| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Freddie
Dołączył: 23 Sty 2004 Posty: 135
|
Wysłany: Czw Lip 08, 2004 11:22 am Temat postu: |
|
|
| Slyszalem, ze Walt Disney juz sie nie "obudzi".. Mysle, ze poki co niemozliwe jest takie cos, aczkolwiek uwazam, ze kiedys bedzie to calkiem mozliwe! Zreszta naukowcy non stop nad tym pracuja... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Czw Lip 08, 2004 11:46 am Temat postu: |
|
|
Co do Walta Disney'a to jak powszechnie wiadomo (chyba ze FBI ma z tym cos wspolnego ), to on juz nie zyje...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Czw Lip 08, 2004 2:03 pm Temat postu: |
|
|
| rodzynek2 napisał: | | - Znalezionoby lekarstwo i Fred, jakby chciał, nagrywałby dalej |
Pytanie tylko czy mialby z kim.
Bo reszta Queen by juz pewnie od dawna byla w lepszym swiecie. _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rodzynek2
Dołączył: 03 Lis 2003 Posty: 1336 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Czw Lip 08, 2004 3:39 pm Temat postu: |
|
|
| Cóż, samego Freddiego też można posłuchać |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Q WOJTEK Q

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 731 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Czw Lip 08, 2004 4:41 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | Bodajże w lato 2002 w RMF FM mówili, że takowy lek całkowicie leczący z AIDS został wynaleziony. Prawda jest taka, że rzeczywiście kilka osób wyzdrowiało ale można ich policzyć na palcach jednej ręki (no to co w końcu jest z tym lekiem?), z kolei u innych wogóle nic się nie stało i chorują dalej. |
co roku to samo wszedzie mówia ja chyba 2 miesiace temu słyszalem ze "znowu" znaleziono lek i ze narazie jest teztowany na chorych  _________________ Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szah-Al

Dołączył: 21 Maj 2004 Posty: 210 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Lip 08, 2004 7:19 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin napisał: | | A co byście powiedzieli jakby Freddiego, jeszcze na poczatku choroby zamrożono lub zachibernowano? i jak by znaleziono juz lekarstwo obudzono go? |
Nie jetem tylko pewien czy pozostałe trio by się dało bez przymusu zamrozić . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mikrus-ka
Dołączył: 07 Lut 2005 Posty: 80
|
Wysłany: Nie Cze 19, 2005 8:30 pm Temat postu: |
|
|
Ja niestety w te cudowne uzdrowienia nie wierze a szkoda bo bardzo bym chciała Z tego co się orientuje to nie miało miejsce żadne uzdrowienie człowieczka zarażonego wirusem HIV, tyle że niektóre leki poddawane nosicielom wirusa niwelują ich ilość w organiźmie dlatego też nie są one wykrywane przez testy. No i potem mamy takie wiadomości...Niestety po odstawieniu tych leków ich ilość ponownie wzrasta. Z tego to powodu mieliśmy już kilka cudownych "uzdrowień" - w tym samego "Magica" Johnsona. Jak się mylę to mnie prosze poprawcie  _________________ "The concept of Queen is to be regal and majestic. Glamour is a part of us, and we want to be dandy." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Cze 19, 2005 10:33 pm Temat postu: |
|
|
Problemem jest nie tylko skuteczność leku, ale lobby farmaceutyczne. Wyobraźcie sobie lek całkowicie leczący AIDS kosztujący np 100$ i postawcie, jako przeciwwagę dla bieżących leków, które nie dają żadnej gwarancji, do tego chory musi ich brać kilka, po ejdnym na każdy aspekt choroby, załóżmy że ich cena to np 200$ i do tego chory musi kupować je co pół roku (a genialny lek na AIDS wystarczyłoby żeby kupił raz) - żadnej firmie farmaceutycznej się to nie opłaci. _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mancin
Dołączył: 16 Gru 2003 Posty: 333
|
Wysłany: Pon Cze 20, 2005 6:19 pm Temat postu: |
|
|
Nie sądzę,zeby nawet najbardziej chciwa firma nie chciałaby opromienić się wynalezieniem lekarstwa na AIDS. Przecież oprócz zysków z produkcji leku doszłyby zyski z patentów ,i praw do produkcji przez mniejsze firmy. Do tego dotowane zakupy róznych rządów. Wystarczy ustalić cenę 10000 $/kuracja . Bedą to kupować rządowe agencje (NFZ) a w aptece sprzedawać po 100$
O takim myśleniu mozna mówić w przypadku wynalezienia silnika na wodę ale chyba nie w przypadku leku.
poza tym ten lek kupowaliby nie tylko chorzy . Kupujesz tabletkę , łykasz i baraszkujesz na Ukrainie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Pon Cze 20, 2005 7:20 pm Temat postu: |
|
|
Silnik wodny do zastosowania w samochodach pojawił się już w Japonii - w "Teleekspresie" pokazywano nawet prototyp tego pojazdu, niestety nie wiem, czy rozwinięto ten projekt _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mancin
Dołączył: 16 Gru 2003 Posty: 333
|
Wysłany: Pon Cze 20, 2005 10:48 pm Temat postu: |
|
|
Auto-swiat pokazywał kolesia lejącego do baku wodę.
W polsacie "pasjonaci" pokazywali faceta , który przerobił starego merca. Pali 3-4 litry ropy i 5 litrów wody.
zrobienie silnika na wodę jest proste- wystarczy tylko podnieść temperaturę wody na tyle, by rozpadła się na wodór i tlen.....
Tylko ,ze nikomu na tym nie zależy. Świat by upadł . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Cze 20, 2005 11:39 pm Temat postu: Off topic. |
|
|
To jest bezsensu. Przy rozpadzie wody na H i O musisz każdej cząsteczce dać tyle energii, ile ona daje tworząc się w spalaniu. Wniosek z tego - można się pobawić, ale na pewno się na tym nie zaoszczędzi. Przy tym zawsze poza tym będą jakieś straty. Można ew. to wykorzystywać do celów ekologicznych. Tj. np. rozdzielić cząsteczke wody używając energii jądrowej, a potem używać wodoru jako paliwa. Elektrownia atomowa nioe zanieczyszcza tak środowiska. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Pon Cze 20, 2005 11:57 pm Temat postu: |
|
|
| mancin napisał: | | zrobienie silnika na wodę jest proste- wystarczy tylko podnieść temperaturę wody na tyle, by rozpadła się na wodór i tlen..... |
Skoro takie proste, to czemu tego nie zrobisz...? Ja się nie znam na reakcjach chemicznych (jeny, jak dobrze, że z chemią już nie będę miał styczności) ale nie wydaje mi się to takie proste. Takie coś już dawno było by opatentowane i używane. Ropa się kończy, a wraz z nią benzyna. Powinno zależeć na tym aby się skupić na innych surowcach. Toyota wypuściła Priusa, który jest samochodem roku. Ma silnik *spalinowy* jak i elektryczny, dzięki czemu jest bardzo ekonomiczny. Gdyby taki proces był łatwy, aby silnk mógł być napędzany wodą już dawno bylibyśmy tego świadkami i przykładowy Prius byłby napędzany wodą. Albo mnie zawsze śmieszyło jak ktoś mówił, że samochód na wódkę mógłby pojechać. Sorry, ale ja w takie czary-mary nie wierzę.
No a w ogóle to temat poważny- AIDS więc nasze posty powinny być chyba wycięte do innego tematu, przyznam, że dla mnie ciekawego, bo związanego z motoryzacją. _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore...
Ostatnio zmieniony przez Mack dnia Wto Cze 21, 2005 10:43 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mancin
Dołączył: 16 Gru 2003 Posty: 333
|
Wysłany: Wto Cze 21, 2005 4:15 pm Temat postu: |
|
|
A wyobrazasz sobie swiat , w którym z dnia na dzień znika przemysł energetyczny? nie ma kopalń, tankowców, pól naftowych , elektrowni
ile ludzi z tego żyje i ile ludzi straciłoby ciężkie fortuny na takim wynalazku? I jak mocno im zalezy,zeby to nie zostało wynalezione?
Lepiej powoli oswajać ludzi,że zamiast ropy będą lać do baku wodór (wytwarzany i przerabiany w fabrykach , w których do niedawna przetwarzano ropę) niz pozwolić z dnia na dzień ludziom na lanie do baku deszczówki
Piszę,że rozdzielenie wody na wodór i tlen to prosta sprawa. Na chłopski rozum chyba łatwiej rozdzielić cząsteczkę na atomy niż sam atom na cząstki elementarne (atomówka) Skoro robi to politolog z wykształcenia a mechanik z pasji w garażu przy użyciu młotka i kowadła to chyba nie jest trudne.
Prius ma silnik spalinowy i elektryczny . Obydwa są maszynami (mechanizmami)
| Cytat: | | Skoro takie proste, to czemu tego nie zrobisz...? |
Zrobiłem, tak długo grzałem igłę (a w niej wodę) ,ze w końcu z otworu zaczął walić płomień Igła była biała z gorąca |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Wto Cze 21, 2005 10:41 pm Temat postu: |
|
|
| mancin napisał: | | Prius ma silnik spalinowy i elektryczny . Obydwa są maszynami (mechanizmami) |
Oczywiście masz rację! Oczywiście chciałem napisać spalinowy i elektryczny- i oczywistym jest fakt, że oba są silnikami mechanicznymi bo ciężko sobie wyobrazić aby było inaczej...
| Cytat: | | Skoro takie proste, to czemu tego nie zrobisz...? |
| mancin napisał: | | Zrobiłem, tak długo grzałem igłę (a w niej wodę) ,ze w końcu z otworu zaczął walić płomień Igła była biała z gorąca |
Tu chodziło mi o stworzenie takiego silnika :P
A co do pierwszej części wypowiedzi- masz rację. Ciężko sobie wyobrazić, aby nagle przemysł energetyczny tak upadł. _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Wto Cze 21, 2005 10:45 pm Temat postu: |
|
|
Nadal uważam, że nasze ostatnie posty powinne zostać wydzielone do tematu o motoryzacji na Freestyle, tu niezbyt one pasują. Myślę, że czasem fajnie byłoby pogadać na temat motoryzacji. MarcinNie- mógłbyś to zrobić? _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sob Sie 13, 2005 9:14 pm Temat postu: |
|
|
Odkopuję temat aby podzielić się z Wami tym co usłyszałem dzisiaj w głównym wydaniu Faktów na TVN. Otóż zarejestrowano, że lek na padaczkę niszczy wirusa HIV. U pewnego chorego stwierdzono unicestwienie ponad 70% wirionów HIV, który jak wiadomo wywołuje AIDS. Podobne wyniki otrzymano u dwóch innych pacjentów. Czyżbyśmy mieli wkróce być świadkiem przełomu w leczeniu AIDS? Niemniej jednak stwierdzono, że to zalewie dwóch trzy przypadki, jednak notabene podobne do siebie, więc badania warto skierować w tym kierunku. Trzymajmy kciuki, może wreszcie się uda. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Sob Sie 13, 2005 9:37 pm Temat postu: |
|
|
szkoda, że Freddie tego nie doczekał...
ale nie ma co gdybać.. ważne, że jest szansa na pokonanie AIDS... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2005 12:44 am Temat postu: |
|
|
To dobra wiadomość, nawet bardzo dobra, choć....
Ile razy było już coś takiego? Tyle razy mówiło się o skutecznym całkowicie leku na raka czy też AIDS i jakoś niewiele to narazie dało. Zgadzam się jednak z tym wesołkiem, że | Cytat: | | badania warto skierować w tym kierunku. |
 _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2005 10:35 am Temat postu: |
|
|
To nie ja tu jestem wesołkiem, ale co mi tam, nie przeszkadza mi to
Widzisz, jak to fajno się w czymś zgadzać ze sobą  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek QUEEN lover

Dołączył: 07 Cze 2005 Posty: 30 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2005 10:39 pm Temat postu: |
|
|
Moim zdaniem Freddie wiedział o swojej chorobie już w roku 1986 podczas trasy koncertowej. Do takiego wniosku skłania mnie wypowiedź Freddiego podczas koncertu na Wembley. Kiedy mówi na temat plotek dot. rozwiązania się zespołu. Dla mnie jest to taki przekaz, który Freddie już wtedy chciał nam przekazać. A może po prostu za dużo myśle i za dużo wysnówam wniosków.    _________________ Kocham Freddiego... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2005 10:49 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek QUEEN lover napisał: | Moim zdaniem Freddie wiedział o swojej chorobie już w roku 1986 podczas trasy koncertowej. Do takiego wniosku skłania mnie wypowiedź Freddiego podczas koncertu na Wembley. Kiedy mówi na temat plotek dot. rozwiązania się zespołu. Dla mnie jest to taki przekaz, który Freddie już wtedy chciał nam przekazać. A może po prostu za dużo myśle i za dużo wysnówam wniosków.    |
ja jakoś nie sądzę, aby wtedy już wiedział o chorobie... plotek na temat gwiazd jest w dzisiejszych czasach w cholerę (np. choćby o reaktywacji Q było plotek sporo i jeszcze więcej...)... sądzę, że Freddie po prostu chciał udowodnić tym wszystkim dziennikarzom, że Queen się nie skończył (po czym zagrali najnowszy utwór... )
Może za dużo myślenia Ale żeby w wakacje?!  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek QUEEN lover

Dołączył: 07 Cze 2005 Posty: 30 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2005 10:53 pm Temat postu: |
|
|
Myślenie o Freddiem i jego muzyce to czysta przyjemność. Sądze, że w roku 1986 choroba mogła odcisnąć piętno na jego zdrowiu i Freddie mógł się domyślać, że coś jest nie tak. Ale to oczywiście tylko gdybanie. Zapytam się go kiedyś po tamtej stronie jak było naprawdę.      _________________ Kocham Freddiego... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2005 11:11 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek QUEEN lover napisał: | Myślenie o Freddiem i jego muzyce to czysta przyjemność. Sądze, że w roku 1986 choroba mogła odcisnąć piętno na jego zdrowiu i Freddie mógł się domyślać, że coś jest nie tak. Ale to oczywiście tylko gdybanie. Zapytam się go kiedyś po tamtej stronie jak było naprawdę.      |
Może mógł mieć już jakieś powikłania związane z tą chorobą, ale nie sądzę, aby wiedział o tym, że jest chory właśnie na AIDS.... no a widząc to, że szalał wieczorami, spocony, bez podkoszulka na sobie na scenie, to nawet jeśli coś go wzięło, to zapewne nie przejął się tym tak bardzo  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2005 11:34 pm Temat postu: |
|
|
Freddie sam mówił, że może umrzeć młodo, bo po jego śmierci nie będzie go to obchodzić . Potem chyba jednak zmienił zdanie, bo w końcu nie zgodził się na wyruszenie w trasę promującą 'The Miracle'.
Co do zamrożenia, późniejsze "odrodzenie" byłoby chyba mało możliwe. Gdzieś słyszałam, że przy zamrożeniu tkanek miękkich ulegają one uszkodzeniom, i to w dodatku nieodwracalnym, więc...
A lek na AIDS? Na razie możemy czekać tylko na kolejne plotki... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek QUEEN lover

Dołączył: 07 Cze 2005 Posty: 30 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2005 11:42 pm Temat postu: |
|
|
Słyszałem, że lek na AIDS istnieje. Ale firmy farmaceutyczne nie puszczają tego w obieg, bo wtedy by zbankrutowały. Bowiem wielomilionowe dochody przynosi im sprzedaż leków dla ludzi, którzy chorują na Aids. Ale to tylko plotki. _________________ Kocham Freddiego... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2005 10:52 am Temat postu: |
|
|
| Jacek QUEEN lover napisał: | | Słyszałem, że lek na AIDS istnieje. Ale firmy farmaceutyczne nie puszczają tego w obieg, bo wtedy by zbankrutowały. Bowiem wielomilionowe dochody przynosi im sprzedaż leków dla ludzi, którzy chorują na Aids. Ale to tylko plotki. |
1.Było tyle informacji nt. skutecznych leków na AIDS itp.
Nawet, jeśli taka informacja była pare lat temu, każdy lek musi przejść testy, a to może potrwać bardzo długo.
2. mrożenie
Zgadza się. Tak jak pomidor po zamrożeniu jest bardzo miękki i rozwalony, tak jest też np. z mózgiem Po prostu woda w komórkach rozszerza się i je niszczy.
3. istniejący lek na AIDS
Bardzo mało prawdopodobna teoria, ale nie możemy być pewni. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2005 1:07 pm Temat postu: |
|
|
jeśli chodzi o lek na AIDS, to sporo sobie jeszcze poczekamy. Z tego, co mi wiadomo, ta choroba została "odkryta" w latach 80. tego wieku... Przecież na szczepionkę na ospę trzeba było czekać z parę setek lat! Takie plotki będą pojawiać się ciągle...
co do firm farmaceutycznych, one stawiają głównie na zysk. Lek na AIDS musiałby sporo kosztować, a jak wiadomo, większość chorujących znajduje się w Afryce... Kiedyś w "Przekroju" pojawił się artykuł na temat jakiegoś narkotyku popularnego w Ameryce, nazywanym "śniegiem", czy jakoś tak. Łatwo go było zdobyć, bo środek, który był potrzebny do jego wytworzenia, można było kupić w... supermarkecie! Gdyby firmy farmaceutyczne zgodziły się na wycofanie ich ze sprzedaży, wielu ludzi uniknęłoby zniszczenia organizmu. Te osoby są żywym dowodem na to, że producenci lekarstw są nastawieni przede wszystkim na zysk. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2005 1:23 pm Temat postu: |
|
|
myślę, że na lek na AIDS poczekamy jeszcze przynajmniej 15-30 lat  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|