| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Który okres? |
| 1968-1974 |
|
25% |
[ 16 ] |
| 1975-1979 |
|
35% |
[ 23 ] |
| 1980-1985 |
|
10% |
[ 7 ] |
| 1986-1991 |
|
23% |
[ 15 ] |
| 1992-2004 |
|
1% |
[ 1 ] |
| 2005- obecnie |
|
3% |
[ 2 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 64 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 1:45 pm Temat postu: |
|
|
Pewnie kilka osob wie, ze najbardziej interesuja mnie lata juz po smierci Freddiego. Niestety moglem zaznaczyc tylko jedna odpowiedz wiec dalem ta 1992-2004 ale oczywiscie dalsze lata takze mnie kreca.
Dlaczego ? Nikt tak na powaznie nie zabral sie za ten okres dzialalnosci zespolu (ktory po smierci Freddiego nie przestal istniec). Dlatego tez na mojej stronce taka duza uwage poswiecam temu dzialu. Nie chwalac sie (a moze i tak, co mi tam) poki co nikt nie posiada takich informacji dot. dyskografii czy historii (kurde trzeba aktualizowac na dniach) jak wlasnie moja stronka.
Wiec jezeli ktos jest tez zainteresowany tymi latami to zapraszam. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 3:01 pm Temat postu: |
|
|
| Najbardziej ciekawi mnie ten najwcześniejszy okres ... czyli '68-'74 kiedy dopiero zdobywali populrnośc jako-taką ... Mieli wtedy wielkie plany, marzenia, które sie spełniły . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mazowszanka

Dołączył: 21 Gru 2007 Posty: 109 Skąd: z największego miasta na Mazowszu
|
Wysłany: Wto Mar 04, 2008 7:02 pm Temat postu: |
|
|
| Zdecydowanie 1975- 79. Szczerze mówiąc, lubię ich muzykę od albumu "A night at the opera". Osiągneli dojrzałość muzyczną i mieli głowy pełne pomysłów. Czego tu trzeba jeszcze?? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pią Maj 02, 2008 2:54 pm Temat postu: |
|
|
Nie mogę niestety zagłosować, ponieważ piosenki, które mi się podobają, pochodzą z każdego okresu działalności zespołu. Natomiast moje ulubione płyty studyjne, to "Greatest hits", "The Works" , "The Miracle".
Z koncertowych najbardziej sobie cenię "Rock Montreal", bo jest kapitalnie zagrany i zaśpiewany. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamilla

Dołączył: 08 Kwi 2008 Posty: 61
|
Wysłany: Pią Maj 02, 2008 3:28 pm Temat postu: |
|
|
| Dla mnie najbardziej interesujace lata to 1985-1991 pod kazdym wzgledem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qcośtam
Dołączył: 20 Kwi 2008 Posty: 8 Skąd: Kęty
|
Wysłany: Pią Maj 02, 2008 10:31 pm Temat postu: |
|
|
hmm najbardziej to chyba od 1987 do made in heaven wiadomo choroba freda barcelona i ostatnie płyty ali i świat po jego zejściu reakcje na MIH itp _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Czw Gru 11, 2008 10:41 pm Temat postu: |
|
|
Mnie najbardziej interesują lata 1968-1974,zakopywanie się w najgłębsze korzenie Queen było i jest dużą frajdą.Do tych źródeł dotrzeć najtrudniej przez co wynajdywanie kolejnych informacji sprawiało radochę  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Gru 11, 2008 10:46 pm Temat postu: |
|
|
| Nie wiem, czy pisałem w tym temacie (a jeśli nie, to jest to kolejny topic tego typu, nvrmind), w każdym razie najbardziej fascynuje mnie okres po Magic Tour do sesji Innuendo. Niezwykle twórczy i owocny, owiany tajemnicą, powoli zaczęto sobie zdawać sprawę z tego, że zbliża się koniec. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 7:21 pm Temat postu: |
|
|
Ja najbardziej trawie Queen z końca lat 80. Piosenki były bardziej dopracowane niż te z pierwszych lat działalności Queen. Także muzycy byli świadomi że czas się powoli kończy wiec przykładali się bardziej.Przynajmniej ja sobie tak tłumacze  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 7:26 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | | Ja najbardziej trawie Queen z końca lat 80. Piosenki były bardziej dopracowane niż te z pierwszych lat działalności Queen. |
WTF?
| AveQueen napisał: |
Także muzycy byli świadomi że czas się powoli kończy wiec przykładali się bardziej.Przynajmniej ja sobie tak tłumacze  |
Taa Zwłąszcza na The Wroks czy innych Hot Magicach to się przykładali jak cholera.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 7:35 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | AveQueen napisał: | | Ja najbardziej trawie Queen z końca lat 80. Piosenki były bardziej dopracowane niż te z pierwszych lat działalności Queen. |
WTF?
| AveQueen napisał: |
Także muzycy byli świadomi że czas się powoli kończy wiec przykładali się bardziej.Przynajmniej ja sobie tak tłumacze  |
Taa Zwłąszcza na The Wroks czy innych Hot Magicach to się przykładali jak cholera.  |
Także muszę użyć wyrażenia What A Fuck,Ave Queen wyraźnie bredzi  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 7:40 pm Temat postu: |
|
|
A mi się wydaje, że końcówka lat 80 to nie jest rok 85 czy 86....  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 7:46 pm Temat postu: |
|
|
| No tak ale zauważ że jest tu także mowa o tym iż utwory z lat 80 są lepiej dopracowane od tych z 70.Z tym to juz się absolutnie zgodzić nie mogę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 8:01 pm Temat postu: |
|
|
A mi się wydaje, że tam jest napisane, że utwory z końcówki lat 80 są lepiej dopracowane.... może i mi się źle wydaje, ale mi się tak właśnie wydaje..... W końcu temat " jaki okres Q najbardziej lubicie" czy coś takiego... wiec skoro raz wyraziła się, że uwielbia okres końcówki lat 80 to chyba ni w pięć ni w dziesięć nie zaczęłaby pisać o latach 80 jako całości.... _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 8:25 pm Temat postu: |
|
|
Ja bardzo jestem zakręcona na punkcie lat 1974- 1981, ale nie ma takiej opcji, więc zaznaczyłam 1974-1979. Już Queen był popularny, ale jeszcze nie było wpływu jakiegoś popu strasznego _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 12:38 pm Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: | | No tak ale zauważ że jest tu także mowa o tym iż utwory z lat 80 są lepiej dopracowane od tych z 70.Z tym to juz się absolutnie zgodzić nie mogę. |
Uważasz że Queen miał lepiej dopracowane utwory na płytach Queen I i II, niż na Innuendo?  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 1:16 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | | RockFan90 napisał: | | No tak ale zauważ że jest tu także mowa o tym iż utwory z lat 80 są lepiej dopracowane od tych z 70.Z tym to juz się absolutnie zgodzić nie mogę. |
Uważasz że Queen miał lepiej dopracowane utwory na płytach Queen I i II, niż na Innuendo?  |
A czy Innuendo to album z końcówki lat 80.? Materiał był nagrywany przez większość 1990 roku. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 1:39 pm Temat postu: |
|
|
Pisząc końcówka lat 80. miałem także na myśli 1990 rok  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 1:51 pm Temat postu: |
|
|
| AveQueen napisał: | Pisząc końcówka lat 80. miałem także na myśli 1990 rok  |
No to mogłeś to napisać |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 2:35 pm Temat postu: |
|
|
Należałoby wyjaśnić też, co ukrywa się pod pojęciem "lepiej dopracowane". W moim rozumieniu, "dopracowanie" to eklektyzm, dbałość o szczegóły, produkcja. I tak - pod tym względem Queen II jest moim zdaniem lepsze, a przynajmniej porównywalne z Innuendo.
W takim TFFMS czy TMOTBQ dzieje się w tle tyle, że możnaby smaczkami obdzielić całą płytę długogrającą. Z kolei I Can't Live With You to produkcyjny gniot. Bijou czy Delilah, jakkolwiek śliczne, to jednak również są raczej oszczędne. Show Must Go On i I'm Going Slightly Mad? Świetne numery, ale nie powiedziałbym, żeby jakoś kosmicznie dużo pracy aranżacyjnej w studio wymagały. Etc.
Innuendo to bardzo solidny i piękny album, ale Queen II to czysty progresyw, który IMHO dopracowany jest właśnie lepiej.
A żeby nie było tak całkiem poza tematem, to nie pamiętam, na co zagłosowałem w ankiecie. Teraz jednak zdecydowałbym się na okres powiedzmy do 1975 r. (czyli pierwsza opcja). _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dżemix

Dołączył: 06 Gru 2008 Posty: 18 Skąd: z pokoju
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:08 pm Temat postu: |
|
|
M<nie najbardziej fascynuje okres lat 70. Głównie dlatego że piosenki były bardzo fajne. Po drugie raczej w każdym zespole jest tak, że w okresie debiutanckim wymyśla się najlepsze piosenki.  _________________ "Zmieniłem zdanie o 360 stopni"
Lech Wałęsa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sob Gru 13, 2008 6:35 pm Temat postu: |
|
|
Po przeczytaniu "Biografii Definitywnej" moje wyobrażenie na temat Freddiego jak i Queen diametralnie się zmieniło. To tak jakbym w końcu się dowiedział, że ziemia jest okrągła... może przesadzam, ale autentycznie parę faktów mnie rozłożyło. Okresy interesujące...?
Jeśli chodzi o Freddiego to niewyobrażalnie ciekawe jest jego dzieciństwo... no cóż, ale my tu o zespole. Choć rzeczy jasna (niestety) patrzę na band przez pryzmat Freddiego, o którym mam najwięcej informacji. Lata '68 aż do wydania pierwszego albumu były ciężkie, ale zarazem niezwykle zabawne i ciekawe. Wiele uroczych historii przewija mi się teraz przez głowę. W sumie cały zespół wolał nie zjeść, a cokolwiek nagrać. Była w tym mocna wola i świeżość. Wszyscy chcieli być tacy niezależni. Mimo że już swoje latka posiadali to przypominali pewnie szalonych studentów. Wszystko to miało swój urok. Mnie jednakże najbardziej fascynują lata '80 - '86 kiedy mieli zapewniony swój status w historii rocka, na scenie i rynku muzycznym. Zaczęli wtedy bardziej... żyć? Muzyka zeszła na nieco boczne tory. Szczególnie Freddie wielokrotnie podkreślał, że przecież w życiu można robić tyle innych rzeczy. Z tamtego okresu pochodzi najwięcej bulwersujących i szokujących historii na temat zespołu i jego członków. Wtedy życie prywatne Freddiego co jakiś czas eksplodowało. Największe trasy, najwięcej wydarzeń... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|