| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 3:17 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | A jakby zlot byłby dalej od domu Fenderek to co? |
To bym sie pewnie troche dluzej zastanawial...
tak czy siak DALEJ niz na razie to byc nie moga, wiec... bedzie tylko lepiej...
A co do oporow... jasne, ze sa- jacy beda ludzie, jaki bedzie klimat... zawsze zawczasu czlowiek sie troche denerwuje, wiedzac, ze pewna grupa jest juz zgrana i razem przezyla niejedno- dla wielu osob obawa, ze nie beda pasowac jest wystarczajaco silna by odmowic sobie przyjemnosci wyjazdu...
Ale podejrzewam, ze jak juz wroce do Wrocka, to nie raz i nie dwa pojawie sie w jakims OD ZMIERZCHU DO SWITU czy innym barze, wypije niejedno piwo z fanami z Dolnego Slaska i... stopniowo wdroze sie w spotkania i w koncu pewnie i na Zlot zawitam. aczkolwiek przyznam, ze podziwiam Lenia, bo z Przemysla do trzebnicy to bym CHYBA jednak nie zdecydowal sie jechac, az tak daleko jechac by mi sie po prostu nie chcialo. Szacun  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 3:28 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
wiedzac, ze pewna grupa jest juz zgrana i razem przezyla niejedno- dla wielu osob obawa, ze nie beda pasowac jest wystarczajaco silna by odmowic sobie przyjemnosci wyjazdu.. |
Czy my ze sobą rozmawialiśmy? Ale.... nie jest tak źle jak to wygląda z zewnątrz... możesz mi wierzyć Po 3 dniach już jest raczej prawie że totalny luzik  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 3:33 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 3:45 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | daga napisał: | | A jakby zlot byłby dalej od domu Fenderek to co? |
Ale podejrzewam, ze jak juz wroce do Wrocka, to nie raz i nie dwa pojawie sie w jakims OD ZMIERZCHU DO SWITU czy innym barze, wypije niejedno piwo z fanami z Dolnego Slaska i... stopniowo wdroze sie w spotkania i w koncu pewnie i na Zlot zawitam. |
No tak jest chyba najlepiej krok po kroku się wdrążyć niż być od razu wrzuconym na głęboką wodę Mi dzięki naszym zmierzchowym spotkaniom łatwiej było pojechać niż gdybym miała jechać, nie znając zupełnie nikogo.
A do tej pory nie jeździłam, bo mi termin nie pasował. Zawsze jakoś w tych dniach, na przełomie lipca i sierpnia byłam na wakacjach. W tym roku jadę trochę później, więc nie było problemu I bardzo się cieszę, że tym razem Zlot mnie nie ominął A i jeszcze to zasługa Kłina, bo mi naopowiadał, co to się wyprawia na tych zlotach i chciałam się przekonać na własnej skórze  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 8:32 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rory Eleanor

Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 655
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 9:02 pm Temat postu: |
|
|
| Lasha napisał: | | Karolina napisał: | | Dla mnie ukonorowaniem faktu bycia fanem Queen jest uczestnictwo na zlotach. |
Powiało klimatem jak z nigdy się nie kończących pyskówek kto ma większe prawo do nazywania się prawdziwym fanem. |
Mi bardziej wieje to kiczem, no ale jestem kiczfanem i tak juz zostanie. Zreszta zauwaz Kochanie, ze pisalem o sobie a nie o ogole, wiec nie musisz i nie chce bys sie do tego tak odnosilas.
Tak samo uwazam o tych "plucach Queen" na zlocie.
Nie jezdze na zloty tylko po to by krecic beke, spotkac znajomych. Jade po to by uczestniczyc na zlocie fanow Queen jak sama nazwa wskazuje.
Pojawiam sie by naladowac Q baterie, bawic sie przy muzyce Queen, czy tez gadac o zespole. Jezeli ktos nie lubi rozmawiac o Queen to juz nie moja sprawa. Nie ukrywam jednak, ze zawsze cieszy mnie fakt, ze spotkam ludzi, ktorych widze raz na rok albo i rzadziej.
Dla mnie to jest swieto i zawsze kombinuje na maksa by uczestniczyc na zlotach. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 9:21 pm Temat postu: |
|
|
| Lasha napisał: | | o tyle na zlot mnie po prostu nie ciągnie. Widziałam film, widziałam zdjęcia i to totalnie nie jest mój klimat. |
Myślałem kiedyś podobnie - BARDZO się pomyliłem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 9:33 pm Temat postu: |
|
|
Błagam, tylko nie róbcie z tego tematu platformy do zarzucania czegokolwiek ludziom nie jeżdżącym na zloty. To raczej oni mają się tu wypowiedzieć, to ich głosów jestem ciekaw przede wszystkim. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 9:36 pm Temat postu: |
|
|
Nikomu nic nie zarzucę, powiem tylko tak: straszna szkoda  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 9:45 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Milka

Dołączył: 06 Sty 2007 Posty: 254 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 9:49 pm Temat postu: |
|
|
Ja Wam powiem, że może Wujek Fredek byłby dumny z tego jak się bawimy ile czasu się bawimy i że nie odbieramy życia zbyt poważnie... Cieszę się, że byłam i poznałam tak świetnych ludzi jak Wy Doszłam też do wniosku, że jeśli ktoś jest na nie to i tak nie zmieni zdania bo zobaczy kilka słów na monitorze. To trzeba POCZUĆ.  _________________ Znacie bajkę o Romantyku?
- Roman, Ty kutasie.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 30, 2008 9:54 pm Temat postu: |
|
|
Powiem krótko :
Jeśli ktoś nie może, ale tak na serio i nie mówię tu o wakacjach zaplanowanych tydzień przed zlotem bo dobrze wiadomo kiedy się owy odbywa.
Jeśli jakiś forumowicz nie chce bo nie... cóż jego i TYLKO jego strata, mamy wspaniałą ekipie, ale z chęcią przyjmiemy przecież nowych (Ten Zlot : Milka, Leniu, W-7) i wszyscy ale to WSZYSCY się świetnie bawili, a przecież tyle czasem nas dzieli, nie tylko w muzyce ale w światopoglądzie.
Gdy ktoś chcę się do końca egzystencji na forum ukrywać się pod swoim avatarem(ami) i Nickiem(ami), również TYLKO jego/jej strata, że po prostu nie pozna ludzi z którymi codziennie pisze prawie że.
Również może to być tym spowodowane że jacyś forumowicze są po prostu diametralnie inni w rzeczywistości, tu można pomyśleć a tam działa się na żywo.
Dobra nie będę mącił, to WASZ wybór, i róbcie co chcecie Peace & Love xD _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
vessena

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 385 Skąd: z otchłani
|
Wysłany: Czw Lip 31, 2008 12:44 am Temat postu: |
|
|
Co do tego argumentu wieku to wydaje mi sie ze to kwestia indywidualna bardziej - ja jestem w moim wlasnym wieku niemal 30 lat i bawie sie dobrze, Kathleen, ktora byla na V zlocie miala ponad 70 i chyba sobie nie narzekala, a ktos moze miec lat 16 czy 17 i klimatu nie czuc. Kazdy bawi sie jak lubi i nic nikomu do tego. Jedni przejada te 800km sami dla drugich 30 w towarzystwie to za daleko.
Szkoda ze nie wszyscy chca czy moga sprobowac bycia na zlocie ale przymusu przeciez nie ma. Nie chcecie to nie jedzcie. Chcecie to zapraszamy. Ja chetnie pogadam z kims kogo jeszcze nie znam - chociaz oczywiscie chetnie widze stare znajome twarze. _________________ I can fly, my friends. The show must go on. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anna A. B.-C.-May

Dołączył: 14 Cze 2008 Posty: 121 Skąd: Jasło
|
Wysłany: Czw Lip 31, 2008 5:19 pm Temat postu: |
|
|
No cóż, ja niestety nie mogłam (wiek..??) i pomagałam w domu (za drobną kaskę ) przy remoncie.
ale jak obejrzałam zdjęcia... qrczę! normalnie jak podczas wolnej lekcji w sQl _________________ Lost, lost and never found
I must have called him
A thousand times
Sometimes I think
He's just in my imagination |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 31, 2008 5:31 pm Temat postu: |
|
|
| Someone napisał: | Ale jak obejrzałam zdjęcia... qrczę! normalnie jak podczas wolnej lekcji w sQl  |
Bo właśnie o to z grubsza w tym zlocie chodzi, o dobrą zabawę, to że jest to zlot fanów Queen nie oznacza że mamy się wszyscy jarać okładką Anato, czy brzmieniem gitary Maya na jakimś tam koncercie.
Oczywiście śpiewamy karaoke bawimy się przy Queen, ale jest to zlot ludzi których ŁĄCZY Queen a nie TWORZY. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamilla

Dołączył: 08 Kwi 2008 Posty: 61
|
Wysłany: Czw Lip 31, 2008 7:12 pm Temat postu: |
|
|
| Someone napisał: | | No cóż, ja niestety nie mogłam (wiek..??) |
Ten problem też mnie tyczy, niestety  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Lip 31, 2008 10:01 pm Temat postu: |
|
|
Rozwala mnie to, że na na prawie 50 odpowiedzi w tym wątku tylko ok. 15 jest autorstwa osób które nigdy nie były na zlocie, przy czym są wśród nich takie kwiatki elokwencji jak post Mariusza.... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Lip 31, 2008 10:04 pm Temat postu: |
|
|
Ja dorzucę trochę dziegciu to wypowiedzi pro zlotowych. Mam ku temu chyba prawo jako bywalczyni sześciu zlotów (obok Zbyszka, Gosi, Grzesia i Prezesa).
Od pewnego czasu mam wrażenie, że dla niektórych zlot to czas tylko wesołego picia piwa. Niektórzy fani myśli tylko jak tu kupić, wypić piwo i wyspać się. Cześć ludzi momentami olewa organizatorów czy to jest Zbyszek czy jak ostatnio Robert.
Mają pretensje, że się nic w danym momencie nie dzieje, chociaż nie wykazują chęci, aby coś się działo. Cóż lepiej siedzieć i patrzeć z puszką piwa.
Dla mnie nie ma nic bardziej wkurzającego na zlocie jak czekanie, aż wszyscy wielbiciele trunków, nocnego życia się wyśpią i suma sumarum są opóźnienia i dzień zaczyna się o 12-13.
Dla mnie najlepszy moment na zlocie dla piwa to ognisko, a nie ranek, południe, wieczór, noc.....
Po ostatnim zlocie czułam się jak gnojek jak zobaczyłam kobietę sprzątającą puszki, butelki po piwie po ostatniej nocy.... sprzątać po gówniarzach......... Czasem się zastanawiam czy w domu też pijąc piwo wylewacie je na dywan, podłogę, zostawiacie gdzie popadnie puszki?!
Czy to zloty piwoszy czy fanów?
Przestałam się dziwić, że nikt nie ma sił na bieganie za piłką na zlocie.
Co do klimatu. Niektórych może razić przaśny momentami humor panujący, ale są też moment poważnych dyskusji i rozmów. Można się dostosować lub zawsze co innego robić inną grupą i nie słuchać wygłupów qMichała, Caliny, Kłina i innych.
Lasha jakoś nie zauważyłam, abyś się źle bawiła jak goście (związani ze zlotami) odwiedzali Gong..... A tak na marginesie spora dawkę humoru an zlocie tworzy qMichał, a jego masz częściej w Gongu. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 31, 2008 10:15 pm Temat postu: |
|
|
No cóż czego spodziewać się po zlocie, że wszyscy będą oglądali ten sam koncert po raz enty ? Co innego jak by puścili jakiś rares a tak, wiadomo, coś czuję że na następny sam przywiozę coś "odrobinę" mniej znanego.
Karaoke też wałkujemy niejednokrotnie w Gongu.
Bardzo mnie bolało że nie było ABSOLUTNIE żadnej wymiany fantów z Q, muszę przyznać TAK NIC NIE PRZYWIOZŁEM, ale byłem nastawiony na zakup, z nadwyżką dla kogoś kto przywiózł coś. Jednakowo w następnym roku zaopatrzę się w jakieś rzeczy i przywiozę coś od siebie. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Lip 31, 2008 10:28 pm Temat postu: |
|
|
| Dla mnie to jest normalne, że na imprezie, na której panuje rock'n'roll piwo leje się litrami... Poza tym to nie jest wojsko, żebyśmy wszyscy ściśle trzymali się terminarzu.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lola
Dołączył: 23 Lip 2008 Posty: 6 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Lip 31, 2008 11:55 pm Temat postu: |
|
|
Leniu napisal:
| Cytat: | | Dla mnie to jest normalne, że na imprezie, na której panuje rock'n'roll piwo leje się litrami... Poza tym to nie jest wojsko, żebyśmy wszyscy ściśle trzymali się terminarzu... |
Zgadzam sie z tym w 100% (znaczy z tym ostatnim zdaniem bo co do pierwszego nie mam sie co wypowiadac ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
maxfoto

Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 31 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Sie 01, 2008 12:04 am Temat postu: |
|
|
[quote="Lasha"][quote="Leniu"] | Lasha napisał: |
No, tyle że między nami jest mniej więcej 10 lat różnicy |
Wiesz, też należę raczej do "starszej młodzieży" i uwierz - nie ma powodu do narzekań.......
Człowiek ma tyle lat, na ile się czuje, więc widać czas zabawy dla Ciebie minał ?
Nie chce mi się w to wierzyć...... Więcej dystansu do siebie i wieku
Pozdrawiam _________________ Nie jest grzechem upaść - grzechem jest sie nie podnieść.
Always look on the bright side of life. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
maxfoto

Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 31 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Sie 01, 2008 12:06 am Temat postu: Re: Dlaczego nie jeździcie na Zloty? |
|
|
| le_mmor napisał: | Do tego, by przekonać się, że nie wyglądam jak John Deacon albo że Kot naprawdę jest facetem?
|
Na miejscu Kot-a bym się wkurzył chyba    _________________ Nie jest grzechem upaść - grzechem jest sie nie podnieść.
Always look on the bright side of life. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Sie 01, 2008 12:50 am Temat postu: |
|
|
Jeśli kiedykolwiek się na zlot wybiorę, to nie liczcie, że nie będę pił piwa. xD A i kumple mi zawsze wypominają picie, bo podobno piję dużo, trudno jest mnie ululić alkoholem, jednak miewam zaniki pamięci i muszą mi wszystko tłumaczyć
Ale tak na serio. Jeśli ja miałbym jechać na zlot, to tylko po to by mieć możliwość wypicia piwa z fanami i miło spędzić czas (nie może być oddzielnie) w otoczce Queenowej a nie przy Queen spędzić czas z piwem.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
vessena

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 385 Skąd: z otchłani
|
Wysłany: Pią Sie 01, 2008 12:11 pm Temat postu: |
|
|
Co do samego picia nic nie mam, wszystko jest dla ludzi. Piwo czy Hot wino pasuje do zlotu.
Jednak wydaje mi sie ze kultura wymaga by po sobie sprzatac - co to za problem zabrac te swoje puszki czy inne papiery i wrzucic do kosza, gdzie ich miejsce? tu musze sie zgodzic z Daga. wstyd mi kiedy tak brudzicie. _________________ I can fly, my friends. The show must go on. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Sie 01, 2008 12:37 pm Temat postu: |
|
|
Po naleganiach Le_mmora odpowiem ze swej strony na pytanie zawarte w temacie - ostatecznie jestem niebyłym na zlocie forumowiczem.
1) Motywacja mająca wynikać z integracji fanów Queen odpada w moim przypadku - nie czuję się zagorzałym fanem tego zespołu, w tym momencie jest on dla mnie jednym z wielu, do którego ewentualnie żywię jakiś sentyment pierwszego rockowego w mojej karierze słuchacza. Bardziej ze mnie forumowicz niż fan Queen, choć i tutaj udzielam się ostatnio niemal wyłącznie głosując na Hitman List. No ale powiadacie, że nie samym Queen zlot żyje, więc kolejne sprawy.
2) Atmosfera imprezy - zgadzam się z Lashą, że to zupełnie nie mój klimat. Nie napiszę, że gadanie o stopach i sutach jest infantylne tylko dlatego, żeby nie urazić niczyjego gustu. Też robię absurdalne rzeczy i zachowuję się niepoważnie, a zdaniem Bebe i Misia jestem debilem tudzież idiotą. Jednakowoż powtarzam - tematy, które przewijają się w zlotowych relacjach przerastają nawet moją obszerną skalę tolerancji.
3) Twierdzicie, że obok "beki", na zlocie obecna jest również powaga i rozmowy na różnorakie tematy konkretne - faktem jednak jest, że wierzenie Wam na słowo przychodzi mi z trudem. Z filmików przez Was wrzucanych wyziera tylko jedna, ta nieodpowiadająca mi twarz zlotu.
4) Przyjmujecie wszystkich nowych do swojego grona jak swoich? Nawet mimo najszczerszych chęci, to nie może być prawda, ponieważ na pewno istnieje pewien hermetyzm. Nie zrozumiałbym ani jednej aluzji czy żartu związanego z Waszymi dotychczasowymi przygodami, co siłą rzeczy mogłoby doprowadzić do alienacji.
5) Relacje nowych, którzy to wkręcili się "od ręki" też nie do końca mnie satysfakcjonują. Nie chcę broń Boże podważać prawdomówności Lenia czy Wasdfg7, ale z drugiej strony - mieliby teraz napisać, że było chujowo?
6) Kasa i czas wolny - jak sami mówicie, to nie są argumenty wiążące, bo dla chcącego nic trudnego. Ale w obliczu wątpliwości związanych z poprzednimi punktami, mogą przeważyć szalę i w moim przypadku tak właśnie jest. Nie przeznaczyłbym jakiejś kwoty i kilku dni z terminarza na imprezę, co do której istnieją poważne przesłanki, że sprawi mi zawód.
To kilka moich refleksji - nie traktujcie ich broń Boże jako prztyczka albo prowokacji, po prostu całkiem zgodnie z założeniem tematu podałem argumenty, które odstręczają mnie od uczestnictwa w zlotach! Mimo wszystko uważam, że to dla Was fajna sprawa, którą powinniście ciągnąć ile wlezie - może nawet kapkę Wam zazdroszczę, ale wątpliwości biorą we mnie górę. Nie czuję potrzeby integracji z Wami, forum całkowicie mi wystarcza
Pozdrawiam! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Sie 01, 2008 1:14 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Tylko, że ja mam wrażenie, że niektórzy fani nie znają umiaru w piciu tego piwa
I dla mnie to nie frajda sprzątać po innych ich butelki i puszki na zlocie
Można się dobrze bawić, bez robienia tzw. bydła. |
Kultury nikogo nie nauczysz.
<powiedział mumin chociaż sam nie wie jakby to wyglądało jakby on pojechał na zlot> _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pią Sie 01, 2008 1:22 pm Temat postu: |
|
|
To mam pytanie jak wedle Ciebie Szymku i innych powinien wyglądać "klimat" na zlocie, akceptowany przez was?
Czytając twoją wypowiedź Szymku miałam przed oczami straszny obraz
Fakt jest taki, że na zlocie dzieje się wiele normalnych rzeczy, ale one są nudne i uciekają z naszych relacji lub jak tu opisać przepiękne wykonanie Save me przez Tynę & Karolinę (BTW dla samego wokalu Tyny warto jechać na zlot ) _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|