| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 10:01 pm Temat postu: |
|
|
Powiem szczerze, że bałem się, iż nie uzbieram dychy. Freddie mógł mieć o wiele fajniejszą dyskografię. Szczególnie Freddie Mercury Album pokazał jakim potencjałem dysponował na Mr Bad Guy'u. No i Barcelona, przez wielu tak uwielbiana nie jest dla mnie czymś czym miałbym się zachwycić. Freddie ma chyba najmniej ciekawą dyskografię ze wszystkich Queenowców, no... Może prócz Jaśka.
No, ale dobra dość narzekania. W tym wypadku chyba jednak linków nie potrzeba.
1. Guide Me Home - jedna z tych piosenek Freddiego, które jakoś chwytają za serducho. No i te przecudowne przejście do How Can I Go On.
2. In My Defence - drugie coś pięknego. Niby taka czcza balladka i wcale nie musiałaby być nawet przeciętna gdyby tego nie zaśpiewał Freddie. A tak ten wykrzyczany niemalże redfren to jest po prostu cudo i koniec z tym Help Me God, no po prostu łzy mogą same napłynąć do oczu.
3. Mr. Bad Guy - wersja z FMA, fajny rocker. Może nie taki, że od razu ciepło w majtach, ale taki do posłuchania z miłą chęcią.
4. How Can I Go On - głównie za to, że fajnie komponuje się z Guide Me Home, bo w zasadzie tylko dla tych dwóch piosenek jestem wstanie przesłuchać całą Barcelonę.
5. Love Kills (Wolf Euro mix) - nooo, właśnie. xD
6. Living on My Own (No More Brothers extended mix) - a tutaj z kolei za maleńkości bardzo lubiłem. Dla mnie, w porównaniu z wersją z MR Bad Guy'a niebo a ziemia. Szcególnie ten element improwizacji wyciągnięty z dema tego utworu.
7. Time - do pogibania się
8. Let's Turn It On - druga rzecz, która na Bad Guy'u jest w porządku.
9. There Must Be More To Life Than This - zupełnie inna od tego co prezentuje pierwsza solowa płyta Freddiego. Troszkę może taka pretensjonalna, ale miło się słucha.
10. Barcelona - trochę z przekory, z powodu klubu piłkarskiego.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Pon Sie 10, 2009 12:50 am Temat postu: |
|
|
Bradzo żałuję, że Freddie nie wydał żadnej solowej płyty w latach '70. Biorąc pod uwagę, w jak fenomenalnej formie byli wówczas nasi panowie z Queenu, mógłby być to bardzo ciekawy materiał Dorobek solowy Freda nie jest jednak, jak mogli by niektórzy co bardziej histeryczni ogłaszać, jakąś wielką tragedią - pośród wielu kawałków banalnych czy wręcz tandetnych, znalazło się również conajmniej kilka prawdziwych perełek oraz co najmniej kilkanaście kawałków na prawdziwie dobrym poziomie Dosyć jednak gadania, czas przejść do właściwego topu:
1. How can I go on
2. In my defence
3. Guide me home
4. The Great Pretender
5. Love Kills
6. Living on my own (1993 remix)
7. Love me like there's no tomorrow
8. Mr Bad Guy
9. My love is dangerous
10. There must be more to life than this |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Pon Sie 10, 2009 9:10 am Temat postu: |
|
|
1. In My Defence
2. Love Makin' Love
3. Love Me Like There's No Tomorrow
4. Money Can't Buy Me Happiness
5. It's So You
6. Exercises In Free Love
7. Time
8. How Can I Go On
9. Guide Me Home
10. Rachmaninov's Revenge (Early Version) _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Sie 10, 2009 9:33 am Temat postu: |
|
|
1. Let's Trun It On (1992 Remix)
2. The Golden Boy
3. Goin' Back
4. There Must Be More To Life Than This
5. Mr. Bad Guy
6. Love Kills (Rock Mix)
7. Living On My Own
8. The Fallen Priest
9. Time
10. It's So You |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Sie 10, 2009 10:14 am Temat postu: |
|
|
Kolejność przypadkowa:
1. Barcelona
2. In My Defence
3. Guide Me Home
4. How Can I Go On
5. There Must Be More To Life Than This
6. Love Me Like There's No Tomorrow
7. Mr. Bad Guy
8. Time
9. The Great Pretender
10. Goin' Back _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pon Sie 10, 2009 10:36 am Temat postu: |
|
|
1.How Can I Go On
2.In My Defence
3.The Great Pretender
4.Guide Me Home
5.Barcelona
6.Living On My Own
7.There Must Be More To Life Than This
8.Hold On
9.I Was Born To Love You
10.Love Kills _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 10:35 pm Temat postu: |
|
|
W większości nie lubię solowej kariery Freda. 10 uzbierałem- ale musiałem zrezygnować z tylko 2 utworów. Do tej pory gorzej mi poszło tylko z Pet Shop Boys. Może ze 2-3 utwory solowe Freda widziałbym jako utwory Queen (niekoniecznie pierwsza 3-ka w moim notowaniu)- i generalnie tylko jedną płytę traktuję z szacunkiem- Barcelonę. Ale na kolana przed nią nie padam- bo IMO jest jednak nierówna.
Aha- cesarzowi co cesarskie. Tak powinno się wydawać box sety. Ciekawe, ze odbyło się to bez Briana, bo ten w wydawaniu solowego dorobku Freda nie miał nic do gadania... ciekawe czemu podobnego zestawu nie możemy dostać odnośnie Queen... hmmm, ciekawe...
1. LOVE ME LIKE THERE'S NO TOMORROW
Żadne dzieło sztuki. Po prostu piękna piosenka, piękna ballada. Tylko- i aż tyle.
2. LOVE KILLS (Wolf Euro mix)
Choć przyznam, ze i oryginał mi się podoba- bo to bardzo dobra m,elodia jest. Ta wersja udowadnia, ze wersja Queen (która istnieje) może być naprawdę dobra. I że w tym kawałku jest wielki potencjał. Kapitalna melodia- wystarczy dodać kapitalną aranżację i ta rzecz mogła bić jakikolwiek utwór na WORKS.
3. HOW CAN I GO ON
Zdecydowanie najlepsza rzecz na Barcelonie. Tutaj to zderzenie tych światów wyszło najlepiej. Rzecz niemal komercyjna- a jednak zachowująca kontrakt ze światem opery i muzyki klasycznej...
4. THE GOLDEN BOY
Głównie za ten fragment w środku (choć za resztę też...), kiedy rzecz przechodzi w gospel, w soul. Aż szkoda, że takich eksperymentów na płycie nie było więcej.
5. THE FALLEN PRIEST
Wielka szkoda, że całą reszta Barcelony nie trzyma aż takiego poziomu jak te dwa utwory... nie dość że wokalnie absolutnie boska- to jeszcze ta dramaturgia. Ten klasyczny wstęp, niemal riff pianina (i potem to złamanie)- magia.
6. IN MY DEFENCE
Ma w sobie coś osobistego, coś niemal intymnego- a równocześnie jest dramatyczna i potężna. Musicalowa- ale lepsza, pewnie przez ten wokal...
7. MY LOVE IS DANGEROUS (Jeff Lord Alge Mix)
Oryginału nienawidzę. Więc żeby z czegoś czego nie trawię zrobić coś co lubię- za to aż 7-ta pozycja. Ma kopa.
8. THE GREAT PRETENDER
Bo zwiewne. Czasem wystarczy.
9. GOIN' BACK
Sentymentalnie...
10. THERE MUST BE MORE TO LIFE TAHN THIS
BARDZO jestem ciekaw wersji całego zespołu... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 11:01 pm Temat postu: |
|
|
1. In My Defence
2. How Can I Go On
3. Barcelona
4. Mr. Bad Guy
5. The Great Pretender
6. Goin' Back
7. Living On My Own (1993 remix)
8. La Japonaise
9. Love Kills (rock remix)
10. I Was Born To Love You |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 12:43 am Temat postu: |
|
|
Hmmm lista w sumie na szybko skladana. Nie jestem fanem solowej tworczosci freddiego. Jest kilka kawalkow calkiem niezlych, ale generalnie naprawde lubie 4 pierwsze pozycje, z czego 2 nie napisal freddie, a 2 pozostale zmiksowane po smierci freddiego wersje duzo mniej ciekawych oryginalow. (chociaz love kills generalnie w kazdej wersji ma „to cos”, ale w wiekszosci zdecydowanie mniej tego ma niż w rock mix i w wolf euro mix). Reszta kawalkow nie wzbudza we mnie negatywnych emocji, nawet czasem poslucham, ale nie skacze na ich słyszok z radosci. Remixu MLID wczesniej nie znalem, naprawde swietna rzecz, zwlaszcza w porownaniu z oryginalem!
1. In my defence
2. Love kills (Wolf euro mix)
3. My love is dangerous (Jeff Lord Alge mix)
4. The great pretender
5. Mr. Bad guy
6. Barcelona
7. Living on my own (Julian Raymond mix)
8. Love me like there’s no tomorrow
9. The Fallen Priest
10. Let’s turn it on (Jeff Lord Alge mix) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 10:46 am Temat postu: |
|
|
A, tym razem trzeba zagłosować .
In My Defence - tak naprawdę jedyna piosenka z twórczości solowej Freddiego, która powala mnie na kolana, zupełnie dosłownie . Więc potem długo, długo nic i...
2.I Was Born To Love You
3.I Can Hear Music
4.The Great Pretender
5.The Fallen Priest
6.Love Kills (rock mix)
7.Made In Heaven
8.How Can I Go On
9.New York, New York
10.Mr Bad Guy _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 11:15 am Temat postu: |
|
|
No cóż gdyby nie to że słucham Queen to zapewne w życiu bym nie zwrócił uwagi na solową twórczość Freddiego. A nawet teraz nie jestem w stanie sobie przypomnieć kiedy ostatni raz słuchałem Freda solo... pół roku temu? Rok temu? Może nawet dalej. Poniższa 10 to piosenki, które muszę powiedzieć, że lubię, ale gdybym ich miał więcej nie usłyszeć to nie rozpaczałbym.
1 In My Defence
2 How Can I Go On
3 Love Me Like There's No Tomorrow
4 The Great Pretender
5 The Golden Boy
6 Love Kills (Wolf Euro Mix)
7 Guide Me Home
8 Barcelona
9 There Must Be More To Life Than This
10 Goin' Back _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 11:32 am Temat postu: |
|
|
1. In my defence
2. Exercises in free love
3. Barcelona
4. Love kills
5. Love Me Like There's No Tomorrow
6. Goin' back
7. The Great Pretender
8. Time
9. My love is dangerous
10. I Can Hear Music
Notka do Fenderka.... nie znam się na mixach nie mixach.... w każdym bądź razie Love kills z Singer of s... i jakieś ewentualnie inne i coś nie pasuje to też te właśnie z singera .... _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 11:56 am Temat postu: |
|
|
1. Stop All The Fighting
2. Love Makin' Love
3. Love Kills
4. Ensueno
5. How Can I Go On
6. In My Defence
7. Man Made Paradise
8. Living on My Own
9. Goin' Back
10. My Love Is Dangerous
ps. chce zaznaczyć, że wszystko w oryginalnych wersjach. nie lubię większości miksów, zresztą to nie jest wówczas kawałek freddiego mercury. inna sprawa, że jak słyszę remix living on my own z 93' to kojarzy mi się to ze składankami dance summer hits, wraz z ace of base czy 2 unlimited...
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sro Sie 12, 2009 2:47 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 1:18 pm Temat postu: |
|
|
1. Love Kills (Rock mix)
2. How Can I Go On
3. Living On My Own (1993 mix)
4. In My Defence
5. Barcelona
6. Fallen Priest
7. The Great Pretender (Malouf mix)
8. There Must Be More To Life Than This
9. My Love Is Dangerous (Jeff Lord-Alge mix)
10. I Was Born To Love You |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 5:19 pm Temat postu: |
|
|
| Wyrak tak zagłosował, ja je zapisałam, ale i tak będzie, że on napisał: |
1. In My Defence
2. Love Kills
3. Living On My Own
4. Golden Boy
5. Love Me Like There's No Tomorrow
6. The Great Pretender
7. Barcelona
8. Foolin' Around
9. How Can I Go
10. Mr. Bad Guy |
No i moje - i tak dziwne, że w ogóle uzbierane, bo solową twórczość wszystkich członków Q znam bardzo, bardzo, bardzo wybiórczo. W żadnym zresztą przypadku nie zainteresowały mnie tak, jak niegdyś hiciska Królowej. No ale coś tam jest, zatem do rzeczy:
1. Goin' Back
bo ładne toto i aż "gęste" od tych wszystkich aranży. Stare klimaty, więc kolejny plus.
2. In My Defence
bardzo, bardzo podniosłe i w tej swej sentymentalnej podniosłości bardzo urocze. Ładne pianino, świetny wokal, ot.
3. Love Kills (Rock Mix)
chociaż singlowa też jest w porządku (zwłaszcza od strony, hmmmm, basowej). No i tak jak powiedział Fender - fantastyczna melodia. A Wolf Euro mix nie, bo oszczędność aranżacyjna Rock Mix (w porównaniu do tej pierwszej) bardziej mi pasuje do tej piosenki.
4. Barcelona
oj no. Dobre toto po prostu.
5. I Was Born To Love You
Ktoś by powiedział, że kicz do kwadratu, komercha, ograne i queenowa wersja lepsza, ale lubię dynamikę tego kawałka. Nigdy nie musiałam się do niego przekonywać i nigdy nie stwierdziłam, że przestał mi się podobać.
6. Living On My Own
nie wiem już, czy jest to wersja oryginalna czy zremiksowana (YT i książeczka do GHIII dają nieco inne informacje), w każdym razie chodzi mi o tę wersję z tej gównianej składanki. Baunsowy kawałek i strasznie lubię te klawisze/pianino/whatever w drugiej minucie. Teledysk rozpierdala.
7. The Golden Boy
przypomniałam sobie to dzisiaj i kurczę - świetne! Gdyby nie fakt, że w przypadku Freddiego przy ocenianiu głównie sentyment gra rolę, wylądowałby znacznie wyżej. Aż przypomniały się artystyczne poszukiwania z czasów ANATO i ADATR. Poziom rzecz jasna jeszcze nie aż tak wysoki, ale fajnie by było, gdyby chociaż Q+PR zamiast SINTów i innych nagrywało coś takiego jak TGB.
8. Guide Me Home
po prostu wokale (i to jakie!!!) i pianino - co za klimat! Bardzo, bardzo, bardzo ładne, wzruszające i w ogóle.
9. The Great Pretender
musiało być. Za taką fajną "gładkość" produkcji i aranżu, dzięki czemu łatwo wpada w ucho. No i teledysk!
10. How Can I Go On
ładnie się komponuje z punktem ósmym, o.
Odpadły:
Love Me Like There's No Tomorrow
Time
There Must Be More To Life Than This
My Love Is Dangerous (Jeff Lord Alge Mix) _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 6:05 pm Temat postu: |
|
|
Słuchałem chyba tylko jednej płyty (Mr. Bad Gay ) no i Barcelony. Lista krótka:
1. Barcelona
2. Love Kills
3. There must be more life than this
4. Living on my own
5. The Great Pretender
6. Mr. Bad Guy
7. I was born to love You _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 6:26 pm Temat postu: |
|
|
1. The Golden Boy
2. The Fallen Priest
3. How Can I Go On
4. La Japonaise
5. Barcelona
6. The Great Pretender
7. Love Me Like There's No Tomorrow
No coś skleiłem. Naprawdę lubię Barcelonę, co jest o tyle dziwne, że z reguły operowe pianie mnie odstrasza. Reszty płyt nie znam, tylko kawałek Great Pretender, siódemkę dorzuciłem z linku Fenderka, reszty nie chciało mi się słuchać, bo net mi coś ssie dzisiaj. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 2:40 am Temat postu: |
|
|
A ja akurat Freddiego solo całkiem lubię, jest o wiele bardziej ejtisowy niż łorksy (choć też kiepsko wyprodukowany - ale nie aż tak kiepsko), a ejtis są fajne. Z Bad Guya większość numerów jest całkiem do posłuchania, podobnież z Barcelony, a w ogóle to bardzo fajny zestaw był na The Freddie Mercury Album - niestety chyba za często tej kasety swego czasu słuchałem, bo się taśma przetarła Przede wszystkim zaś żal, że na jednym long playu i Barcelonie solowa kariera Freddiego się skończyła, bo imo mogło być ciekawie.
1. In My Defence - chyba jedyny utwór solowy Mercury'ego, który aż tak mnie rusza... No dobra, jest jeszcze You Are the Only One, ale się nie liczy Genialny tekst, genialna muzyka, solo, i ten wokal... Niby takie na siłę patetyczne, ale w jakiś sposób mnie wzrusza.
2. Love Kills - a to z kolei jest naprawdę genialny utwór i rację ma Fenderek, spokojnie mógł pobić wszystko na łorksach... No, może z Hammer to Fall czy It's a Hard Life miałby delikatny problem, ale jest to świetna kompozycja, tak samo świetnie brzmiąca w wersji popowej jak i bardziej rockowych remixach
3. How Can I Go On - a tu z kolei utwór, który rozbraja mnie niemal tak, jak In My Defence... I tu, poza przecudną melodią refrenu jest jeszcze naprawdę przegenialny wokal Freddiego! W latach '80 naprawdę mało rzeczy tak zaśpiewał!
4. I Was Born To Love You - wolę wersję z MiH - ale i ta niezgorsza, bo to bardzo dobry utwór jest. Ciężko nie wpaść w dobry humor słuchając go
5. Living on My Own - nisko - bo się osłuchało. Ale dalej lubię, tak w oryginale jak i w wersji z 1993, mam co jakiś czas odmienne fazy na obie wersje.
6. The Fallen Priest - genialny wstęp, przeeegenialny refren, oj, mocna, bardzo mocna rzecz!
7. Let's Turn It On - bardzo przyjemny kawałek i bardzo fajne solo, choć chyba niepotrzebnie tak stylizowane brzmieniem na Brianie - jednak na solowym albumie Freddie mógł pójść również jeśli idzie o gitary w bardziej popowe brzmienie.
8. There Must Be More To Life Than This - a bo ładne. I melodia baaaardzo zalatuje balladami Jacksona i gdzieś w niej odzywa się moje zboczenie na You Are Not Alone
9. The Golden Boy - rzeczywiście genialny motyw gospel, jak i cały utwór.
10. Made in Heaven - na szarym końcu... Bo nawet przyjemna melodia. Jednak wolę wersję z MiH
Ewentualnie brane pod uwagę były jeszcze Foolin' Around, There Must Be More To Life Than This, Love Me Like There's No Tommorow, Barcelona, The Great Pretender oraz Time. Z pobudek podobnych jak Krs pieprzę remixy. W przypadku LOMO na przykład nie jest w stanie określić którą wersję wolę (oryginał czy remix z '93 w pierwotnej wersji listy były na niej... obie ), więc dla ułatwienia lecą same oryginały w pierwotnym zamyśle Mercury'ego. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 1:53 pm Temat postu: |
|
|
1. In My Defence
2. How Can I Go On
3. Love Kills (rock mix)
4. Love Me Like There's No Tomorrow
5. Time
6. The Golden Boy
7. There Must Be More To Life Than This
8. I Was Born To Love You
9. The Great Pretender
10. Living On My Own (The Freddie Mercury Album) _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Sob Sie 15, 2009 11:45 am Temat postu: |
|
|
Rozumiem, że skoro jeszcze nie ma wyników, to mogę zagłosować na Jethro...
Było ciężko, i to bardzo, chociaż znam właściwie w całości 6 płyt... Ulubioną jest, jak już wspominałem w odpowiednim temacie, Songs from the Wood i widać to po mojej liście
1. Velvet Green - i to bez żadnych większych wątpliwości. Utwór kompletnie niedoceniony. Naprawdę nie wiem, co mogę napisać, bo chyba same banały. Jakby romans z muzyką dawną, połączony z wspaniałą rockową werwą. Jedna z lepszych fletowych solówek Iana. W linku piękna wersja koncertowa.
2. Thick as A Brick - ano. Wielkie, potężne, długie - ale nie nudzi. Wiele momentów przyprawiających o dreszcze - wiele momentów słodko kojących. Zawiera się tu wszystko, co jest w Jethro wybitne... Nie ma linku, bo słuchanie z youtube tego utworu to lekka pomyłka chyba
3. Baker St. Muse - krótsze niż TaaB, ale nie mniej wybitne. Płytę Minstrel in the Gallery lubię bardzo - za genialny klimat...
4. The Whistler - i znów Songs... i znów genialny, folkujący motyw, gitary, so c'mon, I'm the Whistler!
5. Cross-eyed Mary - napięcie na początku, wokale
6. Aqualung - riff! A te fragmenty z akustyczną gitarą kładą mnie na łopatki. Po prostu. Klasyk nad klasyki
7. Wicked Windows - bo muszę jakoś wyróżnić płytę J-Tull Dot Com, a ten utwór bardzo, ale to bardzo lubię
8. Ring out Solstice Bells - klimat - i jeszcze raz klimat. Bo to Jethro wychodziło doskonale.
9. Hunt by Numbers - i znów J-Tull... To w sumie nie najgorsza płyta.
10. To Cry you a Song - i Benefit też trzeba wyróżnić. Akurat mi Fenderek przypomniał, że to akurat genialne było.
Zaraz potem byłoby Songs from the Wood i Bouree.
Oj, ale z Freddiem to będę miał kłopoty.
1. In my defence
2. The Great pretender
Ups. Ale posłucham Waszych linków, może coś sobie przypomnę  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Sob Sie 15, 2009 2:36 pm Temat postu: |
|
|
1) Foolin Around
2) In my defence
3) Barcelona
4) Time
5) My love is dangerous
6) Living on my own
7) How can i go on
8.) Love kills
9) La Japoneis (czy jak tam się pisze)
10) You kind a lover ( nie pamiętam jak się pisze) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karpacz07
Dołączył: 26 Lip 2009 Posty: 2
|
Wysłany: Sob Sie 15, 2009 3:27 pm Temat postu: |
|
|
I. My Love Is Dangerous
II. I Was Born To Love You
III. In My Defence
IV. There Must Be More To Life Than This
V. How Can I Go On
VI. Goin' Back
VII. I Can Hear Music
VIII. Barcelona
XI. Living On My Own
X. Man Made Paradise
To było bardzo trudne zadanie ... tak naprawdę wszystkie kawałki Freddiego są super . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sie 15, 2009 11:10 pm Temat postu: |
|
|
1. IN MY DEFENCE- 262
2. HOW CAN I GO ON- 182
3. BARCELONA- 117
4. THE GREAT PRETENDER- 102
5. LOVE ME LIKE THERE'S NO TOMORROW- 97
6. THE GOLDEN BOY- 76
7. LOVE KILLS- 75
8. THERE MUST BE MORE TO LIFE THAN THIS- 74
9. GOIN' BACK- 70
10. TIME- 67
- I WAS BORN TO LOVE YOU- 67
12. Guide Me Home
13. Love Kills (Rock Remix)
14. Living On My Own
15. Mr. Bad Guy
16. The Fallen Priest
17. La Japonaise
18. Love Kills (Wolf Euro mix)
19. Love Making Love
20. Living On My Own (1993 No More Brothers Extended Mix)
- My Love Is Dangerous
22. My Love Is Dangerous (Jeff Lord-Alge Mix)
- Foolin' Around
- Ensueno
- I Can Hear Music
26. Excercise in Free Love
27. Living on My Own (Julian Raymond Mix)
28. Let's Turn It On (Jeff Lord-Alge Mix)
29. Holding On
- Let's Turn It On
- Stop All The Fighting
32. Hold On
33. The Great Pretender (Malouf Remix)
- Mr. Bad Guy (Brian Malouf Mix)
- Man Made Paradise
36. Made in Heaven
- Money Can't Buy Me Happiness
- It's So You
38. New York
39. State of Shock
- Rachmaninov's Revenge
- Your Kind of Lover
35 głosów to tu daaaaawno nie było.
42 utwory, 15 numerów jeden.
IN MY DEFENCE kompletnie wszystko zdominowało- najczęściej wymieniane (30) i najczęściej na pierwszym (15 razy!) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Wrz 15, 2009 3:37 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sie 15, 2009 11:13 pm Temat postu: |
|
|
TOP10- MUZYKA FILMOWA
UWAGA!
Głosujemy na całe soundtracki. Nie poszczególne utwory- całe soundtracki.
UWAGA2!
To notowanie pozostanie otwarte na jakiś czas- w czwartek wyjeżdżam na wakacje, wracam 3-go września, nowe notowanie więc w sobotę 5 września. Jest więc czas przypomnieć sobie tych kilka filmów, w których uważacie muzyka byłą naprawdę genialna...!
Żeby było jasne- głosujemy po prostu na tytuły filmów. Jak ktoś chce dodać coś od siebie, jakieś wrażenia na temat muzyki w danym obrazie- jak najmilej widziane  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 12:26 pm Temat postu: |
|
|
1. John Williams - Soundtrack do filmu Star Wars Episode VI: Return of the Jedi
2. Michael Kamen - Band of Brothers
3. Mike Snow - X-Files
4. Nino Rota - Godfather II
5. Various Artists - I Walk The Line
6. Howard Shore - Lord of the Rings: The Followship of the Ring
7. Ennio Morricone - Mission
8. Various Artists - Back to the Future I
9. Various Arists - James Bond: Goldeneye
10. James Newton Howard - E.R. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.

Ostatnio zmieniony przez BeBe dnia Nie Sie 16, 2009 3:52 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 12:52 pm Temat postu: |
|
|
1. Prosto w serce (Music and Lyrics)
2. Ostry dyżur (E.R.)
3. Z Archiwum X (X Files)
4. CSI Miami
5. Arizona Dream
6. Footloose
7. James Bond: W obliczu śmierci (The Living Daylights)
8. Top Gun
9. Miami Vice
10. Lista Schindlera (Schindler's List)
EDIT: Mała zmiana - zupełnie zapomniałem o "Arizona Dream", wspaniałej muzyce Gorana Bregovica z gościnnym udziałem Iggy Popa  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Ostatnio zmieniony przez Kensington dnia Pon Sie 17, 2009 10:23 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 2:09 pm Temat postu: |
|
|
1. Michael Giacchino - Lost
2. John Williams - Star Wars (wiadomo, 4. czesc)
3. Robert Rodriguez i inni - Sin City
4. Howard Shore - Wladca Pierscieni, Druzyna Pierscienia
Tyle  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 2:27 pm Temat postu: |
|
|
1. Riz Ortolani - Cannibal Holocaust
2. Éric Serra - James Bond: Goldeneye
3. Fabio Frizzi - City of the Living Dead
4. Fabio Frizzi - The Beyond
5. Goblin - Beyond The Darkness
6. John Williams - Star Wars Episode VI: Return of the Jedi
7. Nino Rota - Godfather II
8. Wojciech Kilar - Pianista
9. Wojciech Lemański - Edi
10. Wojciech Kilar - Rejs
Ostatnio zmieniony przez KrzysiekP dnia Nie Sie 16, 2009 9:23 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 4:51 pm Temat postu: |
|
|
1. Rocky
2. American Beauty
3. Godfather
4. Once Upon Time In America
5. Terminator
6. First Blood
7. Robin Of Sherwood
8. Mortal Kombat
9. Taxi Driver
10. Edward Scissorhands |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 8:40 pm Temat postu: |
|
|
Dawno nie robiłem rozbudowanych list z linkami i opisami to teraz sobie to odbiję. ;f Oczywiście moja lista będzie kontrowersyjna, krejzi i zdominowane przez Morricone.
1. Sumio Shiratori - Moomins
A to Was zaskoczyłem. Nawet nie wiecie jak trudno to znaleźć. Poniżej lista co lepszych kawałków, wybranych przez samego ytrona. Trzy pierwsze linki to oryginały, reszta - covery nagrane przez jakiegoś zajebistego nołlajfa, który powinien imo dostać za to jakiś medal. Jeśli Was nie rusza River of Stars, albo Tani Fuyu (cokolwiek to znaczy), to jesteście pedały.
River of Stars
Yuugure
Tani Fuyu
Track 09
Track 15
Track 16
Track 12
Track 13
Track 14
2. Ennio Morricone - Le Professionel
W życiu nie widziałem tego filmu, ale jedno jest pewne. Drugie też. Sceny, w których są poniższe kawałki muszą być wspaniałe i film na pewno nie umywa się do muzyki.
Chi Mai
Le Vent, Le Cri
3. Various Artists - Pulp Fiction
Ten soundtrack jest kultowy. Olałem piosenki i wrzuciłem tylko te trzy najlepsze instrumentale. Zed's dead, baby.
Misirlou
Bullwinkle, part II
Comanche
4. Hans Zimmer - Lion King
M.in. najlepszy opener ever:
Circle of Life
This Land
... To Die For
The King of Pride Rock
5. Ennio Morricone - Once Upon a Time in America
Chyba mój ulubiony utwór Morricone, Le Professionel znalazło się wyżej, bo tam jest dwóch pretendentów do tytułu. Molto bene muszę to obejrzeć w końcu, bo nawet mam na płycie gdzieś.
Once Upon a Time in America
6. Trevor Jones - The Last of the Mohicans
Ogromne wrażenie zrobił na mnie ten film, jak go oglądałem za smarka, głównie dzięki muzyce. Uwielbiam to coś, co się zaczyna w 3:35 <3
http://www.youtube.com/watch?v=HWGRnHOhGiE
7. Various Artists - Grindhouse
Down in Mexico - zajebisty kawałek to jest, miałem czas, że słuchałem go na okrągło. Scena zresztą też fajna. ;f
Chick Habit - Z napisów końcowych do Death Proof, niemoge z tego.
Too Drunk To Fuck - z napisów końcowych do Planet Terror, też niemoge.
Grindhouse Blues - główny motyw w bluesowej wersji, rox.
8. Ennio Morricone - Le Marginal
Znowu Belmondo, znowu nie widziałem filmu na oczy i znowu przegenialny soundtrack.
http://www.youtube.com/watch?v=2dndXHzghUE&feature=related
9. Monty Python and the Holy Grail
Nie znalazłem muzyki jak przypłynął statek z Zamku Aaargh, a ona chyba była najlepsza.
Intermission (pełna wersja!)
Holy Grail Theme
10. Lisa Gerrard & Hans Zimmer - Gladiator
Żeby dbać o swoją opinię orientalnego zboka.
http://www.youtube.com/watch?v=xbHPTPUpQ1I
Się nie zmieściły:
Ennio Morricone - The Mission
The Mission
Gabriel's Oboe
Ennio Morricone - The Good, The Bad, and The Ugly
The Good, The Bad, and The Ugly
Ecstasy of Gold
Ennio Morricone - Once Upon a Time in the West
Once Upon a Time in the West
The Man with the Harmonica
Various Artists - Kill Bill vol. 1
The Grand Duel
The Flower of Carnage
The Lonely Shepherd
Peter Gabriel - The Last Temptation Of Christ
http://www.youtube.com/watch?v=_lPR40ZLD-w
Various Artists - Kill Bill vol. 2
John Williams - Star Wars: The Phantom Menace
John Williams - Star Wars: New Hope
John Williams - Star Wars: The Empire Strikes Back
John Williams - Star Wars: Return of the Jedi
Może jeszcze edytuję, jak zobaczę inne listy. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|