| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 12:37 am Temat postu: |
|
|
TOP 10... PINK FLOYD!!!
Lecimy!
UWAGA- ZMIANA!!!
Głosujemy do NIEDZIELI do mniej więcej 22!!!
Zapomniałem, że będę w tym czasie (piątek-sobota) w Londynie i nie będę miał dostępu do netu...! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Lis 06, 2008 4:26 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 1:02 am Temat postu: |
|
|
Wow GRUBO ! Mój obecnie drugi ulubiony zespół.
Jak na razie mam i znam 4 płyty więc nie będzie bardzo przekrojowo, bo chcę poznawać zespół stopniowo, ale z tego co mam.
1. Shine On You Crazy Diamond (Parts I-XI) - Wish You Were Here (1975)
Absolutnie genialne części instrumentalne, w ogóle coraz bardziej przychylam się do opinii że WYWH to płyta wszech czasów.
2.3.4.5.6
Time
The Great Gig In The Sky
Money
Us And Them
Any Colour You Like
The Dark Side Of The Moon (1973)
Może jak dla niektórych przesada wrzucenie prawie całej płyty ale jak dla mnie nie da się nic wyciąć, w sumie mogłem dać na początku On The Run xD
7. Set the Controls for the Heart of the Sun - A Saucerful of Secrets 1968
Już sam tytuł mnie miażdży, świetne wstawki, taki mroczny ^^
8. Welcome To The Machine - Wish You Were Here (1975)
Samo wejście zasługuje na medal, świetny klimat, i syntezatory na końcu.
9. Have A Cigar - Wish You Were Here (1975)
Ostatnio mój faworyt, bardzo dobrze się tego słucha, prawie jak radiowa piosenka
10. Astronomy Domine - The Piper At The Gates Of Dawn (1967)
Świetne wejście, w ogóle bardzo ciekawy styl i cała kompozycja piosenki. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Ostatnio zmieniony przez Dominik89 dnia Czw Lis 06, 2008 2:02 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 1:20 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | 5. MOTHER LOVE- 105 |
No nie myślałem że tak wysoko... rewela!
A teraz mój trzeci band wszechczasów!
01. "Dogs"
pierwszy raz natknąłem się na to w "In the Flesh Live" Watersa.
szczęka poszła na podłogę, jak posłuchałem oryginału to rozsypała się w mak! solówki jak jadą to włosy stają dęba!
Reszta top to sama esencja PF, każdy utwór ma duszę i można wracać i wracać setki razy i się nie nudzi. Ci panowie są mistrzami świata. Solówki Gilmoura i teksty Watersa ponadczasowe...
02. "Mother"
03. "Time"
04. "Comfortably Numb"
05. "Wish You Were Here"
06. "Shine On You Crazy Diamond"
07. "Welcome To The Machine"
08. "High Hopes" - moim zdaniem jedyna rewelacyjna rzecz jaką popełnili bez Watersa.
09. "Another Brick In The Wall (Part II)"
10. "The Fletcher Memorial Home"
Ciężko wybrać dychę... tyle kawałków odpadło. _________________
  
Ostatnio zmieniony przez Mandey dnia Czw Lis 06, 2008 2:06 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 1:23 am Temat postu: |
|
|
Khem...
1. Shine On You Crazy Diamond - moze banalnie, nie wiem. Kiedy ktos się mnie zapytał o najnaj kawałek wszechczasów wskazałam własnie Shine On. Dlaczego? Bo własnie podczas słuchania wstępu (preferuję pierwszą część) biedne ja pojęło potęgę i znaczenie instrumentów muzycznych, czytaj gitary. Ten klimat, ten nastrój, budowanie napięcia... pomysleć ze podobnie jak Echoes powstało w bólach i mękach, bo sobie cośtam Wright na fortepianie plumkał... dodam do tego naprawdę przejmujący tekst...
2. Careful With That Axe, Eugene - skąd druga pozycja dla tego tworu? Otóż odpowiedź jest jedna - live, a własciwie dwie - Ummagumma i Pompeje. Psychodeliczny krzyk... coś pięknego! kolejny wazny kawałek mojej muzycznej edukacji. Jeden z tych utworów, których słucham na kolanach.
3. Echoes - cięzko się dziwić - protoplasta Shine On w najlepszym wydaniu. Ale tylko - w Pompejach - stąd trzecia pozycja.
4. Us And Them - dzieło nieodżałowanego Wrighta, okraszone neurotycznym tekstem Watersa. Dla mnie najpiękniejszy fragment TDSOTM.
5. Set The Controls For The Heart Of The Sun - tak tak, kosmos i bębny Masona. Ta piosenka zafascynowała mnie od pierwszego obejrzenia Pompejów. Szkoda, ze wersja studyjna straciła wiele z tej magii - na szczęście jest jeszcze Ummagumma. Coś cudownego!
6. High Hopes - bo od tego wszystko się zaczęło (dlaczego ja zawsze muszę zaczynac od końca?). Lepsze oblicze Sorrow, naprawdę udany utwór. Może komercyjny, ale w jakim stylu! Klasa sama w sobie. Z DB wybieram własnie utwór najpopularniejszy, mimo że ważniejszy dla mnie jest chyba jednak Coming Back To Life... Ale muzycznie HH to dla mnie cudo, same zalety, zadnych słabych punktów.
7. The Final Cut - płyta Post War Dream jest dobra płyta, ale nie najlepszą. Jednak TFC jest dla mnie utwórem szczególnym. Przede wszystki m melodia - coś, w czym Waters naprawdę celuje. Do tego dzieki Ci, Boże - dopuscił do studia Gilmoura. Po trzecie wreszcie - dobry, mocny tekst, zaspiewany moze nie pięknie, ale z takim ładunkiem emocji, ze "kupuję" już na wstepie tę interpretację.
8. Dogs - Coś z Animals powinno się pojawić. Wybieram Dogs mimo skrytej miłości do Pigs (Three Different Ones) - w Dogs pojawia się na wokalu Gilmour... na dodatek tak tam ponoć wymiatał na gitarze, że aż Waters skasował mu "przez pomyłkę" materiał. Coś w tym musi byc. Nie wiem co tam Dave nagrał ale wiem ze to, co w złości musiał powtarzac - to dzieło sztuki!
9. Have A Cigar - mój Ci on, mój! Rewelacyjna, leniwa sekcja rytmiczna, zblazowana gitara a na wokalu Harper. Świetny utwór.
10. Childhoods End- kawałek naprawdę mało znany, ale bardzo fajny. Tekst ma do tej pory dla mnie wielkie znaczenie. Jasna strona pewnego ciemnego, zapomnianego i niedocenianego albumiku.
Tych utworów mogłabym podać naprawdę wiele... Szkoda że ejst tylko 10 miejsc. Może to zedytuję jeszcze...  _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 1:29 am Temat postu: |
|
|
Nie jestem wielkim fanem. Ogólnie to pewnie i fanem w ogóle nie jestem, no ale pare piosenek co mi się podobają to mam. Na początek lista wszystkich 15 potem tych, którym się udało stąd przejść (postanowiłem nie robijać Another Brick In The Wall, bo najbardziej i tak podoba mi się radiowa wersja połączona z The Happiest Days of Our Lives, choć w sumie to część druga będzie...).
Money
Shine on You Crazy Diamond
Welcome to the Machine
Have A Cigar
Wish You Were Here
Pigs (Three Different Ones)
The Thin Ice
Another Brick in the Wall (radiowa)
One of My Turns
Hey You
Comfortably Numb
The Show Must Go On
The Trial
Learning to Fly
High Hopes
1. The Trial - w sumie baaaaaardzo znana, ale to jest genialna psychodela! Jeśli ktoś mówi tu ciągle o geniuszu Floydów to dla mnie zawsze tak się on przestawia
2. Money - następny klasyk, chyba najbardziej klasyczne Floydów jakie można usłyszeć. Ma w sobie jakiś taki niepokój ta piosenka.
3. Welcome to the Machine - może już nie taka psychodela jak w numerze pierwszym, ale też fajne. Te 'załączanie' się różnych trybów z początku piosenki superancki, buduje klimat.
4. The Thin Ice - doskonale buduje przed wielkim dziełem mogłbym powiedzieć jakbym był zachwycony Floydami. No, ale nie jestem i powiem, że zapamiętałem ją (mimo iż smętna) z pośród jednej z niewielu płyt Floydów które przebolałem. A fakt, ża nawet płytę uważam za niezgorszą to inna sprawa.
5. Have A Cigar - wracamy do ich najgenialniejszej płytki. Przypomniałem sobie o tym kawałku, nawet sobie teraz włączyłem by jakiś klimat zbudować. ;p. Bardzo kojarzy się z Welcome to the Machine, ale w sumie dobrze. Jak się słucha całej WYWH to nawet i nastrój jakiś będzie.
6. Another Brick in the Wall - po pierwsze jeśli miałbym robić płytę z wielkimi przebojami lat 70 to obok Schodów, Lipcowym Poranku, Iron Manie etc. ten utwór znalazłby się na 100%. Po drugie mam do niego niesamowity sentyment. Jeden z tych kawałków, który mnie wprowadzał w świat rocka.
7. Shine on You Crazy Diamond
8. Wish You Were Here
9. Pigs (Three Different Ones)
10. Learning to Fly
I dobra, ja z kolei wrzuciłem całą jedną płytę, ale cholera zasługuje na to. I jak widać raczej skupiłem się na tej wielkie czwórce. Nawet jeśli z dwóch wielki jest po jednej piosence.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Ostatnio zmieniony przez mumin_king dnia Czw Lis 06, 2008 1:40 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 4:49 am Temat postu: |
|
|
1. ATOM HEART MOTHER
Coś nieprawdopodobnego. Autentyczny kolos, ileż się w tym utworze dzieje!!! I ani jednej nudnej sekundy...! Dzieło sztuki.
2. THE GREAT GIG IN THE SKY
Ileż rozpaczy, ile uczuć jest w tej wokalizie... O sprawach ostatecznych to tylko tak. Piękno absolutnie skończone. Tego utworu się nie słucha- jego się doświadcza.
3. WELCOME TO THE MACHINE
Za klimat. Absolutnie genialny klimat. Niepokojąca melodia. Płynie ten niepokój i płynie, przesiąknięty smutkiem i zrezygnowaniem...
4. ECHOES
Długo dojrzewał we mnie ten utwór- ale jak już dojrzał... Jedna z najpiękniejszych melodii jakie znam I ta gitara w refrenie... Kolejne dzieło sztuki.
5. COMFORTABLY NUMB
Proste. Za dwa GENIALNE sola na gitarze przy których inni gitarzyści praktycznie się przestają liczyć... Jeden z najmocniejszych fragmentów MURU... A to rzecz kultowa...
6. SHEEP
Uwielbiam całą płytę, ale OWCE chyba najbardziej. Genialny wstęp, świetnie się ten utwór rozwija. Niedoceniona płyta- a absolutnie rewelacyjna.
7. HEY YOU
Znowu WALL... Genialny bas tym razem. Piękny tekst, mówcie co chcecie- ja uwielbiam ten "brzydki" wokal Watersa... Kiedy się wydziera pod koniec... ciarki...
8. TIME
Rewelacyjna melodia, przejście od tych zegarków do muzyki jest niesamowite- TA PERKUSJA!!! I te wokalizy znowu... Ciemna Strona to jest jednak album genialny... ostatnio cenię wyżej niż WYWH!
9. BRAIN DAMAGE/ECLIPSE
Ależ tej Ciemnej... Aż się sam dziwię, ale... Odkąd doświadczyłem tej płyty dwa razy na żywo (Dream Theater i Waters solo)- to zakończenie wydaje mi sie jednym z najlepszych zakończeń jakiegokolwiek dzieła w muzyce rockowej... Absolutnie cudowny tekst, bije SHINE... o lata świetlne...
10. DOGS
Zdecydowałem się wrzucić ZAMIAST Shine...!!!
No genialna rzecz z genialnego i niedocenionego albumu... I nie osłuchała mi się jeszcze aż tak bardzo... Gilmour gra tutaj takie gitarowe solo, że się serce kraja...
A co się nie zmieściło?
- High Hopes (piekny tekst, labedzi spiew)
- Money (za zmiane rytmu- rewelacja!)
- The Fletcher Memorial Home (bardzo lubie THE FINAL CUT- ten utwor chyba najbardziej)
- What Do You Want From Me (brzmi troche jak odrzut z Ciemnej... niezwykle nosna melodia, fajny klimat)
- One Of These Days (jeden z lepszych instrumentali jakie znam- aj, ten basik!)
- Mother (GENIALMNY tekst, zawsze bardzo podobala mi sie wersja z filmu)
- Nobody Home (jak widac- do Muru mam slabosc)
- One Of My Turns (no wlasnie.. )
- Set The Controls For The Heart Of The Sun (alez ten utwor ma klimacik... tak wspaniel sie snuje...)
- Sine On You Crazy Diamond (wyleciało w ostatniej chwili... znuedzenie materiału? Zbyt oczywiste? sam nie wiem...) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Lis 06, 2008 9:51 pm, w całości zmieniany 5 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 3:07 pm Temat postu: |
|
|
Zawsze mówiłem, znając bardzo pobieżnie, że PF to nudne smęty. Dalej tak twierdzę, ale w miarę poznania paru płyt odkryłem kilka prawdziwych pereł, które niniejszym z przyjemnością typuję.
1. ECHOES - w mojej subiektywnej klasyfikacji bije Shine On i inne pitu-pitu na głowę. Muzyczny absolut - jeden z wielu - który wywołuje, i to za każdym przesłuchaniem, uczucia zbliżone do mistycznych. Rzadko rozumiem cater'a, ale w tym przypadku: na 100%! Piękna melodia, dużo się dzieje. Takie kolosy pożeram z rozkoszą.
2. ATOM HEART MOTHER - w zasadzie mógłbym powielić komentarz z miejsca wyżej... Z zastrzeżeniem, że AHM ujmuje mnie może troszeczkę mniej niż Echoes, ale mimo wszystko rządzi. Cudowne melodie się przewijają przez cały czas, klimat jest wręcz kapitalny, w wielu momentach - ciary.
3. HIGH HOPES - niby oklepany hit i trochę banalny wybór. Ale dla mnie to bardzo ważny utwór, zarówno pod względem tekstowym, jak i sentymentalnym. Smutny, mroczny, cudny. W wykonaniu KKB szczególnie ujmujący
4. IF - tu już wyłącznie sentyment zadziałał. Zdaję sobie sprawę, że to żadne arcydzieło, ale U MNIE musi być wysoko. Znów tekst + wspomnienia.
5. BRAIN DAMAGE/ECLIPSE - niech będzie w takiej formie jak u Fenderka, bo rzeczywiście trudno rozdzielić te dwa kawałki. Świetne zakończenie niezłej płyty - smaczna psychodela.
6. MONEY
7. HAVE A CIGAR
8. WISH YOU WERE HERE - w każdej innej wersji, byle nie tej z eponimicznego albumu. Tam nie trawię, ale kompozycja urokliwa i tekstowo dobra.
9. SUMMER '68 - za te dęciaki.
10. TAKE IT BACK - tego zapomniałem wytypować w TOP 10 U2, dlatego niech będzie teraz Melodyjne i z przytupem.
+ Time
Hey You
Another Brick In The Wall
What Do You Want From Me _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dustin24
Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 136 Skąd: Prabuty
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 3:25 pm Temat postu: |
|
|
1. Shine On You Crazy Diamond
2. Echoes
3. Nobody Home
4. Is There Anybody Out There?
5. San Tropez
6. Wish You Were Here
7. Have A Cigar
8. Hey You
9. Comfortably Numb
10. Fearless _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 4:32 pm Temat postu: |
|
|
Jak nam się ten Fenderek zmienił - a mówił, że Final Cut to wtórne smęty a WYWH to płyta wszechczasów.
Nie starczyło miejsca na:
Matilda Mother
Bike
Let There Be More Light
A Saucerful Of Secrets (Ummagumma live)
Careful With That Axe, Eugene (Ummagumma live)
Julia Dream
More - Main Theme
Fat Old Sun
One Of These Days
Wot's... Uh The Deal
Speak To Me / Breathe
Money
Brain Damage / Eclipse
Welcome To Machine
Have A Cigar
Wish You Were Here
Dogs
Pigs (Three Different Ones)
Sheep
Goodbye Blue Sky
Hey You
Comfortably Numb
Final Cut
Two Suns In The Sunset
Signs Of Life
Cluster One
Marooned
Keep Talking
W bólach zrodziłem poniższą listę. Jedyna oczywista oczywistość to miejsce 1.
1. Echoes [Meddle]
Niespodzianka! Mój utwór wszechczasów, 20parominutowy kontakt z Absolutem (hahaha skojarzenia z wódką), wszystko inne przy tym blednie, tego się nie słucha tylko doświadcza, Wright jest bogiem, etc.
2. Shine On You Crazy Diamond [Wish You Were Here]
Właściwie zadecydowała długość. Gdybym mógł wrzuciłbym tu całe The Dark Side Of The Moon. Tak wog'le to te reguły nie są do końca jasne. W każdym razie utwór piękny i doskonały, który od razu przekonał mnie do tego zespołu, bez zbędnego dźwięku, wstęp i zakończenie to czyste piękno. Pisałem już, że Wright jest bogiem? Znaczy był.
3. Great Gig In The Sky [The Dark Side Of The Moon]
Tak wog'le to Flojdzi mają podobno jedne z najlepszych tekstów w branży. Zwłaszcza na The Dark Side Of The Moon. I co z tego, skoro - jak Fenderek słusznie zauważył - o rzeczach ostatecznych najlepiej mówi ta wokaliza.
4. Set The Controls For The Heart Of The Sun [Ummagumma live]
Mroczne, hipnotyczne, psychodeliczne, orientalne... wystarczy, żeby kater się do tego modlił. Coś jak pra-Tool.
5. Time / Breathe (reprise) [The Dark Side Of The Moon]
Za ten harmider na początku, za perkusję na wejściu, ale przede wszystkim za powtórkę Breathe. Fragment Home, home again... to chyba najbardziej błoga rzecz na świecie.
6. Gunner's Dream [The Final Cut]
Żeby docenić Watersa. Wog'le uważam tę płytę za jego największe dzieło (nie żadne ściany a już na pewno nie Amused To Death), a ten kawałek za wybitny. Moment, w którym wokal Rogera przechodzi w ten saksofon jest nie do opisania. Chociaż to już nie Pink Floyd blablabla.
7. Us And Them [The Dark Side Of The Moon]
Kolejny skutek, tego, że nie mogę wrzucić całosci jako jedneog kawałka. Nie mógłbym tego połączyć z Any Colour You Like? Samo się prosi. Te chórki, harmonie wokalne, refren... wydaje mi się, że Steven Wilson powinien być wielkim tró-fanem tego kawałka.
8. Atom Heart Mother [Atom Heart Mother]
Monumentalne zakończenie pierwszego, psychodelicznego, w dużej mierze eksperymentalnego i niecałkiem poważnego stylu zespołu. Gilmour go nie lubi, ale co ona tam się zna. Utwór doskonały, znowu. Nie nudzi pomimo swojej długości. Tam się dzieje dosłownie wszystko, a i tak nie mam pojęcia o czym to jest.
9. Wearing The Inside Out [Division Bell]
Bo musiałem dać coś mniej oczywistego (miałem jeszcze Fat Old Sun i Wot's... Uh The Deal w zanadrzu). Bodajże najjaśniejsza część ostatniej płyty. Brzmi jak wyjęty z Ciemnej Strony. No i Wright na wokalu po latach.
10. Astronomy Domine [Ummagumma live]
Też wersja live, jako, że to moja koncertówka wszechczasów, a wersje studyjne zazwyczaj były niedopracowane w tych wczesnych latach. Naćpane jak cholera. Miałem kiedyś ten okres ich twórczości przekreślić definitywnie, aż pewnego wieczoru niewyspany (bo uczyłem się do egzaminu) puściłem sobie ten kawałek. Widziałem dźwięki i słyszałem obrazy.
Koniec. Ale się podnieciłem. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 4:36 pm Temat postu: |
|
|
Na temat Flojdów nie będę się wymądrzał ...
1. COMFORTABLY NUMB
2. SHINE ON YOU CRAZY DIAMOND
3. BRAIN DAMAGE/ECLIPSE
4. MOTHER
5. THE GREAT GIG IN THE SKY
6. NOBODY HOME
7. WISH YOU WERE HERE
8. ANOTHER BRICK IN THE WALL (PART 2)
9. IN THE FLESH
10. MONEY |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 5:53 pm Temat postu: |
|
|
1. Brain Damage
2. Comfortably Numb
3. Echoes
4. Shine On Your Crazy Diamond
5. Wish You Were Here
6. Time
7. The Great Gig In The Sky
8. Breathe
9. High Hopes
10. Money |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 9:02 pm Temat postu: |
|
|
w calosci znam tylko trzy plytki, z tego wybiore 5 :
1. Another Brick in the Wall p.2
2. Marooned
3. High Hopes
4. Comfortably Numb
5. Time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 10:20 pm Temat postu: |
|
|
1. Shine On Your Crazy Diamond
Cater bredzi coś o absolucie przy Echoes. Nie słuchajcie fałszywego proroka. Absolut kryje się w pierwszej, instrumentalnej części tego arcydzieła
2. Wish You Were Here
Ascetyczne w porównaniu z resztą płyty, ale jakżesz piękne, gorzkie i pełne znaczenia...
3. Gunner's Dream
Wspaniała rzecz z Final Cut, z genialnym tekstem, miejscami porażającą smutkiem melodią, z bogatym, ilustracyjnym brzmieniem
4. On The Turning Away
Najbardziej porywający utwór z MLOR, boski patos i melodia, stadionowy sznyt, który nie osuwa się ani na moment w banał. I to nagłe uderzenie ostatniej zwrotki
5. Summer'68
Urzeka mnie klimat tego niedocenianego utworu, a szatańsko dźwięczna partia dęciaków - rozwala na kawałki
6. In The Flesh
Głos Watersa jest tu niesamowity, ta zjadliwa pasja i parteitagowy charakter...mróz i gorąc jednocześnie
7. Coming Back To Life
Mam słabość do tego gilmourzenia, za sprawą chwytającej za serce solówki na akustyku oraz pięknej, tęsknej melodii
8. One Of These Days
Jeden z basowych motywów wszechczasów a potem hipnotyczna jazda bez trzymanki
9.Eclipse
Nie jestem fanatykiem Ciemnej Strony, ale to zakończenie, z jego wspinającym się napięciem, to czysta poezja
10. Sheep
Trzeba jakoś uhonorować rewelacyjne jako całość Animals. Może właśnie tym ciekawym kawałkiem z naprawdę fantastyczną gitarą?
Poza 10:
Hey You
One Of My Turns
Welcome To The Machine
Two Suns In The Sunset
Terminal Frost
Fearless
Pigs On The Wing
Wearing The Inside Out
Learning To Fly
Another Brick In The Wall Part 3
Echoes
Fat Old Sun
Biding My Time
tudzież inne...
_________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 10:41 pm Temat postu: |
|
|
1. Don't Leave Me Now
2. Comfortably Numb
3. Shine on your Crazy Diamond
4. Welcome To The Machine
5. Hey You
6. High Hopes
7. Mother
8. Echoes
9. Money
10. Great Gig in the Sky |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 11:41 pm Temat postu: |
|
|
Eh. No dobra, spróbujemy:
Interstellar Overdrive
The Gnome
Let there be more light
Set the controls for the heart of the sun
A Saucerful of Secrets [Pompeje]
Careful with that axe, Eugene
The Nile Song
Cymbaline
Atom Heart Mother
Fat Old Sun
Summer '68
Alan's Psychedelic Breakfast
Arnold Layne
One Of These Days
Echoes
Wots...uh, the deal
Stay
Breathe
Time
Money
Great Gig In The Sky
Us And Them
Shine on you crazy diamond
Have a Cigar
Wish You Were Here
Pigs on the Wing (jedynka i dwójka)
Comfortably Numb
Hey You
On the Turning Away
What do you want from me
Poles Apart
Wearing the inside out
Lost for words
High Hopes
A teraz weź to ustaw....
1.Echoes - no dobra, niech będzie od tego cuda. Genialna kompozycja, w której nawet minutowe Rickowe "pim" nie denerwuje. Jedyne środkowa partia z wronami dla mnie zbędna, ciągnąca się, ale potem te bębny, ten tekst, ta solówka...
2.Great Gig In The Sky - po śmierci Ricka nabrał jeszcze bardziej monumentalnego wydźwięku. Czy temu utworowi cokolwiek brakuje ? Nie.
3.Shine On You Crazy Diamond - zdecydowanie wolę wersję z Delicate Sound of Thunder. Skomasowany ten utwór tam jest, najlepsze smaczki wplecione, bez zbędnego pierdzielenia, jak to jest na albumie.
4.Wish You Were Here - najlepsza ballada Floydów. I jedna z najlepszych rockowych ballad w ogóle.
5.High Hopes - najlepsze zakończenie kariery zespołu w historii. To magiczne "forever and ever" na koniec tekstu jest...śliczne.
6.Money - fajnie się przy tym buja. Genialna solówka Dicka Perry'ego na saksofonie i chyba jeden z najsławniejszych riffów ever.
7.Wearing the inside out - takie the Great Gig in the Sky ale z tekstem. Rick pokazał, że wcale nie był tylko i wyłącznie dodatkiem do Pink Floyd.
8.Have a Cigar - dla mnie bardzo niedoceniony utwór, lepszy od "Welcome to the machine", które imho jest bardzo przeciętne. Roy Harper świetnie spisał się w tej piosence i aż szkoda, że nie śpiewał w innych kawałkach Floydów. Zawsze byłem ciekaw jakby się dalej potoczyła ich współpraca.
9.Summer '68 - trzeci Rick. Mówią, że gdyby nie ten refren, to byłby to najlepszy kawałek na AHM.
10.Cymbaline - fajny klimat, choć nie Floydowy. Słyszałem to u Beatlesów. Pasuje ten kawałek do okresu Abbey Road. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Pią Lis 07, 2008 12:30 am Temat postu: |
|
|
1. Shine On You Crazy Diamond
2. Hey You
3. Brain Damage
4. Learning To Fly
5. High Hopes
6. Another Brick In The Wall
7. Comfortably Numb
8. Welcome To The Machine
9. Wish You Were Here
10. Money _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Pią Lis 07, 2008 8:59 pm Temat postu: |
|
|
nie jestem wielkim fanem PF także miejsca przypadkowe
1.Another Brick In The Wall
2.Comfortably Numb
3.Wish You Were Here
4.Take It Back
5.Cluster One
6.Echoes
7.Welcome To The Machine
8.Hey You
9.Marooned
10.High Hopes _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 07, 2008 11:57 pm Temat postu: |
|
|
No dopszzzzzz. Sytuacja troche jak z zeppelinami. Tzn. sa kawalki, które absolutnie uwielbiam, ale jednoczesnie nie znam calej tworczosci, bo mam ledwie 4 plyty + znam pojedyncze kawalki z pozostalych. Pare najbardziej znanych kawalkow oczywiście znalem i lubilem od lat, ale tak naprawde floydami zainteresowalem się blizej calkiem niedawno i to dzieki dream theater z wiadomych powodow
Postanowolem nie wymieniac wszystkich kawalkow, które lubie, ale jedynie te, które naprawde sa wedlug mnie z najwyzszej półki, stad pominiecie paru kawalkow z ciemnej strony, które jednak brzmia genialnie jako calosc, czy tez nie branie pod uwage takich numerow jak fearless, st’ tropez czy seamus ,które uwielbiam, ale które jednak obiektywnie przyznac trza, nie stoją na az tak genialnym poziomie muzycznym jak te, na które w koncu się zdecydowalem. Selekcja wiec była bardzo ostra i lista kandydatow powaznych prezentuje się nastepująco:
Another brick in the wall, part 1
Another brick in the wall, part 2
Learning to fly
High hopes
Money
Hey You
Wish you were here
Time
Shine on you crazy diamond
The Great gig in the sky
One of these days
Have a cigar
Welcome to the machine
Echoes
Brain Damage/ Eclipse
Atom heart mother
Comfortably Numb
In the flesh?
Run Like Hell
A teraz do dziela:
1. Shine on you crazy diamond – nie wazne, czy oklepane, czy osluchane... to jest moje top 10 wszechczasow. Poznalem bardzo pozno, mimo, że było w domu na jakims skladaku, to jakos nigdy nie zwrocilem uwagi. Coz, do niektórych kawalkow i zespolow trzeba dorosnac. Ale z 5 lat temu zainstalowalem sobie kazee (tfu) i tak z ciekawosci sciagnalem, bo slyszalem o tym kawalku sporo. Trafilem na wersje z „p.u.l.s.e.”. sciagnalem, zapuscilem.... i pobieglem szybko po plyte z tym kawalkiem do pokoju obok to megadlugie intro jest powalajace, a cala reszta niezwyczajnie piekna cudo i najwyzszy geniusz muzyczny.
2. Echoes – cudo kolejne. Wlasciwie nie jestem pewien, czy nie rownie wielkie. Poznalem, a jakze, dzieki dream theater tego kawalka wlasciwie slowami nie da się opisac, to zdecydowanie jeden z tych numerow, których trzeba sluchac, bo żadne slowa nie oddadzą tego piekna. Powiem tylko, ze z kazdym „plumknieciem” z poczatku utworu mam ciary jak stad do burkina faso.
3. Time – poznalem, niespodzianka, dzieki dream theater mocarny numer, ma taki niesamowity ciezar, taką monumentalnosc. A zarazem lekkosc. Ciezar i lekkosc zarazem... albo ja jestem pojebany, albo ten kawalek jest wielki... (albo jedno i drugie heh)
4. Wish you were here – muzycznie o wiele prostszy od poprzednikow, ale piekny utwor. Piekny tekst, przywolujacy wiele sytuacji z zycia.
5. Money – ten kawalek znalem wlasciwie od zawsze. Zajebisty glowny motyw, klimat niesamowity i taka energia! Swietne solo. Zdecydowanie bardziej „piosenkowy” kawalek niż wiekszosc z tej listy, ale w żaden sposób nie umniejsza to jego zajebistosci.
6. Hey You – nie zgadniecie dzieki jakiemu zespolowi poznalem ten numer i tu powiem, ze wole wersje DT z tego powodu, ze jednak ta koncowka z mocniejszym spiewem wymaga swietnego i mocnego glosu, a takowego wedlug mnie nikt w PF tak naprawde nie posiada james jak najbardziej (inna sprawa, ze nie zawsze heh)
7. Comfortably Numb – taki jakis dziwny, lekko hipnotyczny klimat. Jakis taki smutek, a może po prostu... zobojetnienie klimat utworu idealnie wspolgra z jego tytulem i tego typu uczuciem. Nie trzeba łoić, żeby nagrac cos genialnego, nawet jeśli gra się w zespole rockowym
8. The Great gig in the sky – cudny, podniosly, piekny. Wokaliza absolutnie powalająca i mimo, ze nie zawiera żadnego tekstu, a jednoczesnie jest najpiekniejsza w utworze i najwazniejsza, to jednak wystarcza do tak wysokiego miejsca, mimo takie jilosci swietnych numerow. Geniusz.
9. Atom heart mother – hipnotyczny, pokrecony, unoszacy sie nad powierzchnia. Nie wrzuce wyzej, bo jednak wedlug mnie odrobine za dlugi mysle, ze jakby go skrocic tak do 15 minut, to lepiej by wchodzil, nie mialbym tego wrazenia, ze zbytnio się to ciagnie, chociaz pewnie wiekszosci fanow nie pozwolilaby z niego ani sekundy zabrac
10. Another brick in the wall, part 2 – no musialem. Wiem, ze hit, ze oklepane, ale ja po prostu od wielu lat uwielbiam ten numer. Uwielbiam podklad i gitarke w zwrotkach, kocham wrecz solowke – ma w sobie taką lekkosc jak hmm jak niektóre sola knopflera. A do tego swietny, chociaz prostu przeciez bassik w tle. Pierwsza czesc również znakomita, w sumie można ten glos traktowac jako na ABITW calosciowo, ale jeśli mamy potraktowac kazdą czesc osobno przy glosowanu, to glosuje na dwojke  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 12:07 am Temat postu: |
|
|
1.Shine On You Crazy Diamond
2.Comfortably Numb
3.Money
4.Wish You Were Here
5.Another Brick In The Wall(2)
I to chyba wszystko,ponieważ na razie zapoznaje się z twórczością PF,więc niewiele mam do powiedzenia w tym temacie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 1:27 am Temat postu: |
|
|
Nie słucham, znam mało co, ale Fenderek tak ślicznie zachęcał do głosowania nawet przy małej znajomości zespołu, że cóż...
1. Comfortably Numb
2. Wish You Were Here
3. Another Brick in the Wall pt. 2
4. Money
5. High Hopes
6. Echoes
7. Shine On You Crazy Diamond
8. Us and Them
9. Welcome to the Machine
10. Hey You
Już trzeci raz mieszam... Z początku zrobiłem listę od niechcenia, potem stweierdziłem, że przesłucham zgrane od kumpla płytki (Dark Side of the Moon, WYWH, The Wall cd1) i sprawdziłęm na yt High Hopes, tak tu wychwalane i w ogóle przez was złapałem fazę na Pink Floyd  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem 
Ostatnio zmieniony przez Ziutek98 dnia Nie Lis 09, 2008 4:55 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 7:29 pm Temat postu: |
|
|
Echoes
One of These Days
The Great Gig In The Sky
Us And Them
Time
Shine On You Crazy Diamond
Wish You Were Here
Goodbye Cruel World
Vera
Bring The Boys Back Home
Comfortably Numb
Nobody Home
Hey You
Run Like Hell
The Gunners Dream
The Fletcher Memorial Home
The Final Cut
A Great Day For Freedom
Coming Back To Life
Take It Back
Generalnie w eliminacjach brały udział utwory z płyt które znam bardzo dobrze...... I wygląda to jak wygląda.... W Top 10 nie wezmę pod uwagę na pewno Goodbye Cruel World, ale uważam, że warta jest aby o niej wspomnieć... a zresztą co ja będę..... No to bierzemy się za eliminację pozostałej 9..... oj będzie trudno.... Także nie wezmę na pewno pod uwagę Vera i Bring The Boys Back Home, choć uważam te dwie i Comfortably Numb za jedną wspaniałą całość.... cóż.... do głosowania raczej przejdzie ta najdłuższa i najbardziej znana.... Nobody Home też odpadło.... Jeszcze tylko dwie..... ale jest zonk.... WYWH też poszło się j***... no to ostatnia.... Echoes też no ale takie jest życie....
1. The Final Cut
Wypowiem się od razu za pierwsze 3 m-sca..... Płyta z której pochodzą te 3 utwory jest tak wspaniał głównie właśnie ze względu na te trzy utwory..... inaczej być nie mogło... geniusz tych utworów..... brak słów, żeby opisać co do nich czuję i co czujęgdy ich słucham....
2. The Fletcher Memorial Home
3. The Gunners Dream
4. Comfortably Numb
Do spółki z Vera i BTBBH... majstersztyk, i ta solówka w środku...
5. Hey You
6. Us And Them
7. Run Like Hell
8. Shine On You Crazy Diamond
9. A Great Day For Freedom
10. Coming Back To Life
Inaczej być nie mogło... TFC po prostu zdominowało te wybory....A nie chce mi się uzasadnień pisać ;p _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 8:28 pm Temat postu: |
|
|
Jako ostatnie poleciało Have A Cigar i A Saucerful Of Secrets
1. Echoes
2. Atom Heart Mother Suite
3. The Great Gig In The Sky
4. Shine On You Crazy Diamond
5. Wearing The Inside Out
6. Let There Be More Light
7. Time
8. If
9. Comfortably Numb
10. In The Flesh? _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 8:42 pm Temat postu: |
|
|
Muzykę Floydów zacząłem poznawać dopiero od niedawna więc pojadę hiciorami. Trudno
1 Comfortably Numb - żadne tam 40 minutowe monumentalne pełne patosu kawałki. To właśnie CN uważam za największe dzieło Floydów. Te dwie solóweczki w tym utworze to poprostu coś nieziemskiego.
2 Shine On You Crazy Diamond - bardziej wolę koncertową wersję. Piękna gitara. Wręcz przepiękna. Utwór trwa i trwa, a się nie nudzi. Może nie jest w moim top 10 wszech czasów, ale w 30 by się znalazł.
3 Wish You Were Here - oj to jest chyba mój ulubiony kawałek z ich repertuaru w tej chwili. Niby nie trwa 4 godziny jak to na Floydów przystało, ale jest piękne i... jakże gorzkie (jak to ładnie określił le_mmor).
4 Time - do niedawna uważałem, za ich najlepszy kawałek, teraz się to troszkę zmieniło, ale nadal go bardzo cenię. Ten motyw z zegarami na początku genialny, a to solo wspaniała, ten wokal… cholera mógłbym tak po kolei opisywać każdą sekundę tego utworu xD
5 Hey You – kolejny mocny punkt Muru/Ściany (jak kto woli). A ten basik mmhm…
6 Money – No musiało się tutaj znaleźć. Początek przypomina mi nieco Time. Utwór nie mniej genialny, równie dobrze to on mógłby zajmować miejsce 4 czy 5.
7 High Hopes – pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem ten utwór w radiu. Leżę sobie na łóżku i nagle słyszę coś pięknego. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem po przesłuchaniu go to znalezienie go w necie i zapuszczenie go sobie jeszcze raz i jeszcze i jeszcze…
8 Echoes. – dopiero 8? Nie wiem czemu. Wiem, że genialny, wiem, że wspaniały. A jednak nigdy mnie nie porywał tak jak niektórych i nie do końca rozumiałem, czemu wszyscy go tak wychwalają.
9 Welcome to the Machine – za klimat i tyle.
10 Brain Damage/Eclipse – piszecie razem to się nie będę wyrywał ;p Kiedyś przez bardzo długi czas myślałem, że ten kawałek się nazywa The Dark Side of The Moon… xD Biegałem po necie i szukałem tekstu i nie uwierzycie ale niegdzie go nie mogłem znaleźć . W końcu do mnie dotarło, że ściąganie muzyki z dziwnych stron powoduje różne skutki uboczne np. źle podpisane kawałki. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 2:50 am Temat postu: |
|
|
Ogólnie przypomniałem sobie że tu jestem zalogowany. Ten temat mnie zwabił . Wezwał mnie bym przypomniał światu że Echoes jest najlepszy. Oto i obwieszczam tę radosną nowinę. *shot*
Generalnie nie zbyt dobrze znam ten zespół, co nie przeszkadza mi w stwierdzeniu że jest najlepszy, i to nie tylko ze względu na Echoesa. Właściwie każda płyta ma rzeszę czrufanów, a i sam kilka kawałków bardzo wielbię.
1. Echoes
Jeśli apostołowie byli natchnieni przez Boga pisząc tę ich nudną Biblię, to nie wiem co się stało floydom gdy stworzyli to arcydzieło z niewykorzystanych do tej pory kawałków. W ciągu tych 23 i pół minuty całe życie przelatuje mi przed oczami, umieram i idę do raju. Ogólnie za każdym razem jak tego słucham włącza mi się taki clip w głowie, który (w połączeniu z muzyką rzecz jasna) do dzisiaj uważam za największe arcydzieło w historii ludzkości. Muszę to kiedyś nakręcić i będę mógł umrzeć szczęśliwy. Nie będę pisał teraz recenzji ani streszczenia bo zajmie to znacznie więcej niż 23 i pół minuty i w końcu ktoś przyśle do mnie ludzi z kaftanem. W każdym razie w języku ludzi nie ma słów żeby określić jak to jest wspaniałe.
A wogóle waters pieprzy coś o albatrosach, no ale jak już mówiłem nie mógł tego opisać. Ważne, że ładnie śpiewa.
2. Shine On You Crazy Diamond
Ogólnie czuję, że nie wielbię tego tak, jak ten utwór na to zasługuje. Ale ogromnie jara mnie ten początek. Największa przestrzeń jaką słyszałem.
I jeszcze ten pulsacyjny odgłos w tle, jak krew w skroniach. Czujesz się jakbyś właśnie ożył.
3. Atom Heart Mother
Sztuka dla samej sztuki. Mnóstwo się dzieje, ale nikt niewie co. Zajebiste.
4. Gunner's Dream
Właściwie to należało by go wsadzić wyżej ale to było by nieładnie względem powyższych, które muszą tam być, bo jakże by inaczej. Cudowny utwór. Melancholijny ale żywy i bez odrobiny nudy, żadnego zbędnego dźwięku. Daleko lepszy niż reszta płyty.
5. A Saucerful Of Secrets (Ummagumma live)
Wspaniały prekursor Echoesa (choć o niebo gorszy rzecz jasna). Ten sam schemat: najpierw zacnie, potem wchodzi bit i pojawia się niezrozumiałe zło a potem błogość i zajebiście. W albumowej wersji brakuje mi tej finałowej wokalizy.
6. Welcome To Machine
Zaczyna się robić naciąganie ale cicho. Ogólnie wielka zajebiście zła maszyna, choć nie o tak dosłowną interpretację autorom chodziło.
7. Cluster One
Z pewnością najlepszy utwór na tej ,jakby na to nie patrzeć, trochę hańbiącej dla zespołu płycie ;f. Konkretniej chodzi mi o moment 3:44, w którym Wright zagrywa ten kawałek co cały czas, ale teraz inaczej, i dźwięk w tle się zmienia. Jest to prawie tak niezrozumiale niesamowite jak ten kawałek w Echoesie co się zmienia dźwięk przed finałową częścią. Wiecie, ten co słońce nagle wychodzi zza chmur... dobra nieważne.
8. Set The Controls For The Heart Of The Sun (Ummagumma live)
Ogólnie zajebiste i arabskie, nie dziwota, że u Katera jest dużo wyżej.
9. Great Gig In The Sky
Wciąż nie przekonałem się do Ciemnej Strony Księżyca. I dobrze, bo teraz miałbym wielką zagwostkę, co wybrać z tak jednolitej płyty. A tak nie mam i wybrałem to, bo zacne.
10. The Trial
No żeby już było coś z tej chujowej Ściany. Generalnie są setki dobrych zespołów u których Ściana byłaby najlepszą płytą, ale z pewnością nie należy do nich Pink Floyd.
Już cholera niechciało mi się pisać różnych ;] ;f czy \o/, więc wiedzcie, że mi kurwa wesoło :D _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 8:15 pm Temat postu: |
|
|
1. The Great Gig In The Sky
2. Echoes
3. One Of These Days
4. Atom Heart Mother
5. Set The Controls For The Heart Of The Sun
6. Time / Breathe (reprise)
7. On The Run
8. Interstellar Overdrive
9. Goodbye Blue Sky
10. See Emily Play _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 8:50 pm Temat postu: |
|
|
Nie mogę nie zagłosować na mój zespół wszech czasów.
1. Welcome To The Machine
Moje TOP 3 wszech czasów. Pokażcie mi bardziej oryginalny, a przy tym - tak klimatyczny i z klasą utwór. Smutna, przygnębiająca (ale ani łzawa, ani smętna) rzecz z dużą dawką psychodelii. Rytmiczny akustyk to tylko dwa akordy, a tworzy ten niepokój niesamowicie.
Powinienem jeszcze podkreślić to, co jest zaletą całego albumu Animals - lepszej produkcji ten utwór nie mógłby mieć. No nie mógł.
2. Shine On You Crazy Diamond
Pierwsza część faktycznie oklepana jak jasna cholera, dlatego obecnie rusza mnie najmniej z całego Wish You Were Here - mimo wszystko albumu wszech czasów, bez względu na fakt, czy są to głupoty, czy też nie. Ale chyba nie wypada rozdzielać obu tych części, a druga jest jednym z najwspanialszych momentów muzyki, jaką znam. Co więcej - co napiszę tu po raz któryś już - ostatnie 5 minut to dla mnie NAJWSPANIALSZA muzyka, jaką znam. Wszelkie wypowiedzi dotyczące wielkości świętej pamięci Ricka Wrighta, dla mnie kondensują się najgęściej w ostatnich 5 minutach tego utworu. Piękno skończone.
3. Time
Absolutny klasyk. Chyba najpopularniejszy utwór Dark Side Of The Moon, ale niewiele mnie to interesuje. Hipnotyzujący klimat w pierwszych minutach z moją ulubioną partią perkusji, jaką dane mi było słyszeć. Ponadto, jedno z najlepszych gitarowych sol Gilmoura, jedno z najlepszych, jakie znam. Dodać do tego mój sentyment - to był jeden z najwspanialszych momentów w moim życiu, kiedy to po zakupie albumu usłyszałem te dzwony, których zawsze słuchałem, gdy miałem 6-7 lat i kojarzyłem ten trójkąt z okładki. W jednej chwili, w chwili wejścia dzwonów, przypomniało mi się wszystko.
4. You've Gotta Be Crazy
Czy mogę tu umieścić ten numer?
Coś zgoła innego. Wczesna wersja Dogs, znana z koncertów zespołu z lat 1974-1975, która jest jeszcze lepsza od i tak świetnej wersji albumowej! Świetne partie Wrighta, bardziej wyeksponowany bas, fajniejsza końcówka, ten sam - przygnębiający - klimat. I usłyszeć wcześniejszy tekst - bezcenne.
It was a cruel song but fair
5. Keep Talking
Nie High Hopes, nie Marooned, a właśnie Keep Talking jest moim faworytem na The Division Bell. Bardzo niedoceniona rzecz, a naprawdę piękna. Zaangażowanie kogoś takiego jak Hawking, który ma nam do przekazania: All we have to do is make sure we keep talking - oryginalne i mistrzowskie. Sama tematyka utworu jest ciekawa, a klimat muzyki zwala z nóg. Jeden z dowodów, że Pink Floyd po odejściu Watersa miał jednak jakiś sens.
6. Empty Spaces
Co prawda tutaj powinien się znaleźć What Shall We Do Now?, ale ten fragment z The Wall w zupełności wystarczy. Chyba mój faworyt z Muru, prawie za każdym razem przechodzą mnie ciarki, gdy go słucham.
7. Pigs (Three Different Ones)
Najlepsza rzecz na Animals, jednej z moim ulubionych płyt w historii. Gilmour gra tu świetne solo, a ten totalnie wyśmiewający tekst jest wręcz olśniewający. Animals to najlepsze teksty muzyczne, jakie czytałem. I jak już wcześniej wspominałem - produkcja jest idealna.
8. Sorrow
On The Turning Away to całkiem ładny utwór, ale jeśli już bierzemy pod uwagę A Momentary Lapse Of Reason - nie umywa się do Sorrow w żadnym wypadku. Perkusja daje naszym uszom skojarzenie, że słyszymy lata 80., ale to mało istotny szczegół. Ciarkogenna psychodelia, jedno z największych osiągnięć Gilmoura kończące utwór i album, ciekawy tekst i to echo w środku utworu powtarzające: It's not enough, it's not enough... - wow! To ostatnie przywodzi na myśl stary, dobry Pink Floyd i animalsowe Stone, stone..., powtórzone w Sheep i będące tak samo magiczne, jak echo w Sorrow - który jest jednym z największych osiągnięć Pink Floyd bez Watersa.
9. A Saucerful Of Secrets (Live At Pompeii)
Pompeje muszą tu mieć swój akcent. A na nich najlepiej wyszedł właśnie A Saucerful Of Secrets. Chaotyczny początek, totalne szaleństwo, po którym następuje wyciszenie w postaci dokładnie tych organów Hammonda, które tak uwielbiam. Narastający klimat i zwieńczający wszystko Gilmour swoją pieszczącą uszy wokalizą. Palce lizać, nikt nie zagrał i nie zagra czegoś takiego.
10. Is There Anybody Out There?
Za część z gitarą akustyczną. Co prawda ta aranżacja nie jest do końca robotą ani Watersa, ani zespołu, ale efekt jest wspaniały. Dowód, że czasami banalne naprawdę jest piękne.
Odrzuciłem: Careful With That Axe Eugene, Set The Controls For The Heart Of The Sun, Atom Heart Mother, Summer '68, One Of There Days, Echoes, Breathe, Money, Us And Them, Have A Cigar, Wish You Were Here, Dogs, Sheep, Another Brick In The Wall, Don't Leave Me Now, Hey You, Comfortably Numb, Not Now John, Marooned, High Hopes (które po prostu mi się osłuchało) i te, o których zapomniałem w tej chwili napisać. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 9:23 pm Temat postu: |
|
|
Ja akurat bardzo lubię Momentary lapse of reason, co znajduje odzwierciedlenie w liście. Nad nr 1 trochę się zastanawiałem, zadecydował niesamoqity klimat, smutek i zaduma tego utworu. Jednym słowem dzwony zrobiły swoje...
1.High hopes
2.Time- o wstępie tego utworu napisaliście już wszystko
3.Comfortably numb
4.Sorrow- niesamowity wstęp i przestrzenna gitara Gilmoura
5.Learning to fly
6.Another brick in the wall- rzecz najbardziej znana i ograna,jednak za tego niesamowitego powera musi być wysoko. No i te młoty na wideoklipie...
7.On the turning away- lubię takie przestrzenne ballady
8.In the flesh
9.Wish you were here- mnóstwo tu zadumy, bardzo prosta jak na Floydów rzecz,ale chwyta niesamowicie
10.Shine on you crazy diamond
Zaraz za dychą m.in. One of these days, Run like hell, Interstellar overdrive i Gunners dream. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Ostatnio zmieniony przez jagaciarz dnia Nie Lis 09, 2008 9:44 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 11:13 pm Temat postu: |
|
|
1. SHINE ON YOU CRAZY DIAMOND- 165
2. ECHOES- 116
3. COMFORTABLY NUMB- 110
4. WISH YOU WERE HERE- 84
5. TIME / BREATHE (reprise)- 75
6. THE GREAT GIG IN THE SKY- 68
7. HIGH HOPES- 59
8. WELCOME TO THE MACHINE- 56
- MONEY- 56
10. ANOTHER BRICK IN THE WALL PART 2- 50
11. Atom Heart Mother barbarzyńcy... dwóch punktów zabrakło...!
12. Hey You
13. Brain Damage / Eclipse
14. Gunner's Dream
15. Set The Controls For The Heart Of The Sun
16. Us And Them
17. Have A Cigar
18. Mother
19. Dogs
20. Learning To Fly
- The Final Cut
22. Nobody Home
23. Wearing The Inside Out
- Keep Talking
25. The Trial
- If
- In The Flesh?
- On The Turning Away
- One Of These Days
30. Don't Leave Me Now
- Summer'68
- The Fletcher Memorial Home
- Cluster One
- Sorrow
35. Careful With That Axe, Eugene
36. Is There Anybody Out There?
- Take It Back
- A Saucerful Of Secrets
39. The Thin Ice
- You've Gotta Be Crazy
41. San Tropez
- Sheep
- Marooned
- Pigs (Three Different Ones)
45. Any Colour You Like
- Coming Back To Life
- Let There Be More Light
- Empty Spaces
49. Run Like Hell
- On The Run
51. Breathe
- Interstellar Overdrive
53. Astronomy Domine
- A Great Day For Freedom
- Goodbye Blue Sky
56. Childhoods End
- Fearless
- Cymbaline
- See Emily Play
27 osób głosowało- bardzo fajnie Wymieniliście 59 różnych kompozycji. Najczęściej wymienianym utworem było (surprise, surprise) CRAZY DIAMOND- 22 razy. Najczęściej na pierwszym miejscu umieszczaliście ten sam utwór- 8 razy. 13 różnych utworów zostało wymienionych na miejscu pierwszym. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 11:16 pm Temat postu: |
|
|
TOP10- METALLICA!!!
Lecimy- wyszłą nowa płyta... wpłynie na wybory? Faktycznie fajna, czy jednak stere dobre rzeczy lepsze? A może to okres LOADów/RELOAó jest najlepszy? Głosujemy do środy!!! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|