| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| THE COSMOS ROCKS na cenzurowanym |
| 1 |
|
6% |
[ 7 ] |
| 2 |
|
12% |
[ 14 ] |
| 3 |
|
19% |
[ 22 ] |
| 4 |
|
31% |
[ 35 ] |
| 5 |
|
23% |
[ 26 ] |
| 6 |
|
7% |
[ 8 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 112 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 11:26 am Temat postu: |
|
|
| Brimay napisał: | | W głosie Freddiego było coś co sprawiało, że chce się tego słuchać. Myśle, że "włazł kotek na płotek" w jego interpretacji wokalnej był by rockowym szlagierem (np. byłem w szoku slysząc cover Big Spender z Wembley). (...) Trudno zatem ocenić mi ten album. Bez rewelacji, bez żenady. Freddie solo był taki sobie, Queen bez niego podobnie. To po prostu była wybuchowa mieszanka, połączenie, które zdarza się 1 na 10000000000000000. |
Słusznie prawisz - album "CR" zmusił mnie do podobnych przemyśleń... Co ciekawe, moim zdaniem ta płyta udowadnia jeszcze jedno - że Brian i Roger to nie jest "połowa Queen". W ogóle nie ma czegoś takiego jak "połowa Queen", tym bardziej "trzy czwarte" czy "pięć siedemnastych" Queen jest jednym z tych (niewielu chyba) bandów które miały bardzo silnie zdefiniowany skład, odporny na jakiekolwiek zmiany. Od momentu gdy się ustablizował i okrzepł, trwał niezmiennie przez kilkanaście lat a jego członkowie - wykorzystując wewnętrzne napięcia i kreatywne iskrzenie - wznosili się na twórcze wyżyny. Wydaje mi się, że każdy z członków Queen był facetem nie do zastąpienia i ośmielę się napisać, że gdyby którykolwiek z nich w latach '70 czy '80 z jakiegoś powodu musiał odejsć z zespołu, Queen przestałoby istnieć tak samo jak to się stało w listopadzie '91. Z przyczyn naturalnych i oczywistych... Po prostu ten odchodzący zabrałby ze sobą na tyle istotną cząstkę zespołu, że jego dalsze istnienie na starych zasadach nie miałoby już racji bytu. Podobnie myślę np. o "The Beatles". Więc - wracając do początkowej myśli - Taylor i May to nie połowa Queen - to dwaj ludzie którzy kiedyś grali w Queen Ja wiem, od strony matematyki wygląda to na absurd, przecież dwa to połowa z czterech. Ale muzyka to coś więcej niż proste dodawanie  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 12:11 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | Co ciekawe, moim zdaniem ta płyta udowadnia jeszcze jedno - że Brian i Roger to nie jest "połowa Queen". W ogóle nie ma czegoś takiego jak "połowa Queen", tym bardziej "trzy czwarte" czy "pięć siedemnastych" (...)- wracając do początkowej myśli - Taylor i May to nie połowa Queen - to dwaj ludzie którzy kiedyś grali w Queen Ja wiem, od strony matematyki wygląda to na absurd, przecież dwa to połowa z czterech. Ale muzyka to coś więcej niż proste dodawanie  |
Przelomowe podejscie- jak napisalem ze powinni raczej wystepowac pod szyldem May & Taylor to polecialy na mnie gromy... a po drugie i najwazniejsze - dziwnym zbiegiem okolicznosci May & Taylor potrafili jednak nagrac solo utwory ktore spokojnie moglyby byc podpsiane nazwą Queen, ale nie tu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 12:54 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | to ja jeszcze pytanie z innej beczki. sami tagujecie cosmos rocks w winampie, czy automatycznie wam otagowal jako queen + paul rodgers? bo u mnie, jak i wczesniejsze wydawnictwa panow, winamp od razu otagowal jako queen &paul rodgers, a widze chocby u mumina na tabelce lastowej pierwsza wersje  |
Sam otagował.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 1:08 pm Temat postu: |
|
|
Znowu- nie mój rewir...
no ale nadają się, nadają... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Wrz 17, 2008 1:09 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 1:09 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | Bizon napisał: | to ja jeszcze pytanie z innej beczki. sami tagujecie cosmos rocks w winampie, czy automatycznie wam otagowal jako queen + paul rodgers? bo u mnie, jak i wczesniejsze wydawnictwa panow, winamp od razu otagowal jako queen &paul rodgers, a widze chocby u mumina na tabelce lastowej pierwsza wersje  |
Sam otagował.  |
Ja do tagowania używam Windows Media Shitter, akurat do tego się nadaje . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
loverboy

Dołączył: 30 Wrz 2006 Posty: 255
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 3:02 pm Temat postu: |
|
|
| Death_On_Two_Legs napisał: | Nie sądzę bym często wracał do tej płyty. Można pisać że nie jest tak źle i poklepywać się po plecach. Można ratować sytuacje okłamując się, że po kilku przesłuchaniach brzmi lepiej. Nie jest - nic tego nie zmieni. Nawet jakby mnie media karmiły tą płytą non-stop i tak będę uważał że to syf jakich mało.
Ale jest w tej sytuacji jeden pozytywny aspekt. Teraz wiem jak się czuli fani po premierze Hot Space Tak wiem to było poniżej pasa  |
Cieszy mnie fakt że jest na forum wiele osób które otwarcie przyznają że płyta jest słaba...i nie zachowują się jak licealiści którzy każdy nowy album swojego ulubionego zespołu wynoszą na piedestał i gloryfikują...na siłę szukając w nim mocnych stron.
Największym błędem było wydanie krążka pod nazwą Queen. Przez to w przyszłości dyskografia zespołu będzie już na zawsze zawierała tą zadrę...a krytycy będą podkreślali obniżenie się poziomu po płytach typu Innuendo...czy tego chcieliśmy? Raczej nie...
PS muszę dodatkowo przyznać że wokal Rodgersa zaczyna mnie już drażnić...po prostu za często wyje...zamiast subtelnie śpiewać...a mogli się dogadać z Georgem...na pewno byłoby subtelniej...może mniej rockowo ale z większą klasą...ale co ja mówię rockowo też nie jest bo solówki liche i jakieś głupie wstawki WWRY i skandowanie COSMOS ROCKS...szkoda słów...nie ocenia się płyty po okładce ale w tym przypadku okładka równa poziomowi zawartości |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 3:13 pm Temat postu: |
|
|
[quote="Fenderek"] | Death_On_Two_Legs napisał: | | Nie ma niczego odkrywczego, zaskakującego i powalającego. Myślałem, że może chociaż gitara będzie robiła wrażenie. Pudło-żadna solówka nie zapada w pamięci i nie jest odkrywcza. |
Niestety, zgadzam się- i to bardzo...
A ja nie. Through The Night i Still Burnin' zawierają naprawdę świetne partie solowe. W We Believe też jest nieźle - nie gorzej niż średnia z Made In Heaven. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 3:30 pm Temat postu: |
|
|
Tak się ostatnio zastanawiałem nad tą płyta i ...
Czy gdyby to była pierwsza płyta zespołu - jak byście ją ocenili ?
I czy nie odnosicie wrażenia, że panowie nagrali tą płytę tylko dlatego, że nie chcieli grać samych staroci na koncertach ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pi5mak

Dołączył: 17 Paź 2005 Posty: 60 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 3:32 pm Temat postu: |
|
|
A ja wam powiem tylko tyle ze zamiast pieprzyc o dupie maryni i tak naprawde o niczym to ciesze sie ze chlopacy wydali nowa płyte, ciesze sie ze juz w niedziele jade na koncert i ze dali mi ta mozliwosc zobaczenia siebie na zywo (50% Queen), bo rownie dobrze mogliby wylaczyc prąd po FM Tribute i przejsc na emeryture nie robiac niczego (nawet MIH). Zreszta porownywanie Q+PR do U2 czy Jacksona nie jest niczym dla nich obciachowym, bo zarowno U2 jak i Jackson naleza do extraklasy. Porównywanie Paula Rodgersa do Freddiego Mercurego jest bez sensu i cieszy mnie fakt ze Paul prezentuje zupelnie odmienny styl niz Freddie. Gorzej gdyby Rodgers wychodzil na scene i parodiowal w stroju z Earl's Court z 77, czy w stroju z trasy The Works ze zlamanym statywem lub co gorsza w peruce i z wielkim biustem podczas IWTBF:/
Krotka ocena jak w szkole: za zawartosc plyty daje 4, i dodaje "+" za to ze moge wkoncu przynajmniej 2ch z 4ch Queenmanów obejrzec na żywo!! Pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 3:36 pm Temat postu: |
|
|
| loverboy napisał: |
Cieszy mnie fakt że jest na forum wiele osób które otwarcie przyznają że płyta jest słaba...i nie zachowują się jak licealiści którzy każdy nowy album swojego ulubionego zespołu wynoszą na piedestał i gloryfikują...na siłę szukając w nim mocnych stron.
|
a dlaczego nie przyjmiesz do wiadomosc, ze niektorym ta plyta sie po prostu podoba? ja uwazam SINT za kupe gowna, ale nie probuje wmawiac tu wszystkim gluchym, ktorym sie ten badziewny kawalek podoba ( ) , ze tak naprawde im sie nie podoba. wychodze z zalozenia, ze nie wszyscy musza miec taki zajebisty gust jak ja i chyba trzeba sie z tym pogodzic, zamiast pisac (jestes juz kolejna osoba, ktora to pisze), ze "ktos tu probuje na sile sobie wmowic, ze ta plyta jest dobra, bo tak naprawde jest slaba"
posta czesc druga:
tak sobie wczoraj myslalem, skoro sporo osob probuje jakos postawic CR w tej queenowej drabince ulubionych plyt, gdzie bym ten cosmos wcisnal...
oczywiscie prawie wszystkie plyty z lat 70tych oraz innuendo poza zasiegiem, wiec ich nawet nie bralem pod uwage. myslalem, ze moze gdzies w okolicach the miracle, no ale qrde nie. tam jednak kawalki takie jak scandal, breakthru czy was it all worth it osiagaja poziom, ktorego na CR chyba jednak nic nie osiagnelo. a i wpadek mniej.
zjechalem jeden w dol do the game, ale przypomnialem sobie co napisal ostatnio fenderek i faktycznie, ma chlop racje. takich kawalkow jak CLTCL czy save me tutaj nie ma, a wpadek na the game, poza masakrycznie beznadziejna produkcja raczej nie bylo (bo nawet takie coming soon - chyba najslabsze z calej plyty - jest jednak troche lepsze od surf's up, ktore na CR najgorsze jeszcze nie jest).
zjechalem znowu jedna pozycje w moim rankingu nizej do news of the world ale na starcie w twarz pamiec rzucila mi itslejtem i melancholybluesem i pozamiatane. o ile reszta jest powiedzmy na zblizonym poziomie, tak te dwa kawalki na CR nie maja zadnej konkurencji (chociaz 2 piano-balladki z CR do MB zblizaja sie calkiem mocno).
hot space? no tak, jest beznadziejna produkcja, jest kilka koszmarkow i zwyklych nudziarstw w postaci las palabras, put out the fire, body language czy life is real, ale jednak kawalka typu back chat czy staying power, nie mowiac o under pressure, to na CR chyba jednak prozno szukac wiec HS tez w moim rankingu CR wyprzedza.
made in heaven? hmm tu juz blizej. z polowa kawalkow nie dosc, ze z solowych projektow, to jeszcze jakas taka nijaka, let me live wywoluje u mnie wymioty, nawet jesli nic ostatnio nie jadlem, wszystko sztucznie napuszone i powazne, ale cholera, ta solowka z YDFM, cale mother love, winter's tale. i dupa...
i tu chyba musze CR wcisnac, na miejscu 3. od konca, przed mocarnym duo z lat 84-86. the works, nie dosc ze produkcją przegrywa juz na starcie,to jeszcze tak naprawde poza 2-3 kawalkami (ktore w dodatku na plycie brzmia masakrycznie zle) nie ma do zaoferowania dla mnie zbyt wiele ciekawego. moze nie ma tu gniotow w stylu SINT czy we believe, ale poziom generalnie mizerny, a i perelek w postaci through the night czy warboys prozno szukac (moglby nia byc hammer gdyby nie brzmial na plycie jak gowno splukiwane z półki w sedesie). no i AKOm, plyta, na ktorej przecietnosc az wali po mordzie, ktora ma swietne momenty w postaci WWTLF, princes, one vision czy fajna solowka w kawalku tytulowym, ale ktora az bije banalem w pozostalych kawalkach. na CR ten banal nie do zniesienia dla mnie jest na szczescie tylko w 2 kawalkach + jeden, ktory generalnie jest mi calkowicie obojetny.
hmm no miejsce w moim rankingu jedynie przed dwoma megadzielami z lat 80tych nie jest chyba wielkim sukcesem, ale z drugiej strony, moglo byc jeszcze gorzej, a tak to plyta chociaz bije u mnie wiekszosc solowych plyt rogera, another world czy mr bad guy'a. dobre i to. mimo wszystko mam nadzieje na kolejna plyte kiedys, moze wtedy bedzie lepiej. w koncu skoro def leppard mogli w tym roku nagrac najlepszy swoj album od 12 lat, to czemu nie panowie z q+pr?
ps: onik, ale w czym opinia goscia z queenconcerts jest lepsza od czyjejkolwiek tutaj tylko dlatego, ze ma wiekszosc bootlegow i demowek, ktorych nie znaja inni? ma opinie taka, a nie inna, jego prawo. czy wartosc mojej opinii o nowej plycie wzrosnie jak podam tu ile mam bootlegow i singli? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 3:40 pm Temat postu: |
|
|
| Pi5mak napisał: | | Porównywanie Paula Rodgersa do Freddiego Mercurego jest bez sensu i cieszy mnie fakt ze Paul prezentuje zupelnie odmienny styl niz Freddie. |
Dokładnie! Ponadto chciałbym zauważyć, że zmiana stylu "pod Paula" świadczy o klasie zarówno Briana, jak i Rogera - ich maestrię i muzyczną elastyczność doskonale słychać w takich utworach, jak Voodoo czy Through The Night. Przykładowo, każdy fan Briana obudzony w środku nocy jest w stanie rozpoznać jego styl w partiach z TTN! Odstawił tam tak ewidentny trademark, że brakuje mi słów. Natomiast porównania do NAJLEPSZYCH z danego gatunku nie są żadnym obciachem, ludzie! Przestańcie pipczyć głupoty bo nie da się tego czytać!!
| Bizon napisał: | | ps: onik, ale w czym opinia goscia z queenconcerts jest lepsza od czyjejkolwiek tutaj tylko dlatego, ze ma wiekszosc bootlegow i demowek, ktorych nie znaja inni? ma opinie taka, a nie inna, jego prawo. czy wartosc mojej opinii o nowej plycie wzrosnie jak podam tu ile mam bootlegow i singli? |
Nie chodzi o liczby, a o podejście i znajomość tematu. Większość osób wystawiających absolutne negatywy dla TCR to jątrzyciele pokroju ralfa, uprawiający haniebny hit & run. _________________

Ostatnio zmieniony przez Onik dnia Sro Wrz 17, 2008 3:47 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 3:48 pm Temat postu: |
|
|
| Mr. Scully napisał: | Call Me – 40%
Say It's Not True – 85%
Voodoo – 80%
Some Things That Glitter – 80% |
JAK można dać 85 % SINT, a kawałkom pokroju VOODOO czy STTG 80 to ja nie rozumiem, aczkolwiek to tylko jego opinia ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 3:49 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | JAK można dać 85 % SINT, a kawałkom pokroju VOODOO czy STTG 80 to ja nie rozumiem, aczkolwiek to tylko jego opinia ... |
Masz rację, Voodoo trochę zaniżone...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:07 pm Temat postu: |
|
|
Chciałam się zapytać, czy już doszliście do wniosku, że każdy ma swój gust i w związku z tym każdy będzie miał na swój sposób rację? Co prawda to dopiero 10 strona, ale mądre z Was chłopaki i dziewczyny, więc mam nadzieję.
 _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:09 pm Temat postu: |
|
|
Jesteś nieziemska anulka  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:09 pm Temat postu: |
|
|
| loverboy napisał: |
Cieszy mnie fakt że jest na forum wiele osób które otwarcie przyznają że płyta jest słaba...i nie zachowują się jak licealiści którzy każdy nowy album swojego ulubionego zespołu wynoszą na piedestał i gloryfikują...na siłę szukając w nim mocnych stron.
Największym błędem było wydanie krążka pod nazwą Queen. Przez to w przyszłości dyskografia zespołu będzie już na zawsze zawierała tą zadrę...a krytycy będą podkreślali obniżenie się poziomu po płytach typu Innuendo...czy tego chcieliśmy? Raczej nie...
PS muszę dodatkowo przyznać że wokal Rodgersa zaczyna mnie już drażnić...po prostu za często wyje...zamiast subtelnie śpiewać...a mogli się dogadać z Georgem...na pewno byłoby subtelniej...może mniej rockowo ale z większą klasą...ale co ja mówię rockowo też nie jest bo solówki liche i jakieś głupie wstawki WWRY i skandowanie COSMOS ROCKS...szkoda słów...nie ocenia się płyty po okładce ale w tym przypadku okładka równa poziomowi zawartości |
Dobra bo zaczynam się troszeczkę wkurzać. Po pierwsze dlaczego jak licealiści(?) po drugie bynajmniej licealistką już nie jestem i nadal mi się podoba....i jeszce jedna osoba mi da do zrozumienia że próbuję sobie coś wmawiać albo na siłe szukać dobrych stron to już nie będę miła Nie gloryfikuje tego albumu i nie wynosze na piedestał (ludzie czy ja coś takiego pisałam ) Po prostu twierdzę ze w sam sobie jest dobry na tyle że chciało mi się go posłuchać więcej niż jeden raz...i parę piosenek mi zapadło w pamięć. czy to jest takie dziwne że mi się np podoba Call me czy Cosmos rockin' a innym nie? Możesz być pewien że jakby mi się nie podobał to bym to wprost napisała...inna sprawa to odnoszenie tego albumu do "starych" krążków. Tu wypada mizernie przy wielu z nich dlatego jak wcześniej pisałam ja go nie porównuję. Przecież jak bym go miała do ANATO porównać to niebo a ziemia...
A co do Georga Micheala tego...(osła i pseudogwiazdy..przepraszam wszystkich potencjalnych fanów ) to chwała im za to ze z nim nie współpracują bo dopiero im bym wydała recenzję...nie mówiać już o wspólnej trasie z nim...w życiu bym nie poszła na koncert...z większą klasa z Georgem..prosze... a że ciebie drazni wokał Paula no to już twoja opinia na niektórych działa wręcz przeciwnie...i zgadzam się z tym (jak ktoś tu już wczesniej pisał) że gdyby nie Paul ta płyta byłaby dużo dużo gorsza...szczera prawda jak bym tam miała Georga na wokalu to bym jej chyba 2 postawiła naciągane jeszcze....
| anulka_rafaleq napisał: | Chciałam się zapytać, czy już doszliście do wniosku, że każdy ma swój gust i w związku z tym każdy będzie miał na swój sposób rację? Co prawda to dopiero 10 strona, ale mądre z Was chłopaki i dziewczyny, więc mam nadzieję.
 |
Co niekórzy najwyrażniej nadal próbują przekonywać innych że to własnie oni maja rację...chyba po prostu potrzebuja duzo wiecej stron..moze z 20....  _________________ Nothing is over until we say it is
Ostatnio zmieniony przez justysbk dnia Sro Wrz 17, 2008 4:13 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:11 pm Temat postu: |
|
|
| Nie, nie przeszkadzajcie sobie ... Dobijcie do 400 postów w tym temacie ... PO względem liczby postów pobilismy już ANATO, ale do AKOM nam jeszcze troche brakuje ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pi5mak

Dołączył: 17 Paź 2005 Posty: 60 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:14 pm Temat postu: |
|
|
justysbk niech Cie ucaluje za te madre slowa  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:16 pm Temat postu: |
|
|
| Pi5mak napisał: | justysbk niech Cie ucaluje za te madre slowa  |
 _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pi5mak

Dołączył: 17 Paź 2005 Posty: 60 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:22 pm Temat postu: |
|
|
| a nie doszliscie do wniosku ze to jest wlasnie piekne w Queen ze kazda płyta była inna, i że mieszali tyle styli ze soba ze nie mozna ich bylo zaszufladkowac do jednego gatunku:D i wlasnie to sprawia ze kazdy z nas ma odmienne zdanie na temat poszczegolnych albumow, bo gdy moj kolega (Onik) przewijal na Hot Space "Body Language" ja wlaczalem na tym utworze opcje REPEAT i poglasnialem wzmacniacz;P I ze niskie oceny maja albumy The Works i A Kind Of Magic a mi np cholernie podoba sie ten "plastikowy" styl lat 80-tych ktory sprawia ze jak wlaczam ta plyte to wyraznie czuc iz to byly inne czasy. I to jest wlasnie fajne ze w Queen i w Q+PR kazdy znajdzie cos dla siebie;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:25 pm Temat postu: |
|
|
| Tak odbiegając od tematu ... Moze chłopcy chcieli przywrócic Deacona do życia nie zatrudniając żadnego basisty ... Wtedy on by ruszył dupę i nagrał bas do nastepnego albumu ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:27 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | Tak odbiegając od tematu ... Moze chłopcy chcieli przywrócic Deacona do życia nie zatrudniając żadnego basisty ... Wtedy on by ruszył dupę i nagrał bas do nastepnego albumu ... |
Taka prowokacja z cyklu: "damy dupny bas na album, może się chłopak zlituje i z nami zagra"?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:30 pm Temat postu: |
|
|
| Onik napisał: | | Arquest napisał: | | Tak odbiegając od tematu ... Moze chłopcy chcieli przywrócic Deacona do życia nie zatrudniając żadnego basisty ... Wtedy on by ruszył dupę i nagrał bas do nastepnego albumu ... |
Taka prowokacja z cyklu: "damy dupny bas na album, może się chłopak zlituje i z nami zagra"?  |
Tak ... Ciekawie by się zrobiło, jakby rzeczywiscie im wyszło... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pi5mak

Dołączył: 17 Paź 2005 Posty: 60 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:31 pm Temat postu: |
|
|
| no moglby sie pokazac to byloby wtedy 75% queen ale on chyba wylysiał:/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:32 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | Tak ... Ciekawie by się zrobiło, jakby rzeczywiscie im wyszło... |
Haha, nie myślałem o tym w ten sposób. Wink Myślę jednak, że John od lat jest zbyt stanowczy w tym temacie, aby dać się złapać na taką wędkę. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:32 pm Temat postu: |
|
|
| Pi5mak napisał: | | a nie doszliscie do wniosku ze to jest wlasnie piekne w Queen ze kazda płyta była inna, i że mieszali tyle styli ze soba ze nie mozna ich bylo zaszufladkowac do jednego gatunku:D i wlasnie to sprawia ze kazdy z nas ma odmienne zdanie na temat poszczegolnych albumow, bo gdy moj kolega (Onik) przewijal na Hot Space "Body Language" ja wlaczalem na tym utworze opcje REPEAT i poglasnialem wzmacniacz;P I ze niskie oceny maja albumy The Works i A Kind Of Magic a mi np cholernie podoba sie ten "plastikowy" styl lat 80-tych ktory sprawia ze jak wlaczam ta plyte to wyraznie czuc iz to byly inne czasy. I to jest wlasnie fajne ze w Queen i w Q+PR kazdy znajdzie cos dla siebie;) |
No własnie..co niektórzy tego może nie znajduja na CR.. ale niektórzy tak..wieć nie rozumiem po co ta cała goraca dyskusja i próba przekonywania...każdy lubi coś innego ale że coś się komuś nie podoba to nie oznacza od razu ze to jest gniot...Proponuję wiec troche przystopować i pomyślec bo inaczej naprawe ten temat bedzie miał najwiecej stron ze wszystkich tematów typu recenzje płyt  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pi5mak

Dołączył: 17 Paź 2005 Posty: 60 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:34 pm Temat postu: |
|
|
| hehehe chodzilo mi o to ze z lysinka juz sie pewnie pokazac nie chce:P |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|