| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Wto Kwi 28, 2009 1:28 pm Temat postu: |
|
|
Z The Who to jest taka sprawa, że znam jakąś tam składankę "the best of", nawet mi się podoba ich granie, ale jakoś nigdy mnie nie ciągnęło po więcej
1. Behind Blue Eyes
2. Won't Get Fooled Again
3. Baba O'Riley
4. Who Are You
5. You Better You Bet
6. My Generation
7. Love Reign O'er Me
8. Pinball Wizard
9. I Can See For Miles
10. The Seeker |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 28, 2009 4:21 pm Temat postu: |
|
|
Coś tam znam i dychę bez problemów uzbieram, ale aż wstyd się rpzyznac że jakoś nigdy ich bardziej nie poznałem, a w końcu to legenda.
Aaa nie lubię CSI
1 Won’t get fooled again
JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE i wszystko jasne. Poza tym nawiązanie w Tenacious D in the Pick rozwala xD
2 Behind blue eyes
Klimacik genialny. Piękna rzecz, świetnie zaśpiewana (też mi nowość). Oczywiście jako tru fan rocka nie cierpię wersji lumpów.
3 Baba o’riley
Kiedyś miałem jazdę na ten kawałek. NO fajny wstęp, a później to wejście perkusji.
4 Eminence front
Chyba ich mniej znane, ale fajne bardzo. Zdaje się, że z ostatniej ich płyty. Znaczy nie licząc tej ostatniej sprzed trzech lat.
Kiedyś widziałem jakiś top weszechczasów i ta piosenka zdaje się że była w pierwszej dziesiątce. Dlatego się nią tak zainteresowałem.
W sumie bardzo dobrze zrobiłem.
5 My generation
może i tam oklepany nie wiem, ale to (jak to się mówi) najklasyczniejsza klasyka. Coś na miarę Paranoid.
6 Love reign o’er me
Nie wiem co mógłbym dopisać. Świetny klimat taki... hmm poważny.
7 Pinball wizard
Ten riff rządzi
8Who Are You
Poznałem dzięki CSI, którego w sumie nie lubię. Ale kawłek mi się spodobał.
9 I can see for miles
Może i trochę beatelsowskie, ale jak można mówić że nie rockowe skoro rockowe jak nie wiem?
10 I Can't Explain
No bo fajne no.
ujdzie
Z The Who z pewnością kiedyś trzeba będzie się zapoznac bliżej, ale... jeszcze nie teraz  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Sro Kwi 29, 2009 1:45 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Kwi 29, 2009 12:35 am Temat postu: |
|
|
1. Baba O'Riley
Absolutny hymn Ktosiów. Co za moc i energia! Najpierw intrygujący motyw, a potem nagłe uderzenie i dalej...moment wejścia Daltreya oraz ta króciutka solówka to poezja rocka
2. Behind Blue Eyes
Tekst, którego duże fragmenty mogę/mogłem odnieść do siebie. Piękna, balladowa melodia w wolnej części a potem ekscytujące przyspieszenie. When I smile, tell me some bad news
3. Won't Get Fooled Again
Jedno z ich największych dokonań, rock and rollowy walec, fantastyczny wokal. Brakuje tylko jakiś snopów bożych iskier, które mają numery 1 i 2, by im dorównać
4. Love Reign O'er Me
Bardzo ciekawa rzecz...intrygująca melodia w zwrotkach i ten przeszywający, potężny, żarliwy refren. Kolejny hymn, no.
5. Pure And Easy
A to z kolei kawałek pełen życia, radości, jakiegoś ciepła. Znów doskonale prowadzona melodia, dodatkowo świetny bas w tle
6. My Wife
Taki mały żarcik - dowcipny tekst, cieniutki głosik Entwhistle'a, ale sam utwór muzycznie ma moc, oj ma
7. Overture
Wystarczy mi jedno, by bardzo lubić ten utwór - kawaleryjski motyw na trąbce czy czymś podobnym. Przy moim zboczeniu dla takich dźwięków nie może być inaczej
8. Getting In Tune
Trochę dramatyzmu, trochę fortepianu, trochę typowego Ktosiowego rocka. Świetna mieszanka.
9. Pinball Wizard
Och, klasyka. Może i niepowazne, radiowe jakieś takie i w ogóle, ale za to z jakim szwungiem od pierwszej do ostatniej nuty
10. The Song Is Over
Tak jak zaczęliśmy, tak zamykamy listę albumem "Who's Next". Rzecz pokrewna numerowi 8, soczysta, świeża, szeroka, fantastycznie się słucha _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Sro Kwi 29, 2009 9:14 am Temat postu: |
|
|
Znam aż 4 kawałki
1. Behind Blue Eyes
2. Pinball Wizard
3. Magic Bus
4. The Seeker _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 29, 2009 10:31 pm Temat postu: |
|
|
1. BEHIND BLUE EYES- 101
2. BABA O'RILEY- 99
3. WON'T GET FOOLED AGAIN- 89
4. LOVE REIGN O'ER ME- 65
5. WHO ARE YOU- 61
6. PINBALL WIZARD- 43
7. MY GENERATION- 32
- 5:15- 32
9. GETTING IN TUNE- 15
10. CHRISTMAS- 13
10. Boris The Spider
12. You Better You Bet
13. I Can See For Miles
- Doctor Jimmy
- Go To The Mirror
- My Wife
17. Overture
18. The Real Me
- Quadrophenia
- Eminence Front
21. Pure and Easy
22. Going Mobile
- The Song Is Over
- Cousin Kevin
- A Quick One While He's Away
26. Much Too Much
- Happy Jack
28. I Don't Even Know Myself
- We're Not Gonna Take It
- Bargain
- The Seeker
32. Cut My Hair
- Magic Bus
34. Join Together
- Sparks
- I Can't Explain
- The Song is Over
15 osób wymieniło w sumie 37 utworów, 6 z nich pojawiło się na miejscu 1-szym- najczęściej BEHIND BLUE EYES i WON'T GET FOOLED AGAIN (po 4 razy). Utwór BEHIND BLUE EYES pojawił się 15 razy- czyli został wymieniony przez każdego uczestnika zabawy! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Maj 03, 2009 5:26 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 12:24 am Temat postu: |
|
|
TOP10 - DEF LEPPARD
No to... let's get rocked...!!! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 2:36 am Temat postu: |
|
|
Co tu duzo gadac. Od ponad 17 lat jest to moje top 3(obecnie top 4 bo doszlo DT). Jestem chyba jednym z wiekszych maniakow tego zespolu w polsce i smiem twierdzic, ze posiadam jedną z najwiekszych kolekcji ich singli winylowych i cd, no bo może nie najwiekszą. Ktos tam pewnie jeszcze jest rownie pieprzniety jak ja i z grubszym portfelem hehe. Zespol, który nagral calą mase popularnych i kiepskich kawalkow, ale który jednoczesnie ma mnostwo mniej znanych i swietnych numerow, bardzo często w ogole nie wydanych na plytach, które znajdą się na liscie ponizej i w odrzuconych nie bralem pod uwage zadnego covera, chociaz kilka zrobili swietnie nie wiem czy nie szykuje się jeden z moich dluzszych postow na tym forum hehehe i jeszcze jedno. Dlaczego, do chuja wafla, zespol , który nagrywa takie kawalki jak ponizej (a zwlaszcza te na samym dole posta) znany jest z let’s get rocked i pour some sugar on me <sciana>
Kandydaci, kawalki, które naprawde uwielbiam.
rock brigade
sorrow is a woman
when the walls came tumbling down
wasted
overture
let it go
another hit and run
bringin’ on the heartbreak / switch 625
you got me runnin’
lady strange
mirror mirror (look into my eyes)
no no no
rock rock! (till you drop)
photograph
stagefright
too late for love
die hard the hunter
foolin’
rock of ages
comin’ under fire
billy’s got a gun
rocket
love bites
gods of war
don’t shoot shotgun
run riot
excitable
love and affection
tonight
white lightning
have you ever needed someone so bad
desert song
fractured love
ride into the sun
from the inside
ring of fire
I wanna be your hero
Miss you in a heartbeat (piano version)
Truth?
Truth? (original version)
Turn to dust
Slang
Work it out
Breathe a sigh
Gift of flesh
Blood runs cold
Where does love go when it dies
Pearl of euphoria
Promises
Goodbye
Paper sun
To be alive
Disintegrate
Kings of oblivion
You’re so beautiful
Long long way to go (acoustic)
Cry
Scar
Kiss the day
Go
Love
Cruise control
Gotta let it go
S.M.C.
When love and hate collide
Jimmy’s theme
Can’t keep away from the flame
Words collide
Burnout
Move with me slowly
ufff
rock brigade
wasted
overture
bringin’ on the heartbreak / switch 625
lady strange
mirror mirror (look into my eyes)
photograph
too late for love
die hard the hunter
billy’s got a gun
gods of war
tonight
white lightning
have you ever needed someone so bad
desert song
fractured love
ride into the sun
from the inside
Miss you in a heartbeat (piano version)
Truth?
Truth? (original version)
Turn to dust
Breathe a sigh
Gift of flesh
Blood runs cold
Where does love go when it dies
Pearl of euphoria
Goodbye
Paper sun
You’re so beautiful
Long long way to go (acoustic)
Cry
Scar
Go
Love
Gotta let it go
When love and hate collide
Words collide
Burnout
to boli…
rock brigade
wasted
bringin’ on the heartbreak / switch 625
mirror mirror (look into my eyes)
too late for love
die hard the hunter
billy’s got a gun
gods of war
white lightning
have you ever needed someone so bad
desert song
ride into the sun
from the inside
Truth? (original version)
Gift of flesh
Goodbye
Long long way to go (acoustic)
Cry
Go
Love
When love and hate collide
Burnout
jeszcze tylko 12 do odrzucenia <sciana>
bringin’ on the heartbreak / switch 625
die hard the hunter
gods of war
white lightning
have you ever needed someone so bad (12. miejsce. Ale musze napisac, ze kocham to pociagniecie po strunach przed ostatnim zaspiewaniem tytulu)
desert song
ride into the sun (11. miejsce. qrwa, kocham wersje z retro active. Ten wstep iana huntera na fortepianie jest mistrzowski)
from the inside
Truth? (original version)
Long long way to go (acoustic)
Go
When love and hate collide
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa qrwa qrwa qrwa <wali łbem o stolik>
1. From the inside – (elliott); utwor o narkotykach napisany z punktu widzenia... heroiny. Piekny aranz z uzyciem nietypowych instrumentow, na których zagrali muzycy hothouse flowers. Jeden z lepszych tekstow w historii def leppard. W polowie lat 90tych, kiedy na chwile przestali się bawic w spiewanie o pieprzeniu wszystkiego co się rusza, nagrali swoje najlepsze kawalki i napisali najlepsze teksty. Szkoda, ze wiekszosci fanow się to nie spodobalo i nie poszli dalej w tym kierunku. Mysle, ze ten kawalek spodoba się tym, którzy nie lubia w DL plastiku z hysterii czy adrenalize. I to był odrzut… bisajd…z singla ‘have you ever needed someone so bad (1992) i plyty ‘retro active’ (1993).
2. Gods of war – (clarke, collen, elliott, lange ,savage); perelka z jednej z najslabszych plyty DL, bedacej jednoczesnie najbardziej znaną ich plytą… jakim cudem to nie wyszlo na singlu i nie stalo sie hitem, skoro jest lepsze niż wszystkie 7 singli z tej plyty razem wzietych... nie zrozumiem nigdy. Ten kawalek tak pulsuje rytmem, a jednoczesnie nie ma w sobie nic plastiku, który był obecny na wiekszosci tej plyty. Gitary w tym kawalku może nie są jakies wybitnie trudne, ale tworzą niesamowity klimat. Tam az czuc te wojne na skorze, kiedy ci goscie to grają. W linku najlepsza wersja tego kawalka, z dvd in the round, in your face z 88 roku.... z plyty ‘hysteria’ (1987)
3. White lightning – (collen, elliott, lange, savage); chyba najdluzszy i najbardziej epicki, jesli to dobre slowo, kawalek tego zespolu. Poswiecony zmarlemu gitarzyscie zespolu, steve’ovi clarkowi. Na slabiutkiej ‘adrenalize’, ten kawalek swieci pelnym blaskiem, ale swiecilby nim na kazdej innej plycie tego zespolu. Piekny numer, pelen emocji, ale prawdziwych, a nie plastikowych jak w wiekszosci ich hitow... pierdolic pour some sugar on me, to jest prawdziwe def leppard! ...z płyty ‘adrenalize’ (1992)
4. Desert song – (clarke, elliott, savage); wiekszosc w tym momencie zrobila glupią mine, bo nigdy tego nie slyszala zrobicie jeszcze glupszą jak odpalicie kawalek z linka tak, to jest qrwa def leppard! Tak, oni potrafia grac tak mocno, potrafia wyjebac takie dzwieki, ze mozg leci w kosmos jak w transie bo przedawkowaniu fajki wodnej i tak, ten kawalek był odrzutem ze slabej hysterii i dopiero kilka lat pozniej zostal wydany na plycie z odrzutami <sciana>... z plyty ‘retro active’ (1992)
5. Die hard the hunter – (lange, clarke, savage, elliott); kolejny z powazniejszych tematow u def leppard i znowu wyszedl genialnie! Tym razem cos o tym, co z mozgami zolnierzy robi wojna. Dwa kawalki o podobnej tematyce były na tej plycie. Drugi z nich odpadl jako jeden z ostatnich. Znowu mocny numer, kompletne przeciwienstwo tego, co leci w radio, jak już ich od swieta puszczą. W linku znowu wersja z dvd ITR, IYF... z plyty ‘pyromania (1983)
6. Go – (collen, elliott); powiem szczerze, kilka lat temu nie sadzilem, ze ten zespol bedzie w stanie nagrac jeszcze cos, co mnie powali od pierwszego przesluchania i spowoduje spad szczeki na podloge. A już na pewno, jeśli nawet cos takiego nagrają, to wyjdzie jako bisajd, albo nie wyjdzie wcale... Jak ja się kurwa mylilem. Lepiej się ostatnia plyta rozpoczac nie mogla. To jest ich najlepszy kawalek od lat, czad, moc, GITARY kurwa! Tną jak kurewsko ostra zyleta. Chocby dla tego jednego kawalka warto było czekac i kupic te plyte (chociaz jest i sporo innych dobrych, a plyta naprawde udana)... z plyty ‘songs from the sparkle lounge (2008)
7. Truth? (original version) – (collen, elliott, savage, campbell); werja plytowa jest swietna. Ale wczesna wersja tego kawalka, ktora byla tylko bisajdem jest jeszcze lepsza. Traktuje te 2 wersje jako 2 rozne utwory. Mysle, ze oba linki wyjasnią dlaczego. Po prostu z tej wersji na plycie niewiele zostalo. Obie znakomite. W tej może nieco chwilami kuleje tekst, w koncu to wlasciwie demo, ale calosc robi znakomite wrazenie. Znowu okazalo się, ze pisanie o czyms powazniejszym niż pieprzenie panienek daje znakomite efekty! U gory link do omawianej wersji, tutaj dla kontrastu do rownie swietnej, plytowej: wersja plytowa ... z singla ‘work it out (1996); druga wersja na plycie ‘slang’ (1996)
8. Long long way to go (acoustic) – (hector, robson); kawalek nawet nie napisany przez zespol, a wziety z banku piosenek, pozniej zrobil go tez lajonel, co ryczy, ale jego wersja jakos bez emocji. Oryginal z plyty X bardzo dobry, ale prawdziwą perelką jest wersja akustyczna, dostepna jako bonus do brytyjskiego wydania bodajze i jako bisajd. Ckliwe? pewnie wygladzone do bolu? A jasne ale chwytliwe jak sam skurwysyn i piekne w dodatku takie kawalki o milosci to mogę puszczac przy okazji, jak to bywa jeśli się ma tak zalosne zycie uczuciowe jak ja, kawalek wybitnie pasuje do wlasnych przezyc w linku wersja wlasnie akustyczna podstawiona do teledysku normalnej wersji... bonus do plyty ‘X’ (2002); wersja elektryczna z tej samej plyty
9. When love and hate collide (strings and piano only version) – (elliott, collen, campbell, savage, allen); znowu to, co w kilku innych przypadkach. Wersja normalna, najbardziej znana jest swietna. Znakomita balladka, w stylu def leppard. Ale nie te wersje kocham najbardziej wersja, o ktorą mi chodzi to wersja z fortepianem i aranzem smyczkowym dostepna jedynie na limitowanej edycji jednego z singli. Cudowne brzmienie, cudowny pomysl na aranz, cudowne wykonanie. Takich balladek w takim wykonaniu mogę sluchac o kazdej porze dnia i nocy. No i wlasnie w takich kawalkach slychac najlepiej jak zajebistymi oni są wokalistami, jeśli chodzi o chorki.A tak w ogole, to kolejny odrzut z czasow hysterii, jest nawet wydana wersja demo z ostatnim solem s.clarke’a jakie zarejestrowal przed smiercią... oryginal z plyty ‘vault’ (1995); wersja omawiana z singla ‘slang – limited edition souvenir pack (1996)
10. Bringin’ on the heartbreak / switch 625 – (elliott, willis, clark / clark); umiescilem switch jako dodatek, bo to w sumie jest jakby outro (zajebiste w dodatku) do BOTH, czesto grane razem na koncertach no i polaczone na plycie. Wersja studyjna bardzo dobra, pomyslec, ze prawie nie weszla na plyte bo, była balladą... heh. Ale tak naprawde gdybym ocenial samą wersje studyjną, to tego kawalka by w dyszce nie było. Z kolei, gdybym ocenial tylko wersje, o ktorą mi chodzi, to bylby chyba na miejscu pierwszym ale ze jest to wersja koncertowa, to postanowilem umiescic ten numer wlasnie tu. Absolutnie cudowne koncertowe wykonanie z 88 roku, w ten sposób grali ten kawalek tylko wtedy, na tamtej trasie. Pozniej podobnie jeszcze na trasie adrenalize, ale już troche tej magii ubylo. A ta wersja magii ma wiecej niż caly jebany hogwarth razem wziety cudowne akustyczno-elektryczne wykonanie, zupelnie rozne od studyjnego.. oryginal z plyty ‘high n’ dry’ (1981); wersja omawiana z dvd ‘in the round, in your face’ (1988) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 1:11 pm Temat postu: |
|
|
No, to się doczekałem czegoś, co chociaż zahacza o hair metal / aor etc. Jedziemy:
1. Animal - tutaj wybór był oczywisty. Doskonały, przestrzenny numer, rewelacyjna melodia w zwrotce i szlachetny 80'sowy skandowany refren. Taka esencja stylu. Klasyka.
2. Women - No, oczywiście! Mistrzostwo aranżacji, niepowtarzalny klimat, bogactwo dźwięków i trafiony tekst. Takie małe arcydzieło.
3. [b]Bringin' On The Heartbreak[/b] - Szczególnie remiks, który dołożono do remasterowanej wersji albumu. Jeden z archetypów rockowej ballady idealnej. Leppardzi jeszcze młodzi, niezmanierowani. Pięknie to brzmi.
4. Run Riot - Lubię dynamikę tego utworu. Pedzi na złamanie karku, ale nie jest to bezsensowna jazda. DOSKONAŁE harmonie wokalne, chwytliwy refren.
5. Love Bites - jedna z ballad, która wyjątkowo gra emocjami słuchającego. Niezwykła dawka uczuć, świetna partia wokalna Joego. Laski sikają, a twardzi rockowcy odkrywają, że wcale nie są tacy twardzi. Obok Is This Love Whitesnake, wzór ballady.
6. Fractured Love - ciężkawe to, ale jak najbardziej w leppardowym stylu. Fajne, prawdziwie hard rockowe, gitary, tough refren, syta solówka. Trzeba czegoś jeszcze?
7. Make Love Like a Man - znów 100% Lepparda w Leppardzie. To są własnie te ich refreny, które się wykrzykuje długo po wysłuchaniu numeru. Za to ich, cholera, kochamy. Numer klasyczny.
8. From The Inside - gdyby było pytanie o najlepsze albumy DL, z pewnością w ścisłej trójce pojawiłby sie u mnie Retroactive. Może to zbieranina b-sidesów, ale jakze atrakcyjna. Niemal każdy utwór na tej płycie to perełeczka. Ta jest wyjątkowa. Cudowny folkowy numer z cudowna melodią i niebanalnym tekstem.
9. Desert Song - uwielbiam, gdy muzycy z sukcesem potrafią udowodnić, że są w stanie zagrac ciut inaczej. Świetne granie, kojarzace mi się troche z Blue Murder
10. Foolin' - f-f-f-foolin! Obejść się nie mogło. Pamiętacie ten bombastyczny clip i czadową koszulkę Eliotta? Ten numer to już styl DL w pełni skrystalizowany.
Oczywiście, sporo odpadło. Zostawiłem te, o których myślę najczęsciej Najbliższe sercu. Action odpadło tylko z tego powodu, że to cover. Swoją drogą, chyba nawet wersja Steve'a Stevensa lepsza  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 9:54 pm Temat postu: |
|
|
Podobnie jak Bizon słucham ich od 17 lat no ale wszystkich singli nie mam BTW w czerwcu chłopaki wystąpią na Download Festival (Donington Park) czyli rzut beretem ode mnie i myśle że sie zjawie.Ciężki wybór może jeszcze coś zmienie ale jak na razie wygląda to następująco:
1. Photograph - Od tego kawałka ich poznałem i tak już zostanie.
2. Bringin' On The Heartbreak - wersja 88 miażdży! Covera Mariah Carey nie trawie na maxa
3. Let's Get Rocked - również początki mojego poznawania DF. Teledysk na tamte czasy niesamowity <lol>
4. White Lighting - znowu Adrenalize, dedykacja dla Steve'a w świętnym wykonaniu
5. Love Bites - to chyba ich pierwszy dłuuugotrwały numer jeden na listach. Dość osłuchane ale wciąż wysoko w moim notowaniu
6. Hysteria - jeden z pierwszych kawałków których uczyłem sie grać na gitarze.
7. Action - aranżacja nieco odmienna od stylu DF i chyba za to lubie ACTION! - na klipie Joe niczym EXCEL ROSE
8. Ring Of Fire - najlepszy utwór na RetroActive (IMO)
9. Foolin' - no cóż foo foo foo fooolin!! Z klipu zawsze mam beke (jak oni wyglądali <lol>)
10. Nine Lives - z najnowszego albumu, świetny do jazdy samochodem do pracy (ostatnio non stop)
z wielkim bólem nie załapały się:
You Got Me Runnin'
Blood Runs Cold
Breathe A Sigh _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
Ostatnio zmieniony przez Stone Cold dnia Czw Kwi 30, 2009 10:07 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 10:02 pm Temat postu: |
|
|
Znam mało, ale to co znam lubię. Fajnie im wyszła płyta z coverami, miło się jej słuchało.
1. Bringin' On The Heartbreak - świetne to jest! Takie inne na tle piosenek z High'n'Dry, można się rozpłynąć.
2. Let's Get Rocked - chyba wszystko zawarte w tytule?
3. Pour Some Sugar on Me - hit, ale czy to źle? Bardzo mi się ta piosenka kojarzy z Living On A Prayer, a że tą uwielbiam to nie może być inaczej.
4. Love - bo brzmi tak Queenowo, że aż szok
5. I Wanna Touch U - za chwytliwy refren
6. Go - a to znowuż mnie porwało jak przeglądałem linki Bizonowe, kawał piosenki to jest.
7. Mirror, Mirror (Look Into My Eyes)
8. On Through the Night
9. Heaven Is
10. High 'n' Dry _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 1:31 pm Temat postu: |
|
|
Leppardów znam głównie z hitów, ale to cholernie zacny zespół, obok Bon Jovi, Europe i Motley Crue najważniejsi dla mnie przedstawiciele pudli
1. Women - nie wiem czemu, ale ta melodia i cały ten utwór tak mnie chwyta, że chyba żadnego innego Leppardów mi się tak dobrze nie słucha.
2. Bringing on the Heartbreak - choć utwór niebo lepszy od pierwszego, to niżej, bo i tak swoje punkty zgarnie, poza tym jak już wspomniałem, tamten zwyczajnie najbardziej lubię Ale to jest coś pięknego, te zharmonizowane gitary, piękna ballada, w sumie ciekawe, co by było, gdyby dalej szli w kierunku NWOBHM...
3. Love Bites - chyba ich najbardziej znoszący próbę czasu hit i zasłużenie. Sporo jakichś dziwnych syntetycznych dźwięków, ale poza tym są i piękne gitary, fajna melodia i świetny tekst.
4. Photograph - kolejny świetny utwór z tego nieco wcześniejszego okresu. Niezywkle energetyczny
5. Animal
6 Hysteria
7. Foolin'
8. Love - mój ulubiony utwór z płyty Jazz
9. Pour Some Sugar on Me - nie żywię do niego takiej nienawiści jak Bizon, ale też trochę na wyrost został takim hitem, bo Def Leppard miało wiele lepszych singli (sporo z nich wymienionych wyżej). No i wstęp jest jakiś totalnie z dupy
10. Let's Get Rocked
Wbrew moim przewidywaniom, choć znam w zasadzie pojedyncze kawałki, to sporo fajnych nie zmieściło się w dziesiatce, np. Go, Have You Ever Needed Someone So Bad, Too Late For Love, Rock of Ages czy Let It Go. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Maj 02, 2009 1:34 am Temat postu: |
|
|
Jeden z tych przypadków, kiedy widać, że Bizon i ja to nie ta sama osoba Lubię- ale tam chyba się moje epitety kończą, wątpię żeby zespół był w moim prywatnym TOP30... Kilka płyt znam, kilka lubię... ale tylko pojedyncze momenty wywołują u mnie euforię, kiedy wpadam niemal w histerię i adrenalina skacze (see what I did here? ). Szczerze- więcej w tym sentymentu.... bo często bardzo nie wracam... a z drugiej strony aż dwa nowe utwory w TOP10 (ba- TOP3!) i BARDZO lubię płytę z coverami, a to też nie jest stare wydawnictwo... więc może to nie do końca "tylko" sentyment, myślę że jednak wiele z tego podoba mi się- bo to dobra muzyka...
1. LOVE
To nie dlatego, ze nowe i nie osłuchane... Ten utwór zdecydowanie podoba mi się najbardziej. Inspiracje JEALOUSY i Beatlesami są oczywiste, ale... to nie jest tylko podpieranie się stylem innych- w tym stylu panowie napisali przepiękną balladę- utwór bardziej Queen niż cokolwiek co znajduje się na COSMOS... właściwie nie wiem czy cokolwiek w latach 80-tych tej klasy nagrali... Piękna ballada, po prostu. Tylko tyle- i aż tyle.
2. WHITE LIGHTNING
Kapitalny numer, niemal epicki rozmach jak na nich... świetny wstęp, fajne, niebanalnie poprowadzone melodie... Gitara (riff) w refrenie wymiata... GENIALNE solo...
3. GO
Ależ gitary w tym utworze dają czadu.... ostre jak brzytwa, fantastyczna melodia (dwa przesłuchania i nie można się oderwać), orientalizujący lekko klimat...
4. DESERT SONG
Kolejny utwór niepodobny do kanonu... wolniejszy, niemal dostojny rytm (prawie pachnie Sabbathami z lat 80-tych...) nad którym królują gitary... fantastyczną przestrzeń ma ta rzecz...!!! Te cztery utwory mogę z czystym sercem powiedzieć że UWIELBIAM...
5. TONIGHT
W linku wersja akustyczna (bo czemu nie? ), kapitalna ballada z ADRENALIZE... IMHO o niebo lepsza od Have You Ever Needed... Wersja studyjna ma fajny ogień- ale w tym utworze pierwsze skrzypce gra melodia, naprawdę piękna melodia... i kolejna pozbawiona banału...
Jak ktoś się wsłucha w gitarkę- słychać skąd pomysł na LOVE...
6. ANSWER TO THE MASTER
Zastanawiałem się co wybrać ze Sru De Najt I padło na ten kawałek, kapitalne riffy, chyba najbardziej kołysze- buja ile wlezie... strasznie klasyczny w brzmieniu, równie dobrze mogłoby to nagrać Thin Lizzy... Boskie gitary, rockowa uczta...
7. BRINGIN'ON THE HEARTBREAK
Wersja koncertowa zaprawdę cudna... w studio źle też nie jest (ta wersja w linku, Bizon już zapodał tą lepszą ), fajna melodia pozostaje fajną melodią... ale na żywo ten utwór nabierał czegoś jeszcze...
8. LET'S GET ROCKED
Hicior i trochę osłuchane- ale ile imprez to już rozruszało...!!!
LET'S GET THE ROCK OUTTA HERE!!!
Pierwszy utwór Leppard jaki usłyszałem.
9. TOO LATE FOR LOVE
Podoba mi się klimacik, fantastycznie pierwszy raz wchodzą chórki... zaczyna się wolniutko i balladowo, potem nabiera rumieńców... bije wszelkie typowe przeboje z tamtego okresu Leppardów...
10. FOOLIN'
Smutna, melancholijna melodia zwrotki i trzęsienie ziemi w refrenie... Foo Foo Foo Fooolin'... Coś fajnie dramatycznego jest w tej melodii, chyba nigdy ich chórki nie brzmiały tak efektownie jak tu... Fragment instrumentalny jest rewelacyjny...
Rzeczy w stylu PHOTOGRAPH, SUGAR, HEAVEN IS, ANIMAL czy ROCKET nie były ani przez milisekundę brane pod uwagę... Mniej takich, pewnie lubiłbym ich bardziej...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Maj 02, 2009 11:11 pm Temat postu: |
|
|
Nie przepadam specjalnie, ale Jela... Love, jest cudowne
1.Love
2.Hysteria
3.Let's Get Rocked
4.Pour Some Sugar on Me
5.Love Bites _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 1:09 am Temat postu: |
|
|
1. BRINGIN'ON THE HEARTBREAK / SWITCH 625- 51
2. LOVE- 30
3. WHITE LIGHTNING- 24
- LET'S GET ROCKED- 24
5. LOVE BITES- 21
- POUR SOME SUGAR ON ME- 21
7. WOMEN- 19
8. GO- 18
9. ANIMAL- 17
- PHOTOGRAPH- 17
11. Gods Of War
- Desert Song
13. Die Hard The Hunter
- Hysteria
15. From The Inside
16. Foolin'
- Action
- Too Late For Love
19. Run Riot
20. Tonight
- I Wanna Touch U
22. Answer To The Master
- Fractured Love
24. Truth? (original version)
- Make Love Like A Man
- Mirror Mirror (Look Into My Eyes)
27. Long Long Way To Go
- Ring Of Fire
- On Through The Night
- Armageddon It
31. When Love And Hate Collide
32. Heaven Is
- Rock Of Ages
34. Nine Lives
- High'n'Dry
8 osób zagłosowało (a temat o Rubiku ma kilka stron... sorrow.com...), 35 utworów zostało wymienionych (sporo), 6 na miejscu pierwszym.
Najczęściej na listach pojawiał się utwór BRINGIN'ON THE HEARTBREAK- 7 razy. Tens am utwór (razem z LOVE) był najczęściej na miejscu 1-szym, po dwa razy. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Maj 03, 2009 5:48 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 1:10 am Temat postu: |
|
|
TOP10 - MAANAM
Kora i Maanam. Lata 80-te- czy może coś późniejszego? Wybierajcie! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 4:55 pm Temat postu: |
|
|
1. Raz dwa, raz dwa
Bezapelacyjnie najlepsza rzecz, jaką stworzyli. Ledwie minuty, ale ile w tym energii i rozedrgania, dynamiki i mocy. Na dodatek odrealniony głos Kory jest tu totalnie zjawiskowy
2. Krakowski spleen
No cóż. Wymyślić i nagrać taki refren - ach. W tym fragmencie zawiera się cała Kora. Choć również zwrotki, klimatyczne, leniwie, mylące, są doskonałe.
3. Ocean wolnego czasu - Kraków
Ostatni utwór z ostatniej płyty ale brzmi tak, jakby nagrywany był w najlepszych latach. Znów rockowy demonizm Kory w pełnej krasie. Plus świetny tekst o Krakowie, Ewie Dymarczyk i podobnych sprawach. Wódka za wódką, głowa w dymie/alkohol leje się strumieniem/I nagle dzwonek, cisza, dzwonek/Jedyny w swym rodzaju moment
4. Cyklady na Cykladach
Tu Kora zdecydowanie mniej poważna, natomiast sam utwór to małe cudeńko. Główny riff gitarowy jest mistrzowski, podobnie rytm.
5. Łóżko
Maanam trochę w wydaniu pop, ale mam po prostu słabość do tego kawałka. Całkiem fajny tekst, mimo kilku płycizn no i genialna melodia w refrenie.
6. Kocham Cię kochanie moje
Utwór, który Maanam uczynił Maanamem. O dziwo, nie został zarżnięty przez radio. Może dlatego, że mimo bycia wielkim przebojem, nie jest to utwór łatwy i banalny. Posiada za to świetny, intymny klimat. A pierwsze takty na gitarze to przecież historia polskiego rocka.
7. Oddech szczura
Jazda bez trzymanki. Obłędne tempo, szalejąca Kora, paranoiczny główny motyw na gitarze. Świetna rzecz.
8. Eksplozja
Beznamiętny minimalizm, a wrażenie robi.
9. Lipstick On The Glass
Za rytm, napięcie i Korę
10. To tylko tango
Świetne podejście do czegoś, co mogło się okazać lambadziarstwem. Werble i w ogóle. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 8:11 pm Temat postu: |
|
|
01. Wyjątkowo Zimny Maj
02. Lucciola
03. Bez Ciebie Umieram
04. Krakowski Spleen
05. Karuzela Marzeń
06. Żądza Pieniądza
07. Oddech Szczura
08. Jestem Kobietą
09. Kocham Cię Kochanie Moje
10. Lipstick On The Glass
Klasyka polskiej sceny muzycznej... jednak zawsze gdzieś tam niżej niż Ci wielcy. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 10:18 pm Temat postu: |
|
|
W latach 80. i wczesnych 90. naprawdę swietny band, później jakby troszkę zaczęli zjadać swój ogon. Ale i tak za to co nagrali i za spowodowanie tzw. boomu polskiego rocka należy im się "szacun".
Zdecydowanie najbardziej lubię płyty Nocny patrol i Mental cut
1.Kreon- niesamowity klimat, swietny tekst i groza płynaca z tej piosenki, strasznie się bałem w wieku 4/5 lat Kory idącej w szarym płaszczu ulicą Abramowskiego w wideoklipie
2.To tylko tango- począwszy od złowieszczych werbli genialny utwór
3.Luciola- a zaczęło się od świetnego klimatu ukazującego szarość Łodzi lat 80., no i te tramwaje
4.Nocny patrol
5.Lipstick on the glass
6.Się ściemnia
7.Wyjątkowo zimny maj
8.Simple story
9.Kocham Cię kochanie moje
10. Raz dwa, raz dwa _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Maj 04, 2009 3:55 pm Temat postu: |
|
|
Jakoś nie ogarniam tego zespołu, całkiem prawdopodobnie, że znam jeszcze więcej piosenek, ale po tytułach nie mogę sobie skojarzyć, więc będzie tak:
1. Cykady Na Cykladach
2. Szare Miraże
3. Bez Ciebie Umieram - bez złośliwości
4. Lucciola
5. Oprócz Błękitnego Nieba
6. Puerto Rico
7. Kocham Cię Kochanie Moje
8. Boskie Buenos (Buenos Aires) _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Maj 04, 2009 7:33 pm Temat postu: |
|
|
Jedna z moich wczesnych fascynacji rockowych. Zespół świetny warsztatowo, choć sporo zżynali z The Cure i z The Police, ale kto wtedy od nich nie zrzynał Na polskiej scenie byli niepowtarzalni. Marka Jackowskiego uważam za jednego z najwybitniejszych kompozytorów rockowych, a Kora to znakomita wokalistka, taki śpiewający wamp, nie ma w niej nic z mdłego aniołeczka. Ale do rzeczy:
1) Lipstick On The Glass
2) Eksplozja
3) Nocny Patrol
4) Zdrada
5) Krakowski Spleen
6) Lucciola
7) To Tylko Tango
Nowy Przewodnik
9) Kreon
10) Ściemnia się _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pon Maj 04, 2009 10:57 pm Temat postu: |
|
|
Mój absolutny top... Jeden z najtrudniejszych wyborów do tej pory. Samo Top10 mógłbym zapełnić utworami z pierwszych dwóch płyt tego zespołu, a to tylko świadczy o ich poziomie. By ułatwić sobie wybór wywalam rzeczy najbardziej oczywiste, one i tak zbiorą punkty... Żal zwłaszcza Luccioli i BOskiego Buenos, Raz Dwa, Raz Dwa i wielu, naprawde wielu innych. Cudowny zespół
1.Nocny Patrol - Utwór potęga, co za klimat... Śpiew Kory stylizowany na małe dziecko, które wygląda za okno 13 grudnia, wiadomego roku.Tak zaczyna się jedna z polskich płyt wszech czasów
2.Krakowski Spleen - Ahh, to leniwo tempo i przecharakterytyczna gra Marka, kapitalne wokale Kory w refrenie, zwłaszcza w końcówce, gdy tak paranoicznie sie wydziera.
3.TO tylko Tango - Hipnotyczny kawałek. Jak Maanam odmówił występu na jakimś zjeździe ruskich, chciano zniszczyć ten zespół, odciąć go od wszelkiej widowni. Niedzwiedzki jedyne co mógł zrobić to puszczać perkusje z tego utworu...
4.Eksplozja
5.Wyjątkowy Zimny Maj
6.Szał Niebieskich Ciał
7.O!
8.DO kogo biegłam < Edit: http://www.youtube.com/watch?v=1Qe_hE1kHOE Najnowsza rzecz na liście, bardzo ekspresyjne
9.Oddech Szczura
10.Zapatrzenie - Wiem, banał, ale w ich wykonaniu największe banały są niezwykle urokliwe, poza tym mam do tego wielki sentyment z dzieciństwa _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
Ostatnio zmieniony przez Kuba dnia Sro Maj 06, 2009 1:22 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 12:12 am Temat postu: |
|
|
Zespół, którego nigdy nie zwykłem słuchać sam z siebie, a jedynie z radia czy tv... Ale kurczę, to chyba trzeba zmienić, bo zamiast trzech kawałków na krzyż przypomniałem sobie całkiem sporo niezłych pozycji
1. Lucciola - hipnotyzująca melodia refrenu i po prostu genialny bas, te motywy klangiem wpisują się w całość tak świetnie, coś cudnego.
2. Kocham Cię kochanie moje - klasyka polskiej muzyki w ogóle i to niezaprzeczalna, świetny motyw na gitarze.
3. Zapatrzenie - nieco kontrowersyjnie może, ale ja naprawdę tak bardzo ten utwór lubię... W refrenie jest coś tak hipnotyzującego, że aż się miło na duszy robi. Fajnie wykorzystane w reklamie tepsy, a to już duży komplement, bo tej firmy i wszystkiego co z nią zwiazane nienawidzę
4. Krakowski spleen - moc w refrenie zjada bez większego problemu Jest taki samotny dom... Coś epokowego.
5. Raz dwa raz dwa - falowanie i spadanie, falowanie i spadanie, ruuuch, magnetyczny ruch, ściana przy ściaaanie... Coś jeszcze trzeba dodawać?
6. Cykady na cykladach - niby proste, lekkie i przyjemne, ale jak genialnie pomyślana dynamika tego utworu, serce bije szybciej, po czym nagłe złagodnienie, ale dalej rytm idzie dość szybko i abarot... Ciężko tego po prostu ot, słuchać
7. Szare miraże - kiedyś nie zwracałem najmniejszej uwagi na ten utwór, ale ba, mały byłem i głupi. Teraz - łoaaa! Świetny motyw na gitarze i ponownie świetny bas.
8. Nie poganiaj mnie - tu głównie za fajny refren, reszta utworu nie powala
9. Lipstick on the Glass - utwór tak fajny, że nawet wybaczam Korze kaleczenie angielskiego, zresztą jak nie wybaczyć komukolwiek w latach '80, masakrą jest, że teraz ludzie tak mówią
10. To tylko tango
11. Boskie Buenos - no już się nijak nie zmieściło... Ale skandowanie refrenu jest boskie
12. Kreon - no i dzieło świetne tekstowo i ciekawe aranżacyjnie niestety ustąpiło u mnie sentymentom i chwytliwości...
Więcej grzechów póki co nie pamiętam...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 1:45 am Temat postu: |
|
|
Nie przepadam. Tzn. są tam jakies kawalki, których lubie czasem posluchac, czy których nie przelączam jak już od swieta poslucham radia, ale generalnie jakos mnie nigdy nic do tego zespolu nie przekonalo. Instrumentalnie mnie nie porywa, a kora do mnie niespecjalnie przemawia jako osobistosc sceniczna. No ale kilka jakichs tam kawalkow wybralem, które jako tako lubie.
1. Oprócz
2. Boskie Buenos
3. Lipstick on the glass
4. Szał niebieskich Ciał
5. Ściemnia się
6. Miłość jest cudowna
7. Szare miraże
8. Raz dwa raz dwa
9. To tylko tango
10. Krakowski spleen
edit: ten instrumental z fenderkowego linka zajebisty! az zmienie liste swoją. przypomina mi początek 51 tsa. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Sro Maj 06, 2009 12:04 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 11:22 pm Temat postu: |
|
|
Lubię, ale żaden ze mnie fan. Nawet nie mam żadnej płyty- choć ze dwie-trzy znam... Ale kilka utworów wręcz trzeba było odrzucić- najbardziej chyba żal "Karuzeli marzeń" czy "Wieje piaskiem od strony wojny" albo "Nic dwa razy". Za to kilka ich największych hitów to dokładnie powód dla którego nie posiadam żadnej ich płyty- takie rzeczy jak "Kocham cię kochanie moje", "Wyjątkowo zimny maj" czy "Zapatrzenie" to KOMPLETNIE nie moja bajka. A co jest moją bajką?
1. RAZ DWA RAZ DWA
Dla odmiany mogę się w końcu z czymś zgodzić z le_mmorem w tym temacie Kapitalny numer, przeładowany energią, porywający. kora daje popis. Słyszałem jakąś wersję 2005- nagrali to jeszcze raz? (pytam- bo ja z polską muzyką z wiadomych powodów na bakier) Po ch**- zwłaszcza że to co słyszałem, było OKROPNE!
2. ODDECH SZCZURA
W linku kapitalna wersja koncertowa. Takę Korę uwielbiam. Dziwna rzecz. Fantastyczna rzecz. Ociera się niemal o piosenkę aktorską.
3. O! NIE RÓB TYLE HAŁASU
Na żywo ten utwór wymiatał... zwłaszcza grany w latach 80-tych, super ostro... To jest mój największy problem z tym zespołem- z fajnego rocka stopniowo przechodzili w coraz bardziej radiowe granie... w pewnym momencie straciłem kompletnie jakiekolwiek zainteresowanie...
4. MIŁOŚĆ JEST CUDOWNA
Nikt na to nie głosuje???!!! Rany, jakie to piękne... Instrumentalna rzecz, piękna miniaturka...
5. LIPSTICK ON THE GLASS
Uwielbiam ten zimny klimat tego utworu, te niepokojące, mroźne gitary... Drażni mnie akcent Kory, aż mnie skręca... pewnie gdyby nie to- byłoby wyżej, bo samą melodię i aranż uwielbiam.
6. TO TYLKO TANGO
Na zawsze będzie mi się kojarzył ten utwór z Trójką... Tak jak Kuba wspomniał- zespół gdzieś tam nie wystąpił i był przez chwilę zakazany w mediach- a ten utwór był na liście. Niedżwiecki czytał na czwartym, puszczał piosenkę z czwartego, potem była cisza i TO bicie kilka razy- a potem była " a na drugim"... I całą Polska wiedziałą- i głosowała. To był jeden z największych hitów Maanamu w Trójce...
A sam utwór.... mam słabość do takich rytmów... Wokalny popis Kory. Niebezpieczny balans na granicy kiczu i biesiady- ale po tej właściwiej stronie.
7. SZAŁ NIEBIESKICH CIAŁ
Klimatem trochę przypomina mi... Dżem? Taka bluesująca ballada, dość rozciągnięta w czasie... piękna rzecz, kapitalny refren... płynie, płynie, płynie...
8. BOSKIE BUENOS
Przebój. Kapitalna rzecz. Rewelacyjna Kora. To właściwie jej popis, ten utwór. W linku występ z 1980. Jakże inne od tego co widać było pod koniec lat 90-tych czy później...
9. EKSPLOZJA
Balladowo, lekko Santanizująco... gdzieś echa czegoś w stylu Black Magic Woman... Fajne
10. KRAKOWSKI SPLEEN
Fajny tekst, świetny klimat, rewelacyjny refren, który... mnie jakoś wydaje sie bardzo... polski... nie pytajcie...
Tez bardzo kojarzy mi się z Trójką. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 11:39 pm Temat postu: |
|
|
Generalnie nie lubie Mana Mu
1.Boskie Buenos
2.Cykady na cykladach _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 11:44 pm Temat postu: |
|
|
1. KRAKOWSKI SPLEEN- 40
2. LUCCIOLA- 37
3. LIPSTICK ON THE GLASS- 35
4. RAZ DWA, RAZ DWA- 30
- TO TYLKO TANGO- 30
6. NOCNY PATROL- 25
7. CYKADY NA CYKLADACH- 21
- EKSPLOZJA- 21
9. KOCHAM CIĘ KOCHANIE MOJE- 20
- WYJĄTKOWO ZIMNY MAJ- 20
11. Oddech szczura
12. Szał niebieskich ciał
13. Boskie Buenos (Buenos Aires)
- Szare miraże
15. Bez Ciebie umieram
- Oprócz
17. Miłość jest cudowna
- O! Nie rób tyle hałasu
- Kreon
- Ściemnia się
21. Zapatrzenie
22. Ocean wolnego czasu- Kraków
23. Zdrada
24. Karuzela marzeń
- Łóżko
26. Żądza pieniądza
27. Jestem kobietą
- Simple story
- Puerto Rico
- Nowy przewodnik
- Do kogo biegłam
- Nie poganiaj mnie
Pierwszy raz zdarzyło się, żeby najniższe numery miały nie 1 ale aż 3 punkty- i to całkiem kilka ich było. Taka "ciekawostka".
3 różne utwory były najczęściej na Waszych listach- Krakowski spleen, Lipstick on the glass i To tylko tango (po 7 razy). Tylko utwór RAZ DWA RAZ DWA był na pierwszym częściej niż raz (dwa...), pozostałych 8 zostało wymienionych na tej zaszczytnej pozycji po jednym razie. 10 osób wymieniło 32 piosenki.
Co "ciekawe"- wygra utwór który na pierwszym nie był u nikogo. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pią Maj 15, 2009 9:05 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 11:45 pm Temat postu: |
|
|
TOP10- ROD STEWART / FACES
A niech będzie.
Ale nagrania FACES też się liczą. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 12:16 am Temat postu: |
|
|
Jeśli dziś nie zrobię tego top10 to nie zrobię go już w żadnym innym dniu, więc tak na szybkiego przeleciałem i o dziwo myślałem, że znam więcej jego piosenek a tu z ledwością 5 znalazłem, na dodatek 2 z jego dyskotekowego okresu (pomijając, że dodatkowo jeden to cover a drugi to efekt współpracy z dwoma innymi głosami). Po prostu jakoś zawsze był. Aaa i śpiewa jak niejaki Roger Tylor z obcęgami na jajach.
1. Sailing
2. Have You Ever Seen The Rain
3. Baby Jane
4. Do You Think I'm Sexy?
5. All For Love _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 12:48 am Temat postu: |
|
|
Będzie łatwo.
1. Loosing You - wiadomo, klasyka aż miło. To jest Rod taki jaki powinien być zawsze. Blisko Stonesów z czasów Sticky Fingers (tak, to w końcu te czasy ), klimatowo i, u diabła, ROCKOWO! No i to "mmm mmm mmm". CUDO!
2. Every Picture Tells A Story - zdziwienia nie ma, pewnie większość wsadzi to na number one. Sytuacja podobna do Losing You: świetny, brudny blues / hard rockowy klimat. No i swobodna jazda w refrenie. Badass!
3. Handbags & Gladrags - nastrojowo i cudzo, ale przepięknie. Ta melodia to jedna z najpiękniejszych rzeczy w świecie muzyki. Generalnie pierwsza płyta Roda, choć wypełniona w większości coverami, chyba najlepsza. No, w pierwszej trójce.
4. Maggie May - bez Maggie by się nie obeszło. Nie na darmo ten numer jest żelaznym punktem każdego koncertu Nochala. Kto nie kocha Maggie?
5. Young Turks - 80's Rod. Te jego płyty słabe były w większości. Ósma dekada nie była dla niego łaskawa, jednak, mimo to, potrafił sklecić takie perełki. Melodia, którą się nuci i zapamiętuje. No i fejmowy teledysk. I love 80's!
6. Ruby Tuesday - wiem, wiem, to cover. Ale jaki cover! Może i dopuszczę się bluźnierstwa, ale stwierdzam, że jest to wersja po prostu lepsza od stonesowej.
7. Hot Legs - znów Stewart mocno rockowy. To lubię. Ten zdarty głos i dźwięki elektrycznej gitary. No i oczywiście odpowiednio seksistowski tekst. Wszystko na swoim miejscu. That's what rock'n'roll is about!
8. Downtown Train - nie jego, ale zdecydowanie najlepsze wykonanie. Chyba Jeff Beck na gitarze, ale głowy nie dam. Świetny klimat 80's power ballady.
9. Da Ya Think I'm Sexy - No kuuuurna, powiedzcie mi, że to jest zły utwór to nazwę was bandą hipokrytów!
10. Every Beat Of My Heart - ot, aorowa balladka jakich w ejtisach było dziesiątki, ale lubię, lubię takie granie. Fajne kobzy. Zawsze przyjemnie klimacą.
Wyróżniam jeszcze jego natchnioną wersję Street Fighting Man. Kto wie czy nie lepsza niż Stonesów Nie chciałem za dużo cudzesów pchac na listę, bo przecież Rod też coś swojego ma! On jest generalnie świetnym coverzystą. Jego wersja First Cut... Cata Stevensa, mimo iż nie przewyższa oryginału, to równiez nalezy do udanych. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|