| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Który okres? |
| 1968-1974 |
|
25% |
[ 16 ] |
| 1975-1979 |
|
35% |
[ 23 ] |
| 1980-1985 |
|
10% |
[ 7 ] |
| 1986-1991 |
|
23% |
[ 15 ] |
| 1992-2004 |
|
1% |
[ 1 ] |
| 2005- obecnie |
|
3% |
[ 2 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 64 |
|
| Autor |
Wiadomość |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 4:45 pm Temat postu: Który okres w historii Queen fascynuje Cie najbardziej?? |
|
|
I nadmienię, że nie chodzi tu o nagrania - chodzi mi raczej o historię, wydarzenia
Ja najbardziej lubię okres, w którym zespół zdobywał popularność. Świetne koncerty, pierwsza trasa w Japonii..
Teraz tyle, bo nie mam pomysłu co pisać dalej  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 4:51 pm Temat postu: |
|
|
Mnie fascynują rzeczy przed Queen i pierwsze lata działalności dochodzenie do sławy. Potem jak to robili czyli nagrania w studio, klipy. No i działalność Janka mało kto wie, że przez krótki okres czas był on współwłaścicielem w Londynie małego studia nagraniowego.
Ogólnie mnie fascynuje cała historia Queen i uwielbiam czytać o jakiś ciekawostkach, bo nieraz one połączone w kupę tworzą obraz czegoś większego.
Uwielbiam grzebać, szukać za mało istotnymi detalami :]
Fascynjujące są kulisy organizacji niektórych koncertów np. w Ameryce Południowej. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sherry

Dołączył: 23 Gru 2007 Posty: 64 Skąd: Pińczów/Kielce
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 8:52 pm Temat postu: |
|
|
Ja w sumie od niedawna się interesuję ale najbardziej, podobnie jak Dagę interesują mnie ciekawostki o zespole, z różnego okresu. A co do szczególnego okresu, odpowiem może, jak skończę "Biografię Definitywną" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 9:14 pm Temat postu: |
|
|
A może warto także dodać do ankiety opcję 1992-2004 oraz 2005-2008? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wishlady

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 49 Skąd: z Merkurego
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 9:56 pm Temat postu: |
|
|
| Mnie najbardziej interesują lata od 1985 do 1992, ponieważ wszystkie wcześniejsze miałam okazję już dogłębnie poznać; zapoznaję się z historią Queen od samego początku po kolei. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 10:13 pm Temat postu: |
|
|
Oba pierwsze. Ze wskazaniem na pierwszy. Pisząc artykuły do zinu o wczxesnych zespołąch zacząłem w to głębiej wchodzić, przestudiowałem uważnie każde zdanie EARLY YERAS, dołożyłem artykułami John S Stuarta, poszukałem starych wywiadów... i te ich początki... może dlatego że tak mało znane i ciągle jeszcze owiane mgłą tajemnicy? I do tego oni byli wtedy jeszcze tak naiwni i zwyczajni... wiem niby dużo a ciągle mało i... nie wiem za abrzdo już gdzie nowych informacji szukać... bo tyle jeszcze z tego wczesnego okresu niedopowiedzianych rzeczy... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jedi Bartek

Dołączył: 20 Lut 2008 Posty: 65
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 10:23 pm Temat postu: |
|
|
| Trzeci. Ostatni kojarzy mi się z rozpadkiem zespołu...każdy wie, czym spowodowany. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulek

Dołączył: 01 Lis 2005 Posty: 274 Skąd: Racibórz / Gliwice
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 10:50 pm Temat postu: |
|
|
Oczywiście lata 1968-1974. Okres w którym dopiero poznawali siebie, swoje możliwości muzyczne i starali się skonkretyzować swój styl. Nie gonili za pierwszymi miejscami na listach przebojów, a muzyka wypływała z ich głębi.
No i te stroje  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 11:30 pm Temat postu: |
|
|
Powiem inaczej - od zawsze najbardziej fascynował mnie jeden, konkretny rocznik... Mianowicie 1991. To dopiero jest owiane tajemnicą... W zasadzie życiorys Freddie'go zawsze wzbudzał we mnie największe emocje, ale to pewnie w głównej mierze z powodu śmierci.
Następnie, to czasy Pre-Queen, czyli historie przygód Królewskiej Czwórki przed stworzeniem zespołu.
| daga napisał: | | Fascynjujące są kulisy organizacji niektórych koncertów np. w Ameryce Południowej. |
Jak dla mnie najbardziej fascynujące są kulisy kręcenia teledysku do 'TATDOOL', a tak niewiele o tym wiem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 11:53 pm Temat postu: |
|
|
Najbardziej interesuje mnie okres 86-91 czyli kiedy byli u szczytu sławy a zarazem te ostatnie lata o których dalej mało wiemy. Interesuje mnie pod względem życia zespołu jako całości jak i życia prywatnego, szczególnie Freddiego.
Ogólnie to raczej podpisuję się pod postem Dagi, która interesuje każdy okres historii Queen z detalami włącznie. Mam małego bzika na punkcie historii Queen i też gdzie tylko można poszukuje ciekawostek, informacji, czy zdjęć...
Spełnieniem nie realnych marzeń by było jak by na studiach otworzono kierunek Queenologia  _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 12:04 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Oba pierwsze. Ze wskazaniem na pierwszy. Pisząc artykuły do zinu o wczxesnych zespołąch zacząłem w to głębiej wchodzić, przestudiowałem uważnie każde zdanie EARLY YERAS, dołożyłem artykułami John S Stuarta, poszukałem starych wywiadów... i te ich początki... może dlatego że tak mało znane i ciągle jeszcze owiane mgłą tajemnicy? I do tego oni byli wtedy jeszcze tak naiwni i zwyczajni... wiem niby dużo a ciągle mało i... nie wiem za abrzdo już gdzie nowych informacji szukać... bo tyle jeszcze z tego wczesnego okresu niedopowiedzianych rzeczy... |
wlasciwie moglbym sie podpisac z tym malym "ale", ze ja niestety jestem strasznie do tylu jesli chodzi o biografie queen, w zwiazku z czym nie wiem nawet 1/10 tego co fenderek o wczesnym okresie zespolu, ale z tego co juz wiem, to byl niezwykle fascynujacy okres w historii zespolu i troche zaluje, ze nie mialem okazji zyc wtedy w londynie obserwowanie legendy u progu jej slawy jest z pewnoscia fascynujacym przezyciem poza tym zespol stal wtedy przed olbrzymim dylematem, jakiego nigdy pozniej juz nie mieli - przeciez oni byli na skraju bankructwa wlasciwie po wydaniu sheer heart attack... plyty sprzedawaly sie dosyc przecietnie, single, ktore w ogole wchodzily na listy przebojow (7 seas i killer queen bodajze) radzily sobie bardzo tak sobie, zespol byl dymany przez managera, brian mial powazne klopoty zdrowotne, a jednoczesnie odkrywani byli przez nowych sluchaczy i dosyc dobrze zazwyczaj przyjmowani na trasie jako support MTH.... no i przyszedl ten moment, kiedy trzeba sie bylo zdecydowac jaka plyte nagrac, bo mogla byc ona ostatnia... czy poleciec na komercje, czy nagrac to, co sie chcialo nagrac... zaryzykowali takim brzmieniem plyty , a co z tego wyszlo, to sami dobrze wiemy... i ten wlasnie okres jest dla mnie zdecydowanie najbardziej fascynujacy
edit: mariusz ( ) slusznie zwrocil mi uwage na pw, ze killer queen i 7seas zaszly wysoko na listach przebojow w uk (zwlaszcza kq)... w takim razie doprecyzuje, chodzilo mi bardziej o to, ze nie narobily wiekszego zamieszania w swiecie muzycznym... szybko weszly, dosyc szybko zlecialy, nie zapadly jakos szczegolnie w swiadomosci brytyjczykow (pisze na podstawie lektur wszelakich, sam przeciez nie moge wiedziec, nie jestem ani brytyjczykiem, ani 50latkiem ) dopiero bo rhap faktycznie utkwilo w glowach fanow rocka _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 4:28 pm Temat postu: |
|
|
Wybieram okres 1968-1974.. pochodzi z tamtego okresu wybitnie mało koncertów, co też wprowadza tajemniczość Tajemnica jest tez spowodowana mała ilością wywiadów, wiecej o Brianie czy Fredku dowiemy się z wywiadów lat 80. Ehh, gdybym tylko znał wiecej ciekawostek np. wtedy, gdy przesłuchiwali kandydatów na basistów
Pytanie: Gdzieś wyczytałem, że pierwsza próba Rogera, Briana i Tima miała miejsce w mieszkaniu Rogera i Roger grał na kongosach. Gdzieś indziej było napisane: 'gdy przyszlismy do Rogera posluchac go, byłem oszołomiony, sprawiał, że jego bebny mowily, a na werblu wyprawial rzeczy jakich jeszcze nie widzialem- Brian' czy w ogole mozna to wyjasnic?
EDIT: http://youtube.com/watch?v=j_3LDNAeAh0  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 11:17 pm Temat postu: |
|
|
Dziwne. Wszedłem do tematu, z miejsca chciałem zaznaczyć jakąś wczesną datę, ale tak się zastanawiam i z już nie wiem co zaznaczyć...
Lata 80 są muzycznie bardzo słabe dla Queen, ale czy tym samym mniej fascynujące? Przecież na ich początku miały miejsca kłótnie i różne podziały w zespole, owszem nie jest to miła strona ich działalności, ale równie fascynująca! Póżniej od wydania AKOM do śmierci Freddiego, ten okres mimo że jakże smutny to jednak niemalże tak samo fasynujący jak reszta. Wczasy współczesne (okres z którym zespół musiał zmierzyć się z legendą Freddiego) jak i teraźniejszość (nooo ludzie mamy pierwszy koncert Queen w Polsce w końcu!), chyba nie powiecie że również mniej?
Lata 70 mają tą przewagę, że wie się o nich stosunkowo mniej niż z następnej dekady. Można odkryć więcej smaczków itp. I tylko ta niewiedza sprawia, że myślimy o lepszości czasów najodleglejszych w historii zespołu.
Sam zaznaczyłem lata 75-79. W sumie nie wiem dlaczego bo równie dobrze mógłbym zaznaczyć byle jaki i tak samo bym się z tego wybronił. No, ale powiedzmy, że nie ma niczego lepszego niż największy rozkwit zespołu.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 12:42 am Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | Lata 80 są muzycznie bardzo słabe dla Queen, ale czy tym samym mniej fascynujące? Przecież na ich początku miały miejsca kłótnie i różne podziały w zespole, owszem nie jest to miła strona ich działalności, ale równie fascynująca! |
Absolutnie się zgadzam- każdy zna mój stosunek do muzycznej strony lat 80-tych... ale pod względem historii zespołu jest to mój drugi ulkubiony okres, zaraz po początkach... ten fragment eż bardzo ukrywali, nie prali brudów publicznie, żarli się ze sobą tylko za zamkniętymi drzwiami... fascynujące są te wielkie starcia wielkich ego  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 1:01 am Temat postu: |
|
|
Musiałbym 2 okresy zaznaczyć-czyli lata 1980-91. Po części uzasadnienie napisali mumin i Fenderek, ale też jak wiadomo lata 80. to moja ulubiona Queen-dekada. Ile fascynującej muzyki z tego okresu pochodzi. Ilu ciekawostek muzycznych-b-sidów, dem itp. jeszcze nie znam/mało znam.
Poza tym masa ciekawych wydarzeń-okresy zawieszenia działalnosci,solowe albumy muzyków, sesje do poszczególnych płyt-zwłaszcza Miracle i Innuendo, ale też "granie do suszarki" w Montreux i San Remo, nienajlepsza atmosfera podczas trasy Works, tryumf na Live Aid, wreszcie kontakty z innymi muzykami- z Marillion czy spotkania Freddiego z Jacksonem czy Monserrat. Czy wreszcie sama atmosfera "konca"- czyli okres 1988-91.
I do tego jeszcze-swietne, nierzadko wzruszające klipy i wizerunek zespołu- zwłaszcza pod koniec lat 80., który najbardziej mi odpowiada (Freddie juz nie w śpiochach, w krótkich włosach i z wąsem, trwała Rogera:), Deacon nareszcie normalna fryzura itp. . _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Live_Killers.

Dołączył: 05 Sty 2008 Posty: 68
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 1:30 pm Temat postu: |
|
|
| Oczywiście wczesne lata. Jak się poznawali, jakie mieli plany, cele, marzenia.. No i ten drugi okres, kiedy zaczynali powoli podbijać świat. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 5:17 pm Temat postu: |
|
|
To jest ciekawe pytanie. I jeszcze ciekawsza, tudzież, jak zwykle u mnie - niejednoznaczna - odpowiedź. Otóż, lata 70 fascynują mnie najbardziej pod względem artystycznym. Pierwsza połowa oraz środek lat 1980 w jakimś sensie fascynują, choć może bardziej po prostu ciekawią z tego powodu, że najmniej o nich wiemy, są najsłabiej napisane.
Natomiast ostatni okres, do 1991r to, może nieco niezdrowe, zainteresowanie chorobą Freddiego oraz tym, jak radził sobie z nią i z umieraniem. Przyznam szczerze, że śmierć jest czymś, co mnie hm, intryguje i to samo tyczy się tego wszystkiego co ją poprzedzało - jak wygląda wtedy człowiek i jego otoczenie, jego działalność, jego podejście do - paradoksalnie - życia. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PEJSY

Dołączył: 29 Wrz 2007 Posty: 72 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 7:24 pm Temat postu: |
|
|
Mnie najbardziej interesuje okres 1986-1991.
Nie wiem czego ale uwielbiam cale Magic Tour, ono poprostu ma w sobie cos "magicznego " Do tego choroba Freddiego, walka z czasem zeby nagrywac nowe kawalki... Imponuje mi jego chec zostawienia po sobie jak najwiecej. Jedyne co mnie denerwuje to ciekawosc fotoreporterow na temat jego zdrowia... _________________ Too much love will kill you
If you can't make up your mind
Torn between the lover
And the love you leave behind
You're headed for disaster
'cos you never read the signs
Too much love will kill you
Every time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 7:28 pm Temat postu: |
|
|
| PEJSY napisał: |
Nie wiem czego ale uwielbiam cale Magic Tour |
tez nie mam pojecia dlaczego  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PEJSY

Dołączył: 29 Wrz 2007 Posty: 72 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 7:31 pm Temat postu: |
|
|
Czepiasz sie slowek Zupelnie jak moja mama  _________________ Too much love will kill you
If you can't make up your mind
Torn between the lover
And the love you leave behind
You're headed for disaster
'cos you never read the signs
Too much love will kill you
Every time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 9:09 pm Temat postu: |
|
|
nie slowek, tylko lubienia magic tour  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 11:12 pm Temat postu: |
|
|
Mam spory dylemat, tak jak większość W sumie każdy z tych okresów mnie interesuje w dużym stopniu, ale odróżnię się od innych tym, że okres 1968-1974 interesuje mnie najmniej Gdybym mógł wycofać swój głos i jeszcze raz zagłosować w ankiecie, to chyba wybrałbym 1974-1979, bo w tym czasie Queen stopniowo wspinał się po szczeblach sławy i jest to bardzo interesujące Interesujące jest to, jak zespół do tego dochodzi. Zagłosowałem natomiast na 1986-1991. W sumie nie wiem, dlaczego, nie umiem tego uzasadnić. Może sugerowałem się muzyką z tego czasu. W tym okresie powstały dwie wspaniałe płyty: The Miracle i Innuendo. Ja bym jeszcze do tej wyliczanki dorzucił A Kind Of Magic (bez wątpliwości), ale nie chcę wkurzyć tu co poniektórych  _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
astera_94

Dołączył: 08 Lip 2007 Posty: 112 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: Nie Lut 24, 2008 1:07 pm Temat postu: |
|
|
Wahałam się długo, aż w końcu wybrałam okres ten PRZED Queen, to jest 1968-1974, bo ten chyba najbardziej jest interesujący. Z racji przeczytania już mniej więcej tego rozdziału w "...Definitywnej" był on bardzo ciekawy, kiedy chłopcy dopiero mieli plany, marzenia...
Gdyby można było dać kilka głosów, to chyba zaznczyłabym wszystkie. Każdy okres ma w sobie coś niesamowitego, ciekawego.
Na drugim miejscu dałabym chyba ten '86-'91. Lata, powiedzmy, największej popularności, szkoda tylko, że nie jako zespół rockowy, tylko ten znany z "A kind of magic". Wszystkie aspekty dotyczące choroby Freddiego również na swój sposób mnie ciekawią.
1974-1979, tu znowu czas "BohRap"...Więcej nie trzeba nic mówić.
Najmniej interesujący wydałby mi się okres '80-'85. Płyta "The Works" to w sumie nic ciekawego, oprócz "I want to break free" i "Radia Ga Ga".
To takie moje skromne zdanie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 24, 2008 1:31 pm Temat postu: |
|
|
| astera_94 napisał: | | Z racji przeczytania już mniej więcej tego rozdziału w "...Definitywnej" był on bardzo ciekawy, kiedy chłopcy dopiero mieli plany, marzenia... |
A w tej książce o tym okresie jest tak mało...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lut 24, 2008 3:57 pm Temat postu: |
|
|
Zawsze były to lata 80' ze względu na "A kind of Magic" ale teraz zdecydowanie 70'. Bo tutaj jest bardziej "hard rockowo" i z pazurem. Chociaż Freda wolę z wąsem i bez włosów. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
astera_94

Dołączył: 08 Lip 2007 Posty: 112 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: Nie Lut 24, 2008 6:19 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | astera_94 napisał: | | Z racji przeczytania już mniej więcej tego rozdziału w "...Definitywnej" był on bardzo ciekawy, kiedy chłopcy dopiero mieli plany, marzenia... |
A w tej książce o tym okresie jest tak mało...  |
MAŁO?
Ech, zależy dla kogo Jest to pierwsza książka bograficzna o Freddiem i jako takim Queen, więc dla mnie- póki co- jest to ilość ogromna  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Lut 24, 2008 9:53 pm Temat postu: |
|
|
| Rok 1991 jest chyba najbardziej okryty tajemnicą, mało zdjęć Freda, w sumie najbardziej interesujące mogły być sesje nagraniowe, pewnie miały dość dramatyczny przebieg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Pon Lut 25, 2008 12:39 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Chociaż Freda wolę z wąsem i bez włosów. |
Mnie najbardziej interesują lata przedkłinowe i 70te, pewnie dlatego, że tamta muzyka jakoś bardziej na mnie działa, a lata 60te i 70te to dla mnie jeden z najwspanialszych okresów, w którym nie dane mi było niestety żyć (nie mówię tu o Polsce) Śliczne stroje, w których Brian zawsze kojarzył mi się z ministrantem itepe;f Zawsze mnie interesowało jak to wszystko się zaczęło, kulisy początków kariery, to jest to tygryski lubią najbardziej.
| Fenderek napisał: | | astera_94 napisał: |
Z racji przeczytania już mniej więcej tego rozdziału w "...Definitywnej" był on bardzo ciekawy, kiedy chłopcy dopiero mieli plany, marzenia... |
A w tej książce o tym okresie jest tak mało... |
Ja się czaję na ta książkę od zamierzchłych czasów, niestety bezskutecznie  _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 25, 2008 12:47 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | |
No co, coś źle napisałem ? ;d
Długie włosy mu nie pasują a bez wąsów ma zbyt pociągłą twarz, ot co. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Pon Lut 25, 2008 1:28 am Temat postu: |
|
|
poprostu rozbawiła mnie wizja owąsionego i łysego Freda  _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|