| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 4:00 pm Temat postu: |
|
|
| Mustapha9 napisał: | | jako showman hipnotyzował..przynajmniej mnie...sam gram w zespole a Freddie to dla mnie wzór zarówno w śpiewaniu (chociaż więcej gram niż spiewam) i w byciu" na scenie... |
No to pozwól, że przy okazji zapytam: czemu podczas dwóch czerwcowych występów, na których miałem przyjemność być, nie wykonałeś ani jednego utworu Queen?  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mustapha9

Dołączył: 29 Paź 2007 Posty: 20 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 3:08 pm Temat postu: |
|
|
No to pozwól, że przy okazji zapytam: czemu podczas dwóch czerwcowych występów, na których miałem przyjemność być, nie wykonałeś ani jednego utworu Queen? [/quote]
Heh mi to się marzyło...naprawdę...ale musiałem to jakoś zorganizować w kompromisie z gitarzystą bo on nie lubi queen (akysz z nim) ale też bałem się czy nie wyśmieją mnie jak będę probował śpiewać jak Freddie(bo nie jestem zwolennikiem zmieniania kultowych piosenek)
Ja tylko czekam na moment, w ktorym zaprezentuje cos queen....
Apropo tego wystepu- nie podobało mi sie jak ja wtey wystąpiłem -nie jestem usatysfakcjonowany...po pierwsze- chcialem sie bawić , ale przy naszej szkolnej publice to nie mozliwe-nie rozumieja takiej muzyki(pomijam wyjątki)...po drugie: pani obslugująca konsolete nawaliła....po trzecie: juz nie wspomnę, że gdy właczono się do spiewania publika totalnie nie rowno spiewała(wiec ja tez sie zgubiłem )
Ale tym co się podobało naprawdę dziękuje....dobrze ze chociaz im sie podobało... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pablov1982

Dołączył: 19 Gru 2008 Posty: 132 Skąd: wawa
|
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 2:52 pm Temat postu: |
|
|
| Bono jest cienki a samo U2 gra beznadziejną muzykę jak Ozzy to powiedział "flaki z olejem". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Gru 31, 2008 12:44 am Temat postu: |
|
|
co to w ogole za porownanie ?? gdzie tam Bonowi do Freda ?? 
Ostatnio zmieniony przez shamar dnia Sro Gru 31, 2008 1:55 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sro Gru 31, 2008 12:52 am Temat postu: |
|
|
Fred powinien się klasycznie obrazić  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Sro Gru 31, 2008 10:59 am Temat postu: |
|
|
| U2 wcale nie gra cienkiej muzyki. I często zestawia się ich z Queen pod względem popularności. Ale porównanie Freddiego i Bono nie jest najlepszym podejściem do sprawy. Inna ranga w ogóle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Larry Lurex
Dołączył: 05 Gru 2007 Posty: 86
|
Wysłany: Sro Gru 31, 2008 12:31 pm Temat postu: |
|
|
| Nie widziałem wielu koncertów U2, ale raczej Freddie jest o wiele lepszy. Zresztą porównajcie reakcje publiki z Live Aid, oba zespoły tam zagrały i oboje mieli szansę porwać publikę... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Sro Gru 31, 2008 12:51 pm Temat postu: |
|
|
| Larry Lurex napisał: | | Nie widziałem wielu koncertów U2, ale raczej Freddie jest o wiele lepszy. Zresztą porównajcie reakcje publiki z Live Aid, oba zespoły tam zagrały i oboje mieli szansę porwać publikę... | Akurat kiepskie porównanie bo na jakim etapie był Queen a na jakim U2 w 1985 ... _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Sro Gru 31, 2008 1:14 pm Temat postu: |
|
|
Z Bono to ja w ogóle Freddiego nie porównuje.
Mercury był dla mnie zawsze idealnym i bezkonkurencyjnym showmenem. Zawsze oglądam jego koncerty na youtube z zachwytem i podziwem. _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 02, 2009 4:05 pm Temat postu: |
|
|
Tak sie składa, ze widziałam Bono na żywo, a Freda niestety nie. :<
Rzeczywiście, lider U2 potrafi porwac publikę, ale składają się tez na to wpadające w ucho utwory - nawet jak nie znasz akwałka, zaczynasz już go sobie mimowolnie nucic pod nosem.
Cięzko ejst ocenić, ale chyba jednak Mercury był większym showmanem. I nie pisze tego tylko dlatego, zę nazywam siebie fanką Zębatego. Po prostu Mercury był na sceniem bogiem rocka, a Bono - cóż, pop-kapłanem. Moze jego zachowanie było szczere, ale dla mnie przede wszystkim od sceny biła infantylnośc a'la przemówienia prezydenta USA z hollywoodzkiego filmu. Prawa człowieka, głód, blablala. Patrzysz na tę gigantyczną scenę, na te reflektory, wyciągasz ręce w uniesieniu z bananem na ustach i jakoś nie możesz skupic się na tragedii głodujących w Afryce. Po prostu, mimo świetnego konertu, te fragmenty były dla mnie zgrzytem.
Gdzies czytałam ze zapomnienie tez jest darem dla ludzkości. Queen dawali ludziom czystą rozrywkę w najlepszej formie. Nawet jesli w ich show pojawiały sie chwile bardziej refleksyjne, rozgrywałay się one raczej an poziomie abstrakcji, artyzmu, a nie kazania.
A co do wystawnego stylu życia Freddiego - większośc gwiazd światowej sławy ma domy, samoloty i lubi drogie przyjęcia. Natomiast ponoć Freddie pomagał szarym ludziom - nie wiem czy to prawda, ale ponoć zdarzało mu się wspomóc kogoś obcego. Cenię także jego przywiązanie do zwierząt. Te rybki, kotki świadcza o wrażliwości tego niezwykłego człowieka. a to ze nie latał po scenie i nie trąbił o tym? Był z zawodu piosenkarzem i chciał dawac ludziom radośc i rozrywkę. To tez uszlachetnia.  _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Nie Lut 15, 2009 12:35 am Temat postu: |
|
|
| Freddie zawsze będzie dla mnie guru. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lut 15, 2009 12:41 am Temat postu: |
|
|
| Grzesiek napisał: | | Freddie zawsze będzie dla mnie guru. |
Uuu. To wróżę Ci różową przyszłość ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fuckir

Dołączył: 04 Kwi 2007 Posty: 75 Skąd: wziac na piwo?
|
Wysłany: Sro Mar 25, 2009 12:45 am Temat postu: |
|
|
To Bono jest szołmenem? lubie U2, ale uważam, ze sa "na zywo" niespecjalnie ciekawi takie porównanie wydaje sie moim skromnym zdaniem troche nie na miejscu. _________________ Chcesz podobac sie kobietom, twardy dla nich badz jak beton, zapusc wasy, z tylu grzywe, kwiata kup poczestuj piwem.... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Mar 25, 2009 11:13 am Temat postu: |
|
|
| Fuckir napisał: | | uważam, ze sa "na zywo" niespecjalnie ciekawi |
Poznaj ich bardziej, to zmienisz zdanie....  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Sro Mar 25, 2009 12:52 pm Temat postu: |
|
|
Pytanie jest w czasie teraźnieszym, czyli oczywiście Bono, łatwiej być szołmenem jeśli się jeszcze oddycha.
A na serio to Bono nie jest jakimś mega showmanem, koncerty są świetne, ale nie z tego powodu. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Sro Mar 25, 2009 12:53 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Grzesiek napisał: | | Freddie zawsze będzie dla mnie guru. |
Uuu. To wróżę Ci różową przyszłość ;d |
Leżę i kwiczę  _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Sro Mar 25, 2009 7:16 pm Temat postu: |
|
|
Eee.... Bono, o ile się nie mylę, to do jakichś największych showmanów nigdy nie należał.... Raczej nie na to stawia, bardziej na image supermana ratującego głodujące dzieci w Afryce. Nie śmieję się z tego, chwali mu się taką działalność, ale showmani to raczej Mercury, Rose, Tyler, Dickinson, a nie Bono  _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|