| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Wto Cze 30, 2009 1:38 am Temat postu: |
|
|
Fajna kapela i co roku osłuchuje się coraz bardziej. Co ciekawe to właśnie przez "smash hit" w postaci Kayleigh omijałem ich szerokim łukiem przez naprawdę wiele lat. W zasadzie to dzieki temu forum, pomimo nieuczestniczenia w achach i ochach nad Fishem i spółką (głownie przez brak czasu), sięgnąłem i uważnie przesłuchałem jeden album, potem drugi itd. W ten sposób powstała poniższa lista na przestrzeni 2-3 lat słuchania owego zespołu. Pierwsza trójka to jak dla mnie trudny wybór, szkoda że Lavender sie poki co nie mieści w Top 10. Łatwo sie domyślić iż dla mnie Kayleigh jest jednym z najgorszych utworów nagranych przez Marillion. Jak słysze pierwsze dźwięki to już mnie skręca chyba można to porównać do mojej alergii na Wind Of change Scorpionsów Anyway nie widzę niczego genialnego w The Invisible Man, Fugazi, Incubus. Dobra starczy tego pisania.
Top 10 as follows:
1. This Is The 21st Century
2. Neverland
3. Marouette Jam
4. The Epic
5. Beautiful
6. Angelina
7. When I Meet God
8. The Rake's Progress
9. Jigsaw
10. Between You And Me _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 1:33 pm Temat postu: |
|
|
Duża przewaga Fisha na liście, co zaskoczeniem dla mnie żadnym nie jest. Marillion z H to ciągle bardzo dobry zespół, ale Marillion z Rybą był zespołem magicznym... Ulubiona płyta? Jak chyba każdy zaczynałem od wielkiej fascynacji MC, ale debiut jest równie genialny.
1. Lavender - może i trochę dziwnie wygląda na czele, przed takimi kolosami, ale co ja poradzę. To jest PIĘKNE. Rzadko używam tego słowa, ale tutaj pasuje idealnie.
2. Script For A Jester's Tear - to się nazywa rozpoczęcie, Fish w pełnej krasie. Chwyta za serce.
3. Neverland - hmmm, chyba jednak minimalnie wolę Chelsea, ale chciałem żeby H się znalazł chociaz na tym najniższym stopniu podium. Imho zdecydowanie najlepszy utwór z ery Steve'a.
4. Chelsea Monday
5. She Chameleon
6. He Knows You Know
7. Kayleigh
8. Easter
9. Blind Curve
10. Jigsaw
Szczerze mówię, że miejsca 5-10 mi się nie podobają. Znaczy lista, bo utwory świetne. Faktycznie dramat z tym układaniem kolejności... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 12:27 am Temat postu: |
|
|
1. CHELSEA MONDAY- 47
2. NEVERLAND- 44
3. CHILDHOOD'S END?- 37
4. KEYLEIGH- 36
5. LAVENDER- 35
6. JIGSAW- 34
7. SCRIPT FOR A JESTER'S TEAR- 33
- BITTER SUITE- 33
9. EASTER- 28
- BLIND CURVE- 28
11. Waterhole (Expresso Bongo)
12. Ocean Cloud
13. Incubus
- Runaway
- Beautiful
- White Feather
17. Sugar Mice
18. The Space...
19. She Chameleon
20. Out of This World
- He Knows You Know
- This is the 21st Century
23. Heart of Lothian
24. Marouette Jam
25. Fugazi
- Seasons End
- Forgotten Sons
- The Epic
29. The Invisible Man
- Angelina
31. Pseudo Silk Kimono
- Going Under
- When I Meet God
34. This Strange Engine
- House
- Assassin
- The Rake's Progress
38. White Russian
39. The Great Escape
- Between You And Me
12 głosów (słabo), 40 utworów, 11 na miejscu pierwszym.
Najczęściej wymienianym utworem (ośmiokrotnie) było CHELSEA MONDAY zaś najczęściej na pierwszym miejscu (dwukrotnie- jedyny utwór jaki dostąpił tego zaszczytu)- JIGSAW. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Wrz 15, 2009 12:18 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 12:27 am Temat postu: |
|
|
TOP10- PET SHOP BOYS
Akurat kolor znalazłem...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 5:46 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | TOP10- PET SHOP BOYS |
Nareszcie!
1. You Only Tell Me You Love Me When You're Drunk
2. Liberation
3. Jealousy
4. Rent
5. Always On My Mind
6. London
7. In Private
8. Can You Forgive Her?
9. Did You See Me Coming?
10. King's Cross
----------------
----------------
11. How Can You Expect to Be Taken Seriously?
12. Was It Worth It?
13. Paninaro
14. A Red Letter Day
15. Hallo Spaceboy
16. Sorry
17. The Sodom And Gomorrah Show
18. Casanova in Hell
19. One In A million
20. Up Against It _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 8:50 am Temat postu: |
|
|
Zespół mojego dzieciństwa. Wnieśli bardzo wiele do muzyki pop, a Behaviour to prawdziwy majstersztyk.
1. Subburbia
2. Jelausy
3. Only the Wind
4. In the Night
5. So Hard
6. My October Symphony
7. Always on My Mind/In My House
8. It's a Sin
9. Left to My Own Devices
10. Being Boring"
Trudno to było złożyć i jakoś nie jestem do tej kolejności przekonany, ale nie mam czasy na zbyt duże korekty.
P.S. Hallo Spaceboy to utwór Davida Bowiego, zrobiony razem z PSB, raczej by sie nie kwalifikował do Topu. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 8:47 pm Temat postu: |
|
|
Pet Shop Boys... lubię to chyba troszkę mało powiedziane.
Potęga elektronicznego popu.
01 Being Boring
02 What Have I Done To Deserve This?
03 Rent
04 Jealousy
05 Can You Forgive Her?
06 Heart
07 Home And Dry
08 I Wouldn't Normally Do This Kind Of Thing
09 So Hard
10 Flamboyant
Zajebisty zespół. Tyle ode mnie na ten czas. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 11:43 pm Temat postu: |
|
|
Jak wiadomo, moje uwielbienie dla tego zespołu stało się już na tym forum legendarne No cóż, pokonując głupie uprzedzenia szyderców i nic sobie z nich nie robiąc powiadam - PSB wielkim zespołem jest. Nawet linki dołączę, no. Nie wiem dlaczego numer 1 mi się na czarno zaznaczył.
1. Jealousy
Jeden z takich utworów, które słyszysz, gdy jeszcze nie ma powszechnie dostępnej muzyki w necie, wstrząsa Tobą i marzysz, by usłyszeć go znowu w radiu albo telewizji. Absolutny majstersztyk, niesamowity nastrój takiej hm, rozpaczy trzymającej fason, kapitalna konstrukcja i aranżacja...melodia. I końcówka, gdy Neil spokojnie kończy I never knew, till I...met...you i wybucha orkiestrowa koda. Miazga
2. In Denial
Do końca ważyły się losy pierwszego miejsca, wygrał w końcu sentyment nad chyba nieco lepszym utworem jako takim. Wspaniałe chóralno-orkiestrowe tło, boska melodia i świetna Kylie - wspaniali artyści jak PSB albo Nick Cave umieli wydobyć z niej naprawdę rewelacyjne partie. Pięknie płynie ten utwór, a to jak ona wyśpiewuje ostatni wers Canyou love me anyway?...
3. Integral
Kurde, nie będzie linka, bo nigdzie nie ma normalnej wersji - live i remixy nie dorastają albumowej do pięt. To jest po prostu progresywne disco. Parkietowe szaleństwo, genialny rytm, orkiestrowe, bogate syntezatory, beznamiętny głos wyśpiewujący świetny tekst o różnych pomysłach Blaira. Rewelacja, rewelacja, rewelacja!!!
4. It Couldn't Happen Here
Schodzimy z parkietu i wracamy do 1987. Znów niby-orkiestrowo, szeroko i bardzo smutno - wszak owo "it" to nic innego jak epidemia AIDS. Kawałek pełen celebry, dostojeństwa i szlachetności, niesłychanie elegancki w każdym calu. Znów - wspaniałe spiętrzenie emocji, niby ukrytych, jakby spowolnionych, pod koniec
5. You Only Tell Me You Love Me When You're Drunk
Powiedzieć można - ballada. Ale jakaż urocza. Nieco ironiczna, a jednocześnie melancholijna i chyba...życiowa. Tekst to kolejne małe arcydziełko, choć nie dotyczy wielkich spraw.
6. Yesterday When I Was Mad
Znowu progresywne disco. Szalony kawałek, jakby złożony z dwóch części, świetna melorecytacja w zwrotkach i równie kapitalna melodia w refrenie. No i oczywiście potęga elektroniki, tego mówić nie muszę.
7. One More Chance
Ależ ten kawałek ma niesamowity, jednocześnie taneczny i cholernie przygnębiający klimat. Jest jak skacowana rozpacz na parkiecie o świcie. A w refrenie nogi same chodzą i przestać nie chcą.
8. Casanova In Hell
Co za przepiękne pedalstwo! Co za subtelna melodia! Co za genialny, ironiczny tekst! Co za prześliczne klawisze w tle!!! W linku REWELACYJNA wersja live z Rufusem Wainwrightem
9. Always On My Mind
No cóż, zawsze mówiłem, że mam wielką słabość do tego coveru. Chłopcy zrobili z i tak ślicznej piosenki arcydzieło - nieco kiczowate, dla niektórych bluźniercze, ale dające potężnego kopa radości, energii, optymizmu i uśmiechu. W linku wersja live, bo Neil wygląda tu tak, że gdybym był gejem...
10. Being Boring
Według niektórych - ich najwybitniejsze dokonanie. Na pewno przepiękna rzecz, znów z dojmująco smutnym klimatem. Wspaniały tekst, jeden z ich najlepszych - o tym, jak AIDS zabiera kolejnych ludzi wokoło. Melodia i nastrój zwrotek tej piosenki należą do dziedziny Sztuki Wyższej.
West End Girls
Suburbia
King's Cross
Left To My Own Devices
Nervously
This Must Be the Place I Waited Years To Leave
So Hard
Liberation
Can You Forgive Her?
The Theatre
I Wouldn't Normally Do This Kind Of Thing
Go West
I Believe In Ecstasy
Paninaro
Footsteps
Friendly Fire
I Get Along
Indefinite Leave To Remain
Wszystkie te, które nie weszły to cudowne rzeczy, a jest jeszcze kilka po prostu dobrych, ech... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Ostatnio zmieniony przez lemur dnia Pią Lip 03, 2009 11:54 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 12:28 am Temat postu: |
|
|
Ech... Wolę Modern Talking.
1. Go West - Poooooolskaaaaa Biało-Czerwoooooniiiiiiiiiiiiii
2. Suburbia - przyjemnie przy zwrotkach
3. Always on My Mind - fajnie się zaczyna, potem zwalone na maksa
4. It's A Sin - bit jak z discopolo, wiem bo kiedyś oglądałem  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 12:59 am Temat postu: |
|
|
No, w końcu się za to zabrałem i, nie powiem, było nawet trudno, bo choć nie jestem ich takim wyznawcą jak Lemur i podejrzewam, że poza tymi 10 już 10 następnych bym nie uzbierał, bo po prostu tylu ich utworów nie znam to był spory problem z kolejnością, oj, mieszałem i wciąż średnio mi się to podobało, być może jeszcze będę mieszał...
1. It's a Sin - od prawie zawsze (czyli odkąd znudziło mi się Go West) mój ulubiony ich kawałek. No jest fajny klimacik, ten początek trochę jak u Bad Boys Blue, niezła melodia, chciałoby się powiedzieć, że trochę... mrocznie?
2. Minimal - małe elektroniczne dzieło, chyba najlepszy ich kawałek (ten wyżej ma po prostu fajniejszą melodię i dochodzi sentyment), naprawdę świetny aranż, gdy wchodzi gitarka to przez moment czuć depeszów, no i pod koniec dzieją się tak fajne rzeczy, że bardzo żałuję, że kawałek nie trwa trochę dłużej...
3. Go West - no cóż, na swój sposób klasyka, naprawdę lubię, choć kiedyś tak to katowałem, że teraz mi się przejadło, no i nie rozumiem totalnie tej końcówki, jest bez sensu... Ale bardzo fajne, no i genialny teledysk, i ch... że tego nie skomponowali
4. Suburbia - z tych wszystkich radiowych hitów stosunkowo najmniej dla mnie ograne - bo nie tak dawno go sobie przypomniałem
5. Always On My Mind - no cóż, ja w sumie lubię obie wersję, każdą na swój sposób, ta jest taka fajna, żywa, wesoła, i w ogóle, i ch. że kiczowata
6. Casanova in Hell - a to już coś bardzo ładnego, gdyby dłużej się utrzymywał oszczędny aranż z samego początku - byłoby znacznie wyżej.
7. Domino Dancing
8. Jealousy - bardzo ładne, ale niestety umniejsza to fakt, że nagrano pod tym samym tytułem jeden z najpiękniejszych utworów, jakie znam...
9. You Only Tell You Love Me When You're Drunk - bardzo mi się podoba przejście z intra do zwrotki, która, przez brzmienie wokalu i melodię, strasznie jedzie naszym rodzimym Akcentem... A do niego spośród całej tej wiochy akurat mam swego rodzaju sentyment
10. West End Girls
No, ale jednak, podobnie jak Mumin, wolę Modern Talking i czekam bardzo na ich top  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nene

Dołączył: 09 Cze 2009 Posty: 14 Skąd: z Zasiedmiogórogrodu
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 11:39 am Temat postu: |
|
|
Hmm zamierzam włączyć się do tego tematu. Można podać kilka piosenek? Bo niestety zbytnio się Pet Shop Boysami nie interesowałam i znam tylko trochę... A więc :
1. Suburbia( absolutny nr 1 dla mnie tego zespołu)
2. Goł Łest ( kiedy grają nasi w siatę to zawsze mi to "gra w uszach")
3. Always on my Mind( bo mi się humor poprawia kiedy słyszę ten cover)
Tyle narazie ode mnie. Dam więcej kiedy będzie jakiś zespół, który bardziej znam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 12:08 am Temat postu: |
|
|
1. Casanova in Hell
Le_mmor... nie pozostaje mi powiedzieć nic więcej jak tyle, że dzięki temu w ogóle głosuję. Dziś usłyszałem pierwszy raz i mnie oczarowało. Wspaniałe to jest. Jak ktoś już napisał... gdyby zachować ten oszczędny aranż z początku to to by było prze genialne.. a tak to jest po prostu piękne. Pragnę jednak zauważyć, że cała reszta z Twojej 10 była.... nieważne jaka.... no ale za jeden utwór należy Ci się podziękowanie i ukłon. A że inni linków nie dają to taki wałek....
2. Go West
3. Always on My Mind _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 3:07 am Temat postu: |
|
|
Na razie tak- może dam radę dodać, może nie... dosłownie siedzę na pudłach.
1. THIS MUST BE THE PLACE I WAITED YEARS TO LEAVE
Jeden jedyny utwór (z tych które słyszałem), przy którym mogę powiedzieć, ze NAPRAWDĘ lubię. Ten wokal nigdy mnie nie przekona, ale ten depeszujący lekko klimat bardzo lubię...
2. MINIMAL- ach gdyby nie ten wokal... bo ma znowu fajny, depeszowy klimat... ale ten głos, niestety bardzo mnie irytuje... ale i tak muzycznie niezłe... oczywiście jak się rozkręca- trzeba uciąć...
3. IT'S A SIN- za sentyment
4. BEING BORING- coś jednak ma w sobie, jakiś fajny nawet klimat... nie umiem złapać... ale nawet mnie wokal nie irytuje, więc jestem w stanie docenić melodię czy aranżację... nic wielkiego- ale na nich to i tak DLA MNIE dużo...
Za ALWAYS ON MY MIND czy STREETS (..) NO NAME powinien być kryminał.
I w pierwszym przypadku nie jest to dla mnie bluźnierstwo- bo i za oryginałem jakoś wyjątkowo nie przepadam...
GO WEST powinno się puszczać skazańcom zamiast ciężkich robót.
Przykro mi, generalnie nie potrafię przebić się przez głos tego gościa. próbowałem kilku linków (dzięki le_mmor!), kilka wysłuchałem, kilka wystarczyło mi cierpliwości dosłownie na 20-30 sekund... próbowałem na chybił-trafi kilku utworów na które inni głosowali i odkryłem w ten sposób... cały jeden... zawsze coś
No ale jak tu lubić Pet Shop Boys, jeżeli estetyka dyskoteki jest dla mnie najokropniejszym okropieństwem i miarowy rytm z keyboarda i te wszystkie klawiszowe motywy tak charakterystyczne dla tego typu muzyki wzbudzają we mnie chęć zniszczenia sprzętu, z którego te dźwięki się wydobywają... Nienawidzę tańczyć- a jeżeli już mnie w tą stronę pociąga to raczej tango czy coś w tym ognistym (rockowym ) stylu... Dyskoteka to dla mnie... tak wyobrażam sobie piekło. Serio. Nie znam większych męczarni. Najgorsze miejsce, w jakim miałbym spędzić wolny czas, wolną chwilę. Atmosfera, panujący tam klimat, większość (co nie znaczy wszystkie!) osób tam obecnych, muzyka- dyskoteka to dla mnie dokładne przeciwieństwo tego czego w życiu szukam.
Ale kilka podobnych topów pewnie jeszcze będzie  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 11:06 am Temat postu: |
|
|
jedna z pierwszych kaset jakie sam kupiłem było właśnie PSP - Actually - ogromny sentyment i ta płyta w moim notowaniu przeważa nad cała resztą.
1. King's Cross
2. Always On My Mind
3. It's A Sin
4. One More Chance
5. Heart
6. Rent
7. Domino Dancing
8. I Wouldn't Normally
9. Can You Forgive Her
10. What Have I Done To Deserve This _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 8:18 pm Temat postu: |
|
|
staralem sie... mialem dobrą wole... (wykorzystam to, ze nie ma arquesta i wrzuce tu pare wielokropków, które były tu moim znakiem rozpoznawczym zanim arquest sie dowiedzial co to internet... )... przesłuchalem wszystkie kawalki od lemura i kilka innych... wiekszosc bylem zmuszony wyłączyć w momencie wejscia wokali... na jakiejs imprezie przy procentach pewnie bym sie nawet i dobrze bawił przy niektorych kawalkach, ale do posluchania niestety absolutnie odpada...
znalazlem jeden kawalek, ktory udalo mi sie przesluchac do konca, nie wylączyc przy wokalach i nawet miec jakies w miare pozytywne wrazenie po zakonczeniu.
1. casanova in hell
wiec go wrzucam, zeby nie bylo , ze dobrej woli nie mam  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 11:49 pm Temat postu: |
|
|
1. JEALOUSY- 42
2. IT'S A SIN- 34
3. ALWAYS ON MY MIND- 31
4. SUBBURBIA- 23
5. BEING BORING- 21
6. KING'S CROSS- 20
- RENT- 20
8. YOU ONLY TELL ME YOU LOVE ME WHEN YOU'RE DRUNK- 18
9. GO WEST- 16
10. HEART-13
11. Cassanova in Hell
- Minimal
13. Can You Forgive Her?
- One More Chance
15. What Have I Done To Deserve This?
- Liberation
17. In Denial
18. Only the Wind
- So Hard
- Integral
- Domino Dancing
22. In the Night
- It Couldn't Happen Here
- West End Girls
- It's Alright
26. I Wouldn't Normally Do This Kind Of Thing
27. London
- My October Symphony
- Yesterday When I Was Mad
- Left to My Own Devices
31. This Must Be the Place I Waited Years to Leave
- In Private
- Home and Dry
- Where The Streets Have No Name
35. Did You See Me Coming?
36. Flamboyant
12 osób zagłosowało (głos jagaciarza z opóźnieniem- ale wyjątkowo przyjęty) na 36 utworów, wymieniając ogółem 9 z nich na miejscu pierwszym choć raz. Najczęściej "namber łanem" były SUBBURBIA i CASSANOVA IN HELL- po dwa razy, zaś najpopularniejszym utworem w ogóle okazało się ALWAYS ON MY MIND- 8 razy.
Podziękowania dla Bizona. Wiecie, klika i te sprawy. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Wrz 15, 2009 2:25 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 11:52 pm Temat postu: |
|
|
TOP10 - MUZYKA KLASYCZNA
Tak jest!
Na pewno nie zmienię w środę- przynajmniej będzie trwało tydzień. Ale akurat w tym przypadku IMO jest to jak najbardziej uzasadnione. Czy zmienię w sobotę przyszłą... cóż, się okaże... Generalnie- zmienię kiedy będę miał znowu neta. To może potrwać dwa dni- to może potrwać dwa tygodnie. Ale ten TOP krótszy niż tydzień na pewno nie będzie. Więc mamy sporo czasu żeby się odchamić albo chociaż wyczaić tytuły rzeczy które tak naprawdę znamy doskonale i słyszeliśmy je miliony razy...
Należy podać kompozytora i tytuł.
I nie muszę chyba dodawać, że Rubik to NIE JEST muzyka klasyczna, no nie?
Nie głosujemy na wykonania- głosujemy na UTWORY.
Opera i muzyka filmowa się nie liczą- no chyba że jakiś fragment muzyki klasycznej został w filmie wykorzystany (a był chyba każdy po milion razy ). Wszelkie Michaele Kameny i inne- nie liczą się. Freddie Mercury & Montserrat Cabbale też się nie liczy. Muzyka klasyczna- kompozytor i utwór. Symfonie liczę jako CAŁE! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Lip 05, 2009 12:42 am, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lip 05, 2009 12:03 am Temat postu: |
|
|
No dobra, czekam na mnóstwo linków
1. Modest Musgorski - Obrazki z wystawy
2. Mozart - Requiem
3. Beethoven - VII symfonia
4. Wojciech Kilar - Polonez (z Pana Tadeusza)
5. Fryderyk Chopin - Etiuda rewolucyjna
6. Polonez Ogińskiego
7. Antonio Vivaldi - Cztery pory roku
8. Fryderyk Chopin - Pieśń z mogiły Op. 74, no. 17.
O, Polska kraino, gdyby ci rodacy
co za Ciebie giną, wzięli się do pracy!
9. Beethoven - Dla Elizy
10. Strauss - Radetzky March _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety...
Ostatnio zmieniony przez Qnrad dnia Pon Lip 13, 2009 1:17 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lip 05, 2009 12:37 am Temat postu: |
|
|
1. KV 626 Requiem d-moll - Wolfgang Amadeusz Mozart
2. Die Zauberflöte; Aria Królowej Nocy - Wolfgang Amadeusz Mozart
3. Marsz Turecki - Wolfgang Amadeusz Mozart
4. Polonez A-Dur - Fryderyk Chopin
5. Koncert fortepianowy Nr.3, D-moll, op.30 - I. Allegro ma non tanto - Siergiei Rachmaninoff
6. Dla Elizy - Ludwig van Beethoven
7. Jezioro Łabędzie - Piotr Czajkowski
8. Angelus - Wojciech Kilar <--- najbardziej pojebana, psychodeliczna i przerażająca muzyka jaką kiedykolwiek słyszałem. http://www.youtube.com/watch?v=FdSDg2JVHuk. Ja mam gęsią skórkę ze strachu.
9. Sonata b-moll, Marsz Żałobny - Fryderyk Chopin
10. Scherzo h-moll op. 20 - Fryderyk Chopin
----
11. 9 Symfonia - Ludwig van Beethoven
12. Rajd (Cwał) Walkirii - Walkiria - Ryszard Wagner
13. Toccata i fuga d-moll - Johann Sebastian Bach _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.

Ostatnio zmieniony przez BeBe dnia Sro Lip 08, 2009 12:49 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lip 05, 2009 2:23 am Temat postu: |
|
|
1. Sonata na kształt fantazji, zwana 'księżycową', Ludwig van Beethoven
Kocham, kocham, kocham. To po prostu Arcydzieło, absolutny szczyt tego, co nazywamy w muzyce romantyzmem. Tak subtelnego pianina, tak pięknej melodii nikt nigdy nie osiągnął. Sceniczny charakter tego utworu jest absolutnie powalający, a płynąca z tej muzyki dramaturgia, osiągnięta bez krzty jakiegokolwiek patosu - to mistrzostwo świata.
Oczywiście piszę teraz o pierwszej części całej sonaty, ale resztę także dobrze znać.
2. Dla Elizy, Ludwig van Beethoven
Pierwszy utwór z kanonu muzyki klasycznej, który naprawdę pokochałem. Dalej uwielbiam. Przeurocza miniaturka, piękna melodia, subtelny fortepian. Krótszy i bardziej schematyczny odpowiednik Sonaty księżycowej.
3. Toccata i fuga d-moll, Jan Sebastian Bach
A tu z kolei dramaturgia osiągnięta za pomocą patosu i pompatycznego nastroju. Od zawsze uwielbiam organy kościelne, a przedstawione w takim, dramatycznym kontekście - najbardziej. Wielkie barokowe dzieło, choć wykonanie z linka nie należy do moich ulubionych.
Żeby uzupełnić listę, muszę przypomnieć sobie wszystkie tytuły, a zresztą i tak jest już po 2.00 w nocy. Do wyników post zostanie na pewno zaktualizowany.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Nie Lip 05, 2009 1:13 pm Temat postu: |
|
|
Coś się wybierze. Tytuły raczej po angielsku, żeby nie było zamieszania/żeby było większe zamieszanie*
1. Montagues and Capulets - Sergiej Sergiejewicz Prokofiew - z baletu Romeo i Julia. Takie sympatyczne i patetyczne. ELP nagrało cover, co w sumie nie powinno dziwić.
2. Swan Lake - Piotr Iljicz Czajkowski - bo to jest... genialne. Poruszające, wstrząsające, piekielnie klimatyczne. Już sam początek powoduje natychmiastowy odlot w jakąś dziką krainę łabędzi. Jeden z tych utworów, przy którym przed oczami stają mi obrazy i w ogóle mam wizje.
3. The Hut of Baba Yaga - Modest Pietrowicz Musorgski - z Obrazków z Wystawy. Energiczne dosyć, charakterystyczne. ELP nagrało cover.
4. Toccata i fuga d-moll - Johann Sebastian Bach - wreszcie coś nie-rosyjskiego. Jeden z najbardziej znanych tematów muzyki klasycznej chyba. Niesamowite, potęęężne. Uwielbiam organy, zwłaszcza kościelne - chyba tylko cała orkiestra może mieć potężniejsze brzmienie. ELP chyba nie nagrało covera. Może nagrało, ale go nie słyszałem.
5. Funeral March - Frédéric Chopin - zapomniałem o tym cudownym dziele... Smutne i piękne... Wam kojarzy się z Imperial March i Darthem Vaderem, mi - z Monkey Island Ktoś jeszcze pamięta tę grę?
6. Moonlight Sonata - Ludwig van Beethoven - jak za pomocą fortepianu wyrazić tyle uczuć, pragnień, nadziei? Właśnie tak. Krystalicznie czyste piękno.
7. Peer Gynt Suite, op. 46 - Edvard Grieg. Coverów In the Hall of the Mountain King nikt nie zliczy. Ale każde wykonanie, czy rockowe, czy klasyczne, przesycone jest gęstą atmosferą tego utworu. Wielkie dzieło. Z suity uwielbiam jeszcze Morning Mood i Anitra's Dance.
8. Nutrocker - Piotr Czajkowski - Dziadek do Orzechów - coś wesołego dla odmiany. Bardzo to lubiłem dzieckiem będąc, i to uwielbienie pozostało. Znowu Rosja. Znowu cover ELP.
9. Ride of the Valkyries - Richard Wagner
10. Dla Elizy - Ludwig van Beethoven - utwór katowany przez wszystkich chyba początkujących pianistów, gitarzystów klasycznych i tym podobnych. I nic w tym dziwnego, bo to charakterystyczny utwór, znany i lubiany. Ktoś tego nie zna?
No i jako ciekawostka, bo się nie zmieściło, a lubię:
11. 1st Piano Concerto - Alberto Ginastera - ma coś w sobie. Chociaż chwilami dość dziwne, ale świetne.
Szkoda, że ten top 10 ma tylko 10 miejsc do obsadzenia. Dałbym jeszcze O Fortuna (Therion ) i może jeszcze jakiś Chopinowski nokturn. Ale ta głupia matematyka
Najbliżej wejścia do 10 były jeszcze: Bouree in e-moll - Bacha (Jethro Tull ), Turkish March Mozarta... i może Piąta Symfonia Beethovena.
* zakreślić kółeczkiem, co bardziej pasuje. _________________
With my last breath I curse Zoidberg.
Ostatnio zmieniony przez Atrus dnia Pon Gru 28, 2009 8:14 pm, w całości zmieniany 7 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Nie Lip 05, 2009 7:08 pm Temat postu: |
|
|
Na razie tyle
1. Ludwig van Beethoven – Moonlight Sonata
2. Ludwig van Beethoven - Ode To Joy
3. Ludvig van Beethoven - For Elise
4. Pachelbel - Canon In D
5. Romance de amor - yyy czyje to jest ?
6. Johann Sebastian Bach - Toccata & Fuga in D Minor
7. Vivaldi - SUMMER- FOUR SEASONS _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 1:30 pm Temat postu: |
|
|
1 Fryderyk Chopin - Nocturne Op. 9 No. 2
NIkt? Wstyd
Musiałem, jedyna rzecz, która była pewna na tej liście.
Trochę mnie rozwalają dyskusje typu "Chopin był Polakiem!" i oddpowiedź "Wal się, każdy ci powie że Francuzem". Wystarczy posłuchać tego dzieła. Najbardziej patriotyczna rzecz jaką w życiu słyszałem. Te wszystkie emocje, ta pasja, miłość ta... tęsknota. Piękno skończone.
I nigdy chyba nie zrozumiem wychwalania Funreal Marcha gdy Chopin nagrywał takie arcydzieła.
Tak w ogóle biorąc pod uwagę ładunek emocjonalny i uczuciowy to jest chyba moje top 10 ever.
2 Samuel Barber - Adagio for Strings
Misiu spodobała Ci się Sonata Księzycowa? To posłuchaj tego. Taki klasyczny odpowiednik Epitaph czy Space-Dye Vest. Kompletna rozpacz, niesamowicie smutna rzecz. Jakby opowieśc o człowieku, który stracił wszystko.
3 Ludwig van Beethoven – Moonlight Sonata
No zostało już dośc nieźle opisane powyżej. Niesamowicie piękna melodia. Dramaturgia, emocje. Znowu, geniusz. Można jeszcz wiele banałów napisać.
4 Fryderyk Chopin - Prelude in E-Minor (op.28 no. 4)
Nie wiem czemu wy wszyscy tak się podniecacie Nocturn in C skoro Chopin nagrał coś TAKIEGO. Kolejne arcydzieło. I znowu piękno skończone. NIesamowicie dramatyczne, przepiękne. Równie dobrze mogłoby być na pierwszym miejscu.
5 Ludwig van Beethoven - For Elise
Sam nie wiem, muzyczny opis piękna?
W linku absolutnie rewelacyjne rockowe wykonanie (przynajmniej fragment)
6 Piotr Czajkowski - Swan Lake
Subtelność tej melodii powala. Zna chyba każdy. Ten główny motyw to coś nieziemskiego. NIe wiem jakby muzyczny odpowiednik... witru? Czegoś w tym stylu. A kiedy ten lekki motyw zostaje zagrany z tą całą potęgą... ja pierdzielę! Mocne jak nie wiem się robi. Cudnie się rozwija, nabiera rozpędu, szybkości, mocy i w końcu wybucha, aby nastrój znowu się zmienił.
Cholera nudny się robię, ale muszę to powiedzieć: arcdzieło.
7 Fryderyk Chopin - Nocturne in C minor
Bo to jest jednak... hie hie... arcydzieło. Ten wstęp, te subtelne klawisze przywodzące mi na myśl deszcz, albo coś w tym guście (łoł mam już wiatr deszcz, ciekawe co będzie następne ). W kazdym razie - niesamowicie piękna rzecz. Niby nie ma patosu, całość jest niesamowicie subtelna - ale cholera jakże to jest dramatyczne!
8 Wolfgang Amadeusz Mozart - 40th Symphony
Proszę nie oglądajacie filmiku . Tylko taki znalazłem.
Coś mało Mozarta na tej mojej liście, a mało brakowało i w ogóle by się nie pojawił. Zna chyba kazy. Ganialny motyw główny. Ten utwór w porównaniu do tych poprzednich wydaje się niemal radosny! fantastycznie całość nabiera rozpędu. Takie małe szaleństwo.
9 Jan Sebastian Bach - Air on the g string
Kolejna nieziemsko piękna melodia. Bach pojawia sie poraz pierwszy i ostatni na mojej liście. Ba! w ogóle go miało nie być, ale na YT znalazłem ten filmik i jak sobie przypomniałem tą NIEZIEMSKO powolająco piękną melodię to musiałem jakoś upchnąć.
10 Johannes Brahms - Hungarian dance
A bo tak! NIe przepadam za tymi szybszymi kawałkami w muzyce klasycznej typu Marsz Turecki, bardzo przypominają mi takie ee przygrywki. Wolę spokojne pełne emocji rzeczy, ale to musiałem tutaj wepchnąć. Spory sentyment mam do tego utworu no i w końcu genialna i klasyczna to to rzecz jest, więc czemu by nie?
Aaa dzięki wszystkim, którzy trochę pomyśleli i dali linki.
 _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Wto Lip 07, 2009 10:57 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 2:30 pm Temat postu: |
|
|
1.Samuel Barber - Adagio For Strings-może nie tak klasyczne jak Chopin czy Mozart, ale to jest jeden z utworów, który uświadomił mi, ze muzyka klasyczna to nie tylko radosne mazurki puszczane w szkole ale coś więcej. Kiedyś kpiłem z tego typu muzyki, dzięki takim utworom jak ten doceniam jej wielkość. Arcydzieło.
2. Fryderyk Chopin- Praludium In E-Moll - poznałem w "Dniu Świra" i zakochałem się. Uwielbiam ten przygnębiający klimat.
3. Johann Strauss II - The Blue Danube - rozpływam się gdy tego słucham. A scena z filmu Kubricka mnie niszczy.
4. Aram Khachaturian - Sabre Dance - ależ to ma power, od razu daje siły do działania.
5. Edvard Grieg - Morning - kolejne cudo bardzo subtelne, delikatne...
6. Pyotr Tchaikovsky - Tea (Chinese Dance) - cóż za klimat, paszcza od razu mi się uśmiecha:)
7. Jan Sebastian Bach - Toccata And Fugue
8. Ludwig van Beethoven - Ode To Joy
9. Piotr Tchaikovsky - Swan Lake
10. Frederic Chopin - Funreal March |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nene

Dołączył: 09 Cze 2009 Posty: 14 Skąd: z Zasiedmiogórogrodu
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lip 08, 2009 12:03 am Temat postu: |
|
|
Nie miałem bladego pojecia jak ciezko będzie... i koncze już ukladac, bo bym zaraz zmienil jeszcze z 15 razy... zresztą, jak tu cholera porownac piekne i smutne często dziela chopina, z radosnymi często utworami mozarta czy lekkimi i az podrywającymi z krzesel koncertami vivaldiego? Zupelnie inne swiaty. Jestem za osobnym topem chocby chopina kiedys w przyszlosci reszta jak reszta, przydalaby się tez ale chopin jako skarb narodowy powinien mieć kiedys swój top obowiazkowo
Lista oczywiście moglaby być inna, ale wciąż nie znam na przykład calosci „jeziora” czajkowskiego, a jedynie kilka fragmentow, wiec glosowac na calosc nie będę. Podobnie rzecz ma się z kilkoma innymi utworami. Tyle do poznania.. calosc sroki zlodziejki, mnostwo mniejszych utworow mozarta, brahmsa, beethovena, bacha, haydn’a... echhhhh czesc bardzo znanych motywow przechodzila w dosyc srednie utwory i na odwrot. Malo zapamietywalne rozwijaly się znakomicie. Było cholernie ciezko i musze wymienic (prawie) wszystko, co bralem pod uwage, bo zwyczajnie inaczej się nie da heh
Magicznego fleta mozarta nie licze, bo to opera, a tych mielismy nie liczyc tak samo jak walkiria wagnera, lot trzmiela i kilka innych... mysle, ze na top oper tez przyjdzie czas
1. Vivaldi – Le Quattro Stagioni (4 Pory Roku) – tylko z pierwszym numerem nie miałem problemu. Uwielbiam ten utwor od lat i dla mnie to jest jedno z ulubionych dziel muzycznych w ogole, bez względu na gatunki. Absolutnie cudowne, lekkie, az unosi sluchacza
Wiosna
Lato
Jesień
Zima
2. Edvard Grieg – Peer Gynt Suite no. 1 Op 46 (której częścią są “Morning” oraz “In The Hall Of The Mountain King”) – wielkie dzielo. Zresztą nieprzypadkowo hall jest bardzo czesto grany przez muzykow rockowych. A morning zna chyba każdy, kto ma troche wieksze pojecie o muzyce niż przecietny sluchac dzisiejszego mtv i rmf
Morning Mood
Aase’s Death
Anitra’s Dance
In The Hall Of The Mountain King
3. Beethoven – Moonlight Sonata (Piano Sonata No. 14 C-moll "Quasi una fantasia", Op. 27, No. 2 czyli Sonata Księżycowa) – cos krotszego i mniej zlozonego dla odmiany. Piekny , nastrojowy numer.
4. Beethoven – 5. Symfonia – motyw z poczatku zna chyba każdy ale 4. czesc jest rownie znakomita i piekna.
Część 1.
Część 2.
Część 3.
Część 4.
5. Bach – Toccata & Fugue D-moll BWV 565 – przy tym wstępie aż ciary przechodzą. Ale cala reszta nie odbiega. Slysze sporo tego, czym pozniej inspirowali się chocby manzarek czy jon lord.
6. Johann Strauss sr – Radetzky Marsch op. 228 (Marsz Radeckiego) a ten moment zawsze czekalem ogladajac noworoczne koncerty z wiednia. Cudowny numer, może duzo prostszy strukturalnie niż wiekszosc innych na tej liscie, ale daje solidnego kopa
7. Chopin – Marsz żałobny Op. 35 – bardzo przejmujące. Wiadomo, ze kojarzy się raczej pesymistycznie. Ale to piekny kawalek muzyki. Na pewno jedno ze szczytowych osiagniec muzyki polskiej
8. Beethoven – Dla Elizy – to prawie jak kawalek pop heh to kawalek z potencjalem dotarcia do szczytu list przebojow no oczywiście nie w dzisiejszych czasach. Ale jakis czas temu
9. Chopin – Polonez no.6 A-dur, op.53, heroique – zupelnie inny klimat od marszu zalobnego. To jest piekne, podniosle, takie polskie przy okazji nie wiem czemu, ale chyba jak żaden inny utwor klasyczny kojarzy mi się wlasnie z naszym krajem no i dane mi było fragmenty uslyszec na zywo w wykonaniu dona aire, a na dvd także jona lorda z koncertu w polsce
10. Mozart – Piano Sonata No. 11 – nie moglem nie dac nic mozarta na liste. Może to taki troche michael jackson muzyki klasycznej, ale wśród tej lekkosci jego kawalkow, można znalezc wiele piekna no i rozrywki motywy z koncowki (3. czesc, ale tu w 4.) znają chyba wszyscy
1. część
2. część
3. część
4. część
to, co było zaraz za (mniej wiecej w kolejnosci)
Mozart – Serenade no. 13 (Eine Kleine Nachtmusik)
Mozart – 40. Symfonia
Chopin – Nocturne c-moll Op. 48
Brahms – Hungarian Dance No. 5
Vivaldi – L’estro Armonico Op. 3
Carl Orff – Carmina Burana (której częścią jest O, Fortuna)
Mozart – Piano Concerto No. 21
Rimsky-Korsakov - Scheherezade
Johann Strauss jr – Blue Danube, op 314 (Nad Pięknym Modrym Dunajem)
Edvard Gried – Peer Gynt Suite no. 2 Op 55
Luigi Boccherini – Minuet op 13 no. 5
Richard Strauss – Also Sprach Zarathustra
Johann Strauss jr – Vienna Blood Waltz
Chopin - Polonez A-dur, Op.40 No.1
Bizet - Carmen
Ravel - Bolero
Vivaldi – Symfonia C-dur
Beethoven – 3. Symfonia op. 55 “Eroica”
Gustav Mahler – 4. Symfonia w G-dur
Remo Giazotto – Adagio G-moll (znana tez jako Albinooni’s Adagio, wykorzystywana wiele razy, rowniez przez the doors na plycie ‘an american prayer’)
Johann Straus jr – Voices Of Spring (op 410) (Ogłosy Wiosny)
Beethoven – 9. Symfonia, Op. 125 "Choral”
fuck, glowa mnie boli... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sro Lip 08, 2009 1:08 am Temat postu: |
|
|
1.Ludwig Van Beethoven- Moonlight Sonata
2.Ludwig Van Beethoven- For Elise
3.Jan Sebastian Bach- Toccata And Fugue
4.Fryderyk Chopin- Nocturne Op.9 No.2
5.Ludwig Van Beethoven- Ode To Joy
6.Piotr Czajkowski- Swan Lake
7.Ludwig Van Beethoven- 5.Symfonia
8.Antonio Vivaldi- Four Seasons
9.Samuel Barber- Adagio For Strings
10.Fryderyk Chopin- Ballade No.1 Op.23 _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 09, 2009 12:20 am Temat postu: |
|
|
Hm, z klasyki nie orientuję się zbyt dobrze - bardzo lubię sporo kompozycji, ale jako że jestem głucha, średnio rozpoznaję niektóre etykietkowe niuanse, a już tytułów (tych wszystkich wariacji na A-Dur nr 14078596569329063-6802abc) w ogóle nie zapamiętuję... Będzie mało i polecę po banałach (w sumie i tak muszę Wam podziękować, bo bym sobie nie przypomniała niektórych utworów). No to lecim.
1. Piotr Czajkowski - Swan Lake
Jest taki fantastycznie monumentalny, przepiękny i w ogóle przy Czajkowskim zawsze się zatrzymuję, jak tylko go usłyszę (i rozpoznam ) - plus te wszystkie subtelności, momenty ciszy... Cudne!
2. Johannes Brahms - Hungarian Dance No. 5
Świetnie skomponowane, a przy okazji takie żywe, podrywające, energiczne. No i dobrze się kojarzy ze sceną z "Dyktatora", jeśli ktoś pamięta
3. Fryderyk Chopin - Marsz żałobny
Boże, nie mogłam się powstrzymać. Tak jak specjalnie nie przepadam za Chopinem, tak "Marsz żałobny"... nie wiem, może to kolejny ukłon w stronę mrocznego pesymizmu i widma śmierci, w każdym razie nastrój jest wspaniały, monumentalny i kameralny jednocześnie - ciary, ciary, ciary.
4. Carl Orff - O'Fortuna
Wszyscy znajo, nie wiem, czy się liczy, bo to utwór dosyć świeży... i "ogromny". Niesamowite napięcie.
5. Piotr Czajkowski - The Nutcracker Suite
Te wszystkie flety i smyczki są przeuroczo fikuśne, no
6. Wolfgang Amadeusz Mozart - 7th Symphony
Wiadomo, nie wymaga rekomendacji. A jeśli już coś powiedzieć, to... TE MELODIE!!!
7. Ludwig van Beethoven - 5th Symphony
Ba-tu.tu.tuuuuum-nał. W sensie wybór. Oklepane do bólu, ale ten powtarzający się motyw jest świetny.
8. Johann Strauss jr. - Nad pięknym, modrym Dunajem
No, zapomniałam o tym. Przepiękne.
No, na więcej na dziś nie mam siły. Możliwe jakieś przeszeregowania jak wrócę, czyli w poniedziałek.
I sry za niekonsekwencje językowe (właściwie wsio powinno być po polsku), ale nie chce mi się zmieniać po kopiowaniu z YT  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|