7. Lonely Day
Może Kater mnie wyśmieje, może to radiowa zdrada, może nie ma tu charakteru...ale fragment And if you go, I wanna go with you/And if you die, I wanna die with you oraz solówkę uwielbiam. No i motyw tych ogni w teledysku.
8. Sad Statue
Gitara i perkusja jak karabin maszynowy, wrzaski Serja i Darona, a potem refren po prostu melancholijny. Świetne.
9. Aerials
Świetnie to brzmi, znów Serj śpiewa jak natchniony, szczególnie w refrenie, tak głęboko...
10. Forrest
Fajna perkusja. Gitara też. No, wokal też. Nie tak fajne jak w poprzednich 9 utworach, ale na TOP10 się załapie. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Sty 28, 2009 10:49 pm Temat postu: |
|
|
Dziwny zespół, może i nie mój jakiś tam faworyt, ale czasem posłucham z miłą chęcią.
Sugar
DDevil
War?
CUBErt
P.L.U.C.K.
Chop Suey!
ATWA
Toxicity
Psycho
Aerials
Chic 'N' Stu
Mr. Jack
I-E-A-I-A-I-O
B.Y.O.B.
Revenga
Cigaro
Radio/Video
Violent Pornography
Question!
Lost In Hollywood
Hypnotize
Lonely Day
Lista, lista:
1. Chop Suey! - nie miałem wątpliwości. Pierwsza ich piosenka jaką usłyszałem i pierwsza nad którą się zachwyciłem. Jak jeszcze nie znałem dobrze angielskiego (nie to, że teraz perfect ) to siostra zabraniała mi tego śpiewać bo "(...) when angels deserve to die" xD
2. Aerials - genialne i hipnotyzujące! Trochę ten ukryty twór pod koniec irytuje, ale ma moc ta piosenka i to wielką.
3. Lost In Hollywood - dość podobna do tego co prezentuje to wyżej. Lonley Day przy tym to bąk puszczony przez komara.
4. Toxicity - kiedy znałem cztery piosenki (Chop Suey, Toxicity, BYOB i Hipnotize) to był mój numer dwa. Świetny power!
5. Mr. Jack - dla mnie, jedyna ze Steal This Album, która poradziłaby sobie na Toxicity.
6. Radio/Video - genialny pomysł z tą muzyczką jakby, zza Uralu. Powrót do korzeni. xD
7. Violent Pornography- jeszcze trochę Mezmerize. Nie wiem czemu, ale mam słabość do tych krótkich piosenek z tego albumu. Są krótkie (choć i tak długie jak na całość albumu) i mają power.
8. B.Y.O.B. - tyż za power. Teledysk podobny do I want to break Free. xD
9. Hipnotize - za hipnotyzujący nastrój.
10. I-E-A-I-A-I-O - chciałem dać Revenga, ale solo z Knight Rider'a miażdży!
Miło nawet.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 28, 2009 11:15 pm Temat postu: |
|
|
BARDZO lubię a glanów nie noszę. I nigdy nie nosiłem. Noszę Martensy niskie... A już mrocznym metalem to ja nigdy nie będę...
Lubię na tyle, ze bardzo ciężko było mi wybrać "10"- odpadło dużo fajnych rzeczy. Takich jak:
* War?
* Know
* Chop Suey!
* Toxicity
* Suggestions
* Needles
* Deer Dance
* Psycho
* Johnny
* Chic'n'Stu
* Boom!
* Highway Song
* Vicinity Of Obscenity
* Hypnotize
* Holy Mountains
* Cigaro...
* Aerials (11, cholera... )
Uff... Na ale zostało 10 NAJLEPSZYCH...!
1. DREAMING
Geniusz. Od pierwszych sekund kakafonicznego (ale jakże genialnego!!!) początku, poprzez niesamowite złąmanie chaosu czymś zabójczo melodyjnym w refrenie- by na koniec przyłożyć łagodną i niesamowicie urzekającą i chytwającą za serce melodią. Żonglowanie nastrojami? Chyba nigdzie bardziej niż tutaj. Zawsze mam ciarki. Zawsze!
2. SPIDERS
Niesamowicie łapiąca za gardło melodia, tajemnicza, niepokojąca... A moment w którym zespół wybucha jest tak niesamowicie dramatyczny, tak fantastycznie gorący... Mistrzostwo świata. Geniusz. Znowu.
3. SOLDIER SIDE
Dowód, że o ważnych rzeczach można bez "łibiliwłowania"... Śmiertelnie poważne od początku do końca, genialnie dramatyczne... i trzeba być skałą żeby nie złapało za serce... "rosyjski" klimat i bałałajki tylko potęgują wrażenie...
God IS wearing black...
4. PEEPHOLE
JEZU!!! Jak ja mogłem o tym zapomnieć...!!!
Jak określić ten utwór? Orkiestra strażacka metal? Posłuchajcie- chyba najbardziej odjechany utwór metalowy kiedykolwiek przez kogokolwiek nagrany. Geniusz w każdym calu- solo i to co się dzieje w podkładzie to... to TRZEBA usłyszeć, po prostu... ODLOT!!!
5. A.T.W.A.
Akcent w refrenie zmiażdżył mnie przy pierwszym przesłuchaniu i miażdży do tej pory... Pozytywnie.
Generalnie utwór miażdży pod każdym względem. Melodia zwrotki, dwugłosy- i ten ostry refren, to przejście ("anymore!!!"), to solo, ten podkład pod solo... No miazga, po prostu.
6. SUGAR
Sugaaaaaa...
Nie wiem za co... Za poczucie humoru na pewno.
Sugaaaaaa...
Ten melorecytowany fragment jest przekurwisty.
Sugaaaaaa...
Obłędny bas? Bosko świdrująca gitara?
Sugaaaaaa...
Szalona końcówka? To wszystko w ledwie 3 minutach.
No i "Sugaaaaaaa..."
7. QUESTION!
Flamencująca, łagodna zwrotka, kolejny melancholy-metal w refrenie... i końcówka... Najpierw to przyspieszenie a potem "tararararara..."... miodzio!!!
8. FOREST
Odkąd kupiłem TOXICITY- podobał mi się bardziej niż Chop Suey!... Te rwane zwrotki, te hiper-ciężkie riffy. I kolejna GENIALNA melodia refrenu...
9. I-E-A-I-A-I-O
Któż inny zatytułowałby utwór w ten sposób?
Nie lubię STEAL THIS ALBUM- ssie i to bardzo. Totalnie słuchać, czemu większość tam amteriału to odrzuty. Ale to... no to jest REWELACYJNE...
Kogo nie rusza refren guzik ma a nie słowiańską krew w żyłach
10. METRO
Nie ma tego na żadnej płycie- takie coś zespół umieszcza na singlu, jako strona B... No proszę państwa... Melodyjne jak cholera, zawsze strasznie podobał mi się refren, mimo iż dość tradycyjny... Nie wiem. Punkowa energia refrenu? Zmiany tempa? Leniwy riff pod melodią zwrotki? Wszystko po trochu? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Sty 29, 2009 8:27 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 1:18 am Temat postu: |
|
|
1. Soldier Side - no Fenderek świetnie już o tym utworze napisał, dramatyczne, mocne, chwyta, oj chwyta, i rzeczywiście klimat ta orientalna bałałajka dodaje świetny. Naprawdę piękna rzecz.
2. Lonely Day - znów ballada, zresztą wielki hicior. I zasłużenie, naprawdę piękna rzecz.
3. Toxicity - zawsze, gdy się sprzeczam z dziewczyną, fanką Slipknota, na chu...steczkę im trzech perkusistów, przywołuję tę piosenkę. "Patrz, w Toxicity jeden perkusista robi takie rzeczy, co oni we trzech w życiu nie zdołali". No, może przesadzam i w paru piosenkach Slipknot lepiej po garach zapieprza, ale tu bębny są naprawdę genialne
4. Sugar - no ta... "sugaaa" i ten boski, slajdujący riff... Dla takich utworów ten zespół powstał
5. Chop Suey - i dla takich. Mocne wejście, a potem ten boski spokojny fragment "I think you don't trust...".
6. Empty Walls - Serjowi będzie smutno, widzę, że słabo jego solowa twórczość miesza na listach... A mi akurat wpadły w ucho dwa kawałki, ten co prawda za wysoko, ale to za klip
7. B.Y.O.B. - boski jest ten popowy refren... To jest rzeczywiście kawałek z poczuciem humoru
8. Kill Rock'n'Roll - tytuł bluźnierczy, ale znów fajny refren
9. Sky Is Over - kolejny solowy Serj co mi w ucho szczególnie wpadł...
10. Fuck the System - coś musiałem na to dziesiąte wybrać, a to ma fajne hasło w tytule
Mimo iż fanem jakimś wielkim nie jestem, to bardzo łatwo nie było. Poza dziesiątką Aerials, ATWA i Hypnotize. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Czw Sty 29, 2009 2:44 pm Temat postu: |
|
|
O jaki temat zajebisty. To teraz ja:
1. P.L.U.C.K.
2. Science
3. Innervision
4. Spiders
5. Streamline
6. Nuguns
7. Boom!
8. Question!
9. Violent Pornography
10. Metro (bylo Holy Mountains ale właśnie słucham Metro i sie zakochuje)
Sorki wielkie ale muszę:
| Ziutek98 napisał: | 3. Toxicity - zawsze, gdy się sprzeczam z dziewczyną, fanką Slipknota, na chu...steczkę im trzech perkusistów, przywołuję tę piosenkę. "Patrz, w Toxicity jeden perkusista robi takie rzeczy, co oni we trzech w życiu nie zdołali". No, może przesadzam i w paru piosenkach Slipknot lepiej po garach zapieprza, ale tu bębny są naprawdę genialne  |
Daj mi perkusje, tydzien czasu i tez to zagram A w Slipach dodatkowi perkusisci bardziej robia show niz graja  _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Sty 30, 2009 1:01 am Temat postu: |
|
|
Ooooooooooooooooooooooohhhhhhhhhhhhhhhhh..............!!!!!!
Wog'le Fender wiele zyskałeś w moich pięknych oczach tym co tam wypisujesz w swojej liście. :*
Solowych Serjów i Daronów nie biorę pod uwagę, bo i tak by to nic nie zmieniło.
Lista kandydatów:
Johnny
Metro
wszystko z pierwszej płyty
Chop Suey
Forrest
Science
Aerials
Psycho
Bounce
Toxicity
A.T.W.A.
Mr Jack
36 (ohohoho)
Streamline
B.Y.O.B.
Question!
Cigaro
This Cocaine Makes Me Feel Like I'm On This Song
Lost In Hollywood
Cigaro
Attack
Dreaming
Hypnotize
Vincinity of Obscenity
Holy Mountains
1. Know [System Of A Down, 1998]
Moje prywatne zboczenie. Jebnięta melodia, folkowy rytm, uroczy Serj i z a j e b i s t e solo na perkusji. Katharsis. Ten kawałek właściwie definiuje czym jest pierwsza płyta. Właściwie to nie.
2. Attack [Hypnotize, 2005]
Kocham te gitary - nic nie daje takiego kopa. No z wyjątkiem innych, równie cudownych Systemów. Ogromną zaletą jest Serj na pierwszym planie, co na późniejszych płytach należy do rzadkości. We attack! - graliście przy tym kiedyś w Metal Sluga? Orgazm za orgazmem.
3. Question! [Mezmerize, 2005]
Ten utwór opowiada o reklamach TV (pomijając fakt, że to nieprawda). Zawsze jak widzę te wszystkie natrętne podpaski, bonuxy, śmiejżelki, tudzież inteligentne mikrogranulki drące mi się z ekranu na cały regulator, mam ochotę zacytować znamienne słowa: NANANANANANANANA NANANANANANANA!!! Końcówka tratuje.
4. Spiders [System Of A Down, 1998]
Potęga. Mrok. Apokalipsa. THROUGH MY HEAAAAD! THROUGH MYYYY HEAAAAAAD! Nie ma żartów. Zjada wszelkie Aerialsy i Soldier Side'y a jeśli chodzi o Lonely Daya to pierdzi ogólnie w jego kierunku. (wog'le Ziutek, przestań!)
5. B.Y.O.B. [Mezmerize, 2005]
Kawałek zazwyczaj nieakceptowany przez pseudofanów (zresztą podobnie jak cała płyta). Bo za dużo go w MTV było, bo komercha, bo (to będzie dobre) to jakiś kabaret a nie System. Odkrycie, kurwa, Ameryki. Riff wszechczasów, tak btw. Zwiększa tempo zapierdalania przez ulicę o 150%.
6. Mind [System Of A Down, 1998]
Najbardziej zryta rzecz, jaką popełnili. Toolowe, psychodeliczne, schizofreniczne, aż się dupa marszczy. Przy okazji muzyczna adaptacja moich ulubionych apokaliptycznych koszmarów. Właściwie to miałem się zacząć leczyć. gonnaletyoumotherfuckersdie! gonnaletyoumotherfuckersdie! gonnaletyoumotherfuckersdie! gonna let you motheer fuuckeers... dieeeeeeeeeeee...
7. Science [Toxicity, 2001]
Toxicity jest nierówne i przereklamowane jak Radiohead i Pink Floyd razem wzięte, więc zamierzam je konsekwentnie dyskryminować w tym głosowaniu, ale ten kawałek kocham ze względu na moje orientalne zboczenie. Na moment odlatujesz na jakiś step, gdzie nie ma żadnych zawrotodupów i możesz wreszcie odpocząć jak Adaś Miauczyński. Ale niee - zaraz wracają, jeden Cię szarpie za ramię, a drugi pierdoli coś od rzeczy (jak większość tekstów Serja). Jakie to życiowe.
8. Dreaming [Hypnotize, 2005]
Tutaj ogólnie możecie przeczytać to, co napisał Fenderek, albowiem są to słowa Prawdy. A jak zajebiście się to śpiewa po pijaku na dwa głosy, zwłaszcza, jeśli Twój brat jest też true-fanem!
9. P.L.U.C.K. [System Of A Down, 1998]
Jezzzu, kończą mi się miejsca. To jest zakończenie najśmieszniejszej płyty wszechczasów. Zakończenie rozkoszne. Tak, to dobre słowo. Tekst bynajmniej wesoły nie jest, ale ja na szczęście nie słucham tekstów.
10. Mr Jack [Steal This Album!, 2000]
To prawda, że ta płyta ssie, ale to jest akurat zajebiste. Zawsze się wzruszam, jak Serjowi na koncertach udaje się dośpiewać końcówkę do końca i nie fałszować zbytnio. Miałem dać Forest, ale niech płyta z odrzutami też ma coś z życia. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 30, 2009 3:59 pm Temat postu: |
|
|
Absolutnie moje top 5 zespołów.
To była mordęga. Jeszcze żaden Top nie sprawił mi takich trudności...
Najpierw lista 15 kawałków, które są zajekurwabiste, ale się nie dostały.
War?
Suggestions
ATWA
Aeriels
Chop Suey!
Psycho
Forest
Inversion
I-E-A-I-A-I-O
Radio/Video (11 miejsce...)
Violent Pornography
Revange
Hypnotize
Attack
Empty Walls - no bo trzeba uhonorować jakoś Serja. Co prawda jest to kopia Systemu, a 3/4 tekstu składa się z lalalalala ale i tak bije na głowe Scarsów.
1 Kill Rock N'Roll
Ależ mnie Ziutek zaskoczył! Pozytywnie oczywiscie. Kawałek cudo. MOje ulubione dwie i pół minuty z SOADem. OD pierwszej do ostatniej sekudny czysty geniusz. Najpierw ten taki spokojny riff, a później nagle wybuch. NAwet Daron mnie tutaj nie drażni.
I jak wchodzi ten wokal Serja to się poprostu rozpływam.
felt like the biggest asshole?
2 Sugar
TO jest streszczenie debiutu. Porąbane, chore, niemnormalne. Tak można to w skrócie scharakteryzować. I ten "Suuugaaa". Uwielbiam fragment gdy Serj zmienia swój głos na takiego porytego psychola i śpiewa "I sit, in my desolate room, no lights, no music?!"
3 Spiders
Taks ię tworzy ballady. NIe jakieś pustaki typu "Such a loooooooonely day
Should be banned".
Tu jest niepokój. Tajemniczość. Teatralność, ale w dobrym znaczeniu. Dramatyzm. Wszystko zrobione perfekcyjnie. Porównywać L Day do Spiders to tak jakby porównywać One Year of love z You take my breath away.
Banał a obok czyste piękno.
IMHO oczywiście
4 B.Y.O.B.
"WHY DO THEY ALWAYS SEND THE POOR?!"
Genialny kawałek. Wspaniałe zmiany tempa. Genialny wokal (jak można mówić, że Serj nie umie śpiewać? Freddie też chyba kurwa nie umiał co?).
Cudny riff. W ogóle wszystko jest tutaj cudowne. xD
5 Soldier Said
Niech będzie trochę komerchy. NIe no żart.
Melodia to tuaj naprawdę ładna jest. I tekst. Powaga i dramatyzm. I nie ma żadnego refrenu "Pooooooookonamy faaaaalleeee". Naprawdę bardzo ładny kawałek. NIe to co Spiders ale i tak trzyma poziom. Chociaż SOAD lepiej się sprawdzał w solidnym łojeniu.
6 Peephole
OŻESZ KUR... co to jest?! Jedyny zespół jaki mi przychodzi na myśl, który mógłby nagrać coś podobnego to... Queen! A i tak tylko do czasów ADATR. Cudowanie poryty wstęp, chory środek i nienormalna końcówka. Czyli to co w Systemie jest najlepsze.
(Ps. Jeżeli onie płytę z takimi kawałkami traktowali poważnie, no to soprry, ale... )
7 Tentative
Jeżeli w Spiders była Apokalipsa to tutaj jest kompletna zagłada, koniec, mogiła, nadejść ciemności, powrót Saurona, reaktywcja Voldemorta i ogólnie Hot Space2.
Genialnie (znowu) zaśpiewane.
NO i ten cudowny (nieco taki... ostateczny - jeżeli wiecie oco mi biega) refren
"Going down, in a spiral to the ground
No-one, no-one's gonna save us now (not even God)
No one saved us, no one saved us
No one saved us, no one's gonna save us now"
8 Roulette
Nie trawię STA, ale jest tam kilka zajebistych rzeczy. Do konca wahałem się czy wybrać to, czy może jednak Innervision. Jednak wziałem to bo jest oryginalniejsze (jak na SOAD). Nie ma zadnych wybuchów. Żadnego darcia mordy. Wywrzaskiwania. Przeklinania. Spokojna ballada, ale... jakoś mnie bierze.
9 Cigaro
"My cock is much bigger than yours,
My cock can walk right through the door"
NO KURWA! xD
Tutaj nawet "Rape me" Nirvany wysiada.
Coś takiego mogli tylko oni napisać. No kurde, nie mogę. Zawsze jak tego słucham to poprostu morda samam mi się śmieje.
10 Question
Wiadomo skąd Serj podpieprzył pomysł na Baby...
Miły wstęp na tej gitarce. A później jak na SoAD przystało wybuch atomowy i Nananananannana.
Kawałek absolutnie cudowny. Do końca bił się o to miejsce z Radio/Video.
Właśnie mnie olśniło, że jest to już miejsce 10 i, że nie zmieszczę już ani Forest ani Psycho ani żadnego innego nagrania eh...
I nie było nic z Toxicity...
Jedno ze Steal This Album
Trzy z debiutu (najbardziej porytej płyty wszechczasów)
Trzy z Mezmerize.
I Trzy z Hypnotize.
[/i] _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Wto Wrz 08, 2009 5:50 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Pią Sty 30, 2009 10:27 pm Temat postu: |
|
|
To znowu ja. Przybywam tu zawsze wtedy, gdy trzeba gloryfikować SOAD albo Echoesa. Właściwie to tylko wtedy.
Ogólnie lista jest naciągana, i gdyby miała się składać z 50 pozycji, pierwsza dziesiątka wcale by nie wyglądała tak jak ta poniżej. Ale wtedy prawie wszystkie musiały by pochodzić z pierwszej płyty, a to było by nudne.
1. Question!
Kater wytłumaczył już z grubsza dlaczego. Dodam więc tylko, że reklamy to niejedyny wkurwiający element ludzkiej cywilizacji, do którego ten utwór jest stworzony. Na przykład taki ruch uliczny, jakby się tak zastanowić powinien wydawać właśnie takie odgłosy jak Serj w Question!'ie.
2. Spiders
Muzyczna bomba atomowa. Przyznam, że jakoś nie widzę tutaj pająków. Nawet karaluchy wyginęłyby w takich warunkach. Ten wznoszący się w finale grzyb atomowy wielkości 10 Włoszczowych i fala uderzeniowa zmiatająca wszystkie budynki w rytm tych popieprzonych, gitarowych jebnięć. Coś cudownego.
3. B.Y.O.B.
Jeden z najbardziej barwnych i energicznych utworów jakie słyszałem w życiu. Ogólnie, podobnie jak przy Echoesie, moja interpretacja tego dzieła już dawno przybrała postać niezwykle złożonego filmu (rzecz jasna niemającego nic wspólnego z tekstem) wymyślonego co do ujęcia. Ale nie będę tu tego teraz recenzować, bo raz że nie bardzo mam czas, bo Kater właśnie nawołuje do picia, a dwa, że jestem w stanie zrozumieć, że gówno was to obchodzi ;]
4. Mind
No cóż, najlepsze słowa jakie przychodzą mi do głowy , żeby opisać to cudo, są następujące:
| Cytat: | | Najbardziej zryta rzecz, jaką popełnili. Toolowe, psychodeliczne, schizofreniczne, aż się dupa marszczy. Przy okazji muzyczna adaptacja moich ulubionych apokaliptycznych koszmarów. Właściwie to miałem się zacząć leczyć. gonnaletyoumotherfuckersdie! gonnaletyoumotherfuckersdie! gonnaletyoumotherfuckersdie! gonna let you motheer fuuckeers... dieeeeeeeeeeee... |
5. Holy Mountains
Moc i potęga. Wręcz nie w ich stylu. Therion może się od nich uczyć. O ile nie wybuchnie mu mózg.
6. Sugar
Moim zdaniem sztandarowy utwór najlepszej płyty w dziejach, czyli debiutu Systemu. Cholernie to śmieszne.
7. Aerials
Wspaniały finał ich najbardziej przereklamowanej płyty. Ogólnie, gdyby nie to, dałbym tu jeszcze wiele innych utworów z Toxicity. Ale to ogólnie.
8. Vicinity of Obscenity
Za terakotę i ciastko. No i za banan.
9. 36
Te 45 sekund to całkowita odwrotność Toxicity. Nazywa się tak adekwatnie jak to tylko możliwe (to 36 utwór SOADu) i znajduje się w najadekwatniejszym miejscu (Steal this Album). Słowa najlepiej określające ten, bodajże jedyny skomponowany w całości przez Serja utwór to: "krótki", "tępy", "bez sensu", "głupi", "kurewsko śmieszny". Niewiem ile razy już go słyszałem, ale zawsze przez cały czas jego słuchania w głowie mam jedno pytanie: Co się właściwie kurwa dzieje?. Lecz geniusz Systemu polega na tym, że w odróżnieniu od innych głupich utworów tego świata, zmuszających jedynie do zapomnienia o nich w jak najszybszym czasie, tutaj próbuję odpowiedzieć sobie na wspomniane pytanie. I potem słucham go 10 razy z rzędu, wciąż nie mogąc wyjść z podziwu.
10 Johnny
Hello, my name is Johnny. _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 11:12 pm Temat postu: |
|
|
1. SPIDERS- 46
2. B.Y.O.B.- 42
3. CHOP SUEY!- 37
4. TOXICITY- 28
- QUESTION!- 28
6. SOLDIER SIDE- 27
7. SUGAR- 26
8. AERIALS- 25
9. LONELY DAY- 21
10. A.T.W.A.- 18
11. Lost In Hollywood
12. Dreaming
- Science
- Kill Rock'n'Roll
15. Radio/Video
- P.L.U.C.K.
- Peephole
- Mind
19. Know
20. Attack
21. Innervision
22. Mr Jack
23. Violent Pornography
- Streamline
- Holy Mountains
26. Empty Walls
- Nuguns
28. Forest
- Boom!
- Tentative
- I-E-A-I-A-I-O
32. Sad Statue
- Roulette
- Vicinity Of Obscenity
35. Metro
- Cigaro
- Hypnotize
- Sky Is Over
- 36
40. Fuck The System
- Johnny
41 utwór- co jest b. wysoką liczbą, biorąc pod uwagę, ze głosowało tylko 10 osób (wstyd ). Tylko jeden utwór (ogólem takich było był częściej wymieniony na 1-szym miejscu więcej niż raz- CHOP SUEY! wyjątkowo podobało się trzem głosującym. Najczęściej wymienianymui utworami były SPIDERS i B.Y.O.B. Co ciekawe, te dwa utwory są dwoma pierwszymi w podsumowaniu- ale NIKT nie wymienił ich na 1-szym miejscu! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 11:15 pm Temat postu: |
|
|
TOP10- SCORPIONS
Niemieccy akrobaci
WIND OF CHANGE i tym podobne- czy może jednak warto pogrzebać głębiej? Balladowo- czy ostrzej? Stare czy nowsze?
Niech zadecydują Forumowicze  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 31, 2009 11:32 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | WIND OF CHANGE i tym podobne- czy może jednak warto pogrzebać głębiej? Balladowo- czy ostrzej? Stare czy nowsze?
Niech zadecydują Forumowicze :Wink: |
Nosz do chuja pana... a się tacy wściekają, że o Queen mówią: "Ci od Radio Ga Ga albo I Want To Break Free". Drzazgę w oku bliźniego widzą, a we własnym belki nie dostrzegają, ot co!
Moje typy:
1 - Coast To Coast
2 - Another Piece Of Meat
3 - Fly To The Rainbow
4 - Far Away
5 - This Is My Song
6 - Speedy's Coming
7 - I'm Goin' Mad
8 - Rock You Like A Hurricane
9 - Alien Nation
10 - Dark Lady - ktoś tutaj bije Freddiego ze skalą na głowę (kiedy się wydzierają)
Od Queen grali bardziej rockowo z pewnością. Szkoda, że nie miałem kasy by w Maju się pojawić na koncercie.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 12:08 am Temat postu: |
|
|
Wcale nie było tak łątwo... choć już na początku trochę ograniczyłem wybór.
Będzie dość (ba- bardzo) balladowo, bo kiedy panowie Scorpionsi szli na ostro- to jakoś miałem niedosyt; zbyt często było to zbyt schematyczne, albo po prostu... za mało ostre Jak przyprawiać- to porządnie Ale ballady im wychodziły, oj wychodziły. I to nie tylko te najbardziej znane- wręcz powiedziałbym, ze to na wcześniejszych płytach pochowane są największe skarby...
WIND OF CHANGE podobało mi się jak miałem 10 lat. Ba- to była jedna z pierwszych piosenek jakie znałem i lubiłem. Ale... lat mam prawie 3 razy więcej, więc i gust inny. Gdybym miał nigdy więccej nie usłyszeć tego utworu- nie czułbym, ze cokolwiek stracę...
1. FLY TO THE RAINBOW
Nieprawdopodbna rzecz!!! Od klasycznego wstępu, poprzez fragment mnie kojarzący się z Wishbone Ash (ach te "twin guitars"! ileż w tych krótkich solach emocji...!) aż po klimaty wręcz floydowskie z małą dawką Hendrixa. Końcówka to kompletnie inny wymiar... ten utwór to podróż. To był rok 1974. Piękne. Po prostu piękne. Wielki utwór. Przepraszam- powiem prawidłowo. WIELKI utwór.
2. YELLOW RAVEN
Jeżeli ktoś twierdzi, że Scorpionsi grali ładne ballady a tego nie zna- nie wie JAK dobre grali ballady Z pełną świadomością swoich słó napiszę, ze to jedna z najpiękniejszych melodii w muzyce rockowej. I te gitary we wstępie... a już riff na koniec to mistrzostwo świata. I pomyśleć, ze zespół który nagrał COŚ TAKIEGO jest potem kojarzony z Wind Of Change... TOP5 rockowych ballad wszech czasów. Serio. Oczywiście kilku którzy się nie znają powiedzą, ze nudna
3. IN TRANCE
Niesamowity klimat ma ta rzecz... Zaczyna się faktycznie jak w transie, leniwie, błogo... żeby za chwilę wybuchnąć pełnym złości refrenem... Kolejna ballada, która bije na głowę WSZYSTKO co ci panowie nagrali w latach 80-tych... 1975 rok... Gitarowe solo to absolutny geniusz...!!! I ta końcówka, znowu...
4. ANIMAL MAGNETISM
Rok 1980 był niezły dla rocka i metalu- naprawdę niezły. Ten utwór mógłby spokojnie znaleźć się na co lepszej płycie Sabbathów. Tak ciężki, tak genialny riff i tak rewelacyjny powolny metalowy klimat. Absolutnie genialne. Metalowa poezja.
5. LIFE'S LIKE A RIVER
Mówiłęm, ze będzie głównie balladowo Ale w latach 70-tych piękne im rzeczy pod tym względem wychodziło. Kolejny piękny nastrój, kolejna ładna melodia. Tak się nagrywa ROCKOWĄ balladę. Bije wszelkie CRYIN'y czy CRYINGi na głowę Te giatry, ta perkusja- TO BRZMIENIE!!! Otrzejszy fragment jest kapitalny...!!!
6. LONESOME CROW
Debiut Scorpsów to PRZEDZIWNA rzecz... Wiele progresywnych zespołów nie nagrało nigdy niczego tak zakręconego jak ten utwór Fantastyczny ma klimat. Klaus brzmi jak... nie Klaus, to na pewno... Odjechana wycieczka w bardzo dziwny świat muzyczny
7. WE'LL BURN THE SKY
Balladowe fragmenty tego utworu to nieprawdopodbna dalikatność, ale też w rewelacyjny sposób tajemnicze... Ostrzejsze bardziej tradycyjne, trochę bardziej schematyczne. Ale jako całości genialnie się tego słucha. Riff po 4-tej minucie jest genialny.
8. WHEN YOU CAME INTO MY LIFE
A to jedyna nowsza rzecz. Zbyt dużo dla mnie znaczy, żeby miało jej w tym zestawieniu nie być. Szukałem jakichś rockowych piosenek, które pasowałyby do wesela, do weselnej kasety, do pierwszego atńca może... i obracałem się wśród wszelkich banałów w stylu EVERYTHING I DO Adamsa czy I DON'T WANT TO MISS A THING... i cholera mnie strzelała, bo większość fajnych piosenek była raczej o złąmanym sercu... aż przypomniałem sobie o tym...
I to będzie mój pierwszy taniec... albo podkłąd na kasecie weselnej pod zdjęcia, wiecie, te z dzieciństwa, z gór (no ba... ), z Londynu- przedstawiające nas. I utwór który w jakiś sposób też może i mnie przedstawiać. Piękna melodia, dość delikatna. Ale kurwa ta ekspresja!!! Po prostu- przemycimy na wesele trochę diabła, no
9. COAST TO COAST
Bajeczne te riffy, płyną sobie w taki fantastyczny sposób obok i bujają, oj bujają...Instrumentalna rzecz- rewelacyjna rzecz.
10. FLY PEOPLE FLY
Pokazuje ten utwór takiemu Friends Will Be Friends jak można dodać piosence patosu i nie wysyłać jej w obszary obleśnego banału... Żadne dzieło, melodia prosta i przaśna nawet- ale ma to jakiś urok i po prostu przyjemnie się tego słucha. Piękne brzmienie gitary- takie pełne... cudowne... przeszywające... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Lut 01, 2009 6:17 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 12:56 am Temat postu: |
|
|
Kiedyś był to jeden z moich trzech (obok Queen i Dire Straits) ulubionych zespołów. Z czasem to się zmieniło, ale do dzisiaj uważam ich za czołową kapelę w kategorii hard/heavy i chyba najbardziej niedocenianą. Tym, którzy lubią klasycznego hard rocka, a Scorpionsów znają tylko z takich hitów jak Wind Of Change, czy Send Me An Angel, polecam płyty z lat 70-tych i pierwszej połowy lat 80-tych.
1. HOLIDAY (Lovedrive 1979)
Już choćby za ten jeden utwór należy im się wielki szacunek i miejsce w historii rocka. Płynne zmiany klimatu: spokojny, akustyczny początek, potem potężne riffy w refrenie, a na finał znów wyciszenie wraz z przepiękną gitarową solówką. Po prostu genialne.
2. CHINA WHITE (Blackout 1982)
Scorpiony odrabiają lekcje z Zeppelinów. I to na ocenę celującą. Nie, to nie cover. Ale łatwo odgadnąć skąd pochodzi inspiracja Kawał hard rocka na najwyższym poziomie.
3. YOUR LIGHT (Taken By Force 1977)
Znakomita kompozycja, oparta na lekkim, skocznym riffie gitarowo-basowym. Świetny rytm. Ekspresyjne gitarowe solo. Wszystko zagrane z polotem i na luzie. Prawdziwa perełka.
4. STILL LOVING YOU (Love At First Sting 1984)
Całkiem słusznie zespół uznawany jest za mistrzów rockowej ballady. To jedna z moich ulubionych.
5. DYNAMITE (Blackout 1982)
Tytuł właściwie mówi wszystko. Niesamowity kop. Niesamowita dawka energii. Nie wiem dlaczego, ale zawsze gdy tego słucham mam ochotę coś rozpierdolić Mam taki wielki Appetite for destruction
6. BORN TO TOUCH YOUR FEELINGS (Taken By Force 1977)
Kolejna ballada. Być może trochę za dużo tu patosu (zwłaszcza w końcówce), ale mnie to chwyta.
7. HE’S A WOMAN – SHE’S A MAN (Taken By Force 1977)
Świetny, porywający rocker. Szybkie tempo, chwytliwy refren. Czego chcieć więcej?
8. WHEN THE SMOKE IS GOING DOWN (Blackout 1982)
I znów ballada. Tym razem mniej patetyczna, za to bardziej nastrojowa.
9. IN TRANCE (In Trance 1975)
Scorpions w pigułce. Zaczyna się balladowo, ale znalazło się miejsce i na ciężkie gitarowe riffy i na ciekawą solówkę i na podniosłe zakończenie.
10. WIND OF CHANGE (Crazy World 1990)
Największego hiciora nie mogło zabraknąć. Głównie z powodu sentymentu i historycznych skojarzeń. Chociaż trzeba przyznać, że jest to naprawdę znakomity przebój. Takie rzeczy też trzeba umieć komponować. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 1:28 am Temat postu: |
|
|
Brane pod uwagę:
Leave Me
Lonesome Crow
Sun In My Hand
In Your Park
Virgin Killer
Yellow Raven
Polar Nights
Lovedrive
Holiday
The Zoo
Animal Magnetism
Hey You
Blackout
Can't Live Without You
No One Like You
Dynamite
Rock You Like A Hurricane
Still Loving You
Oh Girl ! (I wanna be with you)
You And I
Wind Of Change
Crazy World
Send Me An Angel
No dobra:
1.No One Like You - absolutnie i bez wahania. Utwór przecudowny, nie wiem szczerze mówiąc, czy tak sławny jak Rock You Like A Hurricane, ale dla mnie to jest to, co Scorpions robi najlepiej. Porządny hardrock z nutką seksu i tęsknoty w tle
2.Rock You Like A Hurricane - ojciec mnie zaraził miłością do tej piosenki. I tak jakoś zostało. Może to mało tró, ale kawałek świetny
3.Wind Of Change - ciary mam, no. Co poradzę ? ;d
4.Blackout - zabójczy opener albumu !
5.The Zoo - najpierw usłyszałem w wykonaniu Iron Maiden, dopiero potem Scorpions. Do dzis jakoś faworyta nie mam :>
6.Lonesome Crow - Scorpionsi nieznani, ale cholernie dobrzy [Grandville, jak nie znasz, a jak mniemam znasz , to poznaj. Bo to ewidentnie Twoje klimaty ]
7.Virgin Killer - okładka kontrowersyjna, zawartość trochę też, ale ten numer rozkłada mnie na łopatki.
8.Send Me An Angel - bardzo dobry do sam na sam z dziewczyną
9.You And I - j.w.
10.Holiday - balladkowe, ale świetne. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 2:28 am Temat postu: |
|
|
1.Rock You Like A Hurricane
2.Fly To The Rainbow
3.We'll Burn The Sky
4.Still Loving You
5.Wind Of Change
6.Crazy World
7.This Is My Song
8.Oh Girl (I Wanna Be With You)
9.In Trance
10.Top Of The Bill |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 2:54 am Temat postu: |
|
|
Szczerze mówiąc, choć uwinąłem się szybko - to najtrudniejszy top jak dotąd. Jeden z moich ulubionych zespołów obok Queen, Mety i Ironów, i choć zostało mi najwięcej do poznania z tych czterech zespołów, to znam multum, w końcu z tej czwórki jak dotąd najpłodniejszy a i kariera cholernie różnorodna a mniej tu znana niż Queenu, więc chciałoby się wszystkie te okresy uczciwie zareklamować... Dobrze, że bez lajwów, bo Life Is Too Short... Of kors najpierw odrzuty, boskie 28 utworów...
321
As Soon As the Good Times Roll
Big City Nights
Does Anyone Know
Don't Believe Her
Dynamite
Humanity
I'm Goin Mad
I'm Leaving You
In Your Park
Lasy Starlight
Life's Like a River
Love'em or Leave'em
Make It Real
No Pain No Gain
Passion Rules the Game
Remember the Good Times
Robot Man
Rock You Like a Hurricane
Steamrock Fever
The Future Never Dies
The Sails of Charon
Top of the Bill
When the Smoke Is Going Down
Wild Child
Wind of Change
Yelow Raven
You and I
1. Always Somewhere - no po prostu czysta tęsknota zawarta w słowach i muzyce... Bez jakiekś super kompozycji, głębokiego tekstu, po prostu facet tęskniący za swą miłością.... Cholernie tęskniący... A skoro ja strasznie tęsknię po tygodniu, dwóch, to mnie to ostro rusza. Boska wersja z Acoustiki, niemal zawsze mam przy niej łzy w oczach.
2. We'll Burn the Sky - a to wyższa półka i naprawdę jak to kogoś nie rusza - to serca nie ma. Posłuchajcie słów, tej nadziei człowieka, który stracił to, co kochał najbardziej...
3. In Trance - trzecia płyta, tu styl Scorpions się wyklarował, już mniej progresywnie, ale ciągle boskie aranże... Ten wstęp, coś cudnego, a riff w refrenie - czysta moc, cały starszy Schenker w paru sekundach. No i solówka, może nie wirtuozerska, choć Uli Roth wirtuozem jest niewątpliwie, wręcz prosta, ale niezwykła, jedna z moich ulubionych solówek w ogóle
4. Coast to Coast - heh, myślałem, że niedoceniona rzecz, ale widzę, że mocno na listach Boskie, zwłaszcza live, świetnie zgrane ze sobą trzy gitary i ten boski bas! Fenderek zlamił, bo ten utwór dopiero live urywa jaja... A szczególnie z Wacken z gościnnym udziałem Michaela Schenkera, ale dałem inną wersję, bo tam nie ma solówki Jabbsa, świetna rzecz ;]
5. Fly to the Rainbow - faza ostatnich dni, Fenderek mi przypomniał i przez niego tracę kupę czasu bo nie wyobrażam sobie dnia bez tej suity Progres na najwyższym poziomie, naprawdę... I ten fragment po zwrotce i refrenach... Fenderek mówi Wishbone Ash - sorry, pierwsze słyszę Ale ja tu czuję coś innego... Dwie zharmonizowane gitary, galopująca sekcja rytmiczna - kto nie słyszy w tym Iron Maiden jest głuchy, zaprawdę! Zresztą Scorpions to jeden z zespołów, których nazwa znalazła się na okładce pierwszego singla Ironów
6. The Zoo - to jest niemiecki zespół? A klimat ameryki jakiego niejeden amerykański nie potrafił stworzyć. Jedna z najbardziej klimatycznych rzeczy, jakie słyszałem, a to solo na talkboxie - orgazm. Bebe, poprawka - cover był Dickinsona solo, nie Ironów Mój faworyt, wersja z Wacken.
7. Blackout - to jest za przeproszeniem kurwa rocker! Ja pierdzielę, czysty power. Ten album powala od samego początku, sam opening urywa jaja, potem już tylko obdziera ze skóry. Znów Wacken i poryty Schenker xD
8. Coming Home - piękna rzecz... Ten początek, taki leniwy, jakby przebudzanie się ze snu... Potem to przejście na gitarze i prawdziwy killer! Ten bas! Szybsza część to sprawdzony opener koncertów. Nie muszę mówić, że zajebisty?
9. Lonesome Crow - System miał poryty debiut? Błagam... To jest dopiero poryte. Może tekstami nie powala, bo, jak zauważył Antares, chłopaki dopiero uczyli się angola, zresztą Meine ma ciągle niemiecki nieo akcent... Ale te jego wokalizy, nie można go nie wymieniać wśród najlepszych wokalistów świata. A muzyka? Przecież oni przerośli samych siebie... Co tu wyrabia Michael Schenker! A był wtedy 17-letnim szczylem! I ten bas, na debiucie... Dziś "dobry" basista pocina kostką prymy wzbogacone czasem przejściem i jest "dobry". Niech to zagra, będzie dobry... Z ciekawostek, ponoć gdy Rudolphowi puszczano tę płytę w latach '80... nie poznawał własnego dzieła!
10. Holiday - boska ballada... Kiedyś bardzo mnie nużyła, czekałem tylko na mocniejszą częścią czy nawet do niej przewijałem, a po niej przełączałem... Ale byłem głupi! Klaus naprawdę hipnotyzuje tą powtarzaną frazą... A potem ta mocna rzecz, boskie... I outro... Czuć w tym ducha In Trance, to poszukiwanie tego ulotnego, największego piękna... Znów Acoustica, boska wersja z zabarwieniem orientalnym
11. Still Loving You - ktoś nie zna? kiedyś bez wątpienia moja ulubiona ich piosenka, godzinami odtwarzana z tej kasety, co to ją mój ojciec dawno temu nagrał i znalazłem ją u babci. Dziś przegrywa z dwoma innymi balladami z tej kasety, które kiedyś mnie nudziły - Holiday i Always Somewhere. Ale dalej rzecz wielka dla mnie i jeśli mam wymienić ich hit wszechczasów - zawsze to, daleko przed Wind of Change... Jedna z moich ulubionych wersji, z orkiestrą symfoniczną
12. Hey You - mała rzecz a cieszy... Bardzo mi żal, że nie zdołało wywalczyć punktów, popis wokalny Schenkera - świetny falset... Prosta, ale urokliwa rzecz, znów boski bas
13. Believe in Love - z bardzo niedocenionej płyty Savage Amusement, niestety znalazła się między hitowymi Love at First Sting i Crazy Worls i choć zasłużone zarzuty że cholernie nierówna (ale Crazy World jeszcze bardziej... ) to single z tej płyty były świetne, ten szczególnie, jeden z moich ulubionych klipów, zespół wygląda świetnie i te wstawki z ich wizyty w ZSRR... I cudne intro. Tym razem link nie do jutuby, bo nie wiedzieć czemu video nie dotępne w naszym kraju, a chciałem pokazać ten świetny klip.
14. Alien Nation - prawdziwy powrót Scorpionsowego hard rocka po smętach z Crazy World, niestety Face the Heat krytyka zmiotła i nikt już nie pamięta tego killera...
15. Your Last Song - najnowsza płyta, cudna ballada, żal, że nie weszła... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem 
Ostatnio zmieniony przez Ziutek98 dnia Nie Lut 01, 2009 1:17 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 8:55 am Temat postu: |
|
|
1. Moment Of Glory
2. You And I
3. Send Me An Angel
4. Does Anyone Know
5. Are You The One?
6. Wind Of Change
7. Living For Tomorrow
8. Still Loving You
9. When The Smoke Is Going Down
10. Edge Of Time _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 12:36 pm Temat postu: |
|
|
1.Still loving you
2.Holiday
3.When the smoke is going down
4.Always Somewhere
5.Rock You Like A Hurricane
6.Lady Starlight
7.The Zoo
8.Send Me An Angel
9.Dust In The Wind
10.I Can't Explain _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 3:58 pm Temat postu: |
|
|
no wreszcie
1.The Zoo-znakomity riff,świetny klimat i niesamowity Meine
2.Pictured Life-klasyczny hard-rockowy utwór lat 70 ,świetne wokale
3.Another Piece of Meat-poprostu zmiata z powierzchni ziemi energię i mocą
4.Coast to Coast-gitary zdają się śpiewać...niesamowity instrumental
5.Blackout-heavy-metalowe mistrzostwo
6.Virgin Killer
7.He is a Woman,She is a Man
8.Dynamite
9.China White
10.In Trance
brane pod uwagę
Catch Your Train
Polar Night
Steamrock Fever
I've got to Be Free
Lovedrive
No One Like You
Bad Boys Running Wild
Big City Nights _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 4:24 pm Temat postu: |
|
|
Jakoś nigdy nie mogę do nich dotrzeć. Choć teraz to raczej z przekory ich nie lubię, bo jak słucham paru kawałków to nawet, nawet. No, ale u mnie największe w tym kopia Dziewczyny o Perłowych Włosach.
1. Rock You Like A Hurricane
2. Still Loving You
3. Wind of Change
4. White Dove _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|