| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 10:35 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 10:40 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek Roger napisał: | Fred nie był wielkim tekściarzem???? A czy to nie On napisał "Bohemian Rhapsody"...? Pytanie retoryczne oczywiście... |
Wiesz... to nie jest najlepszy tekst jaki w życiu słyszałem... Utwór jest niesamowity, ale poezją bym tego nie nazwał. jasne, lepsze to od większości nagrań nawet Queen, ale jeśli postawić BoRhap TEKSTOWO obok Dylana, Cave'a, Watersa, to... nie jest już tak bajecznie...
Tak w ogóle myślę, że Fred napisał lepsze TEKSTY od BoRhap...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 10:41 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek Roger napisał: | Fred nie był wielkim tekściarzem???? A czy to nie On napisał "Bohemian Rhapsody"...? Pytanie retoryczne oczywiście... |
Fakt. Napisać tekst w którym niewiadomo-o-co-chodzi to chyba nawet najznamienitsi poeci nie potrafą! _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 10:44 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: | | Fakt. Napisać tekst w którym niewiadomo-o-co-chodzi to chyba nawet najznamienitsi poeci nie potrafą! |
Jak nie wiadomo? w "fatty again..." czy jak to tam się dokładnie nazywało wszystko zostało opisane...
Stare dzieje 
Ostatnio zmieniony przez Leniu dnia Sob Wrz 27, 2008 10:45 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 10:44 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
| rusek napisał: | | a tam spadła! Też z tego czasu jest sporo świetnych numerów! |
Nie tekstowo, mój drogi Na miarę PROPHET'S SONG czy WHITE QUEEN to tekstu w latach 80-tych nie mieli ŻADNEGO!  |
Dokładnie to miałem na myśli.
| Jacek Roger napisał: | Fred nie był wielkim tekściarzem???? A czy to nie On napisał "Bohemian Rhapsody"...? Pytanie retoryczne oczywiście... |
Tia on. I on też napisał tekst do Body Language... _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 10:48 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rusek
Dołączył: 20 Kwi 2007 Posty: 128 Skąd: katowice
|
Wysłany: Sob Wrz 27, 2008 10:48 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: | | Jacek Roger napisał: | Fred nie był wielkim tekściarzem???? A czy to nie On napisał "Bohemian Rhapsody"...? Pytanie retoryczne oczywiście... |
Fakt. Napisać tekst w którym niewiadomo-o-co-chodzi to chyba nawet najznamienitsi poeci nie potrafą! |
większość poetów - jeżeli mówisz o pisarzach pisało na takiej bombie, że niewiem czy kiedykolwaiem sam miałem I potem biedne dzieci muszą odpowiadac na trudne pytanie "co poeta miał na myśli"
A jeśli chodzi o teksty to ja mniej na nie zwracam uwagę z tego błachego powodu, ze w angielskim (słuchanym) nie jestem very biegły i zdecydowanie stawiam na muzę! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 12:13 am Temat postu: |
|
|
Taa... Ten sam Freddie mi uświadomił, że Przyjaciele Będą Przyjaciółmi! Wielkie dzięki Freddie! _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 11:25 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Wiesz... to nie jest najlepszy tekst jaki w życiu słyszałem... Utwór jest niesamowity, ale poezją bym tego nie nazwał. jasne, lepsze to od większości nagrań nawet Queen, ale jeśli postawić BoRhap TEKSTOWO obok Dylana, Cave'a, Watersa, to... nie jest już tak bajecznie...
Tak w ogóle myślę, że Fred napisał lepsze TEKSTY od BoRhap...  |
A jak to próbowałem niektórym uświadomić zostałem skrytykowany od góry do dołu ...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 11:54 am Temat postu: |
|
|
| Jacek Roger napisał: | Fred nie był wielkim tekściarzem???? A czy to nie On napisał "Bohemian Rhapsody"...? Pytanie retoryczne oczywiście... |
Nie jest to jakiś tekst wybitny. Oosbiście wolę przeuroczy liryzm White Queen (As It Began), czy dosadną gorycz Life Is Real... _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 12:18 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 12:27 pm Temat postu: |
|
|
Wyrobieni i zblazowani Queenożercy mają juz inne spojrzenie na świętości niż laicy, czy z drugiej strony, queenowi fundamentaliści  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 12:27 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek Roger napisał: | | Doszlismy do momentu krytykanctwa nad BoRhap. Do czego to doszło....? |
Nie rozumiem dlaczego "krytykanctwo"? Jeśli już to bardziej krytycyzm a najlepiej chyba zwykła krytyka tekstu (zauważ, tekstu, a nie całego utworu czy np. roli jaką odegrał w historii rocka), z którą, na marginesie się zgadzam
p.s. Nie jestem pewien czy krytykanctwo może być "nad" czymś - chyba lepiej "wobec" albo "pod adresem" czegoś. Ale nie odbieraj tego jako krytykanctwo  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 12:51 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:01 pm Temat postu: |
|
|
Ale przecież Bo Rhap nie stało się wielkie przez tekst acz przez konstrukcję utworu, która niewątpliwie jest świeża i dzięki temu ma swoje odpowiednie miejsce w historii rocka. Stwierdzenie, że tekstowo Bo Rhap nie jest jakimś szczytem zespołu, nie jest objawią krytykanctwa tylko trzeźwym zauważeniem jakiejś tam ułomności utworu.
Tak między bogiem a prawdą, już na samym ANATO mam dwa utwory, które biją Rapsodię.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:02 pm Temat postu: |
|
|
Ja też kończąc off-topa o różnicy między krytycyzmem a krytykanctwem nadmienię, że krytycyzm to taka postawa wobec świata która zakłada uważne przyglądanie się prawdziwości każdego twierdzenia ale także gotowość weryfikacji swoich poglądów w świetle nowych faktów, natomiast krytykanctwo to taka "krytyka dla krytyki", czyli uwypuklanie wad nieważnych lub nieistniejących nawet. 4 me big difference  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:05 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek Roger napisał: | W moim odczuciu do samego tekstu powinno się raczej odnosić całościowo a nie fragmentarycznie, bo jego fragmenty istotnie moga wydawać się błahe  |
Ale całośc też nie jest wspaniała ... Patrzcie, zabiłem faceta, pierdyknąłem go kulką w łeb, a teraz płacze bo mnie mama wydziedziczyła, jestem biedny (bo w kiciu) i nikt mnie nie kocha, nikt nie będzie mi mówil co mam , a czego nie mam robić, ale teraz zapomnijmy o tym, bo ja żałuję...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:11 pm Temat postu: |
|
|
Hmmm, ANATO na cenzurowanym...? _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:14 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:24 pm Temat postu: |
|
|
Nope - krytyka to po prostu analiza dobrych i złych stron czegoś; krytycyzm to szersze pojęcia bo dotyczy postawy życiowej, pewnego sposobu patrzenia na świat. Nie każdy kto krytykuje musi być zwolennikiem czy wyznawcą krytycyzmu.
A co do izmów i ich skrajności, co powiesz o judaizmie?
[off] _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:30 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:37 pm Temat postu: |
|
|
| Blackie_Sexx napisał: | Wyrobieni i zblazowani Queenożercy mają juz inne spojrzenie na świętości niż laicy, czy z drugiej strony, queenowi fundamentaliści  |
Tak, to ciekawe. Albo pewne rzeczy sa tak oczywiste, że się je pomija. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:45 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | | Hmmm, ANATO na cenzurowanym...? |
Nie... Wolę nabić posty mojemu tematowi...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:56 pm Temat postu: |
|
|
No to śmiało dalej Ciekawe tylko czy mod podzieli Twoje zdanie  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 1:59 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | Ciekawe tylko czy mod podzieli Twoje zdanie  |
Jestem pewny, że nie ... Więc zaprzestaję dalszej dyskusji w tym temacie o tekscie (jakikolwiek on by był) Baby Rhapsody (jak to Brian w 1984 roku mówił) ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 4:49 pm Temat postu: |
|
|
ten temat już był... mój drogi, dlaczego na siłę sprowadzasz ten tekst do banału, wszak banalnym nie jest. motyw utworu nie jest li tylko żalem za grzech - mamy tu do czynienia z dekonstrukcją psychiki człowieka, który znalazł się w konflikcie tragicznym, który rozwiązuje za niego boski sąd - niebo i piekło, w tle z komentującym (acz życzliwym) chórem greckim. podmiot liryczny zdaje się jednak poddawać mojrze, przeznaczeniu, w słowach "nie ma to żadnego znaczenia" składając swój byt w brzemię losu. można ten tekst interpretować bardziej złożenie - jeżeli freddie włożył (jak myślę) w podmiot liryczny swą osobę, która za jego pomocą przyznaje, że homoseksualizm jest jej losem, nad którym będzie sprawować sąd opatrzność (w tym przypadku opinia świata i bliskich), a on oddala od siebie sens i możliwość wyboru, oddając się we władanie miłości i tego, co nim kieruje, nawet wbrew woli. tekst jest więc swoistym manifestem egzystencjalnym, stanowiąc determinizm wyznacznikiem rzeczywistości.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Nie Wrz 28, 2008 6:38 pm, w całości zmieniany 8 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 6:07 pm Temat postu: |
|
|
banał rodzi się w głowie. wszystko zależy od zdolności interpretacyjnych, które wedle szkoły hermeneutycznej zależą od osobistych przemyśleń, które rodzą się na przełomie uczuć i wiedzy odbiorcy. innymi słowy, jeżeli odbiorca nie posiada odpowiedniej zdolności interpretacyjnej nie jest możliwy szerszy odbiór sztuki. za przykład niech posłuzy ulisses - dla osoby, która nie posiada wiedzy z zakresu mitologii będzie to tekst słaby, samo dzieło stanie się czystym utworem obyczajowym. bohemian jest tekstem zacnym, o wspaniałych możliwościach w zakresie interpretacji - daje się odczytywać według wielu sensów - można go podzielić na warstwy znaczeniowe podług szkoły strukturalnej, ukazując mnogość znaczeń na wielu płaszczyznach.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Pon Wrz 29, 2008 7:59 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Wrz 28, 2008 7:47 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | banał rodzi się w głowie. wszystko zależy od zdolności interpretacyjnych, które wedle szkoły hermeneutycznej zależą od osobistych przemyśleń, które rodzą się na przełomie uczuć i wiedzy odbiorcy. innymi słowy, jeżeli odbiorca nie posiada odpowiedniej zdolności interpretacyjnej nie jest możliwy szerszy odbiór sztuki. za przykład niech posłuzy ulisses - dla osoby, która nie posiada wiedzy z zakresu mitologii będzie to tekst słaby, wręcz banalnym utworem obyczajowym. bohemian jest tekstem zacnym, o wspaniałych możliwościach w zakresie interpretacji - daje się odczytywać podług wielu sensów - można go podzielić na warstwy znaczeniowe podług szkoły strukturalnej, ukazując mnogość znaczeń na wielu płaszczyznach. |
Oooookeeeej...
 _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|