| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 1:51 am Temat postu: |
|
|
Kurwa, przesłuchałem te trzy płyty które mam i właściwie znam na pamięć, ale i tak za cholere nie kojarzę dźwięku z numerkami. Wiem że na pewno
1. Equinoxe 5
brzmi jak soundtrack z Kwanta. Btw. oddałbym BeBe gdyby dane mi było jeszcze raz obejrzeć ten zajebisty program edukacyjny z wczesnych lat '90;
2. Oxygene 4
to jest ten najsławniejszy, co występuje jako soundtrack w cymbergaju nad morzem;
3. Oxygene 1
za pierwszym razem jak to usłyszałem miałem skojarzenia z początkiem SOYCD;
4. Magnetic Fields 1
fajnie się zaczyna i kończy głównie;
Dalej mógłbym nawpychać resztę oxygenów, ale w sumie nie wiem w imię czego, więc zostanie tak.
edit - w zaistniałych okolicznościach jestem zmuszony zamienić dwa pierwsze utwory miejscami, co niniejszym czynię. Kwant for the winner. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Ostatnio zmieniony przez kater dnia Pią Gru 12, 2008 9:30 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 8:45 pm Temat postu: |
|
|
1. The Emigrant
Mój ulubiony rodzaj elektroniki. Tak jakby symfonia - szeroka, przestrzenna, podniosła.
2. Acropolis
Fajny, smutny patos. Bardzo pięknie to w Gdańsku wyszło.
3. Rendez-vous 4
Bardzo udany motyw, mógłby być ilustracją do wszystkiego
4. Souvenir Of China
Ma to jakiś nostalgiczny klimat malowany syntezatorami i ciekawie kontrapunktowany rytmem, rzekłbym _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 2:03 pm Temat postu: |
|
|
Z dopasowaniem tytułów do utworów to prawdziwa jazda...
1.London kid-zdecydowanie n 1, niesamowita gitara Hanka Marvina robi swoje i zdecydowanie wybiła utwór na pierwsze miejsce
2.Orient express- niesamowity klimat
3.Souvenir de China- przeraźliwy smutek(choc i piękno), dlatego i nie słucham zbyt czesto
4.Zoolokologie
5. Calypso 3-tu dla odmiany wszechobecna radość
6.Equinoxe 5-wspomnienie Kwanta dodało punktów
7.Oxygene 8- podkład "disco" lat 90. bardzo pasuje dp smutku całości
8.Oxygene 4-chyba najsłynniejszy temat Michella
9.Revolutions- uznanie dla koncertu w londyńskich dokach _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 9:41 pm Temat postu: |
|
|
Znam w zasadzie tylko to, co grali na koncercie w Gdańsku, miałem też na kompie ściągnięte kiedyś przez rodziców całe Oxygene (1-7) i Equinoxe, plus znam parę innych kawałków, ale i tak było cholernie ciężko... Ten facet tworzył magiczną muzykę
1. Acropolis aka Voyage a Pekin aka Tribute to John Paul II - przepiękna rzecz, na koncercie w Gdańsku tak świetnie połączona ze scenami z pontyfikatu Jana Pawła II, aż się łzy cisnęły.
2. Aero aka Alive in Bourges - rzecz raczej z tych nowszych, trance'owa, ale bardzo takie lubię. Motyw przewodni rządzi, naprawdę wbija się w głowę.
3. Oxygene 2 - nie wiem, czemu się wszyscy jarają Oxygene 4, skoro na tej samej płycie znajduje się coś takiego... Oxygene 4 to przy tym nudne plumkanie
4. Chronology 2 - rzecz przepiękna, nie wiem czemu, ale mam straszne deja-vu przy jednym takcie w intro, kojarzy mi się... z jakimś polskim, raczej dawnym utowrem, ni cholerę nie wiem czym W każdym razie spoza kręgu muzyki rozrywkowej. Gdy wchodzi chór, to po prostu orgazm...
5. Tout Est Bleu aka Light My Sky - w sumie nie słyszałem oryginału, ale Light My Sky, mimo, że jest w zasadzie popową pioseneczką o niczym - jest piękna, i gdyby wsyzstkie popowe pioseneczki o niczym były tak pięknie robione...
6. Revolution Industrielle: Ouverture aka Shipyard Ouverture - za solo na syntezatorze... Jak pan Deacon koniecznie chciał zagrać solówkę na keyboardzie, to czemu nie tej klasy?
7. Rendez-Vous 4 aka Rendez-Vous '98 - genialny, od razu poprawia humor.
8. Oxygene 13 aka Solidarność - utwór cholernie refleksyjny, trochę nostalgiczny, jeden z takich, który nie potrzebuje tekstu, wokalu, bo samą muzyką skłąnia do myślenia.
9. Rendez-Vous 2 aka La Belle et la Bete aka The Shadow - Fenderek wyczerpał temat, ja tylko dodam, że tu też jak wchodzi chór, to orgazm. No i laserowa harfa rox
10. Equinoxe 3 - zwróciłem na to uwagę przesłuchując cały album przy okazji zabawy... Niepozorny, ale niektóre wstawki jakby z pozytywki po prostu wywołują ciary.
---
11. Souvenir de Chine - też piękna, nostalgiczna rzecz i genialny pomysł z tymi dźwiękami aparatu fotograficznego.
12. Equinoxe 4 - genialny motyw, który w sumie poznałem przez.... remix techno Jak potem usłyszałem to oglądając koncert w Gdańsku, to się nieco zdziwiłęm, cholernie żal, że nie weszło na dvd.
13. Oxygene 8 - i kolejny genialny motyw.
Te trzy piosenki strasznie ciężko było mi odrzucić, poza tym zabrakło miejsca na liście dla Chronology 6, Oxygene 4, Orient Express, Equinoxe 5 i Magnetic Fields. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 3:41 am Temat postu: |
|
|
1. OXYGENE part 4- 46
2. OXYGENE part 2- 39
3. EQUINOXE part 5- 31
4. SOUVENIR OF CHINA- 26
5. OXYGENE part 1- 15
6. EQUINOXE part 4- 14
- OXYGENE part 3- 14
- ORIENT EXPRESS- 14
9. SECOND RANDEZ VOUS- 13
- ACROPOLIS- 13
11. Fourth Randez Vous
12. London Kid
13. Oxygene part 5
- Zoolookologie
15. Ethnicolor
- Chronolgie part 6
17. light My Sky
- Aero
19. Magnetic Fields part 2
- Calypso part 3
21. Seventh Randez Vous
- Chronologie part 2
- Industrial Revolution
24. Oxygene part 13
- Oxygene part 6
26. Magnetic Fields part 5
27. Equinoxe part 2
- Teo & Tea
- Equinoxe part 1
- Oxygene part 7
- The Emigrant
- Oxygene part 8
33. Chronolgie part 4
34. Magnetic Fields part 1
- Equinoxe part 3
35 utworów więc (liczenie tych "numerów" to była katorga!) wymienionych przez 10 głosujących.
9 numerów 1, co znaczy, że tylko jeden z nich wymieniony był 2 razy- OXYGENE PART 4. Ten sam utwór był najczęściej wymienianym- 8 razy. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 3:44 am Temat postu: |
|
|
TOP10- THE DOORS
No, to otwieramy drzwi percepcji...
jak usłyszę, że "nie znam... do bani" to zwątpię
Jak widać- zostało jeszcze trochę genialnej klasyki. Wybór jest OGROMNY...!!!
Do środy. Po prostu. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 12:10 pm Temat postu: |
|
|
1. L.A. Woman
2. Break on through
3. The changeling
4. Gloria
5. Indian summer
6. Awake Ghost Song
7. Love her madly
8. People are strange
9. The end
10. Light my fire _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 12:35 pm Temat postu: |
|
|
1. The End
2. Light My Fire
3. Touch Me
4. Riders on the Storm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 1:52 pm Temat postu: |
|
|
Nie jestem wielkim znawcą tego zespołu, ale posłuchać lubię i robię to w miarę często. Chyba jest to też jedyny zespół, którego nie układałem sobie w myślach hierarchi piosenek dlatego teraz będzie to mało obiektywne, bo mogą się znaleźć jakieś tymczasowe ulubione piosenki. Dajem:
Break on Through (To the Other Side)
The Crystal Ship
Twentieth Century Fox
Alabama Song (Whiskey Bar)
Light My Fire
I Looked at You
End of the Night
The End
Love Me Two Times
Unhappy Girl
People Are Strange
When the Music's Over
Hello, I Love You
Love Street
Summer's Almost Gone
Wintertime Love
Spanish Caravan
My Wild Love
Yes, the River Knows
Five to One
Tell All the People
Touch Me
Do It
Runnin' Blue
Roadhouse Blues
Waiting For The Sun
Peace Frog
Land Ho!
The Changeling
Love Her Madly
L.A. Woman
L'America
Crawling King Snake
The WASP (Texas Radio and the Big Beat)
Riders on the Storm
Gloria
W końcu po tygodniu posuchy będzie pełna dziesiątka:
1. The End - chyba nie ma co się oszukiwać. Tą piosenką nie da się nie zachwycić psychodela na najwyższym poziomie!
2. Spanish Caravan - takie Innuendo xD. No co najpierw jest akustycznie potem interpretacja na elektryku.
3. L.A. Woman - czyli najlepsza rzecz na tytułowej płycie. Riders może się schować i nie wracać.
4. Love Street - kiedyś, przy top10 Zepów powiedziałem, że lubie nie wypieram się. Fenomenalny klimat tego utworu, mogę sie zasłuchać i jakbym był w tym apartamencie z Jimem i Pam i oglądał tych ludzi co chodzą tą ulicą miłości.
5. Love Me Two Times - bo umiem grać prowizorycznie na gitarze xD
6. Runnin' Blue - superancki wieś rock! Serio, jak słuicham tego to normalnie mam ochotę założyć ogrodniczki, słomiany kapelusz i pójść do pierwszej lepszej stodoły na typowo amerykańską wiejską imprezę.
7. Alabama Song (Whiskey Bar) - pierwsza piosenka Doorsów jaka mi się spodobała. Oh, Don't Ask Why.
8. Five to One - trochę daleko, a z mojej ulubionej płyty Drzwiów. Zupełnie obiektywnie mówiąc to jest chyba najlepsza piosenka z Czekając na Słońce.
9. Gloria - fajnie się śpiewa na koncercie. Zespołu T.Love oczywiście xD
10. When the Music's Over - chyba lekko niedoceniany utwór, dla mnie na pewno lepszy by przebić Riders, Light My Fire czy coś o podobnym metrażu długości. ;p
Sporo utworów sie nie zmieściło, no ale 10 to 10. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 2:30 pm Temat postu: |
|
|
Ah The Doors, pierwszy zespół po Queen którego zacząłem zbierać płyty.
Z pierwszym miejscem nie ma problemów bo napisałem sobie to już na różne okoliczności.
1. The End
| BeBe napisał: | | Mniam nad mniamy. |
Mniam absolutny, nieskończenie wielki tort o dowolnej ilości wisienek na górze, doszedłem kiedyś do wniosku z koleżanką która słucha bardzo podobnej muzyki jak Ja, że ten kawałek mógłby płynąć jak by był koniec świata, a właściwe sam Jim, gdzieś tam na gruzach naszej cywilizacji z tym ABSOLUTNYM tekstem.
Miliard na 10 gwiazdek. Mój utwór WSZECHCZASÓW !
2. Riders On The Storm
Dawno temu usłyszałem to w radio i nie za bardzo wiedziałem co to jest, mama zdziwiła się że coś takiego mi się podoba Ten deszczyk przez cały utwór robi niesamowity klimat.
3. Break On Through (To The Other Side)
Jak ja żałuję że nie zrobili więcej takich kawałków, szybki, porywający, świetne płynne przejścia. Niesamowita ekspresja a to był przecież 1967
4. The Crystal Ship
Przepiękna ballada, bardzo wyważony głos Jima.
Urzekający klimat tego utworu.
5. Summer's Almost Gone
Tak jak powyżej, urzekający klimat. Bardzo pasuje do tego okładka albumu.
6. Twentieth Century Fox
A tak jakoś Przyjemny utwór. Trudno mi wytłumaczyć dlaczego go lubię xD
7. Not to Touch the Earth
Cóż za klimat ! Po oglądnięciu sceny z filmu zawsze mi to się kojarzy, naprawdę mroczne i ponure.
Do ostatnich 3 nie chcę mi się pisać ;]
8. Yes, the River Knows
9. Moonlight Drive
10. You're Lost Little Gir
Nie za dużo razy użyłem słowa klimat ? Nieeee
The Doors a właściwie wokal/narracja Jima to jedna jak nie najbardziej klimatyczna rzecz w muzyce jaką znam.
No to 4 głosowania mam za sobą xD _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 3:44 pm Temat postu: |
|
|
Na początek- arcytrudno było. Nie będę podawał wszystkich które były brane pod uwagę i się nie załapały- podam tylko te największe, najbardziej znane... PEOPLE ARE STRANGE, LOVE STREET, LOVE HER MADLY, LOVE ME TWO TIMES (a wy się śmiejecie, że Rodgers w wielu utworach wstawia "love" ), ALABAMA SONG, L'AMERICA... Rany- gorsze utwory wchodziły do TOP5 innych wykonawców!!!
Mam dwie ulubione płyty "Drzwi"- WAITING FOR THE SUN i LA WOMAN. Co ciekawe, TOP2 to utwory z innych albumów Dobra, lecimy.
1. THE END
Kiedy niedawno usłyszałem ostatniego remastera- odleciałem. Genialny utwór. Po prostu GENIALNY. Od pierwszych spokojnych sekund i tych orientalizujących gitar po szalony, niemal szamański koniec... Zawsze impozowało mi granie głosem- i wiem jedno. Na ten utwór NIGDY się nie rzucę wokalnie... Bo lepiej się go zrobić nie da. Ideał skończony. Genialna perkusja- od początku, te talerzyki... a potem to już kompletna jazda... Kto nie zna ten dupa a nie fan muzyki...
2. FIVE TO ONE
Ale ekspresja!!! I ten wstęp, ta dynamika... jak walec ten utwór idzie, niszcząc wszystko po drodze... i znowu genialna gra głosem Morrisona...
3. WHEN THE MUSIC'S OVER
Kolejna epicka rzecz- znowu ponad 10 minut. I kolejna rzecz absolutnie GENIALNA... Te klawisze, ta gitara... I TEN, PRZEGENIALNY głos. Może Morrison nie miał wielkiej skali- ale ta barwa... FUCK! No i niesamowicie ta rzecz hipnotyzuje i wciąga... genialnie rozimprowizowane...
4. NOT TO TOUCH THE EARTH
Nic tylko zapalić jointa i odlecieć Hipnotyczna rzecz z boskim motywem klawiszy i genialnym (znowu) głosem Morrisona... Fajna gitarka w refrenie Niepokojące jak cholera!
5. L.A. WOMAN
Genialne do samochodu...! Ten basik, te klawisze we wstępie... Trochę zaczyna się jak lżejsza wersja "Highway Star" Genialna, oparta na bluesie rzecz. I genialny refren... Fajne zmiany rytmu, nastroju, genialny wokal- czyli norma jak na Doorsów. Genialny motyw na początku po pierwszej zwrotce pianina w tle, potem bardziej wyeksponowany jako solo. Wstyd nie znać
6. BEEN DOWN SO LONG
Ile w tym złości! I ten zachrypniety Morrison... GENIUSZ! I te gitarki, ten "slajdzik"... TAK się kurna gra bluesa... Geniusz, powtarzam, geniusz... kołysze jak cholera.
7. RIDERS ON THE STORM
Kiedyś byłoby wyżej, ale się osłuchało trochę... Co nie zmienia faktu, że jest to rzecz absolutnie genialna... Te klawisze (znowu!), ten padający deszcz, ten spokojny głos Morrisona jak z zaświatów... w sumie... w sumie tu ostatnie ścieżki z wokalem położył Jim...
Mówiłem w innym miejscu, ze jak nie zna to nic nie wie o muzyce. Żeby tego nie znać- trzeba chyba mieszkać na księżycu.
Klimat. To jest to co wyróżnia ten utwór od innych...
8. BREAK ON THROUGH
To jest pierwszy utwór na debiucie... rany boskie... Czy można sobie wyobrazić lepszy start do kariery, do dyskografii? Tu jest wszystko, cały styl w pigułce. Wokal nie z tej ziemi, genialna gitarka, i te klawisze... rany, jakie genialne klawisze... jak mi ktoś jeszcze raz powie, że Queen w latach 80-tych fajnie używało tego instrumentu i że mam z tym problem bo niby nie lubię tego instrumentu... Ludzie- TO są klawisze (dobra, wiem, ze Hammond, ale... klawisz to klawisz ) TAK się gra na klawiszach...
9. LIGHT MY FIRE
Albo TAK... Zgrabna piosenka, zgrabny hit- ale wszystko to tylko pretekst dla genialnego popisu Manzarka... Wstęp jest świetny, ale to co dziejesię w środku- magia...
10. CRAWLING KING SNAKE
Kolejna genialna rzecz z LA WOMAN... Od pierwszych sekund ta gitara hipnotyzuje... potem wchodzą klawisze i Morrison... I trudno mi wymyśleć bardziej "macho" rzecz- wszelkie metale przy tym to łagodne króliczki... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Gru 17, 2008 11:52 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 6:09 pm Temat postu: |
|
|
Słodki Jezu. Chryste Panie ! To tak jakby katolik miał powiedzieć: co jest lepsze, Bóg czy Jezus ? Albo muzułmanin: trotyl czy plastik ?
Trudny, trudny wybór !
Więc, zacznijmy od tych, które biorę pod uwagę. Prawie wszystkie, ale cssiii:
Break on through
Soul Kitchen
The Crystal Ship
Light My Fire
End of the Night
The End
Strange Days
You're Lost Little Girl
Love Me Two Times
Moonlight Drive
People Are Strange
My Eyes Have Seen You
I Can't See Your Face In My Mind
When The Music's Over
Love Street
Not To Touch The Earth
Summer's Almost Gone
The Unknown Soldier
Spanish Caravan
My Wild Love
Yes, the river knows
Five to One
Touch Me
Wild Child
Wishful Sinful
The Soft Parade
Roadhouse Blues
Waiting for the Sun
Peace Frog
Ship of Fools
The Spy
Indian Summer
The Changeling
Love Her Madly
L.A. Woman
Riders on the Storm
Rock is Dead
The Ghost Song
Whiskey, mystics and man
A Feast of Friends
Universal Mind
Build me a woman
Gloria [van Morrison cover]
1.The End - jak Łosiu raczył mnie zacytować[:*]: mniam nad mniamy. Pierwszy raz usłyszałem bodaj w Apocalypse Now. Rozbawiło mnie pierwotnie to "The is the end" i napalm, który spada na dżunglę. Potem byłem zahipnotyzowany i ściągnąłem ten utwór. Słuchałem w kółko. Dziś uważam to za majstersztyk Doorsów. To niesamowite, że zespół na swoim debiucie osiąga już to co niektórzy osiągają po pięciu, sześciu płytach. The End jest po prostu tym, czym byli Doorsi. Magią, szaleństwem, teatrem, genialnością wykonania, hipnotycznym głosem Morrisona. Do dziś mam ochotę tańczyć w momencie "fuck, fuck, fuck yeah !"
2.People are strange - ale to była pierwsza piosenka Doorsów którą słyszałem i którą puszczałem na okrągło przez blisko tydzień. Rodzice dostawali wścieki, a ja ciągle dziwiłem się - jak ktoś w latach 60 mógł grać tak dobrą muzykę? [nie ma to jak być fanem Iron Maiden ;d]. Piosenka która pozwoliła mi przetrwać parę nieciekawych wydarzeń.
3.Light My Fire - najbardziej uwodzi jednak na live, nabiera mocy, pazura, prawdziwości, rozwinięta do blisko 16 minut, a czasem nawet i 40 [taką wersję też słyszałem, niestety nie posiadam :<] pokazuje to, co Doorsi potrafili. Solówka Raya w środku zawsze powoduje, że siadam i wsłuchuję się, albo macham hipnotycznie głową. Żaden klawiszowiec i żadna muzyka nie wywołuje u mnie takiego stanu, jak The Doors i Light My Fire.
4.When The Music's Over - traktuję to jako przedłużenie The End. Generalnie, często nawet przewyższa tę wielką tragedię z pierwszej części. Choć tekstowo to bardziej kolaż niż zwarta opowieść w stylu the End, to jednak ten kolaż jest przeboski. A muzycznie. Goddamn. Myślałem, że Floydzi z Echoes są już na szycie. A tu zonk.
5.A Feast of Friends - większość wie, że nie można ze mną oglądać końcówki filmu The Doors. Co z tego, że Oliver Stone zrobił kaszanę, kichę i generalnie w pewnym momencie ten film jest nudą do kwadratu, skoro końcówka, z podróżą przez Pere Lachaise i tą piosenką w tle, nagraną do Adagio w G-Minor Albioniego wywołuje u mnie spazmy płaczu ?
6.Riders on the Storm - nie wiem czemu, ale to taki...smutny koniec Jima, Doorsów. I nawet jeżeli potem Doorsi nagrali jeszcze dwie płyty, to nikt ich nawet za bardzo nie słucha, bo mimo tego, że są dobre, brak na nich tego magnetyzmu Jima. A Riders on the Storm jest zamknięciem koła. Break on Through było kopem w drzwi, wielkim wybuchem, fajerwerkami, a Riders on the Storm to wyciszenie, to deszcz. Jim narzuca kurtkę na plecy, wsiada na burzę i rusza na pustynie, żeby nie wrócić. I tyle. Koniec.
7.Touch Me - moja ulubiona piosenka Robby'ego. Taki miły przerywnik od Jimowych wizji. Szybki kawałek, dobry na imprezę i do potańczenia. Pokazuje, że Doorsi też potrafili się bawić
8.L.A. Woman - beatnikowski tekst, bluesowa melodia, która cholernie buja. Nawet dzisiaj byłby to hit. I też tutaj przypomina mi się scena z filmu the Doors, impreza w chacie i Val Kilmer jako Morrison śpiewający na klopie to. L.A. Woman to opowieść o latach 67-71, o tych szalonych latach w historii USA, ale bez sztucznego romantyzmu McKenziego czy The Mammas and the Papas.
9.Not To Touch The Earth - traktuję osobno, bo Celebration of the Lizard jest wyjątkowo niespójnym utworem, nawet jak na Doorsów. A tak Not To Touch The Earth klimatem tekstu przypominające the End, z hipnotycznym rytmem i szaleńczo pędzącymi klawiszami brzmi cudownie. Chyba mój ulubiony kawałek na Waiting for the Sun.
10.Love Me Two Times - ciężko było na to dziesiąte miejsce kogoś wsadzić. Bo miałem chyba z dziesięciu kandydatów. Ale ta piosenka wygrywa, ze względu na swoją przebojowość, oryginalność i ta gitara. Miód, cud, orzechy laskowe.
Generalnie Fenderek - spazmy miałem jak robiłem tę listę. W życiu nie podejmowałem tak trudnych decyzji xd _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 6:17 pm Temat postu: |
|
|
Ten zespół to moja absolutna czołówka, ale nie mam niestety czasu, by rozpisywać się nt. poszczególnych utworów. Powiem tylko tak, zbiorczo - najbardziej lubię w Doorsach:
- transowy niepokój, oczywiście (Riders, Strange Days, The End).
- klimat nocy, miasta i podróży (LA Woman, Roadhouse Blues)
- chrypę & rewoltę (Five to One, Break on through)
- czyste, nieoczekiwane wręcz... piękno, jak kot się prężące w Morrisonowym aksamicie głosowym (The Crystal Ship, The Spy)
Ciekawą dla mnie samej sprawą było to, że tak naprawdę mniej się męczyłam przy selekcji, niż w przypadku Pearl Jam. Ale wiele pereł poza 10, to fakt...
1. "Riders on the Storm"
2. "L.A. Woman"
3. "Strange Days"
4. "Shaman's Blues
5. "Roadhouse Blues"
6. "The Crystal Ship"
7. "The End"
8. "Break on Through (To the Other Side)"
9. "Five to One"
10. "The Spy" _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dustin24
Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 136 Skąd: Prabuty
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 6:20 pm Temat postu: |
|
|
Ja z samego debiutu uzbieram dychę bo wszystko uwielbiam, ogólnie moja płyta wszech czasów
1. Light My Fire
2. Crystal Ship
3. Break On Through
4. The End
5. Twentieth Century Fox
6. Soul Kitchen
7. Back Door Man
8. End Of The Night
9. Take It As It Comes
10. I Looked At You _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 7:24 pm Temat postu: |
|
|
Starałem się urozmaicić tę listę, ale i tak większość to debiut.
1. The End [The Doors]
Na początek koniec. To jest na pewno jedno z największych muzycznych dzieł jakie słyszałem. Nie dość, że orientalne to jeszcze psychodeliczne.
2. Back Door Man [The Doors]
Moje osobiste doorsowe zboczenie. Jim wymiata. Szkoda, że to cover chyba.
3. Riders On The Storm [LA Woman]
Tylko No Quarter Zeppelinów ma podobny klimat.
4. Light My Fire [The Doors]
Orgaźmiasta solówka Manzarka. Kiedy wraca przewodni motyw czuję się spełniony.
5. People Are Strange [Strange Days]
Najlepsza rzecz na drugiej płycie, (When The Music's Over zawsze mi się kojarzyło z odgrzewaniem The End). Świetna melodia.
6. Love Her Madly [LA Woman]
All your looove... All your looove... All your looove... All your looooove...
All your love is gone, *klawisze* so sing a lonely song
Za to.
7. Touch Me [The Soft Parade]
Można się bawić. Wybija się z tłumu na tej płycie.
8. Crystal Ship [The Doors]
Pikna ballada. Znowu Jim roxuje.
9. Alabama Song [The Doors]
Wog'le przy Doorsach się zajebiście pije.
10. Break On Through [The Doors]
A na koniec początek. Zapowiedź jednego z najlepszych muzycznych debiutów ever. ;f _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 8:29 pm Temat postu: |
|
|
01. Hello, I Love You
Mam sentyment do tego kawałka od zawsze.
02. The End
03. Light My Fire
04. People Are Strange
05. Riders On The Storm
06. Break On Through (To The Other Side)
07. Waiting For The Sun
08. L.A. Woman
09. Alabama Song
10. Touch Me _________________
  
Ostatnio zmieniony przez Mandey dnia Nie Gru 14, 2008 8:33 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 8:31 pm Temat postu: |
|
|
1. The End
2. Break on Through
3. Light My Fire
4. L.A. Woman
5. Riders of the Storm
6. Love Street
7. Five to One
8. Alabama Song (Whiskey Bar)
9. Gloria
10. Been Down So Long |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 8:47 pm Temat postu: |
|
|
Wreście coś dla mnie
1. L.A. Woman - klimat, wokal jakże inny Jima
2. Five to One - ponoć to nie przyzwoity tekst więc klimaty BL :] no ten rytm, hipnotyzuje
3. When the music over - za wrzask.......
4. Break on through - dla mnie największy hit i zawsze przed oczami z filmu Stonea.
5. Moonlight Drive - taka hipnotyczna na wstępie, tekst trochę rozumiem i sam raz do kołysania się z kimś coś jak Dreamer's ball ale lepsze :]
6. Back door man - za wycia :]
7. Riders on the storm - bo Kosa lubił
8. The End - piękno
9. Ghost Song - melorecytacja stworzona po latach, ale ten uduchowiony klip.... były lepsze kawałki ale zapadło mi w pamięci
10. Mystery Train - ciuchciowy odjazd _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Gru 14, 2008 11:48 pm Temat postu: |
|
|
1. Break On Through
Orgazmiczno-ekstatyczny szał. She gets hiiiiiiigh!!!!
2. Touch Me
Fantastyczna wycieczka zespołu w pop i soul jakowyś. Smakowite dęciaki.
3. Hello, I Love You
Prosty i chwytliwy riff klawiszowy, dołożyć klimatyczny wokal i mamy małą perełkę
4. Crystal Ship
Świetny klimat i wyrazista partia Manzarka w środku, jedna z najlepszych w karierze zespołu moim zdaniem
5. Alabama Song
Drzwi doskonale poczuły się w klimatach Kurta Weila już od pierwszej nuty knajpianych klawiszy. Fantastyczny luz.
6. L.A Woman
Kapitalnie się rozwija i pędzi.
7. Light My Fire
Evergreen, który na to zasługuje. Motyw klawiszy miażdży, podobnie wokal Jima i santanowska solówka Kruegera. Choć sam utwór mógłby być o połowę krótszy i mało by stracił.
8. Love Her Madly
Urocze klawisze i niesamowicie pozytywna piosenka
9. Waiting For The Sun
Przede wszystkim za boski refren z jęczącą gitarą
10. The End
Hipnoza i skandal _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Gru 15, 2008 12:27 am Temat postu: |
|
|
Jak było ciezko chyba nie musze nikogo przekonywac. Mimo, ze doorsi nie są w moim top 5 (chociaz na poczatku liceum mogli o to 5. miejsce się ocierac) to jednak ich uwielbiam i wybranie tu dychy było sporym wyzwaniem.
Lista wstepna kawalkow najlepszych (a i tak to nie wszystkie, które lubie)
break on through (to the other side)
soul kitchen
the crystal ship
light my fire
end of the night
take it as it comes
the end
strange days
you’re lost little girl
love me two times (11. miejsce)
moonlight drive
people are strange
when the music’s over
roadhouse blues
waiting for the sun
peace frog
the spy
hello I love you
love street
the unknown soldier
spanish caravan
five to one
not to touch the earth
tell all the people
touch me
wishful sinful
the soft parade
the changeling
love her madly
cars hiss by my window
l.a. woman
l’america
hyacinth house
riders on the storm
gloria
ghost song
i will never be untrue
tightrope ride
i specjalne wspomnienie dla ‘lament’
& ze lista
1. the soft parade – zdziwieni, co? zawsze uwielbialem ten kawalek. Pokrecony, chaotyczny troche, chwilami jazzujący, ale ma w sobie cos takiego dziwnego, ciezkiego do opisania. Dlugo się zastanawialem, co dac na pierwszym miejscu. Uznalem, ze the end pewnie i tak wygra, a SP wiecej glosow raczej nie dostanie wiec niech będzie ten numer na szczycie mojej listy.
2. the end – wlasciwie wszystko zostalo juz napisane. Hipnotyczny, zakrecony, wciągający sluchacza. Ciezko uwierzyc, ze to nagral niedoswiadczony zespol na swojej pierwszej plycie...
3. break on through (to the other side) - … ciezko tez uwiezyc, ze te wlasnie pierwszą plyte ten zespol tak zaczął. Co za debiut! Jeden z najbardziej znanych kawalkow w historii rocka. Można się spierac, czy the doors to był rock, czy cos innego. Ten kawalek to klasyka rocka i to bez dwoch zdan. Uwielbiam go spiewac (zresztą jak wiekszosc kawalkow doorsow), uwielbiam wersje koncertowe z dead cats, dead rats w srodku lub na poczatku.
4. roadhouse blues – kawalek w sumie prosty jak konstrukcja cepa, taki typowy bluesik, ale jak oni to zagrali! Ten kawalek nakreca przez caly czas jego trwania. Az chce się tanczyc, a przynajmniej pokiwac i jedne z moich ulubionych jimowych wokali.
5. l.a. woman – dokladnie to , co napisal juz ojciec dyrektor zabawy – to jest kawalek niczym highway star. Ten sam napęd na poczatek, ta sama motoryka, ten sam idealnie oddany klimat podróży samochodem przed siebie. A przy tym taka jakas delikatnosc i oszczednosc w srodkach uzytych do stworzenia tego klimatu. Mistrzostwo!
6. take it as it comes – to w sumie takie ‘light my fire’ w miniaturce nawet solo klawiszowe w podobnym klimacie. Wybralem jednak ten numer, a nie slawne LMF chyba przez osluchanie się tamtego kawalka. Niesamowita swiezosc, swietne tempo, ta energia, znowu qrna rock i to w klasycznej postaci, a to przeciez znowu zaledwie pierwsza plyta.
7. the crystal ship – czwarty i ostatni numer z debiutu na mojej liscie (2 inne wywalilem z bolem serca). Swietny tekst, fantastyczny klimat, az ciary przechodzą jaki nastroj można stworzyc nie napieprzając wcale jak debil w każdy instrument dookoła
8. riders on the storm – ‘koktajlowi’ doorsi? a czemu nie kunszt muzyczny na najwyzszym poziomie. Niezwykle wywazenie nastroju i zastosowania instrumentow, a do tego te ciary jak się slucha glosu jima i ten deszcz na poczatku i na koncu echhhh. A w dodatku to jedyny kawalek z l.a. woman, który doczekal się wersji live zagranej przez oryginalny sklad the doors. Zdążyli wykonac go bodajze 2 razy z jimem zanim wyszla plyta na ostatnich koncertach z nim pod koniec 1970 roku. Szkoda, ze było tego wiecej i ze jak do tej pory chyba te nagrania nie wyplynely (albo nic o tym nie wiem przynajmniej)
9. when the music’s over – kocham dlugie rozbudowane utwory, wiec nie moglo tu tego braknac. Znowu jim zakreca i hipnotyzuje przez caly kawalek swoim glosem. Jaki ten gosc potrafil stworzyc klimat nie bedąc przeciez jakims wybitnym wokalistą ani pod względem skali, ani techniki. Cudo.
10. love street – a na koniec chcialem cos zupelnie innego. Taka urocza pioseneczka, która zawsze mi się zajebiscie podobala, mimo swojej być może banalnosci, prostoty czy nawet infantylnosci. Ale jest tak urokliwa, ze musialem dac chociaz ten punkcik kosztem LMF czy paru innych znanych numerow. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Wto Gru 16, 2008 2:41 pm Temat postu: |
|
|
Podstawy:
1. Alabama Song
2. The End
3. People Are Strange
4. Break On Through
5. Riders On The Storm
6. Roadhouse Blues
7. Light My Fire
8. The Unknown Soldier
9. Touch Me
10. When The Music's Over _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Gru 17, 2008 11:36 am Temat postu: |
|
|
Ciężki wybór.
1.The End - Mistycyzm, narkotyki, szaleństwo, dziki sex, antyk i morderstwo to wszystko zawarte w tym jedynym utworze... Klimat!
2.Break On Through - Czysty hard-rock, bez kompleksów otwiera debiut, połączenie takiego grania z hammondami mogło być inspiracją dla Purpli i Uriah Heep, podoba mi sie teoria Bebe, to było wejście, rozjebali drzwi doszczętnie.
3. You're Lost Little Girl - W czasie śpiewania tego kawałka Jim był obsługiwany przez Pam i jak widać pomogło bo śpiewa baaardzo erotycznie. Sama piosenka nie jest zbyt skomplikowana, ale jej urokliwość to wynagradza.
4.Riders on the Storm - Kiedyś zapaliliśmy z kumplami skręta przy tym utworze, bo akurat na tamten dzień ja wybierałem ścieżkę dźwiękową i to było niezapomniane przeżycie... Padający deszcz, burza, Manzarkowy wstęp i genialne zaśpiewane przez Jima. Utwór wydawałoby się o prostej konstrukcji, aż do momentu sola Ray'a, które powoli się rozkręca by nagle przycichnąć, burza i wszystko wraca do tego sennego klimatu.
5.Touch Me - Typowy dla lat 60'tych popik, podany w doorsowym sosie nabiera zupełnie innego wymiaru, kawałek z teoretycznie słabszej płyty, jednak często do niego wracam - Podobnie jak Tell All The People, ale nie chce tracić dla niego miejsca
6.Roadhouse Blues - Whisky, zadymiony zajazd ,kilku kowbojów i typowy blues grany przez gigantów rocka, harmonijka pasuje jak ulał. Świetny "utwór drogi" gdyby powstał troche wcześniej, moim zdaniem byłby oczywistym kandydatem do Easy Ridera na soundtrack
7.La.Woman - Przepity i zniszczony głos Jima nic nie zatracił na swojej klimatyczności, znowu nie pozostaje nic innego jak włączyć ten kawałek i ruszyć w miasto w poszukiwaniu przyjemności
8.People Are Strange - Proste granie, ale moim zdaniem genialny tekst, dający pole do własnej interpretacji...
9.Love Street - To własnie jest ta "Ulica Miłości" z tekstu Olewicza [Nie Płacz Ewka jakby ktoś nie wiedział] Kapitalna kołysanka, piękne są te wstawki Manzarka
10.Light My Fire - Dla zasady, osłuchany czy nie, pozostaje jednym z największych dzieł jakie muzyka rockowa znała, lektura obowiązkowa, te muzyczne szaleństwo Manzarka ukazuje w pełnej krasie jego geniusz _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Gru 17, 2008 5:20 pm Temat postu: |
|
|
Doorsi na pewno nie są w moim top 10, ale coś tam się zna
Dobra, pełne komenty dam później.
1 The end
2 Light My Fire
3 Riders on the Storm
4 Break On Through (to the other side)
5 The Crystal Ship
6 End of the Night
7 L.A. woman
8 Take It as It Comes
9 When The Music's Over
10 Hello, I Love You _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Sro Gru 17, 2008 8:24 pm Temat postu: |
|
|
Nigdy jakoś specjalnie za tym zespołem nie przepadałem. A jednak, gdy przyszło wybrać TOP 10, bez większego problemu znalazłem 10 ulubionych utworów. Czyli w sumie nie jest tak źle
1. LIGHT MY FIRE
2. PEOPLE ARE STRANGE
3. HELLO, I LOVE YOU
4. THE END
5. ROADHOUSE BLUES
6. BREAK ON THROUGH
7. RIDERS ON THE STORM
8. STRANGE DAYS
9. L.A WOMAN
10. LOVE HER MADLY |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Sro Gru 17, 2008 8:59 pm Temat postu: |
|
|
1.Alabama Song (Whiskey Bar)
2. Break on through
3. The end
4. Light my fire
5.L.A. Woman
6.Riders on the Storm
7.Spanish Caravan
8.Roadhouse Blues _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Gru 18, 2008 12:15 am Temat postu: |
|
|
1. THE END- 141
2. BREAK ON THROUGH- 106
3. RIDERS ON THE STORM- 84
4. L.A. WOMAN- 81
5. LIGHT MY FIRE- 80
6. PEOPLE ARE STRANGE- 45
7. THE CRYSTAL SHIP- 41
8. ALABAMA SONG (WHISKY BAR)- 35
9. ROADHOUSE BLUES- 30
10. WHEN THE MUSIC'S OVER- 29
11. Touch Me
12. Hello, I Love You
- Five To One
14. Back Door Man
15. Love Street
16. Not To Touch The Earth
- Love Her Madly
18. Thwentieth Century Fox
- Gloria
- Spanish Caravan
- Strange Days
22. The Soft Parade
- Take It As It Comes
24. You're Lost Little Girl
25. The Changeling
- Moonlight Drive
- End Of The Night
28. Love Me Two Times
- Shaman's Blues
- Ghost Song
31. Indian Summer
- Summer's Almost Gone
- A Feast Of Friends
- Been Down So Long
- Waiting For The Sun
36. Runin' Blue
- Soul Kitchen
38. Yes, The River Knows
- The Unknown Soldier
40. Crawling King Snake
- The Spy
- I Looked At You
- Mystery Train
43 piosenki. 19 głosujących. Tylko 8 różnych numerów 1. Najczęściej (surprise, surprise) THE END- aż 9 razy. Ten sam utwór też był najczęściej wymienianym- po raz pierwszy PRZEZ KAŻDEGO!!! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Gru 18, 2008 12:17 am Temat postu: |
|
|
PERFEKCYJNY TOP10... PERFECT, jakby ktoś nie zrozumiał
Do soboty. Szlagier? Czy może bardziej rockowe oblicze? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Czw Gru 18, 2008 12:29 am Temat postu: |
|
|
1.Niewiele Ci Mogę Dać
2.Autobiografia
3.Ale Wkoło Jest Wesoło
4.Całkiem Inny Kraj
5.Niepokonani
6.Nie Płacz Ewka
7.Rzeczy Do Zrobienia
8.Chcemy Być Sobą
9.Kołysanka Dla Nieznajomej
10.Objazdowe Nieme Kino |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Gru 18, 2008 12:39 am Temat postu: |
|
|
Niezłe jaja, bo po za hitami znam niewiele znaczy nie na tyle by coś nominować do ścisłej czołówki. Jeszcze powiem jedno, Hołdys dobrym tekściarzem był.
Wszystkie jakie brałem pod uwagę:
Chcemy być sobą
Obracam w palcach złoty pieniądz
Niewiele Ci mogę dać
Ale wkoło jest wesoło
Nie płacz Ewka
Idź precz
Autobiografia
A kysz - biała mysz
Wyspa, drzewo, zamek
Objazdowe nieme kino
Oddech Rosji
Całkiem inny kraj
Kołysanka dla nieznajomej
Spać nie mogę ani jeść
Niepokonani
Wyznanie lwa
Co się stało z Magdą K.?
i lista:
1. Objazdowe nieme kino - ciężko byłoby mi wybrać co innego. Absolutny geniusz klimatyczny i tekstowy. Wietnam normalnie, Wietnam. Albo Onik z Anusią....
2. Wyspa, drzewo, zamek - teraz już hitowo, no ale jeszcze nie biesadnie. Znów klimat tego utworu mnie aż poraża, można się zastanowić czy nie potrafili zrobić czegoś szybszego na takim poziomie?
3. Idź precz - mogli! Fakt, że epopeja narodowa z tego żadna (masz tu gotówkę leć po ciężarówkę... xD) ale pokazuje, że Perfect miał potencjał na coś więcej niż granie na festynach.
4. Całkiem inny kraj - coś już z ery poHołdysowskiej. Fantastyczne spostrzenia na temat Polski po '89.
5. Ale wkoło jest wesoło - pierwszy z biesiadnych (choć jeszcze nie aż taki), ale mam jakiś sentyment do tego kawałka. Niewiedzieć czemu, ale kojarzy mi się z wakacjami u dziadków. Kompletnie sęz bensu.
6. Co się stało z Magdą K.? - tu znowuż znów klimatycznie, a wszystko dla zgwałconej kobitki. Na pewno ubierała się jak dziwka.
7. Wyznanie lwa - jeszcze za nim wrzucę besiadne hity to coś z genów. Fajny rocker, co prawda pewnie za Hołdysa to by nie musiało przejść, ale słucha się tego fajnie.
8. Niepokonani - zaduma w tekście, nic dziwnego, że myśleli ludzie o końcu Perfectu. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, niepokonany...
9. Chcemy być sobą
10. Autobiografia
Dwóch ostatnich się wstrzymałem od opisów bo wrzuciłem z tych samych powodów (udało się nieznaleźć miejsca dla Ewki xD). Tekstowo to jest superanckie, wręcz genialne. Ale biesada, biesiada i jeszcze raz biesiada. Aż żal dupę ściska, że tak można było zepsuć przez lata te utwory. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Gru 18, 2008 12:54 am Temat postu: |
|
|
1. OBJAZDOWE NIEME KINO
Ta piosenka wiele dla mnie znaczy. Barzdo wiele. Tak wiele, że nie mogę dobrze napisac słowa "bardzo"
Kiedy jest gdzieś gitara i mam ją wziąć do ręki, zagrać i zaśpiewać i chcę szybko pokazać swoją najlepszą stronę- wykonują ten utwór. Nie wiem czemu aż tak mi podchodzi. Nie wiem czemu aż tak bardzo go czuję. Nie wiem co sprawia, że sam mam ciarki, kiedy go śpiewam. To jeden z bardzo nielicznych przypadków, kiedy nie śpiewam gardłem, ale jakby całym sobą. Nie potrafię zrozumieć co takiego jest w tej kompozycji, co to sprawia. Ale coś jest. I to wystarczy, zeby była niepodważalnie na topie.
2. NIE DAJ SIĘ ZABIĆ
Ilu z was zna TO oblicze Perfectu? GENIALNY riff, genialne gitary, genialna perkusja. Genialna dynamika i genialna dawka energii. Rasowy, pełen zadziorności, mięsisty rock na najwyższym poziomie. W RMFie czy ZETcena pewno nie puszczą... Z mojej ulubionej płyty zespołu- JESTEM. Z jakiegoś powodu nie do dostania na CD...
3. WYSPA, DRZEWO, ZAMEK
Zawsze ten tekst wiele dla mnie znaczył. Kiedyś wiecej, ale- niestety- ciągle mam momenty użalania się nad sobą kiedy on wydaje się być tylko o mnie... Bo to piękny tekst jest... Rewelacyjny klimat ma też ten utwór.
4. ZAMYKAM OCZY- WIDZĘ PRZESTRZEŃ
To dziwne. W sumie nie jestem wielkim fanem Perfectu- a jednak całkiem kilka ich utworów wiele dla mnie znaczy... To jeden z nich. Melancholia zwrotki i TEN tekst...
"Sprzedajmy wszystko, co się sprzedać da
Na bilet będzie i na chleb
Niebieski pociąg niech wywiezie nas
Za osiem gór i osiem rzek
Za horyzontem szczęście po ziemi mknie
Za horyzontem tęcza lśni
Będziemy w pościel białą zjeżdżać z niej
I kochać się jak jeszcze nikt"
Zawsze mam ciarki, zawsze mnie coś łapie w gardle...
5. PEPE WRÓĆ
Zmiana klimatu No to jest szlagier. Nie z tych autobiograficzno-Ewkowych, ale... Uwielbiam ten utwór. Lekki, z przymrużeniem oka. O tym, ze ktoś odszedł. Ktoś... Piwo pełne! Tak się gra bluesa u nas... całkiem klasowo!
6. IDŹ PRECZ
Genialnym riffem niesione. Zespół NIE MOŻE tego nie zagrać na żywo- fani by zlinczowali. Łatwo zrozumieć czemu. Klasyka polskiego rocka.
7. LOKOMOTYWA Z OGŁOSZENIA
Choćby tylko za tekst... Ale ile w tym energii! Klasyk. Znowu.
8. ŚMIGŁO
Też chyba mniej znana rzecz. Znowu późniejsze oblicze zespołu, to bardziej dzikie, z popisami Kozakiewicza na gitarze. Rewelacyjny refren. Porywa.
9. NIE WOLNO
Znowu bardziej rockowo, znowu zamiast ogranych szlagierów... Znowu energia, dynamika, rasowe granie najwyższego lotu.
10. GDY MÓWIĘ JESTEM
Podniosła ballada na koniec. Mieli być NIEPOKONANI, ale... oni swoje punkty dostaną, a to chciałbym zareklamować. Warto posłuchać. Piekna rockowa ballada... za takie granie lubie jednak Perfect... jakby bardziej niż mi się wydawało...
Co wypadło? Kilka szlagierów, którymi tak katowało radio, że nie moge ich już słuchać (mogę za to grać na gitarze przy ognisku- tam niech króluje biesiada )- Niewiele Ci mogę dać, Chciałbym być sobą, Autobiografia, Kołysanka, Ewka...
I kilka innych rzeczy- tylko dlatego, ze w TOP10 jest tylko miejsce na... 10 utworów... po raz kolejny niestety na przykład te...
Adrenalina
Rzeczy do zrobienia
Niepokonani (11-te, wypadli w momencie... pisania!)
Opanuj się
Bla, bla, bla
Ale wkoło jest wesoło
Całkiem inny kraj
Ten moment _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|