| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Wrz 29, 2009 2:09 pm Temat postu: |
|
|
ZDECYDOWANIE wolę wczense Whitesnake, kiedy to praktycznie było przedłużenie tego, co grali Purple. No, moze nie do końca-a le to ciągle była tradycyjny rock, mocno zaprawiony bluesem, do ktrórego Coverdale ma głos absolutnie stwoerzony. Niestety, potem kapela trochę (trochę... ) sprzedałą się jankesom i o ile zdarzało im się jeszcze bnagrywac fajne pojedyncze numery- moje zainteresowanie spadło i to wyraźnie. Uwielbiam DVD z Hammersmith- In the Still of the Night. Kapitalny koncert, kapitalnie zagrany, świetnie wyreżyserowany (kładzie ROTC na pobie łopatki- wyszły prawie w tym samym okresie).
1. STILL OF THE NIGHT
A jednak na pierwszym coś nowszego Ale jakiż to fantastyczny rocker- te riffy, TEN wokal. Tak jak Coevrdale ryja może drzeć tylko Gillan Świetne jest to zwolnienie w środku- a i tak wszystko zamiata końcówka. Na wyżej wspomnianym DVD ten numer... to trzeba zobaczyć. W linku.
2. AIN'T NO LOVE IN THE HEART OF THE CITY
Ten utwór płynie... Kapitalny cover, szlachetny, cudna balldka, kapitalny wokal. Blues-rockowy klasyk.
3. WALKING IN THE SHADOW OF THE BLUES
Klasyk. Trochę zapomniany- choć absolutnie nie rozumiem czemu. Klasą nie odstaje tym lepszym nagraniom Purpli. Tak wspaniale brzmiało stare Whitesnake, zanim nastały czasy wielkich włosów, silikonowych cycków w teledyskach i amerykańskiej radiowej stylistyki.
4. SAILING SHIPS
W studio utwór został przekombinowany. Aranżacja uderza w banał, jest efekciarska i... za dużo, po prostu za dużo. Co tylko udowadnia ta wersja. Bizon wspomnaił Starkers in Tokyo- ja tylko mogę się zgodzić i wrzucić link z tym właśnie wykonaniem. Tylko głos i akustyczna gitara. Głos, który w tym nagraniu może poruszyć góry. Jeden z najpiękniejszych wokalnych wykonań jakie kiedykolwiek słyszałem.
5. TIME AND AGAIN
Po prostu piękna- i nietypowa- rzecz. Prawie wokalnie można pomylić z Rodgersem. Ten sam poziom- a jest to poziom stratosferyczny.
6. HERE I GO AGAIN
TYLKO ORYGINALNA WERSJA!!!
Amerykańskiego remixu nie znoszę, chyba głównie dlatego, ze ta banalna i efekciarska wersja sprawiła, że prawie nikt tej oryginalnej nie zna... a w tej oryginalnej jest tyle feelingu, tyle szlachetności... Lord na klawiszach...
7. LOVE TO KEEP YOU WARM
Bardziej w stylu Free się nie da- chyba nawet Free nie zawsze brzmiało tak podobnie do siebie Rodgersem i Kossem czuć na kilometr. Kapitalny, naprawdę rewelacyjny bluesior i tyle. Ileż w tym luzu!!!
8. GIVE ME ALL YOUR LOVE
Hicior- i drugi utwór kapitalnie zagrany w Hammersmith na oficjalnym DVD- z tego koncertu zresztą werjsa w linku. Rany- w tym miejscu COŚ jest, bo jeszcze nie widziałem słabego wsytępu (ani na kasecie ani na DVD ani na żywo) w tej sali... Magiczna- najelpsza w jakiej kiedykolwiek byłem. A byłem juz kilka razy na różnych koncertach- i pewnie jeszcze nie raz wrócę...
Wersja akustyczna też wymiata!!! Ileż w niej emocji i uczucia, mimo TAK banalnego tekstu Ten facet zaśpiewałby z oddaniem książkę telefoniczną... Uwaga- akustyczny link tylko na własną odpowiedzialność. Ciary zostaną długo
9. LOVE HUNTER
Brzmienie bardzo w stylu Zeppelinów circa Physical Graffiti. Ale odwoływanie się do TAKIEJ klasyki grzechem nie jest. Kto kocha "Trampled Underfoot" powinien posłuchac też tego Kapitalny numer. I tylko na 9-tym. Trochę jednak dobrych rzeczy nagrali.
10. TAKE ME FOR A LITTLE WHILE
Na wokalu Coverdale, na gitarze nie kto inny jak Jimmy Page. O ile cała płyta jest dość przewidywalna i nierówna- tak ten utwór wyszedł im magicznie... Cudna balladka, z mocniejszym refrenem. Dużo melancholii.
Ze drugie tyle odpadło, kilka nawet z jakimś bólem... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Wto Wrz 29, 2009 3:41 pm Temat postu: |
|
|
Ku mojemu zaskoczeniu wcale tak łatwo nie było ustawić pierwsza dziesiątkę. Co ciekawe Whitesnake poznałem od mojego pierwszego i dziesiątego utworu. Niezły kontrast ale myśle że to tylko na dobre im wyszło. Jakże nudną mieliby dyskografie gdyby nie era pudli
1. Judgement Day (Slip of the Tongue 1989) zaskakujący jest dla mnie brak tego utworu na waszych listach. Pierwszy jaki poznałem i polubiłem i tak już zostanie, fajny ciężki numer!
2. Still Of The Night - Fenderek/Bizon napisali już wiele ja tylko zapytam dlaczego zaczyna się tak samo jak Straight For The Heart ?
3. Children Of The Night
4. We Wish You Well (Lovehunter 79) Link można zacząć odsłuchiwać od 0:15
cóż może i nic nadzwyczajnego ale pianina/fortepianu jak na lekarstwo w dyskografii
5. Day Tripper
6. Walking in the Shadow of the Blues
7. Woman Trouble Blues - niestety nie ma kawałka na youtube. Musicie mi uwierzyć na słowo DOBRY NUMER!
8. Here I Go Again'87 - podobnie jak mumin_k. zostaje z tą wersją. Klip of korc w linku
9. Can't Go On (Restless Heart 1997) nieco spokojniej na liście - fajna wersja w linku
10. Is This Love power ballad nie mogło zabraknąć. Pamiętam jeszcze jak ten klip leciał na MTV  _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 6:16 pm Temat postu: |
|
|
1. Still of the Night - wahałem się co do pierwszego, ale to jest to, riff za przyszłowiowy milion dolarów, zwolnienie z klawiszami Dona aireya i narastajace napięcie płynnie unoszące się w nutach solówki Sykesa, to musiał być number one.
2. Judgement Day – swego rodzaju odpowiedź białego węża na zeppelinowski „Kashmir” ,no nie da się ukryć że Coverdale chciał mieć swój monumentalny numer, jak na standarty Whitesnake to jest epciki a od wokalu przechodzą ciarki
3. Looking for love – Kto wie czy nie najlepsza ballada tego zespołu ,posiada pewną przestrzeń i zakończenie takie przyspieszenie prawie heavy/powerowe i to klasyczne Coverdelowskie „uuh babe”
4. Fool for you loving (wersja89) – słychać te bluesowe korzenie aczkowiek numer ma mocny rockowy power i później te tappingi, dobra kompozycja z kopem, wolę wersję „zamerykanizowaną” co prawda efekciarska jak wszystko z lat 85-90 tego zespołu ale i tak preferuje ją nad oryginał.
5. Lady – Lubię ten numer mimo że z rockiem ma mało wspólnego, jest raczej rozszerzeniem funk/soulowych inspiracji Coverdale’a, które dochodziły do głosu na płytach Purpli z jego udziałem, mamy tu rytm ,dęciaki , „murzyńskie wokalizy” jeden z niewielu kawałków Whitesnake gdzie noga rwie się do przytupania
6. Sailing ships- powinno być wyżej ale jakoś tak wyszło. Lubię za zapach morza pomiedzy dzwiękami i za kontrast dwóch części niby woda i ogień i tafla spokoju nagle wybucha ognistym śpiewem Coverdale’roziskrzonym solówką Vai’a
7. Take me back again –ten kawałek chyba powstał w okresie współpracy Coverdale’a z Pagem albo został zainspirowany nią bo ma podobny klimat do tamtych nagrań.
Jak go słucham to mam przed oczami taki obrazek, jakaś zadymiona spelunka rodem z powieści Chandlera i zmęczony facet topiący smutki w szkle.
8.Slow and easy –fajny numer z uchuchowionym śpiewem i mocarnymi wejściami perkusji Ś.P Cozy Powella ,wstawka rodem z nad Mississipi nie do końca mi się podoba ale pasuje do dość zaprawionej bluesem całości
9Don’t fade away –może nie jest to mistrzostwo świata ale kawałek ma w sobie pewien spokój i swego rodzaju afirmacje życia
10Guilty for love – jest tuzin lepszych piosenek whitesnake ale ja nie czuje się winny
ten numer to w miarę prosty, energetyczny rock, nie można się od tej melodii uwolnić.
Zabrakło chociażby „Crying in the rain” ale jak 10 to 10 _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Czw Paź 01, 2009 1:49 pm Temat postu: |
|
|
fan ze mnie żaden, ale dyche w oparciu o posiadane greatest hits i yt skleciłem:
1.Slide It In
2.Still Of The Night
3.Time And Again
4.Here I Go Again
5.Is This Love
6.Slow An'Easy
7.Fool For Your Loving
8.Crying In The Rain
9.Take Me For A Little While
10.Trouble |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Czw Paź 01, 2009 8:18 pm Temat postu: |
|
|
Zrobię listę na szybko, gdybym w razie nie zdążył tego zrobić później:-).
Whitesnake to bardzo odpowiadający mi zespół-jest ciężko, patetycznie, wybitny wokal Coverdale. Niestety wczesnych płyt zespołu nie znam i to się kładzie cieniem na mojej liście (rumieniec wstydu)...
1.Still of the night- w ogóle jeden z moich utworów wszechczasów, emocje w najwyższym stężeniu, wokal przeogromnego kalibru, ta wolniejsza część w środku, geniusz po prostu
2.Looking for love-czy w ogóle ustępuje numerowi 1? Patos w ogromnej dawce i o to chodzi
3.Judgement day- też panowie Stone Cold i Maciej strasznie lubię ten utwór, ciekawe porównanie z Kashmirem zauważone przez Maćka
4.Is this love
5.Crying in the rain '87
6.Take me for a little while-przesłuchałem link Fenderka i odkrycie, że przecież kupę lat znam ten song- zaiste przepiękny i bardzo klimatyczny
7.Slow an' easy
8.Fool for your loving'89-tylko wersja efekciarska:)
9.Here I go again'87- świetny cover przeboju Mandaryny:), ta wersja oryginalna jakoś słabo się prezentuje przy tej z 1987
10.Slide it in
11.Deeper the love- z żalem że za dychą _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Ostatnio zmieniony przez jagaciarz dnia Czw Paź 01, 2009 9:28 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 01, 2009 9:13 pm Temat postu: |
|
|
Ech, bardzo chciałbym złożyć porządną listę w topie tego zacnego zespołu, ale niestety wszystko zostało na dysku w padniętym komputerze, a niesłuchałem na tyle dawno, że ciężko mi przypisać melodie do tytułów Więc będzie biednie.
1. Is This Love - bo to zajebista power ballada i nieważne, czy była hitem i jest wytarta przez wszystkie rmfy do bólu i czy Fenderek rzyga na samą przygrywkę
2. Here I Go Again '87
3. The Deeper the Love
4. Love Ain't No Stranger
5. Still of the Night
Może jeszcze zdążę sobie wszystko przypomnieć na jutjubie zanim się głosowanie skończy.... Ale szczerze mówiąc nie sądzę  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Paź 03, 2009 11:46 am Temat postu: |
|
|
Mało ich znam, ale wiem że będę musiał poznać więcej... Tak więc to Top10 będzie robione po omacku. Opieram się głownie na tych fantastycznych wykonań akustycznych z Tokyo (i youtube), szkoda ze Soldier of Fortune jest Purpli (w sensie takim że w tym topie zajął by bezapelacyjnie 1sze miejsce, jak dla mnie), to jak ten gość zaśpiewał ten kawałek na zakończenie wspomnianego koncertu to coś wspaniałego...
1.Is This Love
2.Stil Of The Night
3.Sailing Ships
4.Love Ain't No Stranger
5.Time and again - Free jak malowane, klimatem przypomina ich późniejsze kawałki typu Muddy Water
6.Here i Go Again (wersja akustyczna bije wszystko)
7.Crying In The Rain 82 (?)
8.Give Me All Your Love Tonight
9.Lady
10.Judgement Day _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 2:18 pm Temat postu: |
|
|
1. STILL OF THE NIGHT- 78
2. IS THIS LOVE?- 37
3. JUDGEMENT DAY- 31
4. HERE I GO AGAIN (1987)- 28
5. LOOKING FOR LOVE- 23
6. TIME AND AGAIN- 21
7. SAILING SHIPS- 20
8. AIN'T NO LOVE IN THE HEART OF THE CITY- 19
9. HERE I GO AGAIN- 17
10. DAY TRIPPER- 16
- TAKE ME FOR A LITTLE WHILE- 16
12. Fool For Your Loving
13. Walking in the Shadow of the Blues
- Love To Keep You Warm
15. Slow an' Easy
16. Children of the Night
- Crying in the Rain (1987)
- Love Ain't No Stranger
- Slide It In
20. Too Many Tears
21. Lady
22. Wherever You May Go
- Good to be Bad
- We Wish You Well
- Crying in the Rain
26. Give Me All Your Love
- Summer Rain
- Straight For the Heart
29. Trouble
- Last Note of Freedom
- Bad Boys
32. Deeper the Love
- Lay Down Your Love
- Woman Trouble Blues
- Take Me Back Again
36. Long Way From Home
37. Love Hunter
- Best Years
- Can't Go On
- Don't Fade Away
41. All I Want All I Need
- Guilty For Love
42- liczba wymienionych przez wszystkich utworów (spora!)
10- liczba głosujących (w sumie... więcej się nie spodziewałem )
10- tyle razy STILL OF THE NIGHT zostało wymienione; prosty rachunek- każdy to wymienił
7- liczba utworów wymienionych na miejscu pierwszym choć raz
3- tyle razy na miejscu pierwszym wymienione zostało STILL OF THE NIGHT _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Paź 18, 2009 2:05 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 2:21 pm Temat postu: |
|
|
TOP10- ROGER TAYLOR (nie, nie ten z Duran Duran)
Mialo byc cos zupelnie innego, ale tamten wykonawca potrzebuje pelnego tygodnia bez dwoch zdan. Dlugo zastanawialem sie co moge z czystym sercem dac na kilka dni. To musialoby byc cos w sumie latwego, co wszyscy znaja... wiec wyszlo mi tak
TYLKO Roger solo- utwory The Cross sie nie licza. Wierzcie lub nie- oni tez beda mieli swoje notowanie  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 3:21 pm Temat postu: |
|
|
1. Believe In Yourself
2. Happiness
3. A Nation Of Haircuts
4. Foreign Sand
5. Keep On Running (mam nadzieję, że dema też się liczą )
6. London Town, C'mon Down
7. Nazis 1994
8. I Cry For You (Love, Hope And Confusion) (żeby było coś z Strange Frontier)
9. Working Class Hero (a jeśli covery sie nie zaliczają to Surrender)
10. Revelations
Dalej byłoby:
11. Touch The Sky
12. It's An Illusion
13. The Whisperers
14. Dear Mr. Murdoch
15. Strange Frontier itd. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 3:37 pm Temat postu: |
|
|
Za wyjątkiem Racing In The Street biorę pod uwage dwa albumy Happiness i Electric Fire. Myśle że nie trzeba załączać linków...
1. No More Fun
2. Nazis 1994
3. Foreign Sand
4. Dear Mr Murdoch
5. London Town
6. Racing In The Street
7. Working Class Hero
8. Where Are You Now ?
9. Surrender
10.Happiness? _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 4:15 pm Temat postu: |
|
|
Aleś dowalił...Co prawda i tak robię wielki odsłuch muzyki i już jestem na Queenopochodnych, ale nie będę czekał z listą aż odsłucham Rogera, przecież nagle nie polubię czegokolwiek z Fun In Space i Strange Frontier, prawda?
1. Foreign Sand - piękny tekst, piękne orkiestracje, trochę patosu, ale tego dobrego nieprzesadzonego. To jest jedna z najpiękniejszych piosenek panów z Queen w ogóle, a nie tylko Rogera.
2. Happiness? - w sumie podobne wrażenia jak przy Foreign Sand. Podoba mi się ten kontrast w barwie wokalu (np. From a cradle - to a grave), przyjemne fortepianino, sam utwór mnie dość przygnębia.
3. London Town-C'mon Down - uwielbiam bas w tym utworze. Ogółem fajny, nietypowy dla Rogera (ale jakże typowy dla Electric Fire) klimat. I nawet ta kobieta a'la nineties disco nie drażni.
4. Nazis 1994 - utwór prosty jak konstrukcja cepa, ale mimo to ważny, mroczny i klimatyczny. a tak serio to musiałem go dać stosunkowo wysoko, aby zatrzeć swój wizerunek neonazisty.
5. Revelations - Również świetny bas, tekst prościutki, ale mówi o rzeczach ważnych, w dodatku w sposób bezpośredni, a nie Webelieve'owaty.
6. Believe In Yourself - ładna balladka, mila dla ucha.
7. Old Friends - melancholijny nastrój, aczkolwiek podoba mi się to, że utwór jest pogodnym wspomnieniem, a nie dramatycznym tributem.
8. The Key - chociażby za samo intro.
9. Dear Mr. Murdoch - bo Roger jest szczery i się w tańcu nie pierdoli
10. Working Class Hero - bardzo udany cover. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 4:35 pm Temat postu: |
|
|
01 Foreign Sand
02 Pressure On
03 Nazis 1994
04 Happiness
05 Racing In The Streets
06 The Whisperers
07 Where Are You Now
08 A Nation Of Haircuts
09 The Key
10 People On Streets
Za nic nie podoba mi się cover Lennona.  _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 5:04 pm Temat postu: |
|
|
01. Foreign Sand
02. No More Fun
03. Man On Fire
04. Strange Frontier
05. Surrender
06. Nazis 1994
07. A Nation On Haircuts
08. Happiness
09. Believe In Youreslf
10. Where Are You Now
Jak dla mnie to te 10 to troche mało...Dopisałabym drugą dyszkę. W skrócie: wszystko oprócz kawałków z płyty "Fun In Space"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 5:14 pm Temat postu: |
|
|
1. Nazis 1994
Reszta byłaby naciągana. _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 5:49 pm Temat postu: |
|
|
1. Nazis 1994...
Nigdy mnie nie interesowała jego kariera solowa, sorry  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 6:39 pm Temat postu: |
|
|
1. Strange Frontier
Uwielbiam, ubóstwiam, szaleję. Genialne połączenie lat 80. i Springsteena. Dynamika, przestrzeń, płynność, świetny wokal i melodia. I wszystkie syntetyczne smaczki
2. Foreign Sand
Patetyczne do bólu, ale jednak piękne. Tekst naiwny, ale jakoś czuć w nim szczerość. Bardzo ładne przejścia pomiędzy kolejnymi fragmentami, super fortepian.
3. Touch The Sky
Straszną mam słabość do tego kawałka. Urocza introdukcja a potem ta romantyczna, wyrazista przestrzeń, którą tak lubię.
4. You Had To Be There
Bardzo fajny klimat i powolny, dostojny rytm, ładna melodia, coś się tu czai intymnego, przywodzi na myśl różne obrazy i odczucia
5. Dear Mr Murdoch
Gdybyż to miało lepszą aranżacje, mogłoby być kawałkiem genialnym, tak jest tylko bardzo dobrym. Ta trąbka mi się strasznie podoba.
6. Nazis 1994
Monotonia wyraźnie zamierzona, miała być hipnotyczna (choć aranżacja, zbyt słaba, na to nie pozwala). No i czuć zaangażowanie, pragnienie powiedzenia czegoś istotnego
7. Happiness
Tu przede wszystkim za melodię, choć trzeba przyznać, że to też jeden z bardziej klimatycznych kawałków Rogera
8. The Key
Bardzo fajny tekst - Roger ujął mnie tym, że wiedział, że Brazylia była cesarstwem. No i piosenka też niczego sobie, i społeczna, i melancholijna - i jakoś to współgra.
9. Where Are You Now
Ładna gitara, takiż sam fortepian, melodia na niezłym balladowym poziomie. Chyba najlepsza rzecz z "Electric Fire".
10. Man On Fire
Ubogi kuzyn Strange Frontier, ale na mocy mej miłości do lat 80. na liście się znajdzie, czasem potrafi pobujać. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Ostatnio zmieniony przez lemur dnia Wto Paź 06, 2009 6:57 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 8:35 pm Temat postu: |
|
|
1.Happiness
2.Nazis 1994
3.Foreign Sand
4.The Key
5.Dear Mr Murdoch
6.Strange Frontier
7.People On Streets
8.No More Fun _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 8:50 pm Temat postu: |
|
|
1. Foreign Sand
2. You Had To Be There
3. Strange Frontier
4. Is It Me?
5. Tonight
6. Touch The Sky
7. Man On Fire
8. Where Are You Now?
9. Believe in Yourself
10. Surrender
Bardzo trudny wybór...... _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 9:56 pm Temat postu: |
|
|
Ciężko, ciężko
1. Freedom Train - za rozmach, za plotkę o wersji Queen, za intro na perkusji i świdrujący rytm przez cały utwór
http://www.youtube.com/watch?v=Vox9HfTlYsE
2. A Nation of haircuts- rocker, rocker jakich mało u Rogera. You're so fucking good
http://www.youtube.com/watch?v=ZymdlFL49aA
3. My country I & II - epicki rozmach nie tylko dziełem Briana i Fredka.
http://www.youtube.com/watch?v=OBuoYxCi2Eg
4. Revelation - Ukraina, cukier i tłuczenie o metal
http://www.youtube.com/watch?v=z4SlDfjJsZI -> klip autorstwa Coraxa!!!!
5. The Whisperes - najbardziej poetyckie, najbardziej filmowe, wyszeptane i pędzące konie w mojej głowie. Zaklinacz Koni z niego doskonały.
6. Is it me? - tekst do mnie przemawia i tyle
And I feel
And I feel
And I feel
So lonely
Only lonely
Without you
How many tears must we cry in the night
Must we needlessly fight
Can't see no light
There's no hope left
7. I cry for You - sam raz na disco, klimacik, tekst i wokal dziwnie zmutowany zrobił swoje
http://www.youtube.com/watch?v=0QmMTaLjES4
8. Stranger Frontier - klasyk klip, klasyk na koncertach, cały Roger
http://www.youtube.com/watch?v=df-COmcoawA
9. No more fun - rock, rock ciągle żywy był 1998 a 2008 dogorywał chyba w duszy Rogera
http://www.youtube.com/watch?v=X2MbrysSYRg
10. Airheads - pogujemy na całego
Poza 10
Magic is loose
Man on fire http://www.youtube.com/watch?v=GmiqpVZU4Vs
Abandonfire http://www.youtube.com/watch?v=_b6JjOZrYzw
Touch the sky http://www.youtube.com/watch?v=FA_hOI3wp7U
Tonight http://www.youtube.com/watch?v=osXzYTTZc44
Where are you now? http://www.youtube.com/watch?v=IBPm-rPdcWk
One Night Stand http://www.youtube.com/watch?v=CZd1squTXmY
I WANNA TESTIFY http://www.youtube.com/watch?v=nHeoKuU9lRE
NAZIS 1994 (Makita mix) z nazistami w tle wersja
http://www.youtube.com/watch?v=a9iS2g7Ci6Q _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl

Ostatnio zmieniony przez daga dnia Pon Paź 05, 2009 10:21 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Paź 05, 2009 10:11 pm Temat postu: |
|
|
Kariera solowa rogera mnie w zadnym momencie i stopniu nie zachwyca, zbyt to wszystko „zwyczajne” i bez blysku, chociaz nagral kilka fajnych kawalkow, nie przecze. Ale kilka kawalkow na 4 plyty to jednak troche malo no ale udalo się zlozyc dyche utworow, które lubie, nawet były jakies pojedyncze odrzuty. W sumie kazdą kolejną plyte lubie bardziej od poprzedniej wiec liste kandydatow obstawiają raczej w wiekszym stopniu utwory z lat 90tych (zwlaszcza, ze strange frontier nie mam i slyszalem kilka razy tylko wiec nie znam az tak dobrze tego krazka ). Musze powiedziec, ze nawet lubie koncert w cyberbarn. Podoba mi się wersja WWRY z tego koncertu taka z klimacikiem fajnym heh. Aha, nie bralem pod uwage coverow. Z prostego powodu – mialyby zbyt duze szanse na czolowke tylko dlatego, ze są dobrymi kawalkami, a niekoniecznie dlatego, ze akurat podobalyby mi się te wersje w sumie to, co mnie najbardziej wkurza u rogera solo, to mocno kiepskie teksty często, no i jeszcze to, ze pierwsza plyta na przykład brzmi jak stos odrzutow z the game. W wiekszosci w dodatku kiepskich odrzutow no ale coz, prawda jest taka, ze przynajmniej pare z tych kawalkow tym wlasnie było heh a poza tym, badzmy szczerzy, roger nie nagral ani jednego wielkiego numeru solowego najlepsze proby to dobre kawalki, które przy odrobinie szczescia moglyby być bisajdami na plytach queen, lub ewentualnie wejsc na niektóre z nich (dobrze wiemy na które) i nie odstawac poziomem in minus na nich, ale to wszystko).
Kandydaci
No violins (11. miejsce)
Magic is loose
Airheads
Strange frontier
Nazis 1994
Happiness
Foreign sand
Pressure on
Nation of haircuts
The whisperers
No more fun
Believe in yourself
Where are you now?
London town – c’mon down
i lista
1. Airheads – fajny rockowy numer, ten kawalek spokojnie moglby trafic na the works I bylby calkiem silnym punktem tej plyty.
2. Nazis 1994 – fajny klimat. Tekst mocno oszczedny i niezbyt skomplikowany heh ale to akurat typowe dla rogera. Lepszy w sumie taki niż cos w stylu <chlip>SINT. Dobry numer.
3. No more fun – bardzo fajny, prosty rocker z lekkimi punkowymi nalecialosciami, swietnie zaspiewany. W takich kawalkach glos rogera sprawdza się najlepiej, a nie w jakims jeczeniu o losie glodujących samiwieciekogo.
4. Nation of haircuts – podoba mi sie nowoczesne brzmienie (jak na tamten okres) tego kawalka, a przy tym polaczenie tego z gitarą prostą, ale dobrze brzmiącą. Jest zdecydowanie mniej plastiku niż na pierwszych dwoch jego plytach. To co mi się nie podoba to ta wolniejsza czesc refrenowa, konkretnie te wysokie wokale. Lepiej by to brzmialo jakby polecial chrypą.
5. The whisperers – fajny klimat, oszczedna aranzacja. Może nawet troche zbyt oszczedna, ale calosc milo się slucha, a to nie zawsze jest takie oczywiste u rogera
6. London town – c’mon down – fajny basik (chociaz brzmi jak synth), generalnie ciekawy klimacik i w sumie moglby sie sprawdzic na jakiejs imprezce, gdzie nie leci disco siekanka heh
7. Happiness – chyba z sentymentu. Tzn. generalnie ladna melodia, natomiast nie powala jakos wybitnie, ale ponieważ kiedys probowalem spiewac i nagrywac ten kawalek (chyba z wundzunem) i w sumie nawet chetnie bym lepszą wersje tego zrobil znowu, to mam jakis tam sentyment zwiazany z tym kawalkiem
8. Believe in yourself – dowod na to, ze roger spokojniejszy, mniej rockowy, jednak tez czasem potrafi cos ladnego stworzyc. O ile nie pisze o samiwieciecorobiącychsamiwieciekim. Ladny numer, ladne chorki. Tutaj nawet te wysokie lekkie i miekkie wokale rogera, które wkurzaja mnie w wiekszosci jego wolnych kawalkow, nie przeszkadzaja mi.
9. Foreign sand – lukier i róż wylewają sie z tego kawalka wszystkimi otworami, jednym z nich macha do nas echo późnego eltona johna w wolnej czesci, a na garach tlucze klon billa z tokio hotel (oklada tez klawisze fortepianu). Ale mimo wszystko calosc ma w sobie cos sympatycznego i ladnego. Ladna linia wokalu. Generalnie ladny kawalek – bez fajerwerkow, dzielo sztuki to nie jest. po prostu ladne i lekko strawne jak się nie przedawkuje.
10. Pressure on – podoba mi się poczatek, znowu ta nowoczesna jak na tamte czasy i swiezo brzmiaca aranzacja bez tego strasznego poglosu i plastiku z pierwszych dwoch plyt. Sam kawalek jest ok., ale uwazam, ze bylby duzo lepszy, gdyby roger napisal cos w klimatach tego naprawde dobrego wstepu. A tak to nie za bardzo pasuje ten wstep do wlasciwego utworu. Niezly aranz, wkurzają mnie tylko znowu te rogerowe wysokie jęki trafilo do dychy glownie dlatego, ze kawalki z dwoch pierwszych plyt, które były tuz za tym, jednak niestety zostaly polozone absolutnie beznadziejną produkcją i aranzem (fakt, ze obie powstaly w pierwszej polowie lat 80tych, w tym samym okresie co the game, hot space i the works mowi wiele...) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Paź 06, 2009 3:56 pm Temat postu: |
|
|
1. Da Ya Think I'm Sexy
2. Baby Jane
3. Have You Ever Seen the Rain?
Aaaa... Roger Taylor!
Teraz powaga, skupcie się. Podzielam zdanie Bizona. Nie zachwyca mnie solowa kariera Rogera (jako fan Queen, postanowiłem poznać - być może kiedyś awansuje na prawdziwego fana Queen) i też uważam, że jest jakaś taka zwykła. Może ma w tym trochę udziało fakt, że głos sianowłosego jakoś mnie nigdy nie rajcował i nie powodował wzwodu moich uszu. Dychę złożyłem i w większości nawet lubię, ale też zbyt często nie wracam.
1. Foreign Sand - Patos? Chuj mu w oko, piosenka jest po prostu świetna i broni się przed tym patosem. Chyba jedyny twór Rogsol (nowomowa), który słucham z bardzo dużą przyjemnością.
2. Airheads -dobrze, że Bizon z Dagą dali, bo bym się czuł głupio, że tak wysoko daje coś z Fun In Space. Zwrócił na siebie uwagę tą rockowością, bardzo przywoitą trzeba dodać.
3. Dear Mr Murdoch - fajne, klimatem podlatujące pod Drowse. Lemur, kto to jest doktor pan Murdoch?
4. London Town – C'mon Down - trochę może ciutk przydługi i nawet potrafi znudzić, ale jakaś taka słabość. Fajny bas.
5. A Nation of Haircuts - trochę irytujący ten prztworzony głos, ale jednak ma piosenka tego powera i słucha się tego znośnie.
6. Nazis 1994 - dzięku tytułowi chyba najbardziej rozpoznawalny kawałek tamburyniarza. Mało do zarzucenia, ale jednak tu chyba wychodzi ta zwyczajność solowej twórczości naszego perkusisty.
7. Future Management - tutaj z kolei chyba troszkę na złość sobie, bo sam kawałek jakoś zapada w pamięć. No, ale na pewno nie na dłuższą metę do słuchania.
8. Believe in Yourself - zwykła, ładna balladka.
9. Magic is Loose - podobnie jak z Future Management. Wpada w ucho i nawet chcę się czasem zanucić, ale na dłuższą metę strasznie nużące.
10. People on Streets - do uzupełnienia listy. Może nie za całość, ale te wstawki orientalne są naprawdę w dechę, dla mnie przynajmniej.
Nic ze Strange Frontiera, ale do tego doszedłem dopiero jak przesłuchałem całą jego dyskografię. Z tych wszystkich płyt jakie Rog wydał ta najmniej zapadła mi w pamięci. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Paź 06, 2009 6:28 pm Temat postu: |
|
|
roger... szczerze, bardzo lubię taylora solo.
jeżeli mam wybrać dychę, wybór pada na:
1. Dear Mr Murdoch
2. You Had To Be There
3. Old Friends
4. Future Management
5. Magic is Loose
6. London Town – C'mon Down
7. People on Streets
8. Believe in Yourself
9. The Key
10. Happiness |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Wto Paź 06, 2009 9:39 pm Temat postu: |
|
|
Coś dla mnie
1.People On Streets - uwielbiam ten orientalny klimat. I tekst też, taki typowy dla Rogera
2.The Whisperers - Cudowny klimat, uwielbiam słuchać jak jadę na uczelnię, dobrze mnie nastraja
3.Touch The Sky - intro kojarzy mi się z wakacjami, dlasza część też piękna. Niby tekst niespecjalny, ale wg mnie jedna z ładniej napisanych piosenek miłosnych.
4.Tonight - klimat przecudny. Bardzo, bardzo lubię.
5.Nazis 1994 - za tekst. Ostry, szczery
6.A Nation Of Haircuts - dobry rocker, w sam raz żeby się rano obudzić na dobre. Lepsze niż kawa:P
7.Beuatiful Dreams - Ogromny sentyment mam do tej piosenki, to bodajże pierwsza piosenka solowa Rogera, którą usłyszałam z jego solowej twórczości.
8.You Had To Be There - zawsze mi się smutno robi, gdy słyszę tę piosenkę. Zwłaszcza fragment "When you left me" czy jakoś tak.
9.Foreign Sand - może i tekst prosty czy naiwny, ale jak dla mnie ma w sobie sporo mądrości. Niekiedy irytuje troszkę (ale tylko troszkę) sposób w jaki śpiewa Roger. Jakby nie bardzo mógł wyciągnąć w pewnych częściach.
10.Old Friends - tak jak napisał Mike, nie jest to jakiś płaczliwy utwór w stylu Freddie-czemu-nam-to-zrobiłeś, tylko pogodne wspomnienie tego co było. Pogodne, ale zawierające dużo smutku w moim odczuciu.
Jeszcze mogłabym napisać jedną 10, uwielbiam twórczość Rogera (jako chyba jedna z nielicznych)  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 3:09 pm Temat postu: |
|
|
cóż nie jestem true fanem ( ) więc było dość łatwo.
1 Old Friends - ot takie skrzyżowanie Days of lives z Freedom 90 xD. Wyszło bardzo fajnie. Chyba jedyny utwór Rogera, o którym w 100% mogę powiedzieć że faktycznie fajne. NIby zwykła balladka, ale... urzeka mnie. I faktycznie określenie "pogodne wspomnienie" chyba najlepiej tutaj pasuje.
And so I raise my glass in a last goodbye
Sleep in peace old friend, for me you'll never die
bez przesadnego patosu, lukru itp. Tekst fajny i prosty. Jak, napisałem nic wielkiego ale urzeka.
2 Happiness? - jego pierwszy kawałek jaki usłyszałem. W dawnychczasach gdy te wszystkie bajery na laście jeszcze były darmowe, włączyłem sobie radio Queen czy coś takiego i właśnie ten kawałek mi wyskoczył. A po 3 czy 4 piosenkach, które wcześniej tam leciały i których po minucie nie byłbym w stanie zanucić to to robiło spore
wrażenie.
3 Nazis 1994 fajny klimat ma to, fajnie zaśpiewany, fajny... no ogólnie fajny jest. Napodium wystarczy.
4 Foreign Sand - troszkę lukrowate, ale ujdzie. W ogóle jak na Rogera to to dzieło bo niemal ma 7 minut.
5 Touch The Sky - niezły początek, ale kawałek znalazł się głównie za to co dzieje się później. Fajna przestrzeń i wokal. No tyle no.
6 Dear Mr Murdoch - coś tu jest. Ale nie jestem w stniea określić co , no fajny klimat, no ogólnie fajne no.
7 You Had To Be There przyjemniarskie, ładna melodia. Jasne gdyby nie Rogera nie zwróciłbym uwagi. Ale zwróciłem.
8 Freedom Train - za długie, gdyby to skrócić o połowę to byłoby wyżej.
9 The Key - fajnie się zaczyna. Bardzo fajny rytm. Miła końcówka i chórki. Serio, nie daję jedynie po to by listę uzupełnić
Znaczy ok, takich piosenek słyszałem setki, ale co tam. Chociaż w sumie... ciekawa gitara nawet.
10 Revelations - no bo nawet fajne gitary są w tym refrenie. Początku nie trawię, ale jak się rozwija... no kilka pozytywów znaleźć można.
ostatni raz Rogera słuchałem ze 2 lata temu i minie pewnie dwa razy tyle nim znowu do niego wrócę (no moze poza pierwszą trójką) _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 08, 2009 5:40 pm Temat postu: |
|
|
Pierwszych płyt dwóch nawet nie brałem pod uwagę... OK, może jeden kawałek z obu. Wyszło w ostatecznym rozrachunku 6:4 między HAPPINESS i ELECTRIC FIRE. Czego nie można powiedzieć o ELECTRIC FIRE to że jest równą płytą- być może i jest na niej kilka najlepszych kompozycji kiedykolwiek przez Rogera nagranych- ale jest też cała fura zapychaczy.
Pamiętam jak miałem te 12-15-18 lat, nie było jeszcze netu na taką skalę, kupiłem ledwo Kena Deana i tam były wszystkie te tytuły anonimowe, SEE WHAT A FOOL I'VE BEEN i STAR FLEET PROJECT, wszelkie STEALIN' czy HAPPINESSy właśnie... I pierwsze co zrobiłem w wieku lat 19, kiedy zarobiłem pierwsze w życiu pieniądze- nadrobiłem to, zaspokajając w końcu swoją ciekawość, która tkwiła we mnie przez ładnych przecież kilka lat... W życiu nie zamieniłbym HAPPINESS na jedną ze składanek których w dyskografii Queen coraz więcej, absolutnie nie ma dla mnie porównania w posiadaniu BACK TO THE LIGHT a jednej z popularnych u nas i kompletnie beznadziejnych książek o Queen w stylu PRZEDSTAWIENIE MUSI TRWAĆ...
Dobra, lista Rogera. Nie kocham jakoś wielce jego solowej twórczości, ale pierwsze trzy utwory to wielka klasa. Ten pierwszy- chyba jedna z trzech najlepszych rzeczy jaką którykolwiek z członków Queen solo nagrał. Fred tak dobrego nie nagrał solo nic IMO.
1. LONDON TOWN- C'MON DOWN
Mówicie, ze Foreign Sand to dzieło, bo 6 minut? Toć tam sam lukier jest! Dzieło to jest tu- i cały czas, przez pełne 7 minut coś się dzieje.
Część właściwa to rozbujany do granic możliwości, taki fajny rockowy jazzik. Wspaniałe wejścia wokalistki, bas absolutnie rządzi. I ta kaczuszka. Ileż w tym feelingu! Rzecz stopniowo się rozkręca, narasta aż wybucha w niesamowitą codę- niemal Floydowski rozmach. Nagle robi się niesamowicie dramatycznie, zaczyna rządzić gitara pod recytującym wiersz Rogerem, stopniowo wychodząca na pierwszy plan. Coś Wam powiem- mieszkałem w Londynie 7 lat i... kurcze, w jakiś dziwny sposób kojarzy mi się z tym miejscem ten utwór. Coś oddaje.
Najambitniejsza rzecz jakiej Roger solo się podjął. Na dodatek- z sukcesem. Gdyby miał takich więcej- nie wiem czy dla wielkiej kariery potrzebowałby panów Maya, Mercury'ego i Deacona... Serio, IMO (podkreślam, zeby znowu nie było... ) to jest TAK dobre.
2. OLD FRIENDS
A to niemal tak samo dobre- choć kompletnie inne. Tym razem bez żadnego patosu, subtelnie, naturalnie. Roger w piękny sposób wspomina przyjaciela, bez żadnych patetycznych peanów- normalnie, zwyczajnie, po ludzku... Odniesienia do DAYS OF OUR LIVES chyba zamierzone... Naprawdę niezłe solo na gitarze. I przede wszystkim jeszcze raz- pisząc tego typu rzeczy niesamowicie łatwo wpaść w przeokropny banał, do zcego wielkie tendencje ma "kudłacz". Tym większe brawa dla Rogera, który tutaj podszedł do tego tematu tak bezpretensjonalnie jak to tylko możliwe. Bardzo dużo Queen jest w tym kawałku, BARDZO...
3. THE WHISPERERS
Nie ma nigdzie, a przynajmniej ja znaleźć nie mogłem. Fajny, znowu lekko Floydowy klimacik. Tak, przede wszystkim w tym utworze jest klimacik. Bardzo filmowa w sumie rzecz.
4. NO MORE FUN
Wyszło z tego takie trochę ZZ Top czy coś w ten deseń Fajny tekst, fajna dynamika, fajne gitary. Popieram tego typu utwory były dla Taylora najlepsze, bo to przerasowy rockowy wyjec jest/był...
5. TOUCH THE SKY
Zawsze mi ten kawałek bardzo pasował do okładki HAPPINESS. Zresztą, tam jest takich kilka- ale ten najbardziej. Fantastyczny wstęp i potem dynamiczna, świetnie zagrana część właściwa, gdzie znowu Roger ma okazję popisać się swoimi nieprzeciętnymi umiejętnościami wokalnymi. Fajne, lekko Brianowe wejścia gitary w drugiej zwrotce.
6. HAPPINESS
No tak, to drugi właśnie, do którego okładka pasuje idealnie. Lennonowskie nieco, wspaniale zaśpiewane (w niektórych balladach Roger też się kapitalnie sprawdza...), kapitalne niby-chórki. Bardzo fajna balladka, bez żadnych sztucznych dodatków.
7. WORKING CLASS HERO
Jak uwielbiam oryginał Lennona (kapitalny utwór i rewelacyjny tekst), tak Rogerowi naprawdę udało się zagrać fajny cover, który coś nowego do kompozycji wnosi. Świetna interpretacja rewelacyjnego (to jeszcze raz podkreślę) tekstu Lennona.
8. YOU HAD TO BE THERE
Prosta w sumie rzecz, krótka- ale ma urok. Ma klimacik. Pamiętam to dziś, jak chyba z 15 lat temu jechałem z kasetą wtedy (o discmanie mogłem jeszcze wtedy pomarzyć...), słuchawkami na uszach tramwajem przez wieczorny Wrocław, padał deszcz, patrzyłem przez okno, był chyba listopad. Tak mi się już ten kawałek zawsze będzie kojarzył.
9. FREEDOM TRAIN
Strasznie jestem ciekaw tej wersji Queen...
O minutę za długie, choć niekoniecznie mówię o końcówce (ta, coraz bardziej narastająca jest w sumie niezła). Jak całe HAPPINESS- jest klimacik.
10. NAZIS 1994
Długo się zastanawiałem czy to czy może jednak NATION OF HAIRCUTS- ale w tym drugim jednak refren mnie trochę mierzi, więc... mamy wstęp do HAPPINESS. Dobry wstęp, prostymi środkami jest tu trochę niepokoju, dramatu. Trochę momentami zbyt oczywiste, tak muzyk jak i tekst, ale ma swój urok. Dobre. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Paź 10, 2009 8:09 pm Temat postu: |
|
|
Na szybko przesłuchałem kilkanaście kawałków. I jakoś nawet dychę się udało uzbierać, choć wybitnych utworów poza drugą częścią nuemru 1 brak. Generalnie pozaqueenowa twórczość Rogera mi raczej nie leży, mimo iż chyba z wszystkich panów stworzył najwięcej to jego solową twórczość lubię najmniej.
I tak jak wracam często do Freddiego(zwłaszcza Barcy) czy do Back to the light tak do Rogera bardzo rzadko.
Zgadzam się absolutnie z Bizonem i Muminem że te piosenki są w większości "zbyt zwyczajne", brak czegoś co chwyta gdzieś głębiej...I głos Rogera w pewnym momencie zaczyna nużyć, a nie mam tego poczucia słuchając jego wokalu na płytach Królowej. No i jeszcze to,co pisał Bizon przy Pressure on- często świetny wstep czy jakiś motyw, a dalej jakby brak pomysłu na wykończenie.
Wszystko to trochę dziwne mając na uwadze jak fajne rzeczy komponował dla Queen- z tym że tam obrabiał później utwory cały zespół.
1.London town-c'mon down- pomógł link Fenderka, przez pierwsze 2 minuty wiele się nie dzieje i może zniechęcić,ale później to już... Queen w najwyższej formie
2.Masters of war-świetnie zaśpiewane, jeden z najlepszych wokalnie kawałków Rogera
3.Freedom train
4.Foreign sand
5.Nation of haircuts
6.Nazis
7.Fun in space- świetny utwór mógł być, bardzo Floydowska rzecz, ale jak to zwykle u Rogera-nie rozwija się w odpowiednim momencie. I pozostał tylko-powiedzmy-niezły.
8.Strange frontier
9.No violins- dużo bledsza kopia Rock it
10.Happiness _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Paź 11, 2009 2:58 am Temat postu: |
|
|
1. FOREIGN SAND- 98
2. NAZIS 1994- 81
3. HAPPINESS- 61
4. LONDON TOWN, C'MON DOWN- 56
5. A NATION OF HAIRCUTS- 48
6. DEAR MR MURDOCH- 42
7. NO MORE FUN- 37
8. YOU HAD TO BE THERE- 35
9. THE WHISPERERS- 34
- STRANGE FRONTIER- 34
11. Touch the Sky
12. Old Friends
13. Believe In Yourself
14. Freedom Train
15. Airheads
16. People On Streets
17. The Key
18. Revelations
19. Where Are You Now?
- Man on Fire
- Tonight
22. Is It Me?
23. Working Class Hero
- Racing in the Streets
- Future Managment
26. Pressure On
27. Surrender
- Masters of War
29. My Country I & II
- Magic is Loose
31. I Cry For You (Love, Hope and Confusion)
32. Keep On Running
33. Beautiful Dreams
- Fun in Space
35. No Violins
18 osób wzięło udział w zabawie, wymieniając ogółem 35 utworów, z czego najczęściej NAZIS- 15 razy. 12 piosenek dostąpiło zaszczytu bycia wymienionym na miejscu pierwszym- najczęściej FOREIGN SAND, 5 razy. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Paź 18, 2009 2:33 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Paź 11, 2009 3:00 am Temat postu: |
|
|
TOP10 - CZESŁAW NIEMEN
Bóg polskiej sceny progresywnej- czy facet rządzący wszelkimi listami złotych przeboi? Ciuciubabka- czy moze Bema Pamieci Żałobny Rapsod? Polski pionier klawiszowych dźwięków- czy może facet śpiewający wesołe przeboje z lekkim, wschodnim akcentem? Dziwny jest ten Świat- czy moze jednak "jednego serca"? Wybór wasz...! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Paź 11, 2009 11:23 am Temat postu: |
|
|
Mój ojciec ma kilka vinyli Czesława.
Zawsze wrażenie robił na mnie longplay "Enigmatic"
Wielka płyta z wielkim rapsodem. Wybór więc oczywisty.
01. Bema Pamięci Żałobny Rapsod
02. Kwiaty Ojczyste
03. Sen O Warszawie
04. Płonąca Stodoła
05. Dziwny Jest Ten Świat
06. Wspomnienie
07. Po Papugami
08. Jednego Serca
09. Domek Bez Adresu
10. Czy Mnie Jeszcze Pamiętasz?
Mnóstwa materiału Niemena nie znam. Muszę to nadrobić. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|