| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 8:26 pm Temat postu: |
|
|
:*  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 8:37 pm Temat postu: |
|
|
:*
A to, żeby nie było offtopa...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 8:39 pm Temat postu: |
|
|
a tu taka ciekawostka dla niewtajemniczonych  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 3:00 pm Temat postu: |
|
|
MTV Unplagged Straśśśśśśśśśśnie dziwne jak na Korna _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 12:48 am Temat postu: |
|
|
Zacząłem słuchać przez dziewczynę, która jest wielką wyznawczynią, z czystej ciekawości pożyczałem od niej płyty (została mi do zbadania ostatnia, z której trochę znałem wcześniej). Nie powiem, spodobało mi się, mimo, że nigdy nie byłem do tego typu grania przekonany... Mają charakterystyczny styl, szczególnie podoba mi się udział dud w niektórych piosenkach Najbardziej spodobały mi się Untouchables, Take a Look in the Mirror i See You On the Other Side, niewiele mniej Follow the Leader. Ulubione piosenki: Last Legal Drug, Twisted Transistor, Alone I Break, Counting On Me, My Gift to You, Thoughtless, Freak on a Leash.
I choć dla mnie łapią się do czołówki współczesnych zespołów, to jednak przepaść między współczesną a starszą muzyką najlepiej wyraża fakt, że ze wszystkich płyt kompozycyjnie najlepszy był... cover One Metalliki  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 12:58 am Temat postu: |
|
|
A najgorszy, jak śmiem przypuszczać, cover Pink Floyd. Ale za słabo znam twórczość zespołu, by wypowiadać się tak autorytarnie. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 1:02 am Temat postu: |
|
|
Ale ABITW chyba nie wyszło na żadnej płycie studyjnej... Choć nie powiem, zagrane było wg mnie całkiem ciekawie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 1:14 am Temat postu: |
|
|
A jak dla mnie to jedna z najgorszych rzeczy, jaką słyszałem... Czy było wydane? Chyba tak, bo w pliku z mojego komputera wpisany jest album Greatest Hits... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 16, 2008 1:16 am Temat postu: |
|
|
No to nie płyta studyjna ;] Kwestia gustu i nic więcej  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 7:40 pm Temat postu: |
|
|
| Najwięcej mocy chłopaki mieli za czasów płyt "Follow the Leader" i "Issues", to moje ulubione ich produkcje. Nigdy wcześniej ani potem nie byli jednocześnie tak ciężcy i tak przebojowi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Wto Lip 06, 2010 12:49 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | Najwięcej mocy chłopaki mieli za czasów płyt "Follow the Leader" i "Issues", to moje ulubione ich produkcje. Nigdy wcześniej ani potem nie byli jednocześnie tak ciężcy i tak przebojowi. |
Hm, Take A Look In The Mirror? Chociaz i tak najlepsze albumy to Untouchables i Untitled (VIII inaczej), ciekawa produkcja i swietne pomysly z malymi tylko wyjatkami |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Lip 06, 2010 7:29 pm Temat postu: |
|
|
| dobre albumy korna to debiut i life is peachy - to były ożywcze, nowoczesne, świetnie zaaranżowane albumy, które dały zaczerpnąć powietrza rock&rollowi. wtedy kupowałem ich w całości - potem była już tylko papka dla rozkapryszonych amerykańskich dzieciaków na deskorolkach. ostatecznie z kornem dałem sobie spokój po wizycie w spodku, na ich koncercie w czerwcu 2000 roku - wtedy już było słabo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 06, 2010 9:28 pm Temat postu: |
|
|
No nie zgodzę się. Ja jednak wolę od trzeciej płyty w górę, najbardziej zaś do mnie trafia Untouchables i Mirror. Następne pełne niezłych kompozycji, szkoda tylko, że w aranżu gitary coraz bardziej ustępowały syntezatorom... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Sro Lip 07, 2010 1:15 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | No nie zgodzę się. Ja jednak wolę od trzeciej płyty w górę, najbardziej zaś do mnie trafia Untouchables i Mirror. Następne pełne niezłych kompozycji, szkoda tylko, że w aranżu gitary coraz bardziej ustępowały syntezatorom... |
E tam, syntezatory to nic zlego o ile sie je dobrze umie wykorzystac a napierdalajaca przez 40 czy 50 minut bez przerwy ciezka gitara moze byc meczaca (choc oczywiscie nie musi) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 07, 2010 1:33 pm Temat postu: |
|
|
Syntezatory to oczywiście nic złego, jednak gdy przesłuchuję płytę i ledwo jestem w stanie stwierdzic, że w zespole jest gitarzysta - to nie świadczy o zespole dla mnie za dobrze Poza tym tu chodzi o kreatywnośc artystów. Na wcześniejszych płytach dzięki odpowiednim efektom i technikom gitarzyści Korna uzyskiwali bardzo ciekawe brzmienia na gitarach właśnie. Teraz jakby mniej starań jest w te kawałki włożone, bo wystarczy keyboard i sampler. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sro Lip 07, 2010 3:15 pm Temat postu: |
|
|
| JądRo?! napisał: | | E tam, syntezatory to nic zlego o ile sie je dobrze umie wykorzystac a napierdalajaca przez 40 czy 50 minut bez przerwy ciezka gitara moze byc meczaca (choc oczywiscie nie musi) |
Syntezatory napierniczające przez 40-50 minut też mogą być baaardzo męczące. A takie był ostatnie produkcje Korna - coraz bardziej syntetyczne.
Nowa płyta na razie kompletnie do mnie nie przemawia. Ciężar dalej mają (chociaż w ziemię mnie to już nie wgniata), za to kompletnie stracili melodyjność i przebojowość. Ciężka płyta, w sensie odbioru. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Czw Lip 08, 2010 1:03 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | Syntezatory napierniczające przez 40-50 minut też mogą być baaardzo męczące. A takie był ostatnie produkcje Korna - coraz bardziej syntetyczne. |
Ykhm, mi chodzilo o brzmienie gitary, w takiej muzyce ma takie a nie inne brzmienie, naper*ala ze tak sie wyraze a syntezatory moga byc lagodne w Kornie oczywiscie sa lekkie partie gitar i niewiedziec czemu niektorym to przeszkadza |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|