| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
SHLM11

Dołączył: 10 Kwi 2009 Posty: 85 Skąd: CHEBZIE
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 9:08 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | kensington biedną dzielnicą? chyba niekoniecznie ale fakt, ze budynek to nic szczegolnego.
|
W takim razie któryś z biografów wprowadził mnie w błąd. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 12:54 pm Temat postu: |
|
|
Pytanie a propos Kornwalii do Fendereka... Właśnie co to w ogóle za miejsce? Wiem geograficznie, gdzie to jest i parę rzeczy słyszałem. Naprawdę jest tam absolutnie inny klimat? Moja (była) anglistka przyrzekała nawet, że rosną tam palmy. Fakt z moich własnych obserwacji geograficznych wynika, że klimat z całą pewnością jest przyjazny z powodu ciepłych prądów oceanicznych, ale że aż tak?
Aha Garden Lodge to chyba kwintesencja angielskiego konserwatyzmu, tak IMO. Ten styl polega na specyficznej kulturze i zamiłowaniach Anglików. Full dekadenckie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 3:26 pm Temat postu: |
|
|
Są palmy. ...rosną, więc klimat sprzyja...
Są fragmenty plaż, które wyglądają prawie jak jakieś Karaiby...
Tak, tam jest diametralnie inaczej, w porównaniu z całą resztą szarej, zachmurzonej, deszczowej, okropnej Anglii...
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 6:02 pm Temat postu: |
|
|
Anglia jest piękna, a Londyn to wspaniałe miasto, chciałabym tam kiedyś zamieszkać na stałe. Budownictwo angielskie bardzo mi się podoba, jak pojechałam tam po raz pierwszy to byłam oczarowana architekturą. Brighton jest cudowne.
Co do tematu, to Kensington należy do jednej z najdroższych dzielnic Londynu, a Freddie po prostu lubił taki styl, tzn. antyki, stare meble, obrazy, dawną architekturę. Nie dziwię mu się, bo ja też wolę taki styl od zimnych, nowoczesnych, bezdusznych, designerskich wystrojów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 6:24 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | | Anglia jest piękna |
Przez tych kilka dni w roku kiedy świeci słońce... Walia jest piękna- tu bym się zgodził, Szkocja jest przecudna, ale... zakładam że nie widziałaś "przepięknych" Birmingham, Sheffield czy Liverpoolu...? Są Peak District, jest Lake District i tyle... bo już czy Kornwalię zaliczyć do Anglii to nie wiem...
Jest kilka pięknych miejsc- ale takie są wszędzie...
| Anka793 napisał: | | a Londyn to wspaniałe miasto, chciałabym tam kiedyś zamieszkać na stałe. |
Each to their own, ale....
...to było 7 najgorszych lat mojego życia...
Londyn jest fajny, kiedy ma się dużo pieniędzy. Nie 20-25 tysięcy funtów rocznie (a to niezła pensja jak na UK)- miliony. Wtedy może... Tam już liczy się tylko kasa, na dodatek w ilościach astronomicznych... dlatego coraz więcej ostatnich naprawdę wspaniałych miejsc w Londynie się zamyka i zmienia- jak Camden, Astoria itd... ze starego, dostojnego klimatu Londynu nie zostało już prawie nic. Jest tylko hałas, tłum, pieniądze, smród spalin. Londyn polecam każdemu szczerze do zwiedzania, bo wiele mijsc robi cudne wrażenie. Ale mieszkać? Za żadne pieniadze bym tam już nie wrócił...
| Anka793 napisał: | | Budownictwo angielskie bardzo mi się podoba, jak pojechałam tam po raz pierwszy to byłam oczarowana architekturą. Brighton jest cudowne. |
Eee... Brighton to i mnie się podoba- bo jest INNE. Zupełnie inne od praktycznie całej Anglii... Budownictwo w Brighton ma więcej wspólnego z francuskim Calais niż Londynem, Manchesterem czy Nottingham... o "przepięknych" Derby, Birmingham czy Sheffield nie wspominając... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 9:03 pm Temat postu: |
|
|
Jezus Maria, jakiegóż bym cudnego miasta nie poznał na świecie, to w życiu nie chciał bym na stałe wyjechać z Polski, a co dopiero o tym marzyć... No ale cóż, różne ludzie, różne gusta  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 10:12 pm Temat postu: |
|
|
anka. ja kocham londyn, ale... nie, nigdy w zyciu nie chcialbym tam mieszkac na stale. uwierz mi. nie ma w tym nicprzyjemnego. pierwsze tygodnie są zajebiste, milion rzeczy do zobaczenia, a pozniej... a pozniej zaczyna cie wkurwiac mentalnosc anglikow, dziwactwa tamtejszego budownictwa mieszkaniowego, to, ze do centrum londynu jedziesz godzine w dusznym metrze, ze placisz za to fortune, itd.
co do wspomnianej kornwalii, moj brat tam byl niedawno na weekend i... wlasnie siedzi tam znowu u znajomych a za 3 tygodnie jadą znowu. są zachwyceni.
ja bylem w poole. piekna plaza, niczym na jakichs wyspach na srodku oceanu. cos cudownego.
ale czy mysmy czasem lekko nie hmm zboczyli z tematu?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 9:54 pm Temat postu: |
|
|
Ja w Anglii byłam tylko trzy miesiące i to nie w Londynie, tylko na południu, na angielskiej wsi , do Londynu przyjeżdżałam tylko na parę dni, więc może po jakimś czasie bym uważała tak jak Fenderek , ale bardzo mi się tam podobało, a deszcz padał w sumie chyba 3 razy. Tych wymienionych przez ciebie miast Fenderek nie widziałam, ale jeśli się nie mylę to chyba typowe miasta postindustrialne, więc budownictwo tam rzeczywiście nie jest ciekawe, powinnam raczej w moim poście sprecyzować że chodzi mi o południe Anglii, które jest najbogatszym rejonem na wyspach . Jeśli chodzi o mentalność Anglików, to chyba wolę ją od mentalności Polaków. W każdym razie chciałabym się przekonać na własnej skórze jakby to było mieszkać w Londynie na stałe. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SHLM11

Dołączył: 10 Kwi 2009 Posty: 85 Skąd: CHEBZIE
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:08 pm Temat postu: |
|
|
No dobrze, architektura architekturą. Ale wokół Garden Lodge mieszkają inni ludzie. Nie wierzę w to by Freddie zawsze wszędzie jeździł ( smukła figura ). Na pewno zdarzało mu się przejść do pobliskiej knajpki czy po bułki na śniadanie. Chcąc niechcąc musiał mieć kontakt z sąsiadami.
P.S Ciekawe czy księdza po kolędzie przyjmował  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:21 pm Temat postu: |
|
|
Jako wyznawca zaratusztrianizmu - z pewnością  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SHLM11

Dołączył: 10 Kwi 2009 Posty: 85 Skąd: CHEBZIE
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:30 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | Jako wyznawca zaratusztrianizmu - z pewnością  |
Nie był wyznawcą żadnej religii. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:37 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | południe Anglii, które jest najbogatszym rejonem na wyspach |
Najbogatszy- i najprzyjemniejszy. Ludzie bardziej mili, akcent da się zrozumieć , wszystko wygląda ładniej... No i słońca więcej. Tu pełna zgoda- południe Anglii jest generalnie fajne, choć jak wszędzie- tu też znalazłyby się wyjątki...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:40 pm Temat postu: |
|
|
| SHLM11 napisał: | | Nie był wyznawcą żadnej religii. |
A tego to już ani ja ani Ty ze stuprocentową pewnością nie stwierdzimy, tym bardziej, że wiara czy też wyznanie to rzecz niezwykle osobista i nie przypominam sobie by Freddie kiedykolwiek w jakimś wywiadzie jakoś się w tym względzie wypowiadał (correct me if I'm wrong). A o zaratusztrianizmie napisałem ponieważ rodzice Freddiego wyznawali tę religię a ponadto zgodnie z właśnie jej zasadami odbył się jego pochówek... _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:43 pm Temat postu: |
|
|
| SHLM11 napisał: | Na pewno zdarzało mu się przejść do pobliskiej knajpki czy po bułki na śniadanie. Chcąc niechcąc musiał mieć kontakt z sąsiadami.
P.S Ciekawe czy księdza po kolędzie przyjmował  |
owszem, zdarzalo mu sie adres wspomnianej knajpki zresztą zapewne jest w przewodniku michala
hmm nie wiem, ale wydaje mi sie, ze przyjmowanie ksiedza w domu to raczej polski/slowianski wymysl. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:46 pm Temat postu: |
|
|
Nie da się wykluczyć, że któryś z 'kolegów' Freddiego któregoś razu mógł przebrać się za księdza  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:55 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem czy polski czy słowiański- ale tutaj żadnego księdza do domu żaden Anglik by nie wpuścił...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:56 pm Temat postu: |
|
|
i slusznie. czy ja jakiegos ksiedza w domu nachodze i jeszcz haracz sciagam?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 10:57 pm Temat postu: |
|
|
 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fuckir

Dołączył: 04 Kwi 2007 Posty: 75 Skąd: wziac na piwo?
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 1:43 am Temat postu: |
|
|
Słusznie z ironią wspominacie o Sheffield, miałem " przyjemność" mieszkać tam ok. 1 roku. Tak tam "pięknie", że można wpaść w heroine, najgorszy jest jednak akcent South Yorkshire _________________ Chcesz podobac sie kobietom, twardy dla nich badz jak beton, zapusc wasy, z tylu grzywe, kwiata kup poczestuj piwem.... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 12:31 pm Temat postu: |
|
|
Z innej beczki - czy w Anglii faktycznie tak często leje jak z cebra, czy to tylko jeden z powtarzanych wielokrotnie mitów nt. tego kraju?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 2:51 pm Temat postu: |
|
|
| Majkel napisał: | Z innej beczki - czy w Anglii faktycznie tak często leje jak z cebra, czy to tylko jeden z powtarzanych wielokrotnie mitów nt. tego kraju?  |
Pytasz o pogode...
Jest okropna.
Oczywiscie, ze w lecie sa piekne i gorace dni, ale... tak od wrzesnia do marca-kwietnia kroluja tutaj chmury, ponuro jest i przeszaro. Zlota polska jesien przy tym to jak jakis ksiezyc. tu jest tylko szaro i buro.
Najbardziej daje we znaki fakt, ze to wyspa, wiec chmury sa bardzo nisko. kiedy jest pogodnie wyglada to ladnie (i fantastyczne zachody slonca),a le kiedy jest pochmurno, masz wrazenie, ze cale niebo na Tobie lezy i Cie przygniata...
Nie, to nie mit. Angielska pogoda- tak jak angielska kuchnia- to badziewie do kwadratu. Tak jak trafiaja sie wyjatkowo piekne dni, tak trafilo im sie kilka potraw, ale ogolnie to mozna sie ciac wrecz
I moze nie tyle leje jak z cebra co siapi i jest po prostu ponuro... A- tutaj jest malo burz, czyli jak masz takie dziwne powietrze, jest duszno, jest nieznosnie to... tak zostanie, bo nic tego nei wyladuje... Bardzo rzadko sa burze. W zimie z kolei rzadko jest ponizej zera- wiec wszelkie bakterie maja idealne warunki do mnozenia sie. Wielka wilgotnosc powietrza (jeszcze raz- bo wyspa)- na tyle doskwiera, ze ja wole w Polsce przy suchym powietrzu -5 nizw Anglii +5 stopni Celsjusza... choc po 10 latach chyba sie bardziej przyzwyczilem... ale wiatr tutaj przenika na wskros... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 2:55 pm Temat postu: |
|
|
ciekawostka: to co powyzej, to wszystko prawda... ale jak przyjechalem do anglii pierwszy raz te hmmm 6 lat temu, to wlasnie na taką pogode bylem przygotowany. tymczasem trafilem na lato tysiaclecia w anglii. po deszczu przez pierwsze 3 dni, wiekszosc pobytu mialem w 38 stopniowym upale dzien w dzien przez jakies 2-3 tygodnie XD wiekszosc czasu spedzilem siedzac przed wiatrakiem a jedynym ruchem, ktory nie powodowal masakrycznego pocenia bylo klikanie myszą od kompa...
ps: czy nie powinnismy zmienic nazwy tematu na cos bardziej odpowiadajacego zawartosci? XD hmmm garden lodge jako symbol cech anglii wszelakich? XD  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 3:18 pm Temat postu: |
|
|
Wy po prostu jeden wielki offtop robicie  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 6:09 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | ciekawostka: to co powyzej, to wszystko prawda... ale jak przyjechalem do anglii pierwszy raz te hmmm 6 lat temu, to wlasnie na taką pogode bylem przygotowany. tymczasem trafilem na lato tysiaclecia w anglii. po deszczu przez pierwsze 3 dni, wiekszosc pobytu mialem w 38 stopniowym upale dzien w dzien przez jakies 2-3 tygodnie XD wiekszosc czasu spedzilem siedzac przed wiatrakiem a jedynym ruchem, ktory nie powodowal masakrycznego pocenia bylo klikanie myszą od kompa... |
To i jakos ostatnio bylo tak goraco i sucho w Anglii, ze wprowadzono zakaz uzywania zraszaczy ogrodowych, bo w calej Anglii sie przerazili, ze wody nie bedzie i nie starczy Lato jest faktycznie gorace, a bylo kilka i PRZEgoracych... no ale potem jest kilka miesiecy ktore wygladaja abolsutnie tak samo... od polowy wrzesnia do kwietnia-maja jest jedna pora roku... szara i bura jak cholera...
Faktycznie jakos temat zmienimy- w ogole... mozemy sie zastanowic jaki to wszystko ma wplyw na Angikow a w zwiazku z tym- takze i na tworczosc zespolu  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 7:58 pm Temat postu: |
|
|
| SHLM11 napisał: | | Chcąc niechcąc musiał mieć kontakt z sąsiadami. |
Kroniki o tym milczą . A poważnie, to polecam książkę Petera Freestone'a, co prawda tylko po angielsku, ale jest tam sporo na temat codziennego życia Freddiego, jak miał zorganizowany dzień, kto robił zakupy, kto sprzątał, kto gotował, kłótnie z kochankami i tym podobne ciekawostki . Niektóre opisy, np. wystroju wnętrz domu Freddiego ciągną się przez parę stron i są strasznie nudne . Ale sporo się można dowiedzieć. Tam Peter pisze np. że Freddie nigdzie prawie nie wychodził na piechotę i sam, zawsze w czyimś towarzystwie. Jak kiedyś wyszedł sam i chciał przejść kilkaset metrów piechotą, to natychmiast został otoczony przez tłum ludzi i zrobiło się nieciekawie.
| Fenderek napisał: | | Nie, to nie mit. Angielska pogoda- tak jak angielska kuchnia- to badziewie do kwadratu. Tak jak trafiaja sie wyjatkowo piekne dni, tak trafilo im sie kilka potraw, ale ogolnie to mozna sie ciac wrecz |
I tu się znowu nie zgodzę , bo kuchnia angielska, chociaż specyficzna mi akurat nawet smakowała. Niektóre potrawy są pyszne, chociaż bardzo tłuste i tuczące, dlatego trzeba się pilnować bo można nieźle utyć. Chyba każdy kto mieszkał jakiś czas w Wielkiej Brytanii, przytył parę kilogramów . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 8:02 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | I tu się znowu nie zgodzę , bo kuchnia angielska, chociaż specyficzna mi akurat nawet smakowała. |
ty lubisz the works i we believe...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 8:19 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: |
I tu się znowu nie zgodzę , bo kuchnia angielska, chociaż specyficzna mi akurat nawet smakowała. |
Co było dobre? Chicken Tikka Masala? Peking Duck?
Ciekawe, ze Londyn nie słynie ze wspaniałych restauracji serwujących angielskie jedzenie tylko z najlepszego curry na świecie... Tylko... angielską bym tej kuchni nie nazwał, mimo iż była kolonia
Tak w ogóle- kocham hinduską kuchnię na zabój... zresztą, chińska jest też wspaniała... Podejrzewam, ze za możliwość dogłębnego ich poznania jestem Anglii i Londynowi dozgonnie wdzięczny
| Anka793 napisał: |
Chyba każdy kto mieszkał jakiś czas w Wielkiej Brytanii, przytył parę kilogramów |
A tu dla odmiany odpowiem naprawdę w 100% serio, bez przekomarzania się .
Bo tu się jada za przeproszeniem g***o. Wybacz, ale tu nawet w chlebie masz kilka (naście) E, tutaj nie jada się długo przygotowywanych potraw tylko w większości fast food (a nawet jeśli nie... tutaj nawet pomidory posiadają więcej chemii niż u nas i... mniej smaku...), Anglicy stają się powoli pod tym względem Ameryką Europy i... nie wiem czy przeogromny odsetek ludzi otyłych w Anglii tak dobrze świadczy o tutejszych zwyczajach odżywiania się...
Ja pracuję w NHS- tutaj pod tym względem zaczyna być tragedia, bo zaczyna brakować kasy na leczenie wszelkich chorób związanych z otyłością. I to nie jest otyłość spowodowana tym, ze kiełbaska była tak smaczna, ze nie mogłem się powstrzymać i zjadłem dwie. Nie- tu się je naprawdę niesamowite badziewie. I nie jest to przytyk w stronę angielskiej kuchni tylko tutejszych nowych zwyczajów jedzenia posiłków. Pracujesz od 9 do 5, nie chce się gotować- więc je się byle co w pubie. Albo się zamawia. Albo się je po drodze do domu... I to może i na krótką metę jest ciekawe i na swój sposób smaczne, ale... cena IMO za wysoka...
Ciekawe jest jedno. Nasza kuchnia też tuczy (mięso w połączeniu z ziemniakami- hello!) a jednak większość ludzi wracając z Anglii do Polski chudnie. I nie dlatego, ze u nas umiera się z głodu, ale dlatego, że nasze jedzenie ciągle jeszcze stoi na dużo wyższym poziomie. Polska kiełbasa jest 100 razy lepsza w smaku od angielskiej- i przyzna Ci to nawet każdy ANGLIK. Ja do pracy raz po raz przynoszę coś nowego polskiego i zachwytom nie słyszę końca. Więc jak to możliwe, że wracamy do lepszego jedzenia (więc teoretycznie apetyt powinien wzrosnąć) a... chudniemy?
Wiesz jaka jest zawartość mięsa w najpopularniejszej szynce Bernarda Matthewsa? Jakieś 50%- reszta to (obok wszelkich E)- woda... Co robi woda ze smakiem mięsa czy szynki? Rozwadnia... i szynka smakuje... prawie w ogóle nie smakuje...
A ile jest mięsa w polskim kabanosie od rzeźnika? Albo w sopockiej czy myśliwskiej?
A jednak, wracając do rzeczy pełnych smaku, pełnych aromatu chudniemy... gdyby byłą taka prosta zależność między tym że jedzenie jest dobre a tym że się grubnie- powinniśmy być najgrubszym narodem w Europie... A do Anglików na szczęście nam baaaardzo daleko... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Maj 06, 2009 8:29 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 8:24 pm Temat postu: |
|
|
co do kielbasy, mysle, ze nie bez powodu obok angielskiego sausage, czesto mozna spotkac sie ze slowem kielbasa (albo kelbasa). sausage to jest to angielskie gowno, ale jak ktos chce podkreslic, ze sprzedaje te porzadną, to predzej napisze kielbasa bo wtedy wiadomo, ze to towar ze wschodniej europy. nie wiem do jakiego stopnia slowo to jest powszchne obecnie w anglii, ale w usa jest raczej powszechnie znane (tak jak 'bigos' czy 'pierogi') _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 8:31 pm Temat postu: |
|
|
Zaczyna być bardziej popularne, ale faktycznie nie aż tak bardzo jak w USA- ale już kojarzą i wiedzą że KIELBASA to coś zupełnie innego i lepszego od SAUSAGE.
Z polskich słów to raczej tu "wódka" jest bardzo znana...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 9:29 pm Temat postu: |
|
|
Co do jedzenia, to miałam okazję jeść dobre angielskie jedzenie, ponieważ pracowałam jako wolontariuszka w centrum konferencyjnym i jadłam te samo jedzenie co goście, gotowane w porządnej hotelowej restauracji, a nie z fast foodów. To były typowe angielskie potrawy, ryba z frytkami, shepherd's pie, różne zapiekanki z makaronu, pieczenie z ziemniakami w najróżniejszych postaciach, a nie tylko gotowane jak w Polsce, pyszne desery, np. ciasta na gorąco, summer pudding - jak dobrze przyrządzone to naprawdę jest smaczne. Typowe śniadania angielskie też lubiłam, przez pół dnia można było potem nic nie jeść .
Z tym że przy okazji kupowałam dziesięciopaki czipsów i batonów więc może dlatego przytyłam .
| Bizon napisał: | ty lubisz the works i we believe... |
Bizonie, grabisz sobie, grabisz... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|