| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Wto Paź 14, 2008 11:59 pm Temat postu: |
|
|
Nie no nieżle się usmiałam ale wygląda że naprawde mieli swietną zabawę...super  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 12:36 am Temat postu: |
|
|
JA MAM NADZIEJĘ, ŻE TO NIE TYLKO NA cARDIFF!!!
WYLECIAŁO WE BELIEVE!!!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 12:49 am Temat postu: |
|
|
no bo nie wierze, ze mial za malo czasu zeby sie nauczyc. w koncu we are the world na pewno zna... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Junior
Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 73 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 2:02 am Temat postu: Fotki z The O2 Arena 13.10.2008 |
|
|
Dla chętnych obejrzenia, wrzucam link do albumu moich zdjęć z koncertu w The O2 Arena w Londynie z 13.10.2008
http://magicqueen.fotosik.pl/albumy/523120.html
Oryginały zmniejszyłem i wyrzuciłem tylko takie które były kompletnie rozmazane.
Prosze o komentarze - tutaj na forum - dot. zdjęć - jak wyszły?
Aparat: Olympus SP-570UZ - w miare wielki a udało się wnieść bez problemow
BA: od razu mowie, jak ktos chce uzyskac dobre foty to ustawiac sie na przeciwko sceny B - najwiecej swiatla. U mnie było troszke mniej przez co musiałem sie zdecydowac:
albo na zdjecia jasne z widoczną ziarnistością;
albo na zdjęcia ciemniejsze ale mniej ziarnistości.
wybrałem to drugie. _________________ Pozdrawiam
Junior
i zapraszam na
www.MagicQueen.prv.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 5:39 am Temat postu: |
|
|
Junior dzieki. Foty obejrze ciut później... _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 2:28 pm Temat postu: |
|
|
No koncert w Londynie był niesamowity. To pierwszy koncert Queen na jakim byłam i cóż mogę powiedzieć, po prostu spełnione jedno z największych marzeń w moim życiu . Niesamowite przeżycie. Koncert trwał ponad dwie godziny a wszystko minęło tak szybko, w ogóle się nie czuło upływającego czasu. Widać było, że muzycy nieźle się bawią na scenie, Roger często żartował, uśmiechał się, publiczność żywo reagowała na wszystko, świetnie wyszło '39, Brian nawet zażartował przed zaproszeniem pozostałych muzyków, że nie wie co powiedzieć, bo zawsze mówi, ze czegoś brakuje, a my tak świetnie śpiewaliśmy . Niezłe jaja były podczas Cosmos Rockin' kiedy Al Murray wpadł na scenę i wykonywał taniec świętego Wita, uśmiałam się jak gonił Briana po wybiegu . Bardzo mi się podobało We Believe, wykonywane przez Paula, genialny utwór, nie wiem co niektórzy z was do niego mają , mam nadzieję, że w Pradze też go zagrają. W ogóle fajnie, że było dużo piosenek z nowego albumu, C-lebrity na żywo świetnie brzmi, wcześniej jakoś się nie mogłam do tego utworu przekonać, teraz widzę że to doskonały wybór. Highlight to moim zdaniem Guitar Solo (dlaczego takie krótkie, dla mnie mogłoby trwać ze dwadzieścia minut ), Bijou i Last Horizon, magiczne momenty. W ogóle trudno mi oceniać poszczególne utwory, na tych technicznych aspektach się nie znam, zresztą czy coś gdzieś źle zagrali czy się gdzieś pomylili to akurat nie miało żadnego znaczenia . Bardzo żałuję, że skrócili Radio GaGa, bo to jedna z moich najulubieńszych piosenek Queen, absolutny top wszech czasów, napaliłam się na klaskanie, a oni wykonali tylko jedną zwrotkę , w ogóle jeszcze inne utwory były nieco krótsze. Ale i tak widok całej sali klaskającej do Radio GaGa był niesamowity, tak samo przy Crazy Little Thing, WWRY czy WATC. Miałam miejsce siedzące, w 5 rzędzie, dwa pierwsze rzędy były zasłonięte jakimś czymś, na nie nie sprzedawali biletów, więc wychodzi że siedziałam w 3 rzędzie , cała scena była bardzo dobrze widoczna, szkoda tylko że siedziałam w towarzystwie popijających piwo panów w średnim wieku, którzy jak tylko ja i jeszcze dwie dziewczyny siedzące koło mnie wstałyśmy, od razu zaczęli marudzić żebyśmy usiadły bo zasłaniamy . Cieszę się, że na Pragę mam miejsce pod sceną, tam dopiero będzie szaleństwo .
Aha zdjęć niestety nie mam, bom aparatu nie wzięła . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 2:37 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | We Believe(...) genialny utwór, nie wiem co niektórzy z was do niego mają , mam nadzieję, że w Pradze też go zagrają. (...) Highlight to moim zdaniem Guitar Solo (dlaczego takie krótkie, dla mnie mogłoby trwać ze dwadzieścia minut ), (...)Bardzo żałuję, że skrócili Radio GaGa absolutny top wszech czasów |
ide po zapalki crystal, ty masz wprawe, nazbieraj drewna... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 3:01 pm Temat postu: |
|
|
Zapomniałam wspomnieć o SINT, kolejny highlight z tegoż koncertu, eh wspomnienia  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 4:11 pm Temat postu: |
|
|
<idzie po drewno>  _________________ hayzee rider |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 4:55 pm Temat postu: |
|
|
WYLECIAŁO WE BELIEVE!
Ostatnio zmieniony przez Arquest dnia Sro Paź 15, 2008 5:27 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 5:23 pm Temat postu: |
|
|
Arquest przeciez o tym jest mowa juz na poprzedniej stronie! _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 5:27 pm Temat postu: |
|
|
| Właśnie zauważyłem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Paź 15, 2008 7:21 pm Temat postu: |
|
|
| Anka793 napisał: | We Believe(...) genialny utwór, nie wiem co niektórzy z was do niego mają , mam nadzieję, że w Pradze też go zagrają. (...) Highlight to moim zdaniem Guitar Solo (dlaczego takie krótkie, dla mnie mogłoby trwać ze dwadzieścia minut ), (...)Bardzo żałuję, że skrócili Radio GaGa absolutny top wszech czasów (...)
Zapomniałam wspomnieć o SINT, kolejny highlight z tegoż koncertu, eh wspomnienia |
Zakłada kaptur i ostrzy siekierę.
EDIT: Na Zbyszkowym video dopiero sobie uświadomiłem - czemu nie ma płynnego przejścia z intro do Hammer To Fall? Proszę o inne uzasadnienie niż "Brian musiał się ukłonić" xD. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 16, 2008 12:54 pm Temat postu: |
|
|
Birmingham- here I come! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 7:14 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Birmingham- here I come! |
Birmingham 16th October 2008
| Na stronie Briana ktoś napisał: | HAMMER TO FALL Short Version
TIE YOUR MOTHER DOWN
FAT BOTTOM GIRLS
ANOTHER ONE BITES THE DUST
I WANT IT ALL
BREAK FREE
C-LEBRITY
SURFS UP…SCHOOLS OUTS
SEAGULL
LOVE OF MY LIFE
39
DRUM SOLO
I’M IN LOVE WITH MY CAR
IT’S A KIND OF MAGIC
SAY ITS NOT TRUE
BAD COMPANY
WE BELIEVE
GUITAR SOLO
BIJOU
LAST HORIZON
RADIO GAGA
CRAZY LITTLE THING Short Version
SHOW MUST GO ON
BOHEMIAN RHAPSODY
COSMOS ROCKS
ALL RIGHT NOW
WWRY
WE ARE THE CHAMPIONS
Note: Neil Murray on bass for 2nd consecutive concert. |
Tomek, chyba nie jesteś za bardyo zadowolony z setlisty? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 7:51 am Temat postu: |
|
|
Ale znów miał Murray'a na basie! _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 1:39 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: | | Ale znów miał Murray'a na basie! |
Ale wolałbym Dannyego... Nie dlatego, że nie lubię czy nie cenię Neila- wręcz przeciewnie! Ale słychać, że grają ze sobą krótko, no trochę słychać...
Nie wiem- mieszane uczucia... Były momenty absolutnie magiczne, były momenty cudowne, w których szkliły się oczy... a potem były momenty w których całą atmosfera gdzieś ulatywałą i... jakoś tak... drętwo było... I już nie mówię o tym nieszczęsnym WE BELIEVE (jego beznadziejność podkreślił fakt, że zagrano zaraz po największym "hajlajcie"- BAD COMPANY), które na żywo, przyznam, prezentuje się lepiej niż w studio... Lepiej- nie znaczy że dobrze... Pare momentów mnie samego zaskoczyło, kilka rzeczy które wydawały się być pewniakami na super zabawę- zawiodło!!! Hammer To Fall, TYMD, Fat Bottomed Girls. Słyszałem to wszystko już 8-my raz i... to były najgorsze wykonania! daga coś móiłą o tym, że grają wolniej- momentami te rewelacyjne utwory się wręcz snuły!!! Ale może to była kwstia sali- na początku nagłośnienie było takie sobie... ja nie wiem co oni słyszeli- a Roger się rypnął ze 2-3 razy w takich momentach, ze można było tylko podnieść brwi w szoku... w najprostszym rytmie... Więc może mieli jakieś problemy z odsłuchem? Albo po prostu słabszy dzień? I Want It Alll w kiepskiej, singlowej wersji... mówicie światłą lepsze niż w 2005? W życiu- gorsze, IMO... Ten środkowy fragment podczas IWIA w 2005, z tymi wielkimi reflektorami to byłą magia... Za dużą rolę odgrywa jak na mój gust ekran- w niektórych momentach BOSKIE (Bijou, i nie mówię już o Freddiem tylko na przykład to oko...), czasami po prostu kolorowe i... namolne...
Brakowało mi kurtyny. Wstęp jest dobry, te burze, te planety... Robi wrażenie i ruszy- ale... to nie było to, nie do końca...
SURF/SCHOOL na żywo brzmi DUŻO lepiej niż na płycie. Ciągle nie wiem jak można było wpaść na pomysł, żeby to otwierało koncerty w pewnym momencie, ale... to był raczej na plus fragment koncertu, aż się zdziwiłem. Powiem wam za to, że COSMOS ROCKIN brzmi jakby grali to od 20 lat. Rewelacja. Na żywo sprawdza się na medal!
Pomysł z perkusją i wybiegiem BOSKI...!!! Roger zaczynający solo na tylko basowym i talerzu, techniczni dokładają mu po kolei bębny i talerze, podczas gdy on na tym budowanym zestawie ciągle gra- czasami oni jeszcze trzymają te talerze a on w nie już uderza...
A- no tak- zapomniałem dodać najważniejszego. Drugi rząd, zaraz naprzeciw wybiegu... Z tym to w ogóle przeboje były, przeganiali nas z kolejki doi kolejki, wylądowaliśmy w pewnym momencie na końcu! Ale że staliśmy tam (a zimno było!!!) z 5 godzin- wykłóciliśmy sie z ochroniarzami, zwłaszcza ludzie, którzy tam ze śpiworami byli od 6-tej rano!!! No więc, naprzeciw wybiegu, drugi rząd... Na końcu wybiegu perkusja... I Roger, 5 metrów od Ciebie grający I'M IN LOVE WITH MY CAR...
MAGIA- nic więcej... Jeszcze jak tam Brian dołączy... uuuuu...
AKOM też było mocnym punktem- zaśpiewane przez Rogera REWELACYJNIE!!! W SINT panowie udowowdnili, że członek tylko wie po co są te zniekształcone głosy...
Przysięgam- Brianowi podczas LOML zaszliły się oczy. Publika była dobra, tak w ogóle, dużo śpiewałą, także podczas mniej oczywistych rzeczy... Ale przysięgam, Brianowi zaszkliły się oczy.
Przysięgam jeszcze jedną rzecz. Był moment podczas 39... Wiecie, jak Brian siedzi na stołeczku podczas akustycznego setu to się rozgląda... On nawet kiedyś mówił o tym w soap boksie, że szuka kontaktu z ludźmi, że patrzy czy to naprawdę działa... Był moment, jakieś 10 sekund podczas tego utworu, kiedy patrzyliśmy sobie w oczy... Brian siedział na stołeczku, obok Roger napierdzielał w taktowy i tamburyn- a Brian patrzył mi w oczy śpiewając, ja patrzyłe,m w jego oczy... też śpiewając... Miałem wrażenie, jakby nagle wszyscy z tej sali zniknęli... Najwspanialszy moment jaki przeżyłem kiedykolwiek na koncercie Queen, to było... piękne...
Oczywiście wszelkie momenty kiedy Brian, paul czy Roger wybiegali do nas na wybieg i byli z pięć metrów ode mnie- niezapomniane... coś, czego się nie da opisać...
Co jeszcze? Solo na basie elektrycznym może i ciekawe, ale... jak dla mnie strata czasu. Solo na gitarze krótkie- a w związku z tym nawet fajne. Piękna wersja SEAGULL, Paul sobie poimprowizował, cudowna wersja mu wyszła. CLTCL w wersji niezwykle krótkiej, bardzo rozczarowująco... BIJOU... Jeżeli się komuś nie zaszklą oczy- jest z kamienia... Piękne... ale już twierdzę, ze BoRhap w ten sam sposób jest o jedną trasę za daleko... Bijou mogłoby spokojnie wystarczeć. Nie wzięło mnie tym razem...
Najpiękniejszym muzycznie momentem było jak już mówiłem BAD COMPANY... Cudowna wersja, to co Brian wyczynia na gitarze podczas tego numeru to magia... A wokal Paula, grającego przy tym na pianinie... Piękne, piękne, piękne...!
Pewnie jeszcze o czymś zapomniałem- jak sobie przypomnę to napiszę...
Aha- pisałem, ze cxzęść klasyków rozczarowała- i to te których się najmniej spodziewałem... IWTBF, IWIA, HTF, TYMD... Bez energii, za wolno, nie przekonali mnie... dodać do tej listy bezwzględnie WWRY i WATC... Za to jak już móiłem rewelacyjne AKOM i koeljny numer, który nie przekonywał mnie w 2005- Radio Ga-Ga... Mocny punkt, szkoda że skrócony... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pią Paź 17, 2008 3:20 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 3:17 pm Temat postu: |
|
|
Dobra a w sumie lepiej czy gorzej niż w 2005 dla ciebie?
Takie detale jak scena, światłą trzeba samemu oceniać bo zdjęcia czy film nie oddaje magi czy kichy.
Ja pamiętam I want it all i jak nagle opadają prawie na nas wielkie reflektory niczym z klipu. To był czad i magia.
A czy Neil nie wyglądał na lekko wyobcowanego, bo jak widziałam fotki z 39 z Cardiff to wyglądał jak odludek?
Pełna była sala? I czekam na relacje do zinu  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 3:27 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | Dobra a w sumie lepiej czy gorzej niż w 2005 dla ciebie? |
Gorzej. Nie wiem- jakby lepiej grali w 2005, szybciej, z wiekszym wyczuciem, z większą energią i jakby większtym entuzjazmem...
| daga napisał: |
A czy Neil nie wyglądał na lekko wyobcowanego, bo jak widziałam fotki z 39 z Cardiff to wyglądał jak odludek? |
Powiem Ci, ze faktycznie, taki nieśmiały, tak trochę z boku... Ale był rewelacyjny moment kiedy Brian przedstawiał murraya- wszyscy z przodu sceny zaczęli skaondować "Neil, Neil, Neil"... Ten zażenowany uśmiechnął się, machnąłrękią że niby " a dajcie spokój...". Zgrał dobrze, biorąc pod uwagę jak krótko z nimi jest- rewelacyjnie wręcz...
| daga napisał: |
Pełna była sala? |
No... ja naliczyłem na balkonach z 500 miejsc. W prosty sposób- było ze 25 sektorów, na takim typowym wybadałem że jest koło 20 wolnych miejsc... Także z 500 osób LUZIKIEM jeszcze by weszło... Znowu- Brian na przywitanie coś tam powiedział, że dziękują za to nowe wspaniałe miejsce (fajna sala, tak w ogóle- inna niż w 2005) i że fajnie, iż je zapełniliśmy... w tym momencie przez tłum przeleciał taki lekki... śmiech...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 3:52 pm Temat postu: |
|
|
Generalnie- taki miałem widok podczas I'M IN LOVE WITH MY CAR
Jak będę miał czas wrzucę inne zdjęcia- nie zrobiłem ich dużo; w końcu nie byłem tam po to żeby fotografować

Sa lepszej jakości- tutaj zmienił rozdzielczośc i wygląda ch**owo  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 4:29 pm Temat postu: |
|
|
no to stales tak blisko i nie powiedziales im, zeby se darowali to 'we believe' ?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 4:30 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | no to stales tak blisko i nie powiedziales im, zeby se darowali to 'we believe' ?  |
Za daleko byli- podczas WE BELIEVE nikt nie wyszedł na wybieg... swoją drogą ciekawe czemu...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 4:32 pm Temat postu: |
|
|
w koncu brian naukowiec... pewnie obliczyl jak daleko przy ograniczonych mozliwosciach mocnego zamachu reką moze poleciec nieco podgnity pomidor  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 4:34 pm Temat postu: |
|
|
A propos naukowca
Na koncercie usłyszałem, że "if Brian is such a good astronomer he should know that the cosmos doesn't rock- it vibrates..."  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Junior
Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 73 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 4:49 pm Temat postu: |
|
|
w takim razie ja jestem chyba z kamienia :/ bo Bijou wcale nie wydawało mi się w Londynie takie jakie powinno być.
A to zdjęcie z przyjemnością zobaczyłbym w oryginalnym formacie, bo to co zamieściles rzeczywiscie nie wygląda najlepiej.
a BTW: moja relację z O2 Arena można przeczytać na http://magicqueen.prv.pl/relacja.html _________________ Pozdrawiam
Junior
i zapraszam na
www.MagicQueen.prv.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 5:00 pm Temat postu: |
|
|
Przeczytałem Twoją relację- wiele wspólnego, podobne mam w sumie wnioski. Co do BIJOU- może go po prostu nie zmasakrował w B'mingha? Nie wiem...
Zgadzam się co do ekranu, kilk arazy zadziałał, resztę był... banalny... Jeszcze jedna była różnica miedzy londynem a B'mingham- na koncercie na którym byłem publika próboweała z Paulem śpiewać SEAGULL i BAD COMPANY, KOMPLETNIE odśpiewała C-LEBRITY (naprawdę nieźle na żywo) i COSMOS ROCKIN' (jak już mówiłem- jakby grali od kilkunastu lat).
No jak mówię- przyznam, że generalnie wiele uwag czy spostrzeżeń jak nie tych samych- to podobne
ps
Przeczytałem opinie innych z Birmingham- faktycznie cos było do dupy z dźwiękiem... A szkoda- bo trzy lata temu w NEC dźwięk był bajeczny...
Jest też coś ciekawego- widziałem ich 8 razy. Pod samiutką sceną i totalnie z przodu, na środku byłem razy dwa. Oba w tym samym mieście. Powód żeby lubić Birmingham  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 5:17 pm Temat postu: |
|
|
Ehh czytając wasze relacje tylko piękna wspomnienia wracaja... Ale kurcze IKOM w wersji z Rogerem na wokalu chciałabym usłyszeć live...i jeszce jak Fenderek jak pisał o tym patrzeniu w oczy podczas 39'...no wyobrażam sobie...ehhh no fajnie fajnie  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|