FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Nauka języków [obcych!!!]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> FreestyleForum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szymek_dymek



Dołączył: 24 Lis 2004
Posty: 2079
Skąd: Racibórz

PostWysłany: Pon Sie 11, 2008 9:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do ziomków - czyż nie pasuje idealnie "homie"? Nawet brzmienie podobne Very Happy Może to zbyt afroamerykańskie, w takim San Andreas wpychają to co drugie słowo.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon Sie 11, 2008 9:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tam też co drugie słowo wpychają 'nigga' xD
Jeśli chodzi o naukę tzw. 'slangu'.. oczywiście, że lepiej uczyć się tego na własną rękę. W żadnym podręczniku z jakiego miałem okazję korzystać nie było na przykład "ain't".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Sie 11, 2008 9:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To takie bardziej amerykańskie, na dodatek czarne. Gdybym w Anglii do jakiegoś Irlandczyka walnął "homie" to by mnie wyśmiali Smile

I też mógłbym podpisać ditto pod wszystkim co napisał crowly- aboslutnie się zgadzam z każdym słowem. Zwłaszcza jedno- o oglądaniu i satysfakcji z oglądania filmów w oryginale.
Bo weźcie to na logikę- część żartów wynika nie tylko z użytych słów, ale też tego jak dana linijka jest podna, jak wypowiedziana, z jakim akcentem, z jakim podkreśleniem, z jaką ekspresją. Jedyną rzeczą jaką zrobi lektor to przeczyta co bohater mówi- ale cały efekt komiczny z gry aktorskiej głosem ZNIKA. Crowly wspomniał Nortona- ja poweim John Cleese albo- zwłaszcza- Palin... Póki nie zobaczyłem ŻYWOTU BRIANA czy LATAJĄCEGO CYRKU w oryginale nie znałem potęgi Pythona.
Inna sprawa. Reżyser spędza wieki nad tym by budować napięcie. Także dialogami. Nie raz widziałem (przy napisach) tak9ie sytuacje- w oryginale ktoś zadaje pytanie, jest pełna dramaturgii chwila ciszy- zamierzone!- i pada odpowiedź. Coi robią panowie odpowiedzialni za napisy? Pada pyutanie, pojawia się całość w napisach- wyżej pytanie, niżej odpowiedź. O trzymającej w napięciu, będącej środkiem ekspresji pauzie możemy zapomnieć. Nie mówiąc już o tym jak 2-3 bohateró mówi prawie naraz, albo bardzo szybko... Biedy lektor próbuje za tym nadąrzyć, wszystkiego się nie da więc się tnie... a czy tego nie robi już reżyser? Czyż nie cenimy takich ludzi jak Spielberg czy Tarantino za ich kunszt? Kunszt- którego część znika przez niedokładność tłumaczenia...

Ostatnie- jak można w pełni docenić kunszt aktorski takiego Edwarda Nortona, Roberta De Niro czy (tu wstaw sobie nazwisko jakiegokolwiek aktora, którego lubisz) jeżeli połowa środków ekspresji, poółowa gry głosem ZNIKA!!! Znika pod lektorem! Jakiś facet sobie gada- i jak taka kreacja aktorska ma być wiarygodna? Dla mnie z lektorem taką być nie potrafi... Kiedy przyjeżdżam do Poslki nie oglądam filmów w TV. Leicały odcinki Zagubionych, których nie widziałem (były dwa tygodnie wcześniej niż tu)- nie chciałem sobie spieprzyć przyjemności.

KrzysiekP napisał:

Jeśli chodzi o naukę tzw. 'slangu'.. oczywiście, że lepiej uczyć się tego na własną rękę. W żadnym podręczniku z jakiego miałem okazję korzystać nie było na przykład "ain't".

Amerykańskie- używa się tego tutaj czasem, ale... niezbyt często- to jest amerykański angielski...
A skoro już o brytyjski-amerykański... O ile ucieszyłem się, ze akcent mam bardziej amerykański niż polski- to już sam amerykański angielski mnie raczej... może nie drażni, ale... Ja bardzo lubię język angielski- uważam że jest pięknym językiem. Natomaist amerykanie go po prostu bardzo często kaleczą... Piękny akcent i ładny angielski? posłuchajcie wywiadów z Brianem. On mówi (i pisze!!! poczytajcie sobie soapbox w ramach nauki- o! Smile ) naprawdę pięknym angielskim...!
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
szymek_dymek



Dołączył: 24 Lis 2004
Posty: 2079
Skąd: Racibórz

PostWysłany: Pon Sie 11, 2008 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
To takie bardziej amerykańskie, na dodatek czarne. Gdybym w Anglii do jakiegoś Irlandczyka walnął "homie" to by mnie wyśmiali Smile

No no, ale moim zdaniem właśnie dobrze wpasowuje się w kontekst polskiego i nadużywanego ostatnio "ziomka", który też właśnie często wywodzi się i kręci wokół zafascynowanej hip-hopem młodzieży z krokiem w spodniach Wink
/ ot

Edit: Nie pytajcie, co to znaczy mieć "krok w spodniach" Laughing Albo co w tym dziwnego Laughing
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Pon Sie 11, 2008 10:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"W sumie" oglądałem ostatnio Robocopa w oryginale (wersję dir cut z DVD) i jako że ostatnim razem widziałem ten film parę ładnych lat temu i to z lektorem PL to oglądając angielską wersję momentami nieźle się uchachałem. Np Bob Morton zwracający się do Richarda Jonesa cedzonym przez zęby "Dick" (Zdrobnienie od Richard to Dick, ale "dick" oznacza także "fiut"). Czy tegoż samego Jonesa cytującego przed egzekucją na Mortonie fragment "As Time Goes By" - "it's still the same old story / of fight for love and glory", fragment POMIJANy w tłumaczeniach (zarówno lektorskich, jak i z napisami, bo niby jak Polak po tłumaczeniu ma dojść, że to cytat z kultowego standardu jazzowego z nie mniej kultowej "Casablanki"?) Smile Jeszcze jedna porada - szukajcie recenzentów na YouTube. Jest paru gości, którzy recenzują różne rzeczy, często w przezabawny sposób. Polecam faceta o ksywie That Guy With the Glasses (www.thatguywiththeglasses.com) a także Jamesa Rolfe vel Angry Video Game Nerd (www.screwattack.com - dział AVGN). Pierwszy od filmów, drugi od gier. Youtube'owskie stand - up'y też są wyczesane - taki Robin Williams zyskał w moim oczach potwornie dużo właśnie przez swoje rewelacyjne występy kabaretowe. A Jeff Dunham (ten od A(phlegm)meda Martwego Terrorysty)... Też poezja...

PS - Milka, ja nie jestem mądry. Ja wiarygodnie udaję Smile
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Sie 11, 2008 11:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Crowly- jak chcesz rewelacyjny stand up po angielsku- wypatrz Dylana Morana. Facet jest Irlandczykiem, jest BOSKI!!! Na youtube jest cały jego program MONSTER, jest też drugi LIKE, TOTALLY... jestem pewien, że Ci się spodoba Smile
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maleństwo



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 1664
Skąd: Miasto Łódź

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 12:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgodzę się z przedmówcami którzy proponują naukę (czy też jej wspomaganie) poprzez oglądanie filmów, seriali, itp. w oryginale. Pamiętam małe zdziwko jakie mnie wzięło, gdy 4 lata temu wyjechałem do Belgii - tamtejsza młodzież mówiła świetnie po angielsku, znała całe mnóstwo różnych ciekawych powiedzonek których nie uświadczysz w żadnym podręczniku... Skąd je znali? Ano stąd, że tam mogli oglądać "Friends" w oryginale - bez dubbingu czy lektora Very Happy

Tym bardziej cieszy informacja, którą jakiś czas temu wyczytałem w necie - podobno niektóre stacje TV (m.in. TVN i Polsat) planują rozpocząć emisję niektórych seriali i programów w oryginale, z napisami Exclamation Czyżby początek rewolucji Question
_________________




www.kot-malenstwo.blogspot.com

Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 2:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maleństwo napisał:
Zgodzę się z przedmówcami którzy proponują naukę (czy też jej wspomaganie) poprzez oglądanie filmów, seriali, itp. w oryginale. Pamiętam małe zdziwko jakie mnie wzięło, gdy 4 lata temu wyjechałem do Belgii - tamtejsza młodzież mówiła świetnie po angielsku, znała całe mnóstwo różnych ciekawych powiedzonek których nie uświadczysz w żadnym podręczniku... Skąd je znali? Ano stąd, że tam mogli oglądać "Friends" w oryginale - bez dubbingu czy lektora Very Happy

Nawet nie wiedziałem o Belgii Smile Ale wiem o czymś innym- cała praktycznie Skandynawia. Islandia, Szwecja, Dania, Wyspy Owcze- wszędzie mówią rewelacyjnie po angielsku. Wszędzie też jest tam angielska telewizja Smile

kot napisał:
Jaki to ma sens? Skoro nauczyciele rozmawiają z uczniami po polsku podczas prowadzenia lekcji?
Ogólnie kiepsko z językami w naszych szkołach ;/


Przegapiłem ten fragment- BARDZO dobra uwaga. Tutaj chodziłem do collegu i jedną z największych zalet był fakt, że każdy z uczniów był z innego kraju- wobec czego nauczyciel (Anglik) musiał wszystko objaśniać po angielsku, tak długo i w taki sposób aż zrozumieliśmy. Jest tyle fantastycznych technik żeby przeprowadzić lekcję angielskiego bez używania polskiego NAWET w grupie w ogóle angielskiego nie znającej. Ale po co chcieć... I nie wiem- tu pewnie Bizon albo Kensington mógliby mi odpowiedzieć na to pytanie- tego u nas uczą?
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maleństwo



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 1664
Skąd: Miasto Łódź

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 11:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W państwowych szkołach głównym problemem na drodze do pełnej komunikacji a języku docelowym jest - niestety - liczebność klas. Kiedy masz 30 uczniów - zapomnij, jak masz połowę - już można próbować. W szkołach prywatnych (czy to w gimnazjach, liceach czy językowych), gdzie grupy mają najczęściej max 12 osób, lekcje prowadzone w uczonym języku powinny być (i są) już normą. Od razu mi się przypomina taka moja znajoma Hiszpanka - w Belgii chodziliśmy na ten sam kurs z Szekspira. Dziewczyna była na ostatnim, czwartym roku anglistyki i
a) "Hamleta: czytała po raz pierwszy
b) mówiła bardzo kiepsko po angielsku a powodem miało być to, że w Hiszpanii anglistykę studiuje się po... hiszpańsku 0_o Cóż, efekty były bardzo widoczne...

Co do wrzucania ludzi nieznających angielskiego na głęboką wodę, to mam teraz bardzo ciekawe doświadczenie - w ramach UE uczę lengłydża osoby bezrobotne lub powracające do pracy. Do mojej grupy trafiły właśnie osoby które albo uczyły się anglika 30 lat temu albo wcale. Oczywiście, nie od razu zacząłem ich 'katować' angielskim, bo równie ważne jak nauka jest też to, aby ludzi nie zrazić już na pierwszych zajęciach Wink Przez 2-3 spotkania oswajałem ich z językiem, nauczyliśmy się podstawowych słówek i zwrotów i... od 4. spotkania lecimy już w dużej mierze po angielsku Very Happy Oczywiście - ponieważ są to specyficzni uczniowie (totalnie początkujący, 50+), to dużo rzeczy, szczególnie z gramatyki, należy tłumaczyć po polsku, najlepiej jeszcze znajdując jakieś podobieństwa do języka ojczystego (tego się szybko przeskoczyć nie da - wszyscy na początku myślą, że angielski to taki polski tyle że z angielskimi wyrazami), ale dużo w samej klasie "dzieje się" po angielsku - nie mówię tu tylko o relacji nauczyciel-klasa i wszelkiego rodzaju poleceniach ale także o interakcji między samymi uczniami. Kiedy widzę jak p. Tereska mówi, sama, nieproszona, do p. Grażynki "very nice bag" wskazując na jej złotą torebeczkę, to od razu wiem, że idziemy w dobrą stronę Wink

Reasumując - przy nauce języka komunikacja w języku docelowym to podstawa.
_________________




www.kot-malenstwo.blogspot.com

Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Milka



Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 254
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 12:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Crowly napisał:

PS - Milka, ja nie jestem mądry. Ja wiarygodnie udaję Smile


Laughing To też trzeba umieć. xD

Ale znowu wspomniałeś o kimś o kim ja zapomniałam (Jeff Dunham). Matko myślałam, że umrę ze śmiechu (swoją drogą piękna śmierć). Chociaż ja akurat wolę Orzeszka i Waltera niż Achmeda. Cool Chociaż "silence i kill you" & i'm Lindsay Lohan xDDD
_________________
Znacie bajkę o Romantyku?
- Roman, Ty kutasie. Razz Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Gość






PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 2:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maleństwo napisał:
W państwowych szkołach głównym problemem na drodze do pełnej komunikacji a języku docelowym jest - niestety - liczebność klas. Kiedy masz 30 uczniów - zapomnij, jak masz połowę - już można próbować. W szkołach prywatnych (czy to w gimnazjach, liceach czy językowych), gdzie grupy mają najczęściej max 12 osób,


Ależ przecież w państwowych dzieli się klasę na dwie grupy. Miałam tak w podstawówce, miałam w gimnazjum i w liceum
Nie wyobrażam sobie żeby ktoś się podejmowal nauki języka w rupie 30-osobowej


Ahhh, no i powiedzcie mi gdzie można nabyć książki anglojęzyczne?
Tak bym sobie przeczytała Rok 1894 a nie ma jak
Wiem że kiedyś były jakieś z serii Penguin Reader'
nawet z liceum każdemu zadano przeczytanie jednej z nich[a potem test ze znajomości lektury]
Rzecz jasna nauczycielka nam je załatwiła, nie my
Powrót do góry
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 3:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Są specjalne księgarnie - w Warszawie kojarzę co najmniej dwa saloniki pod szyldem "American Bookstore", jeden w Arkadii, drugi gdzieś na starówce i dam sobie coś obciąż, że widziałem gdzieś jeszcze jeden... Jest tam sporo książek po angielsku, nierzadko asortyment lepszy jak w księgarniach polskich (mają więcej Tolkiena, co jest m.in. skutkiem tego, że nie wszystko wydano po Polsku, ale nie tylko).
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 4:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kot napisał:
Ależ przecież w państwowych dzieli się klasę na dwie grupy. Miałam tak w podstawówce, miałam w gimnazjum i w liceum
Nie wyobrażam sobie żeby ktoś się podejmowal nauki języka w rupie 30-osobowej

No, to też zależy, jaki język. Wiodący jest nauczany właśnie w ten sposób, jaki opisujesz, a tzw. dodatkowy ma się znacznie gorzej... Miałam tak w gimnazjum - niemiecki jako drugi język nauczany był nie dość, że w grupie 30-osobowej, to jeszcze raz w tygodniu. Aha, i tylko przez dwa lata gimnazjum xD Na szczęście z ęgilskim było w miarę w porządku.


kot napisał:
Ahhh, no i powiedzcie mi gdzie można nabyć książki anglojęzyczne?
Tak bym sobie przeczytała Rok 1894 a nie ma jak
Wiem że kiedyś były jakieś z serii Penguin Reader'

Empik, większe księgarnie, księgarnie językowe... Tam na pewno powinnaś coś znaleźć.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
szymek_dymek



Dołączył: 24 Lis 2004
Posty: 2079
Skąd: Racibórz

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 4:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

U mnie - w stosunkowo prowincjonalnej bibliotece - jest cały regał z anglojęzycznymi książkami. I to zarówno z oryginałami, jak i adaptowanymi specjalnie na potrzeby nauki prostszymi tekstami i streszczeniami oryginałów. Myślę, że da się coś znaleźć nawet w wypożyczalniach.

A rok 1984:
tutaj właśnie adaptacja, czyli streszczenie do 71 stron
tu bodaj tekst oryginalny
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maleństwo



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 1664
Skąd: Miasto Łódź

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 6:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kot napisał:


Ależ przecież w państwowych dzieli się klasę na dwie grupy. Miałam tak w podstawówce, miałam w gimnazjum i w liceum
Nie wyobrażam sobie żeby ktoś się podejmowal nauki języka w rupie 30-osobowej


No to miałaś szczęście - jeszcze parę lat temu to nie było takie oczywiste a i dziś w wielu szkołach państwowych języka uczą się całe klasy... Sad but true.

A 1984 polecam - świetna lektura na upały Cool
_________________




www.kot-malenstwo.blogspot.com

Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Milka



Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 254
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 8:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja się uczę w grupie tylko dlatego że mam rozszerzony ang. Smile
_________________
Znacie bajkę o Romantyku?
- Roman, Ty kutasie. Razz Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Gość






PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 8:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hmmm, w sumie teraz w większości liceów angielski jest rozszerzony bez względu na profil. Przynajmniej w moim tak było
Powrót do góry
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 9:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja chodzę do społeczno-angielskiej szkoły i języka mam 8h w tygodniu a grupy są podzielone ze względu na poziom. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, bo nikt nie opóźnia nauki. Szkoda tylko, że mój poziom jest gdzieś między zaawansowaną i średnio-zaawansowaną Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnrad



Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 1092
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 9:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziutek98 napisał:
Są specjalne księgarnie - w Warszawie kojarzę co najmniej dwa saloniki pod szyldem "American Bookstore", jeden w Arkadii, drugi gdzieś na starówce i dam sobie coś obciąż, że widziałem gdzieś jeszcze jeden...


Sadyba Best Mall Wink

Ja po angielsku póki co tylko ostatniego Pottera przeczytałem :] Dałbym radę pewnie więcej, nie wiem czy trudne staroświeckie teksty też, ale jakoś mi się nie chce...

I czemu wszyscy tylko o angielskim? Jak dla mnie hiszpański jest dużo przyjemniejszy, podobnie łatwy i do liceum z tym językiem się udam.
_________________
bardzo mało czasu na forum, niestety...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 10:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mnie kazdy kolejny jezyk obcy przychodzi coraz trudniej. angielski wiadomo. nastepny byl niemiecki i bylem z niego dobry, ale nic ponad to, a poza tym go nieznosilem. obecnie od 6 lat nie mam zadnego kontaktu z niemieckim wiec wlasciwie wiekszosc rzeczy zapomnialem ale w 2-3 miesiace pewnie moglbym powrocic do dawnych umiejetnosci. potem byl rosyjski. tu nigdy szczegolnie nie chcialo mi sie uczyc wiec wielkich osiagniec nie mialem ale jakies tam podstawy mam, w najprostszych sprawach sie dogadam, ale generalnie bez rewelacji. lacina nie wchodzila mi juz ni cholery. zreszta uczenie sie jezyka tylko po to, zeby znac jakies sentencje (ktore i tak sie znalo najczesciej wczesniej), a nie zeby moc sie z kimkolwiek dogadac (bo i z kim?) jest dla mnie bez sensu, wiec nie tracilem zbyt wiele zycia na nauke laciny.

w zwiazku z tym powaznie zastanawiam sie, czy jest sens, zebym uczyl sie kolejnego jezyka, bo nie wiem czy nie wchodzilby jeszcze gorzej heh. a mam ochote sprobowac nauczyc sie japonskiego, przynajmniej w stopniu komunikatywnym.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Monior vel. MoniQue(en)



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1683

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 10:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 10:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Se Monty Pythona pooglądaj, se a nie jakieś duperele ;]
Powrót do góry
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 10:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czep sie lepiej tej klawiatury tutaj, ktora nie wybija czesci klawiszy i musze polowe rzeczy tu poprawiac,a nie wszystko mi sie chce i nie wszystko zauwazam Razz

a dla tych, ktorzy w londynie czy innej anglii beda polecam zabieranie ze soba darmowych gazet z metra. chocby nawet pisali o pierdolach, to zawsze jednak po angielsku Wink no i jest to naturalny jezyk, a nie ksiazkowy Smile sam pare gazet juz wzialem i bede z nich wybieral artykuly na lekcje Wink
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Wto Sie 12, 2008 11:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Milka napisał:
Crowly napisał:

PS - Milka, ja nie jestem mądry. Ja wiarygodnie udaję Smile


Laughing To też trzeba umieć. xD

Ale znowu wspomniałeś o kimś o kim ja zapomniałam (Jeff Dunham). Matko myślałam, że umrę ze śmiechu (swoją drogą piękna śmierć). Chociaż ja akurat wolę Orzeszka i Waltera niż Achmeda. Cool Chociaż "silence i kill you" & i'm Lindsay Lohan xDDD


Peanut i Calapenio (on the stick) rządzą Smile
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Milka



Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 254
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Sro Sie 13, 2008 12:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A z kim to było jak Jeff opowiadał o tym, że piesek jego żony mógł stać się kolejną lalką...Było świetne ale nie mogę tego znaleźć. Confused
_________________
Znacie bajkę o Romantyku?
- Roman, Ty kutasie. Razz Surprised
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Czw Sie 14, 2008 7:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A propos innych języków: hiszpański srański, mnie tam z romańskich języków bardziej kręcą klimaty francuskie i włoskie :] Pierwszego już się zaczęłam uczyć, drugi w planach (choć wypadałoby najpierw podciągnąć trochę niemiecki). Oczywiście gramatyka trudna jak cholera, bardzo dużo wkuwania, co chyba wyjaśnia, dlaczego po dwóch latach nadal umiem ją na poziomie nędznym i żałosnym. Ach, i Francuzi mówiąc zapierdalają bardziej niż Anglicy. Albo tak mi się wydaje, bo z fhrącuskim dopiero zaczynam.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Maleństwo



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 1664
Skąd: Miasto Łódź

PostWysłany: Czw Sie 14, 2008 9:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z percepcją szybkości języków bywa różnie Very Happy Mnie np. zawsze najszybszymi wydawały się wszelkie romańskie z włoskim na czele. Jakie było moje zdziwienie gdy w rozmowie na ten temat z pewnym Chińczykiem przyznał on, że, włoski, owszem, ale jak dla jego uszu to... Polacy terkocą najszybciej Shocked
_________________




www.kot-malenstwo.blogspot.com

Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Czw Sie 14, 2008 10:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Milka napisał:
A z kim to było jak Jeff opowiadał o tym, że piesek jego żony mógł stać się kolejną lalką...Było świetne ale nie mogę tego znaleźć. Confused


Mam wrażenie, że to z nikim nie było, to znaczy: część solowego występu Jeffa (bez puppets), początek "Spark of Insanity" zdaje się. Jak wpiszesz Jeff Dunham Spark of Insanity w YouTube to powinnaś znaleźć Smile
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Maleństwo



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 1664
Skąd: Miasto Łódź

PostWysłany: Pią Sie 15, 2008 3:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hihi, jeszcze moje 3 grosze o oglądaniu filmów i seriali w oryginale Very Happy Trzeba bardzo uważać przy doborze materiałów Wink Po obejrzeniu z Kotem (moim osobistym, nie tutejszym, forumowym Cool ) 182 odcinków CSI:LV w przeciągu miesiąca stwierdzam, że jej znajomość słownictwa, owszem, poprawiła się, natomiast znacznemu zawężeniu uległo spektrum tematyczne... Można powiedzieć, że Kot stała się kimś w rodzaju eksperta od trupów, zgonów, plam opadowych i wybroczyn Cool Obecnie ulubione zwroty i wyrażenia Kota to:

* Smith & Wesson
* John/Jane Doe
* hit and run
* what's the COD?
* TOD is difficult to determine at this point
* the vic received a blunt force trauma to the forehead causing a severe haemorrhage
* the bullet enetered the body in the abdomenal area, through and trough
* the killer mortally wounded him with a close-range shot to the head

I nasze ulubione:

* no signs of sexual trauma!

Chyba trza teraz zapuścić coś normalniejszego, żeby Kota trochę "naprostować" i żeby mogła między ludzi pójść Wink Ale swoją drogą, niezwykle romantyczną kobietę mam, prawda Question Cool
_________________




www.kot-malenstwo.blogspot.com

Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pią Sie 15, 2008 3:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy ktoś mi powie, jak wielką gafą jest "he/she DON'T"? Kurczę, wiem, że to pieprzona podstawa, rzecz elementarna, ale zadziwiająco często spotykam się z brakiem "doesn't". Chodzi o to, że tym sposobem łatwiej i szybciej?
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> FreestyleForum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 2 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek