FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Jogging, siłownia, gimnastyka, aerobic
Idź do strony 1, 2  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> FreestyleForum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Ćwiczysz? Jak?
Pewnie, mówią na mnie Pudzian, 140 na klatę biorę
9%
 9%  [ 2 ]
tak, jestem wysportowany/dążę do tego
36%
 36%  [ 8 ]
rzadko, w domu
36%
 36%  [ 8 ]
czasem, rzeczy w stylu joga, aerobic
4%
 4%  [ 1 ]
nie...
13%
 13%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 22

Autor Wiadomość
Qnrad



Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 1092
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 1:31 pm    Temat postu: Jogging, siłownia, gimnastyka, aerobic Odpowiedz z cytatem

Tyle tu tematów o różnych sportach, ale tylko w kontekście oglądania, kibicowania. A jak u Was z uprawianiem? Nie mam na myśli zawodowego, ale rekreacyjne, dla zdrowia... Ilu z Was robi coś, cokolwiek dla siebie, jeśli tak to co? I dlaczego nie?

Jogging, czyli bieganie, spopularyzowane z amerykańskich wzorców mnie nie kręci, męczę się przy dłuższych dystansach. Tak samo nie używam roweru ani hulajnogi... Mimo namówień nie mogę przekonac się do nart ani snowboardu... Wjechac na górkę, zjechac... I co?

Siłownia to też nie moja bajka, nie interesuje mnie wygląd mięśniaka... Ćwiczę w zaciszu domowym, hantle, pompki, brzuszki 100 dziennie... Czy ktoś ma rady, kiedy i jak cwiczyc najlepiej? Rano, wieczorem? Po czy przed posiłkiem?

No i trenuję siatkówkę, ale wzrost wyklucza mi rozwój po gimnazjum, może jeszcze liceum... W każdym razie sks... Teraz szukam jakiegoś klubu poza szkołą...

Tyle ode mnie, mam nadzieję, iż społecznosc forumowa okaże się byc aktywną...
_________________
bardzo mało czasu na forum, niestety...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 1:41 pm    Temat postu: Re: Jogging, siłownia, gimnastyka, aerobic Odpowiedz z cytatem

Qnrad napisał:
Tyle ode mnie, mam nadzieję, iż społecznosc forumowa okaże się byc aktywną...


Przede wszystkim rower. Ponadto także tenis (stołowy) oraz łyżwiarstwo szybkie w połączeniu z figurowym (ale to bardzo rzadko) Wink
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 1:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na siłkę chadzam 2 razy w tygodniu - od listopada mam karnet, w zeszlym roku mialem na silowni w-f i mnie wciagnęło. A po za tym kocham grać w siatkę, piłka nożna (czasem - po wielu latach kibicowania i grania jednak doszedłem do wniosku, że.. są lepsze sporty), na w-fie zdazy sie w kosza pograć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
moniczka_FFC



Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 121
Skąd: Radom/Warszawa

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 1:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rekreacyjnie na wiosnę zawsze rower Smile Ponadto lubię jeszcze siatkówkę, koszykówkę(jeśli akurat mam ochotę się zmęczyć Smile), piłkę nożną- kiedyś częściej, teraz rzadziej, w zasadzie ograniczam się do grania na wfie z chłopakami z innych klas, jak u nas dziewczyny po raz setny grają w siatkę, a mnie się już nie chce, no i rolki Wink Zimą moje ruchy są ograniczone, ale lubię jazdę na łyżwach i w sumie od niedawna staram się jeździć na nartach.
Kiedyś ogólnie jakoś więcej się ruszałam, pewnie dlatego, że miałam więcej czasu Wink W podstawówce i gimnazjum jeździłam regularnie na zawody z unihokeja i piłki nożnej co niejednokrotnie kończyło się mniejszymi lub większymi kontuzjami, ale zawsze wracałam zadowolona Smile Grałam też w piłkę ręczną na pozycji bramkarza, bo nie chciało mi się za piłką biegać, a i lubiłam się trochę porzucać Razz Zresztą jeśli chodzi o bieganie, to nigdy tego nie lubiłam. Kiedyś jeszcze przez chyba 3 lata grałam w tenisa ziemnego, ale to dawno dawno temu Wink
Ogólnie nie jestem typem osoby, która w ciepły wiosenny dzień usiedzi w domu na jednym miejscu Smile
_________________
I nie mówi mi co czujesz, bo nikt lepiej tylko ja znam bólu smak, tę gorycz bycia złą
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 2:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja z tych mniej usportowionych. Wink

Gdy znajdzie się trochę więcej wolnego czasu to wraz z kumplem chodzimy na basen. Dalej jeżdżę w poniedziałki i środy na hale, to się zdarzy że pogram trochę w nogę. W okresie letnim całkiem często wykorzystuje rower jako środek transportu....
No i w szkole (choć to się nie długo kończy Mr. Green) jest W-F (na nim najczęściej w siatkę gramy, zdarza się z rzadka, że w nogę albo w kosza, ale to są sporadyczne wypadki). Aha czasem też uprawiam chód na 5 km, bo gdy jest ładna pogoda to sobie zrobię np. powrót ze szkoły do domu na pieszo albo przejdę sie do miasta. Miłe chwile, nie powiem... Wink
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 2:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Całe dzieciństwo upłynęło mi pod znakiem kopania gały, toteż żałuję, że teraz nie mam zbyt częstej okazji do gry w piłkę. Większości się już nie chce... A szkoda. Niestety, również teraz jest tak, że szerzące się chamstwo na boisku powoduje, że odechciewa mi się grać, bo piękno tego wspaniałego sportu jest okrutnie besztane... No, a zawsze dobrze mi szło.

Bieganie też odpada. Na wakacjach biegałem codziennie po 2km, ale przestałem gdzieś po tygodniu Very Happy No, a na małych dystansach jakoś sobie radzę. Szkoda, że na wf-ach najmniejsza odległość do pokonania to 1km... Wymiękam po 300 metrach Wink

Koszykówki na co dzień nie lubię, ale jak już gram, to zaczynam kochać ten sport... I tak w kółko. Razz Sporty zimowe u mnie leżą i kwiczą... Kiedyś jeździłem coś na nartach, ale jak już mi noga urosła, to nie dostałem nowych i jakoś mnie nie ciągnie, ale jak już jest w moim mieście profesjonalny stok, to grzechem byłoby nie spróbować pojeździć, ale to odkładam na bliżej nieokreśloną przyszłość. Ze dwa lata temu lubiłem jeździć na łyżwach... Póki lodowisko nie stało się miejscem bójek.

Dla podtrzymania formy chodzę regularnie od dłuższego czasu z kumplem/-ami co piątek na bilarda na parę h Very Happy Tylko jeden problem... Ciężko jest dbać o formę będąc w barze... Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 2:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Należę do tych sflaczałych, który żadnej laski na biceps nie wyrwie xD.

Bardzo lubię uprawiać wszelkie gry zespołowe, niestety z biegiem lat moja aktywność zanika. W gimnazjum poza lekcjami w-fu, które w okresie wiosenno-letnim odbywały się również na zewnątrz (biegi na 60/1000m, gra w piłkę kopaną), dość często spotykaliśmy się z chłopakami pokopać po szkole. W LO ograniczyłem się do zajęć szkolnych (w-f i basen). Jako, że przy mojej szkole boiska nie ma, to nasze zajęcia są dość mało rozbudowane.

W domu natomiast kilkukrotnie usiłowałem podjąć regularne ćwiczenia typu brzuszki, czy pompki. Sprawiało mi to dużo frajdy, aż w końcu nadchodził dzień, kiedy mówiłem "e, jutro zrobię więcej, raz można sobie odpuścić". I potem przychodził drugi raz, trzeci, czwarty i tyle z tego było. Chociaż jestem z siebie dumny - udało mi się ukończyć cykl "szóstki Weidera" bez jakichś wielkich rezultatów, ale zawsze Wink.

Niestety...kreuję się na intelektualistę, którym nie jestem xD.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 3:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od pol roku basen. Piec dni w tygodniu minimum, godzina albo dluzej. mam papier mlodszego ratownika (banalny do osiagniecia, tak w ogole Smile ), wychowalem sie nad jeziorem, wiec w wodzie (i na wodzie- jachty, kajaki itp) czuje sie jak ryba (no, na wodzie to moze nie jak ryba... Wink )...
Przez kilak lat gralem w kosza, ale przyznam ze od lat chyab 5 nie mialem pilki w rekach... a kiedys to byla przynajmniej godzinka praktyki CODZIENNIE.. bylem anwet niezly za trzy, raczej musialem byc rozgrywajacym bo 178 to nie wystacza na centra Wink
W noge nie gralem od wiekow, siatka to samo (ostatni raz- klasycznie- na plazy). Uwielbialem reczna... lubie lyzwy- ale nigdy nie wkrecilem sie w rolki... rower jest OK, ale jakos zawsze mnie nudzil, traktowalem to zazwyczaj jak... no trzeba gdzies dojechac jakos i tyle... za to trekking... ooo...
Uwielbiam gory, zobacze jakis maly pogorek to musze na niegow lezc zeby zobaczyc co jest po drugiej sronie. Im wyzej tym bardziej mnie tam ciagnie Smile Tatry, Snowdonia, za rok-dwa chyab Dolomity... podroza zycia bylaby Aconcagua, najwyzszy szczyt swiata nie liczac Himalajow... jest do wziecia, 3-tygodniowa wycieczka to tylko 3000 dolarow... kiedys na pewno, nie bedzie mi szkoda kasy...
Wiec skoro trekking to staram sie ostatnio utrzymac w jak najlepszej formie (a byl moment- co pare osob na tym Forum widzialo Smile ) ze bylo z tym prawie tragicznie Smile Ale po co wlazic na Zawrat przez 6 godzin ajk mozna w 3 Wink
Bieganie mnie zawsze nudzilo, nie lubie, nie lubilem, lubil nie bede. Dziwne, bo w szkole biegalem jak nie przelaje to jakies inne 1500 metrow Wink Ale tak naparwde lubilem tylko "setke", skok w dal i wzwyz. We wszelkich rzutach (oszczep, kula, itp) bylem beznadziejny; plotkow sie balem Wink Co jeszcze...
Joga nie do konca dla mnie. ja absolutnie kupuje cala ideologie i filozofie, jest mi to b. bliskie, ale... lubie widziec szybkie efekty (jak przy basenie)- a joga mi tego nie zapewnia... Silownia... nie odpowiada mi tamtejsza atmosfera, "bysiowanie" zawsze mnie smieszylo, nie cwicze dla proznosci tylko po to by po gorach pozadniej polazic Smile Poza tym w wodzie wszystkie miesnie rozijaja sie rownomiernie, na kregoslup jest to genialne, grozba kontuzji jest minimalna (ba- po wielu wypadkach plywaniejest rehabilitacja...)... no i znowu- nudzilo mnie przerzucanie po kilkanascie razy jakiegos zelastwa w te i wewte... nuda...
Mysle ze to ma ogromny wplyw- jezeli cos mnei nudzi to nie ma sily ktora by mnie zmusila do "uprawiania"...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
szymek_dymek



Dołączył: 24 Lis 2004
Posty: 2079
Skąd: Racibórz

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 3:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gimnastyka aerobik - sport dla niewyżytych kobit...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Qnrad



Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 1092
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 3:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Świadomie nawiązałem do Franka Kimono, zastanawiałem się czy to wychwycisz i się udało. Brawo! Smile
_________________
bardzo mało czasu na forum, niestety...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
meg



Dołączył: 02 Lis 2003
Posty: 230
Skąd: Bydgoszcz

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 3:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uwielbiam środowisko wodne - morze, jeziora. Najlepiej relaksuję się na basenie. Choć przyznam, że tak naprawdę regularnie chodziłam jak miałam karnet. A za kilka dni będę szaleć w sopockim Aquaparku, oczywiście bilet całodzienny Cool

Gdy tylko robi się cieplej - ROWER. Mam klasyczną damkę (bez przerzutek i opony z niezbyt głębokim bieżnikiem), ale daję radę jeźdzć po lekkich pagórach. Nie ma nic lepszego niż wycieczki rowerowe w pięknych okolicznościach przyrody.

Lubię też spacery, a tuż za oknem mam wspaniałe ku temu warunki.

Co do zajęć WF, w których uczestniczyłam tylko rekreacyjnie (bez oceny) to mam jak najgorsze wspomnienia. Podstawówka - nauczyciel pali w lasku papierosy i każe nam biegać dookoła, albo ćwiczenia na zakurzonej i dusznej sali gimnastycznej lub holu. Opinię o liceum ratuje to, że był przy nim basen.

Czasem mam takie fazy, że robię w domu brzuszki, skłony, itp., ale nie ma to jak sport na świeżym powietrzu.

Siatkówkę lubię oglądać, ale gra mi zupełnie nie wychodzi.

_________________
Don't stop me now !!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 4:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
Poza tym w wodzie wszystkie miesnie rozijaja sie rownomiernie, na kregoslup jest to genialne, grozba kontuzji jest minimalna (ba- po wielu wypadkach plywaniejest rehabilitacja...)..


Hah, mój ojciec po wielu namowach wybrał się ze mna na basen pare lat temu.. wybil sobie palca u reki a basen jest do dzis remontowany Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 5:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Queen Fan napisał:
wybil sobie palca u reki a basen jest do dzis remontowany Laughing

To co on tym wybitym palcem zrobil temu basenowi, skoro jest remontowany do dzis Wink
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wishlady



Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 49
Skąd: z Merkurego

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 7:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na siłownię chodzę w każdą środę, na basen w piątki, myślę więc, ze wcale nie próżnuję jeżeli chodzi o sport. Kiedyś grałam w piłkę nożną, ale zrezygnowałam dla innych ciekawych zajęć ( warsztaty wokalne - to też zaliczę do sportu, ponieważ pracuję wówczas przeponą, mięśniami brzucha). Kiedy słucham Metalliki to robię pompki ( szczególnie przy " Sad but true") Very Happy Wink ( przy "Battery" raczej b ym nie potrafiła) Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
McBurak



Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 944
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 7:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jesli chodzi o uprawiane przeze mnie obecnie sporty, to w sumie tylko narciarstwo... Od dwoch lat mam sobie wyrobic uprawnienia instruktorskie, ale jakos nie wychodzi. Poza tym od jakiegos czasu przestawiam sie na styl jazdy bardziej "zawodniczy", to znaczy nastawiony przede wszystkim na szybkos i, nie chwalac sie, wychodzi mi to chyba calkiem niezle. Narty na poziomie rekreacyjnym sa rownie wyczerpujace jak partyjka golfa, jednak jak czlowiek leci wylozony plasko na stoku z kazdym miesniem napietym jak struna z predkoscia kilkudziesieciu km na godzine, to mozna sie troche zmeczyc Wink

Swego czasu sporo gralem w pilke nozna, jak kazdy pewnie na etapie gimnazjalno-podstawowkowym. Zawodnik niestety ze mnie raczej marny, najczesciej gram na obronie z racji niezlych warunkow fizycznych.

Przez pare lat gralem w tenisa, ale od pol roku juz nie, jakos sie nie zlozylo, moze kiedys wroce do tego sportu. Gram tez w stolowego i to raczej niezle.

Z aktywnosci sportowych mniej zorganizowanych, to swego czasu codziennie robilem po, bodajze 30 pompek i 30 brzuszkow (i jakies cwiczenie na kregoslup, bo mialem drobne problemy), az w koncu mi sie znudzilo. Poza tym zazwyczaj bardzo duzo chodze, z centrum miasta do domu mam 10 kilometrow bardzo sympatyczna trasa i jak jest cieplej to staram sie isc przynajmniej raz dziennie.
_________________
i can lead the nation with a microphone
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Monior vel. MoniQue(en)



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1683

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 8:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dominik89



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 2187
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 8:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedyś strasznie nie lubiłem ćwiczyć, pewnie przez to że przez całą edukację jedynym sportem była piłka nożna Neutral
Od jakiegoś roku ćwiczę hantlami i w szkole 3 godz w tyg.
_________________
Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Gość






PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 8:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

-- USUNIETO --
Powrót do góry
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 8:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Siłownia nie (rzeźbienie mięśni samo dla siebie mnie nie interesuje, poza tym przy mojej budowie nie ma to sensu), żadnych aerobików, jednak sporty zespołowe lubiłem i lubię nadal (oglądać też), wyjątkiem jest koszykówka, której nigdy nie lubiłem, nawet mecze w tv mnie nie absorbowały.

Królowała piłka nożna, kiedyś były czasy, że po szkole rzucałem plecak i wybiegałem na parę godzin grać, grać i grać. A że lubiłem biegać i miałem tu nawet małe sukcesy, to grywałem na każdej pozycji, biegałem po całym boisku Smile Nie byłem wybitny technicznie (i nie jestem), ale wiele okazji i goli udało mi się po prostu "wybiegać" Wink A w miarę upływu czasu gram coraz bardziej na tyłach i statycznie, ostatnio nawet na bramce (powód prozaiczny- rok przerwy w czynnym graniu, więc w polu groziła kompromitacja), ale szykuję wielki come back Wink

Próbuję pływać, choć mocno kaleczę ten sport, ale walory zdrowotne (kręgosłup) zmuszają. Szkoda, że mam tak mało czasu, bo chętnie pływałbym codziennie.

Suma sumarum ostatnio mocno się zaniedbałem i czas to zmienić. Będzie cieplej, to bez względu na wszystko wracam do czynnego grania w piłkę nożną Wink Mój talent nie może się zmarnować Twisted Evil Arrow Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 8:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oj kiedys to sporo sportu... przede wszystkim od 9 czy 10 roku zycia latalem za pilka do koszykowki... w wakacje niemal codziennie, w pozostale dni w roku przynajmniej z 1-2 w tygodniu, gdzies w polowie podstawowki chodzilem do najlepszego jesli chodzi o koszykowke w radomsku technikum, w ktorym sks prowadzil moj tata, wiec gralem ze sporo starszymi, to trwalo gdzies do polowy liceum, no i przyznam, ze bylem calkiem niezly... poza tym grywalem w pilke reczna, troche w siatkowke, tenisa stolowego, no i oczywiscie sporo jezdzilem na rowerze, a takze gralem w pilke nozna, chociaz czesciej raczej jako bramkarz, bo zdecydowanie lepiej sie w tej roli czulem...

a teraz? pilke do kosza w reku ostatni raz mialem 3 lata temu i byl to jedyny raz od 1. roku studiow... w pilke reczna nie gralem od konca podstawowki, w siatkowke od konca liceum, w noge gram ostatnio srednio 1-2 razy na rok (poprzednio chyba gdzies w marcu zeszlego roku... pozniej brak czasu, wyjazd do anglii, kontuzja, a jak juz ja wyleczylem, to znowu hali nie mozna wynajac przez lige szostek halowa cala zime)... na rowerze kiedys jezdzilem po 500km przez wakacje... w zeszlym roku przejechalem jakies 40km Rolling Eyes wzialem sie pare tygodni temu nieco za siebie i probuje troche machac sztanga zeby kregoslup wzmocnic oraz podchodze juz nie wiem ktory raz do wspomnianej tu szostki weidera (zwanej tez szostka vadera hehehe) i po raz kolejny nie dotre do konca 42dniowego cykly, bo po 15 dniach zaczyna mi sie nudzic i zamiast dokladac obciazenia, to robie coraz mniej hehehe no ale cos robie w miare...

takze generalnie tragedia, ale jeszcze probuje z tym czasem walczyc.... niestety najczesciej jednak cwicze miesnie palca wskazujacego prawej reki...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Monior vel. MoniQue(en)



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1683

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 8:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 8:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie Twisted Evil moja leworecznosc ograniczala sie do rzucania lewa reka podczas grania w koszykowke, co z reszta bylo bardzo pomocne, bo przeciwnicy nie wiedzieli jak sie do mnie ustawiac, zwlaszcza, ze jak trzeba bylo, to potrafilem przestawic sie na rzut prawa reka z bliskiej odleglosci albo pol-dystansu...

hmmm ronnie o'sullivan jest chyba obureczny, przynajmniej jesli chodzi o snookera... musze kiedys przyuwazyc podczas transmisji palcem ktorej reki dlubie w nosie Very Happy
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 9:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bizzy napisał:
hmmm ronnie o'sullivan jest chyba obureczny, przynajmniej jesli chodzi o snookera... musze kiedys przyuwazyc podczas transmisji palcem ktorej reki dlubie w nosie Very Happy

rofl Laughing zawsze sobie obiecuje podpatrzyć, którym palcem dłubie w nosie, ale zapominam Very Happy (a chyba jest to wskazujący).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 10:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wspomnę jeszcze jazdę konną i narty. Oba mnie nawet trochę fascynują- a obu parwie w ogóle nie znam. na koniu siedizałem może z 5 razy- tyle samo razy chyba miałęm pożądne narty na nogach...
Zresztą- co do nart to chyba zamaist zjeżdżać wolałbym sobie na jakąś cichą (znaczy- bez narciarzy Wink ) górę wleźć Razz

Lubię bilard. Ale to nie sport. Razz Przynajmniej nie w uprawianej przeze mnie formie- za dużo piwa się leje Wink Potem muszę zostawać ponad godzinę na basenie żeby się odkuć Smile
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Monior vel. MoniQue(en)



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1683

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 10:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnrad



Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 1092
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 10:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zrobiłem zdjęcie, edycja nie pomoże ;S

_________________
bardzo mało czasu na forum, niestety...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 10:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

eff off Razz
zmęczony, katar mam... Laughing odpowiedź jak w skeczu o papudze Wink
"What you mean miss?!"
"I'm sorry I have a cold"...

i zaraz będzie- nie zmieniaj tematu... wink
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Pon Lut 18, 2008 11:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin S napisał:
Królowała piłka nożna, kiedyś były czasy, że po szkole rzucałem plecak i wybiegałem na parę godzin grać, grać i grać. A że lubiłem biegać i miałem tu nawet małe sukcesy, to grywałem na każdej pozycji, biegałem po całym boisku Smile Nie byłem wybitny technicznie (i nie jestem), ale wiele okazji i goli udało mi się po prostu "wybiegać" Wink A w miarę upływu czasu gram coraz bardziej na tyłach i statycznie, ostatnio nawet na bramce (powód prozaiczny- rok przerwy w czynnym graniu, więc w polu groziła kompromitacja), ale szykuję wielki come back Wink


Nadmienię, że kolega Skalski zdobył, jako zaciąg zagraniczny, jedynego nie-samobójczego gola dla naszej drużyny "Pan Stefan i Wykładzina" w socjologicznym turnieju piłki kopanej.
Jest to tym bardziej zadziwiające, że opierając się na obserwacjach z kilku sobót, podczas których miałem możliwość grania z Marcinem na jednym boisku, prezentuje on raczej styl Piotra Włodarczyka, czyli pierdoli sytuacje nie_do_spierdolenia Twisted Evil

Jeśli chodzi o mnie, to niestety moja gnuśność nie pozwoliła mi do końca rozwinąć mych niewątpliwych talentów i predyspozycji Wink
Ze sportów zespołowych uwielbiam grać w piłkie nożną, choć zawodnikiem jestem mocno przeciętnym i co najgorsze - strasznie chwiejnym, tzn. raz gram jak ostatnia pierdoła, innym razem jako tako i coś mi nawet fajnego wyjdzie.

Od 14 lat jeżdżę na nartach i w tej dziedzinie jestem raczej dobry, mam niezłą technikę, umiem przyspeedować, choć jeżdżę raczej intuicyjnie niż "stylowo". Ale frajdę sprawia mi to po prostu nieziemską.

Jestem również posiadaczem patentu żeglarskiego, choć ostatniej wiosny nie mogłem go nigdzie znaleźć. Mimo 4 obozów żeglarskich nie jestem jednak wielkim fanem tej dyscypliny i raczej nie interesowałyby mnie mazurskie rejsy czy takie tam. Uwielbiam natomiast windsurfing, choć nie pływałem od 4 lat, mam jednak silne postanowienie by tego lata nadrobić zaległości.
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Sherry



Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 64
Skąd: Pińczów/Kielce

PostWysłany: Wto Lut 19, 2008 12:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja sport średnio lubię... właściwie to jedynie pływanie. Na basden często chodzę (w zeszłym roku zajęcia ze szkoły, teraz nie mam w szkole i muszę sobie jakoś wygospodarowywać czas po szkole Wink gry zespołowe w ogóle mi nie idą, czasami lubię popykać w tenisa stołowego, chociaż nie prezentuję nawet zrowego poziomu Razz
A oprócz tego jeszcze długie spacery, czasami połączone z bieganiem Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Wto Lut 19, 2008 1:31 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

le_mmor napisał:
Nadmienię, że kolega Skalski zdobył, jako zaciąg zagraniczny, jedynego nie-samobójczego gola dla naszej drużyny "Pan Stefan i Wykładzina" w socjologicznym turnieju piłki kopanej.
Jest to tym bardziej zadziwiające, że opierając się na obserwacjach z kilku sobót, podczas których miałem możliwość grania z Marcinem na jednym boisku, prezentuje on raczej styl Piotra Włodarczyka, czyli pierdoli sytuacje nie_do_spierdolenia Twisted Evil

Za to le_mmor potrafił przelobować bramkę po uprzednim spier...niu przeze mnie sytuacji sam na sam Razz

Ale przyznaję, le_mmor podać potrafi, asystował mi przy golu, choć podawał z autu, który nam się nie należał Twisted Evil Taki cwaniarzyna boiskowy, co auty kradnie Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> FreestyleForum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek