| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 4:08 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | A to nie jest jedno ze zdjęć z cyklu "jesteśmy-pijani-a-Roger-tak-bardzo-że-nie-może-ustać"? Wszyscy tu wyszli.... oryginalnie  |
Matko, jeśli Rog fakrycznie jest az tak pijany na tym zdjęciu to nie wiem ile wypił  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Wrz 01, 2010 4:35 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem, czy to konretnie powyższe zdjęcie, ale gdzieś była właśnie taka fotka i ktoś z otoczenia Queen (nie wiem czy któryś z panów z zespołu, czy ktoś z bliskiego otoczenia) powiedział, że właśnie tak było, iż Roger trochę miał problemy z równowagą i dlatego tylko on siedzi  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 1:16 pm Temat postu: |
|
|
Może to po prostu pokoncertowe zmęczenie
(sam nie wierzy w to co mówi) _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 10:40 pm Temat postu: |
|
|
Bla bla.
Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Sro Lis 09, 2011 12:02 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pią Wrz 03, 2010 10:22 am Temat postu: |
|
|
Taaa... bo jak człowiek siedzi półtorej godziny to ostatnią rzeczą, o której marzy jest stanie. Ja wam mówię, oni wszyscy wyglądają jakby co nieco pili. Może Janek ich poczęstował herbatką, tylko taką "z prądem"  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pią Wrz 03, 2010 11:39 am Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | Może Janek ich poczęstował herbatką, tylko taką "z prądem"  |
Albo Fred ciasteczkami z maryśką  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Cirdian
Dołączył: 27 Sie 2010 Posty: 1
|
Wysłany: Sro Wrz 08, 2010 10:14 pm Temat postu: |
|
|
Nie sądzicie ,że John strasznie się postarzał pomiędzy '89 ,a '91. W czasie nagrywania The Miracle mamy prawie 40-letniego rześkiego faceta ,a po Innuendo przypomina on bardziej 50/60 letniego staruszka.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Wrz 08, 2010 10:40 pm Temat postu: |
|
|
No wiesz, sporo w tamtym czasie przeszedł. Odchodził jego najlepszy przyjaciel, znali się 20 lat, byli zżyci. Nie dziwię się, że się postarzał _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sro Wrz 08, 2010 10:43 pm Temat postu: |
|
|
No fakt, nie wygląda raczej chłopina na swój wiek. Znaczy nie wiem jak to jest dokładnie teraz, ale jak widziałem jego fotki sprzed kilku lat to nie uznałbym go w życiu za rześkiego 50-latka. Bardziej przypominał na styranego życiem emeryta, szczególnie z tą swoją nieodłączną siwizną na włosach
Nie zgodziłbym się jednak z tezą, że ten proces zaczął się objawiać dopiero na przełomie lat '80 i '90. Ok, może wówczas najbardziej się on po prostu nasilił, ale już filmiki z trasy Magic wskazują na jakieś ponadnaturalne przyspieszenie procesu starzenia organizmu Na dowód zresztą podam ten oto link:
http://www.youtube.com/watch?v=DXfD-wFY0dQ
Ok, nie wygląda na tym filmiku Mr Deacon strasznie staro, to fakt. Nie przypomina jednak IMO w żadnym wypadku przeciętnego faceta przed osiągnięciem wieku średniego (a miał on wówczas - gwoli ścisłości - zaledwie 35 wiosen!). Przywodzi mi on raczej na myśli podstarzałego lovelasa, w dodatku z wyraźnymi skłonnościami pedofilskimi (mam oczywiście na myśli tę biedną, małą istotę, która przewija się gdzieś w tle w trakcie trwania filmiku)
Wracając jednak na chwilę do nieco poważniejszego tonu - w latach '70 wyglądał on IMO normalnie: jak przeciętny, młody człowiek. W trakcie '80 coś z jego wyglądem zaczęło się dziać nie tak (może to efekt ciągłego użerania się z Kudłaczem o to, czy jego solo ma się znaleźć w danej piosence czy też nie, jak to było np. w przypadku Back Chata ). Natomiast lata '90, szczególnie zaś sam początek to - zgadzam się - gwałtowne przyspieszenie tego zjawiska, co znowu utwierdzają materiały filmowe. Koncert The Freddie Mercury Tribute (no powiedzcie - czy naprawdę tak wygląda przeciętny, 40-letni facet ) oraz chociażby teledysk do No One-But You najlepszym tego dowodem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Wrz 08, 2010 10:47 pm Temat postu: |
|
|
| Majkel napisał: | | w latach '70 wyglądał on IMO normalnie: jak przeciętny, młody człowiek. |
Ja to muszę rzec(miałem to napisać w swoim pierwszym w tym temacie poście, ale oczywiście wyleciało mi z głowy), że w latach 70-tych to on podobnie jak Roger wyglądał jak dziewczyna. Serio, do złudzenia przypominał moją kuzynkę. Oprócz włosów miał jeszcze identyczne spojrzenie i wyraz twarzy co ona.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sro Wrz 08, 2010 11:12 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju254 napisał: | | Ja to muszę rzec(miałem to napisać w swoim pierwszym w tym temacie poście, ale oczywiście wyleciało mi z głowy), że w latach 70-tych to on podobnie jak Roger wyglądał jak dziewczyna. Razz Serio, do złudzenia przypominał moją kuzynkę. Laughing Oprócz włosów miał jeszcze identyczne spojrzenie i wyraz twarzy co ona. Smile |
Co fakt, to fakt. Skoro nawet dla mnie był trochę sexy (choć nie w takim stopniu, jak Roger ) to coś w tym musi być *
*zresztą oni wszyscy, wyłączając Briana (którego z płcią piękną łączyły jedynie długie włosy, ewentualnie niektóre sceniczne stroje) wyglądali wówczas strasznie, ale to strasznie zniewieściale |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 4:17 pm Temat postu: |
|
|
Możecie mi powiedzieć jak to możliwe, że faceci którzy spędzili ze sobą tyle lat, mowa o Brianie i Johnie, nie chcą raz na jakiś czas spotkać się ze sobą, wypić piwko pogadać itp. Czy panowie się pokłócili, czy wiadomo coś na ten temat? Co ten John porabia całymi dniami, dzieci z tego co mi wiadomo już dorosłe, może zajął się naprawianiem telewizorów? Ile lat można odpoczywać? _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 4:20 pm Temat postu: |
|
|
| abercjusz napisał: | | Co ten John porabia całymi dniami, dzieci z tego co mi wiadomo już dorosłe, może zajął się naprawianiem telewizorów? Ile lat można odpoczywać? |
Może wnukami się zajmuje? O ile je ma oczywiście.
A dwójka najmłodszych jego dzieci to jeszcze taka dorosła to nie jest.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 4:29 pm Temat postu: |
|
|
Jasiu śmieje się z tych dwóch pacanów, że cały czas kręcą interes zwany Queen i liczy zielone z tego tytułu. Ja go podziwiam za to, że dał sobie spokój z muzyką. Jest stanowczy i bardzo mi tym imponuje. Z drugiej strony po cichu liczyłem, że choć może na ze dwa koncerty Q+PR da się namówić i zagra na basie. Niestety nic z tego nie wyszło. Zastanawiam się czasami czy w związku z nowymi wydawnictwami B i R kontaktują się z nim pytając o zdanie czy mają go totalnie w dupie. Ostatni raz ponoć udzielał się przy mixowaniu The Game na DVD-Audio prawda? Bo przy DVD nie widzę, żadnych wzmianek o tym jakoby miał tam maczać palce w produkcji... a szkoda! Chciałbym posłuchać i jego komentarzy na temat danych klipów a nie tylko Briana i jego najlepszego przyjaciela.
Dysponuje ktoś może w miarę świeżym zdjęciem Johna? Stęskniłem się za tym pyskiem!
Teraz tak sobie myślę, ze ja go chyba najbardziej z całej czwórki lubię. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 5:18 pm Temat postu: |
|
|
Kontakt Briana i Rogera z Johnem, polega zazwyczaj na tym, że gdy mają coś do wydania to wysyłają zapytanie do Johna, jeśli ten nie odpowiada to znaczy, że mu się podoba - w jakimś wywiadzie Bri tak gadał.
Najnowsze foty Johna o ile się nie mylę pochodzą ze ślubu jego syna sprzed roku, http://queenpoland.com/2010/01/20/co-z-johnem/
Chyba, że ktoś znalazł nowsze? _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 5:22 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem dlaczego, ale on mi jakoś strasznie Jasia Fasolę na tych fotach przypomina.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bona

Dołączył: 15 Wrz 2010 Posty: 49
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 6:33 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo lubię Johna. Przyznaję, że na początku był dla mnie jakimś śmiesznym gostkiem, który giba się z basem (chodzi mi o jakiś koncert który oglądałam na samym początku jak jeszcze nie znałam nikogo z zespołu oprócz Freddiego). Teraz jest chyba najciekawszym członkiem zespołu dla mnie. Chyba przez tą tajemniczość. Bardzo faceta cenię za:
1) grę na basie - Bas jest dla mnie ważny w każdej piosence. Myślę, że John to jeden z lepszych basistów (chociaż ja się na tym tak bardzo nie znam), a na pewno jeden z moich ulubionych.
2) talent kompozytorski - Ok, pisał w trochę innym stylu niż pozostali panowie, ale czasem mam ochotę na właśnie takie "lekkie" piosenki.
3) własne zdanie, skromność i konsekwentność - Nie znam go osobiście, ale sprawia on wrażenie człowieka twardo stąpającego po ziemi, który umie pogodzić ze sobą wiele sprzecznie wyglądających spraw (udane życie rodzinne i bycie gwiazdą muzyki rzadko się zdarza). No i podjął decyzję o "emeryturze" już dość dawno, ale konsekwentnie się jej trzyma (chociaż chciałabym bardzo żeby jeszcze kiedyś zagrał z Brianem i Rogerem).
Ogólnie nie wyobrażam sobie, że można by było zastąpić go innym muzykiem. Nie jest dla mnie wymiennym członkiem zespołu jak dla niektórych  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 8:05 pm Temat postu: |
|
|
Bla bla.
Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Czw Lis 10, 2011 3:30 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 10:47 pm Temat postu: |
|
|
Z Johnem to dziwna sprawa, nie zrozumiałe dla mnie jest jego wycofania się zupelnie z muzyki (nie mam na myśli z queenu tylko w ogóle ).Osoba zajmujaca się muzyką zazwyczaj robi to z pasji i nagle coś co robił całe życie, idzie w odstawkę zupełnie, nie świerzbią go palce żeby sobie zagrać na basie.Grał przez całe życie i od blisko 20 lat nie ma kontaktu z muzyką jest to wielce zastanawiające, to per analogiam, wyobraźcie sobie że słuchacie całe życie muzyki i nagle przestajecie.No ciekawe.. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 11:05 pm Temat postu: |
|
|
zdaje się, że John był najmniejszym pasjonatem z całego zespołu. Tak mi się przynajmniej wydaje. POdczas gdy reszta początki Queen traktowało dość poważnie, on uważał to do pewnego momentu za zabawę i przez długi czas rozważał pracę w zawodzie czy tam studia czy coś.
Chyba  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 11:18 pm Temat postu: |
|
|
Przecież można trakotwać to co się robi jako zwykłą pracę. Ot by mieć z czego pieniążki mieć. Biorąc po uwagę to, że John chciał odejść o wiele wcześniej przed choroba Freddiego, myślę że tak traktował właśnie granie w Queen. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 11:21 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | Biorąc po uwagę to, że John chciał odejść o wiele wcześniej przed choroba Freddiego |
Tzn. kiedy?
Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Czw Lis 10, 2011 3:23 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 11:24 pm Temat postu: |
|
|
Wydaje mi się, że w momencie, gdy Queen miało słabszy okres. Pogłoski o rozpadzie, długa przerwa w '83. Nie wiem, moje domysły tylko _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 11:53 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle gdyby nie Live Aid to by chyba było koniec Queen. Ten jeden koncert sprawił, że postanowili jeszcze raz wejść do studia. Potem AKOM, Magic Tour i po jakimś czasie pewnie się Freddie dowiedział o chorobie. Jasiek został, przecież tyle lat razem. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Lut 25, 2011 10:46 pm Temat postu: |
|
|
no ale niestety zostawił mleko na gazie i musiał się wrócić. _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tretos

Dołączył: 14 Lut 2011 Posty: 330
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
InvisibleMan

Dołączył: 04 Mar 2010 Posty: 52
|
Wysłany: Wto Mar 01, 2011 11:25 pm Temat postu: |
|
|
Odnośnie linku Tretosa- co to za piosenka z 0:05-0:10? _________________ In the land where horses born with eagle wings
And honey bees have lost their stings |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 01, 2011 11:26 pm Temat postu: |
|
|
brzmi jak in the lap of the gods _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|