| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 1:23 am Temat postu: |
|
|
Co do Brixton... rany, co ja za wersję mam
A nie, to pamięciowy daltonizm...
ORZYSIĄGŁBYM, że okłądka była żółta... ale to tylko dowodzi kiedy ostatnio tego koncertu słuchałem...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 1:41 am Temat postu: |
|
|
nie dziwie sie :> ja mam jakiegos niby pirata mimo, ze kupionego w jakims supermarkecie z 10 lat temu, z koncertem z birmingham chyba z tej samej trasy i to wokalna tragedia ale okladka nieco lepsza  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 1:45 am Temat postu: |
|
|
Dobra, skrobnę sobie o okładkach i tytułach:
QUEEN:
*Queen - tytuł taki jak u wielu zespołów debiutujących, nic zdrożnego, do całości chyba jak najbardziej pasuje, w sumie to album zespołu Queen. Okładka całkiem ładna, może trochę za ciemna, nie podoba mi się też to, że jest na niej sam Freddie (gdyby był tam jakiś anonimowy gość, to by mnie to nie uderzało).
*Queen II - tu już z tytułem trochę gorzej, mogli jednak coś ciekawszego wymyślić (ale na rany Szatana nie "Over The Top", które co prawda pasowałoby do albumu, ale brzmi tandetnie). Okładka...cóż...to zdjęcie jest klasyką .
*Sheer Heart Attack -> tytuł bardziej pasowałby do kawałków z NOTW, Sheer Heart Attack jednak wskazuje na jakąś dynamikę, z którą na tym albumie jest różnie. Chyba, że odniesiemy ten tytuł do ilości różnorodnych dźwięków w kompozycjach, wtedy rzeczywiście jakieś nawiązanie jest. Okładka? Cóż...dobrze, że jest wazelina, to chociaż czymś się wyróżnia . Mnie nie porywa, ale zła nie jest.
*A Night At The Opera -> nienawidzę tej okładki...kolorystyka nazbyt cukierkowa, ale czcionka za to bardzo dobra. Tytuł też wskazuje na coś nietypowego, troszkę patetycznego.
*A Day At The Races - o wiele lepsza kolorystyka niż w przypadku ANATO, bardziej stonowana, tak jak i sam album chyba. Dobrze, ze pojawia się nawiązanie do poprzedniczki. Tytuł już nie wskazuje na jakiś patos i rzeczywiście mało go tu.
*News Of The World -> okładka pomysłowa, ale z zawartością chyba nie ma za wiele wspólnego. Tytuł sugeruje zaś nowatorstwo, które wyraźnie słychać.
*Jazz -> Okładka pokręcona i psychodeliczna, tytuł można też chyba tłumaczyć jako "krzykliwy" i coś w obu aspektach jest. Album jest pokrętny, w pewien sposób też krzykliwy (nie w sensie darcia ryja oczywiście). Nie jest to jakieś dzieło sztuki, ale lepsze coś takiego niż walnięcie trąbki, czy czegokolwiek innego kojarzącego się z Jazzem. Albo tytuł tak banalny jak "Let Me Entertain You" na przykład...
*Live Killers -> okładka nie porywa, ale też nie przyprawia o wymioty. tytuł dosyć chwytliwy, drapieżny.
*The Game -> czemu szarość? czemu taka pedalska fotka? No ok, szarość=surowość i to do produkcji The Game pasuje. Zdjęcie a'la rock'n'roll, ok trochę się go znajdzie. Tytuł The Game? Średnio do mnie trafia, ale nie jest aż tak zły.
*Flash Gordon -> okładka wygląda tak jak bym strzelił na bloku graficiarsko "Tu byłem - $teffano". Dobrze, że tytuł jest tajemniczy...
*Hot Space -> okładka kiczowata i funky jak cały album, tytuł też wskazuje na jakieś rytmy a'la Village People .
*The Works -> prawie tak zła jak The Game, ale tu chociaż fotograf wykazał się jakimś profesjonalizmem. Tytuł "Dzieła"...może to, że każdy z czwórki pisał po swojemu i miał wkład na tę niespójną "kompilację".
*A Kind Of Magic -> ja tę okładkę lubię. Jest zabawna i właśnie w pewien sposób magiczna. Tytuł? Równie dobrze płytę można było nazwać Highlander...za wielkiego znaczenia nie ma, ale tytuł został stworzony specjalnie dla Bizona, żeby mógł się pastwić nad krążkiem i nazywać go "A Kind Of Tragic"
*The Miracle -> okładka, jak już wszyscy wspomnieli, ma wskazywać na pojednanie. Jeden organizm, ale kilka różnych osobowości, które się uzupełniają. Tytuł w kontekście lat '80 jest bardzo adekwatny
*Innuendo -> generalnie nie lubię białych teł (tłów? ), ale sama okładka to majstersztyk. Tytuł też bardzo trafny i w kontekście utworów zawartych na albumie i w odniesieniu do otoczki, czyli choroby Mercury'ego.
*Made In Heaven -> śliczna okładka. Pomnik Freddiego - pomniki stawia się ludziom wielkim, często też zmarłym. Dodajmy zadumę pozostałej trójki i tytuł, a otrzymamy hołd + mistycyzm.
*Live Tragic -> ot, ciekawy pomysł na urozmaicenie okładki, ale nic ponad to. tytuł po prostu nawiązaniem do trasy
*Live At Wembley -> bardzo ładne zdjęcie, ale znowu tylko Freddie
*Greatest Hitsy -> I: schludne, II: estetyczne, III: sentymentalne i nieporównywalnie lepsze od zawartości.
*Rocks -> Okładka krzykliwa (według mnie trochę za bardzo), ma odpowiadać tytułowi, który już średnio odpowiada zawartości.
FREDDIE:
Okładki i tytuły mało ambitne, a Mr Bad Guy rzeczywiście nie pasuje totalnie. Więcej nie ma o czym pisać.
BRIAN:
*Star Fleet Project" -> co tu dużo gadać. Dno . Tytuł mało ambitny, okładka...no wiem, że ma nawiązywać do tych Power Rangers lat '80... żeby chociaż napisy były czytelne, ale gdzie tam, po co .
*Back To The Light -> Okładka przyprawia mnie w przygnębienie szczerze powiedziawszy, mimo, że to tylko May xD. Ale ten wyraz twarzy...chociaż wersja amerykańska okładki podoba mi się o wiele bardziej melancholijna i jest po prostu ciekawsza. Tytuł natomiast jest optymistyczny i ja go odnoszę do powolnego otrząśnięcia się Briana z niedawnej traumy.
*Live At The Brixton Academy -> no okładka mało ambitna, ale przynajmniej lepsza poza niż na okłądkach Mercuryego.
*Another World -> też czuję ten symbol, choć nie wiem co on wyraża . Tytuł...znowu jakiś taki melancholijny, kojarzy mi się ze światem marzeń, choć sam album jest raczej składankowy niż przemyślany.
*Furia -> bardzo klimatyczna okładka bardzo klimatycznego albumu
ROGER:
*Fun In Space -> tytuł pasuje do syntezatorów, okładka pasuje do tytułu i jest całkiem zabawna. Brawo panie Staffell .
*Strange Frontier -> takie bele co, album też bele jaki.
*Happiness? - kolejna okładka wpędzająca w zadumę. Poza tym spokojna, tak jak i większość albumu (który notabene też wzbudza we mnie refleksje). Znak zapytania przy tytule też robi swoje. Niby świat jest szczęśliwszy niż kiedyś, ale jednak...i na to Roger zwraca uwagę na całym krążku.
*Electric Fire -> tytuł oddaje elektroniczny charakter płyty, okładka byle jaka, rozumiem, że Taylor chciał szpanować zarostem.
THE CROSS:
*Shove It -> Ładne chłopaki, ale takich okładek są tysiące.
*Mad, Bad And Dangerous To Know -> ta okładka z kolei jest "bogata", przez co trochę nieczytelna. No i chyba ma parodiować sztukę sakralną... cholera wie.
*Blue Rock -> nic specjalnego, łądne to to i we mnie oczywiście znowu budzi jakiś sentyment...
Ale ja jestem uczuciowy chłopak... -_-' _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 2:37 am Temat postu: |
|
|
WIEM skąd mi żółte Brixton się wzięło...
pamiętacie jak wyglądały kiedyś kasety TAKTu? te za 14000 złotych... No ta obwódka była żółta... żółta całość i tylko na przodzie kwadra z rzeczywistą okłądką- a ta już oczywiście na niebieskim tle... do tego boczek i tył kasety też były żółte... eureka! Bo juz się bałem, że daltonistą zostałem  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 2:41 am Temat postu: |
|
|
o taaa, do dzisiaj mam kasete innuendo z taktu z niebieskim tlem dookola normalnej okladki z ANATO z tlem... pomaranczowym  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|