| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 4:10 pm Temat postu: |
|
|
1. Nie dokazuj
2. Dni, których nie znamy
3. Korowód
4. Niepewność
5. Będziesz moją panią _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 4:42 pm Temat postu: |
|
|
1. Kantata
Ach, oto Dzieło. Ileż tam różnych utworów połączonych w jeden i jak to wszystko ze sobą współgra. I ta niesamowita końcówka - mój Top Wszechczasów jeśli chodzi o wzruszenia w polskiej muzyce. Najwspanialszy wokal Grechuty, co ja mówię dzieło - to jest Arcydzieło.
2. Ocalić od zapomnienia
Cudowna delikatność i poezja, fortepian igrający w tle...kojące
3. Korowód
Znów art-rockowo. Świetnie zaaranżowana, hipnotyczna gonitwa różnych instrumentów, wspaniały chór i rewelacyjny, czysty głos Grechuty. A w środku - liga Jethro Tull.
4. Świecie nasz
Ależ przepiękna, bogata, pełna aranżacja smyczkowa w tle. Podniosła, szlachetna melodia i po raz kolejny chór rządzi.
5. Dni, których jeszcze nie znamy
Uwielbiam zwrotki ze świetnie zaakcentowanym rytmem i przestrzenią, oraz delikatny, poetycki mostek. Refren mniej, ale to i tak wspaniały utwór.
6. Nie dokazuj
Tu z kolei fajna ironia w tekście i nie mniejsza szlachetność w warstwie muzycznej, fortepianie i kapitalnych smyczkach.
7. Będziesz moją panią
Świeżość, zwiewność, światło, optymizm i radość...może nieco naiwne, ale co tam.
8. Wiosna, ach to Ty
OK, pedalstwo ale Grechucie wybaczamy, zwłaszcza że motyw smyczkowy mistrzowski.
9. Gaj
Śmieszne i chyba nagrywane z przymrużeniem oka, fajny fortepian i wog'le bardzo zacny duecik wokalny.
10. Niepewność
No dobra, wygrało z "Tangiem Anawa". Zgrane potwornie i wypaczone przez Żebrowskiego, ale jednak klasyk, o. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Ostatnio zmieniony przez lemur dnia Czw Sty 15, 2009 4:43 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 4:42 pm Temat postu: |
|
|
Będzie raczej hiciarsko bo na razie w poszczególne płyty się nie zagłębiałem, choć jedną szczególnie chętnie bym przesłuchał
1. Niepewność - w sumie w połowie miejsce to zawdzięcza Mickeiwiczowi, który wielkim poetą był i napisał piękny wiersz, ale i aranż doń jest genialny, coś pięknego.
2. Dni których nie znamy - mi się jeszcze nie ograło, bardzo lubię
3. W malinowym chruśniaku - o tej płycie mówięłem wyżej. Na razie słyszałem tylko tytułowy utwór a że Leśmiana uwielbiam, to jest i tak wysoko... Muszę kiedyś posłuchać całości
4. Korowód - kawał świetne grania... A co się w tym utworze dzieje na basie to jest coś niezwykłego...
5. Świecie Nasz
6. Gaj
7. Będziesz Moją Panią
8. Nie dokazuj
9. Hop szklankę piwa - za zagrywki gitarowe
10. W dzikie wino zaplątani _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 8:50 pm Temat postu: |
|
|
1. Korowód - ten flet mnie niesamowicie nakręca. No i tekst jak zawsze u Grechuty.
2. Hop szklankę piwa. - znowu skojarzenia z Czarną Królową..... czyżby to tak miałoby po polsku brzmieć...... te damskie chórki śliczne
3. Wiosna, ach to ty - od zawsze mnie zniewala tekst......... pełen ciepła
4. Gaj - On i Maryla i ten zmysłowy tekst :] wersja demo jeszcze bardziej kusząca..... i czysty fortepian
5. Dni, których nie znamy - słowa, słowa, słowa i jak śpiewane!
6. Niepewność - Czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie.......
7. W malinowym chruśniaku - Kryśka Janda i Leśmian :] Jak mawia Pluszak - mrauuu
8. W dzikie wino zaplątani - te erotomańskie piosenki
9. Nie dokazuj
10. Będziesz moją panią _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Czw Sty 15, 2009 9:06 pm Temat postu: |
|
|
1.Kantata
2.Hop szklankę piwa
3.Dni których nie znamy
4.Ocalić od zapomnienia
5.Gaj
6.Nie dokazuj
7.Będziesz moją panią
8.W dzikie wino zaplątani
9.Korowód
10.Niepewność |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Pią Sty 16, 2009 11:35 am Temat postu: |
|
|
1. MIŁOŚĆ
2. NIEPEWNOŚĆ
3. KOROWÓD
4. DNI, KTÓRYCH NIE ZNAMY
5. TANGO ANAWA
6. BĘDZIESZ MOJĄ PANIĄ
7. GDZIEŚ W NAS
8. NIE DOKAZUJ
9. WIOSNA – ACH TO TY
10. W DZIKIE WINO ZAPLĄTANI |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 1:25 am Temat postu: |
|
|
1.Wiosna, ach to Ty- chyba jedyna rzecz Grechuty,którą "podgłoszę usłyszaną w radiu", tekst trafiający prawie idealnie w moje "zapotrzebowanie", do tego niebanalny atut- pochodzi z lat 80:) o czym w sumie zupełnie niedawno się dowiedziałem; i oczywiście zwrotka o jesieni podoba mi się najbardziej
2.Niepewność- patrz uzasadnienie Dagi a do tego niesamowita zwiewność melodii
3.Korowód
4.Dni, których nie znamy-pewnie że ograne, ale jeszcze nim nie wymiotuję jak mumin:)(jeśli przestanę tylko słuchać radia to się nie znudzi:)
5.Świecie nasz
6.Gaj- a faktycznie ciekawie pomyślany duet
7.Nie dokazuj
8.Serce
I na razie starczy, gdyż generalnie mam do twórczości Grechuty stosunek może nie całkiem obojętny, ale też i nie entuzjastyczny. Z krakowskiej poezji śpiewanej jednak chyba bliżej mi do Turnaua. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 1:29 am Temat postu: |
|
|
A s'e zagłosuję, bo mi się przypomniała Wiosna... ze 100.1 Fm podajże.
1. Wiosna, ach to Ty
2. Nie dokazuj
I owszem, ogólnie jest mi zupełnie obojętny (Turnau też) i jestem ignorantem. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 11:24 pm Temat postu: |
|
|
1. KOROWÓD- 91
2. DNI KTÓRYCH NIE ZNAMY- 63
3. NIEPEWNOŚĆ- 56
4. NIE DOKAZUJ- 49
5. HOP SZKLANKĘ PIWA- 43
- KANTATA- 43
7. BĘDZIESZ MOJĄ PANIĄ- 32
8. OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA- 31
- GAJ- 31
10. W DZIKIE WINO ZAPLĄTANI- 28
- ŚWIECIE NASZ- 28
12. Wiosna, ach to Ty
13. W malinowym chruśniaku
14. Ikar
15. Miłość
16. Tango Anawa
17. W pochodzie dni i nocy
18. Na szarość naszych dni i nocy
19. Serce
20. Chodźmy
- Świat w obłokach
- Gdzieś w nas
23. Walc na trawie
24. Motorek
- Wesele
25 utworów, 14 głosujących, 7 różnych numerów 1.
Najczęściej wymienianym utworem- 13 razy- był KOROWÓD. Ten sam utwór był najczęściej wymianiany jako najlepszy- 4 razy. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 11:31 pm Temat postu: |
|
|
TOP10... FREE!!!
Pan z czarnym pasem, który zaczął swoją przygodę z muzyką od basu (i można było na to popsioczyć całkiem niedawno), który mieszka obecnie w Kanadzie i jest mężem byłej miss tego kraju jest Paul Rodgers...
No to lecimy- FREE! Czas posłuchać pana, dzięki któremu (albo przez którego) panowie May i Taylor na nowo razem współpracują jako Queen...! Ale Free to nie tylko Rodgers. Kossoff jest legendą gitary, Kirke i Fraser to absolutnie rewelacyjna sekcja rytmiczna. Zespół mógł być większy od Zeppelinó, niestety ich historia potoczyłą się inaczej... i rónież nie zabrakło w niej tragedii... Zobaczmy które ich utwory lubicie najbardziej- czy Q+PR rzeczywiście zagrało te najlepszy czy może jednak warto było poszukać głębiej...
Nie muszę chyba dodawać, że utwory BAD COMPANY się nie liczą...?  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 11:32 pm Temat postu: |
|
|
Ten zespól mógl byc wiekszy od Zeppelinów. Byl moment w którym w Anglii wszystkie oczy zwrócone byly na nich- Clapton dopytywal sie np Kossoffa jak ten osiaga takie wibrato... Rodgers po odejsciu z Free byl zaproszony przez Blackmore'a zeby spiewac w Purplach. Totalnie wierze, ze Queen byli fanami Free- bylo nie bylo ten zespól rozpadl sie ZANIM Queen wydalo cokolwiek... Oczywiscie to nie przeszkodzilo wielu fanom Radio Ga-Ga zapytac sie "kto to nibuy jest Paul Rodgers?". Taaa... Facet w srodkowisku ma przydomek THE VOICE. Na dzien dzisiejszy, wsród zywych nie ma lepszego rockowego wokalisty. Coverdale, Hughes, Dio- wszystko super. Zaden z nich nie ma tyle "zaru" i feelingu w glosie co Paul.
Ponizsza lista to taka skarga, ze panom Mayowi i Taylorowi (i Rodgersowi tez) nie chcialo sie nie tylko grzebac w katalogu Queen- ze katalog Free równiez potraktowali "po lebkach"...
Krótko co sie nie zmiescilo:
* Love You So
* Soon I Will Be Gone
* Come Together In The Morning
* The Stealer
* Mourning Sad Morning
* Don't Say You Love Me
* All Right Now
* My Brother Jake
* I'll Be Creepin'
* I'm A Mover
* The Hunter
* Ride On A Pony
To byla najtrudniejsza do tej pory do ulozenia lista. A ja chcialem laczyc z BAD COMPANY.. WHAT WAS I THINKING?
Jeszcze jedno. Jestem wielkim, WIELKIM fanem Rodgersa i Free. Chce miec to na pismie, zeby moja krytyka COSMOS ROCKS byla brana przez ten pryzmat.
1. BE MY FRIEND
Cudo, cudo, cudo!!! Od pierwszej sekundy do ostatniej. Ilez w tej balladzie emocji!!! Wszelkie popularne piosenki milosne spod znaku Whitney czy Lionela czy Adamsa... ludzie...! O MILOSCI TYLKO TAK!!! Jedna z 2-3 najpiekniejszych milosnych piosenek jakie w zyciu slyszalem... Wokalnie w tym utworze Rodgers osiaga ideal. Kompletny ideal. Lepiej nie móglby nikt, NIKT tego zaspiewac. Tak slucham tego utworu i sie zastanawiam. Tyle bylo placzu ze z Rodgersem zostaje naruszona legenda Queen i ze zostanie ona zniszczona... Ja mam wrazenie, ze to ON tu wiecej ma do stracenia w tej kolaboracji... Pamietam, ze jak uslyszalem te piosenke po raz pierwszy- mialem lzy w oczach. Do tej pory mi sie zdarza...!!!
Wszelkie ballady hard rockowe moga sie schowac...
Jezeli komus ten utwór podoba sie chocby w polowie tak jak mnie- MUSI posluchac wersji BBC, która KOMPLETNIE ale to KOMPLETNIE zamiata
2. HEAVY LOAD
Jak mozna nie miec pod koniec tego utworu ciarek, kiedy Rodgers spiewa tak pelnym skargi glosem? Piekna, oparta na pianinie melodia. Jezeli ktos jeszcze nie zna FIRE AND WATER to musi poznac. Zagubiony (nie az tak bardzo) klasyk. Pokaz ile mozna zmiescic w prostem blues-rocku emocji. Trzeba byc z kamienia zeby nie poczuc tego klimatu... Smutna bardzo piesn. Rysiek Riedel byl fanatykiem Rodgersa- posluchajcie, zrozumiecie totalnie czemu... I jak bardzo to slychac w pózniejszych nagraniach Dzemu...
3. MR. BIG
Nie bede ukrywal, ze FIRE AND WATER to moja ulubiona plyta zespolu. Ba- uwazam, ze to jedna z najlepszych plyt jakie widziala kiedykolwiek muzyka rockowa. Osobiscie- wg mnie bije wszelkie Zeppeliny. Serio- ale to tylko moje takie male zboczenie.
Kapitalny numer- posluchajcie tylko tego basu. To co on wyczynia w polowie utworu to... bajka. Wokal Rodgersa- klasa sama w sobie. Ten utwór plynie, Kossoff go pieknie niesie swoja gitara. Klasyk.
4. SEVEN ANGELS
Zignorujcie prosze zdjecia
Epicka rzecz. Tak sie konczy HEARTBRAKER, ostatnia plyta Free. Ilez w nich jeszcze bylo genialnej muzyki! Alez ta rzecz ma klimat! Zeby jeszcze nie konczyli wyciszeniem byloby w ogóle... he, he- bosko.
5. MOONSHINE
No to teraz debiut. Pamietajcie. Basista mial wtedy 16 lat. SZESNASCIE!!! Rodgers i Kirke- 19. Kossoff- 18. Gówniarze. I tacy gówniarze nagrywaja COS TAKIEGO...!!! Tu nawet nie mozna nie mówic o nieoszlifowanych diamentach- lepszego szlifu nie mozna sobie wyobrazic!!! Ta plyta to byl rok 1968. May i Taylor grali wtedy w Smile, Mercury w jakims Ibex, Zepellini mieli wydac swój debiut dopiero rok pózniej, Purple wydali swój w tym samym roku- ale duzo bardziej popowy i w innym o dtego znanego skladzie, zas Black Sabbath nazywalo sie Polka Tulk tudziez Earth- i o wydaniu debiutu jeszcze nie smieli marzyc... Kto to niby Paul Rodgers? Prosze mnie nie rozsmieszac...
6. WOMAN
Rok pózniej panowie z kolei nagrywaja cos takiego... 20-to letni Rodgers wokalnie tutaj daje absolutny popis. Riff i gitarowe solo bujaja na calego. Jest w tym kawalku cos erotycznego...
I ten tekst:
"Marry me today
I'll give you everything, but my guitar
But my guitar and my car" he, he, he...
Zamiecione.
7. FIRE AND WATER
Czemu Q+PR zagrali to tylko kilka razy? Ten utwór zamiata...!!! Rewelacyjny refren, absolutnie genialny fragment instrumentalny i oszczedne giatrowe solo... Nie potrzeba 100 nut na sekunde- wystarczy jedna, ta wlasciwa. Bardziej lubie ten utwór od ALL RIGHT NOW, serio...
8. OH I WEPT
I jESZCZE RAZ moja ulubiona plyta. Tam utwór o takiej klasie i takim uroku jest niby zapychaczem. No ludzie... Jezeli podoba Wam sie klimat Small- sposoba sie i ten. Taki zadumany, taki refleksyjny... A kiedy Koss ma grac solo... CUDO. Nie trawie dramaturgii budowanej tylko w taki sposób, ze cos gra coraz mocniej i coraz glosniej- banal. Dramaturgie mozna osiagnac subtelniejszymi srodkami, bez budowania ptetycznej sciany dzwieku. Jak tutaj. Bezpretensjonalnie piekne.
9. WISHING WELL
Ze ten utwór nie jest stalym punktem koncertów Q+PR i ze dosc czesto zdaje sie wypadac z setlisty zakrawa na kpine. Klasyk nad klasykiem- kopie ALL RIGHT NOW (które- podkreslam- tak w ogóle lubie!!!) w tylek za kazdym razem. Wejscie z wolnego fragmentu do genialnego giatrowego solo to majstersztyk. I ten riff... Magia. I TAKI UTWÓR TYLKO NA 9!!! W przypadku innych zespolów gorsze piosenki zdarzalo mi sie umieszczac w pierwszej trójce...!
10. HEARTBREAKER
Cholera, nigdzie nie znalazlem lepszej jakosci... Wstyd, moze kiedys sam uploadne
Kapitalny numer, moze uda Wam sie doslyszec. Hammond w tym utworze wymiata, robi niesamowita dramaturgie; kapitalna melodia, niezly riff nieosacy calosc. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 3:05 am Temat postu: |
|
|
1. Be My Friend
2. Trouble On Double Time
3. Wishing Well
4. Muddy Water
5. All Right Now
6. Woman
7. Moonshine
8. Fire & Water
9. Blue Grass
10. Mr. Big _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 12:30 pm Temat postu: |
|
|
Come Together In The Morning 1 (do dziś nie rozumiem czemu tego nie zagrali an trasie Q+PR ????????)
Muddy Water 2 (lubię takiego bluesa)
All Right Now 3 (skoro John lubi to i ja lubię ktoś wie ile wersji studyjnych tego istnieje?, bo jednej nie trawie z piszczącym wokalem Paula)
Wishing Well 4 (ulubiona chyba piosenka Paula Ś.P. Janusza Kosy Kosińskiego)
I'm mover 5 (znowu blues)
Mr.Big 6 (atkie długaśne i fajne)
Walk in My Shadow 7 (coś z Hendrixa to ma tylko nie wokal )
Fire and Water 8 (bo nic innego nie kojarzę)
Więcej nie kojarzę z Free reszta jak patrze to Bad Company....... _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 5:02 pm Temat postu: |
|
|
1. All Right Now
2. Wishing Well
I styka. xD
Kolejny zespół, który jest na mojej liście. Mimo, że Paul dołączył do Briana i Rogera jakoś mnie nie zachęciło do poznania dyskografi, ale zrobię to na pewno kiedyś. Póki, co te piosenki, które były grane przez chopoków.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 5:14 pm Temat postu: |
|
|
1. Come Together In The Morning
Utwór, który miażdży subtelnością, ot taki paradoks. Przepiękna melodia, cudownie zaśpiewane, jeden z powodów, by kiedyś poznać ten zespół bliżej
2. Wishing Well
No, po prostu świetny rocker z kapitalną hm, "płynnością" wokalu
3. All Right Now
Gitarowy hymn. Wielkim fanem tej piosenki nie jestem, ale połączenie prostoty i mocy jest tu naprawdę imponujące
Nędznie, ale i tak jestem lepszy od mumina  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 6:03 pm Temat postu: |
|
|
1. Be My Friend
2. Fire And Water
3. Wishing Well
4. Come Together In The Morning
5. All Right Now
6. Muddy Water
7. Heartbreaker |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Sty 18, 2009 6:05 pm Temat postu: |
|
|
01. Wishing Well
02. All Right Now
03. Come Together In The Morning
04. Be My Friend
05. Fire And Water
06. Mr. Big
07. Muddy Water
08. Moonshine
09. The Stealer
10. Little Bit Of Love _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Pon Sty 19, 2009 11:27 pm Temat postu: |
|
|
Mam tylko jedną płytę, ale za to “THE BEST OF”
I z tej płyty wyrzeźbiłem takie oto Top-10:
1. DON’T SAY YOU LOVE ME
2. ALL RIGHT NOW
3. BE MY FRIEND
4. FIRE AND WATER
5. COME TOGETHER IN THE MORNING
6. TRAVELLIN’ IN STYLE
7. MR. BIG
8. TRAVELLING MAN
9. WISHING WELL
10. MY BROTHER JAKE |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 4:35 pm Temat postu: |
|
|
Kurde znam tylko Fire and Water i kilka bardziej znanych piosenek (ale może się to wkrótce zmienić bo okropnie mnie kusi Heartbreaker).
Jak pisałem jakiś czas temu (chyba w "nawiązaniach do Queen) Plant jest IMHO jedynym z żyjących wokalistów, który może sie równać z Paulem pod względem barwy i feelingu.
1 All Right Now - tak wiem, że to zbyt "oczywiste", ale no poprostu nie mogłem nic innego wybrać. Po całej tak smutnej i przygnębiającej płyice wyskakuje nagle takie weslutkie coś. Jakby chłopaki chięli powiedzieć "Hej nie martw się, wszystko będzie w porządku".
No cóż to jest poprostu klasyk.
(no i ulubiony song Johna )
2 Heavy Load - ożesz kur** ja pierdolę! Taki mniej więcej był mój komentarz gdy pierwszy raz to usłyszałem. To fortepianino robi taki klimat, że poprostu człowiek pada. Sorry, ale "BE MY FRIEND" przy tym wysiada.
3 Fire and Water - klasyk. Tyle. Poprostu. Utwór miazga. Ma jakiś wewnętrzny ogień (sam tytuł w końcu mówii).
4 Mr. Big - O BOŻE ten bas... to jest niesamowite. Chyba najlepsza partia basu jaką kolwiek słyszałem! Jedynie The Millionaire Waltz mógłby z nim konkurować.
5 Come Together In The Morning - ależ ten refren porywa. W tym tygodniu poznałem 20-paro minutowe Octavarium i ten 4 minutowy utwór. I CTITM cenię sobie o wiele wyżej (przynajmniej w tej chwili); Sorry ale LaBrie może POMARZYĆ o takim wokalu. (tak w ogóle to Octavarium bardzo polubiłem )
6 Wishing Well - co za rocker! Przy tym nie da się siedzieć w jednym miejscu.
7 Oh i wept - Uwielbiam ten fragment refrenu:
Let the sun come and melt my pain
to się nazywa feeling!
8 Be My Friend - poznałem dopiero dzięki tej zabawie więc pewnie dla tego tak nisko. Ale fakt, utwór zacny. Trzeba przyznać. I poraz kolejny NIESAMOWITY feeling.
9 Don't Say You Love Me - jakie to jest smutne. Ale nie poprostu smutne, tylko aż załamujące. Znowu świetny refren, przepięknie zaśpiewany. Wiem, że będę nudny ale sposób w jaki Rogders się tutaj wczuwa w ten utwór jest niesamowity! (I ten utwór uważam za najsłabszy na płycie F&W...)
10 I'm a mover - nie pamiętam jak poznałem. Znaczy się szukałem jakiegoś zupełnie innego utworu You Tube i całkiem przypadkiem na niego trafił. Od tamtej pory bardzo często trafiam na niego "całkiem przypadkiem".
No z listy jestem w miarę zadowolony. Nie znam wiele więcej więc nie było jakiś wielkich trudności z wyborem.
Gorzej będzie z Bad Company bo tam nie znam nawet 10 utworów. Czas to nadrobić.[/b] _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sty 21, 2009 1:27 am Temat postu: |
|
|
Mowiąc szczerze, jeszcze nie znam tak, jak bym chcial. W najblizszym czasie się to zmieni. Jedna plyte już kupilem (chociaz akurat te znalem z kasety) i niedlugo do mnie dojdzie, pozostale tez zamierzam, bo są w takich cenach, ze zbrodnia nie kupic. A na razie czesciowo z tego co znam, czesciowo z tego, co posluchalem z linkow roznych.
Byli brani pod uwagę:
Fire and water (11. miejsce)
The hunter
The stealer
I’m a mover
Heartbreaker
Seven angels
Woman
Moonshine
1. Be my friend – ile bym pieknych rzeczy nie powiedzial o tym kawalku, to I tak nie byloby to zbyt duzo. Absolutne cudo i zdecydowanie jeden z moich ulubionych kawalkow ostatnich miesiecy. Az wstyd, ze poznalem go tak pozno. A poznalem dzieki kumpeli (pozdawiam moja zajebista kolezanko ) która mi go wyslala, bo ciagle w tym czasie sluchala tego i miala nim lasta zawalonego. I po prostu mnie ten numer powalil. Tyle emocji, taki klimat, ciary. Dlatego wlasnie uwielbiam through the night, bo przypomina mi wlasnie ten kawalek. Nie jest może na AZ TAK wysokim poziomie, ale nawiazuje stylem do be my friend. Wlasnie teraz to sobie uswiadomilem. Dlaczego, ach dlaczego oni tego qrwa nie grają z brianem i rogerem? Macie to zagrac, ale qrwa już! No dobra, może być na nastepnym koncercie... w linku wersja bbc. Wiem, fednerek już ją wrzucil. NIE SZKODZI, QRWA, ONA JEST GENIALNA WIEC WRZUCE I JA!
2. Love you so – ojjjjjjjjjj jak dobrze, ze są topy… nie znalem tego wczesniej. Piekny numer, absolutnie cudowny. Ten zespol jest w scislej swiatowej czolowce, jeśli chodzi o ballady blues-rockowe. To jest niemal tak piekne jak be my friend. I takie dziwne. Smutne, a zarazem dajace jakas radosc. Niby proste... hmm nie niby. To jest proste, a piekne. Nie wiem czemu, ale troche kojarzy mi się z ‘changes’ sabbathow.
3. Oh I wept – kolejny z tych swietnych sunących powoli kawalkow free. Gdybym miał ich sluchac bez przerwy przez 2-3 godziny, to pewnie bym przysnal, ale sluchane pojedynczo są genialne chociaz ten akurat lekko się ozywia w trakcie. Delikatne, a jednak mocne. Ci goscie potrafili zagrac bardzo oszczednie, bez popisow, a kopara opadala i opada dalej
4. Heavy load – ten fortepian na początku, taki prosty a jednak… I ten banalny trzynutowy motyw fortepianowy, ktory sie przewija w zwrotkach. Przeciez ten motyw zagra srednio inteligentna malpa po 5 minutach nauki. A jednak wymyslec takie cos i zagrac w ten sposób, żeby zrobilo takie wrazenie było wielką sztuką
5. Wishing well – qrwa, jaką ten facet ma latwosc w spiewaniu wejscie nie wiadomo skad nagłe, kawalek przebojowy jak cholera, a przy tym nie jedzie caly czas po jednej linii, ale zmienia w trakcie motyw. Czego chcieć wiecej od rockowego kawalka do dobrej zabawy? W linku wykonanie live miedzy innymi ze slashem na gitarze aha, ktos tu kiedys wspominal, ze pearl jam nie mialo nic wspolnego z hard rockiem i jego klasyką? Pearl jam na swom trzecim koncercie w historii (jeszcze jako mookie blaylock) Wishing Well .
6. Soon I will be gone – ten kawalek tak cholernie kojarzy mi sie z bad company (z utworem), ze nie ma wyjscia, zebym go nie uwielbial. Chyba dopiero podczas ukladania tego topu zrozumialem jak wielkim geniuszem jest paul i jak wielki był ten zespol. Klamka zapadla, zbieram calą dyskografie jak szybko się da
7. All right now – no tak, tego riffu nie da sie nie znac, jesli slucha sie dobrego rocka. I ten motyw bassowy w czesci instrumentalnej. To jednak jest wielki kawalek
8. Little bit of love – tak w sumie po tych wszystkich smutnych kawalkach, cos dla odmiany. Lepiej znam swietną wersje def leppard z ich plyty z coverami.
9. Come together in the morning – fajnie sunie ten numer. Oni jednak byli genialni w tych niby smetnych, ale jednak pieknych numerach.
10. Mr. Big – ależ basik! Początkowo ten numer mial nie wejsc na moją liste, gdzie ja uszy mialem? muzyczny polot w najlepszym wydaniu. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Sty 21, 2009 2:44 pm Temat postu: |
|
|
1. Fire And Water
2. A Little Bit Of Love
3. Wishing Well
4. All Right Now
5. Be My Friend
6. Mr. Big
7. Come Together In The Morning
8. Heavy Load |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Sty 21, 2009 4:09 pm Temat postu: |
|
|
Na te chwilę mój zespoł nr 1. Oni nigdy nie nagrali czegoś takiego jak The Works czy A Kind Of Magic, a ich historia jest nie mniej fascynująca niż Led Zeppelin czy Deep Purple.
Paul Rodgers to prawdziwy mistrz jak dla mnie, pod każdym względem, Kossoffem zachwycał się Clapton, Fraser mógł zostać największym basistą wszech czasów, a Kirke grał mocno i surowo tworząc z Andym solidny podkład dla Kossa, który miał dużo swobody na popisy. Na dobrą sprawę wszystkie płyty nagrali jako małolaci, a Fraser był po prostu dzieckiem, a żeby było mało to on na spółkę z Rodgersem byli liderami zespołu. Kapela stworzona do grania na żywo, Rodgers (porównywany był do Jaggera jeżeli chodzi o showmaństwo) to stąd czerpali najwięcej radości, pierwszą płytę nagrali praktycznie na raz, bowiem materiał tam zamieszczony ogrywali na koncertach od pół roku.
Szkoda że ich historia potoczyła się tak, a nie inaczej i opowieść o Johnnym, przedstawiona przez Rodgersa w „Shooting Star”, rok potem stała się opowieścią o Kossoffie…
All Right Now uwielbiam, ale w późniejszych wykonaniach Paula, czy to solo, czy to z Queen, wersja studyjna nigdy mnie do końca nie porwała, Be My Friend odpadło taktycznie i tak nazbiera mnóstwo punktów.
1.Moonshine – Kolejna perła z debiutu, cenię ją dużo więcej od Goin’ Down Slow, ponieważ to jest to ich autorski utwór. Bardzo dojrzały tekst o samotności i tęsknocie, napisany przez faceta, który nie skonczył 20 lat, a dokładając do tego jego śpiew, to zawodzenie… mówi się ze Mercury wyśpiewał swoją duszę przy „YTMBA” na Earls Court, Rodgers robi dokładnie to samo, ile razy tego słucham, zawsze mam ciarki na plecach. A ten bas, który niemalże opowiada te historię, Zeppelini mieli Bohnama przy Since I’ve Been Loving You, Free maja Frasera, łkająca gitara tylko dopełnia ten smutny klimat
2.Mr Big – Opus Magnum, Cream nie powstydziłby się czegoś takiego, ten dialog między Kossoffem i Fraserem to coś magicznego. W ogóle Andy gra tu cudownie, to jego gra ciągnie cały utwór. Nagranie na poziomie największych z największych
3.Fire and Water – Proste do bólu, oparte na banalnym riffem, no ale od dziś wiadomo że te najprostsze rozwiązania są najlepsze, na 3 płycie już określili swój styl, a to nagranie jest sztandarowym przykładem ich grania. Świetna i jak zwykle sekcja rytmiczna, która nie jest tylko wystkuiwaniem rytmu, treściwe, bez nie potrzebnych dzwięków solo, wokale Paula, jak to w jego przypadku, bezbłędne
4.Heavy Load – Młodszy kuzyn Moonshine, ale jakby troszeczke dojrzalszy i szlachetniejszy [O ile to w ogóle możliwe!], więcej smaczków aranżacyjnych, fortepian nadający specyficzny klimat, płacząca gitara, bas który znów jest czymś więcej niż tylko składnią sekcji rytmicznej… Najprawdziwszy blues… Szczery ból i wielkie emocje. Nic tylko zapuścić te płytę w nocy, na słuchawkach i poczuć moc jaką Free wkładali w muzykę
5.My Brother Jake – Gdy wydali to na singlu, fani oskarżyli ich o komercje i pójście w strone popu, ok., może to lżejsze od innych kawałków z tej listy, ale dalej pozostaje to urokliwa popowa ballada napędzana przez klawisze. Nie będzie to żadnym przeintepretowaniem, ale widać jak na Rodgersa i jego teksty wpływała sytuacja z niesfornym Kossem. Wpada w ucho i potrafi chodzić za człowiekiem cały dzień.
6.Come Together In The Morning – Ma w sobie coś, usłyszałem raz i do tej pory uwielbiam, KLIMAT!
7.Wishing Well – Czemu to to nigdy nie osiągneło statusu All Right Now? Nie wiem… A zaznaczyć iż nagrał to zupełnie inny zespół, bez Frasera, solo w tym kawałku też nie wiadomo czy nagrał Kossoff, do składu dołączył nowy basista i klawiszowiec
8.Goin’ Down Slow – Bluesowy kawalek z 41’ roku, nagrany na debiucie przez grupę białych chłopców z Anglii z takim animuszem i dojrzałością że Muddy Waters by się nie powstydził. Warto sięgnąc po debiut żeby posłuchać tego natchnionego sola Paula, głos Rodgersa zupełnie inny niż dziś, wyższy, czysztszy, jak ktoś nie lubi maniery Paula, której to nabrał przez te 40 lat powinien sięgnąć po te perełkę…
9.Little Bit of Love – Oparte na przebanalnym riffie i aż rwie do tańca… Bardzo załuje iż wylecialo z trasy w 2005 po pierwszych 6 koncertach i nie było dane mi tego usłyszeć na żywo, podobnie jak Seagull, ale to grali na ostatniej trasie
10.Ride on a Pony – Dowód na to iż już na Fire and Water nagrywał zespół, który miał swój styl i obraną drogę, którą konsekwentnie szedł, świetne wypada na koncertach, typowe i schematyczne, ale jednak stylowe  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
Ostatnio zmieniony przez Kuba dnia Sro Sty 21, 2009 11:40 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 21, 2009 11:33 pm Temat postu: |
|
|
1. WISHING WELL- 63
2. ALL RIGHT NOW- 60
3. BE MY FRIEND- 59
- FIRE AND WATER- 59
5. MR. BIG- 47
6. COME TOGETHER IN THE MORNING- 44
7. HEAVY LOAD- 42
8. OH I WEPT- 23
- MOONSHINE- 23
10. MUDDY WATER- 20
11. A Little Bit Of Love
12. Don't Say You Love Me
13. Woman
14. Trouble On Double Time
- Love You So
16. Seven Angels
- My Brother Jake
18. Travellin' Man
19. Travellin' In Style
- I'm A Mover
- Soon I Will Be Gone
22. Goin' Down Blues
23. Blue Grass
- Walk In My Shadow
- Heartbreaker
- The Stealer
27. Remember
- Ride On A Pony
28 utworów wymienionych przez 14 głosujących (wstyd... ).
Najczęściej wymienionym utworem było WISHING WELL (13 razy), najczęściej wymienionym jako najlepszy- BE MY FRIEND (4 razy). 7 różnych piosenek znalazło się na 1 miejscu Waszych notowań. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 21, 2009 11:36 pm Temat postu: |
|
|
TOP10 ROXETTE
Zobaczymy ilu się przyzna- jak znam życie frekwencja będzie dwa razy większa niż w przypadku Free. Ba- jestem tego pewien
Tak, SWEDISH Grammy- może i nie do końca fair, ale... za łatwo by było. Mogłem w sumie podpowiedzieć samym McDonaldem...
Płyta zespołu CRASH! BOOM! BANG! w okrojonej wersji (zatytułowana FAVOURITES FROM CRASH! BOOM! BANG!) była w ten sposób promowana- i sprzedałą się rewelacyjnie. Więc... lecimy!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw Sty 22, 2009 12:04 am Temat postu: |
|
|
Wiedziałem! I nie powiem - o wiele trudniej złożyć TOP 10 niż w wypadku jakichś Free, Hendrixów i innych takich muzycznych bogów xD. Co poradzić, że ich utwory są takie catchy, a wokale Peer'a i Marie się wspaniale uzupełniają...Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda im się reaktywować.
1. Vulnerable - Roxettowe ballady zwykle są na wysokim poziomie, ta jest chyba moją ulubioną. Świetna melodia, ładny teskt, wspaniały Per, a top fragment to: "but as darkness falls this true love falls apart into a riddle of her heart"
2. Listen To Your Heart - jest ktoś kto tego nie zna? Fajne klawisze, świetna Marie, tekst jak zwykle nie zbyt ambitny, ale z drugiej strony, czy aby na pewno? Zwykle piosenki gloryfikują to całe uczucie, co się miłością zowie, a tu taka rada, żeby iść za głosem serca...i utwór mało optymistyczny w sumie. nie to co "Widzę Twoją Twarz", które wywoływało u mnie śmiech przez łzy...pozdrawiam panią Kowalską xD.
3. June Afternoon - Taki poprawiacz humoru, z nisamowitym klimatem - właśnie takiego leniwego, słonecznego, letniego popołudnia. I czasem aż chce się wierzyć, że "life is very simple - just like lalala" .
4. Cooper - mam słabość do tego utworu. Lubię te smykosyntezatory i nastrój budowany przez wokale, taki mroczny trochę, co zupełnie z Roxette nie jest kojarzone. Poza tym to jeden z niewielu utworów z Have A Nice Day, który nie jest utrzymany w konwencji pop, dance.
5. Dangerous - A za sam refren nawet i dynamikę .
6. The Look
7. Almost Unreal
8. Crash! Boom! Bang!
9. The Big L
10. How Do You Do
Rzekłem. Pop(-rock) na najwyższym poziomie, o! _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sty 22, 2009 12:17 am Temat postu: |
|
|
Nie jestem fanem i nawet przyznam, że nie słuchałem od... wow... z 10 lat. ALE- w sumie miło było sobie przypomnieć niektóre rzeczy. Bo jak na taki pop rock to całkiem zgrabne toto było. Z wszystkiego co słyszałem był tylko jeden utwór, którego NIGDY nie mogłem strawić i którego szczerze nie lubiłem- How Do You Do wkurzało mnie swoją "wesołością" Anyway... Pierwsza PIĄTKA była dość solidna- na zasadzie wiedziałem, ze nic się tam nie wedrze; to są naprawdę dobre utwory...!
1. THE LOOK
Sam wstęp to nawet o Depechów zachacza... No i kopa to ma nawet niezłego- do tego zaraźliwie melodyjne. Na imprezy- kapitalny utwór. Jedyny przy którym w przypadku Roxette przy którym mogę powiedzieć nie tylko, że lubię- ale że BARDZO lubię. There- I said it. Żadne dzieło- ale pop rock (w tym przypadku nawet całkiem blisko tego drugiego) na najwyższym poziomie.
2. SPENDING MY TIME
Sam bym to odrobinkę inaczej zaaranżował, ta elektronika później KOMPLETNIE niepotrzenbna IMO w wersji studyjnej. Bo to przede wszystkim naprawdę ładna melodia. Żadne tam dzieło- ale... ma w sobie to coś melancholijnego...
3. FADING LIKE A FLOWER (EVERYTIME YOU LEAVE)
Urokliwe. Jak cholera. Miałem 10 lat gdy usł... a nie... miałem 10 lat i pamiętam jak mi się wtedy strasznie podobał, wtedy nagrywałem sobie co fajniejsze teledyski ze wzrockowej na VHS i potem katowałem do znudzenia. Jakie ja tam miałem skarby... ale dla mojego imagu lepiej się nie będę przyznawał co tam było na tych kasetach... Żartuję. Większość tych utworów do tej pory darzę wielkim sentymentem- ten jest jednym z nich.
4. LISTEN TO YOUR HEART
Trzebaby żyć na księżycu, żeby tego nie znać. Zawsze mi się wydawało, ze FADING było jakby powtórką- choć lepszą!- z tego właśnie utworu. Zadziorny, ale ta zadziornośc fajnie zrównoważona głosem Marie... Chyba najlepsze solo gitarowe na jakimkolwiek utworze Roxette. Ileż ja przy tym wytańczyłem w szkole tańców-przytulańców...!
5. JOYRIDE
Nic tylko zamknąć drzwi od samochodu, wrzucić do odtwarzacza, dać głosno i jechać. Może to nie Motorhead ale... całkiem zgrabnie sobie tutaj pogrywają! Fajne chwyty aranżacyjne, całkiem sporo się tu dzieje.
6. NEVER IS A LONG TIME
No i patrz- Kensi mi przypomniał! Tylko zobaczyłem tytuł i mi się szufladka w pamięci otworzyła!
To jest po prostu smutna i ładna melodia. Po prostu... taaa...
7. SLEEPING IN MY CAR
Moja siostra (4 lata młodsza) była wielką fanką Roxette- ja wtedy już katowałem jamniki (nie psy tylko magnetofony ) Gunsami i innymi Queenami- ona zachwycałą się tym i kupowała za 14000złotych wszelkie jej kasety i puszczała w swoim pokoju. To się przez ścianę nasłuchałem. Ten utwór jakos mi bardzo utkwił z tamtego okresu. Wtedy mi się podobał. Teraz... Po raz kolejny powtórzę- żadne arcydzieło. Ale jak na ten gatunek (no pop, po prostu, leciuteńko zabarwiony rockiem)- cholernie zgrabne i na poziomie.
8. CRASH! BOOM! BANG!
Kolejna naprawdę ładna melodia, kapitalnie podkreślona "westernującą" gitarą w zwrotce. Subtelne dość- nawet kiedy uderza w dość w sumie patetyczny ton. Zaczynam tęsknić za czasami kiedy takie rzeczy dominowały radiowy eter- w kontekście tego co mamy dziś... Utwór bardzo kojarzy mi się z czasami kiedy co piątek siedziałem przy radioodbiorniku, słuchając listy w Trójce, głosując, zapisując każde notowanie, stawiając plusiki przy utworach które mi się podobały Do tej pory mam gdzieś te notatki
9. VULNERABLE
Niby uderza aranżacją o Take Thaty i inne Westlify... Ale znowu- nieźle skonstruowana melodia; zwłaszcza refren zawsze mi się podobał... a może po prostu jak słuchałem w Trójce to byłem zakochany...? Całkiem możliwe...!!!
10. IT MUST HAVE BEEN LOVE
I kolejne wspomnienia szkolnych dyskotek, tańców-przytulańców, wszelkich kaset THE BEST LOVE SONGS i tym podobnych... Jakby na to nie patrzeć- wspomnienia i część mnie. Nawet jeśli może minąć kolejnych 10 lat zanim znowu tego posłucham- fajnie mi się to odświeżyło...! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Sty 22, 2009 12:27 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Sty 22, 2009 12:19 am Temat postu: |
|
|
1. I Love How You Love Me - utwór na motywach "Anyone", ale znacznie lepszy
2. Vulnerable - jeden z najpiękniejszych tekstów o miłości, jaki kiedykolwiek powstał. "Love Of My Life" to przy nim niepowszednie grafomaństwo
3. Never Is A Long Time - bardzo smutny kawałek, ale właśnie przez to piękny.
4. Here Comes The Weekend - prosty, oszczędny, ale miło się kojarzy.
5. Goodbye To You
6. Fading Like A Flower
7. Church Of Your Heart
8. Joyride - gdy miałem jedenaście lat, utwór ten święcił triumfy na listach przebojów, a w MTV można go było zobaczyć chyba kilkadziesiąt razy dziennie W tamtym okresie w TV wyczekiwałem głównie trzech piosenek - "Headlong", "I'm Going Slightly Mad" oraz właśnie "Joyride", który moim skromnym zdaniem bije oba wcześniej wymienione na głowę
9. Listen To Your Heart
10. It Must Have Been Love
Wiele fajnych kawałków się tu nie zmieściło... No cóż, Roxette to mój ulubiony zespół obok Pet Shop Boys i The Beatles Ciężko jest wybrać dziesięć najlepszych utworów - w przypadku tego szwedzkiego duetu jest to wręcz niewykonalne.
Czy można liczyć na to, że zajmiemy się również solową twórczością Pera?  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Sty 22, 2009 1:11 am Temat postu: |
|
|
1. Salvation
Ten utwór powinien wygrać bez głosowania. Jest przepiękny, od pierwszej do ostatniej nuty, delikatny a jednocześnie wyrazisty i pełen mocy, wspaniale brzmiący, genialnie zaśpiewany przez Marie i z doskonałą wstawką wokalną Pera. Some get broken, other will get lucky like me meeting you
2. It Must Have Been Love
Ach, och, ech, popowy hicior, romantyzmem wieje po kątach, ale to jest śliczna i pełna gracji piosenka, porywająca melodią
3. Crash! Boom! Bang!
Zawsze mnie zdumiewała ta rozbieżność między tytułem a samą piosenką. Przepiękna ballada, świetnie zaaranżowana gitara, wplątany w to tytuł staje się taki...subtelny
4. Listen To Your Heart
Kolejna pop-miazga. Bezbłędny przebój, mógłby porwać nawet artrockowych ortodoksów
5. Vulnerable
Jeśli Bizon jest sucker for ballads to ja jestem sucker for pedalstwa. To jest najlepszym przykładem. Śliczne, no. Like China in my hands
6. Fading Like A Flower
Kiedyś szalałem za tą piosenką, za jej absolutnie radiową popowością, radosnym banałem motywów, na jakich jest oparta. Teraz prawie słuchać tego nie mogę, ale sentyment pozostał
7. Silver Blue
Bardzo przyjemna, popowa melodia, do którego głos Pera pasuje jak ulał po prostu
8. Joyride
Jedzieeeeeemyyyyyy! Taka bezpretensjonalna radość wcielona, dla poprawy humoru
9. The Look
A tu kolejna pop-lokomotywa, la la la la
10. Dressed For Success
A tu bardziej do tańca z kolei _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|