FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Kto jest lepszym showmanem Bono czy Freddie Mercury?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 12:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karolina, ja wiem to, co Kensington- nie mogli wtedy wziąć udziału w nagrywaniu tego singla, bo byli w trasie...Możesz coś więcej o tym napisać, skąd wiesz o tym, że Fredowi nie podpasował tekst do tej piosenki?
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 4:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A czy to nie było tak, że ideą Geldofa było zaproszenie do Band Aid większej ilości "młodszych" wykonawców, bardzo popularnych w tym okresie - i stąd obecność postaci takich jak Boy George, George Michael (który wówczas był dopiero początkującą gwiazdą) czy Paul Young albo właśnie Bono (też dopiero u progu kariery) a nie "tuzów" w rodzaju Jaggera i Mercur'yego? Inna sprawa, że sam Geldof nie był wówczas tak znany i wielu "wybitnych" mogłoby odmówić uczestnictwa a nagraniu singla, traktując to jako zbyt mało prestiżowe...
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
pix



Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 54
Skąd: BYDGOSZCZ

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 4:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zadając takie pytanie na forum QUEEN uzyska się tylko jedną odpowiedż oczywiscie że MERCURY...
..ale gdybyśmy zadali takie pytanie na forum U2 oczywiscie wygrałby BONO...
moim zdaniem obydwoje sa wspaniałymi showmenami , z wielkim głosem , i wielką charyzmą . Zarówno jeden jak i drugi mają we krwi gwiazdorstwo i są wielkimi osobowościami scenicznymi.
Ja jako fan QUEEN oczywiście jestem za mercurym , ale mam też wielki szacunek i uznanie dla bono ....
Wystarczy obejrzeć LIVE AID - mercury "ROZTRZASKAŁ" konkurencje , no ale bono i U2 też dali niezły show.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 4:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

le_mmor napisał:
A czy to nie było tak, że ideą Geldofa było zaproszenie do Band Aid większej ilości "młodszych" wykonawców, bardzo popularnych w tym okresie - i stąd obecność postaci takich jak Boy George, George Michael (który wówczas był dopiero początkującą gwiazdą) czy Paul Young albo właśnie Bono (też dopiero u progu kariery) a nie "tuzów" w rodzaju Jaggera i Mercur'yego?


Tak? To co w takim razie robili tam Phil Collins albo Status Quo? Ich w żadnym wypadku nie można nazwać "wschodzącymi" gwiazdami.

le_mmor napisał:
Inna sprawa, że sam Geldof nie był wówczas tak znany


Skąd ten wniosek?

I przychylam się do prośby Mariusza: Karolina, czy mógłbyś wskazać źródło tej informacji, którą podałeś?
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 4:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kensington napisał:
le_mmor napisał:
A czy to nie było tak, że ideą Geldofa było zaproszenie do Band Aid większej ilości "młodszych" wykonawców, bardzo popularnych w tym okresie - i stąd obecność postaci takich jak Boy George, George Michael (który wówczas był dopiero początkującą gwiazdą) czy Paul Young albo właśnie Bono (też dopiero u progu kariery) a nie "tuzów" w rodzaju Jaggera i Mercur'yego?


Tak? To co w takim razie robili tam Phil Collins albo Status Quo? Ich w żadnym wypadku nie można nazwać "wschodzącymi" gwiazdami.


A czy ja napisałem, że mieli tam być TYLKO nowi muzycy? O ile umiem czytać własne wypowiedzi to jest tam: "zaproszenie większej ilości". Wink

Kensington napisał:

le_mmor napisał:
Inna sprawa, że sam Geldof nie był wówczas tak znany


Skąd ten wniosek?


Cóż, największe sukcesy Boomtown Rats miały miejsce 5-6 lat wcześniej więc pewnie był już trochę zapomniany. Band Aid było dla niego gigantyczną odskocznią, nie mówiąc już o Live Aid.
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Karolina



Dołączył: 16 Sty 2004
Posty: 1655
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 7:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Karolina, ja wiem to, co Kensington- nie mogli wtedy wziąć udziału w nagrywaniu tego singla, bo byli w trasie...Możesz coś więcej o tym napisać, skąd wiesz o tym, że Fredowi nie podpasował tekst do tej piosenki?


Niestety nie moge poki co odkopac tej informacji ... wydaje mi sie,ze wyczytalem to w ksiazce Freestone'a.

A Ty i Kensington mozecie jakims cytatem poprzec swoje wypowiedzi ? Przeciez sciezke wokalna mozna bylo nagrac wszedzie ... nawet podczas tournee.

Chcialbym tylko wiedziec, ze tak bylo na prawde, wtedy uwierze,ze widocznie cos pokrecilem.

Wracajac do koncertu Live Aid w ksiazce wyzej wymienionego Freestone'a napisal:

"At first, Freddie didn't think too much of the idea, thinking it was just another of those self-aggrandizing manoeuvres for publicity purposes".

Natomiast nieco pozniej Freddie jak i zespol zmienil swoj punkt widzenia:
"After a short period of time when news filtered through of the actual scale and importance of the show vis-a-vis the huge worldwide television coverage involved, the band wholeheartedly agreed to paricipate".
_________________
Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 8:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karolina, w książce Ricka Sky jest tak napisane, choć wiem, że akurat to żródło nie musi być pewne w żaden sposób... Wink Gdzieś jeszcze to czytałem, lecz nie jestem pewien...Wydaje mi się, ze w Definitywnej, ale może się mylę...? Dzięki za te cytaty! Smile Tak na marginesie, to temat trochę zboczył z drogi... Wink
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 8:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rick Sky pisze w swojej książce o koncertach, które zespół w tym czasie dawał w Europie. Jednak w kalendarium zamieszczonym w książce Kena Deana nie ma ani słowa o tym, by w tym czasie, gdy nagrywane było "Do They Know It's Christmas" (listopad 1984), Queen koncertowali.

Karolina, czy te cytaty dotyczą nagrywania piosenki czy udziału w koncercie na Wembley? Ken Dean pisze w swojej książce (cytując Johna) o pewnych wątpliwościach, co do udziału w tym przedsięwzięciu. Jednak dotyczyły one koncertu, a nie piosenki.

A tak na marginesie: w swoim "pamiętniku", który przedstawiony był na niniejszym Forum, Freddie dokładnie napisał, dlaczego nie wziął udziału w nagraniu "Do They Know It's Christmas" Wink
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 8:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kensington, cytaty dotyczą koncertu! Karolina to wyrażnie napisał... Wink
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mancin



Dołączył: 16 Gru 2003
Posty: 333

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 9:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...

Ostatnio zmieniony przez mancin dnia Pon Gru 06, 2010 9:54 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Karolina



Dołączył: 16 Sty 2004
Posty: 1655
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 11:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kensington napisał:
A tak na marginesie: w swoim "pamiętniku", który przedstawiony był na niniejszym Forum, Freddie dokładnie napisał, dlaczego nie wziął udziału w nagraniu "Do They Know It's Christmas" Wink


I byc moze kurcze stad mi sie to wzielo Razz Cos sie czyta na szybkiego, a pozniej sie pomieszalo Wink Jakby co, to przepraszam za to, ze wprowadzilem niektorych z Was w blad, ale tak mi sie mocno wydawalo Razz

Koniec tego skoku na bok Razz
Wracamy do tematu.
_________________
Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 11:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karolina napisał:
Kensington napisał:
A tak na marginesie: w swoim "pamiętniku", który przedstawiony był na niniejszym Forum, Freddie dokładnie napisał, dlaczego nie wziął udziału w nagraniu "Do They Know It's Christmas" Wink


I byc moze kurcze stad mi sie to wzielo Razz


Laughing Laughing Laughing

To jeszcze nie tragedia Wink Gorzej by było, gdyby fani uwierzyli w to, co wypisujemy w "Another Story" Twisted Evil Arrow Wink

[/offtop]
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 11:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kensington napisał:
To jeszcze nie tragedia Wink Gorzej by było, gdyby fani uwierzyli w to, co wypisujemy w "Another Story" Twisted Evil Arrow Wink

Nie wiem, jak reszta GC, ale ja święcie wierzę w to co piszę Razz
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 11:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
Kensington napisał:
To jeszcze nie tragedia Wink Gorzej by było, gdyby fani uwierzyli w to, co wypisujemy w "Another Story" Twisted Evil Arrow Wink

Nie wiem, jak reszta GC, ale ja święcie wierzę w to co piszę Razz


W sumie to tam jest cisza teraz...

Kto lepszy Bono czy Mercury? Mercury. A dlaczego? Nie wiem, może dlatego, że śpiewał w grupie którą najbardziej lubię? Istnieje też opcja, że strasznie nie lubie Bono i U2, ale to dla antyfanów Queen.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
maciej3



Dołączył: 22 Wrz 2006
Posty: 198

PostWysłany: Nie Wrz 02, 2007 11:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ktoś tu zadał pytanie czy był ktoś lepszy od Mercury'ego. Po dłuższym namyśle to wydaje mi się, że kimś takim mógłby być Till Lindemann(Rammstein), Marilyn Manson i być może Ozzy Osbourne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pon Wrz 03, 2007 9:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karolina napisał:
I byc moze kurcze stad mi sie to wzielo Razz Cos sie czyta na szybkiego, a pozniej sie pomieszalo Wink Jakby co, to przepraszam za to, ze wprowadzilem niektorych z Was w blad, ale tak mi sie mocno wydawalo Razz


Nie ma za co... Wink
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gohan



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 1151
Skąd: Gogolin

PostWysłany: Pon Wrz 03, 2007 10:59 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obaj są świetnymi showmenami, ale Freddie chyba jest lepszy... Poza tym wiadomo, jestem fanem Queen, a nie U2 Smile Jeżeli miałbym już robić porównania, to raczej między Freddiem, a Brucem Dickinsonem...
_________________
"Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Cuidado Llama!



Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 127
Skąd: Z wykopalisk

PostWysłany: Wto Wrz 04, 2007 11:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To są nieco dwa różne typki. A co by by było gdyby zamiast Freda zmarł Bono, a Fred by żył? Może by się zestarzał i nie chciałoby mu się już tak prężyć na scenie? A może to też kwestia osobowości oraz np.przesłania, jakie chce nieść zespół? Bo chyba U2 uderza bardziej w publicystykę i takie showmeństwo nie przystoi? Co o tym myślicie?
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Wiki



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 735

PostWysłany: Sro Wrz 05, 2007 9:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A to Bono jest showmenem? Laughing Laughing ? Laughing Laughing Laughing ?Nie wiedziałam! Laughing Very Happy Nie no, to pytanie chyba jest retoryczne.. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Wrz 05, 2007 9:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No wiesz....w końcu tez coś tam robił na tej scenie...Ups, nadal robi... Wink Chyba...
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cuidado Llama!



Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 127
Skąd: Z wykopalisk

PostWysłany: Sro Wrz 05, 2007 10:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja bym powiedziała, że Bono... Nie wiem czy mnie zrozumiecie. Bono wydaje mi się być bardziej takim zdziadziałym rockmanem, którego showmańswto jest pozowane, a u Freda wydaje się być naturalne i spontaniczne.
Tak czy nie? Czy nie wiecie sami?
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sro Wrz 05, 2007 10:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdziadziały to dla mnie jest Mick Jagger... Wink
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Czw Wrz 06, 2007 1:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiki napisał:
A to Bono jest showmenem? Laughing Laughing ? Laughing Laughing Laughing ?Nie wiedziałam! Laughing Very Happy Nie no, to pytanie chyba jest retoryczne.. Wink


1. Showmanem,nie showmenem
2. Według mnie jest. I to jednym z większych. Ma dar przyciągania na siebie uwagi na scenie, ma charyzmę. A dlaczego Ty uważasz, że nim nie jest?
3. Dlaczego miałoby to być pytanie retoryczne? Czy jest jakiś wzorzec, który obiektywnie potrafiłby ocenić czyje showmaństwo jest większe/lepsze?
4. Ja uważam, że Freddie. I mam na to pewne argumenty ale nie traktuję ich jak aksjomaty.
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Wiki



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 735

PostWysłany: Czw Wrz 06, 2007 3:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie Bono showmanem nie jest.Nie ma tego czegoś.
Freddie miał w sobie magię.Zaczarowywał ludzi.
Mnie Bono nie zaczarowywuje!
Dla mnie to zwykły stary rock'men.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Czw Wrz 06, 2007 3:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiki napisał:

Mnie Bono nie zaczarowywuje!

Ciebie może nie , ale są i tacy których on "zaczarowuje"
Powrót do góry
kamyl



Dołączył: 24 Gru 2005
Posty: 12
Skąd: Pasłęk

PostWysłany: Sob Wrz 08, 2007 1:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiki napisał:

Mnie Bono nie zaczarowywuje!
Dla mnie to zwykły stary rock'men.


Stary Rock'men...i Cię nie "zaczarowywuje"......:)Cóż Bono nie jest wcale taki stary:) a po drugie jest mnóstwo ludzi których "zaczarowywuje"....np.....wysocy rangą politycy....Bono jest ambasadorem krajów Afryki i walczy o pomoc dla tych krajów....i nie robi tego pod publikę bo poświęca temu bardzo dużo cennego czasu(fani mają mu za złe,że więcej czasu poświęca problemom Afryki niż pisaniu piosenek:)),a uznanie już ma więc nie musi się starać żeby zdobyć fanów.

Wiki napisał:
A to Bono jest showmenem? Laughing Laughing ? Laughing Laughing Laughing ?Nie wiedziałam! Laughing Very Happy Nie no, to pytanie chyba jest retoryczne.. Wink



Gdyby Bono nie był showmanem i nie robił wielkiego show, U2 nie byłoby już dawno...a ten zespół trzyma się nieźle od 1976 roku.........



Spike Edney jr napisał:

Nie lubię Bono i nie wierzę mu, ma takie chytre oczka. Ta jego "dobroć" jest podejrzana. Jego wizerunk jest tak słodki ,że aż sztuczny. Bono to taki moher, dla świata obraz dobroci ,a tak naprawdę to może być różnie. Fanów U2 też nie oceniam dobrze ,są jak grożna sekta, która dla swojego Pana zrobiłaby wszystko.


Bono to o.Rydzyk.....
za dużo fantazji.....




A co do Freddie'go to chciałbym powiedzieć,że krzywda ludzi również nie była mu obojętna....czytałem w którejś z książek (chyba R.Sky) historie o tym jak Fred zobaczył e telewizji ludzi którzy prosili o pomoc (chyba mieli mocno chorą córkę) ,nie wahał się ani sekundy i wysłał im dużą sumkę(nie pamiętam ile....).
_________________
Love Kills...so ....May The Force Be With You!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
black_queen



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 354
Skąd: Nowy Sącz, prawie;)

PostWysłany: Nie Wrz 09, 2007 11:13 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja uważam,że Freddie był poprostu genialny jako showman i czasem jak oglądam konerty to sama nie moge w miejscu usiedzieć Smile Bono może nie jest aż tak żywiołowy, ale ma w sobie to coś, pozatym pisze genialne teksty. Nie rozumiem ludzi, którzy uważają go za jakiegoś nawiedzonego gościa i próbują wmowić innym że Bono kreuje się na Mesjasza. Ten człowiek tak wiele zrobił dla innych, że uważam, iż nawet jeśli robiłby to dla własnej reklamy (a po co mu dodatkowa? U2 i tak daje mu wielką dozę sławy), to trzeba patrzeć na to, co tym osiągnął. Zresztą nie zawsze robił to na oczach calego swiata, kiedyś pojechał z żoną do Afryki i pracował tam jako wolontariusz. Zrobił to bez żadnego rozgłosu.

Nie rozumiem ludzi, którzy nazywają go rydzykiem czy cuś Wink
Może mu poprostu zazdroszczą altruizmu? Twisted Evil


Pozdrowienia dla bono mercury'ego Wink
_________________
mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Nie Wrz 09, 2007 9:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

bono i chęć pomocy innym? przepraszam, ale większego hipokryty od bono trudno szukać... toż to dramat obserwować człowieka w goglach na twarzy za kilkanaście tysięcy euro ględzący coś o dwóch dolarach na dziecko... wiesz kiedy byłby autentyczny? gdyby oddał większość swojej kasy na tę biedotę, a nie gadał o niej sunąc po drogach bentleyem... śmieszy widok bono na spotkaniach g8 itd. politycy wycierają sobie nim tyłek, kiedy ów rockmen w spodniach od diora i butach z jaszczurzej skóry gmera coś o pomocy dla Afryki... żałosne i głupie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Nie Wrz 09, 2007 9:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krs napisał:
bono i chęć pomocy innym? przepraszam, ale większego hipokryty od bono trudno szukać... toż to dramat obserwować człowieka w goglach na twarzy za kilkanaście tysięcy euro ględzący coś o dwóch dolarach na dziecko... wiesz kiedy byłby autentyczny? gdyby oddał większość swojej kasy na tę biedotę, a nie gadał o niej sunąc po drogach bentleyem... śmieszy widok bono na spotkaniach g8 itd. politycy wycierają sobie nim tyłek, kiedy ów rockmen w spodniach od diora i butach z jaszczurzej skóry gmera coś o pomocy dla Afryki... żałosne i głupie.


Tak, może najlepiej niech wszyscy bogacze rozdadzą majątek biednym i założą worki pokutne...na pewno będzie lepiej Rolling Eyes
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Mattey



Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 1417
Skąd: Lublin

PostWysłany: Nie Wrz 09, 2007 9:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przecież Bono całej Afryce sam nie pomoże. On uświadamia ludzi i sam daje sporą kasę. Przecież nie będzie chodził w wielbłądziej skórze, bo straciłby wiarygodność. To nie jest apostoł i ma pieniądze na siebie i na Afrykę. Nie wymagajmy, żeby się wyrzekł swoich pieniędzy, na które tak cieżko pracował skoro i tak dużo kasy pakuje w fundacje mające pomagać Afryce. A dzieki temu że ma kasę na siebie, jest sławny, a dzięki temu ze jest sławny, jest w mediach, a dzięki temu ze jest w mediach, ma głos i dzięki temu może uzmysławiać problem innym. Czyli jego fanom, którzy go słuchają, bo jest sławny, bo ma pieniądze Cool
Bardziej łopatologicznie tego wytłumaczyć się nie da Very Happy
_________________
Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!

wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!

wg NARa: Drugi Fenderek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek