| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Czw Maj 14, 2009 12:41 pm Temat postu: |
|
|
1.Frozen
2.Like A Prayer
3.Bad Girl
4.Erotica
i styka  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Czw Maj 14, 2009 9:24 pm Temat postu: |
|
|
Jej dwa najlepsze albumy to Like A Prayer oraz Ray Of Light z czego ten drugi uważam za dzieło jej życia
1. Like a Prayer
2. Ray Of Light
3. Sky Fits Heaven
4. Spanish Eyes
5. Drowned World (Substitute For Love)
6. The Power Of Good-Bye
7. Frozen
8. Secret
9. Justify My Love
10. This Used To Be My Playground _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Maj 14, 2009 10:11 pm Temat postu: |
|
|
Dowalił jak Akom o Behemocie w temacie o Dodzie (joł, joł). Nie lubię, znaczy nie przepadam. Ale dycha będzie, to co najwyżej jest najbardziej strawne, dalej w dół.
1. Material Girl
2. The Power of Goodbye
3. Like a Virgin
4. Frozen
5. La Isla Bonita
6. Like a Prayer
7. Don't Cry for Me, Argentina
8. Ray of Light
9. Music
10. Hollywood _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Maj 14, 2009 10:15 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo ciężki wybór
1. American Pie
2. Hollywood
3. Dear Jessie
4. The Power Of Goodbye
5. Hung Up
6. Sorry
7. True Blue
8. La Isla Bonita
9. Open Your Heart
10. I Love New York _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Maj 14, 2009 10:54 pm Temat postu: |
|
|
1. Like A Prayer
Wzorcowy pop-morderca. Wszystko tu jest, i świetna melodia, i fragmenty bardziej podniosłe, i te bardziej do tańca, a wszystko lekkie, doskonale zaaranżowane, pełne radości i przestrzeni. Kocham ten kawałek.
2. Drowned World/Substiute For Love
Chwila wyciszenia. Najpierw elektroniczny chillout w tle, potem robi się bardziej bogato, ale wciąż spokojnie. Poza tym naprawdę fantastycznie zaśpiewane.
3. La Isla Bonita
Sam się zdziwiłem, że aż tak wysoko, ale to tak bezpretensjonalny i uroczy numer, że nawet zasłużył. Pełen profesjonalizm, przebój-marzenie, melodia i wręcz klimat.
4. Power Of Goodbye
Wielka jest słabość moja do tego kawałka. Za melodię zwłaszcza, ot.
5. Don't Cry For Me Argentina
"Evita" jest filmem, który mogę oglądać w nieskończoność, również, oczywiście, dzięki muzyce. A ten utwór, z teledyskiem, zrobił na mnie kiedyś ogromne wrażenie. No i urocze jest to, że tymi słodkimi słowami Evita wciska gigantyczny kit całemu narodowi argentyńskiemu, heh.
6. I'll Be Surprisingly Good For You
Idąc za ciosem, kolejny utwór z "Evity" - mógłbym złożyć TOP10 tego soundtracku. Cudowna melodia po prostu, lekko dramatyczna, idealnie musicalowa.
7. Frozen
Wracamy do hiciorów. Elektroniczno-symfoniczne instrumentarium, emocje w głosie Madonny...i jeden z najbardziej atmosferycznych utworów w jej dorobku. Fragment "If I could melt your heart" zaczepia o wyższe rejony muzyki.
8. Hung Up
A teraz jedziemy na dysko. Wielu osobom nie podobał się ten zabieg na ABBIE, natomiast ja sądzę, że ten numer jest po prostu rewelacyjny. Ten motyw nabrał tu nowego życia, odmłodniał, wskoczył na parkiet i pozamiatał. A "bridge" to po prostu mistrzostwo.
9. Waltz For Eva And Che
Wracamy do Argentyny. Świetny duet z Banderasem. Oboje są w tym filmie rewelacyjni.
10. Crazy For You
So 80s. Pościelówa. Takie urocze, nieco plastikowe maleństwo na koniec.
American Pie - honorowe 11 miejsce, bo właśnie tak, nie będąc muzycznym geniuszem, należy podchodzić do coverowania klasyki. Świetna rzecz. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Maj 14, 2009 11:38 pm Temat postu: |
|
|
Widzę, ze na mnie spada rola udowodnienia, ze Madonna nie tylko fura hitów- ale że pani ma także w repertuarze kilka ambitniejszych rzeczy...
Popowe rzeczy (z jednym wyjątkiem) z lat 80-tych wyleciały w momencie, kiedy postanowiłem że będzie TOP10 Madonny. Wszelkie hity z lat 90-tych czy tej dekady spod znaku RAY OF LIGHT czy jakkolwiek się nazywało to przebadziewie gdzie zamordowano utwór ABBY- jakby ich nie było, pewnie darzyłbym Madonnę dużo większą sympatią i szacunkiem... no ale poszukałem po półkach i w pamięci i znalazłem- kilka rzeczy bardziej znanych, niektóre były nawet przebojami, kilkoma obskurnymi kawałkami z płyt, o których świat zapomniała albo których nigdy nie odkrył- a nawet rzecz z płyty odrzuconą, dodaną tylko do japońskiej wersji czy jakoś tak... There. Polecam linki. Nie wierzę, ze takie ONE MORE CHANCE nie może się spodobać...
1. FROZEN
Na początek hicior. Ale IMO to ambitna w sumie rzecz, wcale nie taka oczywista ani łatwa w odbiorze... Kawał naprawdę genialnej elektroniki, niesamowity KLIMAT... na noc... genialnie brzmi w nocy... zresztą- taki nocny klimat raczej będzie dominował, bo tylko taką Madonnę lubię. Ta teledyskowa czy z parkietu tanecznego- kompletnie nie moja baja... Tutaj kapitalny aranż, strasznie dużo się tu dzieje... i niemal hipnotyczny refren... Powtórzę- w nocy (a tak lubię słuchać muzyki) cudownie się niesie...
2. PARADISE (NOT FOR ME)
Klawisze w tym utworze robią niesamowity klimat- i te w podkładzie i te wychodzące na pierwszy plan między zwrotkami... intrygująca linia wokalna... jak ballada Depechów- i to z tych lepszych IMO... elektroniczna podróż... Gdyby Madonna zechciała bardziej albo częściej pójść w tą ambitniejszą stronę... w tym narastającym momencie przed końcem- ciary! Nie trzeba gitar, żeby mrówki po plecach przeleciały...
3. I WANT YOU
Madonna i Massive Attack. Jest klimat- kto by pomyślał, ze przy opisywaniu utworów Madonny można tego słowa użyć tyle razy? No można!!! Piękna rzecz, piękna melodia, piękna aranżacja... ba- piękny wokal...
4. ONE MORE CHANCE
Madonna podrabia Extreme... No sam początek...
Nagrane specjalnie na album z balladami. Piękna rzecz. Cudnie oszczędna, akustyczna gitara, jakieś smyki, jakiś dyskretny klawisz... i Madonna śpiewa to naprawdę cudnie...
5. HAS TO BE
A to ten utwór, który został chyba tylko dodany do jednej z wersji płyty. Mówię chyba, bo wielkim i oddanym fanem Madonny nie jestem a sprawdzać mi się nie chce... Kolejna porcja Madonny na noc (*próbuje odgonić kosmate myśli*), znowu klimatyczna wolna rzecz, z rewelacyjnym KLIMATEM... najwięksi w tym gatunku by się nie powstydzili... Od razu ostrzegam-jak ktoś szuka przeboju i łatwo wpadającej w ucho melodii to niech sobie daruje słuchanie linku. Tu jest Madonna ambitniejsza. Taką lubię. Takiej wiele niestety nie znalazłem...
6. YOU'LL SEE
To też hicior był zdaje się- przynajmniej w Trójce... Słuchałem, zdaje się, że nawet wtedy na ten utwór głosowałem... Piękna melodia, tym bardziej bardziej tradycyjna aranżacja, aczkolwiek też ciekawie w tym utworze jest... refren trochę zbyt banalny, gdyby było ciekawiej pewnie byłoby jeszcze wyżej, ale... mam wielki sentyment do tamtego okresu, do tego utworu...
7. TIME STOOD STILL
Gdyby wyrzucić ten rytm- mielibyśmy coś naprawdę cudownego. A tak... mamy coś bardzo ładnego...
8. THE POWER OF GOODBYE
Całego RAY OF LIGHT to ja raczej nie jestem w stanie zdzierżyć- ALE do pojedynczych fragmentów wracam bardzo chętnie. To jeden z nich. To też było wysoko swego czasu w Trójce...
9. MER GIRL
To właśnie ta nocna Madonna raz jeszcze... KLIMAT, KLIMAT, KLIMAT...!!! Mówi to fan rocka progresywnego, który zazwyczaj (choć nie zawsze ) takie słowa rezerwuje dla nagrań King Crimson. William Orbit to geniusz.
10. CRAZY FOR YOU
Jedyna rzecz z lat 80-tych, może po części dlatego, że... o niej zapomniałem. Zerknąłem po poście Bizona i... nie mogłem się oprzeć naiwnemu czarowi tego utworu... Ambitna Madonna toto nie jest, ale... przyjemnie się tego słucha. A w świecie popu to nie takie jak dla mnie oczywiste
Drowned World/Substiute For Love było na 11-tym... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Maj 16, 2009 12:44 am Temat postu: |
|
|
Głowię się i głowię nad kolejnością i naprawdę niesamowicie ciężko mi to poustawiać w kolejności i z kilku rzeczy zrezygnować.Cóż- zawsze miałem do Madonny słabość.
1.Like a prayer- numer jeden akurat pewny od początku i poza dyskusją. To jeden z moich ulubionych utworów w ogóle. Jest w nim wszystko co lubie- i odpowiednia dawka patosu, i tematyka, świetne przejścia i rytm, wokal jaki lubię i rewelacyjny klip z rewelacyjnie wyglądajacą Madonną. Do tego świetne wstaki gospel jak i chór murzyniątek:) . Odbierany jako bluźniercza rozmowa Madonny z Bogiem, jednakże nie do końca mogę sie z tym zgodzić.
2. Dear Jessie niesamowicie wzruszająca rzecz, jak dla mnie pomost bezpośrednio w czas dzieciństwa.
3. Justify my love genialny utwór, niesamowicie duszna atmosfera
4.Vogue któż tego nie zna, niepokojące dźwieki wstepu zawsze poprawiaja mi humor
5.Express yourself- fantastycznie rytmiczny utwór, zdecydowanie najbardziej lubie wersję z wideoklipu
6.I want you- utwór który lubię praktycznie w każdej wersji
7.Papa don't preach- Mr Blue twierdził, że Madonna skończyła się na tym właśnie utworze, jednakże nie mogę się z nim zgodzić
8.Deeper and deeper
9.Like a virgin- lubię tą radosna atmosferę piosenki, świetny wenecki klip, ale chyba jeszcze lepsza była wolna (skandalizująca) wersja z MTV Music awards...
10.Erotica
Zaraz za dychą m.in.
-La isla bonita
-Live to tell
-Frozen
-Hang up
-Jump
-Die another day
-Burning up
-Oh father _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 16, 2009 1:39 am Temat postu: |
|
|
1. Frozen - jak byłem mały zawsze oglądanie tego teledysku wywoływało u mnie ciarki.... Teraz mam 16 lat i dalej klimat tego utworu jest świetny, w połączeniu z teledyskiem powstaje coś piekielnie niepokojącego...
2. La Isla Bonita - szczerze uwielbiam ten numer! Ma taki fajny klimat, świetnie niosący się wokal, tekst...
3. Like a Virgin - i znów sentyment... Ta młodziutka, piszcząca Madonna, choć ocieka to kiczem, to mi się podoba.... Na pewno bardziej, niż podstarzała diva świewająca z raperami papkę w deseń 4 minutes
4. Like a Prayer
5. Don't Cry For Me Argentina
6. Material Girl
7. American Pie
8. Papa Don't Preach
9. Dear Jessie
10. Hollywood _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Maj 16, 2009 9:38 pm Temat postu: |
|
|
1. LIKE A PRAYER- 70
2. FROZEN- 62
3. DEAR JESSIE- 33
4. THE POWER OF GOODBYE- 31
- LA ISLA BONITA- 31
6. LIKE A VIRGIN- 22
7. HANG UP!- 20
8. RAY OF LIGHT- 18
- DON'T CRY FOR ME, ARGENTINA- 18
10. MATERIAL GIRL- 17
11. Drowned World / Substitute For Love
12. Secret
13. Sorry
- American Pie
- Justify My Love
16. One More Chance
- I Want You
- Erotica
19. Crazy For You
- Hollywood
21. Paradise (Not For Me)
- Into The Groove
23. You'll See
- Has To Be
- Bad Girl
- Sky Fits Heaven
27. Spanish Eyes
- Vogue
- Papa Don't Preach
30. Live To Tell
- Jump
- Express Yourself
33. I'll Remember
- This Used To Be My Playground
- Forbidden Love
- I'll Be Surprisingly Good For You
37. Time Stood Still
- True Blue
39. Get Together
- Music
- Deeper And Deeper
42. Mer Girl
- Open Your Heart
- Waltz For Eva And Che
45. What It Feels Like For A Girl
- I Love New York
13 osób wzięło udział w zabawie, głosując na 46 różnych piosenek. 10 razy wymienione były utwory LIKE A PRAEY i FROZEN. Te same piosenki podzieliły się tytułem najczęściej wymienianych na miejscu pierwszym- po cztery razy. Ogółem 7 różnych piosenek zostało wymienionych jako te najlepsze. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Cze 07, 2009 4:28 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Maj 17, 2009 12:23 am Temat postu: |
|
|
TOP10 SANTANA
Meksyk!!!
Tak zespół SANTANA jak i wszelkie duety pana Carlosa...
Smęcący jakieś smuty szansonista- czy może fantastyczny gitarzysta rockowy? Ambitny pop- czy jeden z tych artystów który zagrał fantastycznie na Woodstock? Lata 70-te czy współczesne duety? Muzyka tego pana wiele ma twarzy- latynoski klimat jest jednak obecny ZAWSZE. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Nie Maj 17, 2009 2:51 pm Temat postu: |
|
|
nie przepadam, musiałem posiedzieć na youtubie bo na mp3 mam zaledwie Just Feel Better
1. Europa - chyba najbardziej znany
2. Samba Pa Ti kolejny klasyk
3. Just Feel Better - z Wujkiem Stevenem
4. Black Magic Woman
5. Smooth
6. Aqua Marine
7. Oye Como Va
8. Moon flower jak moja panna mówi zajeżdża Disco Polo
9. Primavera
10. Put Your Light On _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
Ostatnio zmieniony przez Stone Cold dnia Sro Maj 20, 2009 10:48 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Maj 17, 2009 3:06 pm Temat postu: |
|
|
Mam tylko wyborne "Supernatural" na półce i pojedyncze utwory na jakiś składakach.
01. Corazon Espinado
Od zawsze ten kawałek mi się podobał. Ma coś w sobie
co powoduje, że wracam.
02. Put Your Lights On
03. Love Of My Life
04. Europa
05. Smooth
06. Black Magic Woman
07. The Calling
08. Samba Pa Ti
09. Evil Ways
10. Oye Como Va
No i gra. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Maj 17, 2009 4:39 pm Temat postu: |
|
|
Wiadomo, będzie po hitach, na razie tak, może ktoś mi coś jeszcze przypomni, bo świta mi po głowie jeszcze parę fajnych kawałków...
1. Europa - bo śliczne.
2. Moonflower - bo równie śliczne
3. Smooth - bo fajne i tak się powinno robić hiciory
4. Samba Pa Ti - trochę niżej, bo bardziej słitaśne, niż dwa pierwsze.
5. Corazon Espinado
6. Oye Como Va - cóż, po obejrzeniu Delta Farce ten kawałek nabiera nowego znaczenia
7. Into the Night - wielkim fanem Nickelbacku ani Kroegera nie jestem, ale tu wyszedł fajny duet.
8. Just Feel Better
9. Put Your Lights On
10. Song of the Wind _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem 
Ostatnio zmieniony przez Ziutek98 dnia Pon Maj 18, 2009 9:26 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Pon Maj 18, 2009 5:30 pm Temat postu: |
|
|
To że uwielbiam Supernatural to wiedziałem, ale mimo wszystko jak zobaczyłem, że zajmuje połowę listy, to sie troche zdziwiłem. Ale co zrobić...
1. Smooth - zdecydowanie największy hit tego nowszego Santany. Moim zdaniem zasłużenie.
2. Samba Pa Ti - jeden z tych utworów, który po prostu wbija się w głowę, nawet jeśli niekoniecznie kojarzy się tytuł czy wykonawcę
3. Love Of My Life - you've hurt me... Ups, to nie to ;] Ale też niezłe.
4. Black Magic Woman
5. Oye Como Va
6. Put Your Lights On
7. Europa
8. Corazon Espinado
9. The Calling
10. Maria Maria |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Maj 18, 2009 9:24 pm Temat postu: |
|
|
1. Samba Pa Ti
Chyba jedyny jego utwór, który znam i który uwielbiam od pierwszej do ostatniej nuty. Cudowne, intrygujące brzmienie gitary, przeszywająca tęsknota i romantyzm, wspaniałe.
2. Soul Sacrifice
Znam z genialnego wykonania na Woodstock. Kapitalne partie instrumentów perkusyjnych, ogień, luz i znów oczywiście fantastyczna gitara
3. Moonflower
Dlaczego? Bo gitara ładna. Ha ha ha. A nawet piękna.
4. Europa
Dlaczego niżej? Bo mniej subtelne, o.
5. Put Your Lights On
Nie lubię tych wszystkich Supernaturali i Shamanów. Ta piosenka to chyba jedyna rzecz z ostatnich dokonań Santany jaka przypadła mi do gustu. Świetnie zaśpiewana, z klimatem i nerwem
6. Black Magic Woman
Zgadnijcie za co. Może za partie gitarowe? I za jeden z fragmentów klipu, gdzie Santana wymiata fryzurą. Sam utwór, melodia, konstrukcja jakoś mnie baardzo nie porywa.
7. America
A jednak dodam, bo choć nie znoszę P.O.D i podobnych rzeczy, to robota gitarowa jest tu zacna. Ale tylko za to.
No i tyle. Jak pisałem, ostatnie płyty mnie nie porywają w ogóle, a dawnych nie znam. Znaczy, słuchałem "Abraxas" ale chyba nie dorosłem jeszcze. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Ostatnio zmieniony przez lemur dnia Wto Maj 19, 2009 12:31 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Maj 18, 2009 10:26 pm Temat postu: |
|
|
Znam mało, praktycznie same nowożytnie jego duety i Black Magic Woman. Dość długo go niedoceniałem, myśląc właśnie, że skoro gra teraz z różnymi gwiazdeczkami to jest cienias, ale nie jest.
1. Black Magic Woman - jak powiem, że za gitarę to uwierzycie?
2. Smooth feat. Rob Thomas - a tu akurat zawsze lubiłem ten kawałek, właśnie ze względu na tego co śpiewa. Jakiś mam dziwny sentyment do jego tworów (kiedyś tam nagrał jakąś piosenkę Lonley No More się nazywała czy jakoś tak)
3. Just Feel Better feat. Steven Tyler - dość ckliwe i troszkę miałkie, ale jednak gitara Santany i głos Tylera dają jej coś magicznego.
4. Into The Night feat. Chad Kroeger - chyba najbardziej sensu stricto rockowy utwór z tych nowych duetów Santany.
5. Maria Maria feat. The Product G&B
6. The Game Of Love feat. Michelle Branch
Dwa ostatnie zapychacze, bo znam i zbyt dużo tych superlatyw nie wymienie na ten temat.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 19, 2009 12:25 am Temat postu: |
|
|
Jak juz gdzies pisalem, znam w sumie niewiele. Starych kawalkow troche ale tez dawno nie sluchalem i mam tylko na kasetach. Z nowych mam te 3 znane plyty – są na nich niezle numery, czasami nawet wiecej niż niezle, ale generalnie troche mr carlos jedzie po tych samych schematach, czego najlepszym przykladem 2 niemal identyczne kawalki z michelle branch. Lista wiec będzie mieszanka najwiekszych starych hitow z nowymi kawalkami. Lubie czasem posluchac, ale na dobre się nigdy nie wciagnalem ani w stare, ani w nowe. Jednak po prostu jakos niezbyt czuje latynoska muzyke, a jej elementy u santany są mocno obecne wszedzie. Ja jednak wole mocne przylojenie albo cos spokojnego, ale niekoniecznie latino a już najbardziej mnie odrzucaja te nowe kawalki, których pierwsze co slysze, to jakiegos pana rzucajacego tekstu w stylu „joł joł carlos santana in da fakin’ hałs a ja tu razem z nim czekidałt” ghrrrrrr.
Najblizej wejscia na liste były:
America (11. miejsce)
The game of love
Trinity
Sideways
1. Samba pa ti – coz, podobnie jak BMW i europa, to jest klasyka muzyki XX wieku, trzebaby się badzo postarac, żeby sluchac rocka, a jednak jakims cudem tego nie znac
2. Black magic woman
3. Put your lights on – znakomity numer! Wiekszosci tych duetowych wynalazkow nie trawie, al kilka perelek jest, ta najwiekszą z nich. Swietny klimat i glos tego kolesia, który spiewa! Szkoda, ze gosc się marnuje w hiphopowym gownie.
4. Europa
5. Just feel better – bardzo w stylu balladek A z lat 90tych. Co generalnie już troche się przejadlo, ale slucha się milo żadne wielkie dzielo, ale po prostu lubie.
6. Smooth – kilku singli z tych plyt duetowych szczerze nienawidze (zwlaszcza maria maria, ktorym katowali mnie koledzy z klasy na lekcjach informatyki w liceum...) ale ten kawalek jest tak cholernie przebojowy, ze nie mogę nie lubic nawet jeśli muzycznie to nic nadzwyczajnego
7. Moonflower – aj ten klimacik dawny, niemal czuc trawe
8. Victory is won – cos, co w sumie dopiero teraz odkrylem na jednej z duetowych plyt, jakos nigdy wczesniej nie zwrocilem uwagi na ten kawalek. Ma w sobie troche ze staroci santanowych
9. Why don’t you & I – lubie nickelback, moze troche na jedno kopyto alefajnie grają. A ten kawalek jest taki wlasnie nickelbackowy, nie tylko przez glos kroegera, ale tez przez ogolny klimat. Prosty rockowy kawalek, bez wielkiej rewelacji, ale do dychy wystarczy, bo wpada w ucho i wyroznia się z rn’bowo-hiphopowej papki ostatnich 2 plyt carlosa.
10. Well all right - nie znalem wczesniej ale fajnie buja. cos mi ten kawalek przypomina, ale nie wiem co heh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Wto Maj 19, 2009 10:39 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Wto Maj 19, 2009 9:44 am Temat postu: |
|
|
Troche znam, ale nigdy nie bylem jakiś fanem
1.Europa
2.Black Magic Woman
3.Samba Pa Ti
4.Smooth
5.Just feel better
6.Corazon Espinado
7.Oye Como Va
8.Maria Maria _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 12:36 am Temat postu: |
|
|
Żaden ze mnie fan- ale niektóre rzeczy kołyszą jak cholera. Złoty okres to lata 70-te, potem się pan bardzo pogubił (skąd my to znamy? ) no i na koniec zeszłego tysiąclecia odnalazłs ię w tych duetach. Ale ta formuła, tak świeża na Supernatural została wyciągnięta do granic możliwości... i stała się nudna i przewidywalna... teraz pan gra w Las Vegas w jakimś kasynie, tak jak Celine Dion... cóż... to już chyba koniec... Ale nagrania fantastyczne zostały.
1. WELL ALL RIGHT
Przebojowe jak cholera... IMO bija kilkanaście Smoothów razem wziętych.
Kapitalny riff, kapitalna gitara, kapitalny wokal- delikatny ale MOCNY...
2. SHE'S NOT THERE
Daga się nie zna- lepsze od oryginału
Piękna gitara przez całość, momenty kiedy utwór przyspiesza nie poderwą tylko jeśliś z kamienia...
3. I LOVE YOU MUCH TOO MUCH
IMO dużo lepsze od Samba Pa Ti... a już na pewno równie piękne; ktokolwiek lubi tamto- powinien polubić i ten kawałek... przecudna rzecz...
4. LOVE OF MY LIFE
Z całego Supernatural zdecydowanie najlepsza rzecz... Smutna, melancholijna melodia, piękne zagrywki gitary...
5. TOUSSAINT L'OVERTURE
Kapitalne zderzenie samby z rockiem. Ileż kiedyś ognia miał w palcach Santana!
6. OYE COMO VA
Chyba najbardziej reprezentatywna rzecz z najwcześniejszego okresu Santany- melodyjna, podlana gorącym, latynoskim sosem... kołysze...
7. FLOR D'LUNA (MOONFLOWER)
Kolejna absolutnie przepiękna porcja gitary... piękne- po prostu...
8. CHILL OUT (THINGS GONNA CHANGE)
Carlos Santana i John Lee Hooker. To powinno być klasykiem- i jest. Ameryka Północna spotyka Amerykę Południową- zacnie im to wyszło...
9. BLACK MAGIC WOMAN
Naprawdę chciałem wywalić- ale się nie dało. Zbyt dobre. Jak NIENAWIDZĘ tańczyć tak przy czymś takim aż ciągnie gdzieś na parkiet... Do You Think I'm Sexy, Bee Gees czy inne Pet Shop Boys nie tylko mnie od parkietu odrzucają- każą mi uciekać jak najdalej od głośników... tutaj nogi same tupią... Musze sprawdzić drzewo genealogiczne czy jakiegoś Ferreiry albo Edsona w rodzinie nie mam...
10. PUT YOUR LIGHTS ON
Motyw akustyka na początku- totalnie Mama Said Metaliki
Lubię Everlasta, ten duet z Santaną był dla mnie "hajlajtem" płyty.
Na zamknięcie, poza listą...
11. EL FAROL
Znowu sam musiałem wrzucić (tak jak dwa pierwsze miejsca). Z Supernatural- ale mało znana, instrumentalna rzecz. Takie piękne wyciszenie na zamknięcie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 3:16 pm Temat postu: |
|
|
1 Samba Pa Ti
2 Black Magic Woman
3 Europa
4 Oye Como Va
5 Just Feel Better
6 I Love You Much Too Much
7 Moonflower
8 Smooth
9 Love of My Life _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 6:18 pm Temat postu: |
|
|
Nigdy jakoś mnie Santana nie fascynował, zatem i lista uboga...
1.The healer (skoro można nagrania z Johnem Lee Hookerem to wrzucam)
2.Chill out
3.Maria, Maria
4.Smooth
5.Europa _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 9:41 pm Temat postu: |
|
|
1. SAMBA PA TI- 65
2. EUROPA- 58
3. BLACK MAGIC WOMAN- 56
4. SMOOTH- 53
5. PUT YOUR LIGHTS ON- 31
- JUST FEEL BETTER- 31
7. OYE COMO VA- 29
8. LOVE OF MY LIFE- 24
9. CORAZON ESPINADO- 22
10. FLOR D'LUNA (MOONFLOWER)- 19
11. I Love You Much Too Much
12. Well All Right
13. She's Not There
14. Chill Out
- Into The Night
- Maria Maria
17. Toussaint L'Overture
- The Calling
- Soul Sacrifice
20. The Healer
- Aqua Marine
22. Victory is Won
23. Primavera
- Evil Ways
- Why Don't You & I
26. Song Of The Wind
- America
- The Game Of Love
TYLKO 28 utworów, TYLKO 12 osób głosujących.
7 piosenek wymienionych na miejscu pierwszym- najczęściej SAMBA PA TI (5 razy). Najczęściej wymienianym utworem w ogóle było BLACK MAGIC WOMAN- 10 razy. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Cze 07, 2009 4:51 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 11:16 pm Temat postu: |
|
|
TOP10 - PRINCE OF DARKNESS!!!
Znaczy Ozzy Osbourne. Nie muszę dodawać, że nagrania Black Sabbath się ABSOLUTNIE nie liczą. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 11:44 pm Temat postu: |
|
|
Heh, na top Sabbathów się spóźniłem (bo zwyczajnie Sabbathów jeszcze wówczas nie zgłębiłem był), to sobie teraz minimalnie odkuję, choć nawet pełnej dychy nie będzie. Ozzy wokalistą był... no, takim, że nie trzeba go komentować, ale mial zajebistego farta do gitarzystów. Najpierw Iommi, potem Randy Rhoads (kurna, gość był świetny! I zginął tak głupio... Nie wiem, czemu ludzie zamiast niego pamiętają ciotę Cobaina?), teraz Zakk Wylde. Cóż, bez nich byłby nikim, z nimi zrobił kawałek niezłej muzyki
1. Crazy Train - pewnie i tak wygra, ale co tam... Czy Ozzzy nagrał coś lepszego? Nie wiem, dla mnie ten kawałek bije połowę rzeczy Sabbathów jakie słyszałem, więc musi to być najlepszy kawałek Ozzy'ego. Riff musiał Randy'emu objawić sam Bóg, nie wierzę, że człowiek wpadł na coś tak aboolutystycznie zajebistego A, na dodatek fajny bas.
2. Mr. Crowley - i znów świetna gitarka pana R.R. No i bardzo mnie się podoba ten wstęp na syntezatorze, choć dziś brzmi to strasznie tandetnie
3. Mama, I'm Coming Home - tu znowuż bardzo fajny klimat, no i młodziutki Zakk. Również bardzo fajny ;]
4. Close My EyesForever - nie żartuję Naprawdę chwycił mnie ten kawałek, choć Osbourne w takiej stylistyce brzmi jeszcze gorzej niż w metalowej. Zawsze miałem słabość do popu z lat '80, a to typowy hicior z tych lat
5. Goodbye to Romance - fajny klimacik, na początku to wręcz zajeżdża taką starszą muzyką włoską (którą bardzo lubię), jest słitaśnie, ale nie do przesady
6. Aimee - nie znałem tego, a naprawdę śliczna rzecz
7. Dreamer - jeah, sweet balladka, który by była naprawdę śliczna... Gdyby nie głos Ozzy'ego
8. I Don't Wanna Stop
9. No More Tears
10. Believer _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem 
Ostatnio zmieniony przez Ziutek98 dnia Pią Maj 22, 2009 11:31 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Czw Maj 21, 2009 12:05 am Temat postu: |
|
|
1.No more tears- patos w megaolbrzymiej dawce, a to co wyprawia gitara w tym kawałku to już megakosmos. Choć bardzo lubię wiele utworów Ozziego numer jeden pozostaje zawsze niepodważalny.
2.Close my eyes forever
3.Mama I'm coming home
4.Perry Mason
5.Diary of a madman
6.Fire in the sky
7.Crazy train
8.Miracle man
9.Shot in the dark
10.Bark at the moon _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Ostatnio zmieniony przez jagaciarz dnia Sob Maj 23, 2009 11:20 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 21, 2009 1:03 am Temat postu: |
|
|
Bardzo lubie niektore kawalki ozziego solo, nawet chyba bardziej od tych pozniejszych jego plyt w BS (no bo pierwsze rulsują). Problem w tym, ze ozziego solo mam na kasetach, co sprawia, z nie sluchalem od kilku lat i hmm no jest problematyczne w zestawianiu listy, bo musze polegac na swojej pamieci i wrzutach oraz innych jutjubach, gdzie wiadomo, nie wszystko jest. wiec pewnie opre się na singlach glownie. no ale sprobujemy. Kawalki glownie z pierwszych plyt, bo te pozniejsze znam slabo albo wcale.
Poza tym, jak powszechnie wiadomo po ostatnim łódzkim spotkaniu w iron horsie i bizonowej hacjendzie, to nie jest tak, ze ozzy tylko spiewa. On tez robi klimat... XD
Lista do uzupelnienia może jak znowu cos ciekawego w linkach znajde. A na razie najblizej były:
Dreamer (11. miejsce)
Goodbye to romance
Perry mason
I don’t wanna stop
Over the mountain
Close my eyes forever
Bark at the moon
1. Aimee – tak wiem, wybor mocno szokujący. Ale ja po prostu absolutnie uwielbiam ten kawalek, to takie moje male zboczenie.
2. Mr. Crowley – ten wstep rozwala. Kilka razy mialem go okazje uslyszec na zywo dzieki koncertom purpli, podczas ktorych don airey gra go w czasie swojego solo. Zresztą don wlasnie zagral go tez w oryginale. No i solowka randy’ego tez rzadzi.
3. Crazy train – klasyk nad klasyki. Co tu duzo gadac. Ten kawalek ma kurwa klimat, tak jak ozzy, który nie tylko po prostu spiewa ale wersja z ozbournow swingowa tez rzadzila buahaha
4. Shot in the dark – cos ze staroci znowu. Przebojowe, a jednak zajebiste i mocne.
5. No more tears – a teraz cos nieco pozniejszego ale rownie znanego I przebojowego. Może nieco zbyt duzo tego brzmienia takiego hmm lekko przypominajacego pozne lata 80te, ale jednak kawalek kopie dupe. Zresztą jak cala plyta.
6. Mama, I’m coming home – no wlasnie, kolejny z tej samej plyty. Sucker for ballads i tyle
7. Steal away (the night) – powrot do staroci przebojowych
8. I don’t know – ten kawalek ma taką kurwa energie, ze powinien byc dolaczony do instrukcji jak grac rocka zeby kopal po dupie.
9. Suicide solution – emo piosenka lol jeden z najbardziej znanych kawalkow ozza, chociaz nie koniecznie z powodow muzycznych XD ale w chorej ameryce wszystko jest możliwe...
10. Hellraiser – tak do konca nie wiem czy wole wersje tą, czy motorhead. W kazdym razie obie posiadają zajebistosc. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Maj 21, 2009 2:02 am Temat postu: |
|
|
1.Mr. Crowley - jasna dupa, jaki ten kawałek jest cudowny, miażdżący. Rhoads, ze swoim klasycystycznym zacięciem doprowadził ten utwór do perfekcji. Ten jeden kawałek bije na łeb większość kawałków BS imho
2.Bark At The Moon - i szpan na motorze w Vice City.
3.No More Tears - bass Ineza...orgazm prawie równie zajebisty jak w przypadku gry Burtona
4.Mama I'm Coming Home - zawsze mam sentyment do tej piosenki. Melancholia wielka, ale kawałek bardzo dobry.
5.Mr. Tinkertrain - boski otwieracz
6.Dreamer
7.Road to Nowhere - znów sentymentalna balladka.
8.Crazy Train - nadal świetne, choć spaczone przez The Osbournes. Jak cały Ozzy w ogóle.
9.Hellriser
10.I don't want to change the world _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Maj 21, 2009 9:41 am Temat postu: |
|
|
1.Over the Mountain
2.I Don't KNow
3.Suicide Sollution
4.S.A.T.O
5.Crazy Train
6.Diary of Madman
7.Flying High Away
8.Steal Away the Night
9.Mr.Crowley
10.Bark at the Moon _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Czw Maj 21, 2009 11:07 am Temat postu: |
|
|
Ozzy to mój muzyczny tatuś. No, może jeden z czwórki, bo na początku był Morrison, Mercury, Gillan i właśnie Ozzymandiasz. Ciężko wybrac 10 kawałków z dyskografii, którą zna się na wskroś i w której większośc rzeczy jest po prostu fantastyczna (no, tak do 2000 roku). "But, let's try", jak powiedział sierżant McBride szarżując samotnie na oddział Vietcongu w 1970:
1. Shot In The Dark - Ozzy goes hair metal. Jemu zawsze było gdzieś po drodze z tą stylistyką. Kompozycja absolutnie fantastyczna, zarówno w warstwie kompozytorskiej, jak i wykonawczej. Wszystko tutaj brzmi doskonale, melodia jest rewelacyjna, Ozz śpiewa genialnie, a refren POWALA. Dla mnie to taki wzór idealnego MELODYJNEGO numeru hard rockowego.
2. Back On Earth - Przepiękna, epicka kompozycja, będąca jakby wizytówką Mistrza. Rzecz nie dostała się na Ozzmosis, gdyż Ozzy stwierdził, że i tak jest tam za dużo ballad. Moim zdaniem zły ruch, gdyż byłby to jeden z najlepszych kawałków na płycie. Back... szczególne wrażenie robi w połączeniu z niepokojącym teledyskiem utrzymanym w stylistyce kina niemego.
3. Mr. Crowley - Wiadomo, klasyka aż huczy. Podniosły, groteskowy wstęp klawiszowy Dona Aireya, a później gitarowa jazda Randyego Rhoadsa. Wszytko jest tutaj zapamiętywalne, wszystko jest totalnie legendarne: wspomniane intro, linia melodyczna, mistrzowska solówka gitarowa, która później stała się wzorem dla RZESZ (vide John Norum) no i w końcu tekst. It was just like WOW, jak rzekła Suzy McBride z Tenesee po wycieczce do Watykanu.
4. I Just Want You - świetny tekst, na pewno jeden z najlepszych w karierze Ozzymandiasza. Muzycznie, jedno z jego arcydzieł. To jest numer, który kochają nawet ci, którzy nie daliby rady przesłuchać całej płyty Mistrza. Dlatego, że taki przystępny? Nie do końca, bo przecież nie ma tutaj nic z popowej sztampy. To jest jedna z rockowych ballad wszechczasów. Co ważne, bardzo daleko od banału!
5. Crazy Train - nie mogło się nie pojawić. Tak jak w 1970 Ozzy miał swój (swój jak swój, ale uznajmy, że jednak...) Paranoid, tak w 1980 nagrał Crazy Train. Ten numer jest jak abecadło, trzeba znać! Znów szefem jest Randy, jak zawsze za jego czasów. Gra tutaj niesamowite rzeczy, a sam Szef jest w swoim żywiole. Tekstowo, biografia Osbourne'a
6. No More Tears - Epicka rzecz. Jeden z tych numerów, obok których nie przechodzi się obojętnie. Świetnie skonstruowany i, wiadomo, mistrzowsko wykonany. Kiedy o Plancie i Gillanie nikt już za bardzo nie pamiętał, Ozzy robił TAKIE rzeczy.
7. Bark At The Moon - muzycznie kontynuacja Crazy Train. Może nawet lepsza. Ozzy jakby po długich i ciężkich lekcjach śpiewania, gdyż osiąga tutaj bardzo wysokie rejestry. Sam utwór pędzi na złamanie karku, a nowy na stanowisku wioślarza Jake E. Lee prezentuje się doskonale!
8. Old L.A. Tonight - być może brzmi to bardziej jak kompozycja Journey niż utwór heavy metalowego boga, ale... co z tego? Journey to świetny zespół. Old L.A... to taki numer na napisy końcowe, jednak nie dlatego, że tak mdły. Przeciwnie. To jest kawałek, o który później pytamy, szukamy i z przyjemnoscią słuchamy, nawet jeśli zapomnielismy o czym był cały film. Kompozycja mocno niedoceniona. Szkoda, bo to naprawdę mocna, emocjonalna rzecz.
9. Perry Mason - mistrzostwo aranżacji. To klawiszowe intro, a następnie gitarowy atak Wylde'a. Jest na to jedno słowo - Zajebioza! Wokalnie, chyba ostatni raz kiedy Ozzy miał jeszcze siłę piąć się na takie wyżyny. W samej kompozycji dużo dramaturgii i moc melodii, co szczególnie lubię. Jedna z wizytówek mistrza. Po Ozzmosis już takich nie było.
10. Secret Loser - last but not least. Otwierałem listę numerem z Ultimate Sin i numerem z tejże płyty zamykam. Co tu dużo mówić, przebojowo - heavy metalowa jazda. Chwytliwe jak należy i wyposażone w fajne "zwalniające" interludium. Tak się wtedy robiło muzykę. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|