FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Okładka, tytuł a zawartość albumu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Mar 17, 2008 10:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja The Game w sumie lubię, bo podoba mi się ówczesny wizerunek zespołu Wink
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
black_queen



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 354
Skąd: Nowy Sącz, prawie;)

PostWysłany: Wto Mar 18, 2008 10:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cóż, tytuł nie musi mieć wiele wspólnego z treścią płyty, okładka w sumie też, ale... Wink Większą uwagę zwracam na okładkę, lepiej mi się płyty słucha jak okładka jest jakaś fajna, chyba, że chodzi o płyty wybitne-wtedy okładka nie gra roli. Jeśli mówimy o Kłinach, to dwie pierwsze płyty maja wspaniałe okładki, jak i tytuły-zawsze mi się podobało to numerowanie u Zeppelinów, więc u Queen także. Wazelinowe SHA też jest ok. ANATO i ADATR to klasa sama w sobie, świetnie odzwierciedla nastrój panujący na płytach. HS zawsze mi isę podobało. Jazz ma niezbyt ciekawą okładkę, ale nazwę super Wink Nie lubię The Game i The Works, sama nie wiem czemu, chyba za mało to oryginalne jak na Queen. AKOM jest wspaniałe, co odzwierciedla okładka mojego zeszytu do matmy. Flash! Aaaaaa! ładne ma kolorki Very Happy
_________________
mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Mustapha9



Dołączył: 29 Paź 2007
Posty: 20
Skąd: Radom

PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 1:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Myślę że okładka jest waznym elementem płyty. Ja osobiście gdy słucham piosenek to od razu nasuwa mi się na myśl okładka. Tytuł także jest ważny chociaż nie tak jak okładka. Jednak dobrze jeśli okładka i tytuł mają coś wspólnego z albumem. I dobrze jeśli mają coś do przekazania , a jeszcze lepiej jeśli sie tego trzeba domyśleć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
JądRo?!



Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 615
Skąd: tarnów

PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 2:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak dla mnie to okladka nie gra takiej waznej roli. No chyba ze jest to shit totalny to wtedy ma to minimalne znaczenie Wink No ale jak sie muzyka obroni to okladka jest wlasciwie niepotrzebna i tylko zwieksza cene plytki Rolling Eyes
_________________
Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 3:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ZAWSZE zwracam uwagę na okłądkę, na tytuł trochę mniej... A czemu niby zbieram winyle? Nic piękniejszego od naprawdę świetnej okłądki w 12 calowym formacie Smile
A czy ma tow pływ na zawartość i jej odbiór? Na minus raczej nie- jeśli płyta jest genialna to choćby okładka byłą tylko czarna to... czekaj, to już było Wink I tylko potwierdza Wink
Natomiast jeśli płyta jest genialna a do tego ma genialną okłądkę- to dodatkowo potęguje wrażenie genialności, tak po prostu Smile
Natomiast słabej płycie to i Beksiński na okłądce nie pomoże, tyle... Smile
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 9:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak nowa płyta Q+PR będzie mieć taką okładkę: http://www.queenonline.com/uploads/792fbe62b07e55e902122b6c891d3237.jpg a tytuł będzie "C-lebrity" to zastanowię się poważnie nad jej kupnem. Będę się modlić aby plakaty koncertowe nie były by takie jak powyższy plakat.
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 9:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No co Ty... Piękna Mgławica Orzeł na okładce. Fantastyczna! Chociaż tytuł gorszy...
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Dominik89



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 2187
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 9:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin napisał:
a tytuł będzie "C-lebrity


Nie wiem czemu ale od razu skojarzył mi się z jakimś R&B i hip hopem Neutral
_________________
Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 9:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Łosiu napisał:
Marcin napisał:
a tytuł będzie "C-lebrity


Nie wiem czemu ale od razu skojarzył mi się z jakimś R&B i hip hopem Neutral
Jak przeczytałem na blogu Dagi że jeden z utworów ma miec tytuł C-lebrity to ogarnął mnie wielki pesymizm i lęk o powodzenie albumu i konceru w Gdańsku. Eh, moze to przez ten śnieg...
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
CORAX



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 3277
Skąd: Coraxstadt

PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 9:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Łosiu napisał:
Marcin napisał:
a tytuł będzie "C-lebrity

Nie wiem czemu ale od razu skojarzył mi się z jakimś R&B i hip hopem Neutral

A mi ze Scandal :]
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Gość






PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 9:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A mi z niczym.
Powrót do góry
Arquest



Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1942
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale strasznie późno wychodzi ten album ... Dopiero we wrześniu ... Fajna nazwa ... COSMOS Tour ... Widać rękę Briana ... Ale teraz BANG ! Exclamation !
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG WP Kontakt
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Sro Mar 19, 2008 10:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Okładka w sumie sympatyczna.
Tylko nazwa płyty w stylu murzynów pokroju 50 groszy.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
CORAX



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 3277
Skąd: Coraxstadt

PostWysłany: Czw Mar 20, 2008 12:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ja jeszcze a propos samego nowego albumu...

Nazwa The Cosmos Rocks? So lame Smile Mam nadzieję, że nie odbije się na zawartości.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Mar 23, 2008 2:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobra założyłam temat czas sie wypowiedzieć Wink

Kiedy zaczynałam przygodę z Queen to kierowałam sie estetyką. Taki sposobem wybrałam mojej pierwsze CD. Wtedy to zakupiłam News of the world, które wydawało mi się ciekawe przez Robota na okładce plus dwa pierwsze hity. I ogólnie kiedy mam do wybrania dwie lub więcej płyt, które i tak, że kiedyś kupie wybiorę ładniejszą okładkę. Może dziwne podejście.
Co do łączności muzyki i opakowania.
Skoro tak wielu wam nie przeszkadza tytuł czy okładka to czemu po każdej premierze ROTC czy RM było tyle marudzenia Twisted Evil Dla mnie okładka powinna przyciągać wzrok, a tytuł powinien być ciekawy.

Przechodzę do Q:
Pierwszy album. Jak może ktoś zauważył wydanie amerykańskie i angielskie ma różne okładki. Obie dla mnie na równi odzwierciedlają co kryje się na czarnej płycie. Słuchacz sięgając po taki album spodziewał się ostrego grania, brak nazwy sugerować mógł powiązania wspomniane już przez was do Led Zeppelin. Dla mnie nawet brak napisu Queen byłoby jeszcze ciekawsze. Kiedy zobaczyłam jakąś inną opcję okładki z sesji w domu Fredka z obwódką Q to cieszyłam się, że Brian wymyślił takie foto.
Drugi album z numerkiem II. Tu słuchacz trzymając w rękach znowu ma pewność, że zespół będzie nawiązywał do najlepszych wzorców. Tym razem chłopcy postanowili zaprezentować się na okładce. I jest to jedno z genialniejszych zdjęć jakie zespoły umieszczały na okładkach. Nie jest to gdzieś stojący zespół http://img168.imageshack.us/img168/1116/751jm0.jpg Wink
czy pozowane zdjęcie w plenerze.
Czerń okładki nawiązuje do czarnej strony albumu, wersja z białym zdjęciem ukazała sie w Wenezueli, ale już nie ma takiej MOCY. Ktoś patrząc na foto Fredka, który składka ręce jak kapłan, bóg czy nieboszczyk, a nad nim trójka osób jakby będących jego strażnikami mógł pomyśleć: Ale nadęte dupki! I nie mylił się, bo muzyka na albumie jest bombastyczna, ale i genialna! Dla mnie jest to mocno trafiona okładka do zawartości albumu.
Trzecia okładka pokazuję, że po II gdzie mamy przepych chłopcy wrzucili luz. Zdjęcie z tyłu okładki jest pocięte co może nawiązywać, że tu znajdziecie Ostrą muzykę, która sie możecie skaleczyć. :] I tytuł albumu jeszcze dopełnia całości krzyczy: Uważajcie,bo słuchając naszej muzyki dostaniecie palpitacji serca!
Czwarta i Piąta okładka tworzy spójną całość. Słuchacz wie, że te albumy są rodzeństwem. Białą noc i czarny dzień. Jeśli bym kupiła w ciemno Operę to bym pomyślała, jaja sobie robią co oni mają do opery. ale po dojściu do Bo Rhap wiedziałabym już co!
Szósta to moim zdaniem najlepsza okładka i nawiązanie do 1977 roku kiedy na scenie muzycznej dochodzi do głosu nowa fala z Sex Pistols na czele. Tytuł albumu bez sprzecznie do tego nawiązuje, a rysunki czyżby do Anarchii? Bardzo żałuje, że zespół na trasie nie wykorzystał robotów na scenie, byłby świetny klimat! Po za tym muzycznie Queen też jest tu "News".
Siódmy album. Okładka nawiązuję do rysunku jaki Roger z Brianem widzieli w Berlinie na murze,a tytuł do ewidentnego braku tego typu muzyki na albumie. Nie doświadczony fan mógłby bać się, że Q oszalało nagrywając Jazz. Jazz również oznaczać może krzykliwy, zgrzytliwy. Poważną okładkę trochę rozweselają małe rowerzystki, aby kupujący album nie pomyślał, że zespół spoważniał. Mi sie okładka podoba ma coś z hipnotycznego kręgu czy płyty winylowej albo czarnej dziury, która wciąga jazz. A może chodzi tylko, że muzyka na albumie jest zakręcona?
Pierwszy album koncertowy i od razu świetne zdjęcie. I tytuł Live Killers - zabójcy! O tak na żywo są zabójczy.
The Game kolejne zdjęcie zespołu. I tu was nie rozumiem, bo okładka jest genialna! Przecież wersja winylowa została wydana na aluminiowej powłoce, tworzącej lustro. Tytuł albumu sprowadza się do Gry ze słuchaczem. Kupujesz album i patrzysz i dostrzegasz w nim siebie! I sprawdź czy pasujesz do zespołu, czy podążasz za nimi, obciąłeś włosy i założyłeś skórę. Zespół przez nazwanie albumu The Game krzyczy do nas to jest gra i tym razem wzięliśmy się za syntezatory i tylko od was zależy czy wygramy. I chyba wygrali skoro był numerem jeden album.
Napomknę, że wydanie LP i CD ma ciut inne zdjęcie.
Flash nawiązuję do filmu. Nie ma co tu komentować Wink Jaki film taka okładka.
GH tu mogło być lepiej http://img132.imageshack.us/img132/5449/greatesthitstestpressunwb4.jpg
HS okładka nawiązuję do T.Rex, więc nie jest taka pionierska jak muzyka na niej zawarta. Piosenki i tytuł albumu świetnie do siebie pasują gorąca przestrzeń, erotyzmu i Body :] Twarze chłopców mógł być ciutek bardziej dopracowane, ale dzięki prostocie łatwo je powielać :] Może ta prostota okładki nawiązuję do prostoty muzyki. Dla mnie okładka ta jest najbardziej barwna i rzucająca się w oczy. I od razu sugeruje coś innego.
The Works odczytać można na wiele sposób: prace, zakład, kompleksowa obsługa, wszystko co trzeba, uczynki. Ogólnie strach myśleć co mieli na myśli. Do tytułu nawiązuje najlepiej Machines. A koła zębate z tyłu okładki sugerują coś z nowoczesnością. I w mniemaniu Queen ta muzyka miała być prosta jak koło zębate i nowoczesna. Tylko chyba coś im się w tym mechanizmie popsuło Wink Zaś sama okładka. Samo zdjęcie nie jest złe, ciekawe światłocienie, ale czy takie fajne na okładkę? Może na tle fabryki było by lepsze lub w strojach roboli lub w bibliotece pochyleni nad książkami? A może by umieścili coś w klimacie It's a hard life?
A kind of magic jaki album taka okładka Wink Jak na rockowy zespół taka słodka, dziecina stylistyka! Same w sobie obrazi nie są brzydkie, ale nie pasuje mi to do Queen. A jakby zrobiliby to w stylistyce czarno-białej nie kułoby to tak w oczy. Czarna i biała magia! Nazwa albumu i jednocześnie tytuł piosenki chyba jednak pójście na łatwiznę. Można było "Magic" czy jakiś inny magiczny tytuł wydumać. Chociaż ogólnie lata '80 to kolorowe stroje i świat, więc czemu się tu dziwić. Po takiej okładce chyba muzyka by mnie zbytnio nie zaskoczyła. Jakby nagrali ostre rockery to byłby dowcip!
Live Magic ta okładka mogła być lepsza. Kwadraciki nawiązują to telebimów na stadionach i oczywisty tytuł.
Miracle - zaskakuje fana, mamy tu pierwsze tak przetworzone foto zespołu, wyczuwa się jedność i sugeruje cud. I mamy na albumie cud w postaci zespołowego podpisania piosenek. Dla mnie tło dla twarzy zespołu mogło być bardziej dopracowane, a tył okładki oczy lekko mogą wystraszyć, a może mają sugerować uważaj zespół na ciebie patrzy! Okładka to tez ukrócenie plotek o rozłamie w zespole. Warto zauważyć, że to Fred ma dwoje swoich oczu! Taka okładka sugeruje, że muzyka na albumie idzie z duchem czasu jest nowoczesna (techniki komputerowe).
Innuendo najlepsza okładka w dorobku Q. Okładka, tytuł sugerują słuchaczowi wszystko i nic. I na albumie mamy żonglerkę stylami muzycznymi, ale w najlepszym wydaniu. Chyba nie trzeba tu dużo pisać.
GHII prosta okładka, z oczywistych względów nie ma zdjęcia zespołu.
Wembley. Stara wersja dla mnie fatalna i kładąca nacisk na Fredka. I jest to początek kultu jego postaci. Na nowym wydaniu już tylko on dominuje, ale jest to o wiele ładniejsza okładka na jaką zasługuje ten koncert.
MIH dla mnie okładka przedobrzona. Wyrzuciłabym statuę Fredka! Psuje to niebiański klimat! I nawiązuję to do kultu jego postaci an okładkach. Wystarczyłby tylko krajobraz z opcją zachód/wschód i pieczątka, bez nazwy zespołu. Tak jakby to Fredek przesłała im widokówkę z nieba. W wersji kasetowej na okładce jest jeszcze zespół, zbędny dodatek. A tytuł i zawartość. Niby wzięli na warsztat stary kawałek Fredka, ale mogli by sobie darować i zostawić taki tytuł. Jak wiemy album jest małym oszustwem, bo tych wykradzionych piosenek z ostatnich miesięcy życia wokalisty jest bardzo mało. Ale całość muzyka, okładka, tytuł tworzą spójną i jednoznaczną całość.
Rocks- rysunek bardzo fajny, ale dobór piosenkę trochę może dziwić na tą rockową kompilację. I na siłę jakby wrzucone No one but you. Istnieje tez opcja okładki z głową feniksa, można powiedzieć skromniejsza, mniej rockowa.
GHIII - znowu kult Fredka :] On nad nimi panujący i teraz się dziwią czemu wszyscy widzą tylko Fredka, skoro tak go wszędzie ludziom wciskali. Nawiązanie do Miracle, oni nadal w trójkę tworzą całość. Ale sama składanka już nie tworzy całości. Fajnym patentem jest w wydaniu CD użycie opcji nadruku na plastiku postaci Rogera, Briana, Johna, a na książęce jedynie został Fredek! Nadal stanowią całość, ale jednak są osobno!
QOF - jak na obecne czasy dobre zdjęcie na okładce. Zawsze mogło być jeszcze lepsze! Bardziej Hot i ekspresyjne ukazujące szaleństwo na scenie.
ROTC - napis na okładce odstrasza odstrasza, tytuł brzmi lekko butnie. I tylko muzyka może bronić tytułu użytego na albumie, bo nie zdjęcie na okładce.
RM - fatalna okładka, nawiązuje do Wembley, kultu postaci Fredka, niebieski kolor. Jakby nie można było ciekawiej! Tytuł dość mało oryginalny jak na tak świetny koncert. Ale dobrze, że nie kolejny Live at Montreal Wink a czemu nie Shock Montreal! Jak ktoś to widzi to pewnie myśl, ze to kolejny pirat Wink

To tyle z mojej wizji świata Wink
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Mar 23, 2008 6:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ocenić poszczególne okładki? Czemu nie...
Queen- nie rozumiem narzekań na tytuł; klasyczny debiut, niewiadoma, tytuł płyty nazwą zespołu, musisz włączyć, żeby dowiedzieć się z czym to się je... tajemnica... a okładka... nic wielkiego, odrobinę bym nawet rzekł tandetna... mnie nie rusza, wolę oryginalne, nieprzefiltrowane zdjęcie- ocena 3/6
Queen II- tytuł znowu dużo mówi- rozdział II, kolejny etap rozwoju... znowu nie wiadomo czego się spodziewać, poprzednia płyta taka była rockowa a tu... no i nawiązanie do Zeppelinów. Okładka- klasyk, piękne zdjęcie, legendarne... oddaje klimat. Ocena- 6/6
Sheer Heart Attack- tytuł jakoś mnie ani ziębi ani grzeje... może trochę bardziej grzeje bo w sumie taki trochę agresywniejszy- jak część muzyki. Okładka? Znowu Mick Rock, ale... nie do końca do mnie przemawia. ot, zdjęcie, może i fajne ale... nic wielkiego... ocena- 4/6
A Night At The Opera- genialny tytuł, nawiązuje do zawartości, do poczucia humoru (w końcu top tytuł filmu braci Marx), do rozmachu z jakim nagrano tutaj muzykę... Okłądka też klasyczna- to jak słoneczniki Van Gogha. Niby nic wielkiego (słoneczniki w wazonie)- a jednak wielkie... ocena- 6/6
A day At The Races- jak zawartość płyty, znowu nawiążanie dobre, ciemniejszy klimat okładki w sumie oddaje jakoś klimat, zawsze ADATR wydawał mi się trochę ciemniejszy od ANATO- i to chyba nie było podświadomie ze względu na okłądkę... Wink ocena- 6/6
News Of The World- tytuł jak tytuł, preszedłem obojętnie. okładka... fajna, ale... co to niby ma być? Ocenba- 4/6
Jazz- tytuł... fajny, podoba mi się, coś za nim stoi... zgiełk... i jest jakiś powód, że się atk nazywa (płyta nagrywana podczas festiwalu jazzowego w Montreaux); okładka jest... niby ohydna, ale jednak coś w tym jest, jakiś fajny minimalizm. Widziałem gorsze. Ocena- 3/6
Live Killers- tytuł może być, ale zawsze jakoś dziwnie go odbierałem; okładka okropna- Brian ma piersi na zdjęciu Wink Nie wiem- jest tyle fantastycznych zdjęć Queen z koncertów, to jest... moim zdaniem kiepskie... ocena- 2/6
The Game- tytuł ni w pięć ni w dziewięć... okładka okropna, okropna, okropna... szara, nijaka, to lustro jest banalne i kiczowate. ocena- 1/6
Flash Gordon- okładka jak zawartość; okropna; ciągle nie mogę zrozumieć czemu zainspirowałą "skórkę" tego Forum Wink ocena- 2/6
Greatest Hits- okładka znakomicie oddaje zawartość. Zespół zawsze podkreślał że grupa Queen to suma czterech indywidualności, każdy z nich pisał udane kompozycje, więc... i profesjonalne zdjęcie- na składaka w sam raz. Ocena- 5/6
Hot Space- tytuł dobry, oddaje zawartość... niestety Wink Okładka- nawiązanie do Microsoftu Wink żartuję, oczywiście... mnie się nie podoba, okropna jest jak noc- a im większa (winyl) tym brzydsza... ale mogło być gorzej (patrz okładka singla LAS PALABRAS DE AMOR); ocena- 2/6
The Works- tytuł kiedyś wydawał mi się pretensjonalny (Dzieła), potem dowiedziałem się, że chodziło o inne znaczenie tego słowa (wszystkiego po trochu)- i oddaje to w sumie zawartość... okładka jest... przeokropna, dobre to zdjęcie dla Backstreet Boys a nie kapeli rockowej; ocena- 2/6, bo jednak zawodowy fotograf i zdjęcie techniczne dobre
A Kind Of Magic- tytuł pretensjonalny, okładka... większego kiczu chyba nie widziałem... może za dużo spędziłem czasu nad OCTAVARIUM analizując przesłania i nad PHYSICAL GRAFFITI zaglądając w okienka, ale... co za banał, co za kicz; ocena- 0/6
Live Magic- tej płyty powinno noie być, ale akurat okładka (koncertowe zdjęcie stylizowane na obraz z telebimu) doskonale oddało charakter i klimat trasy; ocena- 4/6
The Miracle- tytuł... jakoś trzeba z nim żyć, znowu pretensjonalny. Okładka... przereklamowana, sorry... rozumiem ideę, wygląda OK, ale... jakoś mi ciężko z tym czarnobylskim tworem Wink ocena prywatna- 2/6; ocena obiektywna- 5/6
At The Beeb- znam lepsze zdjęcia z lat 70-tych, z początków... ale może być; ocena 3/6
Innuendo- cudo, najlepsza okładka Queen, świetnie oddaje zawartość płyty; poszczególne single równie efektownie opakowane (może poza Headlong- TSMGO absolutnym faworytem), książeczka INNUENDO cudowna; winyl wygląda... to trzeba zobaczyć- TAK się robi okładki płyt... Tytuł rewelacyjny- zaciekawia, jest mocnym stwierdzeniem, doszukuje się człowiek tych insynuacji... a niecały rok po wydaniu płyty wszelkie aluzje okazały się oczywiste... mocne. Ocena- 7/6
Greatest Hits II- ależ się wysilili... ale brawa za eleganckość, kolorystycznie wygląda to schludnie i ładnie. Ocena- 4/6
Live At Wembley- ech... świetne zdjęcie... oddaje wielkość okazji... szkoda że występ ni etak dobry jak to zdjęcie, ale... oceniamy w końcu okłądki... 5/6
Made In Heaven- tytuł... dobry, mam mały problem z tym, że jak całą kampania prasowa sugeruje, że większośc materiału zostałą nagrana przed śmierią, a to nieprawda... ale OK... Okłądka- ładna, wzruszająca... ale znajdzcie mi zdjęcie gór (wiem, że tylko w tle Wink ) które mnie nie wzruszy... no i pomysł z trzema tyłami głowy patrzącymi na jezioro Montreaux i pomniK Freda... oni wtedy rozliczali się z przeszłością, okładka to oddaje- ocena 5/6
Rocks- tytuł nie oddaje do końca zawartości płyty- za dużo na niej brakuje... choć pomysł dobry... eksplodujący rysunek... nazwijcie mnie dziwnym, ale dla mnie to znowu kicz, sorry... ocena- 2/6
Greatest Hits III- jedyny jasny punkt tego wydawnictwa, okładka właśnie; mało może subtelna, ale... ładna, winyl też wygląda elegancko. Ocena 4/6
On Fire- tytuł OK, nawet fajny... oni byli "on fire" tego wieczoru. Okładka... może być, ale nic wielkiego... ocena 4/6
Return Of The Champions- tytuł tragiczny, okłądka jeszcze gorsza... zwłąszcza biorąc pod uwagę, że "tylnie" zdjęcie jest przeboskie... ale to "bliskie spotkania 3-ego stopnia" na froncie to tragedia. Ocena- 1/6
Rock Montreal- tytuł nic wielkiego, może być; okładka... widziałęm 5 latnie dziecko przy komputerze które w Photoshopie robiło lepsze rzeczy- TRAGEDIA!!! OCENA- 0/6

Chętnie obgadałbym single, ale... mam życie Wink Arrow Laughing [/b]
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Mar 23, 2008 7:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja się tylko czepnę Fendera -> czemu uważasz za nieprawdę stwierdzenie, że prawie cały (a według mnie to chyba cały) materiał został zarejestrowany przez Freddiego PRZED ŚMIERCIĄ. Na Boga, to był wyjątkowy człowiek, ale aż takich cudów, by nagrywać po śmierci? Tak to tylko 2Pac umie xD.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Mar 23, 2008 7:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:
Ja się tylko czepnę Fendera -> czemu uważasz za nieprawdę stwierdzenie, że prawie cały (a według mnie to chyba cały) materiał został zarejestrowany przez Freddiego PRZED ŚMIERCIĄ. Na Boga, to był wyjątkowy człowiek, ale aż takich cudów, by nagrywać po śmierci? Tak to tylko 2Pac umie xD.

Ty się nie wymądrzaj Razz
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Mar 23, 2008 7:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widzisz...ja nie mam życia, więc muszę się czymś zająć Mr. Green.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Mar 23, 2008 8:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
Rock Montreal- tytuł nic wielkiego, może być; okładka... widziałęm 5 latnie dziecko przy komputerze które w Photoshopie robiło lepsze rzeczy- TRAGEDIA!!! OCENA- 0/6

Laughing

Ja zawsze zwracam na to wszystko uwagę. I tytuł, i okładka w przypadku takiego The Songs Of Distant Earth Oldfielda odgrywają ogromną rolę. To one przede wszystkim dodają wyobraźni tej muzyce.
Z Queen jest ten problem, że w tym zespole okładki i tytuły płyt raczej nie mają większego znaczenia (poza Made In Heaven i Innuendo), nie wpływają na kształt muzyki, więc ani uprzyjemnią odsłuchu, ani nie powinny go pogorszyć. Szkoda, to jest z elementów twórczości Queen, co do którego mógłbym robić jakieś wyrzuty, mimo wyjątków, o których pisałem.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Mar 23, 2008 8:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
ale mogło być gorzej (patrz okładka singla LAS PALABRAS DE AMOR); ocena- 2/6

Ty bluźnisz Wink Dla mnie okładka tego singla jest cudownie intrygująca, oczy tego dziecka. Szkopuł w tym, że mało oryginalna -> U2 i co to ma do ch.... wspólnego z piosenką?! Ale uwielbiam. Lepsze to niż czarna Under Pressure czy powielające album Back Chat.
Najgorsza prawie płyta Q A kind of magic ma dość fajne okładki! Tak samo Miracle, MIH i najlepsze w tej kategorii Innuendo, które tworzą spójny cykl. (Nawet Headlong w wersji Picture Disc nawiązuje do tego :] )
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Qnrad



Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 1092
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Mar 23, 2008 10:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja się do okładki Rock Montreal przekonałem z czasem, jednak dobrze kojarzy się z zawartością i jest dośc miła dla oka.
_________________
bardzo mało czasu na forum, niestety...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Mar 27, 2008 10:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnrad napisał:
Ja się do okładki Rock Montreal przekonałem z czasem, jednak dobrze kojarzy się z zawartością i jest dośc miła dla oka.

Ke? Wink
Mnie rozwala fakt, że oryginalne zdjęcie (to na żółtawym tle, no... w tle jest światło z koncertu) jest b. OK- ono jest w książeczce gdzieś czy z tyłu okładki... na winylu jest najednej ze stron "środeczka"- i to zdjęcie wygląda OK... ale już to niebieskie tło, to nieudolne wycięcie zdjęcia i wklejenie go w tę niebieskość... brrr...
Zobaczcie, że BRIXTON Briana miało bardzo podobną okłądkę- równie ohydną... ten sam chwyt- sylwetka Briana wycięta z fajnego zdjęcia i wrzucona na jednolite tło... te dwie okładki mogłyby BARDZO wysoko zostać sklasyfikowane w notowaniach na najbrzydsze okłądki rocka... tam rocka- muzyki w ogóle...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gnietek



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 936
Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)

PostWysłany: Pią Mar 28, 2008 12:02 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:

Chętnie obgadałbym single, ale... mam życie Wink Arrow Laughing [/b]


Single możemy sobie darować, ale longplaye solowe chyba nie Razz . A więc: jak wam się podobają okładki solowych płyt członków Queen?

Jak dla mnie:
Arrow Freddie - nic ciekawego. Na każdej oładce mamy tylko portret naszego ukochanego artysty... Przerost ego, brak pomysłu i tyle. A co do tytułów - to, o ile "Barcelona" i "The Freddie Mercury Album" nie porażają oryginalnością, ale jakoś przynajmniej pasują do zawartości płyt, to już "Mr Bad Guy" ma już się do niej nijak. Wyobrażam sobie zdziwienie fanów 23 lata temu, kiedy kupili winyl, włączyli gramofon i, spodziewając się ostrego rocka, usłyszeli "Let's Turn It On". Może jeszcze pierwsze sekundy zapowiadały coś mocnejszego, ale potem na pewno byli nieco zmieszani. Laughing A dalej leciało "Made in Haven", jeszcze lepiej. Laughing A dalej "I Was born To Love You" Laughing A na dobitkę piosenka tytułowa okazała się lekką balladką z orkiestrowym akompaniamentem.

Arrow Brian - znowu na okładkach mamy głównego bohatera, ale tu już w nieco ciekawszych ujęciach. Ta zmęczona twarz z "Back To The Light" idealnie pasuje do przesłania (a może i ogólnie do klimatu) przynajmniej części piosenek. Jak dla mnie, świetna jest fotka z okładki "Another World", choć za Chiny nie mogę się domyślić, co ona ma symbolizować. Wierzę jednak, że coś ma. Wink Nawet ten detal (pewnie jakigoś kadru z filmu, do którego nagrano ten soundtrack), który posłużył za okładkę "Furii" jest na swój sposób ciekawy. A "Live At Brixton Academy" faktycznie sporo traci przez te swoje niebieskie tło, ale sama fotka Briana jest świetna. Każe domyślać się, że będziemy mieli do czynienia z energiczną Smile muzyką. No i tytuły, choć pochodzą od piosenek, są ciekawe. A przynajmniej dobrze oddają klimat płyt.

Arrow Roger - myślę, że okładki jego albumów są najciekawsze. Pomysł z ufolcem czytającym artykuł o Rogerze mnie zawsze rozwalał. Laughing A jeszcze bardziej mnie rozwalił, kiedy kupiłem tę płytkę i zobaczyłem na drugiej stronie rysunek przedstawiający Rogera czytającego artykuł o ufolcu. Laughing No i zawrówo tytuł, jak i okładka dobrze oddają zawartość albumu. Muzyka do zabawy, muzyka kosmiczna (ta kosmiczność wynika z użycia całej baterii syntezatorów). Twarz Rogera w dziwcznych kompozycjach na okładkach z "Strange Frontier" i "Electric Fire" (tytuł, moim zdaniem, pasuje do płyty, ale to bynajmniej nie świadczy dobrze o muzyce na niej) to mniej udane pomysły, ale już "Happiness?" mnie powala. Może to jest przekombinowane, może ta figurka jest głupia, a poprzecinane promieniami słońca chmury przeromantyzowane (oj te moje słowotwórstwo Laughing ), ale dla mnie ten obrazek jest po prostu piękny i śwetnie oddaje zadumę, której pełno jest na albumie. No i ten tytuł ze znakiem zapytania sugeruje, żę pojawią się teksty, nad którymi trzeba bedzie się zastanowić. Rzeczywiście, pojawiają się.

Arrow John - echh... Fajne jest to zdjęcie Janka w czapce pilotce na "No Turning Back", prawda? Laughing
_________________
Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Mar 28, 2008 12:07 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gnietek napisał:
A "Live At Brixton Academy" faktycznie sporo traci przez te swoje niebieskie tło

Ke? żółte!!! Wink Niebieskie to MONTREAL, Brixton jest żółte! Smile
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią Mar 28, 2008 12:25 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem



Bo kiedyś żółty był bardziej niebieski niż w dzisiejszych czasach... Wink
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Gnietek



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 936
Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)

PostWysłany: Pią Mar 28, 2008 12:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pisałem, nie patrząc na okładki i przez chwilę myślałem, że znowu coś pokręciłem, ale poszukałem swojej płytki i... ona ma niebieskie tło. Zresztą:
http://www.queenpicturehall.com/albums/b03latba.shtml

Chociaż nie twierdzę, że istnieją też inne wydania.
_________________
Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią Mar 28, 2008 12:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:


Bo kiedyś żółty był bardziej niebieski niż w dzisiejszych czasach... Wink


Straszliwy kicz. Shocked Choć w sumie tu przynajmniej jest jakieś nawiązanie do zawartości Twisted Evil
Powrót do góry
Karolina



Dołączył: 16 Sty 2004
Posty: 1655
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pią Mar 28, 2008 12:44 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeszcze nie wypowiadalem sie w tym temacie.

Cos jest w tym jest ...

"Jedynka" wydaje się być ostra, jednak zespół jeszcze próbuje odnaleźć swój własny styl. Dlatego taka próba przebicia wizerunku Freddiego na fioletowym tle.

Opera natomiast - dostojność, profesjonalizm w każdym calu. Czy zawartość LP tego nie odzwierdziedla ?

The Game - proste zdjęcie, których jest pełno w dorobku Queen. Taki sam jest album. Nic złożonego, raczej proste utwory, niektóre wręcz wydają się być prosto z Jam Session (np. Don't Try Suicide, Need Your Loving czy Crazy Little Thing).

Hot Space widząc okładkę wydawało mi się, że to będzie coś łagodnego, raczej mniej poważnego. Zreszta symbolika ciepłych kolorów na to wskazuje. Pokazanie "kombinowanych" twarzy członków zespołu też może tu odzwierciedlać chęć zmiany image.

The Miracle - czyli cudowna współpraca całego zespołu. Dlatego jedno ciało, jedna głowa choć różne twarze i pomysły poszczególnych członków.

Made In Heaven - okładka złożona w jedną całość ... tak jak album. Nietypowy album, w którym słyszymy ostatnie wokalne arcydzieło Freddiego (być może jako 'Duck House'), jak i starsze, znane nam juz ścieżki wokalne (Freddie ze znaną nam pozą), a to wszystko uporządkowane przez Briana, Rogera i Johna ... dlatego ich zdjęcie.
_________________
Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Pią Mar 28, 2008 1:02 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To czas na mnie:

Queen - okładka podoba mi się bardzo. Chyba nawet jest jedną z moich ulubionych zespołu. Surowa, niedopieszczona, powiedziałbym nawet zrobiona na odwal się. Czyli podobna do zawartości - za co plus, bo uwielbiam tę płytę. A tytuł? Standardowy - wiele zespołów tak nazywało debiut. Także w tej kwestii zero oryginalności, ale też zero banału, imho. No nic, mi się podoba. Ocena: 5/6

Queen II - jedno z moich ulubionych zdjęć zespołu w ogóle. Tytuł ni ziębi, ni grzeje. Ocena: 6/6

Sheer Heart Attack - zdjęcie spieprzone maksymalnie. Jedna z najmniej lubianych przeze mnie okładek. Mają twarze jak opalone świnki i ten tytuł taką czcionką do dupy... Tytuł zaś bardzo dobry - i właśnie do niego można było stworzyć dobrze pasującą okładkę. A tak to jest kiszka. Ocena: 2/6

A Night At The Opera - kocham tę okładkę. To taki mój prywatny herb Queen, który w przyszłości znajdzie się na mojej ścianie. Tytuł idealnie pasujący do tego wydawnictwa. Ocena: 6/6

A Day At The Races - w zasadzie jak wyżej, chociaż... wolę czerń niż biel. Ocena: 6/6

News Of The World - ani tytuł, ani okładka do mnie nie przemawiają. A tego blaszka to się kiedyś bałem nawet. Wink Ocena: 2/6

Jazz - chyba ta okładka została wymyślona na poczekaniu w parę minut, bo nie wierzę, że ktoś mógł walnąć takie nieprzemyślane coś na płytę o takim dobrym tytule. Okładka bezpłciowa, do bani. Ocena: 1/6

Live Killers - to prawda, że mieli z czego wybierać, ale to zdjęcie jest takie... hmm, majestatyczne - uniesione ręce w geście triumfu. I za to je uwielbiam. Tytuł też lubię. Ocena: 5/6

The Game - kiszka do kwadratu. Jakby nie skórzane kurtki i spodnie, to by wyglądali jak dresy z blokowiska... Ocena: 1/6

Flash Gordon - okładka faktycznie okropna, ale jako skórka forum bardzo mi odpowiada. Razz Ocena: 2/6

Hot Space - hehe, ta okładka do bólu przypomina mi klocki z serii duplo. I też dzieciom może się ta okładka podobać. Okładka taka na odpie*dol się maksymalnie. Bez pomysłu, bez jaj. Taka, jak zawartość: 1/6

The Works - co do tego zdjęcia, to zgadzam się z le_mmorem. Kiszka. Tytuł też. Zasługuje tylko na najniższą ocenę: 0/6

A Kind Of Magic - jak bardzo tytuł mi nie odpowiada, tak bardzo lubię tę okładkę. Po prostu podoba mi się. Pomysłowa i dosyć fajnie wykonana. Jak dla mnie bomba. Ocena: 5/6

The Miracle - całość nie przemawia do mnie, chociaż plus za bardzo dobry pomysł. Ocena: 3/6

Innuendo - z pewnością jedna z najlepszych okładek ogółem, jakie kiedykolwiek widziałem... Adekwatna do zawartości albumu. To jest wręcz dzieło sztuki... Kocham ją. Ocena: 6/6

Made in Heaven - okładka wzruszająca - to prawda. Również jedna z moich ulubionych, chociaż tytuł już mniej mi się podoba. Ocena: 6/6

Jutro dokończę koncertówki, bo padam i nie wyrobię już dziś Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek