| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 19, 2009 11:21 pm Temat postu: |
|
|
TOP10 - ERIC CLAPTON
Na święta- coś "boskiego"...
UWAGA
Derek and the Dominoes się LICZY.
Płyty Mayalla się NIE liczą.
Duety znajdujące się na płytach innych artsytów, czyli genrelanie utwory na których coś tam gościnnie zagrał- się NIE liczą.
Yardbirds się NIE liczy.
Cream się NIE liczy (będzię ich TOP10 w przyszłości)
Jakieś jeszcze pytania- wtedy w temacie od tegoa lbo PW.
Aha- UNPLUGGED liczy się jak najbardziej!!!
Przy głosowaniu na Laylę należy podkreślić czy głos idzie na wersję "szybką" czy "unplugged"- jeżeli nie będzie nic- punkty pójdą na wersję oryginalną, czyli tą z prądem...! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Gru 20, 2009 12:04 pm Temat postu: |
|
|
Claptona znam mało. Prócz paru hicisk, wcale. Tak więc lista szybko, bo się nie ma co zastanawiać nawet.
1. Layla (Derek and the Dominos) - sorry, ale jeśli ktoś tego niezna to już naprawdę trzeba się było urodzić w galaktyce Zorgdax i to jeszcze na jakiejś 32-iej planecie od ich słońca, bo w pozostałych 31 na pewno ją znają. Klasyk przez duże Z. Uwielbiam te ostre wejście! Część balladowa? Przecież to zżynka ze Snu o Victorii.
Wersję unplugged lublju, ale nie ma diabła jak ta.
2. Cocaine - nie ma to jak śpiewać o narkotykach. Uwielbiam. Znaczy tą bluesującą piosenkę a nie narkotyki. A może?
3. Tears In Heaven - a bo piękne
4. I Shot a Sheriff - jak pisałem przy topie Marleya, nie lubię rege (chuja nawet mi się sprawdzać nie chce jak to się pisze...) a mimo to jakoś zdzierżę tą wersję.
5. Wonderful Tonight - kiedyś bardzo, ale to bardzo nie znosiłem. Teraz powoli się przekonuje. Starczy by dać na piątkę. Że też ktoś postawowił bym po pięknym początku piosenki z niepewnością czekał co będzie dalej grało...
6. Knocking On The Heaven Doors
7. After Midnight
8. Change The World _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Gru 20, 2009 12:30 pm Temat postu: |
|
|
1. Tears in Heaven
2. Layla
3. Cocaine
4. I Shot the Sheriff
5. Wonderful Tonight _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Gru 20, 2009 12:52 pm Temat postu: |
|
|
1. Layla (unplugged)
2. Tears In Heaven
3. Layla
4. My Father's Eyes
5. Cocaine
6. Knocking On Heaven's Door
Jeśli nie przysługuje podział "Lejli" na wersję oryginalną i unplugged, wtedy lista wygląda tak:
1. Layla
2. Tears In Heaven
3. My Father's Eyes
4. Cocaine
5. Knocking On Heaven's Door _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Gru 20, 2009 6:52 pm Temat postu: |
|
|
Lubię Claptona bo odbił laskę kumplowi, prawie zaćpał się na śmierć i napisał (choć tylko w połowie) Laylę.
1. Layla
Oczywiście, że wersja Dereków. Ta z Unplugged to jakieś smęciarskie nieporozumienie najgorszego sortu. A oryginał - uczta. Jeden z riffów wszechczasów, ale potem...gdy on się kończy, następuje, bez żadnej przesady, jeden z najpiękniejszych momentów w historii rocka. Wejście fortepianu. Rany, pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem tę nieuciętą wersję - szok. A potem cztery minuty kojącej, acz wciąż emocjonalnej cody. Arcydzieło.
2. Bell Bottom Blues
Również z płyty Dereków. Przepiękna ballada, taka trochę do prywatkowego przytulańca, ale jednocześnie - pełna żarliwości w głosie, ślicznej gitary pasji i takiej...urokliwej miękkości.
3. Little Wing
Najniższy stopień podium - znów Derekowie, tym razem cover. Moim zdaniem jest to najlepsza (a nawet NAJLEPSZA) wersja tej niesamowitej piosenki. To tryumfalne intro - stawia na baczność. I dalej - przepiękna gitara. Ach, ach, ach. http://www.youtube.com/watch?v=jLPHz8KT9No
4. Wonderful Tonight
Wzorzec pościelówy, nieprawdaż? Ślicznie sobie pan Clapton plumka, serca miękną, głowy się bujają w romantycznej zadumie. Albo coś w tym stylu. Śliczna piosenka.
5. Let It Grow
Trochę to banalne, trochę naiwne i trochę rzewne, ale nie mogę powiedzieć, że nie lubię. Więc mówię, że lubię i daję relatywnie wysoko.
6. Tears In Heaven
Narodziło się z prawdziwego bólu, szkoda, że potem stało się komercyjnym hitem mordowanym przez radio. Ale partia akustyka w tym utworze to majstersztyk. I w ogóle ta intymna atmosfera jednocześnie smutku i pogodzenia się z losem.
7. Cocaine
Smakowity riffik, napięcie w refrenie, grząski temat - nie do końca moja bajka, ale chwyta
8. I Shot The Sheriff
Raz na jakiś czas przyjemnie posłuchać.
9. My Father's Eyes
Zupełnie inny utwór niż ósemka, ale uzasadnienie podobne
10. Key To The Highway
Nie lubię bluesa, ale na tym długaśnym kawałku Dereków są naprawdę fajne gitarki http://www.youtube.com/watch?v=eK9E6-Eu3-Y&feature=related _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Gru 20, 2009 7:27 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | Claptona znam mało. Prócz paru hicisk, wcale. Tak więc lista szybko, bo się nie ma co zastanawiać nawet.
|
1.Layla
2.Tears In Heaven
3.Wonderful Tonight
4.Cocaine
5.After Midnight
6.I Shot The Sheriff _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Nie Gru 20, 2009 7:47 pm Temat postu: |
|
|
Szanuję, ale raczej rzadko słucham. Więc lista biedna, ale zawsze jakaś
1. Layla - który gitarzysta nie połamał sobie na tym riffie palców? Ale przede wszystkim zwraca uwagę druga część, krystalicznie piękna.
2. Tears in Heaven - pomimo, że zarżnięte na śmierć przez radio, i tak wciąż jest tu dużo emocji.
3. Worried Life Blues - z płyty z Kingiem - standard bluesowy, zagrany i zaśpiewany przez mistrzów gatunku - czego chcieć więcej?
4. I Shot the Sheriff
5. Cocaine _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 12:23 pm Temat postu: |
|
|
1.Layla-oczywiście z prądem
2.Cocaine
3.Little Wing
4.I Shoot The Sheriff
5.After Midnight
6.Tears In Heaven _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 7:57 pm Temat postu: |
|
|
Claptona lubię bardzo. Doskonały gitarzysta, lubię jego barwę glosu. No ma facet talent po prostu.
1.Layla (Derek and the Dominos)
To musiało po prostu wylądować na pierwszym miejscu. Riff niesamowity, część fortepianowa to samo. Do tego jeszcze okoliczności powstania. Ten utwór to jedna z najlepszych rzeczy powstałych w XX wieku. Rzekłem.
2.Key To The Highway
Znowu Dominosi. Standard bluesowy w najlepszym wykonaniu.
3.Bell Bottom Blues
I podium zamykają Dominosi. Przepiękna ballada i tyle wystarczy by uplasować się na trzecim miejscu.
4.Cocaine
Cover J.J. Cale'a tyle, że zagrany te 100% lepiej.
5.Riding With The King
Z doskonałej płyty nagranej z "Królem Bluesa". Czuć cholerny luz i i dobrą zabawę obydwojga panów.
6.Wonderful Tonight
Znów balladka, piękna gitara, sprawa Patti Boyd itd.
Swego czasu niesamowicie ważna dla mnie kompozycja
7.Forever Man
Trochę bardziej mainstreamowe, ale przyjemnie sie słucha, no i solo fajne.
8.Little Wing
Oj umie facet grać covery, umie.
9.Tell The Truth
Po każdym następnym przesłuchaniu dochodze do wniosku, że ta płyta jest niesamowita. I nie tylko Clapton, ale i Allman wielkim gitarzystą był.
10Tears In Heaven
Przeżarte przez radio wzdłuż i wszerz, ale wielki ładunek emocjonalny zawarty w tym utworze jest wart miejsca dziesiątego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 9:45 pm Temat postu: |
|
|
w sumie ne przepadam, ale kilka utworów lubię.
no to...
1 Layla
Wejście tego riffu to jeden z najwspanialszych momentów w muzyce rockowej w ogóle. Nie znać tego... no sorry, nawet JA to znam. I później ta piękna koda do Victorii. Klasyk. Jeden z riffów wszechczasów.
[Edit]
Bez kitu ten kawałek rządzi, właśnie go słucham, kuźwa rockowa orgia.
2 Tears in Heaven
Ograne do bólu, przesłuchane o milion razy za wiele, ale... tak pięknej melodii i tak pełnego bólu utworu nawet milion przesłuchań nie jest w stanie zabić.
3 Layla (unplugged)
A bo serio fajna ta wersja jest. Może riff nie robi takiego wrażenia, ale jednak fajna jest no. Taka z luzikiem. Na spokojnie. Może i nie ma szatana, ale mi tam się podoba
4 Wonderful Tonight
Jakaś... nie powiem co zapieprzyła gitarę z tego przez co nieźle mi na jakiś czas ten kawałek obrzydł ale teraz jak sobie powtarzałem do topu to... fajne. Bez orgazmów, ale fajne.
5 My Father's Eyes
Zdaje się że jeden z większych hitów... w każdym razie Clapton podobno zapowiedział, że już nigdy nie zagra na koncercie tego kawałka ani TiH... powodzenia.
6 Cocaine
Fajny riff, fajny klimat, ogólnie fajne
7 I Shot the Sheriff
bo rox, mimo, że to ne Bob
8 Key To The Highway
Długaśne, ale podobało mi się. Mam to na jakiejś "Bestce" Claptona, we sumie jak zobaczyłęm 8 minut przy jego kawałku to nie powiem zdziwiłem się.
9 Little Wing
Niby cover, ale roxuje ;f
10 Knocking On Heaven's Door
Bo w sumie to fajny kawałek? Na uzupełnienie listy?
Aaa nie cierpię kawałków w stylu After Midnight _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Wto Gru 22, 2009 12:38 pm Temat postu: |
|
|
hmm mnie ten facet po paru utworach zwyczajnie nudzi , mam tylko płyte Pilgrim i znam te smash hity. Aha nie lubie I shot the Sheriff
Wygląda to tak:
1. Layla
2. River Of Tears
3. Cocaine
4. Tears In Heaven
5. Born In Time
6. Layla - acoustic
7. You Were There
8. My Father's Eyes
9. She's Gone
10.Wonderful Tonight _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Wto Gru 22, 2009 9:22 pm Temat postu: |
|
|
1. Layla ( Cream )
2. Tears In Heaven
3. Wanna make love to you
4. White Room ( live to juz nie Cream)
5. River of Tears
6. Wonderful Tonight
7. Riding With The King
8. Bell Bottom Blues
9. Cocaine
10. Born In Time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Gru 22, 2009 10:46 pm Temat postu: |
|
|
1. Wonderful Tonight
2. Layla (fast)
3. My Father's Eyes
4. Change The World _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sro Gru 23, 2009 12:01 pm Temat postu: |
|
|
1. LAYLA (fast)
2. LAYLA (slow )
3. COCAINE
4. TEARS IN HEAVEN
5. WONDERFUL TONIGHT
+covery:
6. LITTLE WING
7. I SHOT THE SHERIFF
8. KNOCKIN' ON HEAVEN'S DOOR
Trochę bidnie, ale uczciwie przyznam, że pan Eric Clatpon nie leżał nigdy specjalnie w kręgu mych muzycznych zainteresowań  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Gru 24, 2009 2:49 am Temat postu: |
|
|
Claptona czasem bardzo lubię- a czasem mnie nieprawdopodobnie nudzi. Strasznie nierówne płyty, obok kapitalnych kompozycji ma wiele takich sobie. Rzeczy w stylu "I Shot The Sherif" na długo mnie do niego wręcz zniechęcały. Na żywo duuuuuuuużo lepiej niż w studio. Więc większość linków z wykonań scenicznych. Które szczerze polecam.
Płyta z BB Kibgiem za to- absolutne cudo!
1. Layla (fast)
No nie bata, inaczej się nie da. Klasyk nad klasyki. Rockowa lektura obowiązkowa. Kapitalny numer, kapitalnie, żywiołowo grany- i potem ta coda. Tylko kiedy usłyszałem ją graną na żywo, kiedy gitara była bardziej wyeksponowana i ta coda była prawdziwym, równoprawnym dialogiem pianina i gitary- od tamtej pory studyjna wersja wydaje mi się taka sobie...
2. Before You Accuse Me
Bluesowy standard zaśpiewany i zagrany na stratosferycznym poziomie. To taki Clapton właśnie przeszedł do historii, to o takim Claptonie pisano na ścianach ze jest bogiem. Bo jest. Uwielbiam grać i śpiewać ten kawałek przy wszelkich ogniskach i takich tam...
3. Tears in Heaven
W linku wersja z 2001 którą szczerze polecam, koncertowa... Oszczędna do bólu, żarliwa do bólu... Ciary... A "bridge" w tym kawałku to absolutne mistrzostwo świata...
4. Let It Grow
Klasyk- z tych zapomnianych. Gdyby Clapton miał więcej takich kawałków, takich płyt- byłbym oddanym bardzo fanem. To jak ten utwór się rozwija, jak nabiera rozpędu i dramatyzmu... boskie.
5. Come Rain or Come Shine
Kolejny standard, tym razem do pary z BB Kingiem. Jest... jest po prostu majestatycznie. Blues na poziomie dla większości nieosigalnym, dowód na to że tę muzykę żeby dobrze grać trzeba czuć, trzeba nią oddychać, nią żyć... Kto nie słyszał takiej muzyki na żywo- ten nie wie jak blues potrafi być niesamowicie piękny, potężny i poruszający...
6. Change the World
Strasznie porywająca i przebojowa melodia, łatwo wpadająca w ucho i potem za skarby nie dająca się z niego wyrzucić.
7. Walkin' Blues
Klasyk Roberta Johnsona, z którym zmierzył się chyba każdy szanujący się bluesman. Dla muzyka bluesowego ten kawałek to Biblia. Aż można się poczuć na innym kontynencie, jakieś sto lat temu, w jakiejś Luizjanie...
8. Little Wing
Piękna wersja, ale dla mnie za długa- Hendrix wiedział kiedy skończyć, pod koniec ciągnięta jest już niemal na siłę. Ale z kolei z początku- przecudnie... ten dwugłos wokalny brzmi tutaj przecudnie...
9. Cocaine
Kolejny klasyk ponad klasyki- Clapton maczał jednak paluszki w całkiem sporej ich ilości... jakby jeszcze pozbierać Cream...
Tutaj przerobił JJ Cale'a niesamowicie, riff jest absolutnie mistrzowski... klasyk, co tu więcej mówić.
10. Bell Bottom Blues
Kolejna piękna ballada zamyka zestawienie. Ładna melodia, ładny aranż, oszczędny, delikatny...
Płyty nierówne, stsunek do gościa często mam obojętny- a chyba 20 utworów odpadło! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
maciej3

Dołączył: 22 Wrz 2006 Posty: 198
|
Wysłany: Pią Gru 25, 2009 11:49 pm Temat postu: |
|
|
1. Wonderful Tonight
2. My Father's Eyes
3. Layla (fast) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 26, 2009 1:04 am Temat postu: |
|
|
Króciutko, bo tak słabo znam Claptona i jakoś bardziej nie mam wielkiej ochoty poznawać, może kiedyś
1. Tears in Heaven - bo jest to jakieś takie piękne, że nawet ogranie nie przeszkadza mi uwielbiać tego numeru...
2. Layla (ta szybka) - jeden z riffów wszechczasów, bardzo fajny aranż, gęsto od gitar (momentami słychać trzy czy cztery różne linie gitary), wokal trochę mniej fajny, ale ogólnie to numer niezapomniany i niepodważalnie klasyczny. Coda bardzo przyjemne, ale imo nie powinna być tak nierozerwalnie połączone z właśiwą częścią utworu.
3. Layla (wolniejsza) - no co no Kiedyś byłem w jednym ze starszyhc i mniejszych centr handlowych w warszawie i występował w miejscu obok barów i takich tam na małej scenie zespół, ot, paru facetów, dwa akustyki, basik, jakiś werbelek, taki się fajny knajpkowy klimacik zrobił... I zagrali właśnie to, chyba w sumi wtedy ten kawałek skojarzyłem z tytułem tak naprawdę... To było coś wspaniałego, nawet lepsze niż wykonania Claptona w sumie, bo facet miał lepszy wokal
4. Wonderful Tonight
5. Cocaine
6. Change the World
Styknie. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Gru 26, 2009 1:31 am Temat postu: |
|
|
Skoro Top Claptona wrócił, to możesz uznać za nieważną moją PW
1.Layla (Derek&Dominoes)
2.Tears In Heaven
3.Cocaine
4.Bell Bottom Blues
5.Ride The River (/J.J Cale)
6.Change The World
7.Bad Love
8.Wonderful Tonight
9.Riding With The King (/B.B King)
10.Little Wing _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Gru 26, 2009 12:38 pm Temat postu: |
|
|
z claptopnem problem mam o tyle, ze on ma mnostwo coverow w repertuarze, a mnie zawsze ciezko glosowac na tego typu wykonawcow bo pojawia sie sprawa typu, ile w danym wykonaniu jest geniuszu wykonawcy, a ile oryginalnego kompozytora. no ale cos sie sklecic udalo. nawet pare dobrych rzeczy odpadlo, mimo ze znam w sumie dosyc slabo, a plyty z bb kingiem do tej pory nie poznalem (poza 'riding'). juz widze, ze musze nadrobic zaleglosci, bo takie come rain or come shine jest zajebiste! little wing nie liczylem, bo jednak zbyt mocno kojarzy mi sie z innymi wykonawcami mimo mojego uwielbienia dla tego kawalka layla akustyczna bardzo fajna, ale jednak umieszczanie tego samego kawalka w dwoch wersjach na liscie, to wiocha
1. layla (oczywiscie szybka) - klasyk jakich malo. kto sluchajac rocka nie zna tego numeru, powinien zapasc sie przynajmniej z 50 metrow pod ziemie. najlepiej pod drewianym wiejskim kiblem... dynamila powala, a i niektorym slowa (zwlaszcza drugiej zwrotki) moga sie wydac znajome...
2. tears in heaven- cudna kompozycja. ale raczej tylko w jego wykonaniu. jak slysze jakies perfekcyjne technicznie i nudne jak cholera pojekiwania gwiazdek rn'b do tego kawalke, to zle mi sie robi. to powinno byc zaspiewane wlasnie tak prosto...
3. wonderful tonight - poznalem dawno temu na lekcji angielskiego. moj nauczyciel (a obecny szef) puszczal nam czasem kawalki do uzupelniania tekstu i puscil wlasnie to kiedys. cudny numer.
4. bell bottom blues - mocno solidny dowod na to, ze D&TD to jednak nie tylko layla swietny numer, taki maly klasyk rocka
5. cocaine - a to zdecydowanie wielki klasyk rocka wstyd nie znac. pamietam, ze kiedys wysylalem tekst smsem znajomej, bo byla na koncercie kapeli swoich znajomych i chcieli to zagrac , ale nikt tekstu nie pamietal hehe
6. let it grow - niby taki niedynamiczny, ale zostaje w glowie dzieki swietnej melodii.
7. come rain or come shine - nie znalem wczesniej i zajebiscie mi sie spodobalo! i na pewno zachecilo do kupienia wreszcie tej plyty z bb kingiem.
8. riding with the king - to za to znalem i tez zacheca do kupienia tej plyty niesamowicie energiczny kawalek. dowod, ze mozna bluesa zagrac porywajaco i ze nie musi byc nudny.
9. before you accuse me - tego chyba nie znalem wczesniej ale bardzo dobry kawalek. robi wrazenie.
10. lay down sally - klasyk. wszedl na liste w ostatnim momencie. za przebojowosc glownie
no, w tej chwili wyglada to tak., moze pozniej jeszcze cos zmienie jesli bede mial czas. na razie wychodze nacieszyc sie wiejskim krajobrazem anglii  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 1:29 am Temat postu: |
|
|
1. LAYLA- 139
2. TEARS IN HEAVEN- 100
3. COCAINE- 79
4. WONDERFUL TONIGHT- 59
5. LAYLA (unplugged)- 39
6. BELL BOTTOM BLUES- 35
7. I SHOT THE SHERIFF- 26
8. LITTLE WING- 24
9. LET IT GROW- 19
10. MY FATHER'S EYES- 18
11. Riding With the King
- River of Tears
13. Change the World
- Key To the Highway
15. Knocking On Heaven's Door
16. Before You Accuse Me
17. Come Rain or Come Shine
18. After Midnight
19. Born in Time
- Wanna Make Love to You
21. Ride the River
22. Someone Like You
23. Forever Man
- You Were There
- Walkin' Blues
- Bad Love
27. Worried Life Blues
28. Sign Language
- Tell the Truth
- She's Gone
31. Lay Down Sally
19 głosów- i 19 razy na liście szybka wersja Laylii... Tylko cztery różne utwory na miejscu pierwszym zostały wymienione- bo LAYLA zgarnęła prawie wszystko- aż 14 razy była numerem jeden na Waszych listach.
Ogólem padło 31 tytułów. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Sty 14, 2010 1:59 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 27, 2009 1:30 am Temat postu: |
|
|
TOP 10 OPEROWE
Tym razem wiem ze dzien wlasciwy...
Na powaznie w te Swieta.
Opera- glosujemy na arie, nie same wykonania, ale arie. Proste. No, powiedzmy... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 31, 2009 2:56 pm Temat postu: |
|
|
1. Wagner - Ride of the Valkyries - chyba mój ulubiony kawałek muzyki klasycznej w ogóle... Motyw jest megaśny, genialny i ach, ach
2. Bizet - L'amour est un oiseau rebelle (Habanera) - sentyment jeszcze z przedszkolnych czasów, tańczyliśmy do tego jakiś popieprzony układ na jakieś zakończenie roku czy coś, same ćwiczenia nie byłyby fajne, gdyby nie to, że cholernie mi się ten numer spodobał
3. Bizet - Chanson du Torreador - jakaś taka fajna zmiana klimatu między zwrotką a refrenem, ogólnie fajnie.
4. Rossini - Barber of Seville Ouverture
5. Mozart - Queen of the Night - bo ten piszczany refren to jest coś mega i podziwiam te laski, co dają radę to wyśpiewać
6. Moniuszko - Ten Zegar Stary - poszliśmy kiedyś w podstawówce z klasą do teatru wielkiego na Straszny Dwór, w zasadzie jedyna opera na jakiej tak naprawdę byłem... I, jako że byłem dość młody, nie mieliśmy libretta, i wszystko co rozumiałem, to wyczytywałem z napisów po angielsku nad sceną, reasumując, raczej się wynudziłem, ale ta jedna aria zapadła mi w pamięć i jakoś tak niezbyt nachalnie, ale chodzi za mną i raz na jakiś czas się przypomina... Bo kurczę, fajna jest
7. Puccini - Nessun Dorma
8. Rossini - Wilhelm Tell Ouverture
9. Rossini - Largo al Factotum (Figaro)
10. Verdi - La Donna e Mobile _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem 
Ostatnio zmieniony przez Ziutek98 dnia Sob Sty 02, 2010 8:27 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Sty 01, 2010 9:13 pm Temat postu: |
|
|
Śmieszne, bo jednak ciężko mi było przypomnieć. Gdyby nie ta dycha ziutkowa to bym wpisywał nazwy oper.
1. Ride of the Valkyries
2. Barber of Seville Overture
3. Largo al Factotum
4. La Dona e mobile
5. Chanson du Toréador
Jeśli ktoś da jeszcze dyszkę co może skoryguję swoją.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 02, 2010 1:22 pm Temat postu: |
|
|
Melomanem nie jestem, ale niektóre z tych rzeczy... piękno skończone...
Zacznę tak- walić Mozarta, chrzanić Bizeta - absolutnym mistrzem opery IMO jest Puccini. Rzeczy jakie ten człowiek napisał, zaśpiewane potem miliony razy przez wszystkie najpiękniejsze głosy swiata... to jest muzyka nieraz spoza zwykłych ram piękna... tego się nie da określić "fajne", zwłaszcza granego na żywo. To już jest daleko poza określeniem "ciary". To jest czasami dotyk absolutu.
1. Giacomo Puccini- "Nessum dorma"
Jeden z najpiękniejszych, najbardziej przejmujących fragmentów muzyki kiedykolwiek napisanej. Ileż w tym pasji, żaru, uczuć, miłości, namiętności... Końcówka tego utworu to... magia po prostu...
2. Giacomo Puccini- "E lucevam le stelle"
W pierwszej dziesiątce aż sześć rzeczy Pucciniego- ale... no posłuchajcie sami... Można nie lubieć generalnie opery- ale czyż to nie jest piękne??? Żaden zespół rockowy nigdy nie osiągnie choćby 10% tego dramatyzmu...
3. Giacomo Puccini- "Un bel di vedremo"
A to z kolei z "Madame Butterfly". Tym razem żeński głos. I kolejna rzecz łapiąca za serce, gardło... kolejna rzecz oddająca uczucia o jakich człowiek nawet nie wiedział, ze jest zdolny odczuwać...
4. Giacomo Puccini- "O mio babbino caro"
Ależ chciałbym usłyszeć to kiedyś w operze na żywo... To musi mieć nieprawdopodobną moc, skoro zwykłe nagranie z youtuba jest mnie w stanie zniszczyć kompletnie... nie wiem czy po skończeniu opery, po czymś takim byłbym w stanie wstać z fotela i wyjść... mógłbym tam oszołomiony ozstać na kilka godzin...
5. Giacomo Puccini- "Vissi d'arte"
Właściwie mógłbym powtórzyć to samo co wyżej... Koleja piękna, cudowna aria, zaśpiewana anielskim głosem...
6. Giacomo Puccini- "La Canzone di Doretta"
Puccini po raz ostatni, obiecuję Trafia do mnie ta muzyka, po prostu trafia... takiej opery mogę od czasu do czasu posłuchać, oj mogę...
7. Richard Wagner- "Ride of the Valkyries"
Ten Hitler to jednak cholera miał muzyczny gust...
Nieprawdopodobna moc tego utworu, nieprawdopodobna siła.
8. Georges Bizet- "Chanson du Toreador"
Niezwykle melodyjne, niezwykle też znane... Może nawet częstym używaniem zabnalizowane do bólu- ale to przecież cudowna muzyka... Podniosła, pełna patosu, tryumfu...
9. Georges Bizet- "Habanera"
No nie może zabrajnąć... Też zbanalizowane wszelkimi reklamami i nnymi kretńskimi użyciami- a przecież to wspaniały kawał muzyki, cudowna melodia... Moc, moc, moc!!!
10. Georg Phillip Telemann- "Jesu, komm in meiner Seele"
Wyciszenie na koniec. Muzyka poruszająca do bólu niemal- arównocześnie kojąca... Jak to możliwe? Nie mam pojęcia. Ale tak ją odbieram. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Sty 02, 2010 1:33 pm Temat postu: |
|
|
Nie znam praktycznie nic. No te 5 jednak. Kilka jeszcze ale nie lubię. Daleko mi od zachwytów Fenderka, ale też potrafię docenić piękno. Jednym z moich niespełnionych marzeń jest iść do opery lub filharmonii. Daleko nie mam ale trzeba się jeszcze zebrać w sobie i pójść Będzie be opisów. Powiem tylko tyle, że nr 1 miecie wszystko bez popity. Dzieło skończenie genialne. A zniszczony przez fontannę na Pergoli, gdy tego słucham cóż... widzę właśnie ją
1. The Ride of the Valkyries Wagner
2. Queen of the Night (The Magic Flute) Mozart
3. Habanera Georges Bizet
4. La Donna e Mobile (Rigoletto) Verdi
5. Chanson du Toreador (Carmen) Bizet _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sty 03, 2010 1:10 am Temat postu: |
|
|
1. Wagner - Ride of the Valkyries
2. Rossini - Barber of Seville Ouverture
- Mozart - Queen of the Night
4. Bizet - Chanson du Torreador
5. Puccini - Nessun Dorm
- Bizet - L'amour est un oiseau rebelle (Habanera)
7. Rossini - Wilhelm Tell Ouverture
8. Rossini - Largo al Factotum (Figaro)
9. Puccini - E lucevam e stelle
10. Verdi - La Donna e Mobile
- Puccini - Un bel di vedremo
12. Puccini - O mio babbino caro
13. Puccini - Vissi d'arte
14. Moniuszko - Ten Zegar Stary
- Gershwin - Summertime
- Puccini - La Canzone di Doretta
17. Mozart - Madamina, il catalogo e' questo
18. Mozart - Der Vogelfänger bin ich ja
- Telemann - Jesu, komm in meiner Seele
19 arii, 5 głósów, blah, blah, blah... szkoda mojego czasu... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Sty 14, 2010 2:14 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sty 03, 2010 1:12 am Temat postu: |
|
|
TOP10 - BOB DYLAN
Nudziarz mamroczący coś pod nosem- czy może Bóg protestowania w muzyce, wizjoner i tekściarz wszech czasów? Wybór wasz. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sty 03, 2010 5:05 pm Temat postu: |
|
|
Moja Dylanowa lista będzie nieco z dupy, bo ja lubię jakieś jego dziwne kawałki
1. Every Grain Of Sand
Jeden z najpiękniejszych tekstów w muzyce jakie znam. Czysta poezja. Śliczna, poruszająca melodia. Asceza, brzmi to prawie jak demo (jeszcze to szczekanie psa w tle), nic zbędnego, nic, co zakłóciłoby ten przekaz. Choć nie jestem praktycznie zupełnie religijny - ten utwór mnie bierze strasznie. I hear the ancient footsteps, like a motion on the sea, sometimes I turn, there's someone here, other time it's only me. http://www.youtube.com/watch?v=psqb4cRCbJA&feature=related
2. Blind Willy McTell
Co za niesamowity klimat. Mroczne, wycięte prosto z dusznych wieczorów południa USA, znów asceza, ale jednocześnie majestat, pewien patos. Nerwowe, szarpane, zwichrowane, niepokojące w każdej nucie fortepianu i gitary i w genialny sposób poetyckie. http://w585.wrzuta.pl/audio/054JlUcfYNO/bob_dylan_-_b07._blind_willie_mctell
3. Series Of Dreams
A teraz coś zupełnie innego, Dylan bardzo nietypowy. Bogata produkcja, przestrzenne brzmienie, Springsteenowska szerokość i dynamika. Wspaniale się rozwija, pędzi, porywa. Świetne klawiszowe tło. http://www.youtube.com/watch?v=UgDnU_tywYQ
4. I Want You
Heh, sama radość. Genialny, wesoły, beztroski motyw harmonijki i jego powtórzenie na gitarze. Strasznie pozytywnie nastraja, aż chce się brykać i w ogóle. http://www.youtube.com/watch?v=Sa1u_DBEkxQ
5. When The Night Comes Falling Down The Sky
Coś w klimatach numeru 3. Znów przestrzeń i szerokość, fajne napięcie, świetna, taka amerykańska solówka gitarowa
6. All Along The Watchtower
O tym utworze powiedziano właściwie wszystko, więc co ja będę dodawał. Ma niesamowity nastrój i mimo, że trwa tak krótko - prawdziwą epickość.
7. Hurricane
Epickość wcielona, no. Dzieło sztuki. Prawdziwa muzyczno-tekstowa opowieść, kapitalne skrzypce w tle, pasja, złość, zaangażowanie, rozgoryczenie.
8. Angelina
Może troszkę przydługie, ale przede wszystkim wspaniały tekst. Nie mylić z innym utworem "Farewell Angelina".
9. Not Dark Yet
Stary Bob. Nieco zmęczony, melancholijny, tak to się snuje, mimo tytułu przywodzi na myśl zapadający wieczór - i jest piękne.
10. Like The Rolling Stone
Tja. Coś mniej więcej takiego jak przy numerze 6. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|