| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 21, 2009 8:00 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | Qnegunda napisał: | | Niieeeeee, piwo jest ohydne. |
Wydziedziczyć Cię? Pójść po siekierkę? No powiedz, dziecko, chcesz tego, chcesz?! |
Czy jak powiem, że jeszcze soczek Redd's ujdzie dlatego, że nie ma smaku cierpko-kwaśnej lury o kolorze moczu, to to będzie odruch samobójczy? _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Lip 21, 2009 8:02 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | mike napisał: | | Qnegunda napisał: | | Niieeeeee, piwo jest ohydne. |
Wydziedziczyć Cię? Pójść po siekierkę? No powiedz, dziecko, chcesz tego, chcesz?! |
Czy jak powiem, że jeszcze soczek Redd's ujdzie dlatego, że nie ma smaku cierpko-kwaśnej lury o kolorze moczu, to to będzie odruch samobójczy? |
Redd's jest dobry... ale albo idziesz na piwo, albo idziesz na Redd'sa . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 21, 2009 8:03 pm Temat postu: |
|
|
Albo idę na miodówkę  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Lip 21, 2009 8:32 pm Temat postu: |
|
|
Piłem miodówkę, ale takie se.
Ostatnio na grillu z kumplami (jakieś tydzień temu) był Balsam Pomorski. I teraz tylko muszę tylko sprawdzić co tańsze, Balsam czy Gorzko Żołądkowa z miętą, bo w smaku niemal identyczne tzn. bardzo dobre.
A za to, że nazwał piwo jak nazwałaś to obrażam się. I nie zmienia to faktu, że jesteś jedną z niewielu dziewcząt na tym forum, której przesłałem kusika.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lip 21, 2009 8:35 pm Temat postu: |
|
|
balsam pomorski jest idealny do grubszego jedzenia. zajebiscie dobrze wplywa na trawienie pilem to pierwszy raz z 3-4 lata temu w szczyrku w goralskiej knajpie gdzie zarcia nam przyniesli fhói i w zyciu bysmy nie zjedli nawet polowy tego, gdyby nie doniesli do tego balsami pomorskiego  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 21, 2009 8:51 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | Piłem miodówkę, ale takie se.  |
No, to już zależy jaka. Niestety, najlepszej, jaką piłam, nie znam z nazwy, a Lubelska jest nawet niezła. Za to najgorszą piłam ostatnio w jakiejś "gospodzie" w okolicy Bielska-Białej - smakowała jak cukier rozpuszczony w spirytusie i pewnie składem za bardzo od tego nie odbiegała...
| mamóń napisał: | A za to, że nazwał piwo jak nazwałaś to obrażam się. I nie zmienia to faktu, że jesteś jedną z niewielu dziewcząt na tym forum, której przesłałem kusika.  |
Czyli końcowo kusik ważniejszy, ha!
Ale daj spokój, jednoczę się przecież z Tobą w sympatii do Gorzkiej Żołądkowej miętowej, no. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Lip 21, 2009 11:22 pm Temat postu: |
|
|
Gorzkiej żołądkowej mam dosyć. Piliście jabola o takim smaku? To była katastrofa.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Wto Lip 21, 2009 11:25 pm Temat postu: |
|
|
A ja niedawno odkryłem cudowny sklep niedaleko mnie - nazywa się toto chyba "Świat Piwa" (Rzgowska 44). Normalnie jak tam wlazłem to poczułem się jak prawie 20 lat temu w Pewexie na dziale Lego Olbrzymi wybór piwa, głównie polskiego, czeskiego i słowackiego - asortyment tutaj. Ze wszystkich wypróbowanych do tej pory piw najbardziej podchodzi mi "Świeże" z browaru Kormoran - niebo w gębie  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Lip 21, 2009 11:36 pm Temat postu: |
|
|
Spróbujcie "Ciechana". Matko te piwo było tak lekkie i tak zajebiste w smaku, że nie czuć było kiedy się napiłem. xD
No dobra Qndzia, odbrażam się za tą Gorzką Żołądkową z miętą.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ericvampire
Dołączył: 21 Lip 2009 Posty: 6
|
Wysłany: Sro Lip 22, 2009 8:59 am Temat postu: |
|
|
Polecam whisky z colą poza tym Leszek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 1:33 am Temat postu: |
|
|
| 4 Żuberq i spokój. Ale fajnie jest. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 11:14 am Temat postu: |
|
|
Poprawka - ten sklep o którym pisałem parę postów wyżej nazywa się "Piwa naturalne" a nie "Świat piw"
A propos, ponieważ od jakichś 2 tydzi dość często tam zaglądam i experymentuję, pozwolę sobie od czasu do czasu zamieścić parę słów o jakimś piffku
Dzis piwo Modra Luna browaru Cerna Hora (jednego z najstarszych w Czechach - prawdopodobnie przełom XIII i XIV wieku )
Piwo czeskie borówkowe czyli po polsku... jagodowe Zakupione za 3 zyla z hakiem. 4,4 mocy. Po otwarciu mocny aromat jagód, od razu pobudza ślinianki. Po wlaniu do szklanicy piwno ujawniło swą różowawą barwę wpadającą w czerwień oraz dość obfitą pianę. Smak zaskakujący - bałem się, że będzie to po prostu piwo z soczkiem, a tu pierwsze łyki zaskoczyły goryczką i wyraźnym posmakiem chmielu. Lekka słodycz jagód pojawia się dopiero po chwili. Reasumując super piwko, szczególnie na lato  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 11:41 am Temat postu: |
|
|
a jezyk po nim czarny ?
bylo kiedys w lodzi jeszcze w centrum cos takiego jak piwny domek czy jakos tak, ale juz nie ma. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 10:01 pm Temat postu: |
|
|
| Taka mnie ochota wzięła na żubrówkę z sokiem jabłkowym. W sumie czerwoną Finlandią też bym nie pogardził.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 10:04 pm Temat postu: |
|
|
Dwa ostatnie odkrycia: żubrówka właśnie i Sobieski żurawinowy. Wódki smakowe wymiatają
A, jeszcze pytanie do doświadczonych skarbeczków. Jak to jest z tym cholernym kacem? Po pierwszej klasie i wakacjach mam całkiem sporo imprez za sobą, od procenta nie stronię i jeszcze nigdy (tfu, tfu) owej wątpliwej przyjemności przeżywania imprezy dnia następnego nie doświadczyłam. Piję właściwie wyłącznie alkohole wysokoprocentowe (typu wódki, nalewki; piwa nie tykam, wino półsłodkie/słodkie baaaaaardzo okazjonalnie, ostatnio bywa też wermut), nie mieszam, bo to się źle kończy dla mojego żołądka, głowę mam nawet niezłą. Po rzyganiu to nawet logiczne, że się kaca nie ma - i tyle wiem. Gdzieś usłyszałam opinię, że jeśli nigdy nie miało się kaca, to się porządnie nie wypiło... Może jest tak, że z wiekiem podatność na ewentualnego kaca rośnie? _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Ostatnio zmieniony przez Qnegunda dnia Pon Sie 24, 2009 10:56 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 10:56 pm Temat postu: |
|
|
Ja bardzo często wymiatałem po wódce więc od pół tora roku nie pijam. "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym...".  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 11:21 pm Temat postu: |
|
|
Qnegunda, nie ten wiek... Mam paru starszych znajomych, więc od nich wiem - to w większośći przychodzi z wiekiem. Nie powiem, że nie bywało nieprzyjemnie, zwłaszcza, że cholernie suszy, ale rozpieprzają mnie goście w moim wieku gadający "Ale miałem megakaca!" tak naprawdę nie wiedząc, co to kac znaczy...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 10:24 am Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Qnegunda, nie ten wiek... Mam paru starszych znajomych, więc od nich wiem - to w większośći przychodzi z wiekiem. Nie powiem, że nie bywało nieprzyjemnie, zwłaszcza, że cholernie suszy, ale rozpieprzają mnie goście w moim wieku gadający "Ale miałem megakaca!" tak naprawdę nie wiedząc, co to kac znaczy...  | Kac to coś takiego że rozp***dala ci głowę przez cały dzień po imprezie a przez następny tydzień czujesz się wypluty i zgwałcony przez płyny które przyjąłeś pamiętnego dnia. Dzień po masz ochotę umrzeć albo w ostateczności zasnąć czego oczywiście nie zrobisz bo gdybyś mógł to kac byłby czymś znośnym. A jeżeli nawet zaśniesz to albo budzisz się z odruchem wymiotnym albo śnią ci się tak po**bane sny że szok... Muszę przyznać jednak że najlepiej mi się gra na gitarze na kacu... Takie zboczenie zawodowe.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 10:45 am Temat postu: |
|
|
Najgorszy w kacu to jest chyba jednak ten "kapeć w mordzie", przynajmniej według mnie. Ból głowy jeszcze jestem jakoś w stanie znieść, ale ta suchota jest masakryczna. Pamiętam jak po studniówce nocowałem kumpli i każdy z nas miał podstawioną miskę ofkors na wszelki w. Budząc się rano zauważyłem miski czyściutkie, tak więc oznaczało to jedno- prawdziwe męczarnie nie pamiętam ile Pepsi się wtedy polało. Baaaardzo dużo  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 11:06 am Temat postu: |
|
|
Wydaje mi się jednak że po bardzo dużej ilości alkoholu, ból głowy jest tak wkurwiający że podniesienie łba i napicie się wody stanowi poważny problem...  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 11:29 am Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | Wydaje mi się jednak że po bardzo dużej ilości alkoholu, ból głowy jest tak wkurwiający że podniesienie łba i napicie się wody stanowi poważny problem...  | Otóż to. Dlatego ja odstawiłem wódkę żeby się nie narażać na tego typu sytuacje. Najlepszy jest (już w tym temacie o tym wspominałem) stan umiarkowanego upicia. Głupio to brzmi ale można jak najbardziej się przy tym dobrze bawić bez większych szkód.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 12:52 pm Temat postu: |
|
|
A kac nie zależy do genetyki przypadkiem? Albo rozkładu alkoholu w organizmie?
Nie wiem, ja zawsze po porządnym wstawieniu się mam porządnego kaca, czego świadkiem był i kater i lemur, a także mike i qndzia. Nawet trawa za głośno rosła. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 2:01 pm Temat postu: |
|
|
Na kaca najlepsze trzy rzeczy.
Piwko
Praca
Woda
Kolejność przypadkowa.
Piwo zawsze mi pomaga, ale dość często z niego nie korzystam, bo zawsze okazuje się, że muszę być kierowcą na drugi dzień.
Praca, odkryte niedawno. Musi być fizyczna, wszystko się wpoci, wieczorem tylko czujesz zmęczenie po pracy, ale żadnych komplikacji żołądkowych czy czegoś innego.
Woda, chyba jest jednak najlepsza. Wejść do basenu, jeziora czegokolwiek kiedy ma się kaca to jest po prostu efekt cudu. Wchodzisz i momentalnie jest Ci dobrze. Z kumplem swego czasu po każdej większej imprezie na drugi dzień chodziliśmy na basen, teraz szkoda pieniędzy. xD
U mnie kaca to dwie rzeczy suchość gębo-twarzy oraz sajgon w brzuchu (ale te drugi tylko do zrobienia kac kupy). Nigdy nie mam natomiast problemów z chęcią do życia czy bólów głowy. Jakoś mnie to omija. Najgorszy jest element przebudzenia ze snu po imprezie, bo wtedy rzeczywiście czuję się jakbym cały dzień miałbyć już zjebany, ale zwykle po tym dochodzę do siebie po jakiś 20 minutach. Tyle  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 6:40 pm Temat postu: |
|
|
Hm, to chyba pozostanę przy swoim systemie - skończyć się, zasnąć i obudzić się świeżutka jak poranek po 0,5-2h Ew. nie kończyć się i pozwolić alkoholowi się "rozejść".
Albo wniosek taki, że po prostu nie baluję jak Wy  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 7:06 pm Temat postu: |
|
|
Qndzia, ja przed ostatnio nie pamiętam jak do domu wróciłem. xD Znajomi mi mówią, że spotkałem (bo poszedłem jeszcze po wódkę z kumplem) jakiegoś nieznajomego, który zobowiązał się mnie podrzucić do domu. Do dziś nie wiem gdzie moje mp3 i klucze do domu.
Natomiast ostatnio założyłem się z koleżanką, że przekonam ich, iż Żydzi są spoko. Niby nic ciekawego, ale jak ona by przegrała to skończyła by ze mną łóżku.
Nie pijcie dziatki.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Sie 25, 2009 9:48 pm Temat postu: |
|
|
| werty36 napisał: | [ Kac to coś takiego że rozp***dala ci głowę przez cały dzień po imprezie a przez następny tydzień czujesz się wypluty i zgwałcony przez płyny które przyjąłeś pamiętnego dnia. Dzień po masz ochotę umrzeć albo w ostateczności zasnąć czego oczywiście nie zrobisz bo gdybyś mógł to kac byłby czymś znośnym. A jeżeli nawet zaśniesz to albo budzisz się z odruchem wymiotnym albo śnią ci się tak po**bane sny że szok... Muszę przyznać jednak że najlepiej mi się gra na gitarze na kacu... Takie zboczenie zawodowe.  |
Lepiej tego bym nie opisał!
Dlatego co najlepiej robić w dzień po pamiętnym dniu: obudzić się, od razu wstać, zjeść jajecznicę, pić dużo wody niegazowanej, pójść na spacer. A jeśli jest się u znajomego to wrócić do domu (zadanie niekiedy niewykonalne), powiedzieć 'dzień dobry' rodzinie/współlokatorom, pójść się myć, przebrać i dalej wedle uznania. Ja albo siadam przed kompem albo idę się zdrzemnąć, o ile już głowa nie boli. Oczywiście radzę wyposażyć się w 1,5l wodę, aby była tuż pod ręką.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|