| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Ile jeszcze będą współpracować? |
| do końca 2008 |
|
5% |
[ 4 ] |
| do ewentualnej trasy po USA |
|
1% |
[ 1 ] |
| do końca 2009 |
|
8% |
[ 6 ] |
| do 2010 |
|
2% |
[ 2 ] |
| do 2011 |
|
4% |
[ 3 ] |
| do Euro w Polsce w 2012 |
|
14% |
[ 10 ] |
| do końca |
|
27% |
[ 19 ] |
| nie nagrają więcej płyt |
|
15% |
[ 11 ] |
| tylko okazjonalnie |
|
20% |
[ 14 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 70 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 4:46 pm Temat postu: |
|
|
Dziękuję za wyręczenie
A co do rad co do komunikacji internetowej, to i tak klasykiem jest to. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 4:52 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: |
A co do rad co do komunikacji internetowej, to i tak klasykiem jest to. |
Nie znałem- kapitalne! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 5:04 pm Temat postu: |
|
|
Jezu, chyba byłeś odcięty od internetu przez ostatnie 10 lat, jak mówiłem, to klasyk jest  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 5:06 pm Temat postu: |
|
|
A ja, kiedy zobaczyłem, że Fenderek jest autorem ostatniego posta, myślałem, że przyszedł ochrzanić, że robi się offtop o polszczyźnie, a skurkowaniec jeszcze do niego dołączył  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 6:19 pm Temat postu: |
|
|
Panowie, bez offtopów proszę!
A wracając do tematu... tak sobie właśnie SruDeNajt słucham i... choćby dla tego jednego utworu warto było... jak dla mnie za bardzo nic więcej- ale ten jeden... on mi się wręcz jeszcze bardziej podoba z czasem, serio! Obok nagrań bad company czy Firm można postawić i odstawać nie będzie...! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 8:14 pm Temat postu: |
|
|
[daga mode]no co ty, przeciez on jest zupelnie niezapamietywalny i nie da sie go sluchac[/daga mode]
zdecydowanie sie z tobą zgodze. chociaz dla mnie na tej plycie jest jeszcze pare innych niezlych lub dobryh momentow, to jednak nic by moje zycie nie stracilo, gdyby pozostale kawalki nigdy nie powstaly. dla tego jednego warto bylo przezyc to, ze taki projekt powstal i taki kawalek zostal wypuszczony. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 8:17 pm Temat postu: |
|
|
A teraz z serii "Dylematy Bizona" - czy powstanie Through the Night warte było powstania We Believe...?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 8:21 pm Temat postu: |
|
|
tak, bo moge sluchac through the night, a do sluchania we believ na szczescie nikt mnie nie zmusza i zmusic nie moze, wiec zwyczajnie ignoruje fakt istnienia tego kawalka, kiedy tylko moge  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 8:56 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | [daga mode]no co ty, przeciez on jest zupelnie niezapamietywalny i nie da sie go sluchac[/daga mode]
zdecydowanie sie z tobą zgodze. chociaz dla mnie na tej plycie jest jeszcze pare innych niezlych lub dobryh momentow, to jednak nic by moje zycie nie stracilo, gdyby pozostale kawalki nigdy nie powstaly. dla tego jednego warto bylo przezyc to, ze taki projekt powstal i taki kawalek zostal wypuszczony. |
Nadal nie kumam co Wy widzie w tym przepraszam słyszycie
BTW ankieta w temacie okazała się mało wiarygodna _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Cze 02, 2009 9:21 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: |
Nadal nie kumam co Wy widzie w tym przepraszam słyszycie
|
Utwór w którym nikt nie udaje jakiegoś U2, w którym nie nagrywa banalnej melodii przyprawionej tekstem o głodujących Murzynkach ani nie próbuje na siłę udziwniać jakimiś efektami wrzuconymi na chybił trafił... Utwór, w którym królują dwa największe atuty tego zestawienia- gitara Maya, grająca tak piękną melodię jakiej ten pan nie zagrał od lat i głos Paula, który nie wysila się na żadne tanie refreny czy na udramatycznianie banalnej melodii. Jest szczera zaduma, jest refleksja, jest coś co wyszło im naturalnie... To nie ma być przebojowy numer- on ma robić klimat. W światku Queen to taki mały ewenement...
To i ewentualnie Small i Voodoo (ale mniej) to jedyne powody dla których było jak dla mnie warto. Jestem niezmiernie rozczarowany tym co dostaliśmy, biorąc pod uwagę sumę talentów Maya, Taylora i Rodgersa. Jestem wielkim fanem dwójki panów z queen, jestem ogromnym fanem Paula- a dostałem album dramatycznie... nijaki... Abstrahując od możliwości zobaczenia ich na żywo- ten utwór dla mnie jest czymś, co pozwala być wdzięcznym, że do tej współpracy doszło. On z każdym przesłuchaniem staje się lepszy- jak co lepsze nagrania Dżemu, Free czy Purpli. To jest ballada rockowa, zabarwiona bluesem. Można nie lubić tych klimatów, tak po prostu- ale jeśli ktoś je lubi, na pewno ten utwór doceni.
Ja na przykład nigdy nie zrozumiem co ludzie słyszą w Hot Space...
Aha- warto było mimo We Believe... To mogę zignorować a za to mam kawałek który naprawdę, naprawdę lubię, do którego lubię wracać i z którego mogę być dumny. On naprawdę podoba mi się coraz bardziej, mimo iż od samego początku mówiłem że jest fajny. Ale on dojrzewa- jak całą reszta odchodzi w zapomnienie (bo jak się ma dziesiątki świetnych płyt do słuchania do wyboru- to czemu miałbym wracać do tej nijakiej?), tak ten trzyma się niezwykle mocno a wręcz rośnie...
BTW-
Czy to nie typowe dla tych panów? Ile razy zagrali to na żywo?
Jeszcze chwila i przestanę wierzyć w jakiekolwiek szanse na DVD z lat 70-tych... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 5:22 pm Temat postu: |
|
|
pamiętam pierwsze przesłuchanie płyty... było miło, ale bez szczególnej ekscytacji... i wtedy nastąpił ten właśnie utwór... byłem zauroczony. to zdecydowanie najlepszy utwór płyty, a jeżeli by go stawiać z innymi klasykami bad company czy queen, stanąłby na wysokiej półce. utwór płynie, nic nie jest tu wymuszone, jakby naturalne i przepełnione oryginalną barwą zarówno wokalu rodgersa jak i strun maya. naprawdę kompozycja genialna... i zgadzam się, że dla tej piosenki warto nabyć cosmos rocks, choć po prawdzie uważam płytę za dobrą w całości.
ps. fenderek, talenty rodgersa, maya i taylora to jedna rzecz, druga, że żaden z nich od wielu wielu lat nie nagrał dobrej płyty... o czymś to świadczy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Cze 03, 2009 5:33 pm Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie Some Thing That Glitter jest jednak ciut wyżej niż Sru The Najt. I choćby dla tych dwóch piosenek było warto nagrać cokolwiek pod szyldem Kuprów. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Cze 05, 2009 9:53 am Temat postu: |
|
|
hmm... przy rozważaniach o cosmos rocks naszła mnie refleksja odnośnie the firm. jeżeli spojrzymy na projekt queen+pr i the firm rzuca się wiele podobieństw. the firm było supergrupą starego wyjadacza gitary, który od jakiegoś czasu nie mógł się odnaleźć z legendarnym wokalistą, o podobnym problemie. nagrano dwie płyty, które nie osiągnęły żadnego sukcesu, ale trasy były bardzo udane. bardzo podobnie sytuacja ma się z queen - analogii aż nazbyt wiele. płyty the firm były dobre, ale zdecydowanie za słabe jak na muzyków, którzy je tworzyli, to samo z cosmos. innymi słowy, płyty zarówno the firm jak i cosmos, chociaż przecież dobre, przez wzgląd na to kto je tworzył uznano za przewidywalne i rzemieślnicze. page'owi zarzucano wręcz brak pomysłów i szukanie na siłę komercyjnego sukcesu, generalnie krytyka radziła by rodgers i page dali sobie spokój i nie psuli własnych legend. ale na koncerty waliły tłumy - zupełnie tak jak w wypadku queen+. i tak jak w wypadku queen tłum wali by zobaczyć maya i taylora na żywo, tak ludzie szli na page i rodgersa... choć Ci byli twardzi, i nie grali kawałków led zeppelin, free czy bad comapny, niejako chcąc się odciąć od własnych legend. oba projekty trwały krótko, ale przecież w wypadku sukcesu płytowego mogło trwać dłużej... taka mała refleksja...
ps. pamiętacie jak przed premierą cosmos napisałem, że jeżeli płyta nie osiągnie sukcesu zespół popłynie? no i tak się stało... jestem przekonany, iż sukces cosmos dałby projektowi dużego kopa na przyszłość, a jego brak dał kopa w niebyt - tak jak w wypadku the firm... i może sobie mówić rodgers, że od początku zakładał krótką współpracę (mówił tak w wypadku zarówno the firm jak i queen), tyle że za każdym razem mówił to dopiero na koniec współpracy... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sob Lip 18, 2009 10:45 pm Temat postu: |
|
|
Ostatni wywiad z PR
http://www.bestofwny.com/nightlife/rosscat/badcompany2009.html
| Cytat: | "I’m really quite proud of what we achieved with the successful world tours and subsequent album. It truly was an honor to be a part of BRIAN & ROGER returning to the stage and studio once again.
At this point we are just stepping back from it for now, it’s similar to my arrangement with JIMMY PAGE with the FIRM, it was never meant to be a permanent situation.
As I mentioned earlier I always like to keep things loose. It’s kind of an open book as far as I’m concerned; if something arises that inspires us then I would always be open to the possibility of working with BRIAN & ROGER anytime anywhere." |
_________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 11:29 am Temat postu: |
|
|
Czyli jest swiatelko w tunelu. To cieszy.
A poki co na swiecie sprzedano 451 tys. sztuk albumu 'The Cosmos Rocks'.
Niestety nie ma informacji dotyczacej sprzedazy 'Live In Ukraine'. Widocznie wydawnictwo pomimo wersji CD+DVD zaliczane jest pod DVD, a poki co nie dotarlem do strony, na ktorej prowadzone bylyby statystyki sprzedazy muzycznych plyt DVD. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 9:26 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie, ale w Empiku na półce z napisem "Bestsellery" leżało Live in Ukraine, czyli chyba nie jest najgorzej . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 10:40 pm Temat postu: |
|
|
Zapewne jakis fan wyrzucil plytke U2 i wsadzil w to miejsce Ukraine
Jezeli rzeczywiscie 'LIU' znajduje sie na miejscu 'bestsellery' to albo rzeczywiscie sie dobrze sprzedaje, albo tak beznadziejnie schodzi, ze specjalnie ja tam dali by ludzi zwabic. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 11:02 pm Temat postu: |
|
|
w przypadku takich plyt liczy się kazda plyta w wydaniu wiec wydawnictwom 2-3 plytowym troche latwiej wejsc w te zestawienia, wiec wszystko mozliwe. chociaz jakos nie przypominam sobie tej plyty w 20stce list sprzedazy olis w zadnym tygodniu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 5:07 pm Temat postu: |
|
|
to Empik ma koncert z Ukrainy?? Uszczypnijcie mnie bo chyba śnie przeciez mieli jej nie miec  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kelen
Dołączył: 23 Sie 2004 Posty: 60 Skąd: Piekary Śląśkie
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 7:44 pm Temat postu: |
|
|
Ano ma. Kilka dni temu bylem w Empiku w Wawe i znalazlem wydanie z plytami cd i wydanie z koszulka. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sob Sie 15, 2009 3:25 pm Temat postu: |
|
|
| Nieważne, czy Queen czy Queen + Paul Rodgers. Obydwu nie cierpię. - powiedział mój młodszy brat po tym, jak usłyszał 'C-lebrity' w Antyradiu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KubeK

Dołączył: 20 Sie 2009 Posty: 20 Skąd: MAŁA WIEŚ
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 6:04 pm Temat postu: |
|
|
No i dobrze że odszedł
zrozumiał że Freddie jest niezastąpiony. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 7:05 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle jak on mógł śpiewać za Freddiego to jest dla mnie nie do pomyślenia. Cóż za palant. Ale dobrze że już skończyli. Freddie był tylko i jeden i nikt nie może go zastąpić!!! _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 10:04 pm Temat postu: |
|
|
Ja tam jestem zdania, że ten z lewej dałby radę wyręczyć Freda bez większego wstydu. Musieliby tylko grać więcej kawałków pokroju Mother Love i rozwlekać je do minimum 18 minut, aby pełniej opowiedzieć dlaczego podmiot liryczny jest smutny... a jak wiadomo potrzeba sześciu różnych metrum żeby to wyrazić.
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 12:35 am Temat postu: |
|
|
Coś w tym, kurczę jest...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 9:37 am Temat postu: |
|
|
Ale w TYMD lub SCC by się nie sprawdził  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Sie 23, 2009 12:30 pm Temat postu: |
|
|
Tak samo jak Fred w Ocean Cloud, o!
Chociaż z tym TYMD nie do końca się zgodzę - wystarczy posłuchać h w Hard As Love (okładka w lewym-górnym u wasfgdhjkhsafkahdsafdsg7 ) - gdzieś tak od 3:50 wszelkie wątpliwości znikają. A już na pewno by sobie poradził lepiej, niż piskliwy Brajanek czy inny bluesowy Paul.
Oczywiście, Freddie to Freddie... ale pamiętajmy - nawet on mając ponad 60 lat nie dałby rady zaśpiewać TYMD tak, jak kiedyś... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 23, 2009 9:35 pm Temat postu: |
|
|
Z tego wynika jakby piłka miała być po stronie Briana i Rogera- po tym jak on zrobi swoje. To zresztą zdaje sie cały czas tak wyglądało- oni w żadnym momencie więcej niż najbliższa przyszłość nie obiecywali, robili krok za krokiem, bez uwiązywania siebie nawzajem. Generalnie- całą trójka będzie na coś jeszcze miałą ochotę- to będzie. A jak nie- to... nie. Proste.
Bądźmy szczerzy- to był bardziej projekt niż zespół. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|