| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
tretos

Dołączył: 14 Lut 2011 Posty: 330
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
InvisibleMan

Dołączył: 04 Mar 2010 Posty: 52
|
Wysłany: Wto Mar 01, 2011 11:37 pm Temat postu: |
|
|
Dziękuję za szybką odpowiedź . A Twojego kolejnego linka szczerze mówiąc jeszcze nie widziałem-całkiem nieźle brzmi ten nasz John . _________________ In the land where horses born with eagle wings
And honey bees have lost their stings |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tretos

Dołączył: 14 Lut 2011 Posty: 330
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Sro Mar 16, 2011 5:42 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | Nie pisałam, ale człowiek go złapał koło domu Johna, w sensie dzielnicy/rejonu i jest to człowiek z angielskiego fanklubu, więc raczej nie oszustwo. |
Wiesz czemu mnie to zaciekawiło..? Bo byłam w podobnej sytuacji jak byłam w Londynie. Byłam w fan klubie Queen a potem przeszłam się w okolicach domu Johna,niestety nie miałam tyle szczęścia co ten fan i go wtedy nie spotkałam ;p Ale ja przy sobie wtedy płyt nie nosiłam. Że niby,a może, a nuż widelec go spotkam to mi podpisze...
Płyty się nosi do podpisania jak wie się ,że się danego artystę spotka. Chyba,że był to ogromny zbieg okoliczności...
Ale jeśli to rzeczywiście prawda, to dobrze wiedzieć,że gość żyje  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hot rychu

Dołączył: 13 Lut 2009 Posty: 170
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dzejkop

Dołączył: 18 Gru 2010 Posty: 55 Skąd: In der nahe von Petrikau
|
Wysłany: Pon Lip 25, 2011 9:38 pm Temat postu: |
|
|
W życiu bym go nie poznał.  _________________ Last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaszek

Dołączył: 08 Lis 2010 Posty: 701 Skąd: Zawoja/Kraina Rhye
|
Wysłany: Pią Sie 19, 2011 3:26 pm Temat postu: |
|
|
John dziś kończy 60-tkę
Rusz tyłek panie Deacon i zrób porządek z Taylorem i Borsukiem  _________________ I'm slightly mad
Oh dear |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Pią Sie 19, 2011 3:42 pm Temat postu: |
|
|
On niech chociaż ruszy tyłek by się fanom pokazać. Już pal piernik uganianie się za tą dwójką. Się chopok zamelinował w tym Londynie i koniec.  _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MsFahrenheit

Dołączył: 23 Gru 2011 Posty: 75 Skąd: Horyszów Polski/ Zamość
|
Wysłany: Nie Gru 25, 2011 6:43 pm Temat postu: |
|
|
Ja sądzę iż bez Johna "Queen" brzmiał by dosyć płytko. Nie jest on "wymienialny" i "bezużyteczny". A ze teraz się nie pokazuje znaczy mniej/więcej to, że ma szacunek do tego co tworzył Freddie i chce zachować to takim, jakim było. A nie "na siłę" uganiać się za sławą.
No, a on sam aniołkiem nie jest:) 6 dzieci nie bierze się z powietrza, rzucanie basem, jeżdżenie po pijanemu (zabrali mu prawko na rok), tłuczenie szyby i wiele innych   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2011 3:09 pm Temat postu: |
|
|
| Ciekawe ile razy John zrobił klasycznego "Facepalm-a", widząc co jego koledzy z zespołu wyprawiają pod nazwą Queen. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2011 3:10 pm Temat postu: |
|
|
myślisz że on w ogóle wie że oni robią takie rzeczy?  _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2011 7:20 pm Temat postu: |
|
|
| Jeżeli internet dostarcza mu TePsa, to nie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2011 7:36 pm Temat postu: |
|
|
| Michalzbiku95 napisał: | myślisz że on w ogóle wie że oni robią takie rzeczy?  |
Lepiej dla jego zdrowia jakby nie wiedział. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
MsFahrenheit

Dołączył: 23 Gru 2011 Posty: 75 Skąd: Horyszów Polski/ Zamość
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2011 7:54 pm Temat postu: |
|
|
Lepiej żeby nie wiedział. Padł by na zawał (nie daj Boże!). Ale z tego co mi wiadomo to on nie pochwala tego co wyczyniają Brian z Rogerem _________________ One dump, one trud, two tits John Deacon! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
MsFahrenheit

Dołączył: 23 Gru 2011 Posty: 75 Skąd: Horyszów Polski/ Zamość
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2011 8:43 pm Temat postu: |
|
|
Jejku, po co się od razu unosić? Spokojnie . Nie, nie rozmawiałam z nim (niestety ) Ale czytałam w którejś biografii, że on nie pochwala ostatnich działań Braina i Rogera. Nie wiem czy się pokłócili, czy coś w tym stylu. Myślę, że on chce zachować legendę Queenu i nie zmieniać tego, a nie na siłę pchać się do show-biznesu jak w/w
(Jak ktoś chce, to tutaj bardzo często słychać jak śpiewa swoim sympatycznym głosikiem : http://www.youtube.com/watch?v=T_Ud1VE3WHQ ) _________________ One dump, one trud, two tits John Deacon! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2011 9:27 pm Temat postu: |
|
|
Brian ostatnio stwierdził, że John w pełni akceptuje ich działania (w którymś dokumencie chyba). _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2011 9:35 pm Temat postu: |
|
|
| abercjusz napisał: | | Brian ostatnio stwierdził, że John w pełni akceptuje ich działania (w którymś dokumencie chyba). |
Tja, zawsze jak tylko czytam, że "Brian stwierdził..."; "Brian zapewnił..." czy "Brian obiecał..." to od razu biorę informację za pewną w 100%  _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MsFahrenheit

Dołączył: 23 Gru 2011 Posty: 75 Skąd: Horyszów Polski/ Zamość
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2011 9:39 pm Temat postu: |
|
|
A proszę, cytat z tejże biografii:
"Deacon skupił się na życiu rodzinnym. Nie udziela wywiadów, nie występuje publicznie, rzadko także kontaktuje się z pozostałymi członkami Queen, choć ci wielokrotnie podkreślali, że zapraszają go na swoje występy i są otwarci na współpracę. Tajemnicą poliszynela jest, że Deacon nie popiera ostatnich działań Maya i Taylora."
A jak ktoś chce całą biografię:
http://queen.fani.fm/czlonkowie/23482651/john-deacon/ _________________ One dump, one trud, two tits John Deacon! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Pon Gru 26, 2011 9:57 pm Temat postu: |
|
|
No nie, to jest opinia wyrażona przez fana, który stworzył ten biogram i tyle. To ostatnie zdanie nie opiera się na żadnych podstawach. Ostatnio John zabrał głos w 2001, że rzeczywiście nie podobała mu się współpraca Queen z Robbiem Williamsem, ale potem już się nie wypowiadał, nie udzielał wywiadów więc... fani mogą sobie wymyślać, co chcą. Mogą twierdzić, że John ma stale tę samą opinię co 10 lat temu, choć przez ten czas współpracowanicy Briana i Rogera się zmieniali wiele razy (a pamiętajmy, że sam John brał udział we współpracy Queen z Eltonem Johnem w 1997 r. czy z całą masą innych wokalistów podczas koncertu pamięci Freddiego w 1992 r., więc twierdzenie, że jemu się nie podoba żadna współpraca ma bardzo wątłe podstawy). Kto chce, może też twierdzić, że John pochwala ostatnie inicjatywy Briana i Rogera, bo ci dwaj tak twierdzą, a podobno jakiś tam kontakt z nim mają. Tak naprawdę to nikt nie wie. _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Wto Gru 27, 2011 10:57 am Temat postu: |
|
|
W końcu on tam "tylko grał na basie"...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
DreamTheater

Dołączył: 30 Sie 2011 Posty: 84 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto Gru 27, 2011 3:08 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | W końcu on tam "tylko grał na basie"...  |
No właśnie wydaje mi się, że May i Roger traktują Deacon'a jako postać epizodyczną i nawet jeśli by zaprotestował, to nie liczyliby się z jego zdaniem. _________________ www.youtube.com/watch?v=o8ZnCT14nRc
Ostatnio zmieniony przez DreamTheater dnia Wto Gru 27, 2011 3:12 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Gru 27, 2011 3:32 pm Temat postu: |
|
|
To by ich podał to Sztrasburgera. _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|