FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
John Deacon....
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 24, 25, 26  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon Sie 20, 2012 10:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

STO LAT Johny!!! Smile Oby zdrowie dopisywało długo!
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mandey



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 1579
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Pon Sie 20, 2012 4:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:
Najświeższy John (2009):


Mam świeższego. Ponoć z ubiegłego roku.


_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
aber



Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 1325
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon Sie 20, 2012 5:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ostatnie jest z 2007 r. (przydatne jest to wyszukiwanie obrazkiem Wink dzięki Obiad ), natomiast najświeższe jest TO.
_________________
QPoland - Największa polska strona o zespole Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
MsFahrenheit



Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 75
Skąd: Horyszów Polski/ Zamość

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2012 7:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ewusxx napisał:
Laughing
"John in Polish Polytechniqe"

Ja to zrobiłaaam! Very Happy
Ależ ja jestem głupia... o.0
_________________
One dump, one trud, two tits John Deacon!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
stanli



Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 378
Skąd: LUBLIN

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2012 11:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No chłopaki wyciągajcie coś na ten stół , bo tak przy pustych plastikach to za sucho Wink
_________________
stanli
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
MsFahrenheit



Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 75
Skąd: Horyszów Polski/ Zamość

PostWysłany: Pon Wrz 03, 2012 8:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mówisz i masz Very Happy (zagrycha GRATIS!)


+ BONUS!


(jestem okropna, wiem Very Happy)
_________________
One dump, one trud, two tits John Deacon!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
stanli



Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 378
Skąd: LUBLIN

PostWysłany: Pon Wrz 03, 2012 11:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i teraz to nabrało kolorów akademika Laughing
_________________
stanli
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
drawer



Dołączył: 09 Wrz 2012
Posty: 19
Skąd: Nottingham / Trzebnica / Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 09, 2012 8:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

od kilku lat john mnie wkurwia i to konkretnie. ja rozumiem ze chce cieszyc sie rodzina itd., ok, ale na boga zeby nie udzielic ani jednego wywiadu do dokumentu czy nawet nie pojawic sie w ktoras z rocznic 5 wrzesnia lub 24 listopada? no sorry ale to juz zakrawa o glupote. moze niedlugo wejdzie na wikipedie i pousuwa sie ze wszystkich tematow o queen?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
June



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 329

PostWysłany: Nie Wrz 09, 2012 10:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moim zdaniem jego wycofanie się z życia publicznego jest najlepszą rzeczą jaką mógł zrobić. Klasa. Bardzo szanuję pozostałą resztę, ale z jednej strony gadać, że Q bez Freddiego nie istnieje, a potem dwadzieścia lat po jego śmierci grać z jakąś Jessie J albo Lambertem... Hipokryzja lekka. A on zachował się tak, jak trzeba - widocznie nie widzi sensu w dalszej działalności itd. Jest przy tym cholernie konsekwentny - wycofał się i nie zmienia zdania, w przeciwieństwie do reszty, którzy najpierw coś obiecują/dementują, a potem i tak robią swoje. Fajnie byłoby, gdyby zrobił jednorazowy reunion z maylorami i zagrał na jakimś charytatywnym koncercie, to wszystko. A tak - nie przeszkadza mi to. Nie każdy musi chcieć odcinać kuponiki od przeszłości. Jeden się taki wyrodził i chwała mu za to.
_________________


Prześpij się trochę.
Nie udzielaj rad.
Dbaj o zęby i dziąsła.
Ron Padgett, Jak stać się doskonałym
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Wrz 09, 2012 11:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

June napisał:
z jednej strony gadać, że Q bez Freddiego nie istnieje, a potem dwadzieścia lat po jego śmierci grać z jakąś Jessie J albo Lambertem... Hipokryzja lekka.


Think about it.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
June



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 329

PostWysłany: Nie Wrz 09, 2012 11:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dwadzieścia jeden bez kawałka. O to Ci chodzi?
Albo masz na myśli to, że po tym czasie John powinien wyjść już z ukrycia? Moim zdaniem i tak robi dobrze - nie zmienia decyzji, wyłączył się z tego, ma w sobie jakieś samozaparcie. Fakt, wywiad też by nie zabolał (skoro nie chce już grać), ale w sumie czego ciekawego moglibyśmy się jeszcze dowiedzieć? Co robił przez te lata? Co myśli o dzisiejszej muzyce? Czy zbiera znaczki? Wyłączył się z życia publicznego i raczej nie mógłby już do niego wrócić, jest teraz tylko zwykłym człowiekiem, który kiedyś grał na basie we wspaniałym towarzystwie, ale to już skończone. Gdyby teraz wyskoczył z szafy, wyglądałoby na to, że jest mu żal, że Brian i Roger rozbijają się po Olimpiadach a on nie, albo - jeszcze gorzej - że brakuje mu kaski. Więc może lepiej, że jest, jak jest.
_________________


Prześpij się trochę.
Nie udzielaj rad.
Dbaj o zęby i dziąsła.
Ron Padgett, Jak stać się doskonałym
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Wrz 09, 2012 11:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dwa pudła Smile. Decyzję Johna szanuję i nic mi do niej. Fakt, może i mógłby udzielać wywiadów do nowych DVD, etc. Jednak nawet nie wiemy czy go o to jeszcze ktoś prosi. Poza tym swego czasu majstrował przy The Game DVD-A, podobno do dzisiaj kręci się przy Fanklubie, żeby wiedzieć co w trawie piszczy. Jemu to wystarczy - ok.

A moje pogrubienie dotyczyło tego - dwadzieścia lat temu mówili, że bez Freddiego nie ma Queen, Brian leczył się z depresji, ogólnie przeżywali traumę. Czuję, że mówili szczerze, tak się czuli w tym ważnym dla nich momencie dziejowym. Po dwudziestu latach Brian i Roger mówią "jesteśmy tym, co pozostało z Queen"... i też mają rację. Queen to oni i robią z ich własną legendą to, co uważają za słuszne. To, że robią to beznadziejnie jest już zupełnie inną sprawą Wink.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kapelutek



Dołączył: 25 Kwi 2012
Posty: 261
Skąd: Rzeszów/Szczecin

PostWysłany: Pon Wrz 10, 2012 4:23 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:
Dwa pudła Smile. Decyzję Johna szanuję i nic mi do niej. Fakt, może i mógłby udzielać wywiadów do nowych DVD, etc. Jednak nawet nie wiemy czy go o to jeszcze ktoś prosi. Poza tym swego czasu majstrował przy The Game DVD-A, podobno do dzisiaj kręci się przy Fanklubie, żeby wiedzieć co w trawie piszczy. Jemu to wystarczy - ok.

A moje pogrubienie dotyczyło tego - dwadzieścia lat temu mówili, że bez Freddiego nie ma Queen, Brian leczył się z depresji, ogólnie przeżywali traumę. Czuję, że mówili szczerze, tak się czuli w tym ważnym dla nich momencie dziejowym. Po dwudziestu latach Brian i Roger mówią "jesteśmy tym, co pozostało z Queen"... i też mają rację. Queen to oni i robią z ich własną legendą to, co uważają za słuszne. To, że robią to beznadziejnie jest już zupełnie inną sprawą Wink.


Jeżeli chodzi o Johna, to już parę razy się wypowiadałam w tym temacie. Nie mam do niego żalu, że nie chce już grać ani występować publicznie - wiadomo, bardzo szkoda, bo dałabym wszystko, żeby chłopaków zobaczyć znów razem na scenie, ale rozumiem tą decyzję Johna. Z tego co czytałam dla niego życie rock-and-rollowca nigdy nie znaczyło tyle co np. dla Freddiego albo Rogera. Kochał granie, ale uwielbiał spokój, rodzinę. Więc nie dziwi mnie decyzja o całkowitym nieudzielaniu się w zespole. Nie wspominając nawet o śmierci Freddiego, która dla Johna była pewnie jednoznacznym ucięciem swojej przygody z Q. Jedyne co mnie boli, to to, że John nie utrzymuje żadnego kontaktu z chłopakami, tyle lat razem byli jak bracia praktycznie, kłócili się wiadomo, ale kto tego nie robi, a teraz od paru lat podobno ze soba nawet nie rozmawiali. Wiem, że w sumie nie zmieniłoby teoretycznie to nic w moim życiu, ale jednak szkoda mi, że tak teraz wyglądają ich relacje.

A co do działalności panów, to będę wbrew wszystkim chyba tutaj na forum i powiem, że im kibicuję. Naprawdę. Nie współpracy z Lambertem, Jessi J czy Britney - wszystko o czym marzę, to żeby panowie zebrali się do kupy, Roger na mikrofon, Bri gitarka, młodego Taylora na bębny, pan Neil zostaje na basie i mamy świetny skład bez większych intruzów i wtargnięć. Ale skoro jest jak jest - mimo wszystko po prostu cieszy mnie to, bo nie siedzą przy kominku i mimo, że niedawno zainteresowałam się Q, to miałam okazję zobaczyć, posłuchać ich na żywo, ba nawet poznać osobiście, co nigdy nie byłoby możliwe gdyby przyjęli postawę Johna. Robią wiele błędów, ale w ogólnym rozrachunku i tak mają u mnie plusa za to, że wciąż robią to co kochają. Nie wiem, czasami niektórzy tutaj tak hejtują teraz na nich, ale naprawdę tak strasznie chceilibyście żeby już panowie nigdy nie wystąpili na scenie? Jak już mówiłam, byłoby super gdyby robili to bez żadnych Queen+, ale cieszę się z tego co jest. Może jestem mało wymagająca, ale trudno. Moja sprawa. Poza tym, myślę, że gdyby nie zależało im na graniu, to by tego nie robili. Kasa? Myślę, że tego im nie brakuje. Nie wiem, muzyka jest całym ich życiem. Praktycznie przez wszystkie lata nie robili nic innego, może Brian coś prędzej, ale Roger? Sam nawet mówil, że nigdy nie miał normalnej pracy. Koncerty to całe ich życie. Rog występował z The Cross, kiedy nie było to możliwe z Q przez chorobę Fredka, tylko dlatego, że tak bardzo brakowało mu koncertowania. Robią, coś co kochają i za czym tęskniliby jak diabli. To jest tak jak nie wiem, np. ja, uwielbiam śpiewać, robię to codziennie, czy to pod prysznicem, w samochodzie, czy normalnie występując na scenie, nieważne. Ale jeżeli miałabym nagle przestać śpiewac, to bym sfiksowała. Bo to dla mnie najukochańsza rzecz pod slońcem. Tak jak podejrzewam dla nich scena, koncerty, muzyka, fani. Kazdy z nas ma taką rzecz, hobby czy fascynację, z której nie zrezygnuje nigdy w życiu. Więc całkowicie ich rozumiem. Gubią się troche w tym, nie mówię, że nie, ale i tak im kibicuję.

Eh, to się uzewnętrzniłam:) Podziwiam jak ktoś przeczyta całość Laughing
_________________
Rock'n'roll!!!

Obsession of Roger - sory gajs:D
Dlaczego z powodu mojego nicku wszyscy myślą, że jestem mężczyzną O_O? Uroczyście oświadczam, że pełnokrwista ze mnie kobita:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
stanli



Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 378
Skąd: LUBLIN

PostWysłany: Wto Wrz 11, 2012 12:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kapelutek napisał:
. Tak jak podejrzewam dla nich scena, koncerty, muzyka, fani. Kazdy z nas ma taką rzecz, hobby czy fascynację, z której nie zrezygnuje nigdy w życiu. Więc całkowicie ich rozumiem. Gubią się troche w tym, nie mówię, że nie, ale i tak im kibicuję.

Eh, to się uzewnętrzniłam:) Podziwiam jak ktoś przeczyta całość Laughing


Też im kibicuję , to rasowi muzycy którzy potrzebują sceny by się spełniać muzycznie( wiem , że tu wielu z Was powie , iż powinni spełniać się w studio ), ale kwintesencją tej muzycznej karuzeli jest występowanie przed publicznością. Roger -wokal , może tak , ale na krótką metę ,do paru piosenek ,Neil owszem , choć żyjmy nadzieją że on czyli John też zapragnie sceny , a Rufus , młody pełny werwy jak najbardziej ok , ale to miejsce dla taty Wink
_________________
stanli
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
kapelutek



Dołączył: 25 Kwi 2012
Posty: 261
Skąd: Rzeszów/Szczecin

PostWysłany: Sro Wrz 12, 2012 5:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

stanli napisał:
Roger -wokal , może tak , ale na krótką metę ,do paru piosenek ,Neil owszem , choć żyjmy nadzieją że on czyli John też zapragnie sceny , a Rufus , młody pełny werwy jak najbardziej ok , ale to miejsce dla taty Wink


Moim zdaniem Roger bez problemu da radę na wokalu cały koncert, tam parę piosenek Bri - też wiadomo. Przecież nikt nie oczekuje że będą latać po scenie jak nietoperze.
No z Johnem to wiadomo, ale pan Neil jak najbardziej może być. Rufus takze.
A Roger na perkusji czemu nie, wiadomo, że to jego miejsce:) Chodziło mi tylko o to, żeby minimalnie obciążać go fizycznie;) No i żeby jak śpiewał to był widoczny dla publiczności:P
Poza tym wolę Roga na wokalu i Rufusa na perkusji, niż wokal w wykonaniu Lamberta albo jakiejś tam Jessi JVery Happy
Freddie wróć, to cały problem się rozwiąże:) John wróci na basik i będzie Q znowu jak dobrze naoliwiona maszyna;)
_________________
Rock'n'roll!!!

Obsession of Roger - sory gajs:D
Dlaczego z powodu mojego nicku wszyscy myślą, że jestem mężczyzną O_O? Uroczyście oświadczam, że pełnokrwista ze mnie kobita:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
stanli



Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 378
Skąd: LUBLIN

PostWysłany: Pią Wrz 14, 2012 12:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kapelutek napisał:

Freddie wróć, to cały problem się rozwiąże:) John wróci na basik i będzie Q znowu jak dobrze naoliwiona maszyna;)


Fred ,tam na " górze " czeka, jeszcze zagrają razem Laughing

Ups , czy na pewno na górze Question w jakimś wywiadzie zarzekał się że woli na tą drugą stronę , chyba do piekiełka , bo tam ciekawszych ludzi można spotkać ,. No cóż , nie ważne gdzie , ale czeka Wink
_________________
stanli
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
innuendo0



Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 1519
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Pią Wrz 14, 2012 8:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:
A moje pogrubienie dotyczyło tego - dwadzieścia lat temu mówili, że bez Freddiego nie ma Queen, Brian leczył się z depresji, ogólnie przeżywali traumę.


Nooo ale jakoś Roger z Johnem potrafili w 1994 (albo 1993) wystapić jako Queen Rolling Eyes
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią Wrz 14, 2012 11:59 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

innuendo0 napisał:
mike napisał:
A moje pogrubienie dotyczyło tego - dwadzieścia lat temu mówili, że bez Freddiego nie ma Queen, Brian leczył się z depresji, ogólnie przeżywali traumę.


Nooo ale jakoś Roger z Johnem potrafili w 1994 (albo 1993) wystapić jako Queen Rolling Eyes


W 1993. No bo oni wtedy akurat uważali, że "są pozostałością Queen" i będą to ciągnąć "z Brianem lub bez niego". A Herr May ma delikatną i wrażliwą duszę i wszystko przeżywa "bardziej".

Właśnie - w kontekście lat '92-95, kiedy to Roger i John forsowali Tribute i MIH, coraz bardziej wątpliwe wydaje mi się formułowanie tezy "John nigdy do końca nie pogodził się ze śmiercią Freddiego". Tzn. samej tezie nic nie zarzucam, mogło tak być, pewnie tak jest. Niemniej stawia się ją jako główną przyczynę wycofania się JD z muzyki. Wydaje się to być jednak chybione i stanowi pewną zasłonę dymną Maya i Taylora, którym po prostu głupio przyznać, że John strzelił focha w wyniku ich wątpliwych poczynań artystycznych (w tym wypadku - współpracy z Williamsem).
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
MsFahrenheit



Dołączył: 23 Gru 2011
Posty: 75
Skąd: Horyszów Polski/ Zamość

PostWysłany: Czw Wrz 20, 2012 9:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mi się wydaje, że on chciał na prawdę w domu z dziećmi posiedzieć, może jest już zmęczony. Pomyślcie, 16 lat tłuc się po Japoniach, Afrykach i Amerykach, parę miesięcy w domu i potem od nowa. Jego zachowanie może mieć podłoże psychiczne, on przedwcześnie musiał dorosnąć, przecież jak miał 11 lat to stracił ojca i był praktycznie jedynym mężczyzną w domu. A przecież 11-sto latek to jeszcze jest dziecko. A potem ślub na szybko bo dziewczyna w ciąży, i jeszcze pięcioro dzieci. Taka duża rodzina chyba jest męcząca. Ale to jest jego wola i wybór i ja to szanuję. Czuję jakiś irracjonalny smutek. Ale jak chce niech dalej siedzi w jakini Very Happy
_________________
One dump, one trud, two tits John Deacon!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Wrz 20, 2012 9:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:

Właśnie - w kontekście lat '92-95, kiedy to Roger i John forsowali Tribute i MIH, coraz bardziej wątpliwe wydaje mi się formułowanie tezy "John nigdy do końca nie pogodził się ze śmiercią Freddiego". Tzn. samej tezie nic nie zarzucam, mogło tak być, pewnie tak jest. Niemniej stawia się ją jako główną przyczynę wycofania się JD z muzyki. Wydaje się to być jednak chybione i stanowi pewną zasłonę dymną Maya i Taylora, którym po prostu głupio przyznać, że John strzelił focha w wyniku ich wątpliwych poczynań artystycznych (w tym wypadku - współpracy z Williamsem).

Absolutnie się z tym zgadzam. Ewidentnie widać, że chciał na poczatkuto dalej ciągnąć- a potem nagle stwierdził ze miał dość i tyle... może była to kombinacja obu rzeczy. Miał ochotę to ciagnąć, angażować się w to, swój czas, siebie- ale tylko widząc w tym... no właśnie siebie. W momencie w którym rzeczy mogły iść BARDZO nie po jego myśli stwierdził "ja tego nie potrzebuję, to nie jest tego warte" i... tyle.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wiki



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 735

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 5:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znalazłam te dwa zdjęcia Johna.Dodane w tym roku.Aczkolwiek mam dylemat,bo te same zdjęcia znalazłam z datą 2008 i 2004. No i nie wiem która data tych zdjęć jest prawdziwa.Ktoś wie?

http://pictures.queenzone.org/John_Deacon/201298887282427.jpg
http://pictures.queenzone.org/John_Deacon/2012981076284886.jpg

źródło: www.queenzone.com
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
aber



Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 1325
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 5:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Żadna z nich nie jest prawdziwa. Zdjęcia zrobiono w 2000 r.
_________________
QPoland - Największa polska strona o zespole Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 6:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mylisz się.
W maju 2004r. w pubie Harley Rock hiszpański zespół Quebec spotkał Johna. Zdjęcie z tego spotkania ukazało się w hiszpańskiej wersji magazynu Rolling Stone.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Wiki



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 735

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 7:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I w tym magazynie było napisane,że zdjęcia były zrobione w maju 2004? Czy magazyn był z maja 2004? Bo to są dwie różne rzeczy Wink


Anyway, i tak za wczesne,myślałam,że trafiłam na świeżuchy. Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zespół spotkał wtedy Johna.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
aber



Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 1325
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 9:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

daga napisał:
Mylisz się.
W maju 2004r. w pubie Harley Rock hiszpański zespół Quebec spotkał Johna. Zdjęcie z tego spotkania ukazało się w hiszpańskiej wersji magazynu Rolling Stone.


Mylisz się.
Z rok temu gdy trafiłem na to zdjęcie, wysłałem maila na adres zespołu i uzyskałem odpowiedź: It was 1999 or 2000 in Lanzarote [Wyspy Kanaryjskie].
_________________
QPoland - Największa polska strona o zespole Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no to mają sklerozę wybacz:
Cytat:
"Hi, we're the band Quebec and for 19 months we have been doing over 500 gigs tributing The Beatles. The last gig in Lanzarote, in may 2004, we went to play at Harley Rock and we saw, sitting here without anyone recognising him, Queen's John Deacon. He told us he hasn't played anymore the bass since the Freddie Mercury Tribute Concert, he only meets sometimes some friends and plays the drums a little time".


i są inne dowody, że to był 2004r. bo inna fanka go wtedy spotkała na tej wyspie.

Ja już się spotkałam z taką sklerozą świadków, że szkoda gadać.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
aber



Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 1325
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 10:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

John widać też ma lekką sklerozę Wink
_________________
QPoland - Największa polska strona o zespole Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
aber



Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 1325
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 10:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poznajecie? - https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10152110837620182&set=a.10150247841060182.493761.549890181&type=3
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.503155083047144.129154.100000579697079&type=3

Trzeba zaszantażować tą Abigail Moore, żeby zrobiła zdjęcie teściowi i nam przesłała Twisted Evil
_________________
QPoland - Największa polska strona o zespole Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
imaytoro



Dołączył: 11 Lip 2012
Posty: 136

PostWysłany: Pią Wrz 28, 2012 10:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

innuendo0 napisał:

Nooo ale jakoś Roger z Johnem potrafili w 1994 (albo 1993) wystapić jako Queen Rolling Eyes


Można jaśniej? Oni występowali jako Queen bez Maya?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 24, 25, 26  Następny
Strona 20 z 26

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek