| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 9:31 pm Temat postu: |
|
|
Z kolei na http://queenrocks.ru/ można przeczytać, iż cała kampania reklamowa oraz sprzedaż biletów rozpocznie się nie wcześniej jak 1 marca. Pozwala to sądzić, iż zatem mniej więcej na przełomie lutego i marca można się spodziewać oficjalnego stanowiska zespołu w sprawie pozostałych terminów europejskiej trasy  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 4:34 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | 30-11-08 Rio de Janeiro, Copacabana Beach, Brazylia - 46664 |
Czy to możliwe, że właśnie tego dnia padnie kolejny rekord frekwencji na występach Queen? Zdaje się, że w tym miejscu liczba widzów może być nieograniczona  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Pon Lut 25, 2008 6:41 pm Temat postu: |
|
|
Brian w niedzielę na swojej stronie napisał:
"Warning
This list of dates is NOT correct ... In fact not even close. It's pity some people insist on trying to jump the gun. Don't go to these unauthorised sites !!! "
Więc nie ma się co podniecać tylko poczekać do oficjalnych info. Ale koncert w Polsce to chyba pewniak  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Queenman

Dołączył: 30 Paź 2003 Posty: 151 Skąd: Bydgoszcz/Mallow, Co. Cork, Ireland
|
Wysłany: Wto Lut 26, 2008 6:45 pm Temat postu: |
|
|
Dzisiejsze potwierdzenie tego co napisał Kensington w sprawie organizacji koncertów w Moskwie:
Vera Ivanova, Russia-IC team :
Hi there! The tickets are expected to come on sale on the 1st of March.
Added: 26 February 2008 15:31
Czyli naprawdę zaczyna się coś dziać konkretnego...czekamy na więcej dat  _________________ mała reklama: www.corkcinemas.com zakładka MALLOW
Pozdrawiam
Michał, Bydgoszcz(PL)/Mallow(IE)
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Lut 28, 2008 9:04 pm Temat postu: |
|
|
Ja jestem ciekawy co do nowej setlisty... Może Now I'm Here ...?
Albo Innuendo ...? Ale, nie Panowie będą się trzymac starych,dobrych i genialnych muzycznie hitów : Ga-Ga, Break Free, Magic i innych pierdół (chyba tak się to pisze, nie) z lat 80-tych. Może też więcej niespodzianek do setu ...? Bo trasa '05 - '06 była... no ...taka ... eee... no, zaleciało mi trochę Magic Tour po prostu... Chociaż była niewatpliwie bardziej udana od Magic In Cośtam ... Co byście wsadzili do setlisty ...? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 1:37 pm Temat postu: |
|
|
Milo by sie sluchalo takiego Innuendo ... w szczegolnosci jakby zagrali go tylko raz i pozniej udostepnili jako oficjalny plik.
Set lista w 2005/2006 byla sztywna i pelna hitow, ale mozna bylo sie tego spodziewac. W koncu wyruszyli w pierwsza trase od 86roku. Choc i tak milo ze znalazlo sie miejsce na pozniejsze hity Queen: TSMGO, TATDOOL czy I Want It All. Z tych lat chetnie dorzucilbym jeszcze Headlong, Breakthru czy wlasnie Innuendo. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 2:05 pm Temat postu: |
|
|
Takie Innuendo tylko w Gdańsku ... Tylko dla polskich fanów ... tylko na koncercie ... Żadnego udostepniania w sieci ... Setlista '05-'06 była naprawdę sztywna i pełna hitów ... Takie Greatest Hits na zywo, tylko z kilkoma utworami nie-hitami ... Ale TSMGO, TATDOOL czy IWIA to są takie ... no, nie wiem ... takie... bardziej znane piosenki, które po prostu musiały być w setliście ... Ale takie Long Away ... bardzo ciekawy pomysł, tylko szkoda, że to tylko jedna minuta i tylko w Japonii ... Mogliby to zagrać razem, a nie tylko sam Brian ... IWBTLY też mogliby zagrac nie akustycznie, tylko razem w rockowej wersji ... Ale DA było fajnym pomysłem, ale ... Czemu tego do jasnej cholery nie grali w Europie Moglibhy dac troche więcej utworów mniej znanych, chociał ta trasa była takim przypomnieniem utworów bardziej znanych... Takie, jak już mówiłem podrasowane Greatest Hits ...
Wiem też, że zależy to od tego czy Paul jest w stanie dany utwór zaspiewać, ale chciałbym usłyszeć w jego wykonaniu : Down In The City, Just you and me ! ... To tylko marzenie, ale za to jakie realne Kończąc ten długi dośc post ... Utwory, które chcialbym usłyszeć podczas nadchodzącej trasy (tak na pierwszą myśl):
1. Innuendo
2. Headlong
3. Scandal
4. Now I'm Here
Ewentualnie :
5. Ressurection (z solem pekusyjnym)
6. Foreing Sand (podobnie jak TATDOOL) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 2:13 pm Temat postu: |
|
|
z now i'm here to by musieli chybga ballade zrobic, zeby paul sie wyrabial w czasie z tekstem  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 2:18 pm Temat postu: |
|
|
Faktycznie, nie pomyslalem o tym, ale ... Brian mógłby to śpiewać
Wiem, że to nie to samo co Freddie, ale jednak coś ... Już nic nie jest takie samo, jak kiedyś ...
EDiT : Z tego samego powodu KYA i SCC odpadają niestety ...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 3:02 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | Faktycznie, nie pomyslalem o tym, ale ... Brian mógłby to śpiewać |
Po Brixton (i tym jak słyszałem Briana na poprzedniej trasie śpiewającego I WANT IT ALL)- eee... lepiej nie...
To już wolę utwory które pasują Paulowi- Somebody To Love, White Man, It's Late, Dragon Attack (mam nadzieję, że po tym jak fantastycznie im wychodziło w USA nie wypadnie znowu z setlisty) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 3:24 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Arquest napisał: | Faktycznie, nie pomyslalem o tym, ale ... Brian mógłby to śpiewać |
Po Brixton (i tym jak słyszałem Briana na poprzedniej trasie śpiewającego I WANT IT ALL)- eee... lepiej nie...
To już wolę utwory które pasują Paulowi- Somebody To Love, White Man, It's Late, Dragon Attack (mam nadzieję, że po tym jak fantastycznie im wychodziło w USA nie wypadnie znowu z setlisty) |
Może rzeczywiście lepiej nie ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 8:07 pm Temat postu: |
|
|
to niech się cholera paul uczy wyrabiać z tekstem, przede wszystkim nauczy się ich samych, a nie gapi na te pieprzone promptery i weźmie się k.. do roboty! kto tu jest w końcu wokalistą! nie będzie wtedy problemów z wokalami briana - który, jeżeli wierzyć słowom macka, uważał się za lepszego wokalistę niż freddie (ło matko). nie wiem, brian się albo nie słyszy, albo jego megalomania to już stan chorobowy.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Nie Mar 02, 2008 5:56 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 8:51 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | który, jeżeli wierzyć słowom macka, uważał się za lepszego wokalistę niż freddie (ło matko). |
Tego samego Macka który twierdzi, że bez niego nie byłoby Another One Bites The Dust... taaaaaaa... nie wiem kto tu jest megalomanem, ale mój głos idzie na faceta twierdzącego, że tych pare tandetnych dodatków w środku utworu sprawiło, że AOBTD jest utworem niezpomnianym... co tam riff na basie czy melodia...
daj spokój- Mack nienawidzi z jakiegoś powodu Briana, zdaje się, że jest to z wzajemnością... więc cokolwiek by mówił- ma w tym jakiś interes, dosrać Mayowi i tyle...
| krs napisał: | | to niech się cholera poul uczy wyrabiać z tekstem |
A najlepiej niech śpiewa DOKŁADNIE jak Freddie... nie no... on ma inny styl- I CAŁE SZCZĘŚCIE!- ale ceną jest to, że niektóre utwory odpadają...
I nie- nie będzie ich śpiewał Brian- po prostu odpadają. Zamiast nich grane jest coś innego. Proste. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 9:22 pm Temat postu: |
|
|
uczyc 60-letniego faceta, zeby nagle po 40 latach na scenie zmienil technike spiewania? prosze cie... to tak jakby teraz dali brianowi gitare leworeczna i kazali mu nauczyc sie na niej grac tak samo dobrze jak na zwyklej _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 9:37 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | uczyc 60-letniego faceta, zeby nagle po 40 latach na scenie zmienil technike spiewania? prosze cie... to tak jakby teraz dali brianowi gitare leworeczna i kazali mu nauczyc sie na niej grac tak samo dobrze jak na zwyklej |
Albo kazali grać dokładni etak jak grał Kossoff... No właśnie cały urok polega na tym, że jest inaczej, sentymentalnemu patrzeniu tylko do tyłu mówimy zdecydowane nie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 9:39 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | daj spokój- Mack nienawidzi z jakiegoś powodu Briana, zdaje się, że jest to z wzajemnością... więc cokolwiek by mówił- ma w tym jakiś interes, dosrać Mayowi i tyle... |
Mack jest jak AKOM - kompletne dno... Wszystko za co się zabierze w Queen to spieprzy Dowody : HS,TW i najgorsze : AKOM
| Cytat: | | nie będzie wtedy problemów z wokalami briana - który, jeżeli wierzyć słowom macka, uważał się za lepszego wokalistę niż freddie (ło matko). |
Nawet jesli się uważał za takiego ... Co mu zrobisz, do jasnej,ciasnej i ciemnej cholery Ukatrupisz Podczas Guitar Solo na koncercie w Gdańsku wejdziesz na scenę, dasz mu pod nos swoje najstarsze i najbrudniejsze skarpetki, a potem, go udusisz
Już to widzę : informacje na WP czy Onecie, potem komentarze, ja CIĘ sunę ...
Brian May nie żyje
Brian May , gitarzysta supergrupy Queen, został wczoraj (13 września) uduszony prze polskiego fana na jedynym koncercie w Gdańsku o pseudonimie KRS. Pochodzi on z Poznania . Zostal pojmany przez ochronę i zakuty w kajdany zaraz po Guitar Solo Briana Maya. Wczoraj Roger Taylor oraz John Deacon po koncecie wygłosili krótką przemowę. Deacon powiedział, że to żadna strata - Brian juz i tak zaczynał siwieć.
Perkusista natomiast ogłosił, że zmusi Johna, żeby dokończył tę trasę z nimi. Dodał też, że bardzo chce znowu zobaczyć skaczacego basistę po schodkach na swoja perkusję ... Potem obaj powiedzieli "Dobranoc" i zeszli ze sceny ... Prosimy o uciszenie telewizora czy innych urzędzeń, aby uczcić minuta ciszy przegranego gitarystę na stronie VoteNumber1 (czy coś takiego)
(reklama)
Inne wiadomości z działu Newsy :
1. Roger Taylor wreszcie schudł .
2. John Deacon się zafarbował .
3. Freddie Mercury umarł na prostatę .
4. Brian May został doktorem !
5. Paul Rodgers został królikiem doświadczalnym Rogera Taylora !
Czemu nie zarządzam Onetem ...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Mar 03, 2008 10:11 am Temat postu: |
|
|
Ciekaw jestem, czy to prawdziwy plakat, czy może ktoś sobie jedynie zażartował
 _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Pon Mar 03, 2008 12:30 pm Temat postu: |
|
|
Nie no Brian musialby byc gluchy albo glupi innej mozliwosci nie widze a wiemy ze nie jest wiec nie ma o czym mowic. Niektorzy ludzie to juz wogole nie wiedza co wymyslic zeby komus dopiec Tyle ze takie twierdzenie tylko pokazuje glupote Macka. _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 7:49 pm Temat postu: |
|
|
Takie pytanko: czy ktoś się orientuje, ile (mniej więcej) wynosi honorarium dla zespołu za poszczególne występy? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 4:03 pm Temat postu: |
|
|
*DELeTED
Ostatnio zmieniony przez Arquest dnia Czw Mar 06, 2008 8:16 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 4:51 pm Temat postu: |
|
|
głosować na powella kosztem największego bębniarza, jakim był john 'bonzo' bonham? nigdy! przed bonhamem taylor mógłby czyścić dywany, co dopiero taki rzeźnik jak powell, który poza tym że grał mocno i szybko bębniarzem był przeciętnym. keith moon też było niebo lepszy (zresztą wielkim jego fanem był roger). co do głosowania na samego taylora mam problem, bo uważam, że na tej liście jest kilku lepszych bębniarzy (m.in. phill collins, mike portnoy), ale w tym wypadku głosuję sercem, a tak widzę robi większość collins ma 4%? ło matko... a taki średniak, by nie mówić beznadziejny bębniarz jak tico torres 15%? nieee.... nie mogę... już dosyć tego rodzaju głosowań... ło jezuuu! lars ulrich (bębniarz, który nie potrafi nawet utrzymać porządnie tempa na cztery przez kilka taktów!) ma więcej głosów od phila, który na perkusji mógłby przemawiać... no nie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 6:37 pm Temat postu: |
|
|
Ja zagłosowałem na Keitha Moona, moim zdaniem najlepszy bębniarz wszechczasów (zreszta nawet Bonzo przyznawał się do inspiracji jego grą). Zastanawia mnie tylko czemu Powell ma więcej głosów od Keitha  _________________ hayzee rider |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 9:03 pm Temat postu: |
|
|
bo rainbow i black sabbath sa do kupy bardziej popularni niz the who?
ja tam powella gre bardzo lubie... mnie wisi czy ktos jest rzeznikiem czy nie, wazne czy mi sie jego gra podoba... byle nie zazynal kawalkow, a to znanym tez sie zdarzalo.. mam smoke on the water z trasy black sabbath z gillanem i z bevanem (elo) na bebnach... gra tak topornie, ze objawia sie przy nim cala finezja paice'a... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 9:06 pm Temat postu: |
|
|
| Szczerze to ten link mi sie nie wyswietla, ale jakbym mogl to bym zaglosowal na billa bruforda. Świetny perkusista jazzowy (akustyczny) - a wiadomo, że aby grac jazz trzeba miec umiejetnosci wybitne. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 5:17 pm Temat postu: |
|
|
Czy jest sens założyć blog o gdańskim koncercie i ogólnej działalności Q+PR ...? Byłyby tam newsy o trasi i albumie ...
EDiT : Nie ma sensu ... 
Ostatnio zmieniony przez Arquest dnia Nie Mar 09, 2008 12:17 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 5:21 pm Temat postu: |
|
|
Po co się powtarzasz?
Chcesz bloga - załóż. Informacji i tak będzie mnóstwo na ten temat. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 10:59 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | głosować na powella kosztem największego bębniarza, jakim był john 'bonzo' bonham? nigdy! przed bonhamem taylor mógłby czyścić dywany, co dopiero taki rzeźnik jak powell, który poza tym że grał mocno i szybko bębniarzem był przeciętnym. keith moon też było niebo lepszy (zresztą wielkim jego fanem był roger). co do głosowania na samego taylora mam problem, bo uważam, że na tej liście jest kilku lepszych bębniarzy (m.in. phill collins, mike portnoy), ale w tym wypadku głosuję sercem, a tak widzę robi większość collins ma 4%? ło matko... a taki średniak, by nie mówić beznadziejny bębniarz jak tico torres 15%? nieee.... nie mogę... już dosyć tego rodzaju głosowań... ło jezuuu! lars ulrich (bębniarz, który nie potrafi nawet utrzymać porządnie tempa na cztery przez kilka taktów!) ma więcej głosów od phila, który na perkusji mógłby przemawiać... no nie... |
jak to czytam to oczą nie wierze _________________ http://www.youtube.com/watch?v=GK0OnsayIQk
Guma Chet Diablo Pikers
http://www.youtube.com/watch?v=S7_5Aoi4kHc&feature=channel_video_title
www.syndikad.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sob Mar 08, 2008 11:01 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | | jak to czytam to oczą nie wierze |
Ja też  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|