| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sro Sie 30, 2006 9:05 pm Temat postu: |
|
|
| PiotreQ napisał: |
Ekhem! Koleżanko  |
Ups! Ale faux pas  _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Sro Sie 30, 2006 9:13 pm Temat postu: |
|
|
Tant pis!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ogryzio
Dołączył: 16 Sie 2006 Posty: 27 Skąd: Tylko i wyłącznie Poznań
|
Wysłany: Sro Sie 30, 2006 10:41 pm Temat postu: |
|
|
Śmieszne jest to że niedawno ktoś mnie wyśmiał
że przybliżyłem sylwetkę AIDS, a teraz znowu ktoś
nie wiedział kilku ważnych faktów...
I nie jestem jakimś teologiem tylko po prostu
wyraziłem swoje zdanie. Ja osobiście nie mam nic do homoseksualistów,
chociaż te wszystkie parady równości i tym podobne czynią mnie coraz
mniej tolerancyjnym. _________________ Paul Rodgers sucks... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 10:03 am Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 10:49 am Temat postu: |
|
|
| Lasha napisał: | | Ja bym chcial żyć, ale oni [wskazuje na zespół] mi nie dają. |
Poprawka: Ja bym chciał odejść. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Czw Sie 31, 2006 10:57 am Temat postu: |
|
|
| Kiedyś zadałem podobne pytanie i w odpowiedzi CORAX napisał: | A to przy okazji dla tych, co nie wiedzą co jest przed WWTLF (spoko, większość wie):
You know something there was,
There's been a lot of rumours lately about a certain
Band called Queen, and the rumours are that, the rumours are that
We're gonna split up, what do you think ?
They're talking from here ! (gestures)
My apologies but I say what I want
You know what I mean
So forget those rumours, we're gonna stay together until
We fucking well die I'm sure
I keep, I must tell you, I keep wanting to leave but they won't
Let me, also I suppose we're not, we're not bad for four ageing
Queens are we really what do you think?
This is a new song who wants to live forever |
Wystarczy tylko sobie to przetłumaczyć i można szukać podtekstów  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agoolka

Dołączył: 20 Kwi 2005 Posty: 64 Skąd: z Wrocławia
|
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 2:27 pm Temat postu: |
|
|
Wielkie dzięki za odpowiedzi.
Pozdrawiam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AniaS
Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 31 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Nie Sie 05, 2007 12:34 pm Temat postu: |
|
|
Niedawno zarejestrowałam sie na tym forum, przeglądam dopiero, ale ciekawa byłam co takiego poiszecie na temat AIDS... Nie chce wyjść na zarozumiałą, ale zwyczajnie z racji wykształcenia troche sie przez ten temat przedzierałam. Rzeczywiście Freddie miał wyjątkowego pecha... nawet wtedy, kiedy tak naprawdę jedynym lekiem, który dawał cokolwiek było AZT (bardzo toksyczna substancja, swoja drogą)chorzy zyli dłuzej, znacznie dłuzej czasami. On krótko był nosicielem, wirus niemal natychmiast wywołał pełnoobjawowy AIDS ( i mniejsza w tej chwili o dokładną date diagnozy, kilka mikesięcy róznicy nie ma tu znaczenia) co do przyczyn smierci... opcję samobójstwa, która gdzieś tam sie przewinęła w jakims brukowcu odrzucamy bez dyskusji jako absurdalną. Bezpośrednią przyczyną zgonu by ło zapalenie płuc (najprawdopodobniej pneumokokowe) które do dzisiaj zabija większość umierających na AIDS. Podobnie jak rak skóry (chodzi tu o mięsaka Kaposiego, który rakiem skóry de facto nie jest, ale mniejsza o szczegóły) takie zapalenie płuc jest typowe dla ludzi z moooocno obnizoną odpornością własnie w wyniku zakażenia wirusem HIV. Te i kilka innych równie ciężkich chorób należą do tak zwanych chorób wskaźnikowych AIDS i ich pojawienie się swiadczy o tym, że dany człowiek juz nie jest nosicielem wirusa HIV a chorym na AIDS. A pamietacie kiedy Barbara Valentin zauwazyła i bezbłędnie rozpoznała u Freddiego mięsaka Kaposiego... potem juz równia pochyła, nie mogło byc inaczej, nie wtedy...
Teraz medycyna potrafi więcej, jest znacznie więcej leków, stosuje sie je w różnych kombinacjach, indywidualnie dobiera dla danego pacjenta... ludzie, którzy teraz ulegają infekcji maja spore szanse dożyc słusznego, może nawet sędziwego wieku, po spełnieniu paru warunków i przy odpowiedniej dyscyplinie.... a na lekarstwo nadziei raczej nie ma i dość długo jeszcze nie bedzie
Ale wiecie... śmierć Freddiego, podobnie jak Rocka Hudsona, Artura Ashe, choc bezsprzecznie to FM jest najbardziej znaną ofiarą AIDS, dała sporo swiatu... spójrzcie chocby na fundusze zbierane ciągle na walkę z AIDS, na koncert na Wembley w 92r... to otwarło ludziom oczy a naukowcom dało szersze pole manewru, badania naprawde wymagaja sporej kasy. Wiem, żadne pocieszenie, Freddie nie zyje i tak naprawdę tylko to się liczy, ale mnie jednak sporo daje świadomość, że umarł z godnościa, że się przede wszystkim przyznał otwarcie, że swoją śmiercią czegoś świat nauczył... _________________ Just savour every mouthfull and treasure every moment... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 1:27 pm Temat postu: |
|
|
| Freddie zmarł na zapalenie płuc, wywołane powikłaniami AIDS, to jedna z najbardziej znanych przyczyn zgonów wsrod osob chorych na AIDS, ktos napisal ze Freddie byl "od razu" chory, OMG!!! zeby byc chorym najpierw trzeba sie zarazic wirusem HIV, juz pare osob wklejało tu w watku jak przebiega proces nosicielstwa...niektorzy z HIV bezobjawowym zyja dlugo, inni szybciej wchodza w Faze AIDS, zdrowy czlowiek ma ok 1800-1500 cd4 w jednostce krwi, osoba zarazona ma niski poziom tych limfocytów ze wzgledu na to ze wirus atakuje i niszczy te komorki, nastepnie, ososba zakazona to taka u ktorej poziom cd4 nie schodzi poniezej 200, jesli zejdzie ponizej 200 jednostek jego stan okreslany jest wtedy jakos pelnoobjawowy AIDS, to jest liczba limfocytów, która nie radzi juz sobie na walke z infekcjami itp, wtedy czlowieka czepia sie kazdę "G", byle co łapie, a ogranizm jest tak słaby ze tylko coraz bardziej jest oslabiany, wtedy dochodzi do powiklan i czlowiek umiera, to co napisalam jest bardzo ogolnikowe, ale blagam nie wymyslajcie nie wiadomo jakich teorii na ten temat.Jim nadal zyje z HIV, u niego pelnoobjawowy AIDS sie jeszcze nie pojawil, a to pewnie dzieki nowym lekom, pewnie ma silniejszy organizm, i jego to jeszcze nie dopadlo, a Freddie, dowiedzial ze ze jest w takim stadium ze nawet AZT mu nie pomoglo pozyc troche dluzej, za pozno zaczał brac leki... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 2:18 pm Temat postu: |
|
|
Yes, co ciekawe jeszcze kilkanaście lat temu niewielka część światka naukowego promowała teorię wedle której nie istniała żadna zależność pomiędzy HIV a AIDS. Owe założenie nosi nazwę Hipotezy Duesberga od nazwiska profesora Petera Duesberga z uniwersytetu w Kalifornii, który twierdził, że HIV sam w sobie jest zupełnie niegroźny (podobno nawet chciał się dobrowolnie zainfekować HIV żeby to udowodnić ), natomiast za rozwojem AIDS stać miało rzekomo nadużywanie różnego rodzaju leków i innych substancji, w tym.. AZT Podobną teorię wysnuł niejaki Michel Canesi, przyjaciel i lekarz Rudolfa Nurejewa... Na szczęście wszystkie tego typu teorie już dawno obalono i dziś na 100% wiadomo, że za każdym przypadkiem AIDS stoi HIV...
Co innego pochodzenie samego AIDS... Co np. sądzicie o tej całej sprawie Koprowskiego i jego badaniach nad szczepionką przeciw polio? _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 2:32 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | Yes, co ciekawe jeszcze kilkanaście lat temu niewielka część światka naukowego promowała teorię wedle której nie istniała żadna zależność pomiędzy HIV a AIDS. Owe założenie nosi nazwę Hipotezy Duesberga od nazwiska profesora Petera Duesberga z uniwersytetu w Kalifornii, który twierdził, że HIV sam w sobie jest zupełnie niegroźny (podobno nawet chciał się dobrowolnie zainfekować HIV żeby to udowodnić ), natomiast za rozwojem AIDS stać miało rzekomo nadużywanie różnego rodzaju leków i innych substancji, w tym.. AZT Podobną teorię wysnuł niejaki Michel Canesi, przyjaciel i lekarz Rudolfa Nurejewa... Na szczęście wszystkie tego typu teorie już dawno obalono i dziś na 100% wiadomo, że za każdym przypadkiem AIDS stoi HIV...
Co innego pochodzenie samego AIDS... Co np. sądzicie o tej całej sprawie Koprowskiego i jego badaniach nad szczepionką przeciw polio? |
tak, tak dokladnie sie zgadzam slyszalam o tym. Dzis wiadomo ze ATZ jest bardzo szkodliwe dla organizmu, dochodza do wniosków naukowcy, ludzie zakazeni nie cha w ogole tego brac, o tej zaleznosci, badz braku zaleznosci miedzy HIV a AIDS tez slyszalam....teraz stosuje sie terapie lekową HAART, podobno skuteczna, jest wiele leków ktore nie powoduja takich szkód dla organizmu jak AZT, np Combivir, Kaletra.
pisałas ze ten facet mial sie zarazic dobrowolnie zeby udowodnic swoje racje, to czemu sie nie zarazil... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 4:04 pm Temat postu: |
|
|
| kate wawa napisał: |
pisałas ze ten facet mial sie zarazic dobrowolnie zeby udowodnic swoje racje, to czemu sie nie zarazil... |
Pisałeś A wracając do pana Duesberga - zapowiedział, że zarazi się HIV pod warunkiem, że zezwoli mu na to Narodowy Instytut Zdrowia Było to z jego strony bardzo sprytne posunięcie, ponieważ wiadomo było że NIH nigdy na coś takiego nie pozwoli  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Pią Wrz 05, 2008 4:17 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | | kate wawa napisał: |
pisałas ze ten facet mial sie zarazic dobrowolnie zeby udowodnic swoje racje, to czemu sie nie zarazil... |
Pisałeś A wracając do pana Duesberga - zapowiedział, że zarazi się HIV pod warunkiem, że zezwoli mu na to Narodowy Instytut Zdrowia Było to z jego strony bardzo sprytne posunięcie, ponieważ wiadomo było że NIH nigdy na coś takiego nie pozwoli  |
przepraszam, ze to "pisałas", faktycznie niezłe posunięcie, a w sumie, wiesz, jakby chcial cos udowadniac, wcale nie musial sie nikogo pytac o zgode, nie zarazil by przeciez innej osoby tylko siebie, a kazdy moze robic co chce ze swoim cialem, tak jak np teraz jest moda na "bug chasers", czyli ludzie, ktorzy swiadomie chca sie zarazic podczas stosunku i szukają osob zakazonych, ktore pojda na taki uklad...masakra jakas, wiec praktycxnie gdyby chcial to mogl sie zarazic, ale jak dla mnie gluopta jak nie wiem co.... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
perun
Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 15
|
Wysłany: Nie Wrz 21, 2008 2:39 pm Temat postu: |
|
|
| Cześć , jestem tu nowy , ale co wiem na temat jego zarażenie to ze był to 13 test i on okazał się pechowy dla Frediego, po 2 Mary Austin przeczuwała coś , ponieważ Fredi imprezował miedzy 1986-1987 (przełom) , a bardzo pinie chciał się z Fredim skontaktowac lekarz i dla niej było to bardzo podejrzane |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Nie Wrz 21, 2008 3:18 pm Temat postu: |
|
|
To akurat większość tutaj wie. Było to napisane w którejś z książek o Freddiem (chyba w "Mercury i ja" ale pewna nie jestem, nie pamiętam). _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 10:22 am Temat postu: |
|
|
Tak, to bylo w ksiązce "Mercury and me" Huttona, a tak btw, on sam nie jest pewien co do daty kiedy Freddie sie dowiedział o chorobie...i tak naprawdę nigdy sie tego nie dowiemy. _________________ Love kills;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 1:46 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że Freddie nie chciał aby traktowano go inaczej ze względu na jego chorobę. A może to rodzaj strachu przed śmiercią. Nie dowiemy się. Możemy tylko się domyślać _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 1:53 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | | Myślę, że Freddie nie chciał aby traktowano go inaczej ze względu na jego chorobę. A może to rodzaj strachu przed śmiercią. Nie dowiemy się. Możemy tylko się domyślać |
Na pewno nie chciał, skoro tak długo tego nie ujawnial, z reszta w latach 80-90tych AIDS bylo choroba ktorej ludzie bali sie jak ognia, w sumie dziś też sie niewiele zmienilo w tej kwestii, nadal brak wiedzy, i jakies dziwne teorie na jej temat, a poza tym, nie mial zadnego obowiązku mowic publicznie o swoich kłopotach zdrowotnych czy tez innych z zycia prywatnego, ale najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, ze ludzie posilają sie takimi news'ami... _________________ Love kills;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 1:56 pm Temat postu: |
|
|
Tak, jakby Freddie powiedział wcześniej, że jest chory to prawdopodobnie dziennikarze zjedliby go żywcem A wie ktoś może kiedy Freddie powiedział chłopakom z zespołu, że jest chory? _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 2:05 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | Tak, jakby Freddie powiedział wcześniej, że jest chory to prawdopodobnie dziennikarze zjedliby go żywcem A wie ktoś może kiedy Freddie powiedział chłopakom z zespołu, że jest chory? |
Ja Ci powiem;)
Sa bardzo ciekawe wywiady na youtube poniezej podam Ci link do nich, jesli nie masz klopotów ze zrozumieniem ang, polecam, naprawdę dobre, obejrzałam juz kilka, roznie mowią, Brian i Roger, dokladnej daty nie podaja, ale bylo to mniej wiecejpo trasie Magic Tour, gdzies ok roku 1987, sam Brian mowi w jednym z wywiadów ze wiedzieli ale nagminnie oszukiwali dziennikarzy ( http://www.youtube.com/watch?v=aktGaG6tPJI&feature=related ), w kolejnym ( i tu filmik http://www.youtube.com/watch?v=in49hph_ZDg&feature=rec-fresh) tydzien po pogrzebie Freddie'go ze sami dokladnie nie wiedzą kiedy Fred sie dowiedzial, ze jest chory... _________________ Love kills;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 2:29 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Zespol dowiedzial sie w roku 1989, juz po wydaniu "The Miracle"- kropka. Zrodlo- Jim Hutton
*************************************************
O tym co zespol mowil w wywiadach i dlaczego i po co napisalem juz w temacie "Ostatni wywiad"... |
| Fenderek wczesniel w temacie <OSTATNI WYWIAD FM...> napisał: | Freddie nie chcial jechac w trase bo wiedzial, ze jest chory i to moze byc niebezpieczne... Reszta zespolu przez pewien czas przebakiwala, ze oni by chcieli, ale oni wtedy JESZCZE nie wiedzieli co sie dzieje z Freddiem- az do slynnego spotkania, gdzies tuz po udzieleniu TEGO OSTATNIEGO wywiadu, kiedy poinformowal panow B., R. i J. o swojej chorobie- wydaje mi sie, ze jest o tym w ksiazce Huttona... wtedy narzekania zwlaszcza Briana i Rogera ucichly...
Oczywiscie wszyscy robili dobra mine do zlej gry- Freddie nie chcial ujawniac swojego stanu zdrowia przed calym swiatem wiec podawal inne powody, mowil o przyszlosci tak, jakby ona miala nadejsc... A zespol go w tym wspieral i udzielal licznych wywiadow wlasnie "po tej samej lini"... |
Czytac temat od poczatku  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 2:35 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | Fenderek napisał: | Zespol dowiedzial sie w roku 1989, juz po wydaniu "The Miracle"- kropka. Zrodlo- Jim Hutton
*************************************************
O tym co zespol mowil w wywiadach i dlaczego i po co napisalem juz w temacie "Ostatni wywiad"... |
| Fenderek wczesniel w temacie <OSTATNI WYWIAD FM...> napisał: | Freddie nie chcial jechac w trase bo wiedzial, ze jest chory i to moze byc niebezpieczne... Reszta zespolu przez pewien czas przebakiwala, ze oni by chcieli, ale oni wtedy JESZCZE nie wiedzieli co sie dzieje z Freddiem- az do slynnego spotkania, gdzies tuz po udzieleniu TEGO OSTATNIEGO wywiadu, kiedy poinformowal panow B., R. i J. o swojej chorobie- wydaje mi sie, ze jest o tym w ksiazce Huttona... wtedy narzekania zwlaszcza Briana i Rogera ucichly...
Oczywiscie wszyscy robili dobra mine do zlej gry- Freddie nie chcial ujawniac swojego stanu zdrowia przed calym swiatem wiec podawal inne powody, mowil o przyszlosci tak, jakby ona miala nadejsc... A zespol go w tym wspieral i udzielal licznych wywiadow wlasnie "po tej samej lini"... |
Czytac temat od poczatku  |
No to Fenderek podaje sprzeczne info, polecam ten dokument The Legend i inne temu podobne, bo Oni nie dowiedzieli sie w 1989, juz o wiele wczesniej wiedzieli, z reszta, po co bede pisala, posluchajcie samego Briana, w linkach podanych wyżej, chya ze chcecie opierac sie na domysłach. _________________ Love kills;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 2:45 pm Temat postu: |
|
|
Dzięki wszystkim za odpowiedzi  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 2:46 pm Temat postu: |
|
|
O wiele wcześniej, czyli w 87 niby? Wybacz, ale wtedy to sie Freddie dowiedział, że ma Aids. I co, myślisz, ze pognał zaraz do nich, by im to obwieścić? Brian mówi dużo rzeczy, które nie pokrywają sie często z prawdą...jak chociażby to, że My Fairy King jest na albumie Queen II... Takimi wywiadami sie nie sugeruj. John na przyjęciu urodzinowym Fredka w 87 pytał Jima o te 'dziwne' ślady na jego ciele. Więc nie wiedział jeszcze o tym...tak samo, jak Roger i Brian. I to, co napisał Fenderek, nie jest domysłem. Przeczytaj sobie coś innego- wywiad tuż sprzed wydania Cudu. Brian aż sie pali tam do wyjechania w trasę. I co? Jadą?Nie... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 2:49 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | O wiele wcześniej, czyli w 87 niby? Wybacz, ale wtedy to sie Freddie dowiedział, że ma Aids. I co, myślisz, ze pognał zaraz do nich, by im to obwieścić? Brian mówi dużo rzeczy, które nie pokrywają sie często z prawdą...jak chociażby to, że My Fairy King jest na albumie Queen II... Takimi wywiadami sie nie sugeruj. John na przyjęciu urodzinowym Fredka w 87 pytał Jima o te 'dziwne' ślady na jego ciele. Więc nie wiedział jeszcze o tym...tak samo, jak Roger i Brian. I to, co napisał Fenderek, nie jest domysłem. Przeczytaj sobie coś innego- wywiad tuż sprzed wydania Cudu. Brian aż sie pali tam do wyjechania w trasę. I co? Jadą?Nie... |
tez prawda, ale wiesz to co podaje Hutton w ksiązce tez jest czesto sprzeczne z tym co inni podają, myslałam ze wywiad jest rzetelny, w sumie to Brian..., ale przyznaj szczerze, skoro nie wiemy tego od samego Freddiego, tzn on nigdy nie podał kiedy sie dowiedzial doladnie, wiec jak mozemy podawac te informacje za rzekomo prawdziwe i bezsprzeczne?? Prawda? _________________ Love kills;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 2:52 pm Temat postu: |
|
|
Jak to nie wiadomo kiedy Freddie sie dowiedział? Wiosna 87...coś na przełomie marca i kwietnia. Co, chcesz dokładną datę z dokładnością do jednego dnia? Jim faktycznie w niektórych aspektach też jest niedokładny, ale akurat moment, gdy Freddie mówi mu o tym, ze ma AIDS, opisuje bardzo dokładnie. Mi to wystarczy. Widzę, że Tobie nie... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 2:57 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | Jak to nie wiadomo kiedy Freddie sie dowiedział? Wiosna 87...coś na przełomie marca i kwietnia. Co, chcesz dokładną datę z dokładnością do jednego dnia? Jim faktycznie w niektórych aspektach też jest niedokładny, ale akurat moment, gdy Freddie mówi mu o tym, ze ma AIDS, opisuje bardzo dokładnie. Mi to wystarczy. Widzę, że Tobie nie... |
hmmm...to ja juz nic nie piszę w tej kwestii...arogancja nie jest tu potrzebna, pewnie ze chce date, bo skoro ty podajesz "niedokladnie" przelom m-cy w 1987 a ja tez podalam rok 1987 to Ty wybacz...
ps czytałam ksiązke Huttona...dodam ze ze zrozumieniem, gdybys to poddawał w watpliwość!
nie bede sie sprzeczac w tej kwestii i tak do porozumienia nie dojdziemy. _________________ Love kills;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 3:01 pm Temat postu: |
|
|
Podaję tak, bo to oczywiste, że nie znam dnia, kiedy Freddie sie dowiedział. A Ty podałas rok 87, jakoby wtedy sie dowiedziała reszta zespołu. Co nie jest prawdą...i nie poddaję w wątpliwość twego czytania ze zrozumieniem, żeby nie było! Masz prawo myśleć tak, a nie inaczej. Niczego nie narzucam...  _________________ There Must Be More To Life Than This
Ostatnio zmieniony przez Mariusz dnia Sro Paź 01, 2008 3:03 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 3:03 pm Temat postu: |
|
|
Hej, spokojnie. Kate, tutaj tak czasem jest, że się pisze z grubej rury, ale Mariusz wcale się arogancją nie wykazał. I popieram Mariusza w kwestii wiedzy o chorobie. Freddie dowiedział się o niej na początku '87 (dokładnych miesięcy nie znam). A zespół dowiedział się sporo później. _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kate wawa
Dołączył: 26 Maj 2008 Posty: 43
|
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 3:08 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | | Hej, spokojnie. Kate, tutaj tak czasem jest, że się pisze z grubej rury, ale Mariusz wcale się arogancją nie wykazał. I popieram Mariusza w kwestii wiedzy o chorobie. Freddie dowiedział się o niej na początku '87 (dokładnych miesięcy nie znam). A zespół dowiedział się sporo później. |
Ok, juz wyluzowałam:) zerknelam do ksiązki, przed wielkanocą 1987 Freddie sie dowiedzial, a we wrzesniu na urodzinach John pytal o stan zdrowia Freddiego... _________________ Love kills;) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|