| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Zabójcy |
| Taaaak...zamordowali mnie absolutnie!!!! |
|
13% |
[ 3 ] |
| Zamordowali mnie, ale non omnis moriar |
|
4% |
[ 1 ] |
| Trochę żyję, trochę nie, może być |
|
22% |
[ 5 ] |
| Niestety, nie udało im się mnie zamordować |
|
13% |
[ 3 ] |
| Najchętniej to ja bym ich zabił! I torturował! |
|
27% |
[ 6 ] |
| Kanapka z brokułem? |
|
18% |
[ 4 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 22 |
|
| Autor |
Wiadomość |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Gru 16, 2006 5:31 pm Temat postu: The Killers |
|
|
Z serii muzyczne fascynacje le_mmora
Zespół, który wyrósł z fali "nowej rockowej rewolucji" i moim skromnym zdaniem, jest najwybitniejszym przedstawicielem tego ruchu. Energiczne granie gitarowe w genialny wręcz sposób podrasowane syntezatorowymi brzmieniami, żywcem wyjętymi z lat 80. Fajna, dekadencko-rozpaczliwa-imprezowa (ale jaśniejsza niż u The Editors) atmosfera utworów...
Ich utwór "On Top" to dla mnie jedna z najwspanialszych rzeczy, jaką nagrano od kilku lat. Coś takiego chciałbym usłyszeć na imprezie klubowej parę godzin przed końcem świata...
A co Wy sądzicie?
Tutaj kilka próbek, w wersji live niestety..
On Top:
http://www.youtube.com/watch?v=SFW2UgGE_0Y&mode=related&search=
Mr Brightside
http://www.youtube.com/watch?v=XhMSKdCgVYQ&mode=related&search= _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Gru 16, 2006 5:56 pm Temat postu: |
|
|
Mr Brigsight mnie swego czasu po prostu powalil na kolana - reszta juz moze nie, ale dla samego tego kawalka warto poznac zespol. _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sob Gru 16, 2006 9:02 pm Temat postu: |
|
|
Znam i lubię "All these things that I've done". O ja ignorant niedobry. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sob Gru 16, 2006 10:19 pm Temat postu: |
|
|
E tam, niech sobie leci w radiu... Jestem całkowicie niewrażliwa na ich możliwe zalety, ale też nie przeszkadzają mi zbytnio. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rzodek

Dołączył: 27 Kwi 2004 Posty: 106 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Gru 16, 2006 11:05 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo lubie, dogłebnie znam hot fuss, nowe sam's town też posiadam jednak nie zgłebiłem jeszcze. Przyznam ze zamordowali mnie jenny was a friend of mine- głownie za sprawą zajebsitej linii basu, moim skromnym zdaniem najlepszej od czasów another one bites the dust , lubie jeszcze somebody told me, all the things i'v done, no i of course on top- za magiczny klimat jaki tworzą syntezatorki...
Mimo wszystko wyzej od franz ferdinanda nie postawie  _________________ You'll Never Walk Alone!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 6:27 pm Temat postu: |
|
|
| Rzodek napisał: | Przyznam ze zamordowali mnie jenny was a friend of mine- głownie za sprawą zajebsitej linii basu, moim skromnym zdaniem najlepszej od czasów another one bites the dust ,
|
Ooo, nie wiem czy najlepsza, ale na pewno jest porywająca. Ten kawałek ciekawie się zaczyna, ale jak nagle wchodzą te urywane, mocno zaakcentowane zagrywki na basie, to już nabiera zupełnie nowej, wspaniałej jakości...no i element zaskoczenia
| Rzodek napisał: | i of course on top- za magiczny klimat jaki tworzą syntezatorki...
|
Nic więcej nie jestem w stanie tu dodać Brzmią jak wzięte żywcem z jakiegoś techno, ale jak wspaniale komponują się z całym utworem...klimat jest jednoczesnie imprezowy i przerażający, rozwiercający uszy... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 6:57 pm Temat postu: |
|
|
a to jeden z tych kilkudziesieciu takich samych zespolow, ktore zzynaja od beatlesow unowoczesniajac tylko ich dzwiek i ktorych nie jestem w stanie od siebie odroznic? moze nie bede glosowal  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 7:00 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | a to jeden z tych kilkudziesieciu takich samych zespolow, ktore zzynaja od beatlesow unowoczesniajac tylko ich dzwiek i ktorych nie jestem w stanie od siebie odroznic? moze nie bede glosowal  |
a to, że już nie potrafisz ich rozróżnić, to Twój problem, szanowny mieszkańcu amerykańskich prerii Ja tam sobie z tym radzę całkiem nieźle... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rzodek

Dołączył: 27 Kwi 2004 Posty: 106 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 8:14 pm Temat postu: |
|
|
A co do all these things i've done to za każdym razem kopie mnie moment w którym scenie zostają sama gitarka i po chwili wchodzi chór gospel ze świetną (choć prostą) perkusją w tle...miód Ten, obok pierwszego wejścia basu w jenny was a friend of mine, to ulubiony mój moment na płycie
Pozdrawiam _________________ You'll Never Walk Alone!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Gru 18, 2006 11:05 am Temat postu: |
|
|
Podobne zdanie do Bizona...  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto Gru 19, 2006 1:32 am Temat postu: |
|
|
Znam właściwie tylko to, co usłyszałem w radiu oraz widziałem w telewizji. Niestety, nie przekanują mnie do siebie. Cały czas mam wrażenie, że kopiują New Order (ktoś kojarzy? ), chociaż może starają się być jeszcze bardziej przebojowi... Tak czy siak, podzielam zdanie Bizona i Mariusza - The Killers są "bezpłciowi"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
SoQ

Dołączył: 12 Sty 2004 Posty: 271 Skąd: Częstochowa / Katowice
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 11:18 pm Temat postu: |
|
|
nie podoba mi sie ich produkcja, taka hmm... brudna. ale All these things that i've done moglbym sluchac na okraglo. a i bas w Jenny rzeczywiscie swietny:) _________________ Fan nr 19
The sun is in the east
Even though the day is done.
Two suns in the sunset
Could be the human race is run. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Sty 28, 2007 11:22 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | http://www.youtube.com/watch?v=pLBStIyYzrE
Utwór z ostatniej płyty. Mnie wzięło strasznie, siedzi mi ciągle w głowie i wyleźć nie może... |
... przestańcie, to jest nudne. ;P ;] _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 09, 2009 12:32 am Temat postu: |
|
|
O matko jezeli to jest rock to ja dziekuje...
caly czas to w radiu puszczaja.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Sty 09, 2009 12:37 am Temat postu: |
|
|
Cóż, Brandon otwarcie przyznaje się do inspiracji Pet Shop Boys i podobnymi rzeczami, więc uważam, że wszystko jest w porządku. Nie oszukują, że są czymś, czym nie są  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 4:27 am Temat postu: |
|
|
Ten nowy utwor, ktory ciagle leci w radiu jest zupelnie nierockowy, raczej chamskie disco... choc przyznaje, ze wpada w ucho i ciezko sie od niego odkleic.
Kiedys sluchalem dosc duzo "Hot Fuss" i niektore utwory baardzo mi sie podobaly. Popieram przedmowcow odnosnie rewelacyjnego basu w "Jenny Was a Friend Of Mine", a "Somebody Told Me" i jeszcze ze 2 inne utwory z tej plyty sa swietne... (musze sobie przesluchac bo juz mi tytuly z glowy wypadly).
No i w porownaniu z tamta plyte to co slysze w radiu wypada blado... mialem raczej troche inne oczekiwania co do tego zespolu  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 7:41 am Temat postu: |
|
|
Najchętniej to bym ich torturował ! I zabił ! Za to co zrobili z Shadowplay ! _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 8:50 am Temat postu: |
|
|
Pierwszą płytę lubię. Na jednym portalu ukazała się nawet moja recenzja, gdzie dość pochlebnie sie o niej wyrażałem. Podobało mi się to czerpanie z tradycji new romantic, słyszałem tam naleciałości Duran Duran. Była przebojowość i jakiś taki powiew świezości. Bardzo mnie to cieszyło. Drugi album był już gorszy. Więcej wkradło sie mędzenia, a na udane kompozycje jakoś zabrakło weny. Sawdust z kolei był smietnikiem, zatem nie ma sie co rozpisywać. Najnowsza płyta Killersów jest kolejnym objawem tej tendencji znizkowej. Tutaj nie ma już nic, co mogłoby mnie zainteresować. Flowers zmanierował sie do końca i większość jego partii wokalnych to jakieś eunuchowskie pojękiwania... Gdyby tylko przypomniał sobie siebie z debiutu byłby git majonez. Kompozycje są oczywiście blade, przez co album nuży... No i ta elektronika. Kawałek singlowy sprawia wrażenie, że chłopaki z Vegas chcą byc królami parkietu. Słabizna. One Album Wonder. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 8:57 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | No i ta elektronika. Kawałek singlowy sprawia wrażenie, że chłopaki z Vegas chcą byc królami parkietu. |
Akurat wierze w to, że elektronika jest przyszłością [czy tego chcemy, czy nie ]. Oczywiście, nie nachalna, dobrze połączona i wysmażona. Nie mówię o badziewiastym techno. Ale prawda jest taka, że dużo łatwiej wybić się artyście, który uprawia elektronikę [jakiejkolwiek maści] niż standardowemu zespołowi czterech chłopców za instrumentami. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 12:44 pm Temat postu: |
|
|
Cóż, ja też najbardziej cenię sobie "Hot Fuss", gdzie praktycznie każdy utwór był niezwykle klimatyczny i udany. Na "Sam's Town" naprawdę doskonałe było tylko "When You Were Young" a reszta - nawet jeśli miała udane fragmenty (końcówki "Sam's Town" czy "Bling") - to rzeczywiście była jakaś taka niewyraźna, pulpiasta. Chcieli być Springsteenem ale się mocno sparzyli.
Nowej płyty jeszcze nie znam, póki co tylko ten singiel i rzeczywiście, jest on cholernie mało rockowy, ale mi się po prostu podoba, jako bardzo fajna piosenka pop z dużym dodatkiem elektroniki, co dla mnie akurat grzechem nie jest. Jeśli reszta albumu będzie podobna, to na pewno przewyższy w moim rankingu "Sam's Town", choć debiutu nie doścignie.
Bo trzeba się zgodzić ,że to, co zaproponowali na debiucie było porywające. "Somebody Told Me" - parkietowa miazga, "Mr Brightside", "Jenny", niesamowicie klimatyczne "On Top", "All The Things I've Done"... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 3:48 pm Temat postu: |
|
|
Z całego NRR (aczkolwiek IMO z prawdziwym rockiem ma to niewiele wspólnego ) trawię tylko dwa zespoły- Razorlight i Kaiser Chiefs. Z czego pierwszy to już chyba tylko w czasie przeszłym (za bardzo takie same wszystko mieli)- ale muszę przyznać, ze Keiser Cheifs mieli już KILKA utworów które były nawe, nawet...
Natmiast Killers... Wszystkie te Arctic Monkeys, Killers i tym podobne- NIE JESTEM ICH W STANIE OD SIEBIE ODRÓŻNIĆ. Ot, zdaje się pamiętam, że Arctic Monkeys śpiewa z akcentem z yorkshire... też mało atrakcyjne
A SOMEBODY TOLD ME sczerze, SZCZERZE nie trawię... Dla mnie wizytówka całego NRR i... powód dla którego tego "ruchu" nie lubię. Sorry. Taka moja opinia.  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
FOX
Dołączył: 21 Mar 2009 Posty: 148
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 1:02 am Temat postu: |
|
|
Niezła muzyczka, mam ich płytkę. _________________ ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 11:31 am Temat postu: |
|
|
Killersi skonczyli się na... pierwszej płycie, która i tak do rewelacyjnych nie należała... Powiem tak: miałem, i być może wciąz mam, do nich jakąś (nie wiem jaką) słabość. Chociażby za kilka hitów z pierwszego albumu (Hot Fuss), które były na tyle świetne, że ratowały resztę dość przeciętnego materiału. Później lecieli juz z górki. Druga płyta (Sam's Town) miała jeszcze swoje mocne momenty, jednak nie dorównywała pierwszej. Znów na 2, 3 świetne kawałki przypadała mało inspirująca reszta. Sawdust to był taki zbiór śmieci, zatem o tym nie dyskutujemy, natomiast plyta najnowsza to porażka na całej linii. Czas się rozpaść. Chłopakom brakuje po prostu inwencji, nie potrafią utrzymac albumu na poziomie numerów singlowych, tak jakby reszta płyty miała być tylko dodatkiem do HITU. Szkoda , bo była to dobrze zapowiadajaca się kapela, fajnie wskrzeszająca (na 1szej płycie) styl new romantic. Bardzo kojarzyli mi się z Duran Duran, co mogło być absolutnie fantastyczne. Spodziewałem sie jakiegoś rozwoju, tego że każda kolejna płyta będzie lepsza... Skrewili. Teraz grają muzę do windy. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|