| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Maj 21, 2009 8:50 pm Temat postu: |
|
|
Lubię Ozza, niby marny wokalista, ale jednak coś tam potrafi dać ludziom. Inna sprawa, że potrafi trafić na dobrego gitarzystę, który może dać to czego Ozz nie potrafi. Wprawdzie moja lista będzie złożona z trzech płytek (a głównie z dwóch), ale tyle posiadam tylko. Zresztą z tego co pamiętam Down To Earth już było lipą, więc nie będę nawet przesłuchiwał i tak promuje już Dreamera.
1. Mr. Crowley
2. Perry Mason
3. I Just Want You
4. Goodbye To Romance
5. Ghost Behind My Eyes
6. Crazy Train
7. Revelation (Mother Earth)
8. Dreamer
9. My Jekyll Doesn't Hide
10. I Don't Know
Nawet pisałem opisy, ale strasznie lakonicznie z lakonicznych mi wychodziło, to odpuściłem. xD _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Czw Maj 21, 2009 11:01 pm Temat postu: |
|
|
1.Diary of a Madman
2.Mr. Crowley
3.Close My Eyes Forever
4.No More Tears
5.Crazy Train
6.Mama I'm Coming Home
7.Suicide Solution
8.Goodbye to romance
9.Aimee
10.You Can't Kill Rock And Roll _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
Ostatnio zmieniony przez Stone Cold dnia Sob Maj 23, 2009 12:07 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Maj 21, 2009 11:26 pm Temat postu: |
|
|
1. Mama I'm Coming Home
Jedyna piosenka tego skrzeczącego pajaca, którą uwielbiam. Cudowna, podniosła ballada o przepięknej melodii, rewelacyjnej konstrukcji i klimacie. No i tekst, prosty, ale ujmujący. You took me in and you drove me out/You had me hipnotized/Lost and found and turned around/By the fire in your eyes
2. Close My Eyes Forever
I cóż, że nieco banalne. Mam straszną słabość do tej ballady, głosy obojga brzmią świetnie, jest nawet nieco emocji. I kocham fragment Heaven is in the palm of my hand
3. No More Tears
Powiedzmy szczerze, ten motyw basowy to majstersztyk. Taki nerwowy, urywany, nieoczywisty. Za niego samego ten utwór powinien znaleźć się na liście. A reszta...no jest OK, nawet bardzo OK. Ma klasę.
4. Road To Nowhere
No i znowu raz balladowo, choć zupełnie bez tej subtelności i uroku jaką ma numer 1, raz mocniej, choć bez takiego wykopu jak w numerze 3. Ot, fajna rzecz do posłuchania.
5. Dreamer
Rzutem na taśmę, bo Ozzy jest w tym kawałku zwyczajnie śmieszny. Gdyby ktoś inny to zaśpiewał, mogłoby wyjść coś naprawdę miłego dla ucha.
No i na tyle. W całości słuchałem tylko "No More Tears" i właściwie mnie nie ruszyło, poza tymi utworami z listy. Sorry, książę ciemności. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Maj 22, 2009 1:22 pm Temat postu: |
|
|
Nie jestem wielkim fanem Ozza solo, ale zdarzyły mu się dobre kompozycje, a i trochę śpiewać się nauczył
1. Crazy Train - niesamowity kawałek. Świetna gitara, a Ozzy...jak to nagrywali, to nie było tak, że on stał i śpiewał...on robił klimat!
2. Mr. Crowley - Zmiennicy rządzą
3. No More Tears - syntezatory może średnie, ale ten bas! Kick ass.
4. Mama I'm Coming Home - piękna ballada, co tu więcej pisać?
5. Dreamer - gdyby to śpiewał kto inny, to byłoby o wiele lepiej, nie mniej sama kompozycja piękna. Ale klimat jest.
6. Bark At The Moon - moc, ciężar, tempo. I świetnie brzmią same słowa "Bark at the moon", zaśpiewane tak niby od niechcenia.
7. Aimee - ja lubię takie pedalstwa, a i fajne smyki (nie chodzi o dzieci, bo to przeca nie Jacko, tylko FUCKIN' PRINCE OF FUCKIN' DARKNESS!) się pojawiają
8. Diary Of A Madman
9. Suicide Solution
10. I Don't Know - trochę to to wieśniackie, ale daje kopa, a o to w rocku przecież chodzi. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Ostatnio zmieniony przez mike dnia Pią Maj 22, 2009 3:31 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pią Maj 22, 2009 3:25 pm Temat postu: |
|
|
Trudny wybor...
1. No more tears
2. Mama I'm coming home
3. I Just Want You
4. Mr. Crowley
5. Perry Mason
6. Dreamer
7. Shot in the dark
8. Back On Earth
9. Old L.A. Tonight
10. Walk on Water (demo) ( a co )
choc znalazlo by sie pare innych kawalkow , ktore sie nadają na taka liste ale skoro i tak pzrepadną (bo sa malo znane) to niech bedzie takie zestawienie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Maj 22, 2009 4:32 pm Temat postu: |
|
|
Na Top Sabbathów nie miałem się co spóźniać, bo mnie najzwyczajniej w świecie na forum jeszcze nie było Tak więc udział w Top10 Ozzy'ego uważam za obowiązek. Zaskoczenia nie będzie, na mojej liście kawałki, który już wymieniliście, tyle że w innej kolejności of course
1.No More Tears
2.Mr.Crowley
3.Crazy Train
4.Suicide Solution
5.Mama I'm Coming Home
6.Bark At The Moon
7.Diary Of A Madman (zmieniłem bo kopnąłem się w tytule żadnych zmian pozycji nie było )
8.Dreamer
9.S.A.T.O
10.I Don't Wanna Stop _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"

Ostatnio zmieniony przez RockFan90 dnia Sob Cze 06, 2009 5:38 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Maj 22, 2009 9:50 pm Temat postu: |
|
|
1. Mr. Crowley
2. Hellriser
3. Dreamer
4. Shot In The Dark
5. I Just Want You
6. Suicide Solution
7. Bark At The Moon
8. No More Tears
9. Aimee
10. Crazy Train |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Maj 22, 2009 9:53 pm Temat postu: |
|
|
Długich opisów nie dam rady.
Ozziego wolę tego cięższego, nie jestem fanem pudel-metalu ani hard rocka... więc to raczej utwory Black Sabbath w jego wykonaniu przyprawiają mnie o gęsią skórkę- ale i kilka jego jest przeniezłych... kilka utworów przez wielu uważanych za klasyki poleciały, CRAZY TRAIN w ostatnim momencie ale w sumie nie mogę powiedzieć, ze jest 11-te... bardziej za zasługi go rozpatrywałem... ale właściwie z 10 innych piosenek które się w 10-tce nie znalazły lubię bardziej...
Wszelkie Dreamery czy inne Romance poleciały w przedbiegach.
1. MR.CROWLEY
Żaden inny utwór Ozziego nie podchodzi nawet pod 1/100 tego... Ba- niewiele utworów Sabbathów może mu się równać... Absolutnie boski riff, kapitalna melodia i TO solo, które IMO jest w top5 najlepszych rzeczy jakie jakikolwiek metalowy gitarzysta kiedykolwiek zagrał- mowa o tym drugim (na 3:20 a już zwłaszcza na 3:58- ZAWSZE mam ciary, jakie rzadko kiedy mam przy Dream Theater czy innym progresywnym graniu), jakby ktoś nie wiedział, choć pierwsze też zamiata na całego... aż ciężko sobie wyobrazić, ze metal może być tak zajebiście melodyjny.
Wstęp zawsze kojarzył mi się ze... Zmiennikami...
Uwielbiałem w Londynie chodzić do nieistniejącego już pubu na Camden na koncerty Metalworks (w składzie m.in. były basista Alice Cooper Band, koleś jakoś związany z judasami etc.)- Bizon ich raz też widział- i ZAWSZE grali ten kawałek- i zawsze kompletnie rozpieprzał publikę...
Kurde, miało być krótko...
2. DIARY OF A MADMAN
Kolejne metalowe monstrum, kolejny riff z którego Iommi byłby przedumny. Fantastyczne jest to akcentowanie riffu rytmem... nie sposób nie dać się porwać... dużo słabsze utwory od tego przy innych artystach wygrywały u mnie... Fajnie wielowątkowy, fajne jest to wyciszenie w środku, z marszowym rytmem werbla- a końcówka (tak ostatnia minuta) wgniata w fotel, krzesło, taboret czy na czym tam człowiek siedzi... jeżeli jest w stanie siedzieć słuchając tego... absolutny popis metalowego grania. Na NAJWYŻSZYM poziomie.
3. AIMEE
Na początku aż się musiałem ostro zastanowić co ten Bizon wrzucił na 1-sze u siebie... dopiero jak posłuchałem to mnie oświeciło, nie słyszałem tego utworu kilka ładnych lat... Ładne- ale w taki urokliwy, nienamolny sposób, zupełne przeciwieństwo Dreamera... wszystkie mocniejsze fragmenty- ileż w tym uczucia... ileż pasji...
4. MAMA I'M COMING HOME
Kapitalna ballada, piękny tekst- trudno się nie wzruszyć... zwłaszcza kiedy można się choć trochę identyfikować. Narasta i narasta- i ciary, ciary, ciary... Tak sie pisze rockowe ballady, żadne tam Alwaysy czy inne Armaggedony...
5. MR. TINKERTRAIN
Odważna rzecz... wściekły riff i TEN tekst... szokuje- i ma szokować. Ostrzeżenie. Siłą uderzenia zmiata 50 innych protest songów razem wziętych... Naprawdę szokuje i nie pozwala przejść obojętnie obok (no chyba że ktoś nie rozumie po angielskiemu... ) I naprawdę zmusza do myślenia, nie próbuje zwrócić uwagi fałszywym patosem... trzeba wielkiej odwagi, zeby w rockowym utworze poruszyć problem pedofilii- jeszcze większej żeby zaśpiewać piosenkę z punktu widzenia pedofila właśnie... Tak jak mówiłem- ostrzeżenie mocniejsze niż miliony kampanii informacyjnych...
6. REVELATION (MOTHER EARTH)
Epicki rozmach, wspaniale miota się między piękną balladą a ostrym riffowaniem... A już zainspirowany prawie muzyką klasyczną fragment instrumentalny... magia...
7. BLACK RAIN
Już przy tym tajemniczym początku wiadomo, ze zdarzy się coś fajnego i coś ciężkiego Ileż w tym utworze świetnej gitary!
8. RUNNING OUT OF TIME
Jakby bardziej komercyjnie, jakby bardziej balladowo. Autobiograficzna rzecz. "Just another lonely broken hero...". Kapitalnie złamana melodia bardzo efektownego refrenu.
9. JUNKIE
Ciężki, toczący się riff, jesteśmy zdecydowanie w obszarach metalowych... ale ewidentnie zerżnięte z JUDITH zespołu A PERFECT CIRCLE... Nic to- w ten sposób mamy dwa kapitalne kawałki...
10. NO MORE TEARS
BOSKI bas, Toolem zalatuje- z kolei wejście klawiszy totalnie spod znaku Faith No More... świetny kawałek, uspokojony fragment w środku- piękny...
10 naprawdę mocnych utworów. Fantastycznie mi się przez ostatnich kilka dni słuchało Ozziego
Miało być k***a krótko... ale mnie oczy napieprzają...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sob Maj 23, 2009 1:56 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Sob Maj 23, 2009 1:58 pm Temat postu: |
|
|
1. Mr. Crowley
2. Crazy Train
3. Mama, I'm Coming Home
4. No More Tears
5. I Don't Know
6. Dreamer
7. Diary of a Madman
8. Mr. Tinkertrain
9. Hellraiser
10. Shot in the Dark
Na koniec dwa słowa RANDY RHOADS. Kurde, co ten człowiek mogł osiągnąć... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Maj 23, 2009 8:55 pm Temat postu: |
|
|
Dopiero poznaje Ozzy'ego solo i musze powiedzieć że bardzo mi sie to wszystko podoba, Mr. Crowley miażdzy
1.Mr. Crowley
2.Mama I'm Coming Home
3.Crazy Train
4.No More Tears
5.Diary of a Madman
6.Suicide Solution
7.Bark At The Moon
8.Aimee
9.Mr. Tinkertrain
10.Dreamer _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 23, 2009 11:17 pm Temat postu: |
|
|
Trochę wiocha, że tak mało dam, ale dzisiaj sobie postanowiłem przypomnieć Mr. C i utwór tak mi się niesamowicie spodobał, że poporostu muszę oddać na niego głos.
No więc:
1 Mr. Crowley
2 Crazy Train
3 Mama I'm Coming Home
4 Revelation (Mother Earth)
5 Dreamer
6 No more Tears
ujdzie. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Maj 24, 2009 12:08 am Temat postu: |
|
|
1. MR. CROWLEY- 128
2. CRAZY TRAIN- 89
3. MAMA I'M COMING HOME- 88
- NO MORE TEARS- 88
5. DIARY OF A MADMAN- 47
6. DREAMER- 43
7. AIMEE- 34
8. BARK AT THE MOON- 33
- SUICIDE SOLUTION- 33
10. SHOT IN THE DARK- 31
11. I Just Want You
12. Close My Eyes Forever
13. Perry Mason
14. I Don't Know
15. Mr. Tinkertrain
16. Goodbye To Romance
17. Hellraiser
18. Revelation (Mother Earth)
- Back On Earth
20. Over The Mountain
21. S.A.T.O.
22. Steal Away (The Night)
23. Road To Nowhere
- Ghost Behind My Eyes
25. Fire In The Sky
- Old L.A. Tonight
26. Black Rain
- I Don't Wanna Stop
- Flying High Again
30. Miracle Man
- Running Out Of Time
32. Junkie
- My Jekyll Doesn't Hide
34. Believer
- I Don't Want To Change The World
- Secret Loser
- You Can't kill Rock'n'Roll
- Walk On Water
38 piosenek wymienionych przez 17 ( ) osób, 8 różnych piosenek wymienionych na miejscu pierwszym. MR CROWLEY było poza konkurencją- najczęściej na pierwszym (7 razy), najczęściej w ogóle (15 razy). _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Cze 07, 2009 5:26 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Maj 24, 2009 12:09 am Temat postu: |
|
|
TOP10- ODDZIAŁ ZAMKNIĘTY
Bo nie mam żadnej płyty tu w Nottingham i raczej będe musiał bazowac tylko na youtubie i wspomnieniach... ale pewnie dla innych to może być całkiem trudny wybór...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Maj 24, 2009 2:18 pm Temat postu: |
|
|
Jary był świetnym wokalistą,ale kto by taki tryb życia wytrzymał... Głos Wajka lubię chyba jeszcze bardziej niż Jarego, Wałecki juz mi nie podszedł zupełnie. A obecnie to Oddział w ogóle coś jeszcze nagrywa?Bo koncertować chyba koncertują.
Najsmutniejszy jest fakt, że jak mamy polski zespół to znów głosów mniej...
1.Obudź się-uwielbiam, jeden z moich ulubionych kawałków polskiego rocka
2.Rzeka- jest monumentalizm to i na mojej liście wysoko
3.Twój każdy krok
4.Horror- czyli jak nie nalezy negocjować z pająkami, świetny tekst
5.Debiut
6.Gdyby nie ty
7.Wierzę że moja bezsenność będzie Twoja
8.Party- choć przyznam ze wersję Liroya tez lubię
9. Gandzia (Andzia i ja)- przede wszystkim za wstęp i dynamikę
10.Jesień _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Maj 24, 2009 2:40 pm Temat postu: |
|
|
Znaju i ljubjeju.
Kawał dobrej muzy. Pierwszy wokalista poza konkurencją, jednak utwory
numer 2 i 4 pokazują, że Wajk też dawał radę.
01 Obudź Się
02 Wierzę, Że Twoja Bezsenność Będzie Moja
03 Party
04 Gdyby Nie Ty
05 Andzia I Ja
06 Oddział
07 Ten Wasz Świat
08 Horror
09 Zabijać Siebie
10 Twój Każdy Krok _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Maj 24, 2009 2:52 pm Temat postu: |
|
|
1. Rzeka
Naprawdę fajny numer. Jest monumentalizm, jak raczył zauważyć jagaciarz, jest również fortepian, są emocje, jest prosty ale całkiem fajny tekst chyba - tak mi się wydaje - o uzależnieniu. I pięknie brzmi, o.
2. Ten wasz świat
Taki typowy polski klasyk. Nie wracam do tego, ale jak leci, to nie przełączam ale słucham z jako-taką przyjemnością.
3. Andzia i ja
Andzia czy Gandzia, łotewer. Mniej więcej jak numer 2, może być, choć bajka zdecydowanie nie moja.
Dziękuję, to wszystko. A "Obudź się" to dla mnie jeden z najbardziej irytujących kawałków polskiego rocka _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Maj 24, 2009 6:29 pm Temat postu: |
|
|
Świetny zespół, jak widać po mojej liście wolę utwory z okresu z JArym (dzikielata '80 ) ale szczerze ciężko mi rozstrzygnąć, czy przypadkiem Wajk nie był lepszy...
1. Obudź się - klasyk jakich mało, jeden z moich ulubionych utworów polskich w ogóle. Cudowny senny klimat i ten mocniejszy refren, no i piękny tekst
2. Party - no i kolejny klasyk, lata '80 na całego i te boskie chórki
3. Ten wasz świat
4. Zabijać siebie
5. Andzia i Ja
6. Oddział już zamknięty jest
7. Gdyby nie ty
8. Sama
9. Rzeka
10. Twój każdy krok - a to tak na koniec za genialną orientalną solówkę  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Maj 25, 2009 3:40 pm Temat postu: |
|
|
W całości znam tylko i wyłącznie debiut i na nim zresztą oprze się ta lista. Całkiem niezły jest ten zespół, ale jakoś trudno mi znaleźć coś co bym mógł się jeszcze załapać z nich, tym bardziej, że nie wiem za co się tam jeszcze zabrać.
Ale, ale! Lista:
1. Oddział już zamknięty jest - jakoś mam słabość do tego kawałka, jest niezwykle rytmiczny i fajny do śpiewania w grupie
2. Obudź się - kij z tym, że zżynka od Knockin on Heaven's Door, ale jednak chwytan. Jeśli ktoś mówi, że jest irytujący to musi chyba słuchać Pet Shop Boys.
3. Party - właśnie debiut jest pełen takich kawałków jak ten, lekkich akurat do puszczenia na imprezie. Tańcz i wino pij. Wersja Liroya o dziwo znośna, ale też nie za bardzo.
4. Ten Wasz Świat - ciut inny kawałek jak na ten owy debiut. Troszkę jakby mocniej, bardziej niespokojnie.
5. Andzia i Ja - pamiętam, że w Sopocie czy tam innym Opolu podczas tam jakiegoś koncertu ku przypomnieniu hitów polskiego rocka lat minionych to Zybała-Strzelecki biegał między rzędami krzycząc GANDZIA! a operatorzy nie za bardzo wiedzieli jak się zachować.
6. Ich marzenia
7. Na to nie ma ceny
8. Rzeka _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Maj 25, 2009 5:16 pm Temat postu: |
|
|
Bez wielkich opisów tym razem... to może jeszcze trochę potrwać...
Lubię- i to generalnie tyle. Nie drażni mnie, ale też nie zachwyca. Ale nawet ich na żywo widziałem- fajnie było.
Co do wszystkich płaczów, że "dowaliłem..."... Kurcze, to mnie nie było 10 lat w Polsce, ale wcześniej zaczynam mieć wrażenie też chyba żyłem w jakiejś innej rzeczywistości... albo po prostu większość tego Forum to jednak nie to pokolenie i to jednak czasami wychodzi... kiedyś nikt chcący wziąć gitarę do ręki przy ognisku nie mógł nie znać Oddziału choć trochę... zaczynam się przy tym TOP10 czuć jak stary trep...
1. JESIEŃ
Kapitalny cover utworu Krzysztofa Klenczona. Dużo melancholii...
2. GDYBY NIE TY
Wspaniała ballada, piękna rzecz, tak jak mówiłem o graniu przy ogniskach- idealna...
3. WIERZĘ, ŻE TWOJA BEZSENNOŚĆ BĘDZIE MOJA
Nie znałem- kapitalny numer. Faktycznie Dżemowy styl bardzo w powietrzu się unosi...
4. ANIOŁY
Prosty, rockowy numer- fajnie buja. Przyjemna gitara.
5. DO...
Zapomniałem, gdzieś mi kiedyś przez Trójkę albo coś innego przeleciało... trochę SDMem zalatuje
6. RZEKA
Mogłoby być trochę mniej patosu, mógłby się tak z przejęciem nie drzeć... wtedy mielibyśmy utwór kapitalny- a tak mamy dobry. Ciągle bardzo dobry
7. DEBIUT
IMO lepsze od OBUDŹ SIĘ... Jeszcze bardziej zerżnięte z Knockin'On Heavens Door No i słychać z kogo zżynała Ira pisząc Nadzieję...
8. ODDZIAŁ
Fantastyczny rytm tego kawałka, jak słusznie twierdzi ten fan Legii (he, he, he!!!) nade mną...
9. SAMA
Pamiętam ten kawałek z Trójki. Taki bardziej tradycyjny rockowy Oddział chyba najbardziej mi podchodzi.
10. TEN WASZ ŚWIAT
Nie wiem czy teraz pamiętam akordy (ostatni raz to chyba grałem z 15 lat temu...) ale kiedyś jazda obowiązkowa przy ogniskach... Klasyk.
I wcięło Andzię...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Maj 26, 2009 11:38 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 26, 2009 12:27 am Temat postu: |
|
|
Zespol, który znam wlasciwie jedynie z dwoch plyt z jarym i 1 plyty z wajkiem + z fragmentow drugiej (a chronologicznie to pierwszej) z nim. Z pozniejszych plyt z kolejnymi wokalistami wlasciwie prawie nic nie kojarze. Wajk zdecydowanie bardziej mi podchodzi jako wokalista, a i styl w tym okresie tez. Jary jednak miał jak dla mnie wkurwiajacą maniere wokalną szkoda, ze jednak kierunek blues-rockowy nie podobal się pogorzelskiemu i się z wajkiem rozstali. Bezsennosc to jedna z moich ulubionych polskich plyt, chociaz może nie będzie tego az tak widac na liscie. Ale ta plyta jest silna caloscią glownie. Poza tym, ne moglem nie wrzucic na liste kilku zajebistych kawalkow z jarym
Blisko były (w kolejnosci):
Gandzia i ja (11. miejsce)
Czyjaś dziewczyna
Drzewa
Zabijać siebie
Twój każdy krok
Sama
Na to nie ma ceny
Party
Anioły
1. Do... – z plytą bezsennosc zapoznala mnie dawno temu moja owczesna dziewczyna zakochana w oddziale z okresu z wajkiem. Wczesniej nic kompletnie z tamtych czasow oddzialowych nie znalem. Dopadlo mnie i to szybko. Ten kawalek zamyka plyte bezsennosc i jest jednym z moich ulubionych polskich kawalkow. Podobno dedykowany jaremu, który wtedy był w kiepskim stanie wciąż. „Wierze, wierze, ze moja bezsennosc twoja jest.”
2. Wierzę, że moja bezsenność będzie twoja... – z tej samej plyty, jak widac po tytule tym razem dedykowany ryskowi riedlowi. Zresztą czuc klimat dzemu w tym kawalku troche wlasnie za takie dzwieki pokochalem te plyte. Refren uwielbiam absolutnie. I pomyslec, ze basista, który nagral tak zajebistą plyte gra w papa dance...
3. Gdyby nie ty – ale wersja akustyczna. Elektryczna jakos mnie nie bierze. Akustyczna to po prostu kwintesencja akustycznej ballady. Może troche zbyt przeciagane na sam koniec ale nic to. „samotny wśród ludzi, którzy myslą ‘on nigdy nie jest sam’”... taaaaa
4. Obudź się - mam ogromną slabosc do tego kawalka, chociaz wole wersje z wajkiem z koncertowki. Ten kawalek z kolei wiaze się z moja inna bylą, ostatnią. Po koncercie doorsow w warszawie byliśmy na domowym afterparty to było jakies 3 lata zanim w ogole ze sobą byliśmy, ona była wtedy z kims innym, kto był w wojsku. No i jakis koles zaczal opowiadac o tej piosence i o znaczeniu tekstu, ze facet wyjezdza i zostawia swoją kobiete pod opieką kumpla, a ci się zakochują w sobie... nie musze mowic, ze byłem zakochany wtedy jak glupi, ona udawala zreszta, że tez. Popatrzylismy na siebie i zaczelismy się glupio smiac, bo jak ulal pasowalo do naszej owczesnej sytuacji. Aha, mnie się zawsze bardziej z free birdem kojarzyl niż z KOHD XD
5. Jesień – genialny cover! Znowu z bezsennosci. Lepszy od oryginalu! Swietne wokale. Ale i tak do konca zycia będzie mi się chcialo smiac na słyszok tego kawalka po tym, jak za pierwszym razem zrozumialem, ze wajk spiewa „to cudowny był dzień, gdy przyszedł grabarz i rzekł...”
6. Ten wasz swiat – mój ulubiony z tych szybkich kawalkow z poczatku dzialalnosci. Swietny riff, fajny tekst. Warszawiacy mogą sobie popatrzec jak się ich miasto budowalo w teledysku heh
7. Debiut – piekny numer. Faktycznie ira nasluchala się go pare tysiecy razy za duzo chyba hehe
8. Rzeka – wajk tu troche przesadza z dramatyzmem heh ale numer i tak bardzo dobry. Dlaczego teraz nie można czegos takiego w tv czy radio znalezc?
9. To tylko pech – riff niczym z tsa lub nawet turbo. Oczywiście pozniej już nie tak ostro. Ale to swietny kawalek ze znakomitym pulsujacym rytmem. I tu mnie wyjatkowo nie razi maniera wokalna jarego, jakos inaczej to zaspiewal.
10. Oddział – zawsze lubilem ten kawalek. Taki nakrecajacy bardzo i zawsze tez miałem slabosc do pozniejszej wersji, chyba z waleckim na wokalu z parszywej trzynastki. Może traci nieco z tej surowosci i uroku oryginalu, ale za to troche mocniejsza, bardziej gitarowa i soczysta i ta wersja w linku. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Wto Maj 26, 2009 11:00 pm Temat postu: |
|
|
Wstyd przyznać, ale Oddział to wielka luka w mojej świadomości muzycznej...
1.Gandzia i Ja
2.Party
3.Obudź się _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Maj 27, 2009 9:50 pm Temat postu: |
|
|
1. Oddział już zamknięty jest
2. Moi przyjaciele"Obudź się", znaczy się...
3. Andzia i ja _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 12:00 am Temat postu: |
|
|
1. OBUDŹ SIĘ- 47
2. GDYBY NIE TY- 33
3. WIERZĘ, ŻE MOJA BEZSENNOŚĆ BĘDZIE TWOJA- 30
4. PARTY- 28
5. ODDZIAŁ- 25
- TEN WASZ ŚWIAT- 25
7. RZEKA- 23
- ANDZIA I JA- 23
9. JESIEŃ- 17
10. DO...- 16
11. Debiut
12. Twój każdy krok
- Horror
14. Zabijać siebie
15. Anioły
16. Sama
17. Ich marzenia
18. Na to nie ma ceny
- To tylko pech
20 piosenek wymienionych w zabawie, w której tylko 9 osób chciało wziąć udział... 3 razy na miejscu pierwszym OBUDŹ SIĘ, ten sam utwór na spółkę z ANDZIĄ najczęściej był wymieniany- po 7 razy. 6 różnych piosenek dostąpiło zaszczytu bycia tymi według Was najlepszymi.
WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA JAGACIARZA
PODZIĘKOWANIA DLA MUMINA  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Cze 07, 2009 5:03 pm, w całości zmieniany 4 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 12:01 am Temat postu: |
|
|
TOP10- ALICE COOPER
A co!!! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 2:40 am Temat postu: |
|
|
Ekstaza, że ho ho! A że mógłbym złożyć dziesięć równorzędnych top 10, to inna sprawa .
1. Steven [Welcome To My Nightmare 1975; Cooper/Ezrin] - najbardziej porąbana i psychodeliczna rzecz jaką ten pan stworzył. Co prawda niektórych może irytować sposób śpiewania tego utworu, ale to też ma urok. Te klawisze, te gitary, ten bas! Wersja studyjna jest świetna, ale żeby pokazać Wam jak ten pan działa live, to w linkach (tam gdzie można) wersje live. Dziełem skończonym jest cały segment Years Ago-Steven-Awakening, ale taki myk, by chyba nie przeszedł .
W linku - Welcome To My Nightmare Tour 1975
Band: Alice Cooper/Sheryl Cooper/Dick Wagner/Steve Hunter/Prakash John/Jozef Chirowski/Whitey Glan.
Stylowy cyklop, co?
2. Might As Well Be On Mars [Hey Stoopid 1991; Cooper/Wagner/Child] - żadne tam Only Women Bleed, którym już wymiotuję. Poza tym mówi się, że od nagrania Only Women Bleed, ten kawałek pojawia się na każdym albumie, tyle, że ze zmienionym tytułem. Oto dowód, ze wcale nie. Piękne połączenie żywych instrumentów z syntezatorowymi smykami. Ten utwór jest taki...epicki, przestrzenny i wzruszający, że nie wiem.
Band: Cooper/Stef Burns/Hugh McDonald/Mickey Curry/Robert Bailey/Jai Winding/Chris Boardman/East Coast Gang
3. Ballad Of Dwight Fry [Love It To Death 1971; Cooper/Bruce] - czyli klasyczny skład i historia z psychiatryka. Od wydania po dziś dzień stały punkt koncertów. Fajnie zbudowana historia, muzycznie może nie arcydzieło, ale ma klimat niczym Ozzy (o którym być może nieco niżej).
W linku: Brutally Live 2000 Band: Cooper/Ryan Roxie/Pete Friesen/Eric Singer/Greg Smith/Teddy Zigzag/Calico Cooper.
4. Billion Dollar Babies [Billion Dollar Babies 1973; Cooper/Bruce/Smith] - znowu oryginalny skład. Zabawowe to takie i ze świetną perkusją. Poza tym fajny pomysł z duetem (drugi wokal Donovan Leitch, kimkolwiek jest ). Live grane w najróżniejszych formach - szybko, wolno, hard rockowo, metalowo, swingująco (z pianinem w kazdym razie ).
W linku: Good To See You Again Alice Cooper 1973 Band: Cooper/Michael Bruce/Neal Smith/Glen Buxton/Dennis Dunaway, czyli oryginalny skład. Zwracam uwagę na gustowne centki.
5. Black Juju [Love It To Death 1971; Dunaway] - kolejny psychodeliczny kawałek, tym razem o tym, że ciała potrzebują odpoczynku. Z początku strasznie nie lubiłem, ale głupi byłem. Sekcja rytmiczna jest tam przecudowna. I Dunaway (bas) <3. W linku 2 w 1 - świetna wersja live (co prawda zwrotek nie ma, ale trudno xD) i incydent z ciastem. Band: Alice Cooper.
6. The Saga Of Jessie Jane [Dirty Diamonds 2005; Cooper/Roxie] - czyli tym razem coś bardzo na luzie. Dziki Zachód w wydaniu Alicji z przezabawnym tekstem.
Band: Cooper/Ryan Roxie/Damon Johnson/Chuck Garrick/Tommy Clufetos/Rick Boston/Tony Gilkyson/Steve Lindsey/Mark Lennon (bckgr. voc)
7. Dirty Diamonds [Dirty Diamonds 2005; Cooper/Boston/Garrick/Johnson] - pierwsze skojarzenie to Bond, chociaż jak na jego czołówki zbyt dynamiczne. Ale już do filmu sensacyjnego jak najbardziej. Przyjemny utwór, normalnie pewnie nie wszedłby na listę, ale jak się dowiedziałem, że te syntezatory, to nie syntezatory, to jednak mój respekt wzrósł. Dlatego w linku wersja studyjna.
Band: Cooper/Ryan Roxie/Damon Johnson/Chuck Garrick/Tommy Clufetos/Rick Boston/Steve Lindsey/Mark Hollingsworth (Saksofon i flet)/Chris Tedesco (trąbka)
8. Disgraceland [Dragontown 2001; Cooper/Marlette] -...kpina (?) z Elvisa? W każdym razie wspaniały pastisz i tego się trzymam. Bardzo lubię to, że zwrotki śpiewa Elvis, a refreny Alice .
Band: Cooper/Ryan Roxie/Tim Pierce/Greg Smith/Kenny Aronoff
9. I Love The Dead [Billion Dollar Babies 1973; Ezrin/Cooper/(Wagner)] - czyli druga po Killerze muzyczka do zgonów. Ogółem tytuł nie jest metaforą - to piosenka o nekrofilii xD Fajne pianino i bas, Glen Buxton ładnie jęczy z rozkoszy, chociaż wstawka z powtarzającym się "I Love The Dead" jest według mnie trochę monotonna i bez polotu.
W linku znowu oryginalny skład z 1973 (dzieci niech nie oglądają! :/)
10. Hey Stoopid [Hey Stoopid 1991; [Cooper/Ponti/Pepe/Pfeifer] - rzutem na taśmę, ale chyba tylko dlatego, że Ozzy robi klimat przez 10 sekund, poza tym głupio mi było nie dać utworu ze Slashem i Satrianim. I poza tym, jak na radio friendly hicior, to daje czadu.
Band: Cooper/Satriani/Slash/Burns/McDonald/Curry/John Webster/Steve Croes/Ozzy/Zachary Nevel/East Coast Gang/West Coast Gang
Ale w linku dałem wersję live z zupełnie innym składem
Nie będę już nawet pisał ile wspaniałych rzeczy odrzuciłem, a ile wpadło mi do głowy po złożeniu listy. Powiem tylko, że miejsce 11. to CHYBA Pick Up The Bones. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Ostatnio zmieniony przez mike dnia Czw Maj 28, 2009 3:52 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 9:14 am Temat postu: |
|
|
Kiedyś uwielbiałem, teraz lubię - choć tak obcykany jak Mike nie jestem... Ale dychę złożyć muszę. Jak nie zapomnę, to wkleję ją tutaj.
<wkleja listę tutaj>
1. I Love The Dead - genialny kawałek, zawsze podczas jego słuchania kreuję w swojej głowie nieprzyzwoicie perwersyjny klip na własne potrzeby Klimat wymiotny - jak zawsze promuję piosenki raczej skoczne i dynamiczne, tak teraz zrobiłem wyjątek.
2. The Saga Of Jesse Jane - płytka Dirty Diamonds okazała się być BARDZO MOCNĄ pozycją, jeszcze parę perełek jestem w stanie z niej wyłowić i zasługiwałyby one na znalezienie się w tym zestawieniu (patrz pkt. 8...). Ale niech będzie to.
3. No More Mr. Nice Guy - może tytułowy kawałek BDB czy Elected nadawałyby się bardziej, muzycznie będąc chyba ambitniejszymi, a Raped & Freezing zawiera w sobie przewypasione solo... Do tego numeru mam jednak przek****i sentyment, zwłaszcza do frazy o kocie i psie. No mistrzostwo! ;d
4. Steven - zgoda z przedmówcami, że powinno się na cele zabawy wykroić większą suitę z kawałkiem poprzedzającym i następującym.
5. Steal That Car
6. This Maniac's In Love With You
7. Bed Of Nails
8. Catch Me If You Can - proste, wręcz prymitywne, ale mnie porywa.
9. Sunset Babies (All Got Rabies)- o!
10. I'm Eighteen
11. Hey Stoopid
EDIT nr ileśtam: ale dałem ciała, MUSZĘ wcisnąć Steal That Car. Przegenialne jako podkład do GTA  _________________

Ostatnio zmieniony przez szymek_dymek dnia Czw Maj 28, 2009 7:37 pm, w całości zmieniany 5 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 3:56 pm Temat postu: |
|
|
Ja stanę niemal całkowicie za Alice'em nowszym, bardziej glam metalowym, jednak te jego rzeczy bardziej mnie chwytają. W ogóle listę zdominuje Trash, jedyna jego płyta, którą prześłuchałem w całości
1. Poison - no tiaaa... Ograny hicior, ale odkąd poznałem jako dizeciak (w wersji Groove Coverage ) to tę melodię uwielbiałem. A gdy poznałem oryginał i nagle jedna z moich ulubionych melodii została ubrana w metalową stylistykę - no cóż, to było jak objawienie. I do tej pory nie mogę się od tego zasłużenie hiciora oderwać
2. Hey Stoopid - kolejny mocny hicior, takie kawałki Alice'a bardzo lubię.
3. Hell Is Living Without You - pedalstwo na maksa, ale ja naprawdę lubię takie utwory. Świetny mariaż mocnych gitar z genialnym syntezatorem, metalu z popem, naprawdę fajna atmosfera całości
4. No More Mr. Nice Guy - ale i tak wolę wersję Megadeth
5. House of Fire
6. Dirty Diamonds
7. Steven - normalnie jakoś nie czuję tego starszego Coopera... Znaczy w sumie niezłe są te jego makabreski, ale nie na dłuższą metę, bo i mnie nigdy stylistyka halloweenowa jakoś wybitnie nie bawiła, a akurat z tym najbardziej mi się ten starszy Cooper kojarzy - dużo krwi, strasznych rekwizytów, fajnego klimatu - ale prawdziwej treści i prawdziwego strachu jakoś mniej, w dzisiejszych czasach to już takie mało straszne się zrobilo Niemniej ten kawałek naprawdę ma coś w sobie.
8. Bed of Nails
9. Love's a Loaded Gun
10. Might As Well Be On Mars - fartownie weszło, poznłem dopiero z linku u Mike'a, zachęcony opis... Rzecz melodycznie bardzo w stylu Hell Is Living Without You, więc mnie wzięła  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 6:35 pm Temat postu: |
|
|
Hello! Hooray! Let's the show begin! Bardzo dobry artysta, który ma tak bogatą dyskografię, że trudno nie znaleźć w niej czegoś dla siebie.
Szokujący, wyzywając, prywatnie będący republikaninem. Alice największą karierę zrobił sam, gdy już mógł w pełni realizować swoje pomysły, jednak ja chyba bardziej wolę okres z Alice Cooper Band, wtedy słychać, że jakby pograli troszkę razem to by może było coś jeszcze większego, ale przecież już dorobili się paru klasyków. W każdym bądź razie piosenki, które wybrałem:
Goin' To The River
10 Minutes Before the Worm
Reflected
Refrigerator Heaven
Beautiful Flyaway
I'm Eighteen
Is It My Body
Under My Wheels
Be My Lover
Halo of Flies
Desperado
Dead Babies
School's Out
Blue Turk
Alma Mater
Hello, Hooray
Elected
Billion Dollar Babies
Unfinished Sweet
No More Mr. Nice Guy
Mary Ann
I Love the Dead
Big Apple Dreamin' (Hippo)
Crazy Little Child
Man With the Golden Gun
Welcome to My Nightmare
The Black Widow
Some Folks
Only Women Bleed
Department of Youth
Years Ago
Steven
The Awakening
Go To Hell
I Never Cry
King of the Silver Screen
From the Inside
Inmates (We're All Crazy)
Clones (We're All)
Pain
I Better Be Good
Thrill My Gorilla
He's Back (The Man Behind the Mask)
Freedom
Prince of Darkness
Chop, Chop, Chop
Gail
Roses on White Lace
Poison
Spark in the Dark
House of Fire
Bed of Nails
Hey Stoopid
Love's a Loaded Gun
Snakebite
Dangerous Tonight
Might as Well Be on Mars
Feed My Frankenstein
Hurricane Years
Little by Little
Die for You
Dirty Dreams
Wind-Up Toy
Lost in America
Bad Place Alone
You're My Temptation
It's Me
Sanctuary
Between High School & Old School
Detroit City
This House Is Haunted
Dirty Diamonds
The Saga of Jesse Jane
Steal That Car
Zombie Dance
Vengeance Is Mine
I'm Hungry
Salvation
Za nim główna lista, to muszę nadmienić takie songi jak I'm Eighteen, Roses on White Lace, Some Folks, Hey Stoopid, You're My Temptation. One były najbliżej dychy i strasznie ciężko mi się je wywalało.
TOP 10 ALICE COOPER:
1. Steven - Welcome To My Nightmare (1975) - Mike ma rację, powinno być dodatkowo years ago i awakening. Ma też racje mówiąc, że wersja studyjna (u mnie ta w linku) jest świetna. Ogólnie mike ma dużo razji przy AC.
Przy tej piosence liczy się jedno. Klimat, jest ciężko mrocznie i ten przestraszony momentami głos Alice. Wszystko wybucha w refrenie, no po prostu cud-miód. No i orzeszki.
2. Halo of Flies - Killer (1971) - moje odkrycie z przed jakiś dwóch-trzech miesięcy. W tej jednej piosence zespół (jeszcze) uchwycył tyle motywów gitarowych, a co jeden to lepszy. Świetny orientalny klimat na początku.
3. Might as Well Be on Mars - Hey Stoopid (1991) - link identyczny jak mike'owy. Tym razem czuć patos, mordeczka się uśmiecha gdy pośród tak dobrego hard rocka jaki możemy spotkać na Hey Stoopid znajdzie się coś z jakimś większym pomysłem. A wszystko to okraszone mocą i klimatem czarnym jak Ozzy albo Dikembe Mutombo.
4. Billion Dollar Babies - Billion Dollar Babies (1973) - ten kawałek w studi wyszedł świetnie, śpiewa na dwa głosy jest genialny akurat w tym utworze. Ja jednak wolę wersję live, ale taką już soczyście hard rockową. Podobną do tej z linku, tylko z ciut bardziej rozbudowaną partią gitary przed zwrotkami. No moc po prostu ten riff jest, no!
5. Little by Little - Hey Stoopid (1991) - Swego czasu ulubiony song. Do tej pory uważam go z tego całego poweru Hey Stoopid za najlepszy (MAWBON to inna sprawa jednak ciut). No i ten refren, aż się chce śpieważ z Alice'em
6. Crazy Little Child - Muscle Of Love (1973) - Ciut z przekory, ale to i tak świetny kawałek. W starym stylu. Daddy was rich, Mama was a bitch. Niby proste ale jak cieszy.
7. The Saga of Jesse Jane - Dirty Diamonds (2005) - Ten dziki zachód mnie bierze! Absolutnie najlepsze co nagrał w tej dekadzie.
8. Gail - Raise Your Fist And Yell (1987) - taka miniaturka, przez dłuższą cześć spokojnie się snuje by wybuchnąć. A takie wybuchy to nie w kij dmuchał.
9. I Love The Dead - Bilion Dollar Babies (1973) - Za to, że wchodzi na psychę. Właściwie po pierwszym przesłuchaniu można na to zwrócić uwagę (ja zwróciłem xD).
10. This House Is Haunted - The Eyes Of Alice Cooper (2003) - Coś w tym rzeczywiście jest, że cała płyta jest taka jakaś 'młodzieżowa', w sam raz na soundtrack do Tony Hawka albo na jakieś inne American Pie. No, ale akurat ten kawałek sporo ratuje płytę. Namiastka starego Coopera, w nowych szatach.
ciężki był wybór i teraz na dodatek nie mam na kogo czekać w top10. Fenderek nienawidzę Cię.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 7:47 pm Temat postu: |
|
|
1. School's Out - pierwszy numer jaki usłyszałem tego pana i IMO najlepszy następnie Poison i Hey Stupid trzymają fason a dalej to już reszta
2. Poison
3. Hey Stupid
4. Elected
5. Under My Wheels
6. I'm Eighteen
7. Billion Dollars Babies _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 11:42 pm Temat postu: |
|
|
1. Poison
Kawałek składający się z samego pustego efekciarstwa, ale jakiś smakowity, soczysty i dynamiczny.
2. Might As Well Be On Mars
Rzadko wpisuję na listy piosenki poznane podczas głosowania, ale opis mike'a mnie bardzo zachęcił, szczególnie słowem "przestrzeń". No i faktycznie jest przestrzeń i to naprawdę fajna.
3. School's Out
Klasyka. Proste jak cep i chwyta, bo ma chwytać. Tyle.
4. Elected
Mniej więcej tyle mam do powiedzenia, co przy numerze 3.
I to wszystko. Nie znam, nie przepadam, nie korci mnie by poznać.
EDIT: To "Might As Well..." sprawiło, że może jednak kiedyś tam zmienię zdanie...ale musi pan Alice poczekać w kolejce _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Ostatnio zmieniony przez lemur dnia Nie Maj 31, 2009 6:53 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|