| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2008 1:31 am Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | No właśnie, robienie coveru, który brzmi toczka w toczkę jak oryginał, to jak namalowanie kopii jakiegoś obrazka posługując się kalką (...) - tymczasem chodzi o to, żeby była przyjemność posłuchania danego utworu w nieco innej aranżacji/stylistyce. |
No właśnie - i jeżeli chodzi o przyjemność słuchania to ta płyta działa Dziś dostałem ten krążek w swoje łapy i jestem naprawdę zadowolony. Przesłuchałem tę płytkę już ze cztery razy i mam wrażenie, że zaprzyjaźnimy się na dłużej. Oczywiście nie mam najmniejszego zamiaru przekonywać kogokolwiek czy namawiać - wszak przeciwnicy tej płyty postawili na niej krzyżyk zanim jeszcze skierowano ją do tłoczenia i na długo przed jej premierą orzekli, że to kupa gówna więc nie sądzę by cokolwiek i ktokolwiek skłoniło ich do zmiany zdania... Anyway - postaram sie być obiektywny. Bracia nagrali IMO dobrą płytę - zgodnie z zapowiedziami trzymali się wiernie oryginałów - taką mieli filozofię. Ktoś może się z nią zgadzać ktoś inny nie; fakt pozostaje faktem że mieli do tego prawo a cover niemal identyczny z oryginałem to wciąż cover, czy to się komuś podoba czy nie. Tyle o założeniach. Wracając do samej płyty słucha jej się dobrze - słychać, że lekcje zostały porządnie odrobione. Wojtek momentami się naprawdę fajnie wczuwa i wznosi na wyżyny swych umiejętności - szczególnie polecam solo w BoRhap i flamenco w Innuendo. Bas też ok (lepszy niż na Cosmos Rocks), perkusja dobrze, choć mogło być lepiej (facio ma zupełnie inny styl bębnienia i moje ucho przyzwyczajone do Taylora w kilku miejscach przeżywa ciężkie chwile, ale takie uroki coverów ). Ogólnie Bracia brzmią ciekawie, oczywiście nie tak potężnie i dostojnie jak Queen (jak orzekła moja narzeczona, "czasem słychać, że tam gdzie Queen mieli 40 ścieżek, Bracia mają 15" - coś w tym jest), ale w paru momentach naprawdę dają czadu. Na koniec IMO to, co najlepsze - wokal Piotra. To jest to czym ta płyta się naprawdę broni. Kolo naprawdę daje z siebie wszystko i udowadnia, że co jak co ale warunki ma świetne i umie je wykorzystać. Poprzeczka zawisła wysoko - z powodu tak dużego podobieństwa coverów do oryginałów Piotrek musiał starać się zaśpiewać niemal tak samo jak Freddie - nie mógł niczego pominąć, żadnej górki, żadnego C. No i nie pominął. Wokalnie to jedna z lepszych rzeczy jakie nagrano w Polsce w ciągu ostatnich lat. Jak już pisałem - komuś się cała idea nagrywania coverów prezentowana przez Braci nie podobać, ale jeśli ktoś powie, że Piotr nie umie śpiewać albo że kaleczy cokolwiek na tej płycie, to znaczy że albo jest złośliwy albo ze słuchem ma coś nie teges.
Nie znaczy to oczywiście, że płytka jest genialna i doskonała - jak już pisałem, czasem odnoszę wrażenie, jakby w brzmieniu chłopaków brakowało... hmmm... ciężaru. Niektóre kawałki brzmią dziwnie zbyt kameralnie, oszczędnie i trochę sucho - próżno szukać tu barokowych aranżacji, całość brzmi jakby była nagrywana w Poznaniu a nie gdzieś w Lublinie (chyba ). Wspominałem też o perkusji: w paru miejscach bębny trochę dudnią, a tu i ówdzie słychać też, że bębniarz - w przeciwieństwie do wokalisty - idzie na łatwiznę i wybiera sobie drogę na skróty... (nie wspominając np. o tym, że perkusja w Radio Ga Ga brzmi identycznie jak na "The Works"). O gitarach już pisałem, warto może więc wspomnieć o największym nieporozumieniu czyli IWTBF. Obawiałem się tego kawałka no i okazało się że słusznie - brzmi okropnie i bardzo obniża ogólne wrażenie... O reszcie więcej napiszę później jak znajdę chwilę czasu, powiem tylko, że poza wpadką z IWTBF reszta naprawdę trzyma poziom a i parę perełek sie znajdzie...
Na razie tyle - jak już pisałem nie spodziewam się żebym kogokolwiek do czegokolwiek przekonał i w sumie nie to miałem na celu. Wszak większość wyrobiła sobie opinię już dawno Chciałem tylko podzielić się moimi wrażeniami z odsłuchania płyty którą dziś kupiłem. I na koniec mała prośba - aby ewentualni krytycy przed wylaniem kolejnego wiadra pomyj na projekt Braci zadali sobie minimum trudu i najpierw tę płytę uczciwie przesłuchali. Tylko wtedy krytyka ma IMO sens. _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2008 8:34 am Temat postu: |
|
|
no no... akurat w Poznaniu są bardzo dobre studia nagraniowe! buu tey... płytę, zdaje się, robił toczko - on akurat słynie z tego, że jego produkcje brzmią bardzo sterylnie... czasem zdecydowanie za bardzo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2008 10:18 am Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | za nimi stoi reklama w Gazecie Wyborczej i promocja w mediach Agory np. Złote Przeboje. |
Płyta jest już także promowana w TV (w tle leci "You Don't Fool Me"). _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2008 10:56 am Temat postu: |
|
|
| panowie z queen trochę sobie w Polsce zarobią jednak:) no i zarobi mój ulubieniec, john... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2008 3:49 pm Temat postu: |
|
|
Śmiesznie też wyszło z tym tłumaczeniem "You don't fool me" - autor anonimowy  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Paź 27, 2008 7:08 pm Temat postu: |
|
|
animowany...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2008 11:30 am Temat postu: |
|
|
Zamiast czekać na płytę jeszcze 2tyg. już ją mam.
Lubie te eleganckie wydania w książeczkach.
W treści jest sporo odpowiedzi na pytania typu czemu identycznie, czemu te kawałki itd.
Muzyka...
Osobiście wolę gdy twórcy kombinują dlatego cenie składankę Crown Jewels z chyba najciekawszymi coverami Queen.
Nie do końca jakoś przekonuje mnie ich tłumaczenie o graniu jak oryginał. Ale niech im będzie.
Plusy nagrania to bez wątpienia wokal Piotra, nie jest to dubler jak Gary Mullen. Piotr ma skalę, barwę i chęci. Ale czasami jednak jego głos nie pasuje do piosenki np. These are the days.... Nie wiem jak to robił Fredek, ale potrafił się wtopić w każdy klimat od rocka, popu po operę. Tak samo jak wersja Paula "I want to break free" pasuje mu tak samo jak Fenderkowi w sławetnym projekcie SHA.
Dobrze się tego słucha w rockowych piosenkach przy bardziej popowych gdzieś to grzęźnie i są bardziej sztuczni od Queen na The Works.
W sumie kawał dobrego grania ze strony Wojtka, który momentami bardzo się postarał aby być jak Brian May.
Minusy: piosenki nie pasujące do Piotra, BONUS śpiewa tak po polsku, że go nie rozumiem (pierwsze sekundy piosenki "Nie zawieziesz mnie" - syndrom Górniak z Nieśmiertelnymi mi sie przypomniał). Gdzie jest basista w takiej piosence jak Fat bottomed girls czy Another one?
Czemu takie These are the days brzmi jak podkład do karaoke?
Zgrzytnęło we mnie jak usłyszałam te 190 ścieżek w Bo Rhap. Co to jest w sekcji operowej? Dawno tak złego nagrania tego fragmentu nie słyszałam. Już my w Gongu (w Wawie) czasem lepiej śpiewamy. Mega sztuczny falset. Już wole słuchać Bad News jak robią sobie jaja.
Plus:
- You don't fool me
- Innuendo
- The show must go on
- Another one bites the dust
Minus:
- Bo Rhap
- polski twór
- These are the days
- Radio zgaga
I na drugiej stronie napis: You don't FULL me..... może Queen też to nagrało? _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2008 4:11 pm Temat postu: |
|
|
Mówiłem, że wyniki sprzedaży będą większe niż TCR I nawet wyczerpały się zapasy... reklama w tych czasach robi swoje :p |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2008 4:27 pm Temat postu: |
|
|
W moim osiedlowym kiosku wciąż jest na wystawie ta płyta- ale waham się czy ją kupić... _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2008 4:37 pm Temat postu: |
|
|
Powiem jedno- to mialoby sens. nagrac najwieksze przeboje Queen i nie przerabiac ich na nic. Ale... zagrac je tak jak sie je gralo na zywo... Caly czas narzekamy na sterylna produkcje, wiekszosc hitow Krolowej jest wypolerowana na uzytek radia- ale nikt nie zaprzeczy, ze na zywo te rzeczy nabieraly mocy i potegi. Wlasnie to trzeba bylo zrobic. Nagrac dluga wersje Crazy Little Thing Called Love. Drapiezne AOBTD. Wersje BBC We Will Rock You. Brudniejsza, bliska koncertowej wersje IWTBF. Gitarowe LOML.
Wtedy powiedzialbym, ze mialo to sens. Coz... taki projekt ciagle czeka... Wyobrazcie sobie cos z Hot Spoace- w koncu porzadnie wyprodukowane i ostrzejsze, jak na zywo... Taki TRIBUTE mialby sens, IMO... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2008 5:55 pm Temat postu: |
|
|
ooo tribute to hot space... to byłoby coś....
mm ta linia basu...
http://pl.youtube.com/watch?v=m-WwLEqCJRE&feature=related
chyba nie w tym miejscu deczko, ale mam chyba lekkie skrzywienie na punkcie tej płyty, więc samo przywołanie jej tytułu mnie nakręciło... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2008 6:53 pm Temat postu: |
|
|
Niestety to jest właśnie Polska publika, czy w Anglii powiedzmy Cover średniego zespołu rozchodził by się lepiej niż nowa płyta połowy starego składu. Szczerze wątpię, ale jak ludzie widzą tylko coś swojego to od razu biorą... Ja nie kupiłem jeszcze żadnej Polskiej płyty i raczej się nie szykuje, choć mam płytę Pod Światło Grzegorza Turnaua i nawet mi się podoba... Ale to poezja śpiewana więc zupełnie inna półka.
Edit
| CORAX napisał: | | Raczej na pewno nie kupię tego albumu, wolę kupić jakiś pure Queen, a to może kiedyś dodadzą do gazety ;p |
Nawet jak by był w gazecie za darmo to bym nie wziął, po co mi cover, jaki jest sens skoro oryginału i tak nie pobije
Tylko dlatego że jestem fanem i MUSZĘ MIEĆ cokolwiek z tymi 5 literkami co jest w sklepie ? _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Ostatnio zmieniony przez Dominik89 dnia Wto Paź 28, 2008 7:05 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2008 6:54 pm Temat postu: |
|
|
Dalej nie słyszałem tego albumu, ale słyszałem cover Stana Borysa "Jaskółka uwięziona" w wykonaniu Braci, rewelacja. Jednak nie jest to wierna kopia oryginału, a sądząc z w/w relacji nie mam co liczyć na muzykę tego samego kalibru. Raczej na pewno nie kupię tego albumu, wolę kupić jakiś pure Queen, a to może kiedyś dodadzą do gazety ;p _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Wto Paź 28, 2008 8:27 pm Temat postu: |
|
|
No cóż, póki nie wysłuchacie nie przekonacie się... proste Mam wrażenie, że w kilku kawałkach Bracia zbliżają się poziomem do "Jaskółki". Owszem jest kilka koszmarków (IWTBF oraz Radio Ga Ga) ale reszta wielce sympatyczna - "YDFM" też, zarówno po angielsku jak i polsku (nie mam problemów ze zrozumieniem Piotra ).
P.S. Łosiu - skoro masz takie podejście do idei coveru to rzeczywiście odpuść sobie tę płytę...
| Cytat: | | Ja nie kupiłem jeszcze żadnej Polskiej płyty i raczej się nie szykuje |
Serio? Sporo Cię w takim razie ominęło (i nie mówie tu o Braciach ) _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ja

Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 71
|
Wysłany: Sro Paź 29, 2008 4:52 pm Temat postu: |
|
|
Ogólnie jestem mile rozczarowana, spodziewałam się małego koszmarku*, a tu całkiem nieźle. YDFM wyszło moim zdaniem wręcz lepiej niż oryginał, WWRY ładnie pasuje do głosu wokalisty. Za to wg mnie całkiem zarżnęli FBG, TATDOL i Innuendo.
Poza tym, pokładałam się ze śmiechu, kiedy Cugowski próbował wyciągnąć niektóre fragmenty, zwłaszcza "fighting" w refrenie WATC
*nabyty we wczesnym dzieciństwie wstręt do polskiej muzyki: tata puszczał w czasie 12godzinnej podróży nad morze Skaldów na zmianę z "Unu" Perfectu, koszmar na kółkach. _________________ I'll take you to the Seven Seas of Rhye |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Paź 29, 2008 9:53 pm Temat postu: |
|
|
nabyłem płytę... cóż, wrażenie pozytywne. jota w jotę, tylko ciut gorzej:) czasem brzmi to do przesady sterylnie, dużo bardziej sterylnie niźli na płytach queen. wokalnie cugowski daje radę, jego barwa zresztą nie od dziś bardzo mi leży. kolejny zespół oddał cześć największemu bandowi wszech czasów, i bardzo dobrze
ps. śmieszna wtopa w tytule na pierwszych stronach okładku - you don't FULL me:) zabawne haha... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 29, 2008 10:22 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | ps. śmieszna wtopa w tytule na pierwszych stronach okładku - you don't FULL me:) zabawne haha... |
Może to jakaś antyreklama piwa Mocny Full xD _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2008 5:15 pm Temat postu: |
|
|
Słucham słucham i przewijam te kawałki i czasami nie mogę do końca przesłuchać. Widać że repertuar jest źle dobrany... Piotrek niemiłosiernie się meczy, a zarazem dla słuchacza jego próby śpiewania WATC czy IWTBF są udręką, strasznie to toporne. FBG to już tragedia wielka, akurat w tym wypadku śpiew jest ok, ale ta gitara i zwłaszcza perkusja to jakieś wielkie nieporozumienie. O dziwo Innuedno jest znośne, jednak w tym i w reszcie kawałków, Bracia nie dają nic od siebie, należy sobie zadać pytanie: Po co ta płyta?
Nie lepiej było to zrobić na wzór Kruka i Kupczyka, gdzie oddali po prostu hołd swoim ulubionym hard-rockowym artystom, a nie ograniczali się do jednego zespołu _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2008 5:44 pm Temat postu: |
|
|
Pokaż mi fragment w którym Piotrek się męczy bo jak dla mnie jego 'interpretacje' są jednymi z lepszych. Owszem, tu i ówdzie słychać wysiłek (sam wokalista przyznaje się w wywiadzie że w połowie sesji się 'rozchorował'), ale generalnie rzec biorąc daje sobie świetnie radę - wystarcza mu skali, warsztatu i charakteru. YWTBF komentować nie będę gdyż sam wcześniej nazwałem ten kawałek największym nieporozumieniem płyty, ale już przy WATC będę bronił wokalu P. niczym ranna lwica  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2008 5:58 pm Temat postu: |
|
|
Moim zdaniemto co słyszymy w IWTBF to skrzek, coś czego w wokalu [Z wyjątkiem w postaci AC/DC] nie trawię, uważam że śpiewanie tego niżej, w niższej tonacji [?] coś na wzór Q+PR wyszłoby im na lepsze...
A WATC to "...fightning" brzmi komicznie, ale to może moje skrzywienie, mnie zdaniem każdy śpiewający ten kawałek irytuje [Paul także] wszystkim brakuje tego dystansu i uroku, który mial Fred śpiewając ten utwór _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2008 6:05 pm Temat postu: |
|
|
Aha, czyli jeśli dobrze zrozumiałem, przeszkadza Ci w WATC jedno słowo No to żeś się doczepił, gratuluję  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2008 6:09 pm Temat postu: |
|
|
Chodzi mi ogólnie o śpiewanie refrenu, w wyższych partiach _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2008 6:17 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | Aha, czyli jeśli dobrze zrozumiałem, przeszkadza Ci w WATC jedno słowo No to żeś się doczepił, gratuluję  |
Kochany- to slowo to najwyzszy dzwiek w calej piosence.
Jesli wywrzeszczane w wymuszony sposob- to spieprzy utwor dokumentnie. Sam uwazam, ze wokalnie WATC jets latwa piosneka. Do momentu "FIGHTING" wlasnie- bo nie dosc, ze wysoko, to idzie z niskiego "and we'll keep on..." i nagle w stratosfere... Zaspiewaj to zlem wymus- i utwor spieprzony. Zwrotke czy pierwsza czesc refrenu zaspiewac porzadnie to ZADNA sztuka... Nie spieprzyc tego momentu (ktorego- uwaga- Freddie NIGDY tak samo jak w studio nie zapsiewal na zywo) to jest sztuka... A kiedy jest spieprzony- ten zgrzyt moze faktycznie zepsuc frajde ze sluchania piosneki... Bo to jest jeden z tych "momentow" ktory robi ten utwor czym snieprawdopodobnie chwytliwym...
Sam nie mowie czy bylo zle czy dobrze- bo nie slyszalem. Ale uwierz mi- moze taki jeden "punkt" w utworze kompletnie z***c cala przyjemnosc ze sluchania, oj moze... zwlaszcza, gdy z zalozenia jest to apogeum tego utworu, punkt szczytowy, gdzie napiecie wzrasta do granic mozliwosci... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2008 8:21 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
Sam nie mowie czy bylo zle czy dobrze- bo nie slyszalem. |
Aha, mam więc pomysł - posłuchaj, a potem pogadamy, pasi
EDIT: Aż poszedłem i przesłuchałem 3 razy pod rząd... Naprawdę nie wiem gdzie Kuba widzi (a w zasadzie słyszy ) problem z tym jakże istotnym słowem "fighting" - pewnie idzie Ci o ten pierwszy raz gdy Pietrek śpiewa to nieco inaczej niż Freddie, ale, kurcze, co w tym złego? Ani chłopak w falset nie ucieka, ani nie śpiewa tego z "pyska" - głos wyraźnie idzie z "trzewi", tyle, że nieco bardziej miękko zaśpiewane. O tym, że potrafi to wyciągnąć jak nasz Miszczu świadczy drugi "fighting" który IMO brzmi lepiej niż wszystkie wykonania na żywo śp Freddiego.
Natomiast trudno się nie zgodzić z krytyką FBG - fucktycznie zupełnie bez ikry zagrane, słabe. Gdyby to, IWTBF i Radio Ga Ga zamienić na jakieś insze kawałki (Bracia wspominali, że początkowo mieli coś na tapecie z pierwszych 3 płyt...), to płyta zyskałaby bardzo dużo. _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata.
Ostatnio zmieniony przez Maleństwo dnia Czw Paź 30, 2008 8:52 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2008 8:47 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | | Fenderek napisał: |
Sam nie mowie czy bylo zle czy dobrze- bo nie slyszalem. |
Aha, mam więc pomysł - posłuchaj, a potem pogadamy, pasi  |
Gdybyś poczytał ze zrozumieniem, dowiedziałbyś się, że reagowałem nie na ocenę tego co zrobili Bracia, tylko na Twoją "odzywkę" puentującą wypowiedź Kuby i dodałemn od siebie, że rozumiem iż rzeczywiście spieprzony ważny momenty w utworze może komus zepsuć frajdę ze słuchania całości... Wiem, że według Ciebie Bracia nagrali arcydzieło wokalne i w ogóle- i wcale tego punktu widzenia nie kontestowałem...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2008 9:03 pm Temat postu: |
|
|
Jedna opinia i tyle zamieszania Tak żeby załagodzić ten spór, moim zdaniem Piotr zupełnie nie pasuje do śpiewania WATC, podobnie jak i IWTBF, uważam że reszta kawałków poszła mu znacznie lepiej kropka.  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 30, 2008 9:03 pm Temat postu: |
|
|
To Fenderek:
Stary, z kolei gdybyś Ty czytał moje posty ze zrozumieniem to wiedziałbyś, że wcale nie uznaję albumu Braci za arcydzieło. Bez ściemy i upiększania piszę o tym co mi się podoba a co nie. To po pierwsze, po drugie, doskonale zrozumiałem Twoją intencję, dodałem jednak od siebie, że wypowiadanie się w tym temacie bez znajomości tego konkretnego wykonania chyba nie ma zbyt wiele sensu. Oczywistym jest, że sknocenie ważnego momentu w danej piosence potrafi zepsuć wrażenie, ale my nie rozmawiamy na poziomie ogólnym tylko gadamy sobie o danej piosence w konkretnym wykonaniu. Czujesz różnicę?
Pozdro  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|