| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| THE COSMOS ROCKS na cenzurowanym |
| 1 |
|
6% |
[ 7 ] |
| 2 |
|
12% |
[ 14 ] |
| 3 |
|
19% |
[ 22 ] |
| 4 |
|
31% |
[ 35 ] |
| 5 |
|
23% |
[ 26 ] |
| 6 |
|
7% |
[ 8 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 112 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 2:31 pm Temat postu: |
|
|
W anguielskim radio komercyjnym (Virgin etc.) cisza. Pojawialy sie pojedyncze piosenki w jakichs pojedynczych audycjach ale nawet nie weszly na stale do playlisty- ot, zagrane raz jako ze wyszla plyta i... w zapomnienie... przynajmniej na razie...
Troche lepiej w prasie- takie Classic Rock czy Mojo poswiecily plycie troche miejsca, ale... tez nie jest tego niesamowicie wiele (aczkolwiek Mojo umiescilo Queen na okladce... zeby bylo smieszniej jest to fotka z 1981 roku z plyty Greatest Hits ) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 2:34 pm Temat postu: |
|
|
| Słaba płyta to prasa, radio i telewizja milczą. Proste. Dobre albumy nie przechodzą bez echa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 2:49 pm Temat postu: |
|
|
Dajcie im czas, gadacie jakby minął miesiąc od premiery... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekPoznan
Dołączył: 08 Sty 2006 Posty: 10 Skąd: Poznan
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 2:55 pm Temat postu: |
|
|
Po kilkakrotnym przesłuchaniu nowego "dzieła" muszę stweirdzić, że jest to najgorsza płyta pod którą podpisał sie zespół Queen , jak dla mnie nawet solowe płyty Briana mają wiecej magii. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 2:56 pm Temat postu: |
|
|
Posłuchaj sobie teraz kilka razy innych płyt Queen, zobaczymy czy nie wymiękniesz w niektórych momentach. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 2:58 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekPoznan napisał: | | Po kilkakrotnym przesłuchaniu nowego "dzieła" muszę stweirdzić, że jest to najgorsza płyta pod którą podpisał sie zespół Queen |
Naprawdę ?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 3:00 pm Temat postu: |
|
|
OK. Dzięki za maila. Już piszę!
| Fenderek napisał: | | W anguielskim .... |
Mają się podobno teraz reklamować!
http://www.brianmay.com/queen/queennews/queennewssep08a.html#42
| ralf napisał: | | Słaba płyta to prasa, radio i telewizja milczą. Proste. Dobre albumy nie przechodzą bez echa. |
Dream on...! _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 3:02 pm Temat postu: |
|
|
podany mail jest mailem kontaktowym do listy przebojow czy mailem do jakiegos konkretnego celu, np. wysylania propozycji lub glosowania? ja zawsze przez strone trojki glosowalem wiec nie wiem  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 3:06 pm Temat postu: |
|
|
Stwierdzenie, że słabe płyty nie przechdzą bez echa to bardzo naiwne stwierdzenie.
Jednak doskonała płyta Queen na pewno by nie przeszła bez echa. CS taka niestety nie jest.
Sam zespół podszedł do promocji bez entuzjazmu. Nie robią nawet teledysku zdając sobie sprawę, że nikt tego nie zagra. Drugi powód słabej obecności w mediach to wybranie mało radiowego singla.
To mail kontaktowy do listy. Propozycje do głosowania oni sami ustalają. więc nie ma jako takiej procedury zgłaszania takowych. zobaczymy, czy zapotrzebowanie społeczne coś tu zmieni.
Nie pisać post pod postem... edycja! / postmodernista _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekPoznan
Dołączył: 08 Sty 2006 Posty: 10 Skąd: Poznan
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 3:14 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | KrzysiekPoznan napisał: | | Po kilkakrotnym przesłuchaniu nowego "dzieła" muszę stweirdzić, że jest to najgorsza płyta pod którą podpisał sie zespół Queen |
Naprawdę ?  |
Szczerze nie widzę na Cosmos Rocks piosenki która mogłaby stać sie hitem na większa skalę (zawojować radia,tv ) , każda poprzednia płyta była pod tym wzgledem lepsza , wg mnie piosenki są zbyt podobne do siebie przez co stają się po pewnym czasie nijakie i ciężko je odróżnić , niestety wolę przesłuchac 1000 raz takie The works niż 10 The Cosmos rocks . pzdr _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 3:15 pm Temat postu: |
|
|
| Trzeba było dać na singla "Small". Idealny kawałek do radia. Łatwy, lekki, przyjemny i bardzo wpadający w ucho refren. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 3:22 pm Temat postu: |
|
|
| LepP napisał: | | Sam zespół podszedł do promocji bez entuzjazmu. Nie robią nawet teledysku zdając sobie sprawę, że nikt tego nie zagra. Drugi powód słabej obecności w mediach to wybranie mało radiowego singla. |
Ha!
I na QOL sporo na ten temat się oczytałam.
Możliwe że nawet nie tyle co zespół co EMI.
Chyba nawet Hollywood Records w USA więcej się stara!
Także jak napisałam poprzednio, dla FUNu i dla trasy.
Mnie tam ta koncepcja nawet odpowiada! Są to idealne piosenki na koncert do twist & shout.  _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 3:23 pm Temat postu: |
|
|
O właśnie, słusznie prawi, nalać wina dziewczęciu!  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 3:24 pm Temat postu: |
|
|
kawalki podobne do siebie? prosze... wiele rzeczy mozna powiedziec i napisac o tej plycie, ale nie ze wszystkie kawalki sa do siebie podobne.
zreszta... wiecej na temat plyty w koncu jak wroce z roboty dzisiaj _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Abaddon_86

Dołączył: 30 Kwi 2008 Posty: 1 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:09 pm Temat postu: |
|
|
| Bardzo dobra płyta,zróżnicowana,mocna,solidna,ciekawa jest naprawde dobra,wykonali kawał dobrej roboty i powrócili w świetnym stylu według mnie płyta jest udana na bardzo dobrym poziomie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:21 pm Temat postu: |
|
|
Nie chce mi się póki co pisac całej recenzji, ale album mnie usatysfakcjonował. Tylko tyle, żadna rewelacja. Bałem się tragedii, od tej jest daleko. Płyta średnia, z momentami naprawdę dobrymi i momentami takimi sobie, ale od żenady daleko. Może byc. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:37 pm Temat postu: |
|
|
Na razie jeszzce tylko powiem, że CALL ME jednak za mną chodzi
I że Paul pasuje do tej piosenki idealnie. Rewelacyjna gitara. No OK- do TEGO utworu będę wracał, tak samo jak VOODOO... zresztą- dobra, niedługo nieoficjalna recenzja, wtedy powiem z czym mam problem (jest ich trochę) a co mnie urzekło (bo- żeby nie było- takie rzeczy też są) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 9:57 pm Temat postu: |
|
|
ok, to moze najpierw o poszczegolnych kawalkach, pozniej troche ogolnych wrazen.
cosmoc rockin' zwane tez na prywatny uzytek "the whore-house rockin'" wstep to oczywiste nawiazanie do one vision. fajne otwarcie plyty, oczywiscie nic odkrywczego w tym kawalku nie ma, ale to dobry typowy rock n' roll w niezlym tempie, swietnie sprawdzilby sie z wplecionymi kawalkami z rock n' roll medley jak za dawnych lat jedyne co mnie w nim niemozebnie wkurza, to to klaskanie na poczatku, ktore na mysl przywodzi mi niejaką tole i jej niedawny hit, ktory bylo mi niestety dane kilka razy trafic w tv. po jaka cholere to bylo? bez tego klaskania ten kawalek jest naprawde fajnym otwieraczem plyty.
time to shine - ok, troche sie przekonalem bardziej, niz na poczatku. nie jest zle. kawalek jak juz pisalismy wiele razy, mocno w stylu u2 (zwlaszcza gitara i ogolne wrazenie przestrzeni). sam kawalek sympatyczny, dosyc nietypowy trzeba przyznac jak na queen czy rodgersa. problem polega na tym, ze jest troche rozwlekly, chwilami nie trzyma sie kupy i jakby siadal w trakcie sluchania. brak mi jakiejs spojnosci w tym kawalku. ale generalnie nie jest zle.
still burnin' - jeden z lepszych kawalkow na plycie! spodobal mi sie juz po pierwszym odsluchu z youtube pare dni przed premierą. nic jakos wybitnie odkrywczego moze, ale bardzo solidny hard rockowy kawalek, cos czego spodziewalem sie od tych panow. nawet self-sample z WWRY tak nie razi, ciekawe puszczenie oka do sluchacza, chociaz wedlug mnie odrobine burzy rytm kawalka. solo dosyc nietypowe jak na briana i dobrze.
small - ten kawalek jest naprawde fajny. swietnie sie slucha, latwo wpada w ucho, nieskomplikowany ale chwytliwy w pozytywnym tego slowa znaczeniu. niestety tylko dopoki nie wchodzi chorek. wtedy kawalek zaczyna brzmiec jak kelly family brakuje jeszcze tylko zeby choralnie zaspiewali "every baby needs a mama..." czy jakos tak... a przez 2 minuty bylo tak milo...
warboys - mialem wielie oczekiwania po uslyszeniu paulowej wersji akustycznej pare miesiecy temu. i choc ostateczna wersja tego kawalka nie brzmi tak jak sobie wyobrazalem, to jednak trzeba przyznac, ze brzmi swietnie. mocny marszowy rytm perkusji, podniosle chorki, brian ma w tle mnostwo roboty tworzac nieco chaotyczne (jak to na wojnie) tlo dla wokalu i marszowej perkusji. jedna rzecz, ktorej nie znosze w tym kawalku to ten dopowiedziany w pierwszym refrenie tekst o warboysach, ktory sprawia, ze ten moment brzmi jak motyw przewodni ze straznika texasu. ale poza tym malym szczegolem, kawalek naprawde swietny, choc jak mowie, inaczej go sobie wyobrazalem.
we believe - wtopa numer 1. po pierwszych dzwiekach czekam tylko az wyskoczy lionel ryczy i zacznie spiewac "here comes the time, when we heed a certain call" i zaraz za nim przylaczy sie 30 innych gwiazd w stylu pokonamy fale. a na dodatek jak wchodzi solo, to podklad idzie zywcem wyjety z las palomas de amoras. co prawda drugie solo typowo brianowskie, ale tego kawalka po takim poczatku juz nic nie uratuje. czy oni qrwa musza na kazdej plycie od 25 lat umieszczac jakis podniosly song o wierze w rase ludzka? litosci...
call me - banalny do bolu, prosty jak konstrukcja cepa, przypomina nieco beatlesow, chocby obla-di obla-da. a jednak jest w nim cos sympatycznego, co sprawia ze chce sie tupac i nawet pospiewac refren. taki maly bezpretensjonalny kawalek, ktory jednak lepiej chyba sprawdzilby sie jako ukryty bonus track gdzies po kilku minutach przerwy po ostatnim numerze cos co zrobili zreszta rok temu velveci z don't drop that dime - kawalkiem w podobnym stylu. kawalek w charakterze zblizony do 'lazing...' i tez podobnie jak lazing go nalezy trakowac, czyli jako mila ciekawostke i przerywnik. calkiem niezle.
voodoo - mily bluesik. niby niektorzy pisza, ze album z mocnymi sladami bluesa, a tak naprawde to jest jedyny numer z wyraznie bluesowymi wplywami. wplywy muddy watersa na paula zdecydowanie tu wyszly na wierzch kawalek, jak to bluesowe granie, nic nowego nie wnosi no bo i mamy do czynienia chyba z najbardziej regresywnym gatunkiem wsrod gitarowego grania ale dobrze sie slucha, taki troche klimat cree, chociaz nie podejrzewam panow o sluchanie bastka riedla hehe bez rewelacji, ale moze byc
some things that glitter - balladka, ktora po pierwszym przesluchaniu niezbyt mi sie spodobala, ale z kazdym nastepnym zyskala chyba najwiecej ze wszystkich kawalkow. prosty numer, w ktorym nareszcie wyraznie slychac pianino (fortepian? ) . bardzo melodyjny numer, nastrojowy, jak dla mnie swietna balladka! jak juz jestesmy przy tych porownaniach to na pewno bylaby silnym punktem na niejednej plycie queen. duzy plus!
c-lebrity - o tym kawalku juz pisalismy chyba wszystko no ale... wersja live brzmiala lepiej, ale ja mimo wszystko nie jestem az tak krytyczny w stosunku do studyjnej, jak wiekszosc z was. fajny rockowy numer dla zrownowazenia duzej ilosci spokojnych kawalkow. wpada w ucho, energiczny. minusem jest ten jednak dosyc kiepski refren (a przynajmniej sposob jego zaspiewania) no i niemozebnie wqrwiajace mnie te wstawki wrzaskow publiki (chyba?) trwajace ulamek sekundy i nie wiem po jaki czlonek tam wstawione. cala reszta na naprawde dobrym poziomie. kolejny kawalek w sttylu, jakiego oczekiwalem po tej plycie.
through the night - kolejna swietna balladka z wykorzystaniem fortepianina wlasciwie wszystko co napisalem o 'some thing...' moglbym przepisac tu, poza tym, ze ten kawalek dla odmiany spodobal mi sie od pierwszego przesluchania. przypomina mi troche klimatem i stylem 'clearly quite absurd' z ostatniej plyty purpli (a tamten kawalek tez uwielbiam). bardzo silny punkt plyty.
say this song is not true - apogeum nedzy w tej piosence (uzywam tego slowa w muzyce rockowej bardzo rzadko i zazwyczaj w pejoratywnym kontekscie) jest tekst drugiej zwrotki. no po prostu nic tylko siasc, zaplakac i nasrac sobie jeszcze na glowe zeby bida byla wieksza. kiedys twierdzilem, ze to jeden ze slabszych kawalkow rogera. zmienilem zdanie. to jest najslabszy utwor wydany na plycie queen/q+ . body language to przy tym szczyt pomyslowosci i innowacyjnosci. prawie zarzygalem klawiature muszac tego sluchac po raz kolejny.
surf's up - niby fajne, niby energiczne, niby dosyc nietypowe jak na panow, a jednak kompletnie nie zapada w pamiec i wlasciwie to nie mam pojecia o co w nim chodzi. plytowa szarzyzna, chociaz przynajmniej nie o umierajacych dzieciatkach...
ulubione kawalki:
through the night, some things that glitter, still burnin', warboys, c-lebrity
kawalki niezle, ale...: cosmos rockin', time to shine, small, call me, voodoo, surf's up
koszmary absolutne - we believe, say it's not true (niestety, it is...)
generalnie sam poziom kawalkow nie jest zly. tylko 2 ewidentne koszmary, moglbym wymienic kilka plyt queen, na ktorych bylo ich wiecej. produkcja calkiem przyjemna, nie ma chlodu, nie ma za duzo plastiku (pomijam SINT, ale temu kawalkowi nawet genialna produkcja nic by nie pomogla), czasami za duzo roznych badziewnych "pseudosmaczkow" pododawanych (klasniecia, sample itd) ale w porownaniu z plytami z lat 80tych (poza miracle) produkcja jest na wysokim poziomie.
co mi sie nie podoba, to to, ze kawalki nijak sie do sieie maja. tzn dobrze, ze zespol nie pojechal po jednej linii i kawalki sa dosyc zroznicowane, ale wedlug mnie zostaly chyba zle ulozeone kolejnoscią. ja wiem, ze to nie concept album, ale jak slysze przejscie miedzy koncowka time to shine, a poczatkiem still burnin', to mi mocz uszami kipi. mozna bylo ustawic to inaczej, albo chociaz zadbac o to, zeby poszczegolne kawalki jakos lepiej przechodzili miedzy sobą.
niezbyt tez napracowali sie przy opracowaniu bookletu. mozna bylo sie wysilic, wrzucic jakies zdjecia (inne niz z tej plemnikowej albo rogerowej sesji, cos ze studio chocby).
podsumowaujac, nie jest zle. balem sie, naprawde w pewnym momencie balem sie, ze bedzie gorzej. brakuje mi nieco wiecej (forte)pianina, zwlaszcza, ze jak juz sie wysuwa naprzod, to wychodza z tego swietne kawalki. jakby jeszcze sie wyzbyli tej pieprzonej misji spiewania o ratowaniu swiata... ghrrrr ile mozna?
dostalismy calkiem przyjemna plyte, sprawiajaca wrazenia zbioru nieco przypadkowego, ale da sie w nim odnalezc kilka perelek. queen nagrywal slabsze plyty, w dodatku gorzej wyprodukowane
ale na podium w moim podsumowaniu plyt tegorocznych nie trafi na pewno, bo juz wyszly przynajmniej 3 lepsze (a jeszcze nie slyszalem mety).
ogolnie cos miedzy 3+, a 4-. dam w ankiecie 4, bo mimo wszystko swietnie uslyszec nowe kawalki panow z queen na plycie po tylu latach posuchy  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:01 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:14 pm Temat postu: |
|
|
A mnie "We believe" się podoba. I początek "Say it's not true", zaśpiewany przez Rogera. _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:16 pm Temat postu: |
|
|
To jak już o WE BELIEVE mówimy...
Większego obciaqchu muzycznego od muzyków których cenię- ba, uwielbiam- nie przeżyłem nigdy... Nie wiem czy mi jadu wystarczy żeby w parlamentarny sposób opisać ten utwór w recenzji... Znalazłbym lepsze nagrania Kelly Family... Wolałbym wysłuchać zapętlonego przez trzy godziny ORINOCO FLOW Enyi niż jeszcze raz WE BELIEVE... Nie tylk0o początek... ten refren... ten tekst... jezu... SAY IT'S NOT TRUE przy tym to klasyk...
Pierwszy raz słuchałem płyty z moją dziew... narzeczoną Normalnie przy tym utworze nie mogłem jej spojrzeć w oczy- tak się zawstydziłem za chłopaków... straszne... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:21 pm Temat postu: |
|
|
(mówi cichutko) To może nie pisz o "We believe" w recenzji? Może ktoś inszy napisze? _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:35 pm Temat postu: |
|
|
We Believe to faktycznie prawdziwy kicz przez ogromne K.
Pierwsze skojarzenie to Michael Jackson. Zdecydowanie najgorszy utwór na płycie. Długi, szary i do d...y |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:38 pm Temat postu: |
|
|
A "Say Its Not True" kojarzy mi się z Coldplay xD Zwłaszcza początek- kiedy wchodzi wokal. _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:42 pm Temat postu: |
|
|
Heh, też pomyślałem o Jacksonie jak usłyszałem "We Believe" - świetnie by się nadawała na hymn jakiejś sekty  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:54 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | A myślałem, że tylko mi początek We Believe kojarzy się z We Are The World  |
Chciałabym zwrócić uwagę, że zwróciłam już na to uwagę na stronie 2 tegoż tematu. Czyli ja byłam pierwsza!  _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:58 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: | | mike napisał: | A myślałem, że tylko mi początek We Believe kojarzy się z We Are The World  |
Chciałabym zwrócić uwagę, że zwróciłam już na to uwagę na stronie 2 tegoż tematu. Czyli ja byłam pierwsza!  |
Rzeczywiście. Po prostu utkwiło mi w głowie, że Ci się We Believe podoba, a dla mnie We Are The World ma znaczenie pejoratywne. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 11:01 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | Rzeczywiście. Po prostu utkwiło mi w głowie, że Ci się We Believe podoba, a dla mnie We Are The World ma znaczenie pejoratywne. |
Ej... No... Richi Ci się nie podoba.  _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 11:01 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | small - ten kawalek jest naprawde fajny. swietnie sie slucha, latwo wpada w ucho, nieskomplikowany ale chwytliwy w pozytywnym tego slowa znaczeniu. niestety tylko dopoki nie wchodzi chorek. wtedy kawalek zaczyna brzmiec jak kelly family brakuje jeszcze tylko zeby choralnie zaspiewali "every baby needs a mama..." czy jakos tak... a przez 2 minuty bylo tak milo...
|
A ja głupi się zastanawiałem co mi przypomina refren w Small. Bardzo trafne spostrzeżenie. Ale kawałek i tak mi się podoba najbardziej z całego albumu. Fragment z Small reprise powinien znaleźć się w pełnej wersji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|