| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 10:52 pm Temat postu: |
|
|
przestań skakać, bo się uderzysz o sufit... raz czy nie raz, przykład jest i już. a to że queen z johnem nie byłby nazwą kojarzoną z gównianymi posunięciami maya i taylora (w latach 90-tych) jestem pewien. williams i we are the champions... no ku... toż to skandal. pan hawkins z the darkness powiedział kiedyś o tym "to jak szczanie na grób queen" - zgadzam się! john, czego jestem pewien, tego gówna nie aprobował! a to, że wyraził aprobatę dla trasy to chwała mu za to. nie wierzę jednak, że pochwalał picie coli spears w towarzystwie nazwy queen....
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Czw Mar 13, 2008 11:00 pm, w całości zmieniany 4 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 10:53 pm Temat postu: |
|
|
Żałosne.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 10:57 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | przestań skakać, bo się uderzysz o sufit... |
coz za fantastyczny argument... wlasnie skonczylem dyskusje z toba, bo chyba nie ten poziom... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 10:57 pm Temat postu: |
|
|
| Twój problem, ja od Ciebie dyskusji nie wymagam mój drogi:) poziom sobie wyznacz jaki tylko chcesz, nie za bardzo mnie to obchodzi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 10:58 pm Temat postu: |
|
|
a myslalem, ze to forum dyskusyjne... ode mnie eot _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 10:59 pm Temat postu: |
|
|
| Ty zamknąłeś dyskusję drogi dyskutancie:) wszak nie będziesz się schylał - nie ten poziom. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 11:10 pm Temat postu: |
|
|
| Poziom morza? a może n.p.m? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Mar 13, 2008 11:21 pm Temat postu: |
|
|
| nie wiem... wybacz bizzy, ale nie można brać wszystkiego tak bardzo do siebie... jeżeli Cię uraziłem, nie miałem tego na celu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 3:37 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | nie zgadzam się, że gdyby john był, robiliby to samo gówno (cola ze spears, boysband, idole)... john dbał o wizerunek grupy, do niego należała najważniejsza decyzja odnoście udziału w jakimś projekcie. zaraz jak go zabrakło, brian z rogerem zupełnie się pogubili... |
Ja nie mogę ... Nie napisałem NIC o tym czy gdyby był Janek to by robili to samo ... Zgadzam sie do tego, ze latanie ze słabo świecącymi gwiadkami i boysbandami było głupie ... Ale Janek ... No NIE MA go już w Queen ! ! ! Zrezygnował --> List do Roga w 2003 (chyba) ...A ty znowu te swoje argumenty ... Ale nie będę dyskutować bo się zniże do twojego pozimu (jeszcze czego ?!) ...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 6:45 pm Temat postu: |
|
|
To akurat ja pisalam ze prawdopodobnie zgodzilby sie na to co robia Brian i Roger. No bo raczej by musial nawet jakby nie chcial to oni obaj chcieli wiec bardzo mozliwe ze by sie zgodzil. Zreszta mniejsza z tym masz racje pewne osoby po prostu beda traktowac Johna jako bohatera a Bri i Rog niemal jak zdrajcow szargajacych dobre imie Krolowej wiec szkoda wdawac sie w dyskusje bo ona do niczego nie prowadzi. _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 7:11 pm Temat postu: |
|
|
| Czy John ma adres mailowy ...? Jeśli tak to jaki ...? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 7:22 pm Temat postu: |
|
|
 _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 7:25 pm Temat postu: |
|
|
Z czego się śmiejesz ...? Kto pyta, nie bładzi ... Tak na poważnie myślę, że nie ma, ale co mi tam ...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 7:29 pm Temat postu: |
|
|
No widzisz, też się śmiejesz. A na pytanie, czy John, o którym tak mało teraz wiadomo, była gwiazda legendarnego zespołu, ma ogólnodostępnego maila, dzięki któremu każdy może się z nim skontaktować - odpowiedz sobie sam.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 9:24 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Ale nie będę dyskutować bo się zniże do twojego pozimu (jeszcze czego ?!) ...  |
nie z Tobą była 'zabawa w poziom' więc, z łaski swojej, hamuj język.
ps. coraz częściej mam wrażenie, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. udaj się może do specjalisty, jako że chyba tylko Ty jeden zauważyłeś, że to ja odnosiłem się do Twej wypowiedzi. otóż mój drogi, zajrzyj do słownika i spróbuj odnaleźć (jeżeli dasz radę) hasło: "kontekst". jeżeli będziesz wiedział co to jest, może uda Ci się odnosić się do tych wypowiedzi, które Ciebie naprawdę dotyczą. pozdrawiam - owocnej nauki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Milka

Dołączył: 06 Sty 2007 Posty: 254 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Sro Sie 13, 2008 5:51 pm Temat postu: |
|
|
Kurczę, aż przykro, że temat o tak ważnej ( i niedocenianej niestety ) "części" Queen jest na samym dole pierwszej strony... Ajć, niedobrze.
Od siebie mogę powiedzieć tylko, że mam problem by jednoznacznie zaszeregować tego pana. Chyba lubię i cenię go tak samo bardzo jak Brian'a, tak na pewno tak jest. Muszę tutaj też przyznać, że boję się w/w Brian'a grającego na basie na nowej płycie...Jakoś tak inaczej będzie, nie do końca tak jak powinno. Wielka szkoda. _________________ Znacie bajkę o Romantyku?
- Roman, Ty kutasie.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Sie 19, 2008 12:08 am Temat postu: |
|
|
A dziś John Deacon ma urodziny! Wszystkiego najlepszego miszczu^^Życzę Ci spełnienia marzeń... Bez Twojego basu Queen nie byłby tym, czym był przez te wszystkie lata! Na cześć Johna Hip Hip Hurra! _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Wto Sie 19, 2008 12:35 am Temat postu: |
|
|
For he's a jolly good fellow, for he's a jolly good fellow, for he's a jolly good fellow... and so say all of us
57 lat, piękny wiek Szkoda że tak wcześnie przeszedł na emeryturę... Ale cóż, jego wybór - cieszmy się tym co nagrał, with and without Queen. Pozostaje życzyć wszystkiego naj-naj i co... idę to uczcić w stylu Johna
Czyli najpierw filiżanka dobrej herbaty a potem wizyta w klubie ze striptizem  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Wto Sie 19, 2008 10:43 am Temat postu: |
|
|
Heh, mój ulubieniec
No to sto lat Jasiek! Dźwigam browara!  _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
astera_94

Dołączył: 08 Lip 2007 Posty: 112 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: Wto Sie 19, 2008 10:50 am Temat postu: |
|
|
Deaky...ty stary dziadzie :*
Sto lat! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Sie 19, 2008 10:50 am Temat postu: |
|
|
Nowej maszyny do składania skarpet! _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Sob Lis 01, 2008 9:40 pm Temat postu: |
|
|
A dlaczego John Deacon nie gra już w obecnym składzie?
Mnie się to nie podoba, że aktualny Queen, to tylko Brian i Roger.
Naprawdę John przeszedł na emeryturę? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Sob Lis 01, 2008 9:57 pm Temat postu: |
|
|
| Dzięki Mike za odpowiedż:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 2:16 pm Temat postu: |
|
|
| Bardzo go lubię, podoba mi się jego skromny image i charakterystyczny styl gry na basie tzn. na jak gra na koncertach. Wydaję się takim sympatycznym człowiekiem no i skromnym. Pewnie nie pasuje do świata skandalów rock and rolla skoro ma szóstkę dzieci. Napisał Spread Your Wings i za to ma u mnie ogromny szacunek. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 4:00 pm Temat postu: |
|
|
| futureal napisał: | | Pewnie nie pasuje do świata skandalów rock and rolla skoro ma szóstkę dzieci. |
Mick Jagger by się obraził On pewnie nawet nie wie ile ma dzieci. Ale... nie ważne ile, ważne z iloma  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pon Lis 24, 2008 2:11 am Temat postu: |
|
|
Deacy zasługuje na szacunek za to co zrobił dla Queen Rzeczywiście był najspokojniejszym członkiem zespołu,co było widac przez całą karierę "Królowej".Uważam go za jednego z najlepszych basistów rockowych .Stworzył kilka hitów takich jak Another One Bites The Dust czy I Want To Break Free,ale według mnie jego najlepsza kompozycja to Spread Your Wings. No i polski akcencik bo ma żonkę pochodzenia polskiego Ciekawe co teraz porabia,widziałem jego zdjęcie na Naszej Klasie na profilu poświęconym Queen oj trochę się Janeczek postarzał  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Milka

Dołączył: 06 Sty 2007 Posty: 254 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Pon Lis 24, 2008 8:55 pm Temat postu: |
|
|
Mnie się wydaje, że Jasio nie wrócił bo chciał/wolał być zapamiętany takim jaki był kiedyś. Ja go uwielbiam co najmniej tak jak Bri.  _________________ Znacie bajkę o Romantyku?
- Roman, Ty kutasie.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pon Lis 24, 2008 9:18 pm Temat postu: |
|
|
O Johnie mogę powiedzieć tyle, że jest jednym z niewielu Gwiazd, które potrafiły utrzymać poziom i nie zmienić obranego kursu. Z tego co wiem nigdy mu nie odbiło, nie miał (chyba) romansów na boku. Wraz z trzema innymi muzykami prowadził coś w rodzaju wozu wyścigowego, mimo to nigdy nie przekroczył dozwolonej prędkości. Potrafił pogodzić pracę z rodziną. O wielkich możliwościach kompozytorskich, rytmicznym, czarnym zacięciu, świetnej grze na basie - już nie wspomnę.
Jest jedna, drobna rysa na diamencie. Pewnego razu "udzielił się" w chórkach (nie pamiętam miejsca koncertu)... no i troszkę mu nie wyszło. W końcu nikt nie jest idealny. ;> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|