| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Daisy

Dołączył: 03 Gru 2006 Posty: 110 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Sob Paź 18, 2008 1:29 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem czy mogę to napisać w tym temacie, ale chciałabym wiedzieć, poznać Wasze opinie, jak to u Was z tym jest...Są na forum ludzie młodsi (mam na myśli nastolatków) i ''starsi'' czyli wszyscy wzwyż nastolatków( :lol: )...O co mi chodzi...o coś co dotyczy stosunków damsko-męskich, a raczej relacji damsko-męskich(bo tamto słowo nie wiadomo jak się komu skojarzy :roll: :roll: :roll: :lol: )... A więc...jak to u Was jest z czym takim...Wasza Ukochana Druga Połówka zrobi coś co Wam się nie spodoba...zrobi , powie...czy ma jakiś denerwujący Was nawyk... I jak na to reagujecie? Wyjaśniacie sobie..co i jak...i od razu zapominacie o tym po wsze czasy? Czy tkwi to Wam w główce i co jakiś czas,nawet nie świadomie, mówicie o tym, wypominacie :roll: :roll: :roll: W razie jakiejś sprzeczki jest to Wasz ''argument''...taka ''tajna'' broń...że.."Co Ty masz pretensje o to..skoro kiedyś tam zrobiłeś...to czy to...albo powiedziałeś to czy tamto...?"
Czy macie takie szlachetne serca, że zapominacie o wszystkim.... Wiem,że mogą być różne ''przewinienia'', bo nie można porównywać np. zdrady Ukochanej osoby do np. notorycznego spóźniania się na spotkania , bądź zapominania o urodzinach czy innych okazjach :roll: :roll: :roll:
No więc jak....WYBACZACIE??? Czy raczej...nie? :roll: :roll: :roll: _________________ "Drogę do szczęścia musimy odkryć sami w sobie, a muzyka może nam tylko w tym pomóc..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Sob Paź 18, 2008 4:20 pm Temat postu: |
|
|
Heh, tu by się jakaś rasowa "agony aunt" jak widzę przydała Trochę za mało danych mamy - dużo zależy od tego jakiego kalibru jest ta rzecz którą Twoja ukochana połówka mówi/robi Jeżeli jest to jakaś naprawdę mała pierdółka, to albo powiedzieć od razu co nas boli i mieć z głowy, albo dać sobie spokój i zająć się naprawdę ważnymi rzeczami. Jeśli zaś to coś grubszego, to... no cóż, może to po prostu nie jest Twoja połówka tylko kogoś innego
... co zmusza mnie do jeszcze jednego przemyślenia na szybko... Moim zdaniem jeśli tych denerwujących nawyków zaczyna się robić coraz więcej, to niechybny znak, że czas zwijać żagle  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Paź 18, 2008 5:34 pm Temat postu: |
|
|
dokladnie bo potem po jakims czasie nawet dzwiek glosu tej osoby zaczyna wqrwiac jesli sie naprawde kocha, to jakies tam pierdoly wkurzajace nie maja znaczenia, ale jak zaczynaja naprawde przeszkadzac to... chyba sie az tak bardzo nie kocha jednak  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Daisy

Dołączył: 03 Gru 2006 Posty: 110 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Sob Paź 18, 2008 11:18 pm Temat postu: |
|
|
Dziękuję @Maleństwu i @Bizonowi za odniesienie się do mojego postu, ale trochę mnie nie zrozumieliście...Nie chodzi mi konkretnie o mnie...tylko jakie Wy macie odczucia w takich sytuacjach ...bo ja bywam ''uciążliwa''...tak mi się wydaje Czy ja tak tylko mam...czy może to przypadłość bardziej ''popularna''....  _________________ "Drogę do szczęścia musimy odkryć sami w sobie, a muzyka może nam tylko w tym pomóc..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Paź 18, 2008 11:46 pm Temat postu: |
|
|
Dojrzała miłość nie powinna oznaczać zaślepienia i radykalnych idealizacji a raczej - szczerość i zaufanie. Również w mówieniu sobie czegoś innego niż "koFFam Ciem mooJ PySzCzoonioo" i podobnych lukrów. Jeśli dwie kochające się osoby nie potrafią bądź nie mają odwagi powiedzieć sobie mniej przyjemnych rzeczy, skrytykować się, wyrazić, że zachowanie etc drugiej osoby mogłoby - zdaniem tej pierwszej - być inne i przedstawić na to argumentów - to coś jest nie tak.
Nie mówię tu broń boże o narzucaniu, despotyzmie itp, to musi być obustronne i przede wszystkim - wynikać z dobrych intencji a nie np.: złośliwej chęci dokopania. Jeśli uważam, że moja druga osoba robi źle, jeśli uważam, że mam podstawy by to skrytykować, zwrócić uwagę - dlaczego mam tego nie zrobić? I tego samego oczekuję od drugiej strony.
Jak mówiłem - szczerość i zaufanie zamiast zamiatania pod dywan w imię dobrego samopoczucia i kolorowego pastelowego landszaftu bezproblemowego związku.
A Qndzię w takich przypadkach, osobiście, biję kablem od żelazka. Ona mnie - żelazkiem. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Paź 19, 2008 11:19 am Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Jak mówiłem - szczerość |
Tak? A jeżeli chodzi o tzw. "white lies".
Jak się Ciebie ładniejsza połówka zapyta np. czy jest gruba? _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Paź 19, 2008 11:34 am Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | A Qndzię w takich przypadkach, osobiście, biję kablem od żelazka. Ona mnie - żelazkiem. |
Qrwa, oddajcie mi moje żelazko!
EDIT: A jednak się znalazło, sorry. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 19, 2008 12:49 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: | | le_mmor napisał: | | Jak mówiłem - szczerość |
Tak? A jeżeli chodzi o tzw. "white lies".
Jak się Ciebie ładniejsza połówka zapyta np. czy jest gruba? |
Proste - odpowiadasz "jak cholera", takim tonem, że ona myśli, że nie, a Ty jesteś zadowolony, że byłeś szczery . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Paź 19, 2008 1:29 pm Temat postu: |
|
|
Ja popieram zdanie Lemmora - zdrowy związek, to szczery związek. Znam to z autopsji, teraz właśnie takowy 'uprawiam' i jest mi w nim bardzo dobrze. Poza tematami liryczno-politycznymi potrafimy sobie powiedzieć co nas denerwuje w tej drugiej osobie, ale nie z wyrzutem tylko z chęcią pomocy w naprawieniu tej denerwującej cechy. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 31, 2008 4:34 pm Temat postu: |
|
|
Ostatnio znalazłem świetny cytat :
Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości -Paulo Coelho
Jeden z najbardziej cenionych obecnie pisarzy mówi coś takiego i cała masa osób mu wtóruje.
Uprzedzając następne komentarze, Ja już rozumiem wszystko, rozumiem że ludzie kochają się bo czują się DOBRZE (jakkolwiek głupio i stereotypowo to nie brzmi), bo czują się bezpiecznie, bo mają wspólne plany... bo... wszystko zrozumiem, ale bez powodu ? NIC SIĘ NIE DZIEJĘ BEZ POWODU to niedorzeczne i irracjonalne.
Tak może i jestem nieczułym draniem albo wyrachowanym racjonalistą ale popatrzmy obiektywnie, mówi sobie para do kogoś : No my się kochamy bez powodu. Ok wszystkim wszystko się podoba, zero pytań.
A teraz powiedz komuś: Ej ja to jej/go nie lubię... OD RAZU jest pytanie za co, nie możesz powiedzieć bo tak, bo wezmą cię za głupka albo za gbura bo tu już MUSISZ wyjaśnić.
Wiecie do czego dążę ? Do tego żeby chyba jeszcze bardziej się wkurwić i pokazać że miłość jest wytłumaczeniem ABSOLUTNIE wszystkiego, możesz zabić, możesz zrobić coś głupiego, możesz absolutnie wszystko, ten fundament jest tak ekhem... kurewsko mocny jak bóg w średniowieczu, kryje cię COKOLWIEK robisz. Dlaczego ? Czy to jakaś choroba ? Czy to wszystko usprawiedliwia ?
Sąd - Dlaczego chciał pan popełnić samobójstwo podpalając dom i siebie ?
Oskarżony - Bo ja ją kocham a ona mnie nie.
Sąd - Ok usprawiedliwiony... Następny !
Mam nadzieję że choć trochę logiki się wkradnie, wiem że miłość to emocje, budowanie wspólne, ale wszystko co nie ma choć cienia myślenia kiedyś padnie.
Podpierając się Le_mmorem.
| le_mmor napisał: | | Dojrzała miłość nie powinna oznaczać zaślepienia i radykalnych idealizacji a raczej - szczerość i zaufanie |
_________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 9:21 pm Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: |
Oskarżony - Bo ja ją kocham a ona mnie nie.
|
Skąd ja to znam( nieodwzajemnione zainteresowanie albo miłość bez wzajemności bardzo zmienia człowieka według mnie )Przerabiałem to już dwa razy za każdym razem strasznie się męczyłem i obiecałem sobie że za 3 razem się uda. I teraz już od pół roku staram się o pewną dziewczynę, zależy mi na niej, puki co jest moją dobrą koleżanką ale nie zanosi się na nic więcej chyba. W ogóle nie daje mi oznak zainteresowania i mam wrażenie że nie jestem nikim ważnym w jej życiu.Zwykłym kolegą jakich ma wielu. Boję się że na nadziei i moim staraniu się skończy po raz kolejny... nie to żebym się dołował ale w tym wypadku wyznaję zasadę: pesymista to dobrze poinformowany optymista.
Nie ma lekko z kobietami a w moim wypadku miłość była do tej pory wyłącznie uczuciem destrukcyjnym  _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 9:31 pm Temat postu: |
|
|
Cóż, nie chcę robić tu za jakąś "znawczynię związków", ale może gdybyś dał tej dziewczynie jakieś naprawdę widoczne znaki, że Ci się podoba, zareagowała by? U mnie generalnie jest tak, że wiem, że chłopak chciałby spróbować, ale wciąż czekam na jakiś jego znak...To męczące. Radzę Ci więc, żebyś otwarcie przedstawił swoje zamiary. Może po prostu ona nie widzi Twoich starań...? _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 2:50 am Temat postu: |
|
|
Może trochę więcej wiary w to, że się uda, hm? Już nie takim udawało się zdobyć dziewczynę, głowa do góry No i rzeczywiście, w moich oczach wygląda to tak, że jesteś dość bierny, ale zrobisz, jak zechcesz. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 3:00 am Temat postu: |
|
|
| Byłem w podobnej sytuacji jak TheHero 89.Miałem dobrą koleżankę,bardzo mi się podobała i nawet ona dawała pewne znaki...no wiecie.A co się później stało-okazało się,że takich jak ja to ona ma jeszcze z pięciu.Po prostu się bawiła-a inni kolesie oczywiście nie wiedzieli o moim istnieniu i swoim nawzajem.Przyznam że byłem mocno rozeźlony.Zastanawiam sie jakby to było,gdyby ktoś się bawił jej uczuciami.Od razu dałem sobie spokój z tą znajomością.Teraz staram się być ostrożniejszy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 10:44 am Temat postu: |
|
|
| YOU'RE BEST FRIEND napisał: | | ale może gdybyś dał tej dziewczynie jakieś naprawdę widoczne znaki, że Ci się podoba, zareagowała by? Może po prostu ona nie widzi Twoich starań...? |
Ta dziewczyna doskonale wie że mi na niej zależy mówiłem jej o tym wielokrotnie. Niby się uśmiecha, czasem popatrzymy sobie głęboko w oczy, mówi że mnie lubi ale czuję ze to nie do końca to. Tak na marginesie to nawet powiedziała mi że z nią może być ciężko jeśli chodzi o coś więcej niż kolegowanie. Stwierdziła że straciła zaufanie do chłopaków przez swojego byłego który ją oszukiwał ( nie rozumiem tego żeby wszystkich facetów oceniać po zachowaniu jednego frajera - i o tym też jej mówiłem ) ona teraz boi się zaangażować poza tym ma strasznie niską samoocenę, mimo że jest inteligentną miłą i uroczą dziewczyną kompletnie tego nie widzi. Komplementy nic nie dają bo po prostu w nie nie wierzy. Dopóki nie zaakceptuje siebie to nic nie zdziałam, ja tak to widzę. Ale nie poddam się na pewno bo uważam że zasługuję na to żeby być szczęśliwy i będę o to walczył i ona też powinna przekonać się że nie na tamtym draniu świat się kończy  _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 1:05 pm Temat postu: |
|
|
To się jeszcze dopytam...
TheHero89, to Ona rzuciła tego chłopaka czy na odwrót? _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 1:46 pm Temat postu: |
|
|
Hihi, jak czytam niektóre wpisy młodszych towarzyszy/szek to jakbym widział siebie sprzed paru lat Generalnie rzecz biorąc widzę to tak - jak coś ma być, to się wydarzy i będzie Owszem, historia zna przypadki, gdy ktoś po wielu próbach i wielomiesięcznym (letnim ) 'podrywaniu' wreszcie zwraca na siebie pełną uwagę 'obiektu' i żyją długo i szczęśliwie Jednak mam wrażenie, że częściej sprawdza się scenariusz, że jeśli ktoś gra dłużej niezdobytego/niezdobytą, to albo naprawdę nie wykazuje zainteresowania, albo ta sytuacja go/ją cynicznie bawi. Wg mnie nie warto nic robić na siłę - wiem, że to łatwo brzmi i sam nie mogłem w to uwierzyć gdy parę lat temu mówili mi to różni, bardziej doświadczeni przyjaciele... Ale teraz okazuje się, że to prawda Nie warto'polować', ale też nie siedzieć w 4 ścianach czekając na cud. Trzeba iść przed siebie, robić swoje i mieć oczy szeroko otwarte - a ten ktoś nam pisany na pewno nas zauważy (albo my zauważymy jego/ją ).
Aaa... I jeszcze jedno na koniec - pamiętajcie o zasadzie Piaf "Je ne regrette rien" Niczego nie żałować - bo gdyby nie te wszystkie kopy w tyłek od życia i ludzi którzy na nas nie zasługiwali, to jak bylibyśmy w stanie docenić to prawdziwe szczęście które wcześniej czy później do nas trafi, no jak, pytam się  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 1:59 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: |
TheHero89, to Ona rzuciła tego chłopaka czy na odwrót? |
Wiesz co nawet nie pytałem się dokładnie. Ale mówiła coś takiego że jak się rozstali to on o niej w 2 dni zapomniał a ona o nim do dziś nie może do końca zapomnieć. I to ją strasznie zdołowało. Przeprowadzaliśmy tylko jedną rozmowę na ten temat. Ona strasznie nie lubi o tym rozmawiać. _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 4:14 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | Nie warto'polować', ale też nie siedzieć w 4 ścianach czekając na cud. Trzeba iść przed siebie, robić swoje i mieć oczy szeroko otwarte - a ten ktoś nam pisany na pewno nas zauważy (albo my zauważymy jego/ją ). |
Taaaak. TO PRAWDA!
Ale trzeba pamiętać, że mimo wszystko istnieje presja aby nie być samemu.
W szkole, jak nie masz jeszcze kogoś, to jesteś gorszy/a, czy tp.
A z kolei w dorosłym życiu, nagle się okazuje, że większość imprez jest na 'pary'.
| TheHero89 napisał: | | anulka_rafaleq napisał: |
TheHero89, to Ona rzuciła tego chłopaka czy na odwrót? |
Wiesz co nawet nie pytałem się dokładnie. Ale mówiła coś takiego że jak się rozstali to on o niej w 2 dni zapomniał a ona o nim do dziś nie może do końca zapomnieć. I to ją strasznie zdołowało. Przeprowadzaliśmy tylko jedną rozmowę na ten temat. Ona strasznie nie lubi o tym rozmawiać. |
Czyli jest opcja, że Ona nadal gdzieś go kocha w sercu (mimo iż on ją tak strasznie potraktował, ale to w przypadku kobiet bardzo możliwe ). _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 6:04 pm Temat postu: |
|
|
| anulka_rafaleq napisał: |
Czyli jest opcja, że Ona nadal gdzieś go kocha w sercu |
To możliwe, ciekawe jak czuje się chłopak który jast zainteresowany ( już nie mówiąc zakochany )jakąś dziewczyną ze wzajemnością? Pewnie fajne uczucie...  _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 6:24 pm Temat postu: |
|
|
| TheHero89 napisał: | | anulka_rafaleq napisał: |
Czyli jest opcja, że Ona nadal gdzieś go kocha w sercu |
To możliwe, ciekawe jak czuje się chłopak który jast zainteresowany ( już nie mówiąc zakochany )jakąś dziewczyną ze wzajemnością? Pewnie fajne uczucie...  |
Eee... Nie wiem. Jestem dziewczyną.  _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 6:42 pm Temat postu: |
|
|
Hero, jeśli mówiłeś jej, że Ci na niej zależy, a jej to nie rusza, to po prostu stań się bardziej powściągliwy i bądź dla niej trochę z góry. To Twoja koleżanka, ale chyba nie interesuje Cię zwykłe koleżeństwo z tą dziewczyną, więc nic nie tracisz. A jeśli dasz jej i sobie trochę luzu, to - uwierz - masz o wiele większe szanse. Niech trochę zatęskni za postawą, jaką do niej żywisz w tej chwili - teraz może po prostu jej nie doceniać, bo ma ją na codzień.
Taaak, znowu odezwał się zasrany znawca. A piszcie co chcecie.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 6:55 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Hero, jeśli mówiłeś jej, że Ci na niej zależy, a jej to nie rusza, to po prostu stań się bardziej powściągliwy i bądź dla niej trochę z góry. To Twoja koleżanka, ale chyba nie interesuje Cię zwykłe koleżeństwo z tą dziewczyną, więc nic nie tracisz. A jeśli dasz jej i sobie trochę luzu, to - uwierz - masz o wiele większe szanse. Niech trochę zatęskni za postawą, jaką do niej żywisz w tej chwili - teraz może po prostu jej nie doceniać, bo ma ją na codzień.
Taaak, znowu odezwał się zasrany znawca. A piszcie co chcecie.  |
Misiu dobrze gada! Polać mu! na serio ciekawe podejście, też o czymś w tym stylu myślałem, a co konkretnie masz na myśli? Zero komplementów? Zero zagadywania na gg? Itd? _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 7:05 pm Temat postu: |
|
|
Tak, to mam na myśli. Tylko nie chodzi o to, żebyś się na nią obrażał - jeśli tak się złoży, że odbędziecie wspólną rozmowę, to bądź koleżeński i traktuj ją jak znajomą - ale nie jak kogoś specjalnego. Na tym polega ta powściągliwość (jejku, przecież w wielu aspektach życia trzeba posiadać umiejętność bycia powściągliwym, na tym chyba też polega pewnego rodzaju dojrzałość!). Poza tym wiedz, że jeśli naprawdę jej nie zależy, to dzięki takiej postawie o wiele łatwiej to zniesiesz. Jest to logiczne, ale też wiem z doświadczenia. Żyje się o wiele łatwiej i przyjemniej, choć oczywiście nikomu nie odbieram prawa do dobrowolnego dołowania się i zapuszczania korzeni we własnym łóżku z wzrokiem przykutym do ściany.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 10:49 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Żyje się o wiele łatwiej i przyjemniej, choć oczywiście nikomu nie odbieram prawa do dobrowolnego dołowania się i zapuszczania korzeni we własnym łóżku z wzrokiem przykutym do ściany.  |
:* xD _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 12:02 am Temat postu: |
|
|
Miłość z Mikem jest akurat najbardziej budującym uczuciem świata. :* _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 4:21 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Żyje się o wiele łatwiej i przyjemniej, choć oczywiście nikomu nie odbieram prawa do dobrowolnego dołowania się i zapuszczania korzeni we własnym łóżku z wzrokiem przykutym do ściany. |
Właśnie! I dlatego należy przykuwać wzrok do sufitu. Jest na nim wiele ciekawszych rzeczy niż na ścianie... ooo! Pajączek! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 9:27 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Ale trzeba pamiętać, że mimo wszystko istnieje presja aby nie być samemu.
W szkole, jak nie masz jeszcze kogoś, to jesteś gorszy/a, czy tp. |
Bo ja wiem, singielki lubią chodzić na dyskoteki w celach prokreacyjno-macajnych  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|