| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 12:25 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 2:00 pm Temat postu: |
|
|
Zepsuliście cały romantyzm tego tematu, staczo-ssaczo-sracze.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 2:26 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Monior - a ja po prostu myślę, że trudniej odpędzić Ci od Siebie sprawy bliskich niż przeciętnemu człowiekowi. Poza tym, jesteś jednak dziewczyną, a to różnica.  |
Phi, nie udawaj eksperta tylko dlatego, że przeczytałeś dwie książki o uwodzeniu
Poza tym, nie znasz się. Koprofagia jest bardzo romantyczna. Wystarczy posłuchać muzyczki w "2 Girls, 1 Cup". _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 2:35 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie. W końcu oddajesz drugiej osobie całe swoje wnętrze. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 2:37 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | Poza tym, nie znasz się. Koprofagia jest bardzo romantyczna. |
No, a tak na marginesie wiecie, że znanym polskim gównojadem jest Andrzej Żuławski Ciekawe, czy smakował już Weroniczkę... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 2:40 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Qnegunda napisał: | | Poza tym, nie znasz się. Koprofagia jest bardzo romantyczna. |
No, a tak na marginesie wiecie, że znanym polskim gównojadem jest Andrzej Żuławski Ciekawe, czy smakował już Weroniczkę... |
Ej, ale tak serio czy naczytałeś się jakiegoś "Pudelka Hardcore"???
Hm, może rozstał się z nią dlatego, że ona nie chciała... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 2:47 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | Ej, ale tak serio czy naczytałeś się jakiegoś "Pudelka Hardcore"???
Hm, może rozstał się z nią dlatego, że ona nie chciała... |
No, na 100% to nie wiem, bo nie widziałem. Ale jego fascynacja odchodami (zwłaszcza płci przeciwnej) znajduje często ujście w jego książkach. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 3:07 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | Phi, nie udawaj eksperta tylko dlatego, że przeczytałeś dwie książki o uwodzeniu
|
To był tylko początek, dalej jest praktyka. Zresztą, nie mam niczego do udowodnienia.
Ale oddawania swych wnętrzności w postaci dosłownej jednak nie uważam za romantyczne, sorki.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 3:40 pm Temat postu: |
|
|
Mnie to jakoś nie śmieszy...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 8:48 pm Temat postu: |
|
|
Jako 22 - letni samotnik nie powinienem wypowiadać się w tym temacie, bo miłości odwzajemnionej nie przeżyłem. Przeżyłem natomiast blisko półroczną nieodwzajemnioną (zapewne ci z was, którzy poszukają nieco bardziej intensywnie Forum znajdą i moje posty z okresu kompletnego zafascynowania moją lubą, jak i bezbrzeżnej apatii, po tym, jak zrozumiałem, że nie mam szans). Pierwsza faza oczywiście jest najwspanialsza - jakieś słowo, gest i przychodzi Realisation. Niebo otwiera się przed tobą, delikatne promienie słoneczne przebijają się przez twoją skorupę, każdy zmysł staje się wyczulony, każdy podmuch powietrza, dźwięk, ruch - są podkreślone po stokroć. Jakby to zaśpiewał James Labrie:
Whole world is spinning around me...
I nie wkurzają cię rozwrzeszczane bachory grające w piłkę pod twoim oknem, eskpedientki karzące ci samemu rozmienić pieniądze, bo "kto stuzłotówką za bochen chleba płaci?"... Tak naprawdę wszystkich tych sukinkotów, których miałeś ochotę zabić dzień wcześniej teraz obdarował byś wszystkimi darami świata.
Mija czas, ciągle masz nadzieję. W końcu decydujesz się na ten konkretny krok. W czarnej marynarce, z bukietem frezji w jednej ręce i DVD Marillion "Live From Lorelei" w drugiej... Ważysz słowa. Bo jak powiedzieć to, co niewypowiedzialne? Przecież jednak w końcu zaprosiła cię do ciebie. Nie wiesz czemu...
Hoping for the best, but expecting the worst...
Cześć. Tak po prawdzie, to chciałam żebyś poznał mojego chłopaka. Jesteśmy ze sobą trzy tygodnie. Nie wiedziałeś? No patrz, a ja myślałam, że cały instytut wie, przecież to takie oczywiste...
I'm pain, I'm real, I'm not a dream
I'm chain, around your neck, as you scream
Powinieneś krzyknąć, jakoś się bronić. Ale, dlaczego? Czego się spodziewałeś?
Juliet, the dice was loaded from the start
And I bet, and you exploded in my heart...
Zabawne, minęło półtora roku od tego zajścia, zdążyła zerwać z dwiema miłościami życia... Jak na ironię, to piękna i inteligentna dziewczyna. Wydawało by się też - stała w uczuciach.
Wyybaczcie mi ten rozwlekły postm chyba nie potrafiłem inaczej...
You will not understand
This is not how I am _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 9:24 pm Temat postu: |
|
|
Lol. Crowly, jakbym ja miał to napisać. xD _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 9:37 pm Temat postu: |
|
|
Bo te kwestie na ogół są do siebie bliźniaczo podobne, każdy przeżywa je odrobinę inaczej, ale można znaleźć w cholerę wspólnych mianowników. Dlatego 90% postów w tym temacie (łącznie z moim) to same banały  _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PEJSY

Dołączył: 29 Wrz 2007 Posty: 72 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Wto Sie 26, 2008 11:08 am Temat postu: |
|
|
To ja tez dodam swoje 5 groszy i post bedzie zapewne dluzszy niz Crowlego No i pelen banalow Opisze mniej wiecej jak to wygladalo u mnie.. A że sprawa jest dość "świeża" to dobrze jest się komuś wygadac. Jakos lzej mi bedzie I moge powiedziec ze milosc jest zarowno budujaca jak destrukcyjna co opisze na przykladzie A ze jestem tutaj anonimowy to mysle ze moge opisac to dosc szczegolowo..
No wiec poznałem ją półtora roku temu przez mojego przyjaciela..Poczatkowo byliśmy tez przyjaciółmi i dogadywaliśmy się, ze tak powiem świetnie.. Podobne poczucie humoru itd. Chodzilismy do jednej szkoly ale do innych klas i Nasza nauczycielka od Przedsiebiorczosci(jej wychowawczyni) zaczela Nas swatac "swatac" (mi co chwile o niej cos wspominala, u niej w klasie sprawdzajac obecnosc przy niej w formie zartu czytala moje nazwisko itp) Razem poszlismy na studniowke. W miedzyczasie sami zartowalismy o sobie ze jestesmy para. No i potem stalo sie Ja zauwazylem ze mysle o niej w troche innych kategoriach niz przyjacielskich.. No i postanowilem wziasc sprawy w swoje rece Zaprosilem ja do baru, kwiatki itp Ona powiedziala ze nie czuje do mnie nic ale zebym sie staral i moze cos z tego bedzie.. Poczatkowo mialem ze tak powiem pojebac to ale sobie pomyslalem ze jestem facetem i nie odpuszcze tak latwo No i dopialem swojego i zaczelismy byc razem..Niby sie zgodzila ale w zasadzie wygladalo wszysstko po staremu.. No wiec po malej sprzeczce wyszlo na to ze sprobujemy ale na innych zasadach.. I tak tez mialo byc..Ja jako zakochany nie mialem nic do stracenia. Ale potem ona poddala mnie "probie" piszac ze wylacza telefon i idize spac o godz 20. ja wiedzialem ze chce sprawdzic czy mi zalezy wkurwilem sie i nie napisalem ani pol SMSa Rano dostaje od niej wiadomosc ze liczyla na 3-4 wiadomosci a tu nic, a to ja mialem sie przeciez starac.. To ja sobie mysle ze pierdole takie cos i na najblizszym spotkaniu kiedy mielismy sobie zyc dalej na tych dziwnych zasadach mowie jej ze to nie ma sensu. Ona chyba pierwszy raz zoabczyla ze nie bede jej pachlokiem i sama zaczela sie starac, zeby nie powiedziec plaszczyc przedemna. No i ja uleglem i zaczelismy chodzic na powaznie. No i bylo super z drobnymi klotniami jak wszedzie..Jednym z glownych powodow klotni bylo to ze wkurwialem sie ze utrzymuje kontakt ze swoim bylym, sporo SMSuja itp. Ale ona ciagle mnie zapewniala ze to byly i juz NIGDY razem nie beda i takie tam.. ja sie wkurwialem o to ale jej ufalem. I kiedys zapytala mnie czy moiglaby sie z nim zobaczyc. Ja krotka pilka ze nie ma takiej opcji. Na nastepny dzien zapytalem jej wprost czy napewno sie z nim nie widziala a ona prosto w oczy ze nie No i tak sobie dalej zylismy bedac szczesliwi. W miedzyczasie koledzy powiedzieli mi ze przepadlem, ze jz nie jestem taki sam jak kiedys.. Ja to sam wiedialem bdb a dalej w to brnalem.. Na szczescie dalej sa moimi kumplami i wybaczyli mi moj blad Z nia Planowalismy wspolna przyszlosc (Mieszkanie i studniowanie w Krakowie . No i podam tutaj przyklad milosci uskrzydlajacej. Nie dostalem sie na dzienne studia do Krk, ale chcac dalej byc z nia tak dlugo upieralem sie przy studiowaniu zaocznym i pracowaniu w KRK ze przekonalem rodzicow. Fakt ze gdyby nie ona nie mialbym na tyle mobilizacji na takie cos..Poprostu chcialem byc tylko z nia i nic innego sie nie liczylo..Wszystko wygladalo kolorowo.. W miedzyczasie mielismy wsplolna 5cio dniowa wycieczke po Polsce.. Ja kocahlem ja na zaboj, ona mowila mi to samo..Ale pojawil sie jej wyjazd do Niemiec do pracy..(rzodkiewki i takie sprawy). Przed wyjazdem ustalilismy itp. No i na kilka dni przed wyjazdem poklocilismy sie w zasadzie o szczegol.. Wmawiala mi ze ja oklamalem kiedy nie zrobilem tego nigdy.. od slwoa do slowa i mowie jej wprost ze jej nie oklamalem.. A ona mi odpowiada "ale ja Cie oklamalam..." Mi szczena w dol no i pytam sie kiedy. Ona ze sie spotkala z tym swoim bylym wtedy gdy mnie o to poprosila i powiedziala na nastepny dzien ze taka sytuacja nie miala miejsca.. Moj swiat sie w tym momencie zawalil.. Ona placze, prosi zebym wybaczyl, ja sam krotko mowiac zalamany. No i milosc jest slepa.. Wybaczylem jej..Do wyjazdu zylismy ze tak powiem cudownie.. Po wyjezdzie przez pierwsze 2 tygodnie dalej bylo wszystko okej.. Ona pisala mi jak tam jest ciezko, ja staralem sie ja wspierac.. Po pewnym czasie telefon ucichl, koniec SMSow i telefonow od niej.. Znalazla tam swoich nowych "lepszych znajomych" i miala mnie juz troche w dupie.. Ja robilem o to awantury, widzalem ze cos jest nie tak.. Po miesiacu od jej wyjazdu dostaje SMS zebym nie czekal bo nie mam na kogo.. Zero wyjasnien itp.. Niedawno wrocila z tych Niemiec.. Nie raczyla sie nawet do mnie odezwac.. Wkoncu po kilku dniach napisala mi na gg.. Dowiedzialem sie ze jest ze swoim bylym(tym o ktorego sie tak wkurwialem a ona mowila ze NIGDY z nim juz nie bedzie), ze nie ma mnie za co przeproscic bo wybrala swoje szczescie itp.. No i jak tu sie nie wkurwic.. I tutaj mozna powiedziec ze milosc jest destrukcyjna.. Odechcialo mi sie wszystkiego, studiowania w Krakowie itp..Stracilem zaufanie do wszystkich osob plci przeciwnej Jedyne co mi zostalo to zajebisci kumple i pasje Wiem ze to wszystko co napislaem to jeden wielki banal ale fajnie sie tak wygadc.. Odrazu jest lzej czlowiekowi.. Dziekuje za uwage  _________________ Too much love will kill you
If you can't make up your mind
Torn between the lover
And the love you leave behind
You're headed for disaster
'cos you never read the signs
Too much love will kill you
Every time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Wto Sie 26, 2008 12:14 pm Temat postu: |
|
|
Proszę bardzo Ładne mi 3 grosze, tu wyszło co najmniej z 10 złotych
Cóż, bracie, tak bywa Myślę, że każdy samiec, nie wyłączając mnie, mógłby opowiedzieć kilka podobnych lub nawet gorszych historii. A i zakładam, że niejedna samica mogłaby dorzucić co nieco o nas, męskich szowinistycznych świniach Tak to już jest...
Daleki jestem od udzielania rad ale z moich obserwacji i (niekiedy bolesnych) doświadczeń wysunąłem następujące wnioski:
* wszelkie "wystawianie na próbę" i texty w stylu "liczyłam na więcej smsów" to IMHO oznaka niedojrzałości emocjonalnej. Miłości nie da się zmierzyć ilością smsów (spotykałem się z jedną taką która patrzyła na statystyki bilingów i jeśli spadałem w ilości rozmów telefonicznych z nią poniżej pewnej średniej, to były pretensje / ban nastąpił po 4 miechach)
* jeśli dziewczyna chce się spotykać ze swoim byłym na kawę a co gorsza jeśli robi to za Twoimi plecami - natychmiastowy ban
* nigdy, ale to nigdy i pod żadnym pozorem nie wracamy do swoich byłych Z odgrzewanych dań pyszne są pierogi, ewentualnie bigos - miłość do nich nie należy. Więc jeśli owa niewiasta za pół roku zadzwoni do Ciebie (a jest duża szansa że tak właśnie uczyni), to masz powiedzieć dokładnie to samo co Bodzio Linda w "Psach" Pasikowskiego, okej?:
http://www.youtube.com/watch?v=nnLYaSfo7n0
Obejrzyj sobie, poćwicz te kwestię, na pewno się przyda
* człek na początku swoich przygód z "prawdziwymi" związkami (nie liczę podstawówkowo-gimnazjalnych miłości i kolonijnych romansów ) tak naprawdę nic o sobie nie wie. Jest jak ta przysłowiowa czysta kartka i dopiero kolejne związki, mniej lub bardziej burzliwe, wypisują czarno na białym kim jesteśmy, co się w nas kryje i jakie mamy potrzeby. IMO to nawet dobrze jeśli się po drodze trochę poobtłukujemy - wtedy spotykając kolejną osobę jest szansa, że będziemy umieli zawczasu ustrzec się pewnych błędów. A po drugie - mając pewien bagaż przykrych doświadczeń, będziemy umieli mocniej cieszyć się gdy już trafimy na panią Perfect
* na świecie naprawdę jest dużo inteligentnych, pięknych i rozsądnych kobiet. Trzeba tylko anielskiej cierpliwości i diabelskiego szczęścia żeby na taką trafić... Ale szukać zawsze warto
* Aha, nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za stosowanie się do którejkolwiek z powyższych rad Za niestosowanie się tym bardziej
Kangur Dobra Rada
P.S. Teraz rozumiem skąd ten avatar  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ja

Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 71
|
Wysłany: Wto Sie 26, 2008 1:56 pm Temat postu: |
|
|
A mi się marzy świat z ludźmi tak skomplikowanymi emocjonalnie, jak ślimaki. One problemów z miłością nie mają, szczęśliwe stworzenia, a juz na pewno przeklętego kryzysu siódmego roku. _________________ I'll take you to the Seven Seas of Rhye |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Sie 26, 2008 4:59 pm Temat postu: |
|
|
| Crowly napisał: | | (zapewne ci z was, którzy poszukają nieco bardziej intensywnie Forum znajdą i moje posty z okresu kompletnego zafascynowania moją lubą, jak i bezbrzeżnej apatii, po tym, jak zrozumiałem, że nie mam szans). |
Nie szukałem, ale coś sobie przypominam... Chodzi o tę, której hobby była fizyka kwantowa?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:26 pm Temat postu: |
|
|
Aaaa, jeśli chodzi o podryw... tak poważnie rzecz ujmując(ojej, wiem ze brzmi strasznie)
Moim zdaniem nie ma nic bardziej badziewnego
Przypomina mi to zaloty samców pawia do samicy. (ludzka wersja" Hej, mała zobacz jaki zajebisty mam wóz. Wiesz ile on kosztował?:d)
Facio myśli że jeśli wyrecytuje fragment wiersza jakiegoś znanego poety
to zaraz dziewczyny będą mdlały z zachwytu(blachary może tak, ale to nie dziewczyny, tylk blachary) tratatata, toż to obraza intelektu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:32 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | Aaaa, jeśli chodzi o podryw... tak poważnie rzecz ujmując(ojej, wiem ze brzmi strasznie)
Moim zdaniem nie ma nic bardziej badziewnego
Przypomina mi to zaloty samców pawia do samicy. (ludzka wersja" Hej, mała zobacz jaki zajebisty mam wóz. Wiesz ile on kosztował?:d)
Facio myśli że jeśli wyrecytuje fragment wiersza jakiegoś znanego poety
to zaraz dziewczyny będą mdlały z zachwytu(blachary może tak, ale to nie dziewczyny, tylk blachary) tratatata, toż to obraza intelektu  |
Kocie, przywracasz mi wiarę w płeć słabszą. :* _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:40 pm Temat postu: |
|
|
Ok, w takim razie czego byś się spodziewała po chłopaku. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:41 pm Temat postu: |
|
|
jesli wedlug ciebie jedynym rodzajem podrywu jest szpanowanie wozem (tudziez innym przedmiotem lub czescia ciala) albo wymyslanie badziewnych wierszykow, to wspolczuje ci tych, ktorzy cie podrywali w zyciu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:43 pm Temat postu: |
|
|
Bizon, jak tylko podałam uwypukline przykłady żeby dodać dramatyzmu sytuacji xd
| Łosiu napisał: | | Ok, w takim razie czego byś się spodziewała po chłopaku. |
Widzę że Łosiu wielbicielem taktyk podrywy jest ;p
Czego? Szczerości, swojego prawidziwego ja, a nie wydumanego kolorowego wachlarza banałów |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:49 pm Temat postu: |
|
|
Gorzej gdy ktoś swoje prawdziwe ja trzyma w rozporku  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:51 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | Widzę że Łosiu wielbicielem taktyk podrywy jest ;p
Czego? Szczerości, swojego prawidziwego ja, a nie wydumanego kolorowego wachlarza banałów |
Stosowałem ostatnio tę taktykę - nic nie wyrwałem! _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:52 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | kot napisał: | Widzę że Łosiu wielbicielem taktyk podrywy jest ;p
Czego? Szczerości, swojego prawidziwego ja, a nie wydumanego kolorowego wachlarza banałów |
Stosowałem ostatnio tę taktykę - nic nie wyrwałem! |
Następnym razem bokaż Bukę i zakręć sütem - na pewno zadziała
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Sro Sie 27, 2008 11:55 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:54 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: |
| Łosiu napisał: | | Ok, w takim razie czego byś się spodziewała po chłopaku. |
Widzę że Łosiu wielbicielem taktyk podrywy jest ;p
Czego? Szczerości, swojego prawidziwego ja, a nie wydumanego kolorowego wachlarza banałów |
Nie stosuje żadnych taktyk jakby co. Jestem zawsze taki sam... dla wszystkich.
Niestety ludzie się tak kreują że sami się gubią w swych kłamstwach... _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:56 pm Temat postu: |
|
|
No to w takim razie czemu mi zadałeś to pytanie? Bo gdy zapytałęś zabrzmiało to tak, jakbyś uznawał owe techniki
eee, późno |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 11:59 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | No to w takim razie czemu mi zadałeś to pytanie? |
Po prostu z czystej ciekawości. Większość osób się tak kreuje robi z siebie nie wiadomo kogo a później się okazuje że jest zwykłym "szarakiem" a miał mieć wypasioną brykę, super kumpli itp. Przecież i tak się wyda, jaki jest tego sens ? _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Sie 28, 2008 12:01 am Temat postu: |
|
|
A taki żeby sie poczuć lepszym ;p
Np. taki Yoyo81 rekompensuje swoje niskie IQ mułami i tym że postraszy
jakeigoś pedałuFFa przez internet i tym samym poczuje się mądrzejszy i lepszy ;p |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|