FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Q+PR- Ile potrwa ta współpraca ?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Ile jeszcze będą współpracować?
do końca 2008
5%
 5%  [ 4 ]
do ewentualnej trasy po USA
1%
 1%  [ 1 ]
do końca 2009
8%
 8%  [ 6 ]
do 2010
2%
 2%  [ 2 ]
do 2011
4%
 4%  [ 3 ]
do Euro w Polsce w 2012
14%
 14%  [ 10 ]
do końca
27%
 27%  [ 19 ]
nie nagrają więcej płyt
15%
 15%  [ 11 ]
tylko okazjonalnie
20%
 20%  [ 14 ]
Wszystkich Głosów : 70

Autor Wiadomość
Karolina



Dołączył: 16 Sty 2004
Posty: 1655
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon Mar 08, 2010 9:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Swietna wiadomosc. Powraca nadzieja, ze jeszcze uda sie ich zobaczyc w akcji.

Raczej mozna zapomniec o drugiej plycie Q+PR, ale kto wie co przyszlosc przyniesie ...
_________________
Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
kociarz



Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 177

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 10:00 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a ja myślę,że zmiękła mu po prostu rura, bo coś mu nie wyszło .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 12:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kociarz napisał:
a ja myślę,że zmiękła mu po prostu rura, bo coś mu nie wyszło .

nic mu nie wyszlo, tylko z queenami mial sukces, normalnie jedna wielka chodzaca tragedia ten rogers, przed queenami nic nie znaczyl, zatesknil za skukcesem i mu rura zmiekla... Rolling Eyes
Trasa Bad Company (w UK 8 koncertow w najwiekszych salach- m.in. Wembley SArena czy MAN w Manchesterze- w kwietniu) to kompletna klapa, tak komercyjna jak i artystyczna... Rolling Eyes Laughing

A teraz racjonalnie i logicznie.
Ja te notke przeczytalem mniej wiecej tak w skrocie. Kreatywnie nowego nie mamy razem nic do zaproponowania, od czasu do czasu mozemy gdzies wyjsc i jeszcze kilka razy zagrac Platynowa Kolekcje- byle nie trzeba bylo za duzo przed tym cwiczyc... biorac pod uwage, ze Brian ma lisy, jeze czy gwiazdy czy co on tam teraz ratuje- wcale mnie to nie dziwi. To sie nazywa pol etatu.

A wracajac do cytatu wyzej- jakos Rodgers radzil sobie przez 40 lat i w swiatku muzycznym ciagle uwazany jest za najlepszy glos bluesowy na swiecie (stad ksywa The Voice), mysle ze i dzis poradzilby sobie jakos bez Taylora i Maya. Zreszta, biorac pod uwage powrot Bad Company- radzi sobie calkiem, calkiem...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 12:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ja tylko dodam, że jego (Bad Company) DVD z koncertem z USA w 2008 doszedł bardzo wysoko w UK, wyżej niż jakaś Ukraina z Q+PR. Nie no facet jet nikim Wink i musi szukać ratunku w Brianie i Rogerze.

Ja osobiście na nic wielkiego już nie liczę w ramach Q+PR może coś dla Mandeli (46664) i tyle. Tak samo jak The Firm się zakończyło tak i to. Tylko The Firm jest bardziej cenione obecnie niż Q+PR. Wystarczy spojrzeć do Teraz Rock z 50 Super Grupami:19. Bad Company, 38 The Firm
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 4:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karolina napisał:
Swietna wiadomosc. Powraca nadzieja, ze jeszcze uda sie ich zobaczyc w akcji.

Raczej mozna zapomniec o drugiej plycie Q+PR, ale kto wie co przyszlosc przyniesie ...


Racja Smile W sumie nadzieja zawsze umiera ostatnia
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 4:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a ja się dziwię, żę wam sięjeszcze nie znudziło odpisywanie na takie posty jak ten kociarza. Wink
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 6:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

daga napisał:


Ja osobiście na nic wielkiego już nie liczę w ramach Q+PR może coś dla Mandeli (46664) i tyle.


A zważywszy, że Mandela już za długo nie pożyje... Razz
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 8:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:
daga napisał:


Ja osobiście na nic wielkiego już nie liczę w ramach Q+PR może coś dla Mandeli (46664) i tyle.


A zważywszy, że Mandela już za długo nie pożyje... Razz


Przynajmniej będzie okazja na pogrzebie Twisted Evil
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 8:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wasdfg7 napisał:
mike napisał:
daga napisał:


Ja osobiście na nic wielkiego już nie liczę w ramach Q+PR może coś dla Mandeli (46664) i tyle.


A zważywszy, że Mandela już za długo nie pożyje... Razz


Przynajmniej będzie okazja na pogrzebie Twisted Evil


I wielka stypa formatu The Freddie Mercury Tribute Concert, a później jeden za drugim koncert ku pamięci Nelsona.....
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mustapha91



Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 493
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 8:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mandela Tribute Tour? Razz Nawet płyty nie trzeba wydawać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
hot rychu



Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 170

PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 9:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Muszę przyznać że przez te ostatnie lata jakoś przyzwyczaiłem się do queen+PR ,fakt studyjna płyta jakoś nie bardzo im wyszła - ale to wszystko przez to że za bardzo sa zakorzenieni w starym stylu rock/pop (Queen) , rock/blues( Rodgers). Moim zdaniem powinni dodać do swojej muzyki trochę przebojowości,artyzmu,i wynioslości znanych z wszesniejszych nagrań Queen - a bynajmiej wydaje mi sie że tak teraz zrobiłby Mercury. No ale jako zespół koncertowy to MUSZĘ przyznać ze sprawowali się na poziomie .... Trzeba przyznać że Rodgers potrafił się dopasować do koncertowego wcielenia queen + , i teraz już naprawdę tęsknie za tym ich koncertowym wydaniem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kociarz



Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 177

PostWysłany: Sro Mar 10, 2010 8:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
nic mu nie wyszlo, tylko z queenami mial sukces,

Gdzie jest napisane,że "NIC" nie wyszło?
"COŚ" się jednak stało, skoro od "raczej nie" przeszedł do "może kiedyś" Skąd wiesz jakie miał plany i czy cos z nich wyszło, wyjdzie czy nie wyjdzie .Może coś planował na 2011, 12 i nie jest pewny czy się to uda zrealizować i otwiera furtkę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sro Mar 10, 2010 8:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a wedlug ciebie 'raczej nie' to jest zdecydowana odmowa? poza tym, z tego co pamietam, od zakonczenia trasy cala trojka mowila, ze nie mają obecnie zadnych planow, ale nie wykluczają kategorycznie jakichs wspolnych wystepow w przyszlosci.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Mar 11, 2010 1:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kociarz napisał:
Skąd wiesz jakie miał plany i czy cos z nich wyszło, wyjdzie czy nie wyjdzie

A skąd Ty to wiesz, twierdząc, że mu rura zmiękła i że coś mu nie wyszło? Rolling Eyes
Mała wycieczka poza to co miał według Ciebie zrobić w 2012 albo 2050 i skupmy się na tym co się dzieje teraz. DVD Bad Company radzi sobie lepiej w UK niż Q+PR (nie wiem jak w Polsce, ale śmiem twierdzić że nasz rynek nie jest czymś co spędza sen z oczu Paula), koncerty w UK sprzedały się nieźle. Nie wiem cio planował na 2011, może "We Still Believe" z Mayem- aczkolwiek śmiem wątpić.
Zdaje się od samego początku było powiedziane, ze jakiś pojedynczy koncert raz na jakiś czas, z jakiejś okazji może się zdarzyć. Nie wiem, dla mnie nie była to w ogóle żadna nowość, ważniejsze wydało mi się potwierdzenie, że na żadną płytę absolutnie nie mamy co liczyć. Kreatywnie panowie już nic osiągnąc albo nie mogą wspólnie- albo nie chcą.
Nikt żadnej furtki nie otwiera- ona otwarta była. Poza tym już trochę czasu minęło z dala od siebie- oczywiste jest, że jeśli jakiś konflikt (mniejszy czy większy) był, to stał się mniej ważny.

I kogo jak kogo, ale Paula Rodgersa o szukanie sukcesu za wszelką cenę oskarżyć nie można. Tak z Free jak i z Bad Company odszedł właściwie w momencie ogromnego sukcesu, czując że staje się niewolnikiem tych projektów, chcąc spróbowac czegoś innego, inaczej. W kategoriach komercyjnych ten facet więcej niż raz popełnił w swojej karierze niemal samobójstwo. Bo o coś zupełnie innego mu chodziło.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kociarz



Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 177

PostWysłany: Czw Mar 11, 2010 9:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

słuchaj, ja w tym poście sobie gdybam ( słowo : "może" jest tu kluczem)
Ty mi zarzucasz,że ja sądzę ,że coś wiem a nie mam do tego podstaw, twierdzisz,że Rodgers nie mierzy sukcesu wynikami komercyjnymi i jednocześnie udowadniasz,że jednak odniósł sukces, bo sprzedał więcej płyt i zapełnił koncerty. I to w tonie jakbyś wiedział co w tej chwili myśli Paul.
Mi tylko chodzi o to ,że słowa wklejone przez Dagę są nieco cieplejsze niż te jeszcze z listopada czy grudnia. Przyczyn może być wiele (może znudził się chwilowo repertuarem Free i chętnie poklaskałby do Radio ga-ga?
Gdybanie, po prostu, nie ma się co napinać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Mar 11, 2010 11:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kociarz napisał:
słuchaj, ja w tym poście sobie gdybam ( słowo : "może" jest tu kluczem)

Moze...
kociarz napisał:
a ja myślę,że zmiękła mu po prostu rura, bo coś mu nie wyszło .

Znajdziesz mi slowo moze w oryginalnym poscie (zapomnialem dzis okularow do pracy) to moze ta rozmowa bedzie miala jakikolwiek sens... bo ja do tej wypowiedzi nawiazuje caly czas, sugerujacej ze cos mu nie wyszlo i ze dlatego juz biegnie z wyciagnietym jezykiem do genialnych Briana i Rogera ktorzy sa jedyna szansa dla niego zeby cokolwiek osiagnal. Wiec ta wypowiedz- a raczej jej ton w kotrascie do faktow- mnie najnormalniej rozsmieszyla.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kociarz



Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 177

PostWysłany: Czw Mar 11, 2010 2:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Ja myslę" oznacza możliwość wystąpienia jakichkolwiek okoliczności , nigdzie nie piszę, że cokolwiek wiem . Post miał być raczej żartobliwy , a Wy się strasznie napięliście ,zupełnie nie wiem czemu.
CZy wolno tu gdybać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Mar 11, 2010 6:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jezu, nigdzie nie pisze ze cokolwiek wiesz. Po prostu drazni mnie podejscie (swiadczace tylko o gromnej ignorancji) niektorych fanow Queen do osoby Rodgersa, ktory bez Maya i Taylora bylby nikim, nikt by nie wiedzial kto zacz (tak jak oni wczesniej) itd. Twoja wypowiedz i jej ton (jesli miala byc zartobliwa pewnie emotka by pomogla) w idealny sposob wpasowaly sie w to podejscie- stad moje ironizowanie, ze oto Paul leci z jezorem na wierzchu z porotem do Maya i Taylora, bo juz myslal ze sam cos zakombinuje i mu nie wyszlo i wraca tam gdzie cos bedzie znaczyl. Zdziwilbyssie jak wiele osob mysli w ten sposob NA SERIO. Bez emotki bylem pewien ze jestes jedna z nich. Jesli nie- sorry. Jesli tak- no coz...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 12:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ignorancja ignorancją - nie ma się czym irytować fenderek - na forum rodgersa podobną, a nawet gorszą 'popisują' się ludzie wypowiadający się o queen.

druga rzecz - napisałeś, że z bad company odszedł w chwili ogromnego sukcesu... hmm... płyta rough diamonds nie tylko nie była sukcesem, ale była kompletną porażką komercyjną (i nie tylko komercyjną, moim - i nie tylko moim - zdaniem). w każdym razie była klapą... i wówczas odszedł rodgers. inna rzecz... od lat 70-tych rodgers nie osiągnął znaczącego sukcesu na rynku muzycznym - zarówno od strony komercyjnej, jak i czysto artystycznej. the firm było dużym rozczarowaniem (wiele obiecywała sobie po projekcie page'a i rodgersa publika; być może właśnie kwestia zbyt wysokich oczekiwań przyczyniła się do ówczesnej, powiedzmy sobie szczerze, krytycznej opinii o zespole) - dziś projekt ów jest niemal całkiem zapomniany. mimo, że the firm wielkiej muzyki nie tworzyło a ich dwie płyty słabo się sprzedawały, był to i tak ostatni top rodgersa... wciąż był (i jest) postrzegany przez pryzmat tego co robił w latach 70-tych. potem już tylko odcinał kupony, wracał i odchodził z bad company, w międzyczasie kłócąc się o nazwę zespołu. można rzecz, że podobnie jak kolega z the firm -jimmy page jest od lat 70-tych facetem, który za życia jest pomnikiem, co jak widać obu muzykom nie pomogło w dalszej realizacji. plant potrafił poradzić sobie po końcu led zeppelin - zmienił muzykę, środki wyrazu itd. page i rodgers na zawsze tak naprawdę zostali w tamtych latach, nigdy później nie osiągając sukcesów choć zbliżonych do wcześniejszych. potem można było go zobaczyć wszędzie, a ludziska cieszyli się jak zaśpiewał dla nich all right now... tak jak chodzi się na koncerty perfectu po to by słuchać autobiografii, mając w dupie wszystkie ich płyty po odejściu hołdysa (analogiczna rzecz miała miejsce w przypadku Q+PR).


Ostatnio zmieniony przez krs dnia Pią Mar 12, 2010 8:58 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 12:52 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czyli tak troche jakby panowie may & taylor, ktorzy wystepują od kilku lat z kazdym i w kazdym programie, koncercie charytatywnym czy jubileuszu kogokolwiek byle zagrac po raz trylionowy wwry, watch czy radio gaga Wink a tez ostatnie sukcesy artystyczne osiagali lat temu 30, komercyjne tez ladne kilkanascie lat wstecz Wink tak to juz jest z gwiazdami lat 70tych, ze nie ktorzy potrafia dalej robic wokol siebie mnostwo szumu, jak chocy stonesi, a inni są bardziej hmmm low-profile Wink
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 12:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oczywiście... rzecz jest w dużej mierze analogiczna. ze stonesami jest inna rzecz... oni są wieczni haha i przede wszystkim to ciągle stonesi, nie ich osiemnasta wersja. may&taylor na rynku muzycznym bez nazwy queen nic nie znaczą... dzięki nazwie queen odcinają kupony, nie ukrywajmy. nagranie płyty z rodgersem byłoby po prostu uczciwsze pod nową nazwą... a tak, nawet nowy materiał podpierali starą nazwą. ja ich jednak rozumiem, co wielokroć tu wyrażałem.

Ostatnio zmieniony przez krs dnia Pią Mar 12, 2010 1:11 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 1:07 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hmm no ja sie do konca nie zgodze. tzn czesciowo. jako wykonawcy, powiedzmy komercyjni, faktycznie may i taylor nie znacza obecnie wiele na rynku. badzmy szczerzy, ich solowe plyty znają tylko fani queen i to zdecydowanie nie wszyscy, o czym swiadczy chocby to forum. natomiast jesli chodzi o tzw. pozycje w zwiatku muzycznych, prestiz, szacunek itd, to jednak są bardzo wysoko, zwlaszcza brian, ktory jednak wciaz jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych ikon rocka.

co do 18 wersji stonesow, no jednak ktorastam wersja z kolei to jest Wink nie wiem dokladnie ktora, 4-5? ale fakt faktem, ze od jakichs hmm 15? lat graja w tym samym skladzie. jednak im z tej calej czolowki rockowej wybic sie bylo chyba jednak najlatwiej i najlatwiej zostac, bo jednak graja muzyke duzo przystepniejszą dla przecietnego odbiorcy, niz purple czy sabbath, nie mowiac juz nawet o floydach. nawet the who mieli odchyly w mniej przystepne rejony pozniej. stonesi to stonesi. wiadomo czego sie spodziewac. efekt umiejetnosci, zmyslu kompozytorskiego, dobrej mieszanki skandalu i szacunku oraz duzej dozy szczescia Razz
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 1:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ależ oczywiście - ja o prestiżu i szacunku w branży nic nie wspominałem. tym panowie may&taylor&rodgers cieszyć się będą po wsze czasy (chyba, że świat całkiem zwariuje).

inna sprawa, że dzięki nazwie queen rodgers objechał cały świat grając wyprzedane hale na wszystkich kontynentach. sorki, ale pod własnym nazwiskiem hale zapełni tylko w anglii - i tyle. w tym sensie trasa z queen była dla niego bardzo ciekawa od strony komercyjnej. myślę, że dzięki temu, że wielu z ludzi, którzy słuchali queen i przyszli na koncerty dowiedziało się o rodgersie i posłuchało jego płyt. myślę zatem, że doskonale wiedział co robi.

co do stenesów - heh... na koncertach kilkadziesiąt tys. ludzi, którzy znają tylko jedną ich piosenkę. rzeczywiście, stonesi to fenomen:) Cool na stonesów się chodzi, bo po prostu wypada ich choć raz w życiu zobaczyć... to zupełnie jak oglądanie żywego muzeum figur woskowych:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 1:25 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zgodze sie, ale tez badzmy szczerzy, obie strony skorzystaly na tej wspolpracy. wiele osob nie wybraloby sie na koncert maya i taylora, gdyby pojechali z jakims lebkiem z idola. ja wiem, ze ja bym na pewno sie nie wybral zagranice na taki koncert. watpie czy ci z forum, ktorzy byli po 3-4 razy pojechaliby wiecej niz raz gdyby na scene wyskoczyla jakas mlodsza wersja robbiego williamsa Wink chociaz daga pojechalaby na wszystko jesliby jej obiecali, ze body language zagrają Razz

ja z kolei przyznaje sie otwarcie - free i bad company znalem duzo wczesniej, nawet jakies kasety free mialem w domu, ale gdyby nie to wspolne granie, chyba o wiele dluzej zajeloby mi zebranie sie do zakupienia dyskografii free. co prawda calej wciaz nie mam, ale wiem, ze to nadrobie. gdyby nie to wspolne granie, pewnie jeszcze pare lat by to sobie poczekalo, bo plyt ktore sie do mnie usmiechają w media markt jest bardzo duzo Very Happy


jeszcze odnosnie wyprzedawania hal tylko w niektorych miejscach. pamietajmy, ze bardzo wielu z tych dawnych wielkich wykonawcow wlasciwie skupia sie na jednym rejonie swiata i rzadko wychyla nos poza dany obszar. oczywiscie wspomniani stonesi nawet na antarktydzie zebraliby caly stadion pingwinow chetnych pdo posluchania, jesli tylko wczesniej by tak wielkie iglo wybudowali Very Happy ale juz chocby queen jednak w latach 80tych z roznych powodow w usa malo istnieli. takie def leppard w ogole nie rusza sie najczesciej z usa, podobnie z milionowym wcieleniem whitesnake. z kolei inne zespoly siedzą albo wylacznie w japonii, albo w skandynawii. jeszcze inne z jakiegos powodu mają najwieksze grono odbiorcow w europie srodkowej. bardzo malo jest takich, ktore gdzie by nie pojechaly, tam wszystko wyprzedadzą.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 1:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

prawda jest taka, że 99% ludzi szło na queen, nie na rodgersa... i pojechałbyś na queen jakiekolwiek byś usłyszał nazwisko wokalisty (nawet zupełnie nieznanego). jechaliśmy tam przede wszystkim zobaczyć na nowo legendę z naszych dziecięcych chwil - ja np. miałem rodgersa głęboko w d, gdy pierwszy raz widziałem na jeden scenie taylora i maya. na dobrą sprawę, nie wiem czy po raz pierwszy w ogóle zwracałem na rodgersa uwagę. dopiero potem przyszły refleksje i oceny... tria.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 2:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zapewniam cie, ze nie zobaczysz mnie na zadnym koncercie maya i taylora z jakimis musicalowymi albo idolowymi wokalistami Wink
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 11:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krs napisał:
ignorancja ignorancją - nie ma się czym irytować fenderek - na forum rodgersa podobną, a nawet gorszą 'popisują' się ludzie wypowiadający się o queen.

Nie wiem czy gorszą- ale taką samą na pewno. I tak jak część ludzi poszła na Rodgersa tylko ze względu na Maya i Taylora- tak część nie poszła na Rodgersa właśnie ze względuna nich. I tak połowa (jak nie więcej) sal to nie byli jacyś oddani fani jak my tylko przeciętni ludzie, którzy kiedyś tam mieli Greatest Hits, do tego w radio słyszeli All Right Now, Can't Get Enough czy My Brother jake i tyle. Przynajmniej w Anglii tak to wyglądało- fani byli pod samą sceną w większości, na trybunach szeroka publiczność...
krs napisał:
prawda jest taka, że 99% ludzi szło na queen, nie na rodgersa...

A ile było utworów Rodgersa w secie? Wink
To były koncerty w pierwszej kolejności Queen, wszystko było zbudowane wokół tego. Jedno Bad Cmpany ze zdjęciami Rodgersa czy kilka jego solowych utworów to były rodzynki.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 3:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krs napisał:
may&taylor na rynku muzycznym bez nazwy queen nic nie znaczą...

No nareszcie ktoś to zrozumiał Wink Już dawno próbowałam to niektórym wytłumaczyć (ale nie na tym forum), ale jakoś nikt tego nie zrozumiał Smile
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
pietras



Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 206
Skąd: "Otłok" city

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 3:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krs napisał:
may&taylor na rynku muzycznym bez nazwy queen nic nie znaczą...


A to dobre...
_________________
www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 5:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pietras napisał:
krs napisał:
may&taylor na rynku muzycznym bez nazwy queen nic nie znaczą...


A to dobre...

Dobre nie dobre- prawdziwe.
Jkai byl szum medialny w zwiazku z nowym singlem Taylora? Absolutnie zadnego... ani w Polsce, a ni w UK.
Plyty solowe Maya okryly sie zamiast platyna to kurzem (choc osobiscie je lubie). Taylor moglby na trasie zapelnic sale na najwyzej 2000 ludzi... i tyle. Gdyby z Paulem zdecydowali sie na nowa nazwe- mysle ze mialoby to duzo mniejszy wymiar, graliby w mniejszych salach, polowa tych ktorzy znaja tylko GREATEST HITS (a ktorzy zapelniali te wsyzstkie 10-tysieczne sale) by sie nie wybrala tylko najbardziej zagorzali fani i...

...i chyba bym wolal zeby tak bylo. Pamietam i nigdy nie zapomne atmosfery z Brixton, gdzie bylo tylko 5 tysiecy i ludzi i niemal sami oddani fani, zero przypadkowych gapiow. Bylo niesamowicie, mimo tego iz zespol jeszcze nie byl w formie. Ale magia tej mniejszej sali, wieksza intymnosc przy rownoczesnym tym samym poteznym dzwieku- absolutnie genialne. Widzialem ich potem 8 inych razy- i zaden pod tym wzgledem nie dorownywal ani troche...

Mowisz "a to dobre"- a popatrz, nawet na tym Forum polowa ludzi nie zna solowych albumow Maya i Taylora... wiec co dopiero mowic o szerokiej publicznosci?
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 9 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek