| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| kto na wokalu? |
| ona |
|
5% |
[ 3 ] |
| on |
|
76% |
[ 39 ] |
| w duecie |
|
7% |
[ 4 ] |
| wszystko jedno |
|
9% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 51 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lut 15, 2008 12:12 am Temat postu: |
|
|
| The Show Must Go On napisał: | | Mi osobiście wszystko jedno najważniejsze by dało sie tego słuchać |
Czy masz już manieczki 2007 Kołobrzeg xD ? _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Mar 25, 2010 9:56 pm Temat postu: |
|
|
Ja zdecydowanie preferuje w muzyce rockowej czy rockowo-metalowej wokal damski.
Ciekawie brzmią też duety, nic tak nie nadaje kolorytu utworowi jak róznice, a że między kobietą a mężczyzną są różnice, nie sposób zaprzeczyć
Ale w gruncie rzeczy wokal musi być po prostu dobry, z tym że jakoś mam wrażenie że kobiet świetnie śpiewających jest ciutkę więcej niż facetów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 12:21 am Temat postu: |
|
|
W sumie nigdy się nad tym zastanawiałem, aczkolwiek większość głosów w zespołach, których słucham to głosy męskie. Zapewne może być tak, że mężczyźni sprawdzają się lepiej w pewnych gatunkach muzycznych, a kobiety w innych (aczkolwiek IMO to wieje nieco seksizmem). Nie wyobrażam sobie np. wokalistki w kapeli grind-core'owej I w ogóle idea kobiety, za przeproszeniem, drzącej ryja do mikrofonu mnie odstręcza (hmm, chociaż wyjątkiem jest tu dla mnie Agnieszka Chylińska). Preferuję wściekłość kontrolowaną (np. Skin ze Skunk Anansie, bardzo dobra, wszechstronna wokalistka). Na pewno też odpadają dla mnie wszelkie wokalistki gotyckie (czyli Nightwishe i inne takie), ponieważ zupełnie nie kupuję takiej stylistyki grania i śpiewania (choć fakt, że zazwyczaj panie w kapelach gotyckich dysponują świetnymi technicznie głosami).
Natomiast wydaje mi się, że np. piosenki Jeffa Buckleya z powodzeniem mogłaby zaśpiewać właśnie kobieta. To już jest taki artystowski rock z bardzo subtelnymi melodiami, w który damski głos idealnie by się wpasował. Od razu przychodzi mi przy tym na myśl Heather Nova, której piosenki faktycznie chyba mogłaby śpiewać tylko inna kobieta, tudzież Jeff Buckley W temacie smooth jazzu to rzeczywiście, kobiety wypadają o niebo lepiej. Gdy słyszę takiego Michaela Buble czy Michaela Boltona (!), to już nawet jestem w stanie przeżyć te, ładne co prawda, ale poza tym zupełnie nijakie utwory Nory Jones czy Katie Meluy. Dla mnie zresztą w jazzie i tak króluje Anna Maria Jopek - wokalistka absolutnie niesamowita, obdarzona jakąś kosmiczną wręcz wrażliwością muzyczną. Całkiem niedaleko od niej stawiam Erykę Badu - mój numero duo jeśli chodzi o babskie głosy. No co jak co, ale facet po prostu za cholerę nie pociągnąłby utworów neo-soulowych w taki sposób (dodam jeszcze do tego ten cudownie chropowaty głos Macy Gray...) To już jest nadawanie na zupełnie innych falach. Soul Stevie'ego Wondera czy Marvine'a Gaye'a to już inna szkoła jazdy. W popie, nie tylko rodzimym, ale w ogóle, wysoko oceniam Kayę - ta kobieta ma ogromne możliwości i klasę w głosie, niestety nie zawsze słyszalne w jej ostatnich produkcjach (na szczęście płyta "Skała" to jej triumfalny powrót na łono dobrej muzyki). Poza tym - tak, tak - Ania Dąbrowska, czyli bodajże najlepsze, co nam zostało po wszystkich edycjach programu "Idol". Nie ukrywajmy, Ania przegrała "Idola", ale wygrała sobie karierę lepszą niż wszyscy jego zwycięzcy. Ciężko mi sobie wyobrazić męski głos w repertuarze Jopkowej, Kayi czy Ani właśnie.
Poza tym wszystkim, faceci wydają się być bardziej wszechstronni. Z miejsca przychodzą mi na myśl dwa nazwiska - Freddie Mercury (hmm, ciekawe...) i Mike Patton. Panowie wykazali się w naprawdę przeróżnych kompozycjach, a tymczasem ze świecą szukać kobiety, która byłaby w stanie popisać się zbliżonym poziomem wszechstronności.
Podsumowując - eM i eF to dwa zupełnie inne światy, głosy stworzone do zupełnie czegoś innego. Generalizując, jestem jednak w stanie przyjąć, że rock i metal to raczej męska domena, natomiast pop i jazz jest bardziej babskim terenem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 9:46 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: |
Poza tym wszystkim, faceci wydają się być bardziej wszechstronni. Z miejsca przychodzą mi na myśl dwa nazwiska - Freddie Mercury (hmm, ciekawe...) i Mike Patton. Panowie wykazali się w naprawdę przeróżnych kompozycjach, a tymczasem ze świecą szukać kobiety, która byłaby w stanie popisać się zbliżonym poziomem wszechstronności.
|
To bardzo tendecyjne stwierdzenie, ja sądzę że utalentowanych wokalnie kobiet jest mniej więcej taki sam procent jak facetów. Ale jeśli chodzi o muzykę rock/metal trzeba wziąć dwie rzeczy pod uwagę.Pierwsza że dawniej w latach 60 i 70 (prawdopodobnie ze względów kulturowych)kobiet było naprawdę bardzo mało, w związku z tym ich wkład w muzykę rockową jest znikomy ale to nie znaczy że na niższym poziomie mogą śpiewać. Podobnie w metalu w latach 80,może było kilkanaście wokalistek, dziś jest tysiące.Także dopiero w ostatnich dwóch dekadach znacznie zwiększył się procent kobiet w muzyce rockowej ale i tak facetów jest ilościowo więcej.
Druga sprawa kobiety bardzo rzadko same komponuja (znowu nie wiem jakieś kulturowo-socjologiczne podłoże) w związku z tym jak wybitna wokalistka nie trafi na dawcę repertuaru czy zespół który jej stworzy muzyke i różnorodny repertuar to może mieć problem z zaistnienem, a ci którzy mogli by stworzyć czesto na przykład nie chcą kobiety w zespole
Także spokojnie, można wskazac wokalistki podobnie utalentowane do w/w dwójki ,moze nie mające takiego dorobku ale o równie wielkim i wszechstronnym wokalu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 9:53 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze jedno- biznes muzyczny (a już ZWŁASZCZA rockowy) jest nieprawdopodobnie seksistowski. Kobiecie dużo trudniej się przebić czymś innym niż ładnym ciałem itd... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sob Mar 27, 2010 11:50 pm Temat postu: |
|
|
No nie wiem, Fenderek... a Janis Joplin?
| Maciej napisał: | | Także spokojnie, można wskazac wokalistki podobnie utalentowane do w/w dwójki ,moze nie mające takiego dorobku ale o równie wielkim i wszechstronnym wokalu. |
A więc czekam na nazwiska...
Faceci wydają się dla mnie mieć lepsze predyspozycje do repertuaru rockowego czy metalowego - chodzi o ten prostacki "power" w głosie, ten wygar, którego kobiety nie posiadają. Siła żeńskiego głosu ma inną naturę niż głosu męskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:43 am Temat postu: |
|
|
od kazdej reguly są wyjątki  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:50 am Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | No nie wiem, Fenderek... a Janis Joplin?
|
Powiedziałem trudno a nie niemożliwe
| Kubolski napisał: |
| Maciej napisał: | | Także spokojnie, można wskazac wokalistki podobnie utalentowane do w/w dwójki ,moze nie mające takiego dorobku ale o równie wielkim i wszechstronnym wokalu. |
A więc czekam na nazwiska...
Faceci wydają się dla mnie mieć lepsze predyspozycje do repertuaru rockowego czy metalowego - chodzi o ten prostacki "power" w głosie, ten wygar, którego kobiety nie posiadają. Siła żeńskiego głosu ma inną naturę niż głosu męskiego. |
Skin- Skunk Anansie. Potrafi wyszeptać, pełna skargi, pełna wrażliwości- a za chwilę wrzasnąć tak, ze padają mury. Ba- tu IMO niewielu facetów może się z nią równać. Ona ma power, jakiego dosłownie kilku tylko facetów w historii rocka miało...
Taka Ann Wilson też niezły głos ma- jej wersją Immigrant Song mnie podoba się bardziej od oryginału... w HEART też nieźle kilka rzeczy zaśpiewała, no nie?
Oczywiście, ze kobiety mają inny głos. I dlatego będzie on inaczej używany. Ale nie zgadzam się, że przez to z założenia nie nadają się do rocka. W tym światku jak najbardziej jest miejsce właśnie na tą wszechstronność o której mówisz- na to żeby obok kilku ryczących facetów z powerem znalazła się i kobita, która potrafi naprawdę nieźle śpiewać. Problemem kobiet jest to jak widziana jest ich rola- podzielam Twoje zdanie co do wszelkich kapel w stylu Nightwish- nie tędy droga. Ale to raczej zrzuciłbym na to, że światek rockowy jest czasami nieprawdopodobnie konserwatywny, co ja uważam za jedną z największych ironii. Kobiety albo wstawia się w niesamowicie stereotypową rolę (wyjąca niemal operą laska w power metalowej kapeli) albo z kolei na siłę próbuje się z niej zrobić niemal faceta, na zasadzie ma robić to samo co facet i już. A kobiecy głos daje spore pole do popisu, tylko... no właśnie, trzeba umieć wykorzystać fakt, ze panna zazwyczaj potrafi nieźle śpiewać, więc trzeba napisać melodię, do tego trochę inaczej niż na faceta, itd...
Ale już w takim rocku progresywnym aż tak źle nie jest- weź Magentę. Piękny kobitka ma głos, zwyczajny- i kapitalnie pasuje do muzyki zespołu, a jest w tym trochę Genesis, Marillion, Floydów... Ayreon? Mostly Autumn? To ciągle jest rock. I jest miejsce i na potrafiące śpoiewac kobiety, na ten rodzaj wrażliwości, dla facetów absolutnie nieosiągalny... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 1:10 am Temat postu: |
|
|
2 slowa:
linda perry  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 10:16 am Temat postu: |
|
|
Ogólnie w muzyce rockowej/metalowej na dłuższa metę wole męski wokal. Jednak w takim gothic metalu którego ostatnio dość sporo słucham bardzo ciekawie wypada głos kobiet. także damski growl może się podobać. Np taka opera IX prezentuje się bardzo ładnie.
Zastanawia mnie tylko dlaczego tak ogromna większość wokalistek w zespołach metalowych farbuje włosy na rudo/ciemnoczerowno.... _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 10:42 am Temat postu: |
|
|
Bo na czarno to już nuda
Jest ładne kilka wokalistek, które naprawdę lubię, jak Dolores O'Riordan, Annie Lenox, wokalistka Roxette czy różne moje ejtisowe zboczenia - Sandra, Bonnie Tyler, pani z Blondie, Belinda Carlisle i takie tam różne... Z młodszych, metalowych zespołów bardzo sobie uważam Cristinę Scabbię, Simone Simons, Heather Findlay czy Floor Jansen...
Ale jednak o wiele bardziej wolę, gdy śpiewa facet. Nie wiem, może mam uraz po tych wszystkich zmanierowanych jełopach, pokroju Beyonce, Fergie czy innej Rihanny - takiego czegoś nie znoszę, po prostu.
No, ale nie jest tak, że w ogóle nie jestem w stanie docenić wokalistek z mainstreamu - takiej Shakiry wcześniejsze nagrania (zanim zaczęli jej robić muzykę na komputerze ) są naprawdę fajne, a nie powiem, za małego to się i Britney słuchało  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:13 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | Nie wiem, może mam uraz po tych wszystkich zmanierowanych jełopach, pokroju Beyonce, Fergie czy innej Rihanny - |
Jesteś głuchy jeśli nie słyszysz że Fergie ma naprawdę świetny głos. Nienawidzę (i nie mogę podkreślić tego bardziej) Black Eyed Peas, ale ona ma kawał zajebistego głosu, który tylko jest czy był do tej pory beznadziejnie wykorzystywany... I co ona ma wspólnego z Rhianną (czy Beyonce) naprawdę nie wiem, zupełnie inna bajka, ZWŁASZCZA jeśli chodzi o głos... Zmanierowany? Zmanierowana to jest Whitney albo Mariah... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:21 pm Temat postu: |
|
|
Drażnią mnie wszystkie te gwiazdeczki i tyle. Swoim zaciąganiem, swoimi jękami, swoim nie wiem jeszcze czym, i daj sobie spokój, bo mnie nie przekonasz Ciebie drażni I Don't Wanna Miss a Thing, a ja, przy całej jego komercyjności, lubię po prostu utwór i też nie rozumiem, co może Ci w nim nie pasować  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:31 pm Temat postu: |
|
|
| Zgodzę się z Fenderkiem, Fergie ma bardzo dobry głos. Taka Christina Agulera czy Mariah Carey mają głosy niesamowite i faktycznie nie wolno tym paniom tego odmówić. Natomiast faktycznie w dzisiejszym popie jest moda na zbyteczne forsowanie swojego głosu, innymi słowy - na zwykłą szpanerkę. Popis wokalny stosowany czasami może brzmieć niesamowicie, ale budowanie na nim całej piosenki to z lekka przegięcie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 1:30 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | i daj sobie spokój, bo mnie nie przekonasz |
Ale ja wiem. Tobie nie argumenty tylko laryngolog potrzebny...
Dobra, poprzekomarzałem sie dziś i mi lepiej  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 1:46 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Tobie nie argumenty tylko laryngolog potrzebny...  |
I mógłbym to samo powiedzieć Tobie - tylko myślę, że obaj akurat ze słuchem problemów nie mamy Zresztą zauważ, że ja nigdzie nie napisałem, że ta czy siamta nie ma mocnego głosu - mnie tylko po oporze drażni to, jak z tego głosu korzystają - a to już kwestia tylko i wyłącznie gustu...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 1:52 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | mnie tylko po oporze drażni to, jak z tego głosu korzystają - a to już kwestia tylko i wyłącznie gustu...  |
A widzisz- a teraz przeczytaj ten mój fragment
| Fenderek napisał: | | ale ona ma kawał zajebistego głosu, który tylko jest czy był do tej pory beznadziejnie wykorzystywany... |
I normalnie nie wiem... okazuje się, że nie jesteśmy aż tak daleko?
Tak się tylko przekomarzałem, no! Miałem taki humor  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 1:55 pm Temat postu: |
|
|
Poczułem się jak psychoterapeuta  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 5:43 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | Zgodzę się z Fenderkiem, Fergie ma bardzo dobry głos. Taka Christina Agulera czy Mariah Carey mają głosy niesamowite i faktycznie nie wolno tym paniom tego odmówić. Natomiast faktycznie w dzisiejszym popie jest moda na zbyteczne forsowanie swojego głosu, innymi słowy - na zwykłą szpanerkę. Popis wokalny stosowany czasami może brzmieć niesamowicie, ale budowanie na nim całej piosenki to z lekka przegięcie. |
Bo jak utwór jest ewidentnie słaby (a takie obecnie przeważają), to zawsze jest argument: "no, ale głos to ma dobry" (vide: Doda).
Osobiście rzadko słucham śpiewających kobiet (chyba, że taka jedna :* przegoni mi Hogartha Shakirą ), lecz w lekkiej muzyce rozrywkowej nie widzę przeciwwskazań dla kobiecego wokalu. Natomiast w cięższych odmianach rocka nie wyobrażam go sobie kompletnie.
I tak, oczywiście, znam Nightwisha.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 5:55 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | Natomiast w cięższych odmianach rocka nie wyobrażam go sobie kompletnie.
I tak, oczywiście, znam Nightwisha.  |
Dwa slowa: Skunk Anansie. Zwlaszcza pierwsz aplyta. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 6:02 pm Temat postu: |
|
|
Przyznaję, że nie interesowałem się. Ale już wchodzę na DC++  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 6:08 pm Temat postu: |
|
|
Janis Tanaka, Sigrid Sheie to też świetne wokalistki.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Wto Mar 30, 2010 6:21 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | Zgodzę się z Fenderkiem, Fergie ma bardzo dobry głos. |
A ja zgodzę się z Kubolskim, ponieważ Ten zgadza się z Fenderkiem. Oczywiście, że ma wspaniały głos i oczywiście, że najzwyczajniej w świecie kisi się w The Black Eyed Peas... Należy jednak dodać, że ma ciągoty rockowe - vide bardzo fajny kawałek ze Shreka Trzeciego: http://www.wkretka.pl/290389334,04-fergie-barracuda-shrek-trzeci-soundtrack.html - a także Jej gościnny występ na płycie Slasha, oraz kilka innych, bardziej charakternych piosenek. Świetna wokalistka. _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sro Mar 31, 2010 1:19 am Temat postu: |
|
|
| pietras napisał: | | Oczywiście, że ma wspaniały głos i oczywiście, że najzwyczajniej w świecie kisi się w The Black Eyed Peas... Należy jednak dodać, że ma ciągoty rockowe (...) a także Jej gościnny występ na płycie Slasha, oraz kilka innych, bardziej charakternych piosenek |
Z tego, co pamiętam, to udzieliła się jeszcze w którymś kawałku na płycie zespołu Perry'ego Farrella, Satellite Party
A swoją drogą, to Doda też ma kawał głosu...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Mar 31, 2010 2:40 am Temat postu: |
|
|
fergie przede wszystkim spiewala w chorkach w jednym z najcudowniejszych kawalkow popowych - 'toy soldiers' martiki i za to ma ogromnego plusa, mimo ze i tak nie slychac jej tam heheh ale za sam udzial...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 31, 2010 12:47 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | Taka Christina Agulera |
Ja wiem, że tutaj to dość typowe zestawienie, ale muzycznie Aguilera próbowała wiele ciekawszych rzeczy niż taka Carey czy Fergie, wokal nie jest jej jedyną zaletą. Te dwie ostatnie bawią się w popiszcze i pochodne, a Aguilera to IMO po prostu pop.
A Skin, owszem, mrrau. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 31, 2010 1:17 pm Temat postu: |
|
|
No że Doda ma kawał głosu to zawsze twierdziłem, i choć kawałki słabo, to jak się pojawiają w nich gitary - to również z reguły brzmią nie najgorzej A o Toy Soldiers nie wiedziałem, rzeczywiście plus, choć dużo jej jeden plusik w moich oczach nie pomoże Natomiast Aguilerze rzeczywiście nigdy nie mogłem zbyt dużo zarzucić, miała różne swoje odpały, ale umie głos wykorzystać i ma różne ciekawe ciągoty momentami  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Mar 31, 2010 9:39 pm Temat postu: |
|
|
O wokalu kobiecym w muzyce rockowej to mógłbym napisać encyklopedię , ale tak tylko parę zdań. Przedewszystkim chce podkreślić że kobiety w muzyce rockowej i metalowej odnajdują się nie gorzej od facetów i to zarówno w gitarowej surowiźnie jak i symfonicznych lub progresywnych aranżacjach można spokojnie wybitnym wokalistom przeciwstawić wybitne wokalistki. Żeby nie było że jestem gołosłowny to zarzuce parę ulubionych nazwisk, gatunki to tak umównie bo panie poza nimi też się poruszają. ,(pomijam świetne wokalistki które mają papiery na śpiewanie rocka typu Bonnie Tyler czy Rodowicz ale muzycznie bardziej w popie siedzą)
Rock progresywny
:Annie Haslam – jedna z pierwszych kobiety w art-rocku która później doczekała się niejednej naśladowczyni jak chociażby Lana Lane która też jest wybitną wokalistką
klasyczny rock i hard’n’heavy
:Doro Pesch i Janet Gardner – obie bardzo tradycyjnie rockowe z mocnymi głosami z chrypką mogłyby się znaleść na miejscu Coverdala, Gilliana czy Dickinsona
symfoniczny metal/klimatyczny metal- tu jest najwięcej bo jeśli jest jakiś gatunek prawie całkowicie sfeminizowany to symphonic metal i okolice. Jeśli usłyszysz orkiestracje, chóry i piękny głos...... męski to na 99% znaczy że za chwilę się obudzisz . Nawet powstało takie określenie „female fronted metal bands”
:Tarja Turunen – w jakimś sensie ikona kobiety w metalu, można powiedzieć że przez ostatnie 15 lat wyznaczyła top śpiewania i image „niewiasty w cięższej muzyce”
:Floor Jansen - bardzo energetyczna i wszechstronna wokalistka
:Sharon del Adel – ona znowu potrafi śpiewać zmysłowo niby Kate Bush jak i drapieżnie w niskich rejestrach
Jakbym miał wskazać taką jedną najlepszą to pewnie Tarja Turunen
(nightwish, solo ,liczne featuringi ,duety ,projekty) dorobek ,wszechstronność i taaaaaki głos. I również dobrze można spytać czy jest w rocku jej jakiś męski odpowiednik? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 01, 2010 11:14 am Temat postu: |
|
|
Nightwisha nie jestem w stanie słuchać właśnie dlatego, że operowe pojazdy Tarji w połączeniu z metalem są dla mnie zjadliwe wyłącznie na krótką metę, o nowej wokalistce to nawet nie wspomnę Jak mam ochotę na pianie", to sobie puszczam jakąś arię operową, do metalu mi to nie pasuje... Znaczy pasuje w jakichś małych fragment (np. różne momenty na albumach Ayreon), ale żeby tak cały utwór, czy wręcz całą dyskografię to nie.
W metalu jednak o wiele bardziej cenię takie wokalistki, które umieją i popisać się umiejętnościami takimi, jak Tarja, ale też śpiewać... no, normalnie Np wymieniana już przeze mnie Simone Simons, czy, wspomniana również przez Ciebie Floor Jansen No i nie wspomnę już o Scabbi, bo ona jest boska pod każdym względem  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Kwi 03, 2010 10:19 pm Temat postu: |
|
|
Tak swoją drogą to ja w ogóle opery nie lubię ,może Tarja na poczatku kariery jechała "bardziej operowo" w pojedynczych kawałkach. Ale od dawna śpiewa różnorodnie,bardziej normalnie , po prostu czystą barwą z trochę klasycyzującą techniką (a czasami głos jest tak normalny że aż bliski szeptu), to jest taki pośredni wariant, który naprawdę mocno się różni od głosu operowego jakim się w operze śpiewa arie które na marginesie mnie nużą niepomiernie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|