| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:22 pm Temat postu: "Rozczarowania" podczas poznawania Queen |
|
|
Zainspirowany wczorajszą rozmową w krakowsko-warszawskim gronie fanów, zakładam niniejszy temat. Chodzi mi o taką kwestę: wiadomo, że każdy z nas miał jakieś "dziwaczne" przekonania na temat piosenek, koncertów, muzyków Queen. Potem, w miarę jak czytaliśmy to forum bądź inne strony internetowe dowiadywaliśmy się coraz więcej i tym samym, nasze naiwne - ale własne - refleksje ulegały dezaktualizacji. Pewne wizje były niszczone, tajemnice wyjaśniane itd. Jakie rzeczy, których się dowiedzieliście najbardziej Was rozczarowały?
W moim przypadku:
- to, że Freddie nie napisał "The Show Must Go On" i "These Are The Days Of Our Lives" [wtedy byłyby one naprawdę niezwykłym pożegnaniem]
- to, że nie wszystkie utwory z MIH okazały się pochodzić z sesji w 1991r. Szczególnie przykre było to w odniesieniu do "Too Much Love Will Kill You" [mimo pogłosek, że wokal, który słyszymy na płycie, pochodzi jednak z 1991 a nie z sesji do The Miracle]
- to, że zespół nie nagrał, prócz "The Prophet's Song" żadnej dłuższej, bardziej rozwiniętej, wielowątkowej kompozycji
Te kwestie jako pierwsze przyszły mi na myśl. Jak przypomnę sobie inne - napiszę. A co wy sądzicie? _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:27 pm Temat postu: |
|
|
Mnie nigdy nic nie rozczarowało.
Ale kilka razy byłem zaskoczony (na przykład faktem, że John nie udzielał się wokalnie w studio). _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:32 pm Temat postu: |
|
|
Świetny temat Lukasz! Hm, tak na szybkiego to były takie rzeczy:
1. To samo, co Ty, czyli TSMGO i TATDOOL nienapisane przez Freda...
2. Również Made In Heaven i fakt, że tylko część utworów jest z 1991 roku...
3. Kurcze, ciężko powiedzieć tak na gorąco...Coś tam jeszcze było...związanego z Fenomenem Queen i książką Keana Deana...Pamiętam, że przez parę lat ślepo wierzyłem tymże pozycjom...
Jak coś mi jeszcze przyjdzie na myśl, to napiszę. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:35 pm Temat postu: |
|
|
Jak już wspominałem rozczarowałem się na koncertowej wersji Bohemian Rhapsody. Co jeszcze? Na początku nie potrafiłem przyzwyczaić swych pięknych oczu do ruchów Freddiego na scenie, z czasem przywykłem a teraz jestem nimi zaoferowany.
Rozczarowało mnie też Hot Space, i muzycznie i dlatego, że robiłem wszystko by ją przesłuchać (efekt czytania na początku forum tematu Hot-zboków, gdzie zdecydowana większość płytę wychwalała).
Może nie rozczarowało, ale zdziwiło też to iż Freddie nie napisał Show Must Go On (już nie koniecznie TATDOUL). Póki co sobie tyle przypomniałem z czasem może jeszcze coś wpadnie. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:36 pm Temat postu: |
|
|
-mało solówek Johna
na razie tylko to mi na myśl przychodzi. Jutro rozwinę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:36 pm Temat postu: |
|
|
No, TSMGO to było rozczarowanie...
Chociaż uważam, że jest to najlepszy komercyjny utwór Królowej. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:37 pm Temat postu: |
|
|
Na pewno - standardowo - zdziwiło/rozczarowało mnie autorstwo Show Must Go On i innych perełek z "Innuendo". Podobnie jak u Le_mmora było u mnie też z "Made In Heaven".
Z początku rozczarowała mnie jakość bootleg'ów, kiedy sobie ściągnąłem pierwsze z nich... Zastanawiałem się, jak można słuchać takiego ścierwa! (Czemu wyraz dawałem nawet na forum). Oczywiście przeszło mi dość szybko i teraz jestem w stanie napawać się nimi, abstrahując od jakości. Tamto to były w ogóle moje początki zapoznawania się z muzyką, więc trzeba wybaczyć.
Rozczarowały mnie piosenki z Rogerem na wokalu i pozostało mi to do dziś. Dzięki ich przesłuchaniu, nie rozczarowałem się jednak jego solowymi dokonaniami - wiedziałem bowiem, żeby spodziewać się kaszany  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:38 pm Temat postu: |
|
|
Ja żałuje, że wiele cudownych utworów jest zbyt krótkich. Rozczarowałem się gdy się okazało ze nevermore bedąc takim klejnotem trwa ponad minutę. Oto inne rozczarowania dotyczace długości piosesenek, a obok podaje ile powinny trwac moim zdaniem.
1. liar - 10 min
2. son and daughter (wersja albumowa) tyle co w wersji dla BBC
3. nevermore - 4 min ( choc wolałbym aby z OB,FFMS,MOBQ,FHLI tworzyły 20 min. medley)
4. lili of valey -4 min
5. flick of the wrist - 6 min
6. death on 2 legs - 5 min
7. prophet song - 12 min
8. melancholy blous 5 min
9. mustapha 5 min
10. jealousy 5,5 min
11. leaving home.... 5 min
12. save me 5,5 min
13. hero 4 min
14. life is real 5 min
15. is this a world we... 4,5 min
16. princes of U.. 5 min
17. dont try so hard 7 min
18. bijou 6 min
19. winters tale 5 min
Te utwory sa super ale chciałbym aby tyle wasnie trwały.Szkoda, ze sa niekiedy za krótkie _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:48 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze jedno... Rozczarowałem się, że Roger wyciaga wyższe dźwięki na koncertach niż Freddie  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:49 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | Jeszcze jedno... Rozczarowałem się, że Roger wyciaga wyższe dźwięki na koncertach niż Freddie  |
O to to! Też się rozczarowałem tym plus jeszcze słabszą kondycją Freddiego na koncertach i tym, że to właśnie Roger mu pomagał.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:51 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | Jeszcze jedno - wokal Briana live |
I to zdecydowanie!  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 11:06 pm Temat postu: |
|
|
The show must go one....
I to, że Mercury był "inny" długo się niemogłem z tym pogodzić....
I z imagem scenicznym wokalisty... _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 11:12 pm Temat postu: |
|
|
Ja sie wlasnie teraz rozczarowalam tym ze nie Fredie napisal "Show must go on" i "TATDOOL" (tylko mnie nie bierzcie za jakas ignorantke )
Wokal Briana na żywo, faktycznie kiepsko
A to ze Roger wyciaga wyzej na koncertach to raczej bylo zaskoczenie, ale nie rozczarowanie.
A i jeszcze to, ze w pozniejszych latach zrezygnowali z grania na zywo kilku swietnych piosenek. _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 11:14 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | I to, że Mercury był "inny" długo się niemogłem z tym pogodzić.... |
... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 11:16 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | | wasdfg7 napisał: | | I to, że Mercury był "inny" długo się niemogłem z tym pogodzić.... |
... |
No co się śmiejesz... wrażliwy byłem, może wciąż jestem  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 12:29 am Temat postu: |
|
|
Pomijając autorstwo TSMGO i czas nagrywania utworów na MiH rozczarowało mnie ANATO, kiedy pierwszy raz je przesłuchałem. Słyszałem, że to największe dzieło Queen, klasyk sam w sobie etc. A tutaj: Death On Two Legs fajne, ale potem jakieś kawałki a la lata 20, coś Prophets Song ciągnie się w nieskończoność i te dziwne wokalizy.. No ogólnie głupi byłem. Na szczęście z czasem pojąłem geniusz tej płyty.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 12:33 am Temat postu: |
|
|
Rozczarowania Karoliny 2007
- brak (chociazby mini-) trasy 'The Miracle' (choc sny nie daja mi spokoju)
- brak oficjalnego stanowiska zespolu dot. ewentualnych innych kompozycji z sesji MIH
- kolejne przesuwanie daty wydania Q Boxu
- syntezatory w 'Play The Game'
- cukierkowe 'I Can't Live With You' w wesji Innuendo (w '97 nadali juz dobry ksztalt tej kompozycji)
- brak informacji czy zespol nagral kolejne utwory na projekt 46664 oraz zapowiadane dwa utwory z wokalem Freddiego, ktore mialy ukazac sie w 2004
- brak koncertu Queen w Polsce za zycia Freddiego
- niewykorzystanie przez organizatorow Fryderykow'95 faktu, ze zespol moglby wykonac choc jeden utwor 'na zywo'. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 10:33 am Temat postu: |
|
|
Jednym z największych moich rozczarowań w dzieciństwie było to, że nie było trasy koncertowej The Miracle. Jaki to wtedy człowiek był głupi pytając się znajomych, czy mają kasety koncertowe z utworami z w/w albumu
Utwory śpiewane przez Rogera - byłem pewny, że wykonuje je Freddie specjalnie zmienionym głosem
I najlepsze na koniec: że Fred z lat 70-tych to ten sam facio co w latach 80-tych
Więcej sobie nie przypominam. W każdym razie to są moje największe "rozczarowania" z dzieciństwa - później już nie byłem taki głupi  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 12:39 pm Temat postu: |
|
|
Kretyńska i samobójcza polityka wydawnicza. Zamiast wydać kompilację koncertową z lat 73-75, potem 76-78, coś na wzór Live Killers, to czepili się lat 80 i ciągle podobna setlista. Owszem to są świetne koncerty, ale zbyt oczywiste i podobne do siebie.
Gdyby wydali koncertówkę z setlistą jak z 01.05.1975, to mogłaby ona uchodzić za najlepszą koncertówe wszechczasów lub jedną z najlepszych.
Podobnie z koncertami z tras Opera/Races/News. Ileż tam jest perełek.
Kurde, ludzie się podniecają ( i często słusznie ) rozbudowanymi wersjami granymi przez Purpli i Zeppelinów. A przecież Queen ze swej strony też może dorzucić 10 min Liar, 10-18 min Son and daughter czy 20 min medley oraz wiele innych niewydanych dotąd kawałków koncertowych.
Jak wielką moc mają Ogre Battle, Great king rat, White Queen, Father to son, Prophet Song, White Man czy subletne Melancholy Blues i U take my breath...a żadna z piosenek nie jest dostępna na oficjalnej płycie koncertowej.
To jest dla mnie cholerne rozczarowanie i powoduje u mnie małą frustrację. Na potrzeby własne utworzyłem już sobie dziesiątki kimpilacji koncertowych i jak zapodaje je znajomym fanom szeroko pojętego rocka, sa zachwyceni i zdziwieni, że taka muzyka istnieje, a nikt jej nie wydał.
Mam nawet kolege-fanatyka Zeppelinów. On zakochał się w Son and Daughter, Father to Son i Liar ( choć twierdzi, że Queen grał tak dobrze tylko dlatego, że inspirował się zeppelinami)
Tak, jestem wściekły z powodu braku tych wydawnictw. Co z tego, że mam dużo bootlegów. Ja chcę by na półce każdego sklepu muzycznego leżała jakas koncertówka z lat 73-78, a tu figa.
Figa z makiem, z pasternakiem ( czy jakoś tam)
Jak można tak nie dbać o swoje interesy. Przecież wydając co roku jakiś koncercik na dvd lub cd starczy ich do 2030 roku, czyba ze oni myslą o sprzedaży nowych wydawnictw w XXII wieku.
To jest nieuczciwe. Ile fanów rocka umrze ( lub już umarło) i nie poznało koncertowych wydawnictw Queenu z lat 70. Chyba setki tysięcy.
Każdego dnia umiera ktoś, kto zapewne kupiłby i c
ieszyłby się np. Houston 77, a tu co ?
Wielka biała plama wydawnicza _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PEJSY

Dołączył: 29 Wrz 2007 Posty: 72 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 1:01 pm Temat postu: |
|
|
Podobnie jak poprzednicy odnośnie SMGO i TATDOOL. A druga to, że nigdy nie usłyszałem wykonania live przed FM mojego ulubionego kawałka, a mianowicie Too Much Love Will Kill You. _________________ Too much love will kill you
If you can't make up your mind
Torn between the lover
And the love you leave behind
You're headed for disaster
'cos you never read the signs
Too much love will kill you
Every time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mikikakak
Dołączył: 26 Wrz 2007 Posty: 210 Skąd: Kovary
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 2:00 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | | -mało solówek Johna. |
To Jest To. John to genialny basista ale jego potencjał został zmarnowanY!!!!!!!!! To Scandal! Przecież te 30 sekund więcej w piosence nikomu by nie przeszkadzało. Albo nawet mniej niż 30. _________________ Jeszcze raz bardzo pana przepraszam.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 2:06 pm Temat postu: |
|
|
John powinien pokazać co potrafi w środku Dragon Attack. W wersji studyjnej niekoniecznie, żeby nie przedłużać (ale może jakaś extended version jako bonus ), ale na koncertach powinien mieć czas dla siebie - taką solówkę bym najchętniej widział, ale teraz to sobie możemy podeliberować  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 2:21 pm Temat postu: |
|
|
Zwłaszcza, że jak już Janek decydował się na koncertowe solówki - "Liar" albo króciutka zagrywka w szybkim WWRY - wychodziło mu to naprawdę znakomicie!! _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 3:10 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Zwłaszcza, że jak już Janek decydował się na koncertowe solówki - "Liar" albo króciutka zagrywka w szybkim WWRY - wychodziło mu to naprawdę znakomicie!! |
Dokładnie to miałem na myśli pisząc swojego pierwszego posta w tym temacie...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 3:20 pm Temat postu: |
|
|
Pewnym rozczarowaniem jest dla mnie, jak już zresztą wspominałem, brak więcej kompozycji Johna, które należą do moich ulubionych w ich repertuarze. Poza tym szkoda, że nigdy nie zagrali suity Queen II (jeżeli tak można to określić) na koncercie. Ta płyta mogła stać się "ich Dark Side Of The Moon". No i że nigdy nie zdecydowali się nagrać prawdziwego concept-albumu rozumianego jako spójna całość nie tylko pod względem muzycznym, ale i tekstowym. Wielkim rozczarowaniem są oczywiście płyty The Works i A Kind Of Magic. Właśnie po Hot Space była okazja, żeby nagrać taki concept-album. Wprawdzie poszli by wtedy pod prąd, ale pragnę przypomnieć, że to wcale nie musiało oznaczać klapy, że wspomnę chociażby Marillion i Misplaced Childhood... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 4:23 pm Temat postu: |
|
|
hmm odnosze wrazenie ze pytanie z pierwszego posta i spora czesc odpowiedzi niekoniecznie odnosza sie do tego samego... bo tu chyba nie chodzilo o to, co nam sie nie podoba w queen (bo taki temat juz jest) tylko o to, jakie mielismy przekonania, teorie i wiedze odnosnie tego zespolu, ktore zdezaktualizowaly sie ku naszemu smutkowi wraz z poznawaniem ich tworczosci .. ale moze to ja zle rozumiem...
na pewno tak jak wspomnieli poprzednicy - historia z made in heaven... w 92-93 roku slyszelismy i czytalismy, ze zespol ma jeszcze okolo 40 niewydanych utworow nagranych juz po wydaniu innuendo... a co sie okazalo? ze wydano made in heaven - zapowiadana jako plyte nagrana zaraz przed smiercia freddiego - na ktorej nowych kawalkow jest az 3... kiedy sie o tym dowiedzialem naprawde bylem dosyc mocno zawiedziony
zawiedziony bylem tez tym, ze wspomniane the show must go on oraz days of our lives to nie utwory napisane wylacznie przez freddiego.. wydawalo mi sie to tak naturalne jak mialem te 9-10 lat.. chociaz jak teraz na to patrze to moze i lepiej... wyglada to mniej pretensjonalnie heh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 5:15 pm Temat postu: |
|
|
- kiedy zorientowałam się, że Brian śpiewa AŻ dwa kawałki na ANATO
- kiedy dowiedziałam się, że Roger i Brian od Hot Space nie nagrywali już piosenek ze swoim wokalem jako głównym dla albumów Królowej
- Hot Space - spodziewałam się czegoś znacznie ciekawszego po relacjach
- kiedy wreszcie dowiedziałam się, że John Deacon nie jest jednak tym przystojnym perkusistą
_________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mancin
Dołączył: 16 Gru 2003 Posty: 333
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 5:31 pm Temat postu: |
|
|
....
Ostatnio zmieniony przez mancin dnia Pon Gru 06, 2010 9:41 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|