| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 11:34 pm Temat postu: |
|
|
Może jutro czy jakoś tak o koncercie 7-ego.
Fajnie, ale... jeszcze bardziej utwierdziłą mnie w opinii, że w 2005 panowie grali lepiej, setlista była lepsza... Światła są tym razem lepsze- to fakt, ale...
Aha- i bardziej drętwej publiczności niż to co siedziało w o2 na trybunach to W ŻYCIU nie widziałem na rockowym koncercie. Żenada totalna...!!! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 09, 2008 11:57 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Aha- i bardziej drętwej publiczności niż to co siedziało w o2 na trybunach to W ŻYCIU nie widziałem na rockowym koncercie. Żenada totalna...!!! |
Widać, że w Wiedniu nie byłeś Tam to nawet ludzie pod sceną stali drętwo i nic nie robili. A ci z austriackiego fanklubu jak już coś robili, to to była kosmiczna tragedia... Podczas "I Want it all" machali rękami tak, jak publika na Wembley w '86 na początku "Bohemian Rhapsody"... Obczajasz? Totalna porażka pod każdym względem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 1:27 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Może jutro czy jakoś tak o koncercie 7-ego.
Fajnie, ale... jeszcze bardziej utwierdziłą mnie w opinii, że w 2005 panowie grali lepiej, setlista była lepsza... Światła są tym razem lepsze- to fakt, ale...
Aha- i bardziej drętwej publiczności niż to co siedziało w o2 na trybunach to W ŻYCIU nie widziałem na rockowym koncercie. Żenada totalna...!!! |
Hehehe... A mnie się wcześniej gdzieś obiło na oczy (pewnie QOL) że to był najlepszy koncert! Jak różne mogą być doświadczenia...
Trzeba było być w Pradze!  _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 1:44 am Temat postu: |
|
|
Właśnie wróciłem z Londynu. Najpierw trochę prywaty.
Miałem najbardziej zakręcony dzień w życiu, po częsci ze względu na dużą bibę wczoraj.
Najpierw spóźniliśmy się na pociąg o 3 minuty, następny za 30 minut i wg wyliczeń bylibśmy na lotnisku około 5 minut przed końcem odprawy.
Aby być spokojniejszym postanowiliśmy wziąć taxi z dworca w Luton, ale najpierw bankomat, no i oczywiście karta nie zadziałała. Trzeba było wypłącić z kredytówki, a za to pewnie słono zapłącę.
Taksówkarz dał czadu i dojechaliśmy na 7 minut przed deadlinem. Niestety na kilka minut zacięliśmy się w obrotowych drzwiach.
Na 2 minuty przed końcem udało się odebrać bilet.
Na koniec okazało się, że zaginął nasz bagaż. Pełna masakra.
No, a teraz najważniejsze czyli koncert.
O2 robi duże wrażenie z zewnątrz. W środku jednak nie ma rewelacji, jedna tolaleta w całym centrum (nie licząc tych już w środku. Brak szatni.
Na plus bardzo szybka obsługa przy wejściu i catering z alkoholem w środku.
O setliście nie będę pisał, bo wszystko jest ogólnie dostępne.
Co do wrażeń. Intro totalna wiocha. Nagłośnienie też pozostawiało trochę do życzenia, spodziewałem się, żę będzie lepiej.
Przy pierwszych numerach nie byłem jeszcze dobrze nastrojony na koncert, ale z każdym następnym emocjie wzrastały. Teraz trochę żałuję, że oglądałem Charków, bo niespodzianki nie były dla mnie zaskoczeniem.
Mimo tego miałem łzy w oczach przy Bijou a na Bohemian łąmał mi się głos.
Były oczywiście słabsze chwile przy nowych numerach, ale nie wszystko może być idealnie.
O dziwo świetnie bawiłęm się przy Gaga i K o Magic, które oglądane na koncercie z DVD nie robią wrażenia. Ale jednak to standardy i jak wszyscy śpiewają to jest rewelacyjnie.
Publika bardzo na plus, nie wiem jak było na siedzących ale na pewno nie są gorsi od Czechów. Znali teksty i chóralne śpiewy robiły ogromne wrażenie.
Co do zespołu to Rodgers to wybitny wokalista, na żywo robi ogromne wrażenie. Bardzo podobało mi się Bad Company. Powaliło mnie też solo Rogera, w domu trochę nudzi ale jego precyzja po prostu powala. Brian jak zwykle bardzo dobrze, jednak wolałbym aby dał już spobie spokój z tak długą solówką, albo chociaż ją zmienił. NA szczście Bijou i Lost Horizon trochę ją ożywiają.
Na razie tyle. Bardzo dobry koncert z wielom zapadającymi w pamięć doskonałymi momentami. Nie żałuję tego czasu, kasy i nerwów. Było warto. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 1:46 am Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: | | Hehehe... A mnie się wcześniej gdzieś obiło na oczy (pewnie QOL) że to był najlepszy koncert! |
Wcale mnie to nie dziwi. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 1:53 am Temat postu: |
|
|
| LepP napisał: | | Nagłośnienie też pozostawiało trochę do życzenia, |
Wg mnie nagłośnienie pozostawiało WIELE do zyczenia...
TAKA sala (bo faktycznie robi wrażenie) i taki beznadziejny dźwięk... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 1:56 am Temat postu: |
|
|
| LepP napisał: | | na pewno nie są gorsi od Czechów. |
to akurat nie jest zbyt trudne generalnie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 1:58 am Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: | | A mnie się wcześniej gdzieś obiło na oczy (pewnie QOL) że to był najlepszy koncert! |
QOL- siedlisko kompletnych stepfordów...
POZA TYM- ja nie powiedziałem, że to nie był dobry koncert- ale było zdecydowanie gorzej niż w roku 2005. Mówię to po obejrzeniu na żywo dwóch koncertów w roku 2008 i siedmiu w roku 2005. MAM skalę porównawczą. Jutro napiszą więcej- teraz powiem tylko, że zagrali GENIALNĄ wersję AKOM- najlepszą jaką słyszałem na tych 9-ciu koncertach. Zdziwię się, jeżeli jej nie dadzą w downloadach.
Aha- a co do publiczności. Nie wiem co widzieli użytkownicy QOL- ale ja oczy mam. Ludzie na trybunach siedzieli przez cały czas, to była najcichsza wesja LOVE OF MY LIFE jaką w życiu słyszałem, ludzie wstali dopiero na trzy ostatnie utwory. Żałosna była publika- połowa ludzi byłą kompletnie przypadkowa. Pod samą sceną (ale to norma, no nie?) było fajnie i było widać, że ludzie się bawią. Natomiast całą reszta to były jakieś manekiny.
| LepP napisał: |
Publika bardzo na plus, nie wiem jak było na siedzących ale na pewno nie są gorsi od Czechów. Znali teksty i chóralne śpiewy robiły ogromne wrażenie.
|
Powtarzam- tak cichego śpiewu przy LOML nie słyszałem nigdy- a sala ogromna... Zgoda- nie wiem jacy byli Czesi ale aż mi ciężko uwierzyć, żeby tam też było tak tragicznie... Ale spoko- w każdym bądź razie jak sobie wspominam Cardiff, Manchester czy Birmingham- w Londynie było KIEPSKO...
Przy GA-GA faktycznie było pod tym względem nieźle- a naprawdę rewelacyjnie było przy BoRhap- TUTAJ do publiki nie mam zastrzeżeń żadnych. Tylko że w Anglii nie znajdziesz osoby która nie zna BoRhap- a jak tylko panowie wyszli lekko poza Greatest Hits, publika była martwa... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 2:53 am Temat postu: |
|
|
Nie mam takiego porównania jak ty.
Przy LOML faktycznie było cicho. Jednak Bo Rap, CLTCL, 39, WATC i wielu innych aż huczało. Nie rozumiem, czemu tak to wyszło, przy kawałku który powinien pod tym względem wyjść najlepiej, jednak nie przysłania mi to świetnej całości.
Może maz takie odczucia bo rzadko siedzisz na trybunach. Tam zawsze jest dużo slabiej, jeśli chodzi o odbiór koncertu. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 3:25 am Temat postu: |
|
|
| LepP napisał: | | Jednak Bo Rap, CLTCL, 39, WATC i wielu innych aż huczało. |
BoRhap faktycznie huczało- bosko.
WATC- zgadza się, zresztą przy WWRY i All Right Now (ha!) też. Jeśli chodzi o współudział publiczności- było genialnie. Ale to był koniec koncertu- co tylko wzmogło moje poczucie frustracji...
CLTCL i 39... miałem wrażenie już nie było tak dobrze... Z tego co pamiętam wyszło też dobrze Ga-Ga i AOBTD.
Coś łączy te kawałki. Hity- wszystkie są na Greatest Hits, nie trzeba być wielkim fanem żeby Platynową Kolekcję w domu mieć. A to zdaje się dotyczyło połowę publiczności.
| LepP napisał: | | Nie rozumiem, czemu tak to wyszło, przy kawałku który powinien pod tym względem wyjść najlepiej |
PRZYPUSZCZAM że fakt, iż... utworu nie ma na Greatest Hits?
| LepP napisał: |
Może maz takie odczucia bo rzadko siedzisz na trybunach. Tam zawsze jest dużo slabiej, jeśli chodzi o odbiór koncertu. |
Tu możesz mieć trochę racji. Ale też w marcu będę w O2 na Metallice (na trybunach właśnie- stojące poszły w godzinę...), byłem na trybunach na Dream Theater, widziałem z perspektywy trybun koncert Yes... Nie wiem- może to dlatego, że jednak nazwa Queen przyciąga całą furę ludzi przypoadkowych- coś, co jednak nie stanie się z np. Metalliką. Chodzi mi o to, że na koncert Metalliki czy Pearl Jam raczej bardzo dużo przypadkowych ludzi nie trafi. I na takich koncertach nie wiem- trybuny też żyją, zwłaszcza że siedzą tam tacy sami fani- tylko że nie zdąrzyli kupić biletów na płytę... Queen jest tak ogromną marką, tak popularną że obok ludzi totalnie wiedzących o co chodzi z kowbojami na ekranie odczas AOBTD i znających każdą nanosekundę LOML będzie OGROMNA ilość ludzi, którzy znają kilak przebojów i stwierdzili, że dawno nie byli na żadnym koncercie. Nic w tym złego- absolutnie Ale Anglicy są też narodem- według mnie- z natury powściągliwym... Więc... nie wiem- w Birmingham przed koncertem w roku 2005 trybuny robiły meksykańską falę i odśpiewaliśmy chyab 10-minutową wersję WWRY skłądającą się tylko z klaskania i refrenu Tutaj na coś takiego nie było najmniejszych szans...
Ale tu możesz mieć trochę racji- na trybunach pewnie jest trochę mniej "szaleństwa" z założenia...
Żeby było ciekawiej- nie żałuję że tym razem byłem daleko o dsceny- widziałem dwa koncerty z KOMPLETNIE różnej perspektywy. Przy AKOM były rewelacyjne światłą- w Birmingham, będąc przy wybiegu- nawet ich nie zauważyłem  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 9:11 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | LepP napisał: | | Może maz takie odczucia bo rzadko siedzisz na trybunach. Tam zawsze jest dużo slabiej, jeśli chodzi o odbiór koncertu. |
Tu możesz mieć trochę racji. Ale też w marcu będę w O2 na Metallice (na trybunach właśnie- stojące poszły w godzinę...), byłem na trybunach na Dream Theater, widziałem z perspektywy trybun koncert Yes... Nie wiem- może to dlatego, że jednak nazwa Queen przyciąga całą furę ludzi przypoadkowych- coś, co jednak nie stanie się z np. Metalliką. |
Tak było też w Pradze... CHociaż ludzie wstali juz po Bo Rhap, no i Love OF My Life (dzięki nam nawiasem mówiąc) wyszło dość dobrze (myślałem, że będzie gorzej)...
Co do trybun... Mój tat był w tym roku na Śląskim na Metallice (na trybunach)... Po koncercie powiedział, że gdyby ten koncert był w Polsce to byłoby jakieś wywoływanie (Brian! Brian!) czy takie podśwpiewywanki (WWRY czy coś) ...
A przy AKOM - rzeczywiście, światła są świetne... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 10:30 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | anulka_rafaleq napisał: | | A mnie się wcześniej gdzieś obiło na oczy (pewnie QOL) że to był najlepszy koncert! |
QOL- siedlisko kompletnych stepfordów... |
| Fenderek napisał: | Queen jest tak ogromną marką, tak popularną że obok ludzi totalnie wiedzących o co chodzi z kowbojami na ekranie odczas AOBTD i znających każdą nanosekundę LOML będzie OGROMNA ilość ludzi, którzy znają kilak przebojów i stwierdzili, że dawno nie byli na żadnym koncercie. Nic w tym złego- absolutnie |
I już wiadomo dlaczego grają tę samą setlistę! JEDNAK! _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 12:08 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: |
I już wiadomo dlaczego grają tę samą setlistę! JEDNAK! |
Wiesz- niby tak, ale mozna zrobic tak zeby i wilk byl syty i owca cala
czyli grac WSZYSTKO to co niby trzeba- i zmieniac te mniej popualrne rzeczy, jak nie TENEMENT to SHOOTING STAR, jak nie WHITE MAN to DRAGON ATTACK. Co koncert cos innego- chocby tylko jeden-dwa takie. Panu bogu swieczke i diablu ogarek Juz nie mowie ze zmieniac z koncertu na koncert kompletnie cala liste- zmiencie dwa mniej znane utwory na dwa inne mniej znane utwory...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 3:01 pm Temat postu: |
|
|
Masz rację. U Stonesów zmieniaja się często nawet 5-6 utworów podczas koncertu, dzięki temu jest dużo ciekawiej jeśli oglada się kilka koncertów z tej samej trasy. Nie boją się zastapić Sympathy for the Devil mniej znanym kawałkiem. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lis 10, 2008 8:36 pm Temat postu: |
|
|
O właśnie, Stonesi. Też wiele osób po prostu lubi, a nie jest wielkimi fanami, znają trochę kawałków, pewnie kilkanaście. A Stonesi ciągle coś zmieniają, mają kilka świetnych openerów koncertów, różnie kończą, dodają covery, różne rzeczy grają na scenie B... No coś się dzieje! _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 12:36 pm Temat postu: |
|
|
Narzekacie gorzej jak Mohery! ;P Nie trzeba było iść na tyle koncertów!  _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 1:56 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie taką Kuper prowadzi teraz politykę że na więcej niż jeden praktycznie nie ma po co iśc. Oczywiście - można i na pewno będzie to dawka emocji, ale niewiele się żałuje po zobaczeniu jednego występu i zakupie dvd z całej trasy. A za Stonesami czy Dream Theater (kilka lat temu...) można było po całej Europie jeździc... Oczywiście kwestia funduszy, bo zaraz usłyszę że kogo na to stac... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 2:16 pm Temat postu: |
|
|
Ja byłam na dwóch koncertach z tej trasy z identyczną setlistą różniącą się tylko kolejnością paru utworów i mogę zapewnić, że gdyby mnie było stać, to zaliczyłabym wszystkie koncerty z ich trasy z wielką przyjemnością. Oczywiście, że lepiej byłoby gdyby wymieniali więcej utworów, ale Anulka ma rację, kupujecie bilety na tyle koncertów a potem same narzekania .
Co do trybun na O2 w Londynie (chodzi mi o koncert z 13.10 bo na nim byłam), to ludzie również byli drętwi jak kłody drewna. Żadnego wspólnego śpiewania, a ja i jeszcze dwie osoby, które wstały na samym początku zaraz usłyszały, żebyśmy usiadły bo zasłaniamy i jak chciałyśmy stać, to mogłyśmy kupić bilet na płytę. Ludzie na trybunach popijali piwo i konsumowali rybę z frytkami, koszmar po prostu. Z tym, że ja się tym nie przejmowałam, nie przeszkadzało mi się to wydzierać, klaskać i podrygiwać w takt muzyki. Dla mnie była to doskonała zabawa, nawet jak inni się nie przyłączali. Całe trybuny wstały chyba dopiero na Bohemian Rhapsody. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 6:07 pm Temat postu: |
|
|
Ja za Stonesami nie jezdziłabym po całej Europie nawet jakbym miała kasę na takie cos...a za QPR bardzo chętnie mimo że mało zmianiaja setliste...i to jest taka róznica dla mnie między tymi zespołami...Stonesi mogliby zmieniać i cała co koncert i tak poszłabym na jeden dwa może i koniec...ludziska czy to naprawdę aż tak was wkurza że set jest podobny ciagle...żartujemy na temat setu trochę marudzimy ale to wszystko trochę tak w tonie humorystycznym....tak myslałam...wiecie ostatnie co bym robiła to marudziła na temat piosenek które grali a których nie grali po paru koncertach..byłabym zadowolona że mogłam być na tylu...nie znaczy to że się wszystkim zachwycam ale...setlista to ich wybór..z reguły większośc ludzi widzi ich raz może dwa i koniec więc nie narzekają że koncerty monotonne...niewiele osób widzi ich więcej razy..a następni też chcą usłyszeć takie I want it all czy show must go on bohemian rhapsody i want to break free wiem że częśc osób np tego nie lubi ale sądząc po reakcji publiczności na IWTBF akurat to mają powazny powód żeby ja zostawic...)pewne rzeczy z setu nie wylecą więc...inna sprawa też że niektórzy lubią ta setliste inni woleliby inna wiec i tak wszystkich nie zadowola. Jedyne dla mnie czego moge sie czepic ze nie zagrali więcej piosenek z nowej płyty w Europie..wiem że może cos jeszce zagraja w Ameryce może nawet wszystko ale mogliby bardziej odwazni byc tak jakby się bali zbyt dużo nowości dawać...Call me czy Small szczególnie aż się prosza dla mnie...było miło że Voodoo zagrali bo myślałam że nie tkną tego...dobra koniec mojego wywodu  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 6:28 pm Temat postu: |
|
|
Mi na przykład nie przeszkadza, że jest stała setlista. Jednak w tym wszysktim brakuje jakiegoś elementu zaskoczenia. Widz siedzi i mysli, oho teraz Cosmos Rockin to zaraz koniec koncertu... Jak starali się raz na pewien czas wyrzucić takie Radio Ga Ga i dać coś o czym ludzie by nawet nie pomyśleli. Wtedy byłaby moc.
Jeszcze co do Stonesów, ja też bym nie pojechał za nimi w każde miejce w Europie, ale idąc na Służewiec myślałem, że usłysze kompletnie inne piosenki. Niespodziwałem się Paint It Black, Get Out Of My Cloud a jednak zagrali, mimo że brakowało ich w paru koncertach trasy. I teraz nigdy nie zapomne momentu jak skandowałem z tłumem o Paint It Black a tu ciemno i zaczyna się hipnotyzujący riff. Ach.. Odpływam... _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 7:48 pm Temat postu: |
|
|
Muminie, nie bluźnij, nawet niech nie próbują wyrzucać Radia GaGa, to pozycja obowiązkowa na każdym koncercie. Pewnie, niech dają elementy zaskoczenia, też bym była zachwycona, ale łapy precz od Radia GaGa  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 10:13 pm Temat postu: |
|
|
a dla mnie to mogliby stać na scenie 2,5h a nawet siedzieć na krzesłach, bez śpiewania, wyświetlić na telebimie Freddiego i efekt byłby ten sam chyba  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 10:52 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | | Ja byłam na dwóch koncertach z tej trasy z identyczną setlistą różniącą się tylko kolejnością paru utworów i mogę zapewnić, że gdyby mnie było stać, to zaliczyłabym wszystkie koncerty z ich trasy z wielką przyjemnością. Oczywiście, że lepiej byłoby gdyby wymieniali więcej utworów... |
O to to! Zgadzam się z imienniczką!  _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 11:46 pm Temat postu: |
|
|
A czemu nie mieliby wyrzucic GaGa? Więcej, uważam że gdyby w'gle zrezygnowali z popowego oblicza koncerty byłyby o wiele ciekawsze. Ale panom widac tak podoba się klaskanie całej sali że nie odważą się na żadne It's Late... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Lis 11, 2008 11:51 pm Temat postu: |
|
|
Panom jak panom, ale idę o zakład, że całej sali też się to podoba. Jak już było wiele razy podkreślane hity muszą być, ale zgadzam się z tym, co ktoś wspomniał - zamienić coś mniej znanego czymś innym mniej znanym i tak powstaną urozmaicone koncerty  _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 4:08 pm Temat postu: |
|
|
Tak, bardzo śmieszne...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 7:20 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Z wywiadu dla arabskiej gazety:
—PR: It's important for us to do something new.
—RT: It was very important not to be old guys playing young hits.
—PR: Yes, definitely. Old guys playing new hits.
—RT: Young guys playing old hits.
 |
A masz może cały wywiad? Na stronie Briana można znaleźć wywiad z Paulem jakby ktoś chciał nic bardzo odkrywczego w sumie pytania o Freddiego jak zawsze itd ale słychać też że Paul całkiem entuzjastycznie mówi na temat koncertów itd co według mnie dobrze świadczy i wróży na przyszłość...jeśli chodzi o dalszą wspópracę QPR..w kazdym razie nie brzmi jak ktos znudzony koncertami i tym projektem...
Arabska gazeta?  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 10:17 pm Temat postu: |
|
|
Dzięki...rzeczywiście tylko ten mały fragment wywiadu był "interesujący"... Ale... takie odpowiedzi jakie pytania dziennikarze (przynajmniej większość) pytają non stop o to samo albo prawie to samo...a oni w kółko musza powtarzać to co już wszyscy wiemy...rozwalają mnie pytania o Freddiego i czy myślą o nim jak nagrywają nowy materiał...mając szansę przeprowadzić z nimi wywiad i nie mieć lepszych pytań No ale tak to już jest...
Jeszcze jedna rzecz mnie rozśmieszyła trochę w tym wywiadziku, Brian:
"We've actually rehearsed, almost every song on that album and we can play them; so that's a very exciting prospect"
Fajnie to zabrzmiało no to że potrafia zagrać te nowe piosenki jest ekscytujące...hehe _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|