FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
John Deacon....
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 24, 25, 26  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacek Szychowski



Dołączył: 04 Cze 2004
Posty: 100
Skąd: Lodz

PostWysłany: Nie Paź 31, 2004 11:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Roger_Taylor napisał:
Pikers napisał:
Oco chodzi co ten Deacon robi?? na tej fotce?? Laughing


Cytat:
Freddie at Knebworth (John trew his bass)


Na Queenzone wałkują teraz ten temat. Pojawiło się kilka ciekawych informacji, nie wiadomo tylko ile w tym prawdy a ile fałszu Wink Ktoś napisał nawet, że Deacon tamtego dnia wykonał 200% normy i zniszczył... dwie gitary Shocked Jedną po "A kind of magic", a drugą po "Radio ga-ga". Jedni tłumaczą to tym, że do Johna dotarła wiadomość o śmierci fana zasztyletowanego w tłumie... "Znając" Dickiego wydaje mi się to bardziej prawdopodobne niz teoria wedle ktorej basista Queen chciał w ten sposób zamanifestować swoje niezadowolenie z powodu... nieumieszczenia na jego gitarze karykatur członków zespołu, phi Very Happy
_________________
One flesh, one bone,
Two tits, John Deacon.
One heart, one soul,
one... sex position!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Spike Edney jr



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 852

PostWysłany: Pon Lis 01, 2004 9:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten temat z niszczycielskim Johnem kiedyś już był.Pamiętam.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tom-pl



Dołączył: 15 Cze 2004
Posty: 39
Skąd: Puławy

PostWysłany: Czw Lis 04, 2004 8:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jednego nie rozumiem widac ze gitarka leci,ale tak naprawde John grał przez cały koncert tą sama widac dokł kolor gitary.Mimo ze Knebworth Park jest narazie dostepny tylko z prywatnego nagrania to i tak mozna tam to dokładnie zauwazyc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Jacek Szychowski



Dołączył: 04 Cze 2004
Posty: 100
Skąd: Lodz

PostWysłany: Czw Lis 04, 2004 9:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spike Edney jr napisał:
Ten temat z niszczycielskim Johnem kiedyś już był.Pamiętam.....


No, był, pamiętam bo sam go rozpoczynałem Wink Jednak śledztwo wówczas niczego nie wykazało, więc wróciłem do sprawy w chwili pojawienia się nowych zeznań Very Happy

Tom-pl napisał:
Jednego nie rozumiem widac ze gitarka leci,ale tak naprawde John grał przez cały koncert tą sama widac dokł kolor gitary.Mimo ze Knebworth Park jest narazie dostepny tylko z prywatnego nagrania to i tak mozna tam to dokładnie zauwazyc.


Kolesie (i koleżanki:) z queenzone twierdzą, że widać różnicę w kolorze... Według niejakiego Sebastiana [http://queenzone.com/queenzone/forumnew/forum_topic_view.aspx?Q_FORUM_ID=1&Q_FORUM_NAME=Queen&TOPIC_SUBJECT=Deacon+angry+at+Knebworth.+Why%3f&Q=413145&page=1] John wpierw grał na czarnym basie, po "Magic" szarpał struny zapasowej gitary w kolorze czerownym (to właśnie ją widać na zdjęciu w powietrzu Smile ), a po "Ga-ga" przesiadł się na trzecią gitarę w niewiadomym kolorze... Ja niestety nie mogę tego ani potwierdzić ani temu zaprzeczyć, gdyż tego konertu zwyczajnie nie znam Sad
_________________
One flesh, one bone,
Two tits, John Deacon.
One heart, one soul,
one... sex position!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Frederick



Dołączył: 27 Sty 2004
Posty: 136

PostWysłany: Pią Lis 05, 2004 9:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ktoś wcześniej powiedział, żeby wyłaczyć basy z piosenek...
Słuchajcie! RACJA! Wyłączcie bas w Innuendo. Pośmiewisko...
Albo w Another One Bites The dust albo w dragon attack... albo w jakiejkolwiek z resztą. ... jakby nie queen....
Pozdrawiam
_________________
Breathe, breathe in the air...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
art_mar



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 1247
Skąd: Tarnów

PostWysłany: Pią Lis 05, 2004 9:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Frederick napisał:
Ktoś wcześniej powiedział, żeby wyłaczyć basy z piosenek...
Słuchajcie! RACJA! Wyłączcie bas w Innuendo. Pośmiewisko...
Albo w Another One Bites The dust albo w dragon attack... albo w jakiejkolwiek z resztą. ... jakby nie queen....
Pozdrawiam


dam jeszcze lepszy.. ba.. najlepszy przyklad... "Under Pressure" bez basow.. zycze milego sluchania... bo ja bym nie wytrzymal Confused Arrow Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Freddie



Dołączył: 23 Sty 2004
Posty: 135

PostWysłany: Pią Lis 05, 2004 10:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A mi sie zdaje, ze to po "Magic" jest ta sama gitara... i trudno powiedziec, czy jest ona czarna czy tez czerwona- ja przynajmniej bazujac na swojej kopii Kneb nie jestem w stanie tego ocenic, ale bardziej bylbym przychylny stwierdzeniu ze gral na czerwonej...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 11:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A wiecie za co ja tak naprawdę uwielbiam Johna...? Nie za to, że był skromny, nie za to że pisał wspaniałe piosenki.

John - nigdy nie zawodził. Nigdy nie miał słabych dni (no może miał, ale nie często) - zawsze opanowany. Wszystko co robił - robił z największą precyzją. Był po prostu perfekcjonistą i co jak co, ale innego (nawet szalonego) basisty nie widzę na jego pozycji. Był/jest po prostu niezastąpionym członkiem grupy i tyle Very Happy

John - doskonale wie kiedy sobie powiedzieć "dość". Tylko on wykazał się silną wolą. Prosze mi pokazać czy są gdzieś informacje o tym, że on angażuje się w takie coś jak Bri i Rog, czyli niweczą We Will Rock You. Czy ktoś go widział na reklamie pepsi? Za to po prostu jest najlepszy.
Nie dziwie się, że MarcinN ma Johna w awatarku... Może to głupio zabrzmi - Ty i John jesteście w pewnym sensie do siebie podobni Laughing Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 11:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://forum.queen.pl/images/avatars/10496382343fd754ea3dff6.jpg

Jestes pewien, że to rzeczywiście John? Bo ja bym polemizował...
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 2:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

crowley napisał:
http://forum.queen.pl/images/avatars/10496382343fd754ea3dff6.jpg

Jestes pewien, że to rzeczywiście John? Bo ja bym polemizował...


Wow Crowley, chyba czytasz w moich myślach- ostatnio też zwróciłam na to uwagę. Nie wiedzialam, że to co ma MarcinN za awatarek to zdjęcie Johna. Za Chiny bym nie poznała. Shocked Ale ostatnio oglądałam jakąś galerię Deacona (nie pamiętam na jakiej stronie) i tam było to zdjęcie...
_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
MarcinN
Site Admin


Dołączył: 30 Paź 2003
Posty: 1159
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 2:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Roger_Taylor napisał:
Nie dziwie się, że MarcinN ma Johna w awatarku... Może to głupio zabrzmi - Ty i John jesteście w pewnym sensie do siebie podobni Laughing Smile
Mam to potraktować jako komplement? W takim razie dziękuję Smile

crowley napisał:
Jestes pewien, że to rzeczywiście John? Bo ja bym polemizował.
To zdjęcie pochodzi z książki Micka Rocka Killer Queen.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 2:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MarcinN napisał:
Roger_Taylor napisał:
Nie dziwie się, że MarcinN ma Johna w awatarku... Może to głupio zabrzmi - Ty i John jesteście w pewnym sensie do siebie podobni Laughing Smile
Mam to potraktować jako komplement?

Jak najbardziej. Johna traktuje jak najbardziej na plus. A dlaczego? Bo Ty tak jak John jesteś zorganizowany jak chyba nikt stąd... (zaraz - Mack gdzieś chyba o tym mówił Wink). John w zespole też był najbardziej zorganizowany i nie popełnia błędów.

MarcinN napisał:
crowley napisał:
Jestes pewien, że to rzeczywiście John?

To zdjęcie pochodzi z książki Micka Rocka Killer Queen.

"A nie mówiłem" Razz

Powracając do Johna... To czy ma ktoś jego solową płytę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
MarcinN
Site Admin


Dołączył: 30 Paź 2003
Posty: 1159
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 3:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

John skończył elektronikiem, a ja mam nadzieję niebawem zostać absolwentem Wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych Smile Jednak prawie na pewno nie planuję konstruowania wzmacniaczy Smile

Roger_Taylor napisał:
Powracając do Johna... To czy ma ktoś jego solową płytę?
Solowej płyty jako takiej nie ma. Jest płyta (singiel?) zespołu The Immortals i chyba jeden utwór na ścieżcie dźwiękowej do filmu "Biggles".
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
art_mar



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 1247
Skąd: Tarnów

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 3:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MarcinN napisał:
crowley napisał:
Jestes pewien, że to rzeczywiście John? Bo ja bym polemizował.
To zdjęcie pochodzi z książki Micka Rocka Killer Queen.

Poza tym widzialem to zdjecie na queenzone i (ja, osobiscie) nie mam watpliwosci ze to John Smile
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 5:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a można wiedzieć z jakiego okresu pochodzi to zdjęcie ? Ja byłem przekonany, że to Mick Rock, autor książki (bo o tym że toz djęcie z książki "Killer Queen" to wiedziałem)
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 6:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

crowley napisał:
Ja byłem przekonany, że to Mick Rock, autor książki (bo o tym że toz djęcie z książki "Killer Queen" to wiedziałem)


E tam, za przystojny na Micka Rocka... Rolling Eyes
_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
usmc



Dołączył: 16 Lis 2003
Posty: 1272
Skąd: Galway / Kraków

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 6:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

crowley napisał:
a można wiedzieć z jakiego okresu pochodzi to zdjęcie ?


Ja nie mam pewnosci ale obstawialbym jakis 1973 lub 1974.
_________________
"Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"

PFQ - Fan nr. 10 Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Sob Lis 06, 2004 7:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cały mój światopogląd legł w gruzach. Jakiż to starsznych rzeczy mozna się tutaj dowiedzieć...
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Sob Lis 27, 2004 2:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z nudów przeczytałem dzisiaj pierwszą stronę tego tematu, bo wcześniej nie chciało mi się przez to wszystko przechodzić. Możecie mnie zabić, że dopiero teraz postanawiam odpisać na to wszystko. Na prawdę - bardzo żałuję że wcześniej tego nie widziałem i nie mogłem odpowiedzieć. Podoba mi się zwłaszcza rozmowa D_O_T_L z (broniącym Johna i Freddie'go) Fenderkiem.
Frederick napisał:
wystarczy obejrzeć LIAR z Rainbow. Tam John śpiewa do mikrofony Freda

Dziwi mnie, że nikt nie napomną o tym jak John śpiewał LIAR z koncertu Earl's Court Twisted Evil - przecież TAK SŁYCHAĆ JEGO GŁOS!!!!!
Fenderek napisał:
John moze i spiewal, ale producent przezornie wylaczyl mu mikrofon...LOL

Tak, bylo tak. Nawet sam John sie do tego przyznał gdzieś... A co do wyżej wymienionego przeze mnie zjawiska... Proszę, oto dowód:
screen wykonany przeze mnie Smile
Ponadto następnym dowodem na to, że John czasami śpiewał może być fakt, iż przecież nie mogli w trakcie piosenki wyłączyć Freddie'mu mikrofon bo John chciał zaśpiewać... Smile

Trudny było mi napisać co tak na prawdę myślę o decyzji Johna... wreszcie zrozumiałem, że John postąpił dokładnie tak samo jak ja rozumuje - Queen umarł wraz ze śmiercią Freddie'go. I tego się będę zawsze trzymał. Z drugiej jednak strony (ktoś pisał o reaktywowaniu SMILE) - Queen z Rodgersem na pokładzie... hmm - na pewno mi się to spodoba i John mógłby się w to angażować... BO wydaje mi się, że będą prezentowali (o ile w ogóle będą...) nowy styl, aczkolwiek nie wiele różniący się od tego z Queen.

Niedawno zrodziła się w mojej głowie jedna, być może dla niektórych grzeszna myśl. To co teraz powiem może wywołać awanturę, ale mam nadzieję, że rozwinie się równie ciekawa dyskusja jak na początek tego tematu. Tak więc: czy nie jest możliwym, że John "kryje" się dlatego, bo BRAŁ NARKOTYKI (tylko teza - wiem, może być błędna)?? I najważniejsze: i dlatego bo widział jak jego przyjaciel umiera? Może sam się tego boi? Przcież biorąc narkotyki można się zarazić... Tak, tak - bardzo głupia myśl...

Kiedyś napiszę co sądzę o chorobie AIDS i o moim podejściu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
dudek



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 493
Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)

PostWysłany: Sob Lis 27, 2004 3:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W kwestii spiewania przez Johna - jeśli to kogolwiek interesuje, mam (kiedys znalazłem gdzieś na hubie) mp3 (25 sekund) z jego podśpiewywaniem. Nie mam pojęcia skąd to pochodzi ani pewności że to Deaky, choć sądząc po głosie mógłby to byc on.

Głosu Johna, jak sądzę, nie ma na żadnej (studyjnej) płycie, w teledyskach też. Z kolei na koncertach - faktycznie, słychać go, ale tylko w Liar i to chyba tylko w latach '70 - ostatni raz Liar pojawia się w setlistach z trasy NOTW'77 (Am. Płn).
_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Q WOJTEK Q



Dołączył: 15 Cze 2004
Posty: 731
Skąd: Katowice

PostWysłany: Sob Lis 27, 2004 3:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na pewno każdy z muzyków nawet nie współpracujących z Queen przeżyło dołek i szok.Ja przypuszczam że John trochę popił whisky Very Happy .Tak na poażnie to serio myślę że John na jakiś chyba krótszy okres popadł w alkoholowy dołek z którego w tym samym roku(no,może w 1992) zdołał się podnieść.Wzioł się za siebie.Stał się inym człowiekiem.Zaczoł wszystko przemyslać,i dobrze się nad wszystkim zastanawiać.Ale teza o narkotykach myslę że jest przesadzona...może coś sobie tam parę razy wzioł ale niemożemy mówić o nałogach...jego dzieci by mu na to niepozwoliły(jak i żona)
_________________
Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Sob Lis 27, 2004 4:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak na marginesie:
dudek napisał:
W kwestii spiewania przez Johna - jeśli to kogolwiek interesuje, mam (kiedys znalazłem gdzieś na hubie) mp3 (25 sekund)

Umieściłem ten plik u mnie na stronie. Można go ściągnąć: http://queenforever.w.interia.pl/John%20Deacon%20Singing.mp3

Szpanuje... Cool

P.S. JOHN ma niesamowicie sympatyczny głos! Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Spike Edney jr



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 852

PostWysłany: Sob Lis 27, 2004 6:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dudek napisał:
W kwestii spiewania przez Johna - jeśli to kogolwiek interesuje, mam (kiedys znalazłem gdzieś na hubie) mp3 (25 sekund) z jego podśpiewywaniem. Nie mam pojęcia skąd to pochodzi ani pewności że to Deaky, choć sądząc po głosie mógłby to byc on.

Głosu Johna, jak sądzę, nie ma na żadnej (studyjnej) płycie, w teledyskach też. Z kolei na koncertach - faktycznie, słychać go, ale tylko w Liar i to chyba tylko w latach '70 - ostatni raz Liar pojawia się w setlistach z trasy NOTW'77 (Am. Płn).

Liar był wykonywany ,także podczas trasy Works.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dudek



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 493
Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)

PostWysłany: Sob Lis 27, 2004 7:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Faktycznie - mój błąd, nie posprawdzałem do końca. Sorki Wink
Ale z kolei między 1978 (trasa NOTW) a 1984 (trasa Works) - Liar nie było. Czyli John nie śpiewał przez 6 lat Wink
Swoja drogą - na koncertach w latach 80. John śpiewał do mikrofonu?
_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Spike Edney jr



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 852

PostWysłany: Sob Lis 27, 2004 7:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Raczej nie śpiewał,przynajmniej nie słyszę go w 'Liar' w 1984 i 85.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Sob Lis 27, 2004 7:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do kwestii śpiewania przez Johna to Ross Robertson z www.flossfm.com zrobił kiedyś remix Radio Ga Ga rozłączając chórek tak, że było słychać wszystkich czterech panów spiewających oddzielnie (więc jednak śpiewał także John) i potem znów złączył. Nawiasem pisząc spiewającego Johna (o ile nie udaje śpiewania) widać podczas In The Lap Of The Gods Revisited na koncercie Wembley 1986 podczas słynnej części "la la la". Co do kwestii narkotycznej, to wydaje mi się, że wszyscy członkowie Queen, ba! Wszyscy muzycy tamtego okresu (a raczej okresów) mieli kontakt z narkotykami. O alkoholiźmie Johna nic nie wiem, za to wiem, że Brian bardzo źle przeżył smierć Freddie`go i myślał nawet o samobójstwie (połączyło się to bowiem z odejściem jego żony).
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Leniu



Dołączył: 06 Kwi 2004
Posty: 2432
Skąd: Przemyśl / Kraków

PostWysłany: Nie Lis 28, 2004 11:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przez moją głowe przeszła kolejna myśl o Johnie...

Albo mi się to kiedyś śniło, albo ktoś mówił tu na forum, że Brian po śmierci Freddie'go chciał popełnić samobójstwo...(?). Tak więc - czy nie jest możliwym, iż John "ukrywa" się, bo strasznie CIERPI z powodu śmierci Freddie'go? Może dlatego, że ciągle o nim myśli i nie mógłby wyjśc na scene z tego powodu... Różne można snuć domysły...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Nie Lis 28, 2004 5:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O Jezu ludzie przestańcie wymyślać takie niestworzone historie. Wink Laughing Czy tak trudno uwierzyć w to, że po 20 latach życia w świetle reflektorów, nagrywania płyt, długich, męczących tras koncertowych, męczących fanów i dziennikarzy, ktoś po prostu może być zmęczony, mieć tego wszystkiego dosyć? Czy naprawdę trzeba być alkoholikiem, narkomanem albo mieć myśli samobójcze, aby najzwyczajniej w świecie mieć ochotę przejść na emeryturę i sobie żyć spokojnie ze swoją rodziną, z dala od blasku fleszy? John ma pięćdziesiąt parę lat i ma prawo do tego, aby spędzać swoją starość tak jak chce- on wybrał spokojne, 'rodzinne' życie, a Brian i Roger- dalszą działalność muzyczną. Ani w jednym ani w drugim nie widzę nic złego. Każdy ma prawo życ tak jak chce. Cool

Co do twojego pytania Roger- to nie śniło ci się to. Wink Brian rzeczywiście miał silną depresję i myśli samobójcze. Był nawet na kuracji w jakiejś klinice. Właściwie trudno mu się dziwić- stracił w tym czasie długoletniego przyjaciela (Freddiego), ojca, zespół, właściwie musiał zaczynać wszystko od nowa.
_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Spike Edney jr



Dołączył: 08 Kwi 2004
Posty: 852

PostWysłany: Nie Lis 28, 2004 5:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.Sweet Lady masz rację.Chłopaki czuli się tak jakby stracili brata.Włóczysz się z kimś po świecie 20 lat,znasz go na wylot,jest kimś tobie bliskim ,a tu nagle śmierć odbiera go.To jest straszne,to jest wstrząsające.
2.John wybrał moim zdaniem słuszną drogę.Można żyć wg trójcy rock'n'rolla i niekiedy kończy się to tragicznie(przykładów chyba nie muszę podawać) albo usunąć się w cień,w ognisko domowe i wspominać wspaniałe lata kariery.Ale to oczywiście indywidualna sprawa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
bulsara



Dołączył: 02 Lis 2004
Posty: 4

PostWysłany: Wto Lis 30, 2004 12:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z tego co słyszałem, to John myślał o "emeryturze" jeszcze w trakcie istnienia zespołu, już w trakcie trasy magic. Dopiero choroba Freddiego połączyła na nowo całą czwórkę na dłuższą chwilę.
Co do samej osoby Johna, to uważam iż był równie ważnym członkiem zespołu, jak reszta, czego dowodzi choćby długość tego wątku. Queen wyciągał ze wszystkich to co najlepsze. Każdy z nich oddzielnie był raczej słabym muzykiem (tzn. nie na mierę Queen).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 24, 25, 26  Następny
Strona 4 z 26

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek