| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Kwi 22, 2009 6:30 pm Temat postu: |
|
|
1.Against All Odds
2. In The Air Tonight
3.Can't Stop Loving You
4.You Can't Hurry Love
5.Two Hearts
6.One More Night
7.True colors
8.A Groovy Kind Of Love
9.I Wish It Would Rain Down
10.Another Day In Paradise _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 22, 2009 10:59 pm Temat postu: |
|
|
1. IN THE AIR TONIGHT- 112
2. AGAINST ALL ODDS- 94
3. WISH IT WOULD RAIN DOWN- 85
4. ANOTHER DAY IN PARADISE- 67
5. A GROOVY KIND OF LOVE- 64
6. EASY LOVER- 43
7. YOU CAN'T HURRY LOVE- 41
8. BOTH SIDES OF THE STORY- 35
9. DO YOU REMEMBER- 29
10. TRUE COLOURS- 27
11. Two Hearts
- Can't Stop Loving You
13. One More Night
14. Dance Into The Light
- Something Happened In The Way To Heaven
16. Take Me Home
17. Sussudio
18. It's In Your Eyes
19. You'll Be In My Heart
20. Don't Lose My Number
21. We Fly So Close
- Colours
23. Wear My Hat
- Testify
25. Hero
26. That's Just The Way It Is
27. Everyday
- The Same Moon
29. All My Life
29 piosenek, 15 głosów. Absolutnie pozamiatał utwór IN THE AIR TONIGHT, najczęściej na listach i najczęściej na miejscu pierwszym (kolejno 14 i 6 razy). W ogóle tylko 6 utworów zasłużyło według was, by być wymienionymi jako te najlepsze. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pią Kwi 24, 2009 10:40 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 22, 2009 11:52 pm Temat postu: |
|
|
TOP10- THIN LIZZY
Niech będzie Irlandzki Murzyn...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 8:43 am Temat postu: |
|
|
Ciekawa grupa, dawno nie wracałem. Kilka świetnych nazwisk się przetoczyło przez zespół... Moore (tego pana też sobie przypomnę od razu) , White, Ure, Aldridge. Wokalista zmarły w 1984 podobny bardzo do Prince'a. Przyjemnie się tej muzy słucha.
01. Still In Love With You
02. Wild One
03. The Boys Are Back In Town
04. Whiskey In The Jar
05. Dancing In The Moonlight (It's Caught Me In It's Spotlight)
06. She Knows
07. Showdown
08. Jailbreak
09. The Rocker
10. Chinatown _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 5:10 pm Temat postu: |
|
|
Mandey! Nie obrażaj Lynnotta!
Zespół lubię, może nie wielbię, ale jestem nimi zauroczony. Przykład tego, jak grać mocno i melodyjnie. Chciałem sobie przypomnieć przez te trzy dni wszystkie ich płyty, ale raczej nie dam rady, więc niestety parę smaczków mi ucieknie, ale i tak myślę, że to co lubię najbardziej z ich repertuaru. Absolutnie uwielbiam Jailbreak i Renegade, ciut za nimi Bad Reputiation, reszta to już uczucia mieszane (może jeszcze po za Black Rose), ale słucham z przyjemnością. Warto napisać, że zespół jest wybitnie koncertowy, nie bez kozery jedna z najlepszych koncertówek w historii jest podpisana nazwą Thin Lizzy. Teraz ich występy traktuje bardziej jako tribute dla Lynnotta, bo w sumie to jest taki tribute, wszak reaktywowali się (a raczej sam Gorham, bo Sykes grał w TL mało ostatnie dwa lata przed śmiercia Phila) tylko dla grania na koncertach.
Na o Lynnotta szkoda, bo miał w sobie coś i niekoniecznie są to oczy.
zakwalifikowani do rundy wstępnej:
Look What the Wind Blew In
Return of the Farmer's Son
Whiskey in the Jar
Black Boys on the Corner
She Knows
Philomena
Rosalie
Jailbreak
Angel from the Coast
Running Back
Romeo and the Lonely Girl
Warriors
The Boys Are Back in Town
Cowboy Song
Emerald
Johnny
Johnny the Fox Meets Jimmy the Weed
Massacre
Soldier of Fortune
Southbound
Dancing in the Moonlight (It's Caught Me in Its Spotlight)
That Woman's Gonna Break Your Heart
Waiting for an Alibi
Roisin Dubh (Black Rose): A Rock Legend
We Will Be Strong
Sweetheart
Killer on the Loose
Having a Good Time
Angel of Death
Renegade
The Pressure Will Blow
Leave This Town
Hollywood (Down on Your Luck)
TOP10:
1. Dancing in the Moonlight (It's Caught Me in Its Spotlight) - Bad Reputation (1977) - absolutnie cudowny kawałek, niezwykle lekki, łatwo wchodzi. Motyw z pstrykanie palcami i powtarzane w refrenie "It's all right" niesamowicie mną zawładneły, na tyle, że jeśli miałbym kiedykolwiek wykonywać ten kawałek to wolałbym zaśpiewać właśnie chórki.
2. Hollywood (Down on Your Luck) - Renegade (1981) - teraz już hard rock pełną gębą. Ileż tam się dzieje w gitarach i znów te chórki w refrenie. W linku wykonanie na żywo czyli namiastka tego co pokazywali ludziom TL.
3. Cowboy Song - Jailbreak (1976) - ta piosenka rozpędza się z sekundy na sekundę. Uwielbiam ten spokojny wstęp, a zaraz wejście riffu a potem już jazda z koksem. Jestem tylko Kowbojem.
4. [url=http://mog.com/music/Thin_Lizzy/Bad_Reputation/That_Woman's_Gonna_Break_Your_Heart]That Woman's Gonna Break Your Heart[/url] - Bad Reputation (1977) - też świetny kawałek, tym razem można wyróżnić zamiast gitar bębny, z których złość aż kipi. No a tekst? Jakże prawdziwy. W linku 30 sekundowy fragment, bo nic innego znaleźć nie mogę.
5. Roisin Dubh (Black Rose): A Rock Legend - Black Rose: A Rock Legend (1979) - no cóż, można powiedzieć, że dzieło. Coś niesamowitego, 7 minut gitarowego orgazmu i ten wrzynający się w mózg riff, masakra
6. Emerald - Jailbreak (1976) - dobry, podniosły kilmat. Bębny grają tak marszowo, no i te gitary. Powtarzam się, ale oni cudownie ze sobą współgrają. A ten wracający motyw jest po prostu miodzio.
7. Soldier of Fortune - Bad Reputation (1977) - to jest ta melodyjność za którą Thin Lizzy się po prostu kocha. Niby wszystko takie proste, ale jednak jest coś w tym takiego magicznego.
8. Killer on the Loose - Chinatown (1980) - znów wszystko w oparciu na gitary a klimat jakby troszkę inny od tego typowego Thin Lizzy.
9. The Boys Are Back in Town - Jailbreak (1976) - ten kawałek ma takiego kopa, że wymiękam. Niesamowice nastraja pozytywnie, no i oczywiście kto tego nie zna to nie może mówić na siebie fan rocka. Mi się jednak już troszkę przesłuchało, no ale nie tak jak Jailbreak i Whisky moja żono w słoiku.
10. Look What The Wind Blew In - Thin Lizzy (1971) - no i coś z debiutu, żeby nie było, iż jestem fanem tylko dlatego, że odnieśli komercyjny sukces.
Zabrakło miejsca dla trochę klasyki, no ale to tak jak przy Queen, na początku wszystko cacy a potem się odkrywa różne smaczki.
EDIT: Link z That's Woman Break Your Heart musicie sobie skopiować, bo ja nie wiem czemu się nie chce wyświetlić, a innego znaleźć po prostu nie mogę, cud że te 30 sekund znalazłem. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 6:05 pm Temat postu: |
|
|
Kolejnosc dowolna -
Collins
1. In the air tonight
2. Another day in ...
3. groove kind of...
4. easy lover
5. testify
6. against all odds
7. one more night
8. its in your eyes
9. the same moon
10. I wishit would rain...
ZALICZAM także te głosy, bo jeszcze nie było podliczone
i inne...
Thin Lizzy
1. Parissane Walkways Nie uznaję, to nie Thin Lizzy
2. Dedication
3. Cold Sweat
4. Out in the fields To też nie Thin Lizzy- wychodzi z tego TOP8...
5. emerald
6. thunder & lightening
7. jailbreak
8. boys are back...
9. sun goes down
10. dont believe a word
i inne... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 8:24 pm Temat postu: |
|
|
1.Whiskey in the jar
2.Dancing in the moonlight
3.Boys are back in town
4.Chinatown
Więcej nie pamiętam po tytułach... _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 8:50 pm Temat postu: |
|
|
1. Sarah
Chodzi utwór z drugiej płyty, nie ten późniejszy, bardziej znany chyba. Zupełnie nietypowa dla TL ballada, przepiękna, eteryczna, delikatna. Głos Lynotta jest taki dyskretny...i to cudowne "r" w słowie "brook".
2. Look What The Wind Blew In
Świetny, nieco zeppelinowy riff i niemalże soulowa głębia w tytułowej frazie. Cudo.
3. Whiskey In The Jar
Zarżnięte tysiąckrotni, ale trzeba im przyznać, że to świetna, klimatyczna aranżacja tej przyśpiewki. Moment na początku, gdy odzywa się gitara elektryczna wciąż robi wrażenie.
4. The Boys Are Back In Town
Fajny, dynamiczny, soczysty rocker, nic więcej, ale w takim wykonaniu - zdecydowanie wystarczy
5. Randolph's Tango
Ciekawa, wyluzowana rzecz podlana latynoskim sosem. Bardzo fajnie wypada w takiej aranżacji głos Lynotta. Ciekawa solówka na akustyku.
6. Black Boys On The Corner
Znów prosty, surowy hard rock z świetnymi gitarami. Lynott też daje czadu.
Tyle. Niestety, wciąż znam zdecydowanie za mało.
Aha, nie rozumiem, dlaczego porónywanie kogokolwiek do Prince'a miałoby być obrazą. No, chyba, że mówimy o wzroście  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 9:43 pm Temat postu: |
|
|
przychodzą mi na myśl tylko dwa kawałki jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do poznania ich dyskografii
1.Whiskey In The Jar
2.Boys Are Back In Town _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 1:05 am Temat postu: |
|
|
Jak juz pisalem, znam bardzo malo. To jeden z tych nielicznych zespolow z klasyki rocka, których nie poznalem. Ale kilka kawalkow jednak znam. Lynott wygladal jak bazarowy wiesniak, ale grali spoko może mnie nie porywa bardzo ale czasami pojedyncze kawalki, które znam. Czemu nie. Przez zespol (dawny I obecny) przewinelo sie paru znakomitych muzykow. To pewne. Tyle na razie będzie. Jak mi sie z linków cos spodoba, to dorzuce.
1. Don’t believe a word – swietny kawalek, bardzo wpadajacy w ucho. Wlasciwie poznalem najpierw cover def leppard, mocniejszy nieco niż oryginal.
2. The boys are back in town – klasyka. Co tu duzo gadac. Taka kwintesencja luznego rock n’ rolla bez ciezkich klimatow tekstowych itd. Idealny do zabawy na scenie.
3. Sarah - ta co lemury i fenderki. nie znalem wczesniej. swietny kawalek. gdyby nie to, ze moj gitarzysta pewnie nie zna nic TL poza whisky, to bym powiedzial, ze sie tym inspirowal przy pisaniu muzyki do 'beyond'
4. Still in love with you - ha, to skądś znalem, ale nie mialem pojecia, ze to TL. nie slyszalem tego kawalka juz ladnych pare lat
5. Whiskey in the jar – no coz. Znowu klasyka. Uslyszana 2 miliardy razy w roznych wersjach ale nic to. Wersja mety ciezka i zajebista, oryginal ma taki lekki, swiezy klimacik. No i zajebiscie się to spiewa polaczone z dzemowym whisky hehehe musialo być pisane na basie WITJ, bo idealnie pasuje do tej muzyki XD
6. Chinatown - zupelnie zapomnialem o tym kawalku. ee czy pierwsze 5 nut wam sie z czyms nie kojarzy?
7. Dancing in the moonlight
8. Emerald
9. The rocker
10. Jailbreak _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Pią Kwi 24, 2009 10:46 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 11:59 am Temat postu: |
|
|
Lubię. Nawet bardzo. Nie znam zbyt wiele, tylko te największe hiciory, ale nie można ich muzyce odmówić uroku no i kiedyś trzeba się będzie bardziej zagłębić
1. Whiskey in the Jar - wciąż nie mogę rozstrzygnąć, czy wolę tę wersję czy Metalliki, obie mają swoisty urok. Tę uwielbiam za wstęp i za taką lekkość
2. Dancing in the Moonlight - z pewnością ciężko nazwać ten kawałek stricte rockowym, ale urzekł mnie niezwykle i bardzo mi się podoba
3. The Boys are Back in Town - co tu dużo mówić, klasyk...
4. Hollywood - świetny refren, naprawdę porywa
5. Emerald - świetna rzecz, szczególnie fragment instrumentalny, to jest harmonia gitarowa i następujące po niej solo... Czyste Iron Maiden
6. Jailbreak
7. Bad Reputation - świetny bas i w ogóle, świetny rytm w tym kawałku.
8. Thunder and Lightning
9. Black Rose _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 10:01 pm Temat postu: |
|
|
W całości to znam chyba tylko Jailbreak (świetna płyta, swoją drogą), poza tym parę grejtest-hitsów. Dziesiątka jednak bezproblemowo i to z utworów, które naprawdę lubię.
1. Dancing in the Moonlight (It's Caught Me in Its Spotlight)
2. Whisky in the Jar
3. Jailbreak
4. The Boys Are Back in Town
5. Cowboy Song
6. Don't Believe a Word
7. Still in Love with You
8. Emerald
9. The Rocker
10. Bad Reputation |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 10:22 pm Temat postu: |
|
|
Włąściwie nie ma ten zespół utworów, które przyprawiłyby mnie o nieopisany zachwyt. Ale też ma mnóstwo takich, których się po prostu świetnie słucha. Dla wielu taką tapetą muzyczną jest radio czy/i muzyka lat 80-tych. ja tego nie trawię. Ale kompletnie odprężam się przy takich zespołach jak UFO cz... właśnie Thin Lizzy. Nic wielkiego- ale jak fajnie buja i relaksuje! W taki rockowy, najprzyjemniejszy z możliwych sposobów Nic tylko usiąść w pubie, wrzucić w szafę kilka funciaków i wybrać ze dwa albumy Lynnotta i spółki, wziąć browca i... relaks... Brałem pod uwagę chyba ze 30 różnych utworów- pewny byłem właściwie tylko pierwszej trójki...
Ten zespół wymiatał na żywo. Totalnie wierzę, że w 1977 (kiedy byli razem na trasie) mogły być wieczory, kiedy to Thin Lizzy grało LEPSZE od Queen koncerty- tak byli dobrzy, a Queen to przecież też nie maszyny!!! Co musiało być absolutnie magiczne, to wieczory kiedy i Queen i Thin zagrało magiczne sety... warte każdych pieniędzy...!!!
1. BLACK ROSE
Z płyty z Gary Moorem- absolutnie kapitalnych7 minut. Nic tylko zamknąć oczy i wyobrazić sobie, ze się jest w Irlandii sącząc Guinessa. W sumie nie lubię celtyckiej muzyki- ale w takim wykonaniu... Błogo!
3. CHINATOWN
Rzadko określenie "klasyczny rock" jest tak celne. Kapitalny riff, rewelacyjny rytm (świetnie łamane tempo), świetny wokal- no i boski fragment instrumentalny. I jak to się rozwija do samego końca...!
3. JAILBREAK
Ze zdecydowanie najlepszego ich albumu. Klasyk, IMO dużo większy i lepszy od "Chłopców wracających do domu". Rock na najwyższym poziomie, tak tradycyjny jak to tylko możliwe.
4. SARAH
Ten sam utwór co le_mmor (z 1972 roku), nie późniejszy. O babci Lynotta. Piekna ballada, piękny utwór. Nietypowy w sumie dla nich...
5. EMERALD
Tak TL potrafili grać na żywo... W linku wersja koncertowa tego kapitalnego utworu. To co grają między sobą gitary- miodzio... totalny odjazd...
6. STILL IN LOVE WITH YOU
Zostańmy na koncertach. Ten utwór na żywo był pięknym momentem każdego wieczoru... Cudowna, rockowa ballada. Muzycy popowi nie potrafią tak o miłości... Czas się niemal zatrzymuje...
7. COLD SWEAT
Ostre jak cholera- i jakie melodyjne! Znowu- na żywo, bo tam chyba Thin Lizzy prezentowało się jednak najlepiej... na płytach czasamio wszystko jest za bardzo jakby przygaszone, chociaż akurat ten utwór brzmi dobrze Ale co koncert to koncert...
8. THE ROCKER
KAPITALNY fragment instrumentalny. Całość dość tradycyjna (bardzo fajna, to nie zarzut, to zaleta ), ale środek wymiata kompletnie... Jest krótsze EDIT tego utworu- unikać!!! Wykastrowany na maksa... Tylko pełna wersja- cudowna! Tak się gra rocka...
9. BOYS ARE BACK IN TOWN
Myślałem, zeby wyrzucić i dać w zamian coś jak KILLER ON THE LOOSE czy COWBOY SONG czy z 10 innych utworów, ale... nie miałem serca... Przebój wielki- zasłużenie. Może osłuchany jak cholera, ale... to takie Lizzy w pigułce. Twin guitar, kapitalny wokal Lynotta opowiadającego jakąś historię... Przebojowe, z pazurem- klasyczna Elżunia!
10. DON'T BELIEVE A WORD
Kapitalny numer, kapitalnie zagrany... Rewelacyjny kawałek rocka, na żywo utwór zamiatał na całego... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Pią Kwi 24, 2009 11:47 pm Temat postu: |
|
|
Jeden z moich najczęściej słuchanych zespołów w ostatnim czasie (i przy okazji chyba jedyny irlandzki zespół który słucham), co zresztą widać na last.fm Dlatego i z ułożeniem tej listy miałem wielki problem xd Swoja droga to chyba jeden z pierwszych zespołów który tak często wykorzystywał harmonie gitarowe, a i tak gwoli ścisłości to Lynott zmarł w 1986 roku a nie w 1984
1.Black Rose
2.Jailbreak
3.Cowboy Song
4. Dancing in the moonlight
5. Soldier of fortune
6. Sarah
7. Don't belive a word
8. Boys are back in town
9. Still in love with you
10. That Woman's Gonna Break Your Heart _________________ hayzee rider
Ostatnio zmieniony przez Crystal dnia Sob Kwi 25, 2009 12:14 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Sob Kwi 25, 2009 12:04 am Temat postu: |
|
|
Ok, lubię ich, dzięki utworowi Sarah bo od tego się zaczęło... i również ostatnio ich bardzo często słucham.
1. Sarah
2. The boys are back in town
3. Whiskey in the jar
4. That woman's gonna break your heart
5. Jailbreak
6. Dancing in the moonlight
7. Do anything you want to
8. Black Rose
9. Cold Sweat
10. Still in love with you _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Sob Kwi 25, 2009 10:31 pm Temat postu: |
|
|
Tak na szybko, to co pamiętam:
1.The boys are back in town
2.Whiskey in the jar
3.Dancing in the moonlight
4.Jailbreak Sarah Rozumiem, ze jest SARAH na 5. i masz 7 utworów
5.That woman's gonna break your heart
6.Chinatown |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dustin24
Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 136 Skąd: Prabuty
|
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 12:05 am Temat postu: |
|
|
1. Emerald
2. Cowboy Song
3. The Boys Are Back In Town
4. Romeo And The Lonely Girl
5. Warriors
6. Running Back _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 12:07 am Temat postu: |
|
|
1. THE BOYS ARE BACK IN TOWN- 67
2. DANCING IN THE MOONLIGHT- 58
3. WHISKEY IN THE JAR- 55
4. JAILBREAK- 47
5. SARAH- 39
6. EMERALD- 34
7. BLACK ROSE- 30
8. STILL IN LOVE WITH YOU- 29
9. COWBOY SONG- 27
10. DON'T BELIEVE A WORD- 21
11. Chinatown
- That Woman's Gonna Break Your Heart
13. Hollywood (Down On Your Luck)
14. Cold Sweat
15. Soldier Of Fortune
16. The Rock
- Wild One
18. Dedication
19. Thunder & Lightning
20. Look What The Wind Blew In
21. She Knows
22. Showdown
- Bad Reputation
- Do Anything You Want To
25. Killer On The Loose
- Romeo And The Lonely Girl
27. Sun Goes Down
- Randolph's Tango
- Warriors
30. Black Boys On The Corner
- Running Back
31 utworów, 14 osób wzięło udział w zabawie. Na crystala czekałem jak długo mogłem... Rzadko zdarza się, żeby jakiś utwór wymieniony był przez wszystkich- a tak było tym razem w przypadku BOYS ARE BACK IN TOWN. WHISKEY z kolei najczęściej było wymienione jako Wasze "numero uno" tego zespołu- 3 razu. Generalnie 9 piosenek pojawiło się na miejscu 1-szym. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Kwi 26, 2009 3:05 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 12:08 am Temat postu: |
|
|
TOP10
No tak, ale kto...?
Kto?!
THE WHO!!!
Mówiłem, ze coś wielkiego  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 9:24 am Temat postu: |
|
|
1. Baba O'Riley - po tysiąckroć
2. 5:15
3. Won't Get Fooled Again
4. Behind Blue Eyes
5. Boris The Spider
6. Going Mobile
7. My Generation
8. Who Are You
9. Pinball Wizard
10. The Seeker
<na razie tak> _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 9:26 am Temat postu: |
|
|
Hasło: trudny wybór Tak się składa, że The Who nalezy do mojej ścisłej czołówki, zatem wyróznienie 10 kawałków i ustawienie ich w pewnej hierarchii to prawdziwy kłopot. Jadziem:
1. Won't Get Fooled Again - nie mogło byc inaczej. Jedno z największych arcydzieł rocka (właściwie już hard rocka). Świetny motyw klawiszowy (jak bardzo wyprzedzający epokę!), wybuchowa gitara Townshenda i ten wrzask Daltreya. Żywioł!
2. Behind Blue Eyes - jedna z najpiękniejszych ballad, przełamana gniewnym, hard rockowym motywem. Doskonała muzyka + rewelacyjny tekst, czego chcieć więcej? Późniejsze wykonanie Limp Bizkit to kicha dla mięczaków.
3. Baba O'Riley - wiadomo, nieśmiertelny, z pozoru monotonny, motyw klawiszowy, perkusyjna kanonada Moona... Ponadczasowy klasyk.
4. Who Are You - To był chyba pierwszy utwór The Who jaki słyszałem. Małe arcydzieło, gdyż udało się tutaj pogodzić pop-rockową lekkość z niemal progresywnym rockowaniem. Przy okazji, ozdoba jednego z moich ulubionyh seriali
5. Love Reign O'er Me - Piękna, przestrzenna kompozycja. NIESAMOWITY spiew Daltreya.
6. Pinball Wizzard - klasa sama w sobie. Niektórzy mówią, że wersja nagrana póxniej przez Eltona Johna jest lepsza. Z całym szacunkiem dla Artysty, pierwotne wykonanie zespołu The Who jest bezkonkurencyjne.
7. Quadrophenia - jak wszystko z albumu o tym samym tytule. To akurat rzecz instrumentalna, jednak porywa lepiej niz niejeden numer wokalny. Jeden z przejawów geniuszu Townshenda.
8. You Better You Bet - tak się wchodzi w lata 80te. Doskonała melodia, świetny refren, żywiołowość. Znów te niesamowite harmonie wokalne... That's The WHO!
9. My Generation - Nie mogło sie obejść. Już wtedy Stonesi i Beatlesi mogli się uczyć o The Who... choćby techniki. I ten niesamowity rozp... na końcu. Wtedy była to ostrość niesamwoita! Może i naiwny przekaz młodego buntownika, ale jakże chwytliwy.
10. The Real Me - Jak The Who klimacili to człowiek odpływał, a jak dali czadu to kruszyły się ściany. Prawdziwy rocker. Późniejsza wersja W.A.S.P. również warta uwagi!
Nie robię listy tych numerów, które się nie dostały, bo... kogo to interesuje?  _________________
Ostatnio zmieniony przez Blackie_Sexx dnia Pon Kwi 27, 2009 10:25 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 10:07 am Temat postu: |
|
|
Wow, aktualnie jeden z moich ulubionych zespołów!
1. Behind blue eyes
Pierwsza piosenka The Who, jaką poznałem, i do dziś cenię ją najbardziej. Najbardziej klimatyczna, ma najwięcej ducha i emocji.
2. Doctor Jimmy
Z albumu Quadrophenia podoba mi się praktycznie wszystko, ale ten utwór chyba najlepiej do mnie przemawia - swoją energią i wymową.
3. Christmas
Z concept albumu o tytule Tommy... Kawałek bardzo pomysłowy, wielowątkowy, dramatyczny, no i genialne brzmienie chórku.
4. Getting in tune
Z albumu Who's Next. Z tej płyty też mi się wszystko podoba.
5. 5:15
I znowu Quadrophenia.
6. The song is over
I znowu Who's Next.
7. Much too much
Tym razem coś z debiutu. Bardzo melodyjny i wpadający w ucho kawałek.
8. The real me
Ponownie Quadrophenia.
9. Cousin Kevin
Po raz drugi Tommy.
10.My generation
No i jeden z największych przebojów The Who, nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Kawałek z debiutanckiego krążka. _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 10:32 am Temat postu: |
|
|
Absolutnie jeden z moich ulubionych zespołów.
1. Won't Get Fooled Again - Sekcja rytmiczna w tym utworze zamiata, Townshend sadzi akordami jak szalony, a Daltrey, ten krzyk na końcu mówi wszystko
2.Baba O'Riley - Piękny manifest inspirowany Meher Babą, którego Townshend'owi nigdy się nie udało spotkać, a sama muzyka to najklasyczniejszy z klasycznych rock, moim zdaniem nie ma nic co bardziej definiuje ten gatunek anieżeli Who's Next
3.Who Are You
4.Love, Regin O'er Me
5.Pinball Wizard
6.Christmas - Co za chórki, usłyszenie Tommy'ego w 5.1 musi być świetnym doświadczeniem
7.Behind Blue Eyes
8.I Don't Even Know Myself
9.We're Not Gonna Take It
10.The Real Me _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 2:25 pm Temat postu: |
|
|
Wkur**** się ewidentnie na początku wyścigu F1!
Postanowiłem nie oglądać... więc sobie zagłosuję.
Była swego czasu faza na THE WHO ale przeszło. Może teraz będzie okazja by znów powrócić. Dziesiątka poniżej jednak już dawno się wyklarowała...
01 Behind Blue Eyes
02 Go To The Mirror!
03 Love, Reign O'er Me
04 Baba O' Riley
05 5:15
06 A Quick One, While He's Away
07 My Generation
08 Cousin Kevin
09 Cut My Hair
10 Who Are You _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Kwi 26, 2009 4:39 pm Temat postu: |
|
|
Zespół, z którym planuje się bliżej poznać, bo póki co kojarzę największe hity. Fajne, bardzo fajne.
1. Pinball Wizard
2. Baba O'Riley
3. Behind Blue Eyes
4. Who Are You
5. Boris the Spider
6. My Generation
7. Happy Jack
8. Bargain
9. Won't Get Fooled Again
10. I Can See for Miles _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 9:01 pm Temat postu: |
|
|
uff...ciężko było to ułożyć w jakiejś kolejności...to prawda the who na scenie to był istny wulkan energii!
1. Love Reign o'er me
2. Baba o'riley
3. 5:15
4. Won't get folled again
5. Who are you
6. Behind Blue eyes
7. Overture
8. Quadrophenia
9. My wife
10. We're not gonna take it
aha byłbym zapomniał:
| Bizon napisał: |
3. Love reign o’er me – uwielbiam oryginal ale… wersja pearl jamu… no nie chce wyjsc na heretyka (chociaz w jednej dziedzinie wiecej czy mniej…) ale jest jeszcze lepsza od oryginalu
|
HERETYK !  _________________ hayzee rider
Ostatnio zmieniony przez Crystal dnia Sro Kwi 29, 2009 1:34 am, w całości zmieniany 4 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 9:19 pm Temat postu: |
|
|
No cóż, skompromituję się lekko, ale oddam głos na kilka utworów, bo na pewno zasługują na uwagę...
1. Won't Get Fooled Again
2. Baba O'Riley
3. Behind Blue Eyes
4. My Generation
5. Who Are You _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 9:29 pm Temat postu: |
|
|
Słucham ich w sumie... nie mało- ale ciągle ZA mało... sam nie wiem czemu... Wszystko tam jest super- genialna sekcja rytmiczna, boski wokal, świetny gitarzysta i genialny kompozytor... Może za późno ich odkryłem- bo w sumie ze wszystkich klasycznych zespołów ten był ostatnim... Długo mnie odstraszał ten pierwszy ich okres, bardziej modsowy. Dopiero kiedy panowie zaczęli grać porządnego rocka- wtedy stali się jednym z najlepszych w biznesie... No i koncertowo niewielu mogło się z nimi równać- o czym na pewno świadczy koncert z Leeds... Queen takiego wydawnictwa (na jednej półce z Made in Japan czy Live and Dangerous) JESZCZE nie ma...
W sumie okazało się, że fajne niektóre wersje były na wrzucie
1. LOVE REIGN O'ER ME
Bez najmniejszego zastanowienia, bez żadnych wątpliwości... Ile w tym żaru, jakże to jest fantastycznie zaśpiewane!!! Wokalnie absolutne wyżyny rocka (jeden z najlepszych występów faceta przy mikrofonie w jakimkolwiek zespole, kiedykolwiek), wspaniała kompozycja, podniosła (ale bez banału), przejmująca... No i Keith bębni tutaj fantastycznie...
2. WON'T GET FOOLED AGAIN
Klasyka. I w sumie takie MY GENERATION to też klasyka- a jednak się osłuchało i znudziło. TO- nie znudzi się nigdy... Te otwarte akordy Peta, ten wokal Daltreya (ten wrzask... fuck...), te klawisze... nawet bas gra przefantastycznie!!! Pamiętam LIVE 8, wszyscy pamiętają Floydów a dla mnie Who dało wcale niwiele gorszy występ... Kiedy zagrali ten utwór- udowodnili, ze te wszystkie młode kapele są daleeeeeko w tyle, co jest tym bardziej niesmaowite, że żyje tylko połowa składu i że 60 na karku... New Rock Revolution? ROCK Revolution??? Naprawdę? Tu jest kwintesencja... rocka się nie produkuje, rocka się nie tworzy artykułami w NME- rockiem się żyje... tak jak ci panowie...
3. WHO ARE YOU
Kolejna porcja najlepszej z możliwych klasyki rocka. W sumie cała płyta jest dość słaba- ale za to ta kompozycja... paluszki lizać... Kto ogląda CSI ten zna Kapitalne chórki, rewelacyjny rytm... no i Daltrey- jeden z absolutnie najlepszych śpiewaków w rocku...
4. BABA O'RILEY
Kolejny kapitalny wokalny popis Rogera, dużo się w tym utworze dzieje, fantastycznie zmienia się nastrój, fantastycznie się przenikają melodie i pomysły aranżacyjne... Obok MY GENERATION to był chyba pierwszy utwór WHO jaki usłyszałem. Ileż tu się dzieje- niektóre zespoły progresywne nie mają tylu pomysłów na całych płytach!!!
5. BEHIND BLUE EYES
Oda do Batmana Wspaniała ballada, prawie archetypowa. Kapitalna melodia, kapitalny klimat...
Wersji Limp Bizkit nie znoszę...
6. GETTING IN TUNE
W sumie ciekawie w pewnym momencie poprowadzona melodia... Tu dużo surowiej, ale też fantastycznie... Melodyjnie, przebojowo, z jajem, z pomysłami- czego chcieć więcej??? Jakim cudem dekadę później plastik zastąpił tak wspaniałą muzykę???
7. YOU BETTER YOU BET
Jeden z tych utworów, co to się zna a można nie kojarzyć, ze to THE WHO Ich ostatni wielki hit, już bez Keitha... Ależ to jest przebojowe!!!
8. PINBALL WIZARD
KAPITALNY RIFF!!! Wstęp do tego utworu jest przeboski... widać co zainspirowało Keep Yourself Alive Obaj Roger i Brian twierdzą że to WHO było najlepszym zespołem w historii rocka (obaj mówili o tym w wywiadach całkiem niedawno...) i słuchając takich utworów jak ten... może niekoniecznie trzeba się w 100% zgodzić, ale jest to całkiem solidna teza którą dałoby się po części obronić... Jeden z najlepszych- na pewno...
9. THE REAL ME
Tak słucham 9-tego z rzędu utworu i po raz kolejny porywa mnie Daltrey swoim głosem- ileż w tym mocy!!! Ten facet panuje nad tym wszystkim, a przecież Townsend gitarą robi kapitalny klimat a sekcja rytmiczna absolutnie szaleje...! Bas i perkusja w tym utworze... Czy to była najlepsza sekcja rytmiczna w historii? W sumie... chyba bardziej mnie porywa niż Boham/Jones!!! Taylor i Deacon, z całym szacunkiem, są... jak dla mnie trochę ładny kawałek dalej... blisko- a jednak daleko...
10. JOIN TOGETHER
Klimacik I kapitalne chórki... I totalnie widać, ze talent kompozytorski Townsenda był wielką inspiracją dla muzyków Queen, zwłaszcza Briana, zawsze przecież zafascynowanego harmoniami wokalnymi- te były zawsze mocnym punktem utworów Who... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 9:40 pm Temat postu: |
|
|
I znów będzie lista wstydliwa...
1.Who are you- ten utworek zdecydowanie zachęca mnie do poznania zespołu, do czego jakoś ciągle nie mogę się zebrać
2.Won't get fooled again- przesłuchane i się nawet spodobało
3.Behind blue eyes- wersja Limp Bizkit jest mi obojętna
I tyle na dzis dzień Myślę, że wspomniane harmonie wokalne sprawia, ze w nastepnej edycji zabawy (o ile coś takiego będzie) lista będzie już normalnych rozmiarów.
Choć z drugiej strony takie My generation zawsze mnie irytowało. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 27, 2009 10:26 pm Temat postu: |
|
|
Lubie, chociaz znam w sumie niewiele. Ale to niewatpliwie legendy rocka i zespol wart blizszego poznania, wnioskując z tego, co poznac zdazylem
Lista tych, które były bardzo blisko (od 11. w dół)
The seeker (11.miejsce)
See Me, Feel Me
I can’t explain
Magic bus
Long live rock
1. Baba o’riley – czyli CSI:NY swietny ten glowny motyw, ktory sie przewija w kawalku no I to wejscie pozostalych instrumentow. Kocham ten numer. Poznalem (jak kilka innych) dzieki koncertowym wersjom pearl jamu
2. Won’t get fooled again - <horatio mode on> ten kawalek… <zakłada okulary> jest qrwa zajebisty <schodzi z ekranu> łuuuuuuuuuaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa <jeb> qrwa, co za numer! I znowu, podobnie jak wyzej, ten ,motyw przewodni, który się ciagnie gdzies przez caly czas. Co za kawalek! CSI:Miami
3. Love reign o’er me – uwielbiam oryginal ale… wersja pearl jamu… no nie chce wyjsc na heretyka (chociaz w jednej dziedzinie wiecej czy mniej…) ale jest jeszcze lepsza od oryginalu ladunek emocji w tym kawalku jest niesamowity. Bez spiewania o glodujacych samiwieciekim...
4. Who are you – CSI:LV whooooooooo are you? Who who, who who? Niby taki hmm prosty ale zajebiscie wchodzi w glowe i te chorki… to wlasnie dzieki trzem z pierwszych 4 kawalkow z mojej listy zaczalem kilka lat temu ogladac CSI. Postanowilem posluchac sobie wlasnie tego kawalka chwile, bo zawsze go lubilem. I tak jakos nie przelaczylem potem i już mi tak zostalo...
5. Behind blue eyes – obok hold me , thrill me… u2, moj ulubiony kawalek o batmanie… wersji lump biszkopt nie znosze, ale oryginal ujmujący
6. Pinball wizard – poznalem (we fragmencie) oczywiscie podczas FM tribute. Jakis czas nie wiedzialem co tez oni tam grali zanim daltrey wszedl na scene. Ale w koncu wymyslilem, ze skoro na wejscie iommiego poszedl kawalek sabbathow, to to musi być cos zespolu tego kolesia co tak chrypi na scenie i zabija wszystkich mikrofonem. Dopiero pozniej się dowiedzialem z jakiego zespolu ten koles (tak dzieci, w 92 roku nie było internetu w kazdym domu )
7. I can see for miles – taki w sumie malo rockowy jakby nie patrzec, bardziej beatlesowski bym powiedzial, ale wpada w ucho i milo sie slucha
8. My generation – ok, oklepane jak plecy kogos, kto dusi sie po zachlysnieciu, ale to jednak klasyk jest ogromny. Wqrwia mnie tylko to celowe zacinanie się
9. My wife – fajny, energiczny numer, fajna gitarka, takie bardziej rockowe the kto. Mocno oparte na bebnach.
10. Sparks – the who wymiatają niczym zespol hendrixa instrumental, ale zajebiscie sie tego slucha i zupelnie nie brakuje tu wokalu, mimo, ze przeciez wokaliste mieli swietnego  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|