| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Lip 09, 2009 9:03 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | [ coś tu napiszę ] |
Kłamałem.
1. Piotr Czajkowski - Jezioro Łabędzie
Kojarzy mi się z ojcem, który mówi, że tak tak Bach, Beethoven, ale Czajkowski jest najlepszy.
2. Michał Kleofas Ogiński - Pożegnanie Ojczyzny
Tak wysoko z sentymentu.
3. Johann Sebastian Bach - Toccata & Fugue D-moll BWV 565
A w linku Vanessa Mae. Stare dobre czasy.
4. Carl Orff - O'Fortuna
Reklama Calgonitu.
5. Ludvig van Beethoven - 5. Symfonia
TUTUTUTUUUUM
6. Fryderyk Chopin - Prelude in E-Minor (op.28 no. 4)
Dzień Świra.
7. Ludwig van Beethoven - Dla Elizy
Bo to jest piękne.
8. John Sousa - The Liberty Bell
Monty Python.
9. Fryderyk Chopin - Marsz Żałobny
Kiedyś zawsze mi się mylił z motywem Dartha Vadera... Nie czytajcie mnie lepiej.
10. Wolfgang Amadeusz Mozart - 40. Symfonia
Miałem kiedyś jakieś demo Diablo i tam to było jako soundtrack. Pasowało jak Bizon do Radiohead. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 09, 2009 11:56 pm Temat postu: |
|
|
Ja pierdzielę, to była niezła przeprawa... Co innego, jakbyśmy lecieli po Mozarcie, Bachu, Beethovenie czy Chopinie oddzielnie - ale to była naprawdę męka... Dobrze, że bez oper (ale mam nadzieję, że taki top też wkrótce się pojawi) Na początku kilka utworów, które miały szanse:
W.A. - XL Symfonia
J.S. Bach - Bourre e-moll
A. Vivaldi - Jesień
J. Strauss - Marsz Radeckiego
G. Verdi - Dies Irae
F. Chopin - Preludium e-moll
F. Chopin - Polonez As-dur
F. Chopin - Marsz Żałobny
P. Czajkowski - Jezioro Łabędzie
M. Ravel - Bolero (zdecydowanie 16. miejsce, genialna wersja Scorpions na Wacken...)
1. L. van Beethoven - Sonata Księżycowa - z niejakim zdziwieniem patrzyłem na ten utwór na innych listach, nierzadko na pozycji pierwszej, bowiem ciągle miałem gdzieś w głowie przeświadczenie, że nie, musi być coś lepszego... Ale gdy zacząłem tę listę klecić, porównywać utwory ze sobą - po prostu wszystko inne zostaje w tyle. Takie to niby proste - ale jak uderza prosto w serce. Fortepian to zdecydowanie najelastyczniejszy instrument, chyba jedyny, który może być tak genialny solo - tak! Gitara... Na samej gitarze można zagrać coś naprawdę dobrego, ale nie dzieło (no, może poza Brighton Rock Solo ). Nawet solówki Knopflera dużą część swego piękna opierają na podkładzie - fortepian tego nie potrzebuje.
2. L. van Beethoven - Dla Elizy - If you think its time to fucking rock, and fucking roll, out of control, well then you know you got to ride the block, you fucking suck my fucking cock A tak na poważnie - coś przecudnego... Znów sam fortepian - znów dzieło. Niemiec czy nie - ten facet był geniuszem.
3. S. Barber - Adagio For Strings - wprost z najklasyczniejszego z klasyków do czegoś o wiele nowszego i może nie tak uznanego, ale równie pięknego. W zasadzie najpierw poznałem adaptację Dja Tiesto
4. A. Vivaldi - Lato - jak wszystkie Cztery Pory Roku są genialną muzyką ilustracyjną - tak to jest najgenialniejsza, a przy tym genialna jako muzyka sama w sobie. A Presto to już jest totalny kosmos, zwłaszcza w wersji Jeana Michela Jarre'a z Patrykiem Rondatem z koncertu w Gdańsku... Ten motyw zagrany na gitarze to jest moc, jakiej nie spotkałem nigdzie indziej, u żadnego najcięższego choćby zespołu metalowego...
5. S. Rachmaninow - II Symfonia e-moll - moooc... Przepiękny motyw w pierwszej części, natomiast motyw ze Scherzo po prostu powala, jest tak przecudnie bojowy, taki mocny, taki... Kurde, taki rosyjski
6. J.S. Bach - Aria na strunie G - przeklasyczna klasyka. Przecudna melodia, jedna z napiękniejszych, jakie dane mi było w życiu słyszeć.
7. W.A. Mozart - Requiem d-moll - znów - moc. Najpotężniejszy i najlepszy utwór z cyklu requiem czy inny dzień sądu, jakie słyszałem... Ten chór jest po prostu powalający, motyw daje wrażenie takiej totalnej nieuchronności... Oj są momentami niezłe ciarki na plecach.
8. J. Pachelbel - Kanon - a tu znów przecudna melodia, z cyklu jedna z najpiękniejszych, jakie słyszałem. Również powstałą genialna wersja rockowa - choć moim zdaniem jednak nie przebijająca tej 'oryginalnej'. No i ta reklama coca-coli...
9. J.S. Bach - Toccata z Fugą - i znów - moc. Słyszałem to grane na organach we Fromborku - totalny rozpierdol jest ten kawałek, jeśli można się tak za przeproszeniem wyrazić o Toccacie Bacha
10. E. Grieg - Suita Peer Gynt - tak za motyw z Poranku jak i In the Hall of Mountain King. Swoją drogą, niezwykłe ułatwienie, że to się liczy jako całość
---------------------
11. C. Orff - O Fortuna
12. L. van Beethoven - IX Symfonia
13. W.A. Mozart - Piano Sonata no. 11 A-dur - studio Gama, do-re-mi-fa-sol-la-si
14. L. van Beethoven - V Symfonia
15. F. Chopin - Etiuda c-moll - no i tu dopiero wylądował nasz wielki rodak... To tylko udowadnia ogrom cudownej muzyki klasycznej, a kto uważa, że jest nudna, ten gópi i już! _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem 
Ostatnio zmieniony przez Ziutek98 dnia Sob Lip 11, 2009 7:42 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 9:05 pm Temat postu: |
|
|
Za zgodą prowadzącego (wielkie dzięki!!) wrzucam swój zaległy (wyjazd) top PSB:
1.It's a sin
2.Kings cross
3.Being boring
4.It's alright
5.West end girls
6.Jealousy
7.Where the streets have no name
8.Left to my own devieces
9.Heart
10.Liberation _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Lip 11, 2009 12:31 pm Temat postu: |
|
|
1. Modest Musorgski - Wielka Brama Kijowska
Czyli finał "Obrazków z wystawy". Coś niesamowitego, porażającego, niszczącego. Tryumfalne, szerokie jak cała Rosja i to przed sprzedażą Alaski.
2. Józef Haydn - Kaiserlied/Das Lied des Deutschen
Czyli po prostu - hymn niemiecki, z różnymi słowami w zależności od panującej ideologii. Pierwotnie hymn austriacki, który potem pożyczyli sobie sobie ci więksi Niemcy. Jak tego słucham, czuję się nazistą.
3. Hatikva
Hymn Izraela. Tutaj geneza muzyki ginie w mrokach dziejów. Przepiękna, uduchowiona melodia. W tym przypadku, gdy jej słucham, czuję się syjonistą.
4. Ludwig van Beethoven - Sonata Księżycowa
A tu z kolei arcydzieło subtelności. Niesamowicie chwytające za serce, delikatne dźwięki fortepianu. Przepiękny klimat. Oczywiście, wszystko dotyczy części pierwszej, Adagio sostenuto, całej sonaty
5. Richard Wagner - Rienzi: uwertura
Wcale nie galopująca Walkiria tylko właśnie to. Przepiękne, szerokie, monumentalne. Motyw, którego nie da się zapomnieć.
6. Maurice Ravel - Bolero
Trudno nie ulec temu rytmowi, który tak się powoli skrada, skrada, napięcie rośnie, flety i inne dęciaki sobie prowadzą melodię, potem jest tych instrumentów więcej i więcej...ach
7. Johann Pachelbel - Kanon D-dur
No cóż, tego chyba się nie da znać. Wspaniała, hm, melodia. No i "Forever Young" Alphaville jest moim zdaniem oparty właśnie na tym dziele
8. Grieg Pierwsza suita Peer Gynt op. 46
Bo zawiera dwa cudowne fragmenty - "Poranek", który potrafi ukoić każde skołatane nerwy, oraz "W grocie króla gór", które ma niesamowity klimat, choć przez maksymalne ogranie, trąci on teraz kiczowatym fantasy
9. Ludwig van Beethoven - Oda do Radości
Znów wychodzi moja ignorancja, gdyż daję same oczywistości. Cóż, ponadczasowa, tryumfalna melodia. Porywa.
10. Wolfgang Amadeusz Mozart - Eine Kleine Nachtmusik
Znów banał i ignorancja. Strasznie pozytywna i energiczna rzecz. I uwielbiam moment w "To Germany With Love" Alphaville, gdy ten motyw pojawia się pod koniec... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Ostatnio zmieniony przez lemur dnia Czw Lip 30, 2009 12:32 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lip 29, 2009 11:29 pm Temat postu: |
|
|
Jakimś super melomanem nie jestem, ale muzykę poważną bardzo lubię, zaczynam coraz bardziej poznawać... i czasem nie mogę się nadziwić jak niedaleko czasem rock jest od tego co było tych ponad 100 lat temu... tak często tak podobne emocje... moze niekoniecznie Motley Crue ale taki ambitniejszy rock czerpał z muzyki poważnej garściami... czasem to są tylko skale do sola na gitarze, czasem będzie to poważniejsza konstrukcja, wielowątkowość... i próba uchwycenia tego czego do końca uchwycić się nie da- emocji...
Fryderyk Chopin- Nocturne in C# minor op. posthumous
To nie jest najpiękniejszy kawałek muzyki poważnej. To jest najpiękniejszy kawałek muzyki jaki kiedykolwiek słyszałem. Żal, smutek, nostalgia, rozpacz... Ciary za każdym razem gdy to słyszę... a uwierzcie mnie, usłyszeć kogoś pięknie to grającego dwa metry obok na pianinie... ja kocham muzykę i kocham się jej oddawać- ale taka rzecz zabiera gdzieś w nieprawdopodobną podróż- do wnętrza siebie...
2. Fryderyk Chopin- Prelude in E-Minor (op.28 no. 4)
Innego kompozytora wkładałbym tu na siłę... kolejny z utworów nie z tego świata, nie z tego wymiaru... kolejny który jest doświadczeniem... te subtelne ale mocne wejścia... jak nienawidzę romantyzmu w literaturze- tak w muzyce uwielbiam...
3. Franz Liszt- Hungarian Rhapsody No. 2 in C- Sharp Minor
Na całą orkiestrę. Nieprawdodpobnie przejmujący i nieprawdopodobnie mocny utwór. My jednak coś z tymi Węgrami faktycznie wspólnego mamy... Ta rzecz jest tak... przebojowa!!! Ileż w tym mocy, ileż w tym wspaniałych melodii- i to narastające tempo, i ten szalony taniec aż do ogłuszającego finału... 90% zespołów rockowych nie potrafi tak "przywalić"...
4. Johann Sebastian Bach- Toccata & Fugue D-moll BWV 565
Miałem kiedyś niesamowite szczęście usłyszeć ten utwór grany na kościelnych organach w Oliwie... i jak generalnie kościoły omijam z daleka- tak gdyby tak wyglądały bądź brzmiały msze- byłbym najbardziej żarliwym wyznawcą religii... jakiejkolwiek... Moc, moc, moc!!! A przy tej całej mocy- jakże to jest piękne i... przy tym lekkie... Lekkie- i ciężkie równocześnie...
5. Georg Friedrich Handel- Sarabande
CIARY, CIARY, CIARY!!!
I znowu- moc 10 zespołów rockowych razem wziętych...
6. Edvard Grieg – Peer Gynt Suite no. 1 Op 46
Piękna rzecz, wielka całość, w linku oczywiście fragment, który zna na pewno każdy... i choćby tylko ten fragment jest czymś niesamowicie mocnym, potężnym, wspaniałym... a takie epitety należą się całości...
7. Johannes Brahms- Hungarian Dance No. 5 in G minor
Ileż dzisiejszych artystów chciałoby nagrać coś tak chwytliwego i tak nośnego...!!! Muzyka klasyczna jest nudna? Idź słuchaj sobie dalej hip-hopu...
8. Richard Strauss- Also Sprach Zarathustra
Jako całość- w linku nieprawdopodobnie znany wstęp... Na coś takiego do Filharmonii bym się przeszedł, oj przeszedł...
9. Fryderyk Chopin- Etiuda Rewolucyjna (op.10 no. 12)
Nie wiem czy znam bardziej "polski" utwór... Mocne, pełne żaru, pełne goryczy, pełne gniewu...
10. Ludwig van Beethoven- Piano Sonata No. 14 C-moll "Quasi una fantasia", Op. 27, No. 2 czyli "Sonata Księżycowa"
Tak nisko? Bo "osłuchane". Tylko i wyłącznie dlatego... bo przepiękne to jest niemal do fizycznego bólu...
No i Cztery Pory, Dziadek od Orzechów czy 5-ta Symfonia nie dały rady... generalnie lista powstawała w bólach i pierwszy draft to było chyba z 50 utworów...
Muzyka poważna ma czasami niesamowitą moc... a już w nocy nie ma nic piękniejszego niż subtelne nuty pianina czy przejmujące wejścia orkiestry przy których spada człowiek niemal z krzesła... na pewno żadna inna muzyka nie ma w sobie tyle emocji... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Lip 30, 2009 12:24 pm Temat postu: |
|
|
Sam zbyt dobrze się nie orientuję w Muzyce Klasycznej toteż cała moja lista jest upleciona na wzór waszych.... czytaj dzięki Waszym linkom ją ułożyłem bo nazewnictwa i takich tam pierdół po prostu nie ogarniam. A że w mojej liście nie zamierzam mieć niczego czego Wy nie mieliście toteż linków u mnie po prostu nie będzie.
1. Fryderyk Chopin - Nocturn in C-sharp minor No. 20
2. Ludwig van Beethoven - Sonata księżycowa
3. Piotr Tchaikovsky - Swan Lake
4. Fryderyk Chopin- Etiuda Rewolucyjna (op.10 no. 12)
5. Samuel Barber - Adagio for Strings
6. Johannes Brahms - Hungrian Dance No. 5
7. Jan Sebastian Bach - Air on the g string
8. Carl Orff - O Fortuna
9. Ludwig van Beethoven - Dla Elizy
10. Amadeusz Mozart - Symphony 40 in G min KV 550
To co mówiłem wcześniej... chcecie linków szukajcie wyżej.... nazwy tego wszystkiego kopiowałem więc Fenderku masz jakieś ale to nie do mnie No i generalnie czuję się lepiej
Bez opisów bo i po co powtarzać za każdym razem piękne, wspaniałe, patetyczne, podniosłe i genialne i takie tam..... _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sie 02, 2009 2:14 am Temat postu: |
|
|
1. LUDWIG VAN BEETHOVEN- MOONLIGHT SONATA (Piano Sonata No. 14 C-moll "Quasi una fantasia", Op. 27, No. 2) - 85
2. PIOTR CZAJKOWSKI- JEZIORO ŁABĘDZIE- 66
3. LUDWIG VAN BEETHOVEN- DLA ELIZY- 58
4. JOHANN SEBASTIAN BACH- BWV 565 TOCCATA & FUGUE D-moll- 54
5. EDVARD GRIEG - PEER GYNT SUITE No. 1 Op 46- 40
6. FRYDERYK CHOPIN- MARSZ ŻAŁOBNY Op. 35- 35
- SAMUEL BARBER - ADAGIO FOR STRINGS- 35
8. FRYDERYK CHOPIN - NOCTURNE IN C-sharp minor No. 20- 34
9. ANTONIO VIVALDI- CZTERY PORY ROKU- 30
- FRYDERYK CHOPIN - PRELUDE IN E-Minor (op.28 no. 4)- 30
11. Modest Musgorski - Obrazki z wystawy
12. Johannes Brahms - Hungarian Dance No. 5 in G minor
- Ludwig van Beethoven - V symfonia
14. Wolfgang Amadeusz Mozart - KV 626 Requiem d-moll
15. Ludwig van Beethoven - Oda do radości
16. Fryderyk Chopin - Nocturne Op. 9 No. 2
17. Carl Orff - Carmina Burana
- Piotr Czajkowski - Dziadek do Orzechów
19. Fryderyk Chopin - Etiuda Rewolucyjna (op.10 no. 12)
20. Michał Kleofas Ogiński - Polonez (Pożegnanie Ojczyzny)
21. Wolfgang Amadeusz Mozart - KV 550 Symphony 40 in G minor
22. Ferenc Liszt - Hungrian Rhapsody No. 2
- Ludwig van Beethoven - VII symfonia
- Johann Pachelbel - Canon in D
- Johann Sebastian Bach - Air on the G string
26. Sergiej Prokofiew - Romeo i Julia
27. Aram Chaczaturian - Sabre Dance
- Johann Strauss II - The Blue Danube
- John Sousa - The Liberty Bell
- Fryderyk Chopin - Ballade No.1 Op.23
- Joseph Haydn - Kaiserlied/Das Lied des Deutschen
32. Richard Wagner - Ride of the Valkyries
- Wolfgang Amadeusz Mozart - Marsz Turecki
- Samuel Cohen - Hatikvah
35. Wojciech Kilar - Polonez
- Fryderyk Chopin - Polonaise A-dur Op. 40 Nr. 1
- Fryderyk Chopin - Grand Polonaise Brillante op. 22
38. Georg Friedrich Handel- Sarabande
- Johann Strauss - Radetzky Marsch op. 228
- Siergiei Rachmaninoff - Koncert fortepianowy Nr.3, D-moll, op.30 - I. Allegro ma non tanto
- Siergiei Rachmaninoff - II Symfonia e-moll, op. 27
- Richard Wagner - Rienzi: uwertura
43. Maurice Ravel - Bolero
44. Fryderyk Chopin - Polonaise No.6 As-Dur op.53 "Heroique"
- Wilhelm Friedrich Ernst Bach - Vater unser
46. Fryderyk Chopin - Pieśń z mogiły Op. 74, no. 17
- Wojciech Kilar - Angelus
- Fryderyk Chopin - Nocturne Op.48 no.1 in C Minor
- autor nieznany - Romance d'amour
- Richard Strauss- Also Sprach Zarathustra
51. Fryderyk Chopin - Scherzo h-moll op. 20
- Julius Flucik - Entry of the Gladiators
- Wolfgang Amadeusz Mozart - Piano Sonata No. 11
- Wolfgang Amadeusz Mozart - Serenade No. 13 for strings in G major (Eine kleine Nachtmusik)
LUDZIE!!! ILE Z TYM BYŁO ROBOTY!!! NIGDY WIĘCEJ!!!
Na szczęście frekwencja byłą dość słąba i tylko 18 osób. 54 utwory, 10 różnych kompozycji uznaliście za Wasze ulubione. Najczęściej (12 razy) wymieniane były SONATA KSIĘŻYCOWA i DLA ELIZY, najczęściej wśród ulubionych (4 razy) wymieniona była ta pierwsza.
UWAGI! Po kolei:
* Bebe- Aria Królowej Nocy to opera, głos nie zaliczony więc tylko 9 utworów z Twojej listy.
* KrzysiekP- O Fortuna to fragment CARMINA BURANA i na to poszedł głos
* Atrus- Montagues and Capulets- głos poszedł na całość czyli Romea i Julię; Hut of Baba Yaga to fragment OBRAZKÓW Z WYSTAWY więc na nie poszły punkty.
* mumin- Dance of the Sugar Plum Fairy to frgmant DZIADKA DO ORZECHÓW na którego poszły punkty
* cinas91- Morning to wstęp do PEER GYNTA, który otrzymał punkty; z kolei Tea (Chinese Dance) to inny fragment DZIADKA DO ORZECHÓW- i to on otrzymał punkty
* Qnegunda- O Fortuna to fragment CARMINA BURANA i na to poszedł głos
* Cater- O Fortuna to fragment CARMINA BURANA i na to poszedł głos
* Ziutek- Lato, wiadomo chyba gdzie poszedł głos
* le_mmor- Wielka Brama Kijowska to finał OBRAZKÓW Z WYSTAWY, które to jako całość otrzymały punkty
* w-7- O Fortuna to fragment CARMINA BURANA i na to poszedł głos
Ufff... Nie jestem melomanem i mogłem coś przegapić. Gdyby się komuś chciało sprawdzać (taaaa... ) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Wrz 15, 2009 2:24 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sie 02, 2009 2:17 am Temat postu: |
|
|
TOP10 - JETHRO TULL
To jakby ktoś myślał, ze wszyscy giganci już byli
Tak ajk mówiłem- od teraz notowania trwają TYDZIEŃ. Więc jest czas na zapoznanie bądź przypomnienie. A jak ktoś woli zagłosować na jeden utwór (albo w ogóle bo nie ma najmniejszego zamiaru poznawać) i tyle- to sobie dłużej za karę poczeka, o!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 02, 2009 2:19 am Temat postu: |
|
|
1 Aqualung - płytę przesłuchałem raz, jedyny utwór który kojrzę xD
nara
Edit: doba, posłuchałem wczoraj jeszcze trochę i postanowiłem dodać kilka rzeczy.
2 Cross-Eyed Mary
3 Locomotive Breath
4 Mother Goose
5 Up to Me
6 Wind Up
7 My God
8 Thick as a Brick - dobra całość przesłuchałem może dwa razy i za bardzo nie pamiętam co tam było, ale co tam.
(rozumiem, że traktujemy jak Shine on) _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 12:58 pm Temat postu: |
|
|
NOTOWANIE LE_MMORA
| le_mmor w PW napisał: | Jakbyś był taki miły i wrzucił tę listę gdy zaczniesz głosowanie...
1. Wind-up
Wspaniałe zakończenie Aqualunga, genialna melodia i buntowniczy tekst, klimat...najlepsza rzecz na tej płycie jeśli chodzi o normalne utwory, bo tytułowy to rzecz z kosmosu
2. Cheap Day Return
Cudeńko, taka miniaturka, gitara akustyczna i głos. Ale ileż w tym radości, światła i entuzjazmu!
3. Aqualung
Skoro z kosmosu, to dlaczego dopiero 3? Ano jakoś tak. Jeden z riffów wszechczasów, zjadliwy wokal Andersona, genialna część instrumentalna w środku...mistrzostwo
4.. Heavy Horses
Późniejsze niż "Aqualung". Brzmi już inaczej, mocniej, pełniej, ale wciąż folk-art-rockowo. Dużo fortepianu, smyczków i zaangażowanego wokalu, czyli coś, co bardzo sobie cenię
5. My God
Dramatyczne, pełne pasji, z kolejną genialną częścią instrumentalną - ten szalony flet, chóry, echa...najlepszy przykład art-rocka w całej palecie barw
6. Locomotive Breath
Piękny wstęp fortepianowo-gitarowy (Martin Barre zaprawdę świetnym gitarzystą jest), dalej to po prostu doskonały utwór z pełnym napięcia rytmem
7. Mother Goose
A tu przede wszystkim za głos Andersona, w manierze Cata Stevensa, którego uwielbiam, także więc...
8. With You There To Help Me
A teraz z kolei kawałek wcześniejszy niż Aqualung. Znów flet czyni nastrój, gitara dzielnie sekunduje, a art-rock sobie płynie i płynie...
9. Thick As A Brick
No bo jak tu taki kanon pominąć?
10. Wondr'in Around
Kończymy kolejną miniaturką z Aqualunga, jednak nie aż tak urokliwą jak numer 2. Śliczny fortepian w tle |
_________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 8:04 pm Temat postu: |
|
|
jakos nie rzucaja mnie na kolana wiec kolejność przypadkowa
1. Aqualung
2. Locomotive Breath
3. Living In The Past
4. Life's A Long Song
5. Teacher
6. Bouree
7. Heavy Horses
8. Too Old To Rock'N'Roll
9. Hunting Girl
10. Velvet Green _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 04, 2009 12:59 pm Temat postu: |
|
|
Klasyka, niestety wciąż znana przeze mnie bardzo pobieżnie. Ich klasyczny okres to genialne połączenie folku z rockiem, ich muzyka z tych lat jest taka bardzo.. angielska
Być może jeszcze coś pobiega bo yt i dodam, na razie tak:
1. Aqualung - bo to jest przezajekurwabiste dzieło, z genialną gitarą, genialnym wokalem Andersona, świetnym riffem i przegenialnymi zwolnieniami.
2. Thick As a Brick - bo to jest równie przezajekurwabiste dzieło
3. Locomotive Breath - genialny wstęp i świetna solówka na flecie...
4. Cross-Eyed Mary - bo ma świetny niepokojący wstęp i w ogóle jest świetne, aczkolwiek wolę wersję Iron Maiden
5. The Whistler - przepiękna melodia w przecudnym aranżu, świetna rzecz.
6. Steel Monkeys - mały skok w bok ku nowszemu Jethro. Brzmienie bardzo podobne do Genesis z lat '80, jednak o wiele bardziej gitarowe... Ale syntezatory świetnie są tu użyte, panowie z Queen mogliby się niejednego nauczyć
7. Heavy Horses
8. Dark Ages
9. Solstice Bells
10. Mother Goose
I kawałek za stawką Song For Jeffrey oraz Hymn 43  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sie 06, 2009 8:55 pm Temat postu: |
|
|
Nie jestem wielkim i oddanym fanem, połowę płyt uważam za słabe- ale tych kilka niezłych naprawdę lubię- a ze 2-3 absolutnie genialne wielbię. Kto jeszcze nie zna THICK AS A BRICK i AQUALUNGa- POLECAM!!! Ze wszech miar polecam bo to kanon rocka- i to ze wszech miar zasłużony. A kiedy Anderson idzie w mocniejsze sola na flecie... to jest absolutnie kapitalne... Ważne też w tym zespole były dystans do samych siebie i autoironia. Dość wysublimowana, dość subtelna- ale ona zawsze tam była. Na tyle subtelna, ze wielu krytyków nigdy jej nie widziało... cóż... Kapitalny zespół, aż dziwi mnie małą ilość głosów (aczkolwiek jest jeszcze czas... ).
1. THICK AS A BRICK
W linku niestety tylko koncertowa wersja- i tylko fragment. Bo w całości to jest 43 minutowe monstrum, którego się słucha jak genialnej płyty (którą jest), na której jest kilka genialnych utworów. A to tylko jedna, wspaniała, zamknięta całość. W jednym rzędzie ze wszelkimi Close To The Edgami, Supper's Ready i tym podobnymi. Dzieło! A gdzie tam- arcydzieło. Włączasz- i ODJAZD. Od ballady- po hard rock. Pełne spektrum.
2. BLACK SATIN DANCER
Z kolejnej genialnej płyty- MINSTREL IN THE GALLERY.
Zaczyna się balladowo, niemal jak jakaś muzyka z XVI wieku, potem mamy smyki w tle i niemal musicalowy klimat... a potem zaczyna się rockowa jazda na całego. Na 2:15 wchodzi dość drapieżny riff fantastycznie kontrastujący z gdzieś odzywającym się fletem... a potem jedna z najlepszych solówek Andersona na pół grającego na flecie na pół śpiewającego- i narastające tempo niemal jak w Bolero. I znowu ostra gitara jak żyletka. I znowu ostra jazda. A potem zamknięcie klamry. I tak się nagrywa rzeczy kilka lat wyprzedzające swoje czasy- bo w tych riffach można się doszukać niemal prog metalowych elementów.
3. AQUALUNG
Kanon. To jest SMOKE ON THE WATER rocka progresywnego. Riff który wrzyna się w głowę po pierwszym przesłuchaniu i kapitalny wokal Andersona, wspaniale cedzącego ten tekst... A te wyciszone fragmenty zawsze przyprawiają mnie o ciarki... Przyspieszony fragment w środku- majstersztyk.
4. MY GOD
Jedna z tych rzeczy którą włączyłbym pytającemu co jest fajnego w art rocku... Piękne i porywające. Podniosłe i dynamiczne. Wspaniale zbudowany, ciągle rozwijający się utwór. Genialne pierwsze wejście gitary... I kolejny boski występ Andersona przed mikrofonem- tak śpiewającego jak i grającego na flecie. A już na żywo ten utwór to było absolutne monstrum...
5. LOCOMOTIVE BREATH
To już trzeci raz ten sam album (a to nie koniec!) ale... no on jest naprawdę, naprawdę boski... Bluesujący wolny wstęp- a potem motorycznie wybijany przez pianino rytm nadaje wszystkiemu właściwego kierunku. Kiedy wchodzi perkusja i tłumiona gitara- zaczyna się fantastyczna jazda. Typowy, dynamiczny, bardzo tradycyjny utwór rockowy- a rónocześnie progresywny klasyk.Solo na flecie miecie.
6. UP TO ME
Krótkie, dosadne i genialne. Zadziorne i przebojowe jak cholera. Unisono riffu gitary i fleta- coś nieprawdopodobnie wspaniałego. Kołysze jak diabli. Jak mało który zespół hard rockowy...
7. WE USED TO KNOW
Trochę wcześniejsze Jethro. Początek to piękna ballada, niemal w hippisowskim stylu. Potem wchodzi solo na flecie i gitarze i rzecz płynie, płynie, płynie... rockowy, odrobinkę zgubiony wspaniały klasyk... Jeden z tych o których się mówi- CIARY... rośnie, rośnie, rośnie... Cudowna ballada rockowa, polecam wszelkim "suckers"
8. BAKER STREET MUSE
część 1
część 2
Znowu MINSTREL... cudowna rzecz, 16 minut, taki fajny MEDLEY... BARDZO dużo się dzieje... i nigdy do końca nie wiadomo w którą stronę ta rzecz pójdzie. Fanom starego Genesis czy Yes polecam!
9. TO CRY YOU A SONG
Mnie momentalnie się kojarzy z Gentle Giant. Ale że mało kto ich zna- nie ma co pisać, trzeba posłuchać. Skomplikowany (i genialny!) riff, lekko szantowy klimat. Fantastyczna sekcja rytmiczna.
10. SALAMANDER
Miniaturka. Boska miniaturka. Absolutna perła bezpretensjonalności. Po prostu akustyczna perełka, gdzie każdy z muzyków ewidentnie nieźle się bawi... Folkujący klimat, pełna jakiegoś fantastycznego luzu... Ten utwór to totalny muzyczny luzik... sobie po prostu płynie... nic nie udowadnia, nic nie udaje- po prostu daje prawie 3 minutki totalnego luziku. Pewnie jest kilka lepszych utworów- ale... ta krótka rzecz ma w sobie coś urzekającego... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Pią Sie 07, 2009 5:38 pm Temat postu: |
|
|
Szczerze mówiąc (aż wstyd) wczesniej znałem tylko z nazwy. Teraz dopiero poznaję i cholernie mi się spodobało więc:
1.Thick As A Brick
2.Aqualung |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Sie 07, 2009 7:37 pm Temat postu: |
|
|
Poniewaz przed rozpoczeciem tworzenia listy znalem ze 3 kawalki, lista będzie mocno przypadkowa. Zdazylem troche poznac, zdazylem nawet kupic jedną plyte wczoraj no ale oczywiście to i tak jest niewielki ulamek pobieznie poznanej tworczosci wiec ta lista w żaden sposób nie jest reprezentatywna dla... niczego heh
1. Thick as a brick
2. Aqualung
3. Locomotive breath
4. Baker street muse
5. Wind up
6. My god
7. Black satin dancer
8. Heavy horses
9. Up to me
10. Dark ages _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Sob Sie 08, 2009 10:49 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Sie 07, 2009 11:48 pm Temat postu: |
|
|
Dość fajne, choć w większości jakoś mi nie przykuło uwagi. Aqualung jednak skopał mi dupę i postanowił się jednak zmobilizować do przesłuchania pozostałych linków. A Ian Anderson wygląda jak połączenie Marcina Dańca z tym drugim zbirem od Kevina (nie ten co grał go Joe Pesci )...
1. Aqualung
2. Heavy Horses
3. Locomotive Breath
4. The Whistler
Zobaczymy co pan Fenderek da nam jutro.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sie 08, 2009 10:56 pm Temat postu: |
|
|
1. AQUALUNG- 63
2. LOCOMOTIVE BREATH- 44
3. THICK AS A BRICK- 43
4. HEAVY HORSES- 21
5. MY GOD- 20
- CROSS-EYED MARY- 20
7. WIND UP- 19
8. BAKER STREET MUSE- 18
9. THE WHISTLER- 14
10. BLACK SATIN DANCER- 13
11. Up To Me
- Velvet Green
13. Mother Goose
14. Cheap Day Return
15. Living in the Past
16. Life's a Long Song
17. Teacher
18. Bouree
- Steel Monkeys
- Ring Out Solstice Bells
21. We Used to Know
- Dark Ages
- Wicked Windows
24. Too Old To Rock'N'Roll To Young To Die
- With You There To Help Me
- To Cry You a Song
27. Hunting Girl
- Hunt by Numbers
29. Salamander
- Wondr'in Around
Jedno z takich notowań po których się trochę odechciewa... 9 głosów (późny głos Artusa zaliczony) to frekwencja tragiczna... 30 utworów, wszyscy wymienili Aqualunga, prawie połowa osób (4) na pierwszym. Tylko cztery różne utwory były wymienione jako te najlepsze. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Wrz 15, 2009 3:45 am, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sie 08, 2009 10:58 pm Temat postu: |
|
|
TOP10- FREDDIE MERCURY
Jeżeli tu będzie z 10 głosów- to będzie znak że czas zwijać zabawę...
Barcelona jak najbardziej się liczy. Remixy też. Jeżeli ktoś głosuje na remix- musi napisać jego nazwę w tytule. Jeżeli nie napisze- biorę wersję oryginalną.
PS
Larry Lurex też może być. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Sie 09, 2009 1:47 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sob Sie 08, 2009 11:25 pm Temat postu: |
|
|
1. In My Defence
2. How Can I Go On
3. Love Me Like There's No Tommorow
4. There Must Be More To Life Than This
5. Guide Me Home
6. The Great Pretender
7. The Golden Boy
8. Living On My Own (1993 No More Brothers Extended Mix)
9. Time
10. La Japonaise _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Ostatnio zmieniony przez Kensington dnia Pon Sie 10, 2009 1:46 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 12:58 am Temat postu: |
|
|
Co prawdo dawno nie słuchałem ( ) ale coś tam jeszcze pamiętam:
1. Barcelona
2. La Japonaise
3. The Golden Boy
4. The Great Pretender
5. There Must Be...
6. Hold On
7. Holding On
8. Love Making Love
9. Living On My Own
10. State Of Shock _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
flamelukasz

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 20 Skąd: Sandomierz
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 7:43 am Temat postu: |
|
|
1.Love Me Like There's No Tommorow-wspaniały kawałek
2.In My Defence
3. How Can I Go On
4.Foolin' Around
5.Love Making Love
6.Love Kills
7.Mr. Bad Guy
8.There Must Be More To Life Than This
9.My Love Is Dangerous (Jeff Lord-Alge Mix)
10.Living on My Own
Twórczość mercurego solową uwielbiam. _________________ Jesteś jak filar, który mnie podpiera
Belka, która mnie wspiera
Dziwka, która nigdy nie bierze połowy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 9:15 am Temat postu: |
|
|
O żesz, tego się nie spodziewałem.
01. In My Defence
02. How Can I Go On
03. Time
04. I Was Born To Love You
05. Love Kills
06. Goin' Back
07. Love Me Like There's No Tommorow
08. My Love Is Dangerous
09. There Must Be More To Life Than This
10. The Great Pretender
Zabrakło miejsca dla wersji z 1993 roku kawałka Living On My Own. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 11:46 am Temat postu: |
|
|
1.The fallen priest
2.La Japonaise
3.Mr bad guy
4.Barcelona
5.Time
6.How can I go on
7.The golden boy
8.Love kills
9.There must be more to life than this
10.Hold on
Zadanie dużo trudniesze niż się spodziewałem biorąc pod uwagę skromny dorobek solowy.
Edit:z dniem 12 sierpnia pozmieniałem kilka rzeczy na liście. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Ostatnio zmieniony przez jagaciarz dnia Sro Sie 12, 2009 4:13 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 12:03 pm Temat postu: |
|
|
Mój debiut tutaj:P
1.Guide Me Home
2.How Can I Go On
3.In My Defence
4.Time
5.There Must Be More To lIfe Than This
6.Love Kills
7.Ensueno
8.Let's Turn It On
9.The Great Pretender
10.The Golden Boy _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 2:30 pm Temat postu: |
|
|
1. In My Defence
2. How Can I Go On?
3. Love Kills (Rock Remix)
4. Living On My Own (Album Remix) -> GH III, The Freddie Mercury Album
5. The Golden Boy
6. Time
7. The Great Pretender (Malouf Remix)
8. There Must Be More To Life Than This
9. Barcelona
10. Guide Me Home _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 3:25 pm Temat postu: |
|
|
1. In My Defence
2. The Great Pretender
3. Goin' Back
4. Living On My Own
5. Time
6. Love Kills
7. Barcelona
8. I Was Born To Love You
9. Made In Heaven
10. How Can I Go On |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 5:28 pm Temat postu: |
|
|
Zbytnim fanem twórczości solowej Mercurego oprócz Barcelony nigdy nie byłem (co zresztą widać w dziesiątce):
1.The Great Pretender (I jeszcze Taylor w teledysku )
2.Ensueno
3.In My Defence
4.Barcelona
5.The Golden Boy
6.How Can I Go On
7.Guide Me Home
8.La Japonaise
9.The Fallen Priest
10.Time (to juz na odczepnego, żeby dycha była) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 5:42 pm Temat postu: |
|
|
1. In my defence ( 1992)
2. Love Me Like There's No Tommorow (extended)
3. Barcelona (album)
4. Love Kills (rock remix)
5. How Can I Go On
6. I was born to love you
7. My Love Is Dangerous (Jeff Lord-Alge Mix)
8. Time (1992)
9. The Great Pretender
10. Guide Me Home
EDIT - no i zapomnialem o Born to love you...  _________________

Ostatnio zmieniony przez shamar dnia Nie Sie 09, 2009 6:17 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 6:06 pm Temat postu: |
|
|
Piszę w imieniu Martyny a właściwie wklejam tylko jej dyche bo mnie prosiła
1. I Was Born to Love You,
2. Goin Back,
3. In My Defence,
4. I Can Hear Music,
5. Love Me Like There's No Tomorrow,
6. Living on My Own,
7. Mr. Bad Guy,
8. Man Made Paradise
9. Love Kills,
10. My Love Is Dangerous,
Pozdrawiam, queenomaniaczka
a moja dziesiątka bedzie trochę później... _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|