| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 1:19 am Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: |
Jakby wydali na blu-rayu... Achhh...  |
Co jak co jeśli cokolwiek wydadzą teraz to na 99 % Budapest bo był kręcony na 35-kach tak jak Montreal. Wie ktoś jak wczorajszy koncert kręcili ? _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 1:23 am Temat postu: |
|
|
Jak miało być tam dla jakiś kin w USA (tak coś mi się obiło) to pewnie nagrali dobrze.
Dla mnie teraz wszystko by mogli wydawać w blu-rayu _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 1:25 am Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: | Jak miało być tam dla jakiś kin w USA (tak coś mi się obiło) to pewnie nagrali dobrze.
Dla mnie teraz wszystko by mogli wydawać w blu-rayu |
Aha, to pewnie będzie dobra jakość.
Jak dla mnie też mogli by... w ogóle nie ma żadnego nowego DVD, Blu-ray Queen od roku już Nic nie słychać w tej sprawie ?
Tak w ogóle
http://forum.queen.pl/viewtopic.php?t=4166&postdays=0&postorder=asc&start=0
Taaa...
Niby te single ale ja bym wolał koncert
Albo GVH 3, Innuendo w HD... O TAK ! _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 1:29 am Temat postu: |
|
|
Skończył się. Ale było super napraadę jestem pod wrażeniem ogromnym. W formie to oni są oj są. I to pierwszy koncert a oni już tak graja. Strach pomyślec co dalej będzie I jeszcze te niespodzianki jak Bijou czy 39' razem na scenie. I'm in love with my car na końcu catwalka to już wogóle. Po prostu super zarąbiście i wogóle chyba nie mogę spać Najpierw słuchałam albumu nie myślałam ze dzisiaj bede tez koncert oglądać. Dzięki za tego linka bo bym nie znalazła:) Tak i 2,5 h..ehh miodzio:) Tylko ta publika mimo wszystko mogła być troche lepiej zaangazowana..chyba im zimno tam nie bylo  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 1:32 am Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: | | anulka_rafaleq napisał: | Jak miało być tam dla jakiś kin w USA (tak coś mi się obiło) to pewnie nagrali dobrze.
Dla mnie teraz wszystko by mogli wydawać w blu-rayu |
Aha, to pewnie będzie dobra jakość. |
http://queenforum.parlophone.co.uk/viewtopic.php?t=46993&sid=2d0ed47b684fcc12d7181b9381bdbf5b Tutaj pisali.
Oj, fakt. Koncert zarąbisty. NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ! _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 9:43 am Temat postu: |
|
|
Ok, koncert fajny, obejrzałem parę fragmentów z tej ukraińskiej ( ) strony, zazdroszczę tamtejszym fanom, że mogli tam być i że ich banki działają lepiej od naszych banków Ale, ale - jedna rzecz mnie ciekawi - no bo oficjalnie ten wczorajszy gig był rozpoczęciem trasy, tak? Trasy promującej nowy album, tak? To dlaczego w 2,5 h secie znalazły się 'aż' 3 kawałki z nowej płyty? Z resztą trzy to za dużo powiedziane... Przecie "Cosmos Rockin'" to tylko parę sekund z taśmy na początku, a SINT w nieco innej wersji znane jest z występów na żywo od ładnego kawałka czasu... Wygląda więc na to że, jak na razie, jedynym rasowym reprezentantem nowego albumu było C-lebrity... Nie za mało? Spodziewałbym się ze 4-5 nowych kawałków. Jak uważacie - czy już tak zostanie czy chłopaki zmienią set już na Rosję? _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 9:49 am Temat postu: |
|
|
Było powiedziane... Pierwszy trzy koncerty GH + kilka kawalków z płyty, a potem zwiększą liczbę kawałków z Cosmosu _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 9:56 am Temat postu: |
|
|
Ok, dzięki. Ale swoją drogą 'kilka kawałków' to jednak IMO powinno być więcej niż te 2,5 piosenki  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 10:40 am Temat postu: |
|
|
To trzeba być Brianem, żeby zaśpiewać zwrotkę, nawijać 15 minut i dokończyć utwór Nie mniej fajnie im to '39 wyszło.
No i...Bijou live...nie myślałem, że dożyję takiego dnia, nawet jeśli Freddie poszedł z taśmy, co moim zdaniem niczym złym nie jest, bo Paul pewnie by sobie tak dobrze nie poradził. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 11:03 am Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | No i...Bijou live...nie myślałem, że dożyję takiego dnia, nawet jeśli Freddie poszedł z taśmy, co moim zdaniem niczym złym nie jest, bo Paul pewnie by sobie tak dobrze nie poradził. |
Dokładnie ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 11:11 am Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie, taka porcja piosenek z nowego albumu wystarczy . Jeżeli w Pradze będzie taka sama albo podobna setlista, to będę wniebowzięty. Ale nie ma co się nastwiać. Jak zapowiedzieli, że będzie więcej nowych piosenek z Bujającego się Kosmosu, to będzie, nawet kosztem najlepszych hitów. Jestem jednak pewien, że "Bijou" panowie May&Taylor uznają za gwóźdź programu i ten kawałek aboslutnie nie wypadnie z setlisty. I jestem pewien, że skoro zaczęli trasę w tak świetnej formie, to dalsze koncerty mogą być tylko lepsze. _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 11:24 am Temat postu: |
|
|
Nie ma co. Panowie zrobili się bardziej fit. Nie wyglądają jakby mieli zawał zaraz dostać.
Dobrze wróży na przyszłe koncerty.
NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ!
Aaaa... I chcę taką perkusję! _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 11:46 am Temat postu: |
|
|
Setlista jak dla mnie mogłaby zostać mniej więcej taka. Fajna była. Na początku takie uderzenie tylko samymi hitami potem już pomieszane z piosenkami Paula i dobrze. Najpierw trzeba było dobrze wstrząsnąc publiką Super że grali Bijou, Cosmos rockin, I want it all, Hammer to fall w wersji szybkiej. Shooting star i seagull Paula świetnie bardzo lubię. SINT było niczego sobie..podoba mi się tez z tej przyczyny że można usłyszeć całą trójką śpiewającą razem. 39' było boskie po prostu. Mam nadzieję ze bedą to już tak grali do końca. Wogóle potem pomysł "wyniesienia" Rogera na koniec catwalka jest zarąbisty. I'm in love with my car ....ja na koncercie to chyba naprawdę będę w stanie nieważkośći jak do zobaczę No i ogólnie koncert świetny widać że są zgrani jak nie wiem i dopracowali piosenki nawet 1V im bardzo dobrze wyszło. Roger na perkusji wymiata i wcale nie wyglądał już jakby miał dostać zawału:), Brian no co tu dużo mówić świetnie no i Paul nawet żadnych większych błędów w tekstach nie zrobił...rzeczywiście koncert im wyszedł i żadnycj zgrzytów nie było. Supcio  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 11:50 am Temat postu: |
|
|
| Słyszycie refren w C-lebrity ... Jak fałszują ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 11:54 am Temat postu: |
|
|
A jak dzisiaj streaming idzie? _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 11:57 am Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | Słyszycie refren w C-lebrity ... Jak fałszują ? |
Wczoraj jak oglądałam zastanawiałam się czy to po prostu zła jakość koncertu na moim kompie czy oni... ale nie jest tak żle troszkę tylko fałszowali  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 11:59 am Temat postu: |
|
|
Z góry przepraszam za bezkrytyczność, ale jestem pod piorunującym wrażeniem, ze 60-latkom się TAK CHCE. Pozwolę sobie na małą relacje
Obejrzałem cały koncert, pierwsze 9 piosenek ułożyło się w coś na wzór medleya, piosenki grane praktycznie bez przerw, niezwykle dynamiczne, całość popsuło tylko Another One Bites The Dust, reszta zagrana z polotem i energią... Świetnym pomysłem było zagranie I Want It All z wersji znanej z The Miracle, tzn nie zaczynającej się od chóralnego śpiewu znanego z singla i GH, a także poprzednej trasy, a od riffu, jeśli dodamy do tego fakt iż nastapiło to z płynnego przejscia z Hammer to Fall to nie trzeba nic mówic, czysty hard-rock Set akustyczny zaczął Paul piękna balladą Seagull, w czasie której pod koniec dodał troche tekstu... Zabrzmiało to jeszcze bardziej szlachetniej.
Potem LOML i coś czym jestem całkowicie zaskoczony, tzn '39 pierwsza zwrotka z Brianem i ... Rogerem z mini zestawem na wybiegu... Zeby było mało, potem dołączyli Jamie na gitarze, Spike na akordeonie (!!!) i Danny z elektrycznym kontrabasem (!!!) wyglądali niczym orkiestra z lat '20 czy '30 grająca w jakiejś knajpce na południu USA... Wykazali się wielkim poczuciem humoru, moim zdaniem zrobili wielkie show i należą im się wielkie brawa. Potem został Roger, który zagrał solówkę przechodzącą w ILWMC, poprzedzoną solówką na kontrabasie wspólnie z Dannym, gdzie wpletli UP i AOBTD
Roger, Brian i Paul razem na wybiegu i resztą bandu troszeczke z tyłu, odegrali SINT z wersji Cosmos Rock i jakkolwiek ta piosenka jest banałem do kwadratu... Zabrzmiało ładnie.
Trzy piosenki Paula tj. (Wishing Well, Shooting Star, Bad Company) były dla mnie osobiście punktem kulminacyjnym, odśpiewane przez Rodgersa z wielkim uczuciem, jeżeli nie zmienią tego zestawiku do Pragi, będę mógł powiedzieć że poczułem duch Blues-Rocka z lat '70-tych, wehikuł czasu... Znowu nie pozostaje nic innego niż tylko bić brawo...
Bijou... Z jednej strony niezwykle wzruszające, a z drugiej, czy to nie byloby bardziej intymne gdyby odegrać to bez wokalu, sama gitara i jakis kolaż zdjęć z tyłu, sam nie wiem, tak czy siak będę płakał jak małe dziecko gdy usłyszę to na żywo, skoro oglądając na necie zapiera mi to dech w piersiach.
CLTCL i C-Lebrity jakoś zupełnie nie pasujące po popisie Briana, zupełnie jak Dżem na Festiwalu po Liscie do M zagrali Diabelski Żart... IMHO kiepski żart, słabszy moment koncertu
Feel Like Makin' Love... Czyli Paul na harmonijce W końcu coś konkretniejszego, zagrane na luzie, zwłaszcza w śpiewie Paula dużo tego luzu, może aż za dużo, hehe, muzycznie bez zarzutu, a wspomniana harmonijka nadaje specyficznego southern-rockowego klimatu, Radio Ga-Ga mogli bez prolemu zastąpić czymś innym, marzy mi się It's Late, po Feel Like pasowałoby jak ulał, na uwagę zasługuję fakt iż zrezygnowali z samplowanej perkusji i całość śpiewa Paul
Bohemian Rhapsody, tym razem nie z Wembley i powiem szczerze nie wiem czy to Milton czy Montreal, to bez znaczenia, tak czy siak lepiej niz z Wembley, dobry motyw z zeszłej trasy i myślę iż dobrze zrobili zostawiając to bez zmian. Cosmos Rockin' miał rację ten który mówił iż nie pozostaje nic innego niż włączyć to w coś na wzór Rock'n'Roll medley z lat '70, aż chce się skakać.
Końcówka to klasyka zagrana w klasyczny sposób... Krótko mówiąc, nie mogę sie doczekać Pragi Zamiast AOBTD, Break Free, AKOM i CLTCL wstawić utwory z nowej płyty i będzie spoko. _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 12:03 pm Temat postu: |
|
|
| justysbk napisał: | | Arquest napisał: | | Słyszycie refren w C-lebrity ... Jak fałszują ? |
Wczoraj jak oglądałam zastanawiałam się czy to po prostu zła jakość koncertu na moim kompie czy oni... ale nie jest tak żle troszkę tylko fałszowali  |
Trudno niestety wyczaić
Gorzej, bo na queenzone nie pokazało się jeszcze video... Źle to wróży! _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 12:09 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: | | A jak dzisiaj streaming idzie? |
Ogłądam sobie parę fragmentów jeszcze raz i mniej więcej jak wczoraj u mnie idzie. Ale chwilami (czasem nawet dłuższymi) mam bardzo dobrą jakość i dżwięku i obrazu  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 12:10 pm Temat postu: |
|
|
| Ja tam nie oglądam na tej stronie, tylko audio sobie słycham (mp3, wav zassysam) ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 12:17 pm Temat postu: |
|
|
Koncert bardzo dobry. Serce boli dlaczego to nie Polska ;/
Na mnie bardzo duże wrażenie zrobił utwór Bad Company - muszę przesłuchać dokładnie twórczość Paula. _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 12:31 pm Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | | Potem LOML i coś czym jestem całkowicie zaskoczony, tzn '39 pierwsza zwrotka z Brianem i ... Rogerem z mini zestawem na wybiegu... Zeby było mało, potem dołączyli Jamie na gitarze, Spike na akordeonie (!!!) i Danny z elektrycznym kontrabasem (!!!) wyglądali niczym orkiestra z lat '20 czy '30 grająca w jakiejś knajpce na południu USA... Wykazali się wielkim poczuciem humoru, moim zdaniem zrobili wielkie show i należą im się wielkie brawa. |
Może nie byłam bardzo zaskoczona tym bo już na ostatniej trasie się zastanawiałam dlaczego oni nie grają tego jak za dawnych lat z Freddiem...przecież ta piosenka aż się prosi.. nie mniej jednak przeszli moje oczekiwania bo to naprawdę było boskie...kontrabas i akordeon.... Takie swobodne swojskie z humorem. Jeden z najlepszych momentów konceru dla mnie. A I'm in love with my car....ehhhh
Rozbraja mnie gadka Briana jak wnoszą bass drum hehe _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 12:41 pm Temat postu: |
|
|
| justysbk napisał: | Takie swobodne swojskie z humorem. Jeden z najlepszych momentów konceru dla mnie. A I'm in love with my car....ehhhh  |
Wczoraj tym albumem jakby ktoś strzelił mi porcję.
A dzisiaj znów jestem na głodzie... Tym razem koncertowym. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 12:56 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: |
Wczoraj tym albumem jakby ktoś strzelił mi porcję.
A dzisiaj znów jestem na głodzie... Tym razem koncertowym. |
No dokładnie. Po przesłuchaniu albumu już mój apatyt był wielki. A po koncercie...aż 8 dni do Belina ehhh Nie mogę się doczekać...dociera do mnie że naprawdę ich zobaczę pierwszy raz na żywo
Kurde kiedy ten koncert będzie na Queenzone....trzeba poczekać... _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Wrz 13, 2008 1:01 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|